Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
SESJA W BERKELEY
#1
Gdzie można dostać więcej informacji o kasecie "KACZMARSKI Sesja w Berkeley" która własnie poszla na Allegro (300 zlotych z hakiem !) ???

W dziale CIEKAWOSTKI nie ma nic, nawet okładki ni spisu treści ktore są do skopiowania z Allegro.

Dziwni z was kaczmarofani
:-o
Odpowiedz
#2
A wiesz ile takich wydawnictw jest?
Co piwnica z dwoma magnetofonami to wydawnictwo...
Odpowiedz
#3
To jest nagranie funkcjonujące pod nazwą Kaczmarski-Miłosz - wersja na głos Jacka i instrumenty elektroniczne Antoniego Miłosza. Wkrótce udostępnimy do posłuchania, aczkolwiek z góry uprzedzam, że jest to raczej ciekawostka, która rasowego kaczmarofila bardzo rozczaruje. Klimaty podobne do pierwszej strony płyty "Litania", tylko wszystko to bardziej suche, elektroniczne.

KN.
Odpowiedz
#4
Artur napisał(a):Co piwnica z dwoma magnetofonami to wydawnictwo...
Wbrew pozorom nie jest tych nieoficjalnych nagrań JK az tak bardzo dużo. Zauwaz, że na 4 lata funkcjonowania Listy o JK prawdziwych rarytasów zebrało się może kilkanaście. Cześć jest na ftp.
Gorzej jest z identyfikacją koncertów, na których nagrywano materiały. No i nie ma już tych oficyn, które "wydawały" potem nagrania. Ale przynajmniej częśc można zidentyfikować.

Jeszcze gorzej jest ze śpiewnikami czy tomikami poezji. Ale i tu np. Biblioteka Narodowa jakoś sobie radzi.
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
#5
Olaf22 napisał(a):Wbrew pozorom nie jest tych nieoficjalnych nagrań JK az tak bardzo dużo.
Tak, tylko że wśród tych podziemnych kaset JK jest sporo składanek, czasem po kilka piosenek wyjętych z większych sesji nagraniowych. Stąd tych wartościowych, jakościowo istotnych nagrań jest naprawdę niewiele. No, chyba że chodzi o kolekcjonerskie podejście do wydań podziemnych JK - wtedy jest tego sporawo, ale też da się ogarnąć.

KN.
Odpowiedz
#6
KN napisał(a):Stąd tych wartościowych, jakościowo istotnych nagrań jest naprawdę niewiele.
No właśnie o tym mówię. Wydań wartościowych z punktu widzenia poznawczego, z punktu widzenia nowej wiedzy o twórczości JK, jest niewiele.
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
#7
Czy ja dobrze zrozumiałem? Będzie to udostępnione na tej stronie? Czyżby jednak ktoś zaszalał i kupił tę kasetę? Bardzom tego ciekaw, choć będę cicho i cierpliwie czekał.
Odpowiedz
#8
Ten, który zaszalał i kupił tę kasetę, nie należy chyba do grona Forumowiczów. Tyle że licytowana kaseta nie jest jedynym źródłem tych nagrań. Ja na przykład ten materiał posiadam od lat dwudziestu.

Kwestia udostępnienia nie polaga zatem na wejściu w posiadanie kasety. Problem w tym, co od początku funkcjonowania strony Artura (najlepszej, najobszerniejszej i skupiającej zdecydowaną większość internetowych kaczmarofilów) jest kwestią otwartą, a mianowicie: czy, a jeśli tak, to na jakich zasadach udostępniać nagrania JK.

Pamiętam niegdysiejsze ustalenia, że w żadnym razie nie udostępniamy nagrań, które można kupić na oficjalnie wydanych i dostępnych nośnikach. Ten kompromis wydawał się rozsądny. Ostatnio jednak zostało i to złamane, ponieważ udostępniono tzw. nagrania z lat 77-82 (link podany na Forum), wśród których niemal wszystkie piosenki dosępne są na płytach zawartych w boxie "Syn marnotrawny". Fakt, że udostępniono inne wykonania, ale z moich obserwacji wynika, że zdecydowana większość forumowiczów nie bawi się w takie niuanse jak rozróżnianie wykonań. Chodzi po prostu o uzyskanie jakiegokolwiek wykonania danej piosenki; liczy się tytuł, a co za tym idzie, nagrania udostępnione poprzez link na forum bezpośrednio konkurują z boxem "Syn marnotrawny".

Proszę mnie dobrze zrozumieć: nikogo nie chcę w tym momencie oskarżać, ani jednoosobowo wyznaczać zasad. Poddaję po raz kolejny pod publiczną debatę kwestię rozpowszechniania poprzez stronę Artura nagrań JK. Chodzi przede wszystkim nie o prawo czy jego łamanie, tylko o to, że my, kaczmarofile, musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, gdzie naszym zdaniem przebiega granica działań dozwolonych. CO jeszcze jest w porządku, a co już nie.

Co do nagrań Kaczmarski-Miłosz, czyli tych z kasety na allegro, to nie są to nagrania, którymi sam JK był zachwycony. Jest też Pan Antoni Miłosz, który być może sobie tego nie życzy. Czy zatem mamy prawo tak po prostu wrzucić to na serwer i dać link?

KN.
Odpowiedz
#9
KN napisał(a):Ostatnio jednak zostało i to złamane, ponieważ udostępniono tzw. nagrania z lat 77-82 (link podany na Forum)
Wydaje mi się, że muszę się ustosunkować do Twojej wypowiedzi Krzysztofie. Ponieważ to ja popełniłem owo udostępnienie tych nagrań ;/. Myślę, że nie muszę się tłumaczyć, że nie miałem żadnych złych intencji - mam nadzieję, że to jest jasne. Poza tym dziwi mnie, że poruszasz ten temat akurat tutaj, a nie w wątku dotyczącym tych piosenek.
KN napisał(a):Pamiętam niegdysiejsze ustalenia, że w żadnym razie nie udostępniamy nagrań, które można kupić na oficjalnie wydanych i dostępnych nośnikach.
W regulaminie w tytule "INNE" pkt. 4 widnieje: "Udostępnianie mp3 pochodzących z oficjalnych nagrań będzie karane ostrzeżeniami". Nie znaczy to dokładnie to samo, co: "nie udostępniamy nagrań, które można kupić na oficjalnie wydanych i dostępnych nośnikach", (gdy przez "nagrania" rozumiemy wszystkie inne wykonania utworu wydanego oficjalnie).
Nie byłem jeszcze użytkownikiem forum, gdy zapadały owe ustalenia o których piszesz. Zanim udostępniłem do ściągnięcia pierwsze materiały (Fragment Live in RPA, Pijany Poeta), zapytałem się dla pewności Arta, jako administratora strony, czy coś takiego na jego stronie jest tolerowane. Artur odpowiedział, że mogę udostępnić te nagrania. A to także były inne wykonania piosenek, które są na boxie. Kolejnym razem, przyznaję, że o zgodę nie zapytałem, bo po prostu wydawało mi się, że mogę. Gdy Krzysztofie napisałeś przy okazji pytania o udostępnienie Akademickiego Radia Pomorze, że są to fragmenty Chicago Live, to od razu wiedziałem, że tego udostępnić nie można.
KN napisał(a):Fakt, że udostępniono inne wykonania, ale z moich obserwacji wynika, że zdecydowana większość forumowiczów nie bawi się w takie niuanse jak rozróżnianie wykonań. Chodzi po prostu o uzyskanie jakiegokolwiek wykonania danej piosenki; liczy się tytuł, a co za tym idzie, nagrania udostępnione poprzez link na forum bezpośrednio konkurują z boxem "Syn marnotrawny".
Abstrahując od kwestii prawnych. Praktyka wymieniania się bootlegami - nagraniami nieoficjalnym, jest szeroko rozpowszechniona pośród wielbicieli różnego rodzaju muzyki. Zazwyczaj są to nagrania o wiele gorszej jakości technicznej w porównaniu z wydawnictwami oficjalnymi. I w przypadku nagrań, które udostępniam też tak jest. Myślę, że wielu forumowiczów jednak bawi się w takie niuanse, jak rozróżnianie wykonań. Czasami nawet liczy się inna (jakże ciekawa) zapowiedź przed utworem. Jeżeli komuś chodzi tylko o zdobycie nagrań, to bez trudu zdobędzie w sieci lepsze jakościowo ripy mp3 z oficjalnych wydawnictw. I to właśnie one według mnie tak naprawdę konkurują z boxem.
KN napisał(a):Proszę mnie dobrze zrozumieć: nikogo nie chcę w tym momencie oskarżać, ani jednoosobowo wyznaczać zasad. Poddaję po raz kolejny pod publiczną debatę kwestię rozpowszechniania poprzez stronę Artura nagrań JK.
Jeżeli okaże się, że jednak to, co zrobiłem budzi sprzeciw obecnych właścicieli praw autorskich do tych utworów, lub że nie ma aprobaty forumowiczów, to linki znikną (zresztą Artur może je w każdej chwili usunąć... tak jak mógł do tej pory). Zdania Jacka na ten temat pozostaje mi się tylko domyślać.
Tak więc czekam na opinie forumowiczów, a także (przede wszystkim) Ann i Artura. Swoje zdanie już przedstawiłem. Wydaje mi się, że udostępnianie takich nagrań to nie jest nic złego, dopóki dotyczy to tylko rzeczy nieoficjalnych. I sądzę, że nie zagraża to dystrybucji boxu.
BTW Krzysztofie - chcesz poddać rzecz pod debatę, więc czekam też na Twoje zdanie. Bo powyższym postem zasygnalizowałeś jedynie problem, ale uchyliłeś się od wyrażenia własnej opinii na ten temat.
[i]"To, co wiesz chłopaczku, to drobiazg. To, co musisz jeszcze pojąć, to bezmiar."[/i]
Odpowiedz
#10
SzAMaN napisał(a):Tak więc czekam na opinie forumowiczów, a także (przede wszystkim) Ann i Artura. Swoje zdanie już przedstawiłem. Wydaje mi się, że udostępnianie takich nagrań to nie jest nic złego, dopóki dotyczy to tylko rzeczy nieoficjalnych. I sądzę, że nie zagraża to dystrybucji boxu.
W ramach "opinii forumowiczów" pozwolę sobie przedstawić swoją ( :wink: ):
IMO prawdziwi kaczmarofile i tak w końcu kupią box (jeśli tylko zgromadzą na niego fundusze); zresztą zarówno jakością jak i "wygodą obsłgi" płyty wygrywają z mp3.
Natomiast pzostali - nie będący "talibami" (w pozytywnym - nie Olaffowym znaczeniu tego słowa) i tak, jeśli zechcą, znajdą mp3 w sieciach p2p. Ja np. mam większość albumów JK w mp3 co nie "przeszkodziło" mi w zakupie boxu. Dlatego popieram Szamana w kwestii udostępniania "nieoficjalnych" wersji utworów JK.

Pozdrawiam
Zeratul

P.S. Szaman - "Opera" jest najlepsza Confusedpoko: (choc chwilowo klikam z Mozilli Big Grin )
[size=85][i]Znaczyło słowo - słowo, sprawa zaś gardłowa
Kończyła się na gardle - które ma się jedno;
Wtedy się wie jak życie w pełni posmakować,
A ci, w których krew krąży - przed śmiercią nie bledną.[/i][/size]
Odpowiedz
#11
SzAMaN napisał(a):Wydaje mi się, że muszę się ustosunkować do Twojej wypowiedzi Krzysztofie. Ponieważ to ja popełniłem owo udostępnienie tych nagrań . Myślę, że nie muszę się tłumaczyć, że nie miałem żadnych złych intencji - mam nadzieję, że to jest jasne. Poza tym dziwi mnie, że poruszasz ten temat akurat tutaj, a nie w wątku dotyczącym tych piosenek.
Szamanie! Oczywiście, że nie musisz się tłumaczyć! Nikt chyba nie ma wątpliwości, że nagrania udostępniłeś w dobrej wierze, bez złych intencji. Gdybym uważał inaczej, tobym od razu zareagował. O nic Cię nie oskarżam, co już wcześniej wyraźnie napisałem.

O nagraniach udostępnionych przez Ciebie wspomniałem dlatego, że jest to przykład sytuacji, w której nie ma jednoznaczności. Udostępniłeś bowiem inne niż w boxie wykonania, ale nie piosenki. Tę sprawę opisałem zresztą obszernie w poprzednim poście.

Pytasz, dlaczego sam nie zająłem stanowiska, tylko poddałem temat pod debatę.
Otóż z paru powodów jest mi niezręcznie zajmować stanowisko.
Jako osoba od dwudziestu już lat skrupulatnie zbierająca wszystkie wiersze i piosenki Jacka, które jej wpadły w ręce oraz ze względu na osobistą znajomość z JK od wczesnych lat 90. - jestem posiadaczem chyba najbogatszej kolekcji Jego nagrań. Dość powiedzieć, że na palcach jednej ręki można policzyć piosenki, o które wzbogaciłem się dzięki internetowym znajomościom, czyli od momentu powstania strony Artura i Listy dyskusyjnej o JK.
W tej sytuacji zwyczajnie mi nie wypada postulować o ograniczanie innym dostępu do nagrań, podczas gdy mnie samego problem nie dotyczy.

Po drugie: nie mam jasno sprecyzowanych poglądów na ten temat. Sam udostępniłem szereg nagrań unikalnych (przede wszystkim RWE, Koncert w RPA, Górę szybowcową), wśród których sporo było również piosenek znajdujących się w boxie (choć innych wykonań, no i udostępniłem je przed wydaniem boxu). Z tego, co wiem, nagrania te żyją teraz własnym życiem, udostepniane są w p2p itd.

Sprawa nie jest zatem prosta...

KN.
Odpowiedz
#12
Hmmm... To może w takim razie ja powiem co myśle: Przez sieć P2P dwójka moich znajomych zaczęła w ogóle słuchać Kaczmarskiego. Posłuchali jak coś grałem i pytali co to, więc wyjaśniłem. No to zassali sobie z netu i posłuchali. Potem nawet CD sobie kupili. Więc takiego działania sieci P2P nie można chyba bezwględnie potępić...
Odpowiedz
#13
Takiego nie. Ale - jak pewnie wiesz - po zassaniu utworów (jakichkolwiek) z p2p CD kupi niewiele osób...
Odpowiedz
#14
Pytanie tylko czy dla większości liczy się sposób wykoniania czy też po prostu kompletują pirackiego boxa nie patrząc, że ładuja dwa różne koncerty jako jeden program.
Odpowiedz
#15
Niby racja, ale wydaje mi się, że tu na forum więcej jest ludzi, dla których liczy się sposób wykonania. Ci, którzy kompletują boxa szybciej znajdą ripy oryginału w P2P. Chociaż nie wykluczam, że także tacy ściągali nagrania ode mnie. Ale sądzę, że była to mniejsza część.
Arturze ponawiam pytanie - jakie jest zdanie administracji na ten temat? Czy według Was nagrania mają zniknąć, czy mogą pozostać?
[i]"To, co wiesz chłopaczku, to drobiazg. To, co musisz jeszcze pojąć, to bezmiar."[/i]
Odpowiedz
#16
Myśle, że mogą pozostać, są na tyle mało eksponowane, że osoba przypadkowa ich nie znajdzie, bo będzie szukała jakiegoś downoladu albo czegoś takiego. Osoba zainteresowana natomiast na nie trafi, bo szukać będzie różnych wykonań tego co już ma.
Odpowiedz
#17
o dziekujemy ci Wielki Administratorze :jupi: :jupi: :jupi:
Nobody expects the Spanish Inquisition!
Odpowiedz
#18
SzAMaN napisał(a):jakie jest zdanie administracji na ten temat? Czy według Was nagrania mają zniknąć, czy mogą pozostać?
jak dla mnie - mogą zostać. oczywiście - nie te oficjalne Wink
btw - ale czemu gadamy tu o listowym ftp'ie? :evil:
Odpowiedz
#19
ann napisał(a):btw - ale czemu gadamy tu o listowym ftp'ie? :evil:
Nie o listowym lecz o "Szamańsko - tarnobrzeskim" ( :wink: ) - przynajmniej w tej chwili.

Pozdrawiam
Zeratul
[size=85][i]Znaczyło słowo - słowo, sprawa zaś gardłowa
Kończyła się na gardle - które ma się jedno;
Wtedy się wie jak życie w pełni posmakować,
A ci, w których krew krąży - przed śmiercią nie bledną.[/i][/size]
Odpowiedz
#20
ann napisał(a):jak dla mnie - mogą zostać. oczywiście - nie te oficjalne
Przecież nikt nie gada o listowym ftp'ie... :|
[i]"To, co wiesz chłopaczku, to drobiazg. To, co musisz jeszcze pojąć, to bezmiar."[/i]
Odpowiedz
#21
sorry. that was my fault Wink zmęczona jestem i nie myślę już Wink
Odpowiedz
#22
kolejny wątek, który odkopuję.
Ponad 2 lata temu poruszony został temat "Sesji w Berkley", ale niewiele się o niej samej dowiedzieliśmy.

A ja mam pytanie: czy ktoś zna okoliczności powstania "Sesji w Berkley"? Skąd wział się pomysł na takie aranżowanie utworów? Czy to był jakiś eksperyment, "co autor miał na myśli"?

No i jak się Wam "Sesja w Berkley" podoba?
Dla mnie jest czymś absolutnie niesamowitym, stanowi "wentyl bezpieczeństwa". Nie potrafię słuchaj jej od początku do końca, nie potrafię słuchać jej często, ale lubię do niej wracać.
Odpowiedz
#23
Mi się nie podoba, ale jest dobrym materiałem szkoleniowym.
[b][i][size=75]ukončite prosím výstup a nástup, dveře se zavírají[/b][/i][/size]
Odpowiedz
#24
gredler napisał(a):est dobrym materiałem szkoleniowym.
Na temat?
[b][size=85]Dziś gra się słońcem football-match ogromny!
Bóg strzela gole - po ludzku, wspaniale!
Dziś skok na ziemię z nieba karkołomny,
Cesarskie cięcie i salto mortale![/size][/b]
Odpowiedz
#25
Na temat grania piosenek.
[b][i][size=75]ukončite prosím výstup a nástup, dveře se zavírají[/b][/i][/size]
Odpowiedz
#26
a co z okolicznościami powstania?
Odpowiedz
#27
gredler napisał(a):ale jest dobrym materiałem szkoleniowym.
Dobry materiał szkoleniowy to jest na Dwóch Skałach. Smile
Tam - Apokalipsa,
Nieuchronny kres.
Tu - nie grozi nic nam,
Tu - niezmiennie jest...
Odpowiedz
#28
Geneza i okoliczności tego przesięwzięcia są opisane w wywiadzie Grażyny Preder Pożegnanie barda.
Odpowiedz
#29
łej, ale nie ma tego na stronie arta... Sad
Odpowiedz
#30
jodynka napisał(a):łej, ale nie ma tego na stronie arta...
A jak czegoś nie ma w sieci to nie istnieje? Wink
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości