Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
z LC rozmowy (wydzione z Kawałów)
Przemek napisał(a):M.S. pisze:
Bo może nie było żadnych przesłanek, za to konkretów co nie miara. Przede wszystkim awans społeczny całych mas, rozwój oświaty, egalitaryzm...


Tylko po II Wojnie tam gdzie nie było komunizmu także oświata się rozwijała, a masy awansowały społecznie.

Nigdzie masy nie dostały takiej możliwości awansu społecznego, jak w krajach komunistycznych.

Przemek napisał(a):Wznowiłeś studia?

Po co, skoro bez nich zajmuję się tym, co chciałem - pisaniem.

Niktważny napisał(a):Jego antyradzieckie piosenki śpiewane ku pamięci "poległych", lub, jak kto woli, "pomordowanych" 10 kwietnia 2010, nabierały wymiaru publicystycznego.

Ba, nawet Guziki śpiewał z przekonaniem, że Herbert przepowiedział zamach smoleński.
Odpowiedz
Pawle
Czy formalny rozpad ZSRS, bankructwo systemu centralnego planowania i zarządzania oraz wyprowadzenie wosjsko Imperium z Polski w 1993 r. tak wiele zmieniło, że kwestie rozliczenia z komunizmem sowieckim (i nie tylko sowieckim) tracą racje bytu?
Dodam, że piosenki antysowieckie pisałem i próbowałem "publicznie" wykonywać już od poczatku lat 80-tych bedąc szczeniakiem.
Odpowiedz
MS
rzeczywiście - masy nigdzie nie dostały takiej mozliwości awansu jak w krajach komunistycznych. Takiej nędzy faktycznie w żadnych z krajów Zachodu nie było. Rozwój cywilizacyjny w okresie powojennym być oszałamiający na Zachodzie i trwał aż polowy lat 70-tych. A nas był syf.
Odpowiedz
lc napisał(a):Rozwój cywilizacyjny w okresie powojennym być oszałamiający na Zachodzie i trwał aż polowy lat 70-tych. A nas był syf.

Zgadzam się, że Zachód do lat 70. to było jak na razie najlepsze, co spotkało ludzkość. I szkoda, że nas to ominęło. Co jednak moim zdaniem nie zmienia faktu, że i u nas pojawiło się dużo pozytywnych rzeczy.
Odpowiedz
lc napisał(a):Czy formalny rozpad ZSRS, bankructwo systemu centralnego planowania i zarządzania oraz wyprowadzenie wosjsko Imperium z Polski w 1993 r. tak wiele zmieniło, że kwestie rozliczenia z komunizmem sowieckim (i nie tylko sowieckim) tracą racje bytu?
Leszku, rzecz w tym, kto się tymi rozliczeniami zajmuje i za pomocą jakich metod.
Otóż, jeśli rozlicza komunizm IPN czy Rada Pamięci - instytucje specjalnie do m.in. rozliczeń powołane - to mówimy o działaniu adekwatnym do celów i całkowicie mieszczącym się w ramach środków właciwych dla danego podmiotu działającego
Ale jeśli rozliczenia dokonuje artysta za pomocą środków zarezerwowanych tylko dla sztuki (a nie np. działalności naukowej, czy śledczej), to trudno taką artystyczną działalność oceniać i odbierać wyłącznie w kategoriach rozliczenia historycznego, czy sledztwa. Integralny związek tekstu poetyckiego ze środkami takimi, jak przenośnia, sprawia, że np. Twoje wystepu są uważane za śpiewana publicystykę, w której ni chodzi wyłącznie o rozliczenie przeszłości, ale także o współczesny komentarz.
W przeciwieństwie do rozprawy naukowej, czy procesu sądowego, artystyczna wypowiedź zawsze może być uważana za metaforyczną, niejednoznaczną, a nawet uniwersalną.
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
Korzystał z tego przywileju - w dużo większym stopniu i o nieprównywalnie wiekszym zasięgu - również JK

Balladę Wrześniową czy Świadków (tak naprawdę pierwsza piosenka krajowa o Żołnierzach Wykletych) JK śpewał grubo po 1989r.
Odpowiedz
lc napisał(a):Balladę Wrześniową czy Świadków (tak naprawdę pierwsza piosenka krajowa o Żołnierzach Wykletych) JK śpewał grubo po 1989r.
Leszku, myślę, że nie musimy uciekać w takie błędne uliczki. Doskonale z pewnością zdajesz sobie sprawę, że wiele piosenek lubianych przez publiczność JK śpiewał do samego końca publicznej działalności. Wymieniłeś akurat takie, które mają wymiar uniwerslany, mówią o mechanizmach i procesach historycznych, jakie obserwować możemy także i dzisiaj.
Piosenki, takie, jak "Jałta", "Ballada wrześniowa" i kilka innych nie osądzają i nie odsądzają od czci. Próżno w nich szukać stwierdzeń, odbierających komukolwiek honor (co u Ciebie jest rzeczą nagminna, bo co rusz kogoś obrzucasz epitetami typu "swołocz" i temu podobne). W piosenkach JK, w przeciwieństwie do Twoich, nie ma też agresji i szowinizmu antysowieckiego, czy antyrosyjskiego. Te piosenki wykorzystują pewne ogólnie znane fakty historyczne, ale nie potępiają.
Nadal nie ma w tym co piszesz wspólnej zasady z tym, co pisał JK
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
Leszku, Twoja argumentacja próbujaca - w zależności od intencji - albo zdjąć z Ciebie antyrosyjską fobię, albo przypisać ją Kaczmarowi, jest tylko pozornie zręczna. Może miałaby ona posłuch wśród ludzi, którzy o twórczości JK wiedzą dużo mniej od Ciebie. Niestety rozmawiasz ze mną, czyli człowiekiem, który od Ciebie wie tylko minimalnie mniej w sprawie twórczości JK i ja się na pozorną argumentacje nabrać nie dam.
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
Dzisiaj, to znaczy 23 października 2013, o godzinie 20 w kawiarni "Niespodzianka" przy ulicy Marszałkowskiej 7 (wejście od Zoli) Paweł Piekarczyk i Leszek Czajkowski zaprezentują przedpremierowo program "Żołnierze wyklęci. Podziemna Armia powraca". Jeśli ktoś zainteresowany tym pseudoartystycznym zjawiskiem i ma czas - zachęcam.

PS Ciekawe, że Leś nie chwali się tym na forum.
Odpowiedz
Luter napisał(a):Ciekawe, że Leś nie chwali się tym na forum.

W jakimś sensie, nawet go rozumiem ;)
Tam - Apokalipsa,
Nieuchronny kres.
Tu - nie grozi nic nam,
Tu - niezmiennie jest...
Odpowiedz
Pawle
ja jestem rusofobem i niczego z siebie nie chcę zdejmować, aczkolwiek piosenki które napisałem nie są rusofobiczne
A co do Misrtrza - JK wiedział że go używali w potrzebie i bedą używać w potrzebie - a i że piosenki zyskają inny wymiar, nie zawsze tak uniwersalny w zależnosci od okoliczności. I okoliczności dodadzą w razie potrzeby im agresji.
Czyż przykład Murów niczego nie nauczył nas wszystkich? Piosenka antyrewolucyjna staje się hymnem rewolucjonistów...
Odpowiedz
Lutrze i Kubo
uwielbiam jak ludzi, których nie lubię, żółć zalewa.

Teraz napiszcie, jak mnie olewacie i jak jest Wam mnie żal

A i tak z tej pisaniny będzie widać kogo co boli...
Odpowiedz
lc napisał(a):Korzystał z tego przywileju - w dużo większym stopniu i o nieprównywalnie wiekszym zasięgu - również JK

Balladę Wrześniową czy Świadków (tak naprawdę pierwsza piosenka krajowa o Żołnierzach Wykletych) JK śpewał grubo po 1989r.
To ten, co "z lasu wyszedł za wcześnie"?
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
lc napisał(a):Pawle
ja jestem rusofobem i niczego z siebie nie chcę zdejmować, aczkolwiek piosenki które napisałem nie są rusofobiczne
Jeśli nie chcesz z siebie niczego zdejmować to ok, tylko wobec tego po co przez kolejne 10 postów usiłujesz udowodnić, ze Twoje piosenki, to tylko antysowieckie historyczne songi, a nie antyrosyjska publicystyka polityczna.
Tak samo, jak te piosenki są antyrosyjskie, tak pewna grupa utworów była zdecydowanie antysemicka.
Co ciekawe, o wiele mniej w Twej twórczości refleksji antyniemieckiej i prawie w ogóle - antyamerykańskiej. Generalnie nie lubisz Ruskich i Żydów. No i ok, masz prawo nie lubić. Tylko nie udowadniajmy,ze jest inaczej, że Ruskich i Żydów cenisz, "jak każdą inna nację". Otóż właśnie tymi dwiema nacjami szczególnie pogardzasz, czemu dajesz wyraz w swoichy piosenkach. Faktem jest, że ostatnio chyba zrezygnowałeś już ze śpiewania w tonie antyżydowskim i ten fakt faktycznie zaliczyłbym na poczet pewnego "upoprawnienia" politycznego.
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
Pawle
ja jestem rusofobem ale piosenki rusofobiczne nie są.

A co do mojego rzekomego "antysemityzmu" to powiem tylko tyle:
Jeżeli nazwę kogoś Żydem i temn ktoś się o to obrazi - to on jest antysemitą a nie ja.

Amerykę zaś lubię
zas piosenek o Niemcach moich po prostu nie znasz (i słusznie, po nie są wysokich lotów - jak pozostałe zresztą)
Odpowiedz
Dla Pawła:

<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.youtube.com/watch?v=O9HjB5-4GUw">http://www.youtube.com/watch?v=O9HjB5-4GUw</a><!-- m -->
Odpowiedz
lc napisał(a):Lutrze i Kubo
uwielbiam jak ludzi, których nie lubię, żółć zalewa.

Leszku,
otóż mnie bynajmniej żółć nie zalewa. Przecież ja nigdy z Tobą nie rywalizowałem, nie rywalizuję i w ogóle nie czuję się artystą w żadnym wymiarze, więc nie rozumiem dlaczego miałaby mnie zalewać żółć. Skąd w ogóle taki pomysł? Po drugie - zapewne trudno to zrozumieć, ale do Ciebie i Twojej twórczości mam sentyment. Być może nawet pojawię się dzisiaj w "Niespodziance", o ile tylko czas mi pozwoli.

lc napisał(a):Teraz napiszcie, jak mnie olewacie i jak jest Wam mnie żal

Znów nieporozumienie. Leszku, ja Ciebie nie olewam. Przeciwnie, jest mi trochę przykro, kiedy widzę, że współpracujesz z taką kreaturą jak Piekarczyk. A jest mi przykro własnie dlatego, że Ciebie nie olewam. Czy jest mi Ciebie żal? No tak, trochę jest, ale naprawdę tylko trochę, bo do miernot artystycznej, jaką dziś prezentujesz, sam się doprowadziłeś - na własne życzenia i własny rachunek. Sam tego chciałeś, Grzegorzu Dyndało, trudno więc współczuć komuś takiemu.
Odpowiedz
M.S. napisał(a):
lc napisał(a):Rozwój cywilizacyjny w okresie powojennym być oszałamiający na Zachodzie i trwał aż polowy lat 70-tych. A nas był syf.

Zgadzam się, że Zachód do lat 70. to było jak na razie najlepsze, co spotkało ludzkość. I szkoda, że nas to ominęło. Co jednak moim zdaniem nie zmienia faktu, że i u nas pojawiło się dużo pozytywnych rzeczy.

Czyli jednak dzięki PRL ominęło nas, to co najlepszego spotkało ludzkość... Zostały dla nas nędzne resztki, a Ty się nadal cieszysz, że dostaliśmy okruszki zamiast tortu.
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
M.S. napisał(a):
Przemek napisał(a):Wznowiłeś studia?
Po co, skoro bez nich zajmuję się tym, co chciałem - pisaniem.

Jakieś marksistowskie periodyki? ;))))))))
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
Cytat:Pawle
ja jestem rusofobem ale piosenki rusofobiczne nie są.
Leszku, kręcimy się wokół tych samych zagadnień.
Piosenki są wprost antysowieckie, a w podtekście - antyrosyjskie.
Co nie kłóci się z tym, że możesz np. poważać wielu twórców rosyjskiej kultury, czy lubić pewną grupę Rosjan.
Tak samo, jak możesz doceniać elementy kultury żydowskiej, lubić pewną grupę Żydów, i zapamiętale atakować tzw. żydostwo.
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
lc napisał(a):A i tak z tej pisaniny będzie widać kogo co boli

A z takiej Twojej pisaniny, widać z kolei, że Twoja obsesja i megalomania mają się świetnie i rozwijają się doskonale.

Leszku, ja także podobnie jak Krzysiek, nie bardzo wiem z jakiego powodu żółć miałaby mnie zalewać?
Może mnie faktycznie trochę zalewa kiedy widzę jak sugerujesz, że pewnie żal mi, że nie biorę udziały w Twoim nowym przedsięwzięciu. Otóż, wierz mi lub nie, ale nie, nie żałuję :) Zwłaszcza poprzez fakt tego dla jakiego środowiska występujesz oraz jaki poziom te występy prezentują. Aż tak jeszcze nie skretyniałem.

Poza tym, w przeciwieństwie do niektórych osób z Twojego i poniekąd naszego otoczenia, ja nie zrobię wszystkiego, "aby tylko być w układzie". I bynajmniej, jak się zapewne domyślasz, nie mam na myśli tym razem Piekarczyka.

Wiesz czego mogłoby mi być ewentualnie żal tak naprawdę? Gdybyś wrócił do grania naszych starych piosenek, tych ze Śpiewnika(choć nie wszystkich) i z innych naszych teatralnych produkcji, bo do nich również mam ogromny sentyment. Uważam, że to były naprawdę fajne chwile, fajne czasy i nie żałuję ani jednego koncertu, który wtedy zagraliśmy. Ale w "Zombie powraca" za żadne skarby bym nie władował, zapewniam Cię. Spłonąłbym chyba ze wstydu biorąc udział w czymś takim co widać na tych linkowanych nagraniach.

----------------------------------------------------
(pozwoliłem sobie poprawić autorstwo cytowanego fragmentu - Przemek)
Tam - Apokalipsa,
Nieuchronny kres.
Tu - nie grozi nic nam,
Tu - niezmiennie jest...
Odpowiedz
lc napisał(a):ja jestem rusofobem ale piosenki rusofobiczne nie są.

A co do mojego rzekomego "antysemityzmu" to powiem tylko tyle:
Jeżeli nazwę kogoś Żydem i temn ktoś się o to obrazi - to on jest antysemitą a nie ja.

A to już jest manipulacja językowa :).

Co do Twoich piosenek - można być rusofobem i nie przekraczać granic, powiem delikatnie, przyzwoitości. Twoja jakże rusofobiczna "Czeczenia" jest, moim zdaniem, jedną z najlepszych piosenek z nurtu "bardyzmu" i była przyczynkiem do formułowania przeze mnie jednej z kategorii bardów. Ku zniesmaczeniu części uczestników sławetnej konferencji "Bardowie", którzy na połączenie haseł "Leszek Czajkowski" i "bard" zareagowali tak, jakbym - za przeproszeniem - zrobiła kupę na środku sali. A potem wyszedł Tomasz Stępień, który poświęcił Ci cały referat, i zrobiło się jeszcze śmieszniej. Kto tam był, ten pamięta. W ogóle to była fajna konferencja.

Ale ta właśnie "Czeczenia" pokazuje subtelną różnicę między doraźną "napierdalanką w lewaków i ruskich", którą eufemistycznie nazywasz rusofobią, a uniwersalną piosenką o wolności, poszanowaniu człowieka, jego tożsamości, tzw. prawdzie historycznej i zniewoleniu przez wschodnie imperium.
Odpowiedz
Karol
dziękuję za miłe slowa o piosence, za którą oberwało mi sie nie mniej ze strony narodowej niż za piosenki o tzw. żydokomunie" od środowiski gazetowyborczowych.

Ja wiem że moi koledzy po piorze i gitarze mnie nie lubią - tylko że w latach 90-tych na moje koncerty przychodzilo więcej ludzi niż na nich wszystkich razem, więc mogę im darować środowiskowy ostracyzm bo nie miał on dla mnie żadnego znaczenia ze względów rynkowych (a i z moralnym znaczeniem jakoś się jestem w stanie pogodzić).

Karol - powiem krotko. Ja nigdy nie chciałem być artystą jako artystą. Interesowała mnie wylącznie polityka, dla uprawiania polityki nauczyłem sie grać na gitarze, dla walki z komuną i postkomuną pisałem piosenki bo piosenka służyła mi wyłącznie jako forma działalności politycznej, przyznam że bardzo nośna forma. Piosenki "liryczne" powstawały na boku i były raczej wyrazem realizacji potrzeb towarzyskich a nie wewnętrznym musem. Dlatego też, szczerze mówiąc zarzuty o nieartystyczność mojej produkcji niewiele mnie przejmują. Nie o artystyczność mi wszak w mojej działalności chodzi...
Czy to takie dziwne? Nie bard nawet lecz celowo polityczny grajek.
Jak mowił Staszewski, a za nim Kaczmarski (powtarzając zreszta starą liberalną maksymę) - każdy ma prawo wybrać źle.
Odpowiedz
To wiele (przynajmniej dla mnie) tłumaczy.
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
Przemek napisał(a):M.S. pisze:
Przemek pisze:
Wznowiłeś studia?

Po co, skoro bez nich zajmuję się tym, co chciałem - pisaniem.


Jakieś marksistowskie periodyki? ;))))))))

Na razie o ludzkiej głupocie: <!-- m --><a class="postlink" href="http://www.sigma-not.pl/wyszukaj-0-0-10-19843885--michal-smetek-.html;jsessionid=552954E2E765BBDF7D20248A2799A0C0.tomcat1">http://www.sigma-not.pl/wyszukaj-0-0-10 ... C0.tomcat1</a><!-- m -->
Odpowiedz
lc napisał(a):Ja wiem że moi koledzy po piorze i gitarze mnie nie lubią

A ja myślę, że Twoi koledzy "po piórze i gitarze", albo mają Cię gdzieś, albo w ogóle nie pamiętają/nie wiedzą o Tobie.
To co piszesz to kolejny przykład na Twoją postępującą megalomanię i obsesję.

lc napisał(a):tylko że w latach 90-tych na moje koncerty przychodzilo więcej ludzi niż na nich wszystkich razem

Tylko, że na Twoje/nasze koncerty ludzie przychodzili ze względów politycznych, a na ich, z artystycznych.

Na ich miejscu wolałbym mieć na widowni dwadzieścia osób, które przyszły konkretnie, tylko na mój koncert, niż trzysta, które przyszły na kongres ROPu, festyn AWS'u, cyrk Ligi Republikańskiej, czy spotkanie z Benderem, gdzie te koncerty były jedynie dodatkową "atrakcją". I czy one były w programie imprezy, czy nie, obawiam się, że nie miało to raczej większego wpływu na frekwencję.

Te koncerty były w znakomitej większości imprezami towarzyszącymi, a nie osobnymi muzycznymi wydarzeniami, na które waliłyby tłumy. Ja sobie w każdym razie nie przypominam takowych w latach 90. No, chyba że mówimy o TA lub Stanach, no ale to zupełnie inna bajka.

A historyjka, którą opisała Karolina to nie żaden ostracyzm w takim rozumieniu o jakim Ty piszesz, tylko po prostu reakcja na Twoje pseudoartystyczne działania i polityczne rzygi. Z zawiścią to raczej nie ma zbyt wiele wspólnego. Co najwyżej z obrzydzeniem.
Tam - Apokalipsa,
Nieuchronny kres.
Tu - nie grozi nic nam,
Tu - niezmiennie jest...
Odpowiedz
Kuba Mędrzycki napisał(a):
lc napisał(a):tylko że w latach 90-tych na moje koncerty przychodzilo więcej ludzi niż na nich wszystkich razem

Tylko, że na Twoje/nasze koncerty ludzie przychodzili ze względów politycznych, a na ich, z artystycznych.

Otóż to! To jest dokładnie takie samo wykręcanie rzeczywistości, jak stwierdzenie: "moje koncerty były lepsze od koncertów Kaczmarskiego, bo Kaczmar zagrał Piosenkę zza miedzy i nikt się nie śmiał, a ja na tym samym koncercie zagrałem piosenkę o Żydach i sala wiwatowała".
Odpowiedz
M.S. napisał(a):
Przemek napisał(a):M.S. pisze:
Przemek pisze:
Wznowiłeś studia?

Po co, skoro bez nich zajmuję się tym, co chciałem - pisaniem.


Jakieś marksistowskie periodyki? ;))))))))

Na razie o ludzkiej głupocie: <!-- m --><a class="postlink" href="http://www.sigma-not.pl/wyszukaj-0-0-10-19843885--michal-smetek-.html;jsessionid=552954E2E765BBDF7D20248A2799A0C0.tomcat1">http://www.sigma-not.pl/wyszukaj-0-0-10 ... C0.tomcat1</a><!-- m -->

Zapowiada się ciekawie
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
Niniejszym oświadczam, że nie jest moim celem poniżanie osób o niskim poziomie inteligencji czy wykształcenia.
A więc jeżeli piszę zbyt zawile i niezrozumiale - na co wskazują niektóre odpowiedzi - to jest to całkowicie niezamierzone i przepraszam.
Odpowiedz
1)

Nie wiem, co się tak czepiacie lc za jego narodowy szowinizm. Reprezentuje dość popularny pogląd, w myśl którego każda nacja powinna mieć własne państwo i w nim siedzieć. To, że jest on idiotyczny, to inna sprawa. Grunt, że nieszkodliwy.

2)

Bawi mnie za to powoływanie się na osobę Jacka Kaczmarskiego jako ostateczną wyrocznię, co bardowi przystoi. Niektóre wątki tej rozmowy przywodzą myśl, jakby odbywało się tutaj czytanie żywotu św. Jacka i roztrząsanie na jego podstawie, co słuszne, a co nie. Już nawet szowinizm lc jest tutaj mniej zabawny :).

3)

Przemek napisał(a):Zapowiada się ciekawie

Dziękuję.
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Antysemityzm, zbrodnie wojenne i inne kwestie. OT z kawałów Sławek 301 39,781 05-04-2010, 02:13 PM
Ostatni post: dauri
  Lotto i probabilistyka (trudne słowo;P) - OT z Kawałów Luter 71 12,173 10-25-2009, 03:57 PM
Ostatni post: dauri
  uDooochowione rozmowy dauri 5 2,102 03-10-2008, 12:30 PM
Ostatni post: stepniarz
  Rozmowy w toku - awantura Wieszcz 98 14,914 03-05-2007, 10:42 AM
Ostatni post: Pils
  Domysły na temat pewnej rozmowy Filip P. 61 10,193 02-07-2007, 08:08 PM
Ostatni post: Przemek
  SLD - KGB itd... czyli gadka z kawałów Filip P. 15 3,900 02-16-2006, 09:46 PM
Ostatni post: Tomek

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości