Mam pytanie dotyczące fragmentu utworu "Rublow" (filmu Tarkowskiego nie oglądałem, ale wydaje mi się, że przedmiot mojego pytania nie dotyczy wątku z tego filmu)
Architekt, co dla mnie budował ten pałac
Już nic piękniejszego nikomu nie wzniesie.
Gdy skończył przygoda go przykra spotkała:
Na zbirów się w lesie
Jak raz napatoczył,
A oni wykłuli mu oczy.
Jestem pewien... pewien... pewien... po stokroć pewien, że ten fragment coś mi mówi. Na pewno słyszałem już historię o takim architekcie... potem było coś o obcięciu rąk... i otrzymaniu nowych - z jakiegoś metalu. Za diabła nie umiem przypomnieć sobie szczegółów, ani pochodzenia owej historii (mitologia? :/ )
Uprzejmie proszę zacne grono o oświecenie mnie ;) . (proszę się nie śmiać, jeśli odpowiedź jest oczywista/powszechnie znana/każdy wykształcony człowiek powinien ją znać) ;)
To powszechny motyw w historii/literaturze chyba... Bo zdaje się np. takiemu Dedalowi chcieli chyba oczy wykłuć,żeby nie wybudował czegoś równego pałacowi na Krecie...
A tak bardziej w temacie rosyjskim - jednym z symboli Rosji jest cerkiew Wasyla Błogosławionego zbudowana na rozkaz Iwana Groźnego w latach 60. XVI w. Ponoć właśnie car kazał po tym oślepić architekta,żeby nie wybudował nigdy podobnej cerkwi.
Dawno temu czytałem w "Klechdach domowych" historię twórcy wielkiego zegara w kościele Mariackim w Gdańsku. Też go oślepiono, by nie wybudował czegoś wspanialszego dla Lubeki.(ale to chyba tylko legenda)
Zły? - być może. Dobry? - a czemu?
Nie tak wiele znów pychy we mnie.
Dajcie żyć po swojemu - grzesznemu,
A i świętym żyć będzie przyjemniej!
A ja podobną historię słyszałem jakiś czas temu (na wakacjach) w Pradze, o którejś z tamtejszych budowli, chyba kościele jakimś... Niestety dawno to było i nie pamiętam dobrze :(
michalf pisze:Pratchett - w 1 lub w 2 części Świata Dysku (Blask Fantastyczny i Kolor Magii)
Czytałem "Kolor magii" i jakoś nie kojarzę tego fragmentu :|
(co oczywiście nie nzaczy, że go tam nie ma :roll: )
Pozdrawiam
Zeratul
Znaczyło słowo - słowo, sprawa zaś gardłowa
Kończyła się na gardle - które ma się jedno;
Wtedy się wie jak życie w pełni posmakować,
A ci, w których krew krąży - przed śmiercią nie bledną.[/size]
VanThunderbolt pisze:A ja podobną historię słyszałem jakiś czas temu (na wakacjach) w Pradze, o którejś z tamtejszych budowli, chyba kościele jakimś... :(
dokładniej dotyczy konstruktora zegara (z figurami świętych) w ratuszu Stare Mesto :)
Mnie obija się w głowie jakieś skojarzenie z mitologii, Dedal? Też, ale ktoś jeszcze...
Zresztą, jak już zostało to wykazane, wykłuwanie oczu takim rzadkim zabiegiem dla architektów nie było, pewnie ryzyko zawodowe.
Zeratul pisze:Czytałem "Kolor magii" i jakoś nie kojarzę tego fragmentu :|
Ja czytałem i "Kolor magii" i "Blask fantastyczny" i również tego nie kojarzę. Mój kolega twierdzi, że to dlatego, że czytałem te książki raz, a nie (jak on :) ) pięć razy ;) . Zapewne to jakiś wątek poboczny, albo drobna informacja wpleciona w wypowiedź któregoś z bohaterów.
Wątek poboczny. Kiedy Rincewind z Dwukwiatem trafiają do krawędziowego królestwa i zostają wystrzeleni w statku kosmicznym. Statek to było ostatnie dzieło człowieka, który po każdym swoim tworze w nagrodę miał coś ucinane/wykłuwane.
Tylko poczucie humoru nas może ocalić.
"Kaczmar nie wygrałby "Nadziei". Kaczmar nawet by się nie zakwalifikował ze względu na brak elementu autorskiego." - Zeratul
[ Dodano: 2005-10-23, 17:23 ][/size]
A i jeszcze a propos tego własciwego pytania to był to autentyk (jak mi moja rodzicielka powiedziała), że jak budowali Tadż Mahal to później ówczesny władca kazał właśnie oślepić go bodajże (oślepic anpewno o ile nie zabić), żeby w zyciu nie wybudował czegos podobnego. Jak widać to chyba robili tak dosyc często :P
[ Dodano: 2005-10-23, 17:32 ][/size]
oslepić architekta (jak zawsze chaos w oich postach panuje :D )
agaciczek pisze:jak budowali Tadż Mahal to później ówczesny władca kazał właśnie oślepić go bodajże (oślepic anpewno o ile nie zabić), żeby w zyciu nie wybudował czegos podobnego
Z tego, co pamiętam, to Taj Mahal w założeniu zleceniodawcy, szacha Jahana, był dopiero połową właściwego kompleksu - dokładniej było to mauzoleum jego żony. Na drugim brzegu miało powstać coś podobnego, tyle, że czarne - dla niego samego. Budowa nie doszła do dkutku, bo szachowi zmarło się nieco przed planowanym terminem, tak więc z jego mauzoleum zachowały się tylko fundamenty. Wątpię, żeby kazał oślepić/zabić konstruktora przed ukończeniem wszystkich prac :D
Apokalypsy horký dech
nevidíš slunce naposled
teď čekají nová převtělení
amulet v kruhu tváře mění