Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
z LC rozmowy (wydzione z Kawałów)
#61
W takiej Wojnie postu z karnawałem, Sarmatii czy Muzeum ramy tematu są tak wyraźne, że aż namacalne. Nie zgadzam się natomiast z zarzutem (?), że wszystkie z czterech ostatnich programów są pod tym względem znacznie mniej spójne. Według mnie program Dwie skały różni się od pozostałych trzech pod tym względem.
Odpowiedz
#62
lc napisał(a):Podziemna Armia Powraca - to już nie tercet
Tu chodzi o coś zupełnie innego

<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.youtube.com/watch?v=R6_6NHMXTdo&feature=youtu.be&t=1h31m5s">http://www.youtube.com/watch?v=R6_6NHMX ... &t=1h31m5s</a><!-- m -->

Leszku, poziom artystyczny Twoich zaangażowanych pieśni jest od jakiegoś czasu tak żałosny, że jedynym skutkiem ich śpiewania jest profanacja pamięci tych, których masz intencję czcić. Poziom Twojego poczucia estetyki jest tak rozpaczliwie niski, że nie widzisz nawet tego, że swoją działalnością ośmieszasz idee, które są Ci bliskie. Stalinowska Polska mordowała Żołnierzy Wyklętych, a Ty mordujesz ich pamięć. Motywacje Dziabąga rozumiem - on dla odrobiny sławy zrobi wszystko. Ale Ty? Kompletnie Cię popierdoliło. Jest mi z tego powodu bardzo przykro i piszę to całkowicie szczerze.
Odpowiedz
#63
A koniecznie te piosenki musi spiewać Piekarczyk? Nie dałoby rady zrobić np. tak, żeby z któregokolwiek festiwalu piosenki JK - a jest ich przecież kilka - wziąć dwoje młodych gości i dać im do zaśpiewania oraz zagrania te piosenki? Natomiast Leszek mógłby robić komentarz, a Zelnik dawać twarz, czy tam dośpiewywać, albo recytować coś. Wystarczyłyby 4 próby, aby szło i dawało się słuchać.
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
#64
lc napisał(a):A co do AM wolę się nie wypowiadać, bo moje zdanie o co w tym wszystkim chodzi mogło by wywołać niepotrzebnie zdziwienie.

Ale co? Że to faktycznie, osobiście dzwonił Władimir? :D

<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.youtube.com/watch?v=R6_6NHMXTdo">http://www.youtube.com/watch?v=R6_6NHMXTdo</a><!-- m -->

Wybacz, ale pierwsze skojarzenie jakie mi się nasuwa po zerknięciu na to, to nie Podziemna Armia powraca, ale... Zombie powraca :/

A tak bez metafor...;), to poza tym co napisał Luter, a z czym ciężko się nie zgodzić, muszę przyznać, że wykonawczo słabiuchne to. Gdzie ta Twoja lekkość "śpiewnikowa"? No, Bajki senne to to nie są, musisz przyznać. To jest cięższe nawet od "Pieśni kontrrewolucjonisty"! Poza tym, ten Zelnik między Wami wygląda komicznie. Swoją drogą, po co on Wam w ogóle w tym programie?
Nie mówiąc już o publice w tle, która już w pierwszych minutach nagrania, wygląda na niezwykle zainteresowaną ofertą artystyczną kościoła ;)

Niktważny napisał(a):A koniecznie te piosenki musi spiewać Piekarczyk?

I te i poprzednie - fakt, ja też nigdy tego nie byłem w stanie tego pojąć.

Po obejrzeniu tego materiału(choć przyznaję, że przesuwałem film, bo ciężko to longiem oglądać), stwierdzam, że najzwyczajniej w świecie, patrząc na to, robi się żal. I podobnie jak napisał Luter - ja także piszę te słowa absolutnie szczerze. I szczerze pomijając prezentowane w tym treści! I zwłaszcza, mając w pamięci występy sprzed lat.
Tam - Apokalipsa,
Nieuchronny kres.
Tu - nie grozi nic nam,
Tu - niezmiennie jest...
Odpowiedz
#65
lc napisał(a):MS
Projekt ten to: Żołnierze Wyklęci - Podziemna Armia Powraca -
temat modny - jednakże ujęty przez mnie w inny sposób niż robią to dziś liczni artyści. Napisałem kilkanaście piosenek na ten temat, w tym kilka nieco drastycznych. Nie wiem czy to dobry pomysł, ale wojna to zdarzenie ekstremalne więc uznałem, że warto pokazać jej epizody w ciut naturalistycznym świetle.

Czy naturalizm będzie dążył do ich gloryfikacji jedynie, czy pokażesz też ich mroczniejszą stronę, bo zdaje się, że ci żołnierze nie byli wszyscy tacy kryształowi?
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
#66
Lutrze i Kubo
dziękuję za szczere recenzje

Pawle
niestety, nie jestem organizatorem tych koncertów, więc nie ja ustalam kogo zaprosić i z czym

Przemku
pokażę także mroczną stronę ale w pozytywnym świetle
Odpowiedz
#67
Przemek napisał(a):czy pokażesz też ich mroczniejszą stronę, bo zdaje się, że ci żołnierze nie byli wszyscy tacy kryształowi?

lc napisał(a):pokażę także mroczną stronę ale w pozytywnym świetle

To ciekawa koncepcja i rodzi pewne niebezpieczne... konsekwencje moralne. Pokażesz tę "niekryształowość" w pozytywnym świetle? Wszak wojna jest brudna, a jak pisał JK - "jak w gównie siedzisz, to się potem nie dziw, że gównem śmierdzisz". Nie szokuje fakt, że nie zawsze w parszywych czasach nie było się parszywym - choć, jak głosi pewna mądrość (nie wiem czyjego autorstwa): "najważniejsze to przejść przez piekło i nie stać się diabłem". Ale pokazywać parszywość w pozytywnym świetle?
Odpowiedz
#68
Taki jest pomysł
Od razu wyjaśniam,że to co koledzy powyżej skrytykowali czyli koncert z 28 lutego - całkiem słusznie zresztą -ma z moim obecnym projektem niewiele wspólnego (z wyjątkiem kilku utworów i tytułu). to był zlepek różnych kawałków różnego autorstwa na potrzeby imprezy.
Teraz ja zmonopolizowałem autorsko całość.
Projekt powstał w ostatnich miesiącach właśnie z zamysłem pewnego odwrócenia sytuacji tj.nie pisania łzawych piosenek z punktu widzenia niesłusznie skrzywdzonych ofiar a zarazem kryształowych postaci - lecz z przedstawieniem żołnierzy podziemia z krwi i kości, twardych i zdecydowanych,nie tylko zabijanych przez komunistów ale i zabijających komunistów. Wojna to było piekło a oni mieli prawo do diabelskich metod nie stawszy się jednak przy tym diabłami, bo racja była po ich stronie. Wyklęci mieli prawo tak robić jak robili.
Taka jest moja teza.
I ja nie zgadzam się (nie tylko tutaj zresztą) z JK co do g...w tej akurat sytuacji.
Dlatego też wcześniej napisałem, że program jest ryzykownym eksperymentem. I to nie tylko dlatego, że może być absolutnym fiaskiem artystycznym (co jest w znacznym stopniu prawdopodobne) ale też ze względu na przesłanie.
Odpowiedz
#69
lc napisał(a):przedstawieniem żołnierzy podziemia z krwi i kości, twardych i zdecydowanych,nie tylko zabijanych przez komunistów ale i zabijających komunistów. Wojna to było piekło a oni mieli prawo do diabelskich metod nie stawszy się jednak przy tym diabłami, bo racja była po ich stronie. Wyklęci mieli prawo tak robić jak robili.
Taka jest moja teza.

Mordowanie zwykłych ludzi, to jest Twoim zdaniem uczciwa postawa? Walczyć z wrogiem mieli prawo, ale zabijać niewinnych ludzi, bo ktoś krzywo spojrzał na takiego majora Ognia, to chyba jednak nie jest OK?
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
#70
lc napisał(a):Również moim zdaniem późne programy JK są znakomite, - zaś dwa ostatnie programy są absolutnie doskonałe pod względem literackim, muzycznym i wykonawczym. Ustawiają sytuację tak, że nikt obecnie z żyjących artystów piosenki autorskiej nie ma szans osiągnięcia nawet ułamka tej doskonałości. Zieje przepaść. To smutna prawda - także dla mnie. Ale jednak prawda

Dorównać JK się nie da taka łatwo, ale osiągnąć ułamek można. Dobrym przykładem jest Paweł Wójcik. Zaryzykuję stwierdzenie, że Kaczmarowi spodobała by się jego twórczość.
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
#71
Przemku
Z tym zabijaniem "niewinnych" ludzi, m.in. przez Ognia jest to bardziej złożona kwestia, więc jej tu na forum rozstrzygnąć się nie da. A program napisałem jaki napisałem - i będzie można oczywiście się z nim zgadzać lub nie.

A co do Pawła Wójcika - to rzeczywiście jest znakomity
Zachwycił mnie piosenkami i siłą przekazu.
I zgadzam się, że zapewne JK by Mu wystawił bardzo wysoką notę.
Znam jedynie nagrania internetowe Artysty, ale gdy będzie okazja posłuchania Go kiedyś na żywo to z przyjemnością skorzystam z okazji.
Odpowiedz
#72
lc napisał(a):Znam jedynie nagrania internetowe Artysty, ale gdy będzie okazja posłuchania Go kiedyś na żywo to z przyjemnością skorzystam z okazji.

Jak będę coś wiedział o jego koncercie w Warszawie lub okolicy, to dam info:)
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
#73
lc napisał(a):Projekt powstał w ostatnich miesiącach właśnie z zamysłem pewnego odwrócenia sytuacji tj.nie pisania łzawych piosenek z punktu widzenia niesłusznie skrzywdzonych ofiar a zarazem kryształowych postaci - lecz z przedstawieniem żołnierzy podziemia z krwi i kości, twardych i zdecydowanych,nie tylko zabijanych przez komunistów ale i zabijających komunistów. Wojna to było piekło a oni mieli prawo do diabelskich metod nie stawszy się jednak przy tym diabłami, bo racja była po ich stronie.

Polemizowałabym. W takich sytuacjach nie ma prawa rozumianego jako przywilej, tylko jest wyższa konieczność. Jeśli ktoś Cię atakuje, masz prawo się bronić i możesz w tej obronie go niechcący zabić. Ale jeżeli ktoś zabije Ci bliską osobę, a Ty po jakimś czasie go znajdziesz i zabijesz - to jakkolwiek emocjonalnie jest to zrozumiałe, nie jest prawem i gloryfikowanie tego jest moralnie wątpliwe. Żołnierze wyklęci nie mieli prawa mordować komunistów, bo byli mordowani. Mogli się bronić, mogli nawet ewentualnie w skrajnej sytuacji zabić kogoś, kogo inaczej usunąć się nie dało, a zagrażał wielu ludziom ("nie zamordowano by go, to sam by mordował"). Ale nie mieli prawa stosować akcji odwetowych, bo zrównywali się z hitlerowcami i stalinowcami. O ile większość takich działań to działania bez dystansu w okolicznościach parszywych czasów, o tyle gloryfikowanie tego, gdy mamy już czasowy i moralny dystans - może, moim zdaniem, obrócić się przeciwko opiewanym przez Ciebie bohaterom. Absolutnie nie mogę zgodzić się z Twoją opinią, że uciekali się do diabelskich metod, nie stając się diabłem. To, o czym mówisz, to podręcznikowa tzw. "internalizacji postaw i wartości oprawców". Ale internalizując je - stajesz się ich odbiciem. Przykład mniej wojenny: torturowane dziecko w pewnej sytuacji może powielić ten schemat w dorosłości na innej ofierze. Psychologicznie człowiek ten będzie uzasadniony, prawnie w pewnych okolicznościach uniewinniony, ale moralnie zło pozostanie złem: w sytuacji zadawania cierpienia swojej ofierze stanie się taki sam jak jego oprawcy. A Ty sprawiasz wrażenie, że chcesz moralnie wybielić coś, co jest złem.

No i jeśli będziesz pisał panegiryki dla AK-owców zabijających komunistów, dla uczciwości powinieneś poświęcić analogiczny utwór komunistom zabijającym AK-owców.
Odpowiedz
#74
lc napisał(a):Z tym zabijaniem "niewinnych" ludzi, m.in. przez Ognia jest to bardziej złożona kwestia, więc jej tu na forum rozstrzygnąć się nie da.
Wprost przeciwnie, sprawa jest prosta -zdążyłem osobiście rozmawiac z osobami, które go znały i pamiętały, ze świadkami wydarzeń. Do dziś w tamtym rejonie - kolejne pokolenie, podczas rozmów o Ogniu, wykonuje znak krzyża.
Bandzior w mundurze.
Odpowiedz
#75
Trochę a'propos tego, co było mówione o poziomie artystycznym Lesiowo-Piekarczykowych poczynań, pomyslałem sobie, że może dobrze by panom zrobiła mniejsza dosłowność tekstów, które śpiewają? Jak myślicie? Wyobraziłem sobie, Piekarczyka na Maniffe, w różowym berecie i skórzanych rękawiczkach, śpiewającego feministyczne piosenki Marii Peszek.
Mogłoby to brzmieć mniej więcej tak:

<!-- m --><a class="postlink" href="http://olaff22.wrzuta.pl/audio/7qttD0W3hgl/peszek_czarny_worek">http://olaff22.wrzuta.pl/audio/7qttD0W3 ... arny_worek</a><!-- m -->

tekst orygianłu, gdyby się Piekarczyk nie mogł w rymach połapać:
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.tekstowo.pl/piosenka,maria_peszek,czarny_worek.html">http://www.tekstowo.pl/piosenka,maria_p ... worek.html</a><!-- m -->
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
#76
lc napisał(a):Pawle
niestety, nie jestem organizatorem tych koncertów, więc nie ja ustalam kogo zaprosić i z czym

No, ale zdaje się, że Ty jesteś autorem tego projektu? Od kiedy to organizator ustala skład zespołu?

Niktważny napisał(a):Mogłoby to brzmieć mniej więcej tak:

<!-- m --><a class="postlink" href="http://olaff22.wrzuta.pl/audio/7qttD0W3">http://olaff22.wrzuta.pl/audio/7qttD0W3</a><!-- m --> ... arny_worek

Nic nie słychać.
Tam - Apokalipsa,
Nieuchronny kres.
Tu - nie grozi nic nam,
Tu - niezmiennie jest...
Odpowiedz
#77
Niktważny napisał(a):Mogłoby to brzmieć mniej więcej tak
Trzeba Ci przyznać, że potrafisz!
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
#78
Karol
umówmy się, że jak powstanie całość, tzn. zostanie w ostatcznej wersjii nagrana (jeszcze nie mam do końca ustalonej koncepcji), to prześlę Ci egzemplarz do oceny i chętnie przedyskutuję problemy moralne i nie tylko. Uczynię to tym chętniej, że zbieram tego typu uwagi od osób zajmujących się kwestiami etycznymi i teologicznymi gdyż - co zrozumiałe w związku z moją pracą zawodową - nie mogę "przegiąć".

Pawle, Piekarczyk spiewał na koncercie piosenki głównie "z epoki" oraz autorstwa JK i innych twórców. Możesz sobie po tym jeździć ile chcesz...

Kuba, jak zwykle źle Ci się wydaje.
Nie nowość.
Odpowiedz
#79
lc napisał(a):Pawle, Piekarczyk spiewał na koncercie piosenki głównie "z epoki" oraz autorstwa JK i innych twórców. Możesz sobie po tym jeździć ile chcesz...

Leszku, wcześniej pisałeś:

lc napisał(a):Ponieważ Piekarczyk wygląda tak jak Piekarczyk, przeto do pracy przy nowym programie, który właśnie realizujemy (po kilkunastu latach przerwy we współpracy), postanowiliśmy zaprosić innego pianistę.

Nie wiedziałem, że Twój nowy projekt będzie się składał głównie z piosenek "z epoki" oraz autorstwa JK i innych twórców, po których Paweł może sobie jeździć ile chce.
Swoją drogą chyba nawet Ty musisz przyznać, że Paweł idealnie parodiuje... "ekspresję" Piekarczyka.
Odpowiedz
#80
Lutrze
Na koncercie z 28 lutego Piekarczyk spiewał zupełnie, ale to zupełnie co innego, niż wchodzi to w nasz obecny program z tej prostej przyczyny, że piosenki z mojego programu powstały w większosci po owym koncercie. Natomiast na program będą skladały się tylko moje piosenki. Żadna z tych ktorą wykonywał Paweł.
Ja już to przecież wyżej pisałem...
Odpowiedz
#81
Przemku
liczę na wiadomość o koncercie Pawła Wójcika, bo jestem bardzo zainteresowany.

Z tym, że - dodam po pewnym namysle - Paweł Wójcik jest absolutnie godnym następcą (ale nie JK) tylko Jana Wołka, też genialnego poety i niesłychanie charyzmatycznego wykonawcy. Posłuchaj ich obu. Czyż nie podobna tematyka, poetyka i wyraz dźwiekowo - wykonawczy.
Odpowiedz
#82
Leszku,
no dobrze, tylko czy sądzisz, że Twoje nowe piosenki Paweł będzie wykonywał tak, że drugi Paweł nie będzie miał powodów do jeżdżenia? Moim zdaniem główny problem ze śpiewaniem Piekarczyka polega na tym, że on wszystko wykonuje tak samo źle. Bez różnicy, czy to są "piosenki 'z epoki', JK i innych twórców", Twoje starsze czy Twoje nowe - on będzie je śpiewał ze swoim charakterystycznym przynudzaniem, okraszonym nieudolnym podrabianiem maniery Gintrowskiego - czyli dokładnie tak, jak sparodiował to Paweł.
Kwintesencją beznadziei wykonawczej Piekarczyka jest ta oto, skądinąd niezła pieśń: <!-- m --><a class="postlink" href="http://www.youtube.com/watch?v=ekTlJRmkAN4">http://www.youtube.com/watch?v=ekTlJRmkAN4</a><!-- m -->
On ją zarzyna perfekcyjnie.
Odpowiedz
#83
Paweł od dłuższego czasu gra po kilka koncertów tygodniowo (!!!) więc liczę na Jego doświadczenie i wyrobienie artystyczne.
To ja jestem w znacznie gorszej sytuacji, bo z róznych względów, dopiero niedawno powróciłem do publicznego grania (i gram obecnie bardzo sporadycznie) co widać m.in. na koncercie z 28 lutego gdzie jestem bardzo spięty i niepewny (trema mnie zjadala przy dość dużej imprezie, gdzie śpiewałwem kilka niedopracownych piosenek dopiero co, bo w lutym napisanych na ten koncert).

Jestem dobrej mysli, zwłaszcza że w aranżacjach pomoże Andrzej
Odpowiedz
#84
Wiesz, Leszku, to że Paweł gra kilka koncertów tygodniowo, jest doskonałym przykładem trafności maksymy, że ilość nie przechodzi w jakość. Od zawsze, czyli od początków Waszego wspólnego grania, zdumiewał mnie Twój brak krytycyzmu wobec jego beznadziei wykonawczej. Może przy okazji kolejny utwór, który Piekarczyk zarzyna perfekcyjnie: <!-- m --><a class="postlink" href="http://www.youtube.com/watch?v=BL7m_v2lrCk">http://www.youtube.com/watch?v=BL7m_v2lrCk</a><!-- m -->
Oddanie mu tej pieśni to, wybacz, rozwałka. Nie dość, że zarzyna ją wykonawczo, to jeszcze treściowo pasuje ona do niego jak kareta do wołu. Bardziej już by chyba pasowało, gdyby Gintrowski śpiewał Rozmowę. Nieumiejętność trafnej oceny własnych możliwości i brak wiary we własne uzdolnienia, czego konsekwencją jest m.in. okładanie się takimi beztalenciami jak Piekarczyk, to chyba zresztą główna przyczyna tego, że zmarnowałeś swój talent.
To miłe, że jesteś dobrej myśli, jednak nie wróżę temu przedsięwzięciu sukcesów. Jedynym efektem będzie, jak sądzę, utrwalenie siermięgi wszystkiego, co w Polsce wiąże się z tak zwaną prawicą.
Odpowiedz
#85
Leszek,
ja sobie taką parodyjkę ułożyłem wczoraj na kolanie, bo, rozumiesz, wydaje mi się, że Wy w prawicowym Waszym środowisku nie macie za grosz poczucia humoru. Wszystko jest poważne do bólu, smutne, łazwe, albo straszne. Albo, jeśl już się z czegoś śmiejecie, to z humoru Jana Pietrzaka, czyli z innej epoki. Jedynym człowiekiem z możliwie współczesnym poczuciem humoru jest w Waszym gronie Ziemkiewicz i od razu przynosi to dobre efekty. Michnik nie może R.Z. znieść przecież między innymi za to właśnie, że sobie Ziemkiewicz z Naczelnego jaja robił.

Wcale po Piekarczyku specjalnie nie jeżdżę. Raczej podrzucam Wam pomysł, jak wkurwić lewicę. Naprawdę wkurwić, waląc ją po łbie jej własną bronią. Otóż uważam, że gdybyście, zamiast dętych, nudnych, obrzydliwie dosłownych, bez krztyny poezji czy polotu tekstów o żołnierzach wyklętych, śpiewali na prawicowych manifestacjach (np. pod domem Jaruzelskiego, albo pod Pałacem Prezydenckim) teksty Peszkowej, to by lewacką hołotę krew jasna a tętnicza zalała. Zamiast męczyć bogoojczyźniane treści po ołatarzach, śpiewajcie Przemykową w aranżacjach rodem ze "Spiewnika oszołoma".
Gdybyście zaczęli skandować feministyczne treści, to one by natychmiat w waszych ustach straciły cały swój lewacki sens, stając się parodią samych siebie. I o to chodzi!

Tyle, że musielibyście mieć dystans do samych siebie oraz nieco się czasem uśmiechać. I z tym będzie chyba największy problem.
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
#86
Lutrze
cieszę się, że po tylu latach mogę "legalnie" sobie coś stworzyć i powystępować publicznie - i to mi wystarcza. A jeżeli prtzy tym jest jakaś grupa ludzi, ktorej się to troche podoba - to jeszcze lepiej.
Nie nastawiam się na sukces, bo nie mam na to czasu, siły i też ochoty, by taki sukces ewentualny dźwignąć (bo nie będę robił codziennie próby i kilka razy w tygodniu jeździł na koncerty w Polsce czy tułal się gdzieś dalej. Nie ten entuzjazm i nie to zdrowie. Wolę swoją "małą stabilizację" i już.)

A co do Piekarczyka - mam zdanie odmienne.


Pawle,
program o Żołnierzach Wyklętych i to w poważnych barwach - jest jedynym programem jaki mogę obecnie zrobić publicznie i nie interesują mnie jajcarstwa polityczne, Peszki etc. czy też walka z obecną lewicą w odsłonach feministycznych czy jakichklowiek innych.
Możesz różnie oceniać moją twórczośc - ale przestrzegałbym przed zbytnimi złośliwościami, bo jesteśmy w pewnym sensie konkurencją (jako grajkowie) a nie jest to zbyt zręczne wyrażanie się o konkurencji zbyt źle i zjadliwie. Ja się oczywiście nie obrażam, ale polecam odrobinę powściągliwości w wyrazie. Jest taki podręcznik "Protokół Dyplomatyczny, Ceremoniał i etykieta" Orłowskiego. Przyjemna lektura do podusi.

A co do poczucia humoru Ziemkiewicza... to znam ten problem osobiście sprzed wielu, bo ponad 16 lat. Ale to inny temat.
Odpowiedz
#87
lc napisał(a):Możesz różnie oceniać moją twórczośc - ale przestrzegałbym przed zbytnimi złośliwościami, bo jesteśmy w pewnym sensie konkurencją (jako grajkowie) a nie jest to zbyt zręczne wyrażanie się o konkurencji zbyt źle i zjadliwie. Ja się oczywiście nie obrażam, ale polecam odrobinę powściągliwości w wyrazie. Jest taki podręcznik "Protokół Dyplomatyczny, Ceremoniał i etykieta" Orłowskiego. Przyjemna lektura do podusi.
Leszku, Leszku...nie rozpędzaj się tak. Nadymasz się jak balon, zupełnie, jakbyś miał powód. Ja o Tobie - jeśli sobie przypomnisz - pisałem prawie zawsze w sposób bardzo powściągliwy. Co najwyżej nazywałem Cię antysemitą, bo nim jesteś. Natomiast Piekarczyk śpiewający Twoje piosenki, zwyczajnie Twóją twórczość psuje. Sam byś lepiej zaśpiewał, już nie mówiąc o tym, ze byloby dobrze, abyś owe songi dał do śpiewania komuś, np. takim, co im się będzie chciało przysiąść i nauczyć się grać równo a melodyjnie śpiewać. Jeśli do tego, by piosenki te śpiewać wymagana jest poprawność w prawicowym myśleniu, to na pewno w Waszym srodowisku i tak znajdzie się co najmniej kilka osób godzących patriotyczny świata ogląd z poczuciem rytmu i słuchem muzycznym.

Przygladając się Twojej odpowiedzi, oczy otwieram ze zdumienia. Wydawało mi się, ze jednak odrobinę dystansu masz. Ale cóż...to jest właśnie cała ta sieriozność prawicowa, której koronnym przykładem jest Prezes i jego przydupasy a która Was pogrąża, jako środowisko. Przecież Ty mi prawie grozisz, a już na pewno mentorsko, po ojcowsku łajasz i "przestrzegasz". Za co? Za parodię na wrzucie? Dżizas, chłopie....No, alle to oznacza, że i Ciebie można dotknąć, co ostatnimi czasy wydawało mi się prawie niemożliwe. Ech...
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
#88
lc napisał(a):Paweł od dłuższego czasu gra po kilka koncertów tygodniowo (!!!) więc liczę na Jego doświadczenie i wyrobienie artystyczne.

Człowieku, przecież ten facet gra praktycznie nieprzerwanie od prawie 20 lat! O jakim nabieraniu doświadczenia Ty mówisz?
Naprawdę uważasz, że coś się jeszcze w tych wykonaniach może zmienić? Oczywiście, że nie uważasz, bo doskonale wiem co sądzisz o występach Pawła. Czemu dawałaś często wyraz w nabijaniu się z niego i za jego plecami i na scenie. A patrząc na jego dzisiejsze występy, absolutnie nic się nie zmieniło.

Niktważny napisał(a):Zamiast męczyć bogoojczyźniane treści po ołatarzach, śpiewajcie Przemykową w aranżacjach rodem ze "Spiewnika oszołoma".

To prawda, to co widać i słychać na tych nagraniach, to po prostu jest wyjątkowo siermiężne i tak męczące, że nawet kościelna publika tego nie wytrzymuje.
Stąd też moje pytanie sprzed paru dni, gdzie ta "śpiewnikowa" lekkość, ta finezja, ten dystans? Gdzie te elementy dzięki którym "Śpiewnika" słucha się z przyjemnością do dziś (czy to koncertowych wersji, czy tej studyjnej), a te obecne występy potrafią zamordować słuchacza po kilku minutach...?

Niktważny napisał(a):Raczej podrzucam Wam pomysł, jak wkurwić lewicę.

A oni walczą z lewicą? Ee, tam. Ta walka to była 15 lat temu :)

Niktważny napisał(a):Tyle, że musielibyście mieć dystans do samych siebie oraz nieco się czasem uśmiechać. I z tym będzie chyba największy problem.

Otóż to!

lc napisał(a):nie mam na to czasu, siły i też ochoty(...)Nie ten entuzjazm i nie to zdrowie

I to niestety i widać i słychać na tych nagraniach.
Tam - Apokalipsa,
Nieuchronny kres.
Tu - nie grozi nic nam,
Tu - niezmiennie jest...
Odpowiedz
#89
Pawle
moja uwaga nie była absolutnie skierowana do Ciebie za parodie muzyczne czy krytykę pod moim adresem (i nie tylko moim) tylko za konkretne zdanie tak brzmiące cyt: "gdybyście, zamiast dętych, nudnych, obrzydliwie dosłownych, bez krztyny poezji czy polotu tekstów o żołnierzach wyklętych".
No chyba przyznasz, że nie było to szczególnie salonowe określenie czyjejś - w tym wypadku mojej - twórczości.
Jak zaznaczyłem, absolutnie się o to nie obrażam, a i dystans do siebie mam nawet większy niż możesz podejrzewać (co często denerwuje moje bliższe otoczenie z żoną na czele). Niemniej, radzę - gdy mowa o konkurencji (jaka by ona nie była) - nie szaleć ze zbyt mocnymi określeniami. Tylko tyle.
Ostatnio dawałem jakiś mały wywiad i padło właśnie pytanie o wspomnianą p. Peszek. Uchyliłem się od oceny tej pani, bo uznałem że skoro nie mam nic dobrego do powiedzenia o niej, zręczniej będzie nic nie mówić. Stwierdziłem jedynie, że treści przez nią prezentowane mi nie odpowiadają. I tyle.

Tylko, po co mieszać w to prawicę czy Prezesa...
Odpowiedz
#90
Kuba
jednak słusznie Ci nie zaproponowałem współpracy
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Antysemityzm, zbrodnie wojenne i inne kwestie. OT z kawałów Sławek 301 42,744 05-04-2010, 02:13 PM
Ostatni post: dauri
  Lotto i probabilistyka (trudne słowo;P) - OT z Kawałów Luter 71 12,987 10-25-2009, 03:57 PM
Ostatni post: dauri
  uDooochowione rozmowy dauri 5 2,223 03-10-2008, 12:30 PM
Ostatni post: stepniarz
  Rozmowy w toku - awantura Wieszcz 98 16,168 03-05-2007, 10:42 AM
Ostatni post: Pils
  Domysły na temat pewnej rozmowy Filip P. 61 10,953 02-07-2007, 08:08 PM
Ostatni post: Przemek
  SLD - KGB itd... czyli gadka z kawałów Filip P. 15 4,178 02-16-2006, 09:46 PM
Ostatni post: Tomek

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości