Mówisz o "Ofierze"?? Tak akompaniament jest OK, ale jest go za dużo, mi bardzo brakuje gitary na początku.PMC pisze:Ja również wolę wykonanie Tria.
Tomek zrobił tam genialny akompaniament
Trylogia Tarkowskiego (i JK)
-
Przemek
- Sowizdrzał
- Posty: 7672
- Rejestracja: 09 lip 2004, 18:31
-
Elzbieta
- Szaławiła
- Posty: 4150
- Rejestracja: 18 cze 2007, 7:37
Ale glos Pawla jest wspanialy, a akompaniament na prawde 'tylko' OK?Przemek pisze:Tak akompaniament jest OK, ale jest go za dużo, mi bardzo brakuje gitary na początku.
'Niegodne nas – za sprawy błahe
(Drobnych utrapień lichy towar)
Płacić rozpaczą, gniewem, strachem,
Zużywać w kłótniach cenne słowa'
(Drobnych utrapień lichy towar)
Płacić rozpaczą, gniewem, strachem,
Zużywać w kłótniach cenne słowa'
-
Kuba Mędrzycki
- Sowizdrzał
- Posty: 6584
- Rejestracja: 11 wrz 2005, 13:13
-
Elzbieta
- Szaławiła
- Posty: 4150
- Rejestracja: 18 cze 2007, 7:37
Tez tak mysle - ja jak zwykle kocham niepokore wobec swiata i pokore wobec muzki/poezji i to akutar czuje w interpretacji Trio - innej ( procz oryginalu JK nie znam).Kuba Mędrzycki pisze:jest nawet bardzo OK.
'Niegodne nas – za sprawy błahe
(Drobnych utrapień lichy towar)
Płacić rozpaczą, gniewem, strachem,
Zużywać w kłótniach cenne słowa'
(Drobnych utrapień lichy towar)
Płacić rozpaczą, gniewem, strachem,
Zużywać w kłótniach cenne słowa'
-
Elzbieta
- Szaławiła
- Posty: 4150
- Rejestracja: 18 cze 2007, 7:37
-
Przemek
- Sowizdrzał
- Posty: 7672
- Rejestracja: 09 lip 2004, 18:31
Spokojnie, na imprezkach bez prądu Paweł nie ma wyjścia i grywa czasem "Ofiarę" tylko na gitarze i wilk jest syty :) )) auuuuuuuuuuuuuuuuuu...... :) )Elzbieta pisze:Trio! - Przemek domaga sie....( to nie zlosliwosc Przemku, tlumacze sie, bo czasem nie jestem rozumiana).
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
-
Elessar
- Głupi Jaś
- Posty: 2299
- Rejestracja: 01 gru 2004, 16:09
"Obława! Obława!..."? :)
"In the city od blinding lights..."
--------------------------
http://www.triadapoetica.art.pl
http://www.gentlemanschoice.pl
http://www.krest.pl
--------------------------
http://www.triadapoetica.art.pl
http://www.gentlemanschoice.pl
http://www.krest.pl
-
Elzbieta
- Szaławiła
- Posty: 4150
- Rejestracja: 18 cze 2007, 7:37
-
Seim
- Istotka
- Posty: 215
- Rejestracja: 13 lip 2006, 20:55
Nie uważam tego utworu za jakiś szczególny w twórczości Kaczmara, no chyba że uznamy iż każdy utwór jest na swój sposób szczególny.Luter pisze:Sądzę, że przyczyną tej popularności jest fakt, że Ofiara jest utworem w gruncie rzeczy prostym w odbiorze. A ściśle - na poziomie fabuły jest prosta, nie na poziomie przesłania.
O ile wiem, jeśli się mylę to proszę mnie poprawić, Ofiara została zaprezentowana przez Trio podczas jednego ze zjazdów przemyskich. Jest to więc typowy remake, piosenka z repertuaru Tria z muzyką i słowami Jacka Kaczmarskiego. Jak widać ta zmiana wyszła jej na dobre, bo zapomniany utwór zyskał swoją drugą szansę i jak się okazuje, trafił do świadomości większej ilości słuchaczy niż miało to miejsce w wykonaniu JK. To jest prawdziwy powód jej obecnej popularności. Ten przykład pokazuje wprost jak wielki potencjał drzemie w twórczości Jacka. Osobiście życzę muzykom Tria, aby w tej pracy nie ustawali i przypominali nam kolejne pieśni Mistrza Jacka, które przecież nie zasługują na zapomnienie.
-
Niktważny
- Sowizdrzał
- Posty: 6571
- Rejestracja: 09 paź 2009, 22:53
"Droga cięzka przed nami, zbocza strome!"Seim pisze: Osobiście życzę muzykom Tria, aby w tej pracy nie ustawali i przypominali nam kolejne pieśni Mistrza Jacka, które przecież nie zasługują na zapomnienie.
lecz
"Nie możemy ustawać w trudzie!
Musimym musimy zatknąc sztandar na szczycie"
Dziekuję za miłe słowa i
pozdrawiam ( w szczególności pewnego mało udzielającego się forumowicza, do którego cytowane wyżej słowa adresuję w sposób szczególny :D ) !
Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.
- bryce
- Przedszkolak
- Posty: 1019
- Rejestracja: 28 gru 2004, 0:30
Tak, istotnie tak było, potwierdzam ( więc jednak Alku, sporo pamiętasz... :) ) - coraz większy żal nas ogarniał, że "Ofiary" nie ma wśród laureatek i mimo, że doskonale zdawałem sobie sprawę, że na końcu będzie "Epitafium dla WW", wciąż wierzyłem...Alek pisze:Siedząc na plaży w Kołobrzegu z Brycem zastanawialiśmy się jak to się stało,że Ofiara nie weszła do TOP TEN
"nawet jeżeli czyjeś sacrum jest dla mnie profanum, to sama kultura osobista, szacunek dla innego człowieka nakazuje mi pewną powściągliwość słowną."
-
Zeratul
- Szaławiła
- Posty: 5387
- Rejestracja: 19 sty 2005, 22:12
A ja "Stalkera" :P ;)Simon pisze:A ja "Rublowa"...
Co do "Ofiary" - szczerze mówiąc nie uważam jej za utwór szczególnie genialny (choć za zły też nie) - jednak wolę dwie pozostałe części "tarkowskiej" trylogii :]
Co do tendencji zaobserwowanej przez Seima - jeszcze bardziej widać ją chyba na przykładzie "Kantyczki" (oczywiście Sieniawskiego) - utwór wcześniej chyba praktycznie nie znany stał się nagle wciąż popularny i wciąż jest chyba silnie zakorzeniony w świadomości forumowiczów :)
Pozdrawiam
Zeratul
Znaczyło słowo - słowo, sprawa zaś gardłowa
Kończyła się na gardle - które ma się jedno;
Wtedy się wie jak życie w pełni posmakować,
A ci, w których krew krąży - przed śmiercią nie bledną.[/size]
Kończyła się na gardle - które ma się jedno;
Wtedy się wie jak życie w pełni posmakować,
A ci, w których krew krąży - przed śmiercią nie bledną.[/size]
-
OLI
- Istotka
- Posty: 768
- Rejestracja: 18 gru 2004, 22:20
Przepraszam, że w tym wątku umieszczę moje ogłoszenie. Jeśli administracja uzna to za stosowne, proszę przenieść.
Mam prośbę, czy ktoś z Warszawy lub jej okolic dysponuje filmami A. Tarkowskiego na płytach CD bądź DVD. Chciałbym obejrzeć kilka filmów, niektóre sobie przypomnieć( a mam na Video tylko Stalkera i Rublowa, jednak moje viedo zmarło). Zależy mi też na czasie i wobec tego, że spotykamy się w piątek i niedzielę to jak ktoś jakiekolwiek filmy posiada(nie chodzi mi tylko o "kaczmarową" Trylogię) i mógłby mi pożyczyć to byłbym wdzięczny.
pozdrawiam OLI
p.s. jeśli osoba z poza Warszawy byłaby w stanie wysłać/dostarczyć w jakiś inny sposób filmy do mnie w przeciągu ok. tygodnia-dwóch byłbym również wielce zobowiązany i wdzęczny
Mam prośbę, czy ktoś z Warszawy lub jej okolic dysponuje filmami A. Tarkowskiego na płytach CD bądź DVD. Chciałbym obejrzeć kilka filmów, niektóre sobie przypomnieć( a mam na Video tylko Stalkera i Rublowa, jednak moje viedo zmarło). Zależy mi też na czasie i wobec tego, że spotykamy się w piątek i niedzielę to jak ktoś jakiekolwiek filmy posiada(nie chodzi mi tylko o "kaczmarową" Trylogię) i mógłby mi pożyczyć to byłbym wdzięczny.
pozdrawiam OLI
p.s. jeśli osoba z poza Warszawy byłaby w stanie wysłać/dostarczyć w jakiś inny sposób filmy do mnie w przeciągu ok. tygodnia-dwóch byłbym również wielce zobowiązany i wdzęczny
-
Dzięcioł Czarny
- Istotka
- Posty: 5
- Rejestracja: 13 mar 2007, 12:57
-
Kuba Mędrzycki
- Sowizdrzał
- Posty: 6584
- Rejestracja: 11 wrz 2005, 13:13
-
Elzbieta
- Szaławiła
- Posty: 4150
- Rejestracja: 18 cze 2007, 7:37
Wydawalo mi sie ze rozwinelam. Kocham 'wilki' i wszelkiej masci buntownikow i w wykonaniu Ofiary przez TRiO (Pawel, Witek, Tomek) slysze i czuje ta niepokore wobec swiata takiego jakim jest. Jednoczesnie czujac pokore wobec napisanego przez JK utworu. Uwazam ten utwor za genialny i wcale nie tak prosty jak tu bylo przez niektorych sugerowane.Michal pisze:Możesz rozwinąć?
'Niegodne nas – za sprawy błahe
(Drobnych utrapień lichy towar)
Płacić rozpaczą, gniewem, strachem,
Zużywać w kłótniach cenne słowa'
(Drobnych utrapień lichy towar)
Płacić rozpaczą, gniewem, strachem,
Zużywać w kłótniach cenne słowa'
-
Michal
- Istotka
- Posty: 269
- Rejestracja: 20 kwie 2005, 0:06
Co do tendencji zaobserwowanej przez Seima - jeszcze bardziej widać ją chyba na przykładzie "Kantyczki" (oczywiście Sieniawskiego) - utwór wcześniej chyba praktycznie nie znany stał się nagle wciąż popularny i wciąż jest chyba silnie zakorzeniony w świadomości forumowiczów :)
Chyba cos w tym jest, że wśród zagorzałych fanów (w przypadku jakiegokolwiek artysty) szczególnie jaskrawym uwielbieniem cieszą się (wyróżniające się) utwory "praktycznie nie znane", stanowią bowiem emblemat bycia "zagorzałym fanem". Widać to nie tylko na przykładzie "Ofiary" czy "Kantyczki" (których popularności z pewnością wydatnie przysłużyła się działalność Tria), ale i np. "Bluesa przy pustym stole" ;)
A mówię to na podstawie obserwacji własnej reakcji na wykonanie "Ofiary" i "Kantyczki" przez Trio na koncercie w Solvayu rok temu (jeszcze przed wydaniem Suplementu). Rozpierała mnie duma, bo już wcześniej znałem te dwie - niezbyt jednak przeciętnym "zjadaczom chleba" znane - piosenki Tria, co we własnym mym odczuciu wywyższało mnie i czyniło "zagorzałym fanem". Co kazało mi słuchać ich (przyznaję, że od tamtego czasu niewiele się w moim przypadku zmieniło) z bezrefleksyjnym uwielbieniem, bez specjalnego zrozumienia, za to w zachwycie ich efektowną melodyjnością i "pałerem". To jedna z niebezpiecznych stron zainteresowania twórczością JK - pokusa pozostawania "na powierzchni" połączonego z emocjonalnym przywiązaniem, które odbiera słuchaczowi resztki krytycyzmu wobec tej twórczości. Łatwo się tak zadurzyć, tylko po co (nie mam bynajmniej na myśli szczerego zachwytu dziełem JK, ufundowanego owocną poznawczo i estetycznie, czujną i wnikliwą lekturą tudzież - jak to nazwać -audycją? :) ) . Ku przestrodze.
PS. Przepraszam, że piszę o sobie, jakbym przeżył całe 275 lat duchowych rozterek z twórczością JK, tonem nieznośnie mentorskim i jeszcze w nieodpowiednim wątku... Pokłosie lektury wielce interesującego wątku rozpoczętego przez Starszaka ("czy JK był geniuszem przegenialnym?").
Pozdrawiam wszystkich serdecznie,
m
[ Dodano: 29 Marzec 2007, 17:09 ][/size]
Bo ja mam chyba dokładnie odwrotnie (no, może z wyjątkiem tej niepokory wobec "Ofiary" bo to - chyba - dobra piosenka). Wejdź sobie na Google Earth :D
Ale nie, już rozumiem. Tylko, że "wilki" były raczej elementem pewnego ładu świata, przeciw któremu zwrócili się ciemiężcy - myśliwi. Bunt wilków przeciw nim skierowany, nie wobec świata "takiego jakim jest"! (?)
Ok. to chyba dobry bunt :)
nieważne
pozdrawiam
Chyba cos w tym jest, że wśród zagorzałych fanów (w przypadku jakiegokolwiek artysty) szczególnie jaskrawym uwielbieniem cieszą się (wyróżniające się) utwory "praktycznie nie znane", stanowią bowiem emblemat bycia "zagorzałym fanem". Widać to nie tylko na przykładzie "Ofiary" czy "Kantyczki" (których popularności z pewnością wydatnie przysłużyła się działalność Tria), ale i np. "Bluesa przy pustym stole" ;)
A mówię to na podstawie obserwacji własnej reakcji na wykonanie "Ofiary" i "Kantyczki" przez Trio na koncercie w Solvayu rok temu (jeszcze przed wydaniem Suplementu). Rozpierała mnie duma, bo już wcześniej znałem te dwie - niezbyt jednak przeciętnym "zjadaczom chleba" znane - piosenki Tria, co we własnym mym odczuciu wywyższało mnie i czyniło "zagorzałym fanem". Co kazało mi słuchać ich (przyznaję, że od tamtego czasu niewiele się w moim przypadku zmieniło) z bezrefleksyjnym uwielbieniem, bez specjalnego zrozumienia, za to w zachwycie ich efektowną melodyjnością i "pałerem". To jedna z niebezpiecznych stron zainteresowania twórczością JK - pokusa pozostawania "na powierzchni" połączonego z emocjonalnym przywiązaniem, które odbiera słuchaczowi resztki krytycyzmu wobec tej twórczości. Łatwo się tak zadurzyć, tylko po co (nie mam bynajmniej na myśli szczerego zachwytu dziełem JK, ufundowanego owocną poznawczo i estetycznie, czujną i wnikliwą lekturą tudzież - jak to nazwać -audycją? :) ) . Ku przestrodze.
PS. Przepraszam, że piszę o sobie, jakbym przeżył całe 275 lat duchowych rozterek z twórczością JK, tonem nieznośnie mentorskim i jeszcze w nieodpowiednim wątku... Pokłosie lektury wielce interesującego wątku rozpoczętego przez Starszaka ("czy JK był geniuszem przegenialnym?").
Pozdrawiam wszystkich serdecznie,
m
[ Dodano: 29 Marzec 2007, 17:09 ][/size]
Hmm.. Pytałem tylko z ciekawości, ale wciąż nie jestem pewien, czy dobrze Cię rozumiem.Elzbieta pisze:Kocham 'wilki' i wszelkiej masci buntownikow i w wykonaniu Ofiary przez TRiO (Pawel, Witek, Tomek) slysze i czuje ta niepokore wobec swiata takiego jakim jest. Jednoczesnie czujac pokore wobec napisanego przez JK utworu.
Bo ja mam chyba dokładnie odwrotnie (no, może z wyjątkiem tej niepokory wobec "Ofiary" bo to - chyba - dobra piosenka). Wejdź sobie na Google Earth :D
Ale nie, już rozumiem. Tylko, że "wilki" były raczej elementem pewnego ładu świata, przeciw któremu zwrócili się ciemiężcy - myśliwi. Bunt wilków przeciw nim skierowany, nie wobec świata "takiego jakim jest"! (?)
Ok. to chyba dobry bunt :)
nieważne
pozdrawiam
-
Elzbieta
- Szaławiła
- Posty: 4150
- Rejestracja: 18 cze 2007, 7:37
Mysle, ze rozumiesz. Slowo 'wilki' uzylam nie w zwiazku z Oblawa.Ja bardziej czuje intuicyjnie niz potrafie to wytlumaczyc.Michal pisze:Ale nie, już rozumiem
'nie jego bierzcie a mnie' - na prawde tak myslisz? Widocznie ja tez powinnam dostac medyczna diagnozeJaśko pisze:Ta niepokora wobec świata, o której jest mowa w Ofierze, z pewnością nosi jakiś termin medyczny.
'Niegodne nas – za sprawy błahe
(Drobnych utrapień lichy towar)
Płacić rozpaczą, gniewem, strachem,
Zużywać w kłótniach cenne słowa'
(Drobnych utrapień lichy towar)
Płacić rozpaczą, gniewem, strachem,
Zużywać w kłótniach cenne słowa'
-
Elzbieta
- Szaławiła
- Posty: 4150
- Rejestracja: 18 cze 2007, 7:37
Nie wiem dlaczego ten cytat przyszedl mi do glowy, Twoj jest dla mnie rownie dobry - widocznie ja powinnam dostac tez ta diagnoze, o ktorej pisales. To sa dla mnie nieprawdopodobne slowa, nie mowiac juz o 'prosbie o cud'. (od razu daje znac, ze Ofiare traktuje oddzielnie od filmu Tarkowskiego) . No nic, z diagnoza czy nie, kocham 'Ofiare'Jaśko pisze:Tak myślę. Nie bardzo wiem, dlaczego akurat ten cytat przyszedł Ci na myśl. Ja raczej myślałem o:Więc rozumiecie, że muszę podpalić
Ten dom, by pojęli błąd!
'Niegodne nas – za sprawy błahe
(Drobnych utrapień lichy towar)
Płacić rozpaczą, gniewem, strachem,
Zużywać w kłótniach cenne słowa'
(Drobnych utrapień lichy towar)
Płacić rozpaczą, gniewem, strachem,
Zużywać w kłótniach cenne słowa'
-
Szymon
- Głupi Jaś
- Posty: 2650
- Rejestracja: 08 lis 2005, 15:26
Ja po obejrzeniu Ofiarowania doszedłem do wniosku, że Tarkowski nie zrozumiał Ofiary JK i nakręcił, delikatnie mówiąc, mało poruszający film na podstawie świetnej piosenki. Interpretacja Tarkowskiego jest moim zdaniem chybiona. Poza tym za dużo tam chciał dodać od siebie, zamiast po prostu oprzeć się na tekście.
Z wiekiem człowiek myślący widzi, że wszystko jest śmieszne i przestaje się rzeczami przejmować.
JK
-
Zbigniew
- Przedszkolak
- Posty: 1705
- Rejestracja: 08 lut 2006, 8:11
Lepiej kawę przygotuj.gredler pisze:Tylko po uprzednim przygotowaniu się.
[ Dodano: 30 Marzec 2007, 13:02 ][/size]
Skoro już zabrałem głos....Michal pisze:A mówię to na podstawie obserwacji własnej reakcji na wykonanie "Ofiary" i "Kantyczki" przez Trio na koncercie w Solvayu rok temu (jeszcze przed wydaniem Suplementu). Rozpierała mnie duma, bo już wcześniej znałem te dwie - niezbyt jednak przeciętnym "zjadaczom chleba" znane - piosenki Tria, co we własnym mym odczuciu wywyższało mnie i czyniło "zagorzałym fanem". Co kazało mi słuchać ich (przyznaję, że od tamtego czasu niewiele się w moim przypadku zmieniło) z bezrefleksyjnym uwielbieniem, bez specjalnego zrozumienia, za to w zachwycie ich efektowną melodyjnością i "pałerem". To jedna z niebezpiecznych stron zainteresowania twórczością JK - pokusa pozostawania "na powierzchni" połączonego z emocjonalnym przywiązaniem, które odbiera słuchaczowi resztki krytycyzmu wobec tej twórczości. Łatwo się tak zadurzyć, tylko po co (nie mam bynajmniej na myśli szczerego zachwytu dziełem JK, ufundowanego owocną poznawczo i estetycznie, czujną i wnikliwą lekturą tudzież - jak to nazwać -audycją? ) . Ku przestrodze.
Ale Michale, co w tym złego? Mylisz się mówiąc o resztce krytycyzmu. Tu nie chodzi o sam fakt słuchania, ale właśnie o tę muzykę. Ja np. "Ofiarę" polubiłem dopiero, kiedy jej posłuchałem wnikliwiej (bo wszyscy się tym zachwycali) - i po prostu jest coś w tym bezrefleksyjnego, ale zdecydowanie miłego. Słuchając tej piosenki towarzyszy mi pewne ciekawe uczucie, dla którego już warto jej słuchać.
Ehh, ten akapit pisałem już 2 razy ale mi się nie podobał. Wolał bym na żywo (dosłownie i metaforycznie bo teraz jestem w stanie pozgonalnym ^^) pogadać o Kaczmarskim i geniuszach (a ten temat ostatni poruszasz najczęściej i najchętniej Michale)
-
jodynka
- Głupi Jaś
- Posty: 2034
- Rejestracja: 23 mar 2007, 23:12
Wczoraj obejrzałam pierwszy raz w życiu film Tarkowskiego. Był to Rublow, oczywiście dlatego, że na podstawie tego filmu powstala piosenka.
Tekst Kaczmarskiego wiele mi wyjaśnił podczas oglądania filmu.
Przyznam, że się trochę zmęczyłam przy oglądaniu. Ale kiedy wstalam dziś rano, miałam przed oczami Rublowa i Boriszkę z jednej z końcowych scen filmu.
Ten film to naprawdę majstersztyk. Na pewno obejrzę go jeszcze raz, i drugi.
Cieszę się, bo mało filmów w życiu widziałam. A ten mogę zaliczyc do grona najlepszych z tych, któe jednak udało mi się zobaczyć.
Tekst Kaczmarskiego wiele mi wyjaśnił podczas oglądania filmu.
Przyznam, że się trochę zmęczyłam przy oglądaniu. Ale kiedy wstalam dziś rano, miałam przed oczami Rublowa i Boriszkę z jednej z końcowych scen filmu.
Ten film to naprawdę majstersztyk. Na pewno obejrzę go jeszcze raz, i drugi.
Cieszę się, bo mało filmów w życiu widziałam. A ten mogę zaliczyc do grona najlepszych z tych, któe jednak udało mi się zobaczyć.
-
Alek
- Głupi Jaś
- Posty: 3654
- Rejestracja: 27 gru 2007, 22:51
Ja właśnie skończyłem oglądać Rublowa! Wybaczcie mi to co teraz napiszę - ale to przez wiek,porę roku i nieobycie z kulturą :)
Moim zdaniem film jest bardzo nudny. Części wątków w ogóle nie rozumiałem. Motyw dzwonu faktycznie jest dobry! Ale to końcówka filmu...
Środek nie do wytrzymania.
Co do początku - ciekawa piosenka wesołka - i tyle.
Aha - no i rzecz jasna imię wykrzykiwane przez faceta w balonie - Arcipuszka! - co,nie wiedzieć czemu,kojarzy mi się z pewną wysoką godnością (czy jak to się zwie) kościelną :) )
Moim zdaniem film jest bardzo nudny. Części wątków w ogóle nie rozumiałem. Motyw dzwonu faktycznie jest dobry! Ale to końcówka filmu...
Środek nie do wytrzymania.
Co do początku - ciekawa piosenka wesołka - i tyle.
Aha - no i rzecz jasna imię wykrzykiwane przez faceta w balonie - Arcipuszka! - co,nie wiedzieć czemu,kojarzy mi się z pewną wysoką godnością (czy jak to się zwie) kościelną :) )
- michalf
- Przedszkolak
- Posty: 1680
- Rejestracja: 13 kwie 2005, 13:51
Długi (czasem wręcz z dłużyzną) i ciężki film. Ja go widziałem raz, za to w kinie. Wytrzymałem całe 3 godziny i nie żałuję. Jedno z najbardziej wartościowych dzieł kinematografii, jakie kiedykolwiek widziałem. "Ofiarowanie" - może się kiedyś zaprę i obejrzę całe, na razie moja refleksja brzmi "JK zrobił coś z (prawie) niczego". "Stalkera" jak dotąd niestety nie widziałem.
Tylko poczucie humoru nas może ocalić.
"Kaczmar nie wygrałby "Nadziei". Kaczmar nawet by się nie zakwalifikował ze względu na brak elementu autorskiego." - Zeratul
"Kaczmar nie wygrałby "Nadziei". Kaczmar nawet by się nie zakwalifikował ze względu na brak elementu autorskiego." - Zeratul
- Luter
- Sowizdrzał
- Posty: 6120
- Rejestracja: 09 lip 2004, 22:09
Oczywiście lepiej mówić co się myśli niż podlegać Gombrowiczowskiej kpinie. Jednak czasem warto się zastanowić nad tego typu odważnymi sądami. Skoro mądrzejsi od nas (jak choćby JK) widzą w czymś coś więcej niż prawie nic, to może jednak coś w tym jest.michalf pisze:"Ofiarowanie" - może się kiedyś zaprę i obejrzę całe, na razie moja refleksja brzmi "JK zrobił coś z (prawie) niczego".
Pozdrawiam Cię serdecznie.
-
Alek
- Głupi Jaś
- Posty: 3654
- Rejestracja: 27 gru 2007, 22:51
Jesteś matematykiem,a takie rzeczy gadasz...Luter pisze:Skoro mądrzejsi od nas (jak choćby JK)
Ja bym powiedział,że JK miał po prostu inną wrażliwość,inne spojrzenie na pewne rzeczy,szczególnie związane z szeroko pojętą kulturą. Pod pewnymi względami może można to i nazwać mądrością,choć i wtedy przydałby się jakiś aneks...
No nieważne - a Ty co sądzisz o filmie?
- Luter
- Sowizdrzał
- Posty: 6120
- Rejestracja: 09 lip 2004, 22:09
Nie rozumiem logiki Twojej wypowiedzi.Alek pisze:Jesteś matematykiem,a takie rzeczy gadasz...
Ja bym powiedział,że JK miał po prostu inną wrażliwość,inne spojrzenie na pewne rzeczy,szczególnie związane z szeroko pojętą kulturą. Pod pewnymi względami może można to i nazwać mądrością,choć i wtedy przydałby się jakiś aneks...
-
Elzbieta
- Szaławiła
- Posty: 4150
- Rejestracja: 18 cze 2007, 7:37
Ja znam je - oprocz Stalkera (Stalkera z kolei czytalam). Nie zmeczyly mnie, ale nadal uwazam, ze trzeba geniuszu, by te filmy zainspirowaly do tego co Jacek Kaczmarski napisal. A moze to tylko dla mnie Ofiara jest genialna i.... strasznie osobista.Luter pisze:Oczywiście nie rzucił mnie na kolana tylko raczej zmęczył.
'Niegodne nas – za sprawy błahe
(Drobnych utrapień lichy towar)
Płacić rozpaczą, gniewem, strachem,
Zużywać w kłótniach cenne słowa'
(Drobnych utrapień lichy towar)
Płacić rozpaczą, gniewem, strachem,
Zużywać w kłótniach cenne słowa'
-
Elzbieta
- Szaławiła
- Posty: 4150
- Rejestracja: 18 cze 2007, 7:37
Nie wiem. Dlatego zgodzilam sie by miec diagnoze 'wariat' -bo nie wiem, pisze szczerze. Nie bylam w sytuacji w ktorej moim bliskim cos groziloby -byc moze (prawdopodobnie tak) zgodzilabym sie na kazda ofiare. Sytuacja nie byla 'normalna', wiec i reakcja na nia tez nie byla racjonalna. Z reszta czy tzw. normalny czlowiek zawsze reaguje racjonalnie. Nie wiem.Ja podpalilabym ten dom....Jaśko pisze:Czy to znaczy, ze uważasz, że podpalenie domu mieści się w ogólnie przyjetych metodach działania w takiej sytuacji?
'Niegodne nas – za sprawy błahe
(Drobnych utrapień lichy towar)
Płacić rozpaczą, gniewem, strachem,
Zużywać w kłótniach cenne słowa'
(Drobnych utrapień lichy towar)
Płacić rozpaczą, gniewem, strachem,
Zużywać w kłótniach cenne słowa'
-
Elzbieta
- Szaławiła
- Posty: 4150
- Rejestracja: 18 cze 2007, 7:37
Za lęk, za przestrogę, za bólJasko pisze:A jaka sytuację masz na myśli? Rozwód? Chore migdałki? W czym podpalenie domu miałoby pomóc?Elzbieta pisze:Sytuacja nie byla 'normalna', wiec i reakcja na nia tez nie byla racjonalna.
Aabstrachuje caly czas od filmu - ja bym 'podpalila' jako ofiare ( troche w przenosni - podpalenie-ofiare) - ale jak pisalam I am crazy.
'Niegodne nas – za sprawy błahe
(Drobnych utrapień lichy towar)
Płacić rozpaczą, gniewem, strachem,
Zużywać w kłótniach cenne słowa'
(Drobnych utrapień lichy towar)
Płacić rozpaczą, gniewem, strachem,
Zużywać w kłótniach cenne słowa'
-
Seim
- Istotka
- Posty: 215
- Rejestracja: 13 lip 2006, 20:55
Nie chcę się wtrącać, ale to chyba zależy głównie od tego czego szukamy. Człekowi obytemu i wrażliwemu nie koniecznie musi podobać się Tarkowski, to jest oczywiste. Myślę, że przykład Kaczmarskiego jest tu jak najbardziej właściwy, po wysłuchaniu piosenek obejrzenie tych filmów staje się ucztą.Alek pisze:Moim zdaniem,to nie jest kwestia mądrości,tylko obycia i wrażliwości.
To jest w ogóle bardzo ciekawy temat, mianowicie, czego szukał Kaczmarski? Dlaczego wybrał właśnie Tarkowskiego, Fiedotowa, Holbeina a nie innych?
"Dla pewnych durniów, nafaszerowanych tanim materializmem, metafizyka jest czymś nudnym i suchym, i dowolnym!" SIW[/size]
-
Elzbieta
- Szaławiła
- Posty: 4150
- Rejestracja: 18 cze 2007, 7:37
Widzisz , ja mysle, ze on nic nie wybieral. Ogladal, pamietal, przetwarzal wiele wiecej niz nam sie wydaje - przeciez nie do wszystkiego sa podane inspiracje czy zapowiedzi.Przeciez to nie tak, ze obejrzal obraz, poszedl do domu i stworzyl dzielo. W jakims momencie przychodzily Mu wspomnienia , wiedza, uczucia, mieszalo sie to ze soba. Tak to dla mnie wyglada.Seim pisze:To jest w ogóle bardzo ciekawy temat, mianowicie, czego szukał Kaczmarski? Dlaczego wybrał właśnie Tarkowskiego, Fiedotowa, Holbeina a nie innych?
A moze przez to co sam powiedzial:
'Obojętne, czy to miłość, czy przyjaźń, czy też przynależność do określonej grupy społecznej - wszystko jest maską samotności.' Stad ta prosba o cud w Ofierze jest przeze mnie moze inaczej rozumiana niz przez innych forumowiczow ( moze i niezgodnie z intencja tworcy), ale ja tez przetwarzam to co widze, slysze, pamietam.
Mysle o prosbie o cud jako o tej krotkiej chwili kiedy probojemy - na prozno- maske zrzucic i na moment nie byc samotnym.
'Niegodne nas – za sprawy błahe
(Drobnych utrapień lichy towar)
Płacić rozpaczą, gniewem, strachem,
Zużywać w kłótniach cenne słowa'
(Drobnych utrapień lichy towar)
Płacić rozpaczą, gniewem, strachem,
Zużywać w kłótniach cenne słowa'