Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Przeto z wolnej woli dziś rezygnujemy z pretensji do tronu..
#31
Zbrozło napisał(a):Czcigodny Rozmówco, jeśli nie odnajdujesz w tym fragmencie odpowiedzi na swoje pytanie, to jest mi przykro, gdyż nie umiem znaleźć lepszego fragmentu.

Szkoda, bo biorąc pod uwagę kontekst sytuacji w podanym fragmencie należałoby go odczytać wprost. Jezus nie chciał by jego matka została sama po jego śmierci. i poprosił ucznia o opiekę nad nią.
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
#32
Z pewnością tak.
Nie mogę rozmawiać tylko na poziomie językowym: co jest, a co nie jest napisane, bo do rozmawiania (i przekonania kogoś!) czy Maryja była Zawszedziewicą niestety trzeba trochę wiary, a ja tej z Was nie umiem wykrzesać. Także kapituluję i przyznaję Wam, Szanowni Adwersarze, rację - Chrystus w tym fragmencie zaznacza wyraźnie, iż chciałby, aby jego matka nie została sama.
[size=85]My chcemy Boga w rodzin kole,
W troskach rodziców, dziatek snach.
My chcemy Boga w książce, w szkole,
W godzinach wytchnień, w pracy dniach.
[/size]
[b]"Poza Kościołem NIE MA zbawienia"[/b]
Odpowiedz
#33
Zbrozło napisał(a):Także kapituluję
Także? A kto jeszcze skapitulował?
Odpowiedz
#34
Na początku się roześmiałem: o abdykacji papieża dyskutują sami ateiści (albo niesympatyzujący z Świętym Kościołem Rzymskim). Popatrz, Simonie, na pierwszą stronę ;).
[size=85]My chcemy Boga w rodzin kole,
W troskach rodziców, dziatek snach.
My chcemy Boga w książce, w szkole,
W godzinach wytchnień, w pracy dniach.
[/size]
[b]"Poza Kościołem NIE MA zbawienia"[/b]
Odpowiedz
#35
Skoro katolików to nie interesuje, to ateiści dyskutują...
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
#36
Przemek napisał(a):Skoro katolików to nie interesuje, to ateiści dyskutują...

:)

M.S. napisał(a):To jest właśnie przykład Twojego prostactwa.

Przemek napisał(a):Naucz się czytać...

M.S. napisał(a):Głupi jesteś i tyle.

Przemek napisał(a):A Ty umiesz? Na każdym kroku pokazujesz, że jesteś debilem. .


Nasze oczy i uszy odmówiły posłuchu
[size=85]My chcemy Boga w rodzin kole,
W troskach rodziców, dziatek snach.
My chcemy Boga w książce, w szkole,
W godzinach wytchnień, w pracy dniach.
[/size]
[b]"Poza Kościołem NIE MA zbawienia"[/b]
Odpowiedz
#37
Zbrozło napisał(a):Popatrz, Simonie, na pierwszą stronę ;).
Nie odwracaj kota. Walnąłeś babola w zapisie, a że to babol walony powszechnie - stąd mój jakże przyjacielski przytyk. :P Nieważne.
Teraz zdałem sobie sprawę, że faktycznie słyszałem/czytałem dużo ciekawsze i mądrzejsze komentarze ze strony ateistów, tudzież ludzi spoza Kościoła niż tych niby najbardziej zainteresowanych :)
Odpowiedz
#38
Simon napisał(a):Teraz zdałem sobie sprawę, że faktycznie słyszałem/czytałem dużo ciekawsze i mądrzejsze komentarze ze strony ateistów, tudzież ludzi spoza Kościoła niż tych niby najbardziej zainteresowanych :)

Bo tak naprawdę dla najbardziej zainteresowanych ostatnim (i jedynym) Papieżem był Jan Paweł II, a Benedykt XVI, to był tylko taki żart. No niby też Papież, wybrany na konklawe, ale...
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
#39
Może ateiści (nawet nie ateiści, ale osoby nie związane z KK) mają bardziej obiektywne spojrzenie na sprawę. Nie wiem, na ile pamiętacie te dyskusje, że JP II powinien abdykować ze względu na stan zdrowia. Tu mamy odwrotnie.
"Na ludzką pamięć nie można liczyć. Niestety, również na niepamięć."
Odpowiedz
#40
Tak mi się przypomniało:

<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=8KJJayjRE48#t=1469s">http://www.youtube.com/watch?feature=pl ... 48#t=1469s</a><!-- m -->

:)
Tam - Apokalipsa,
Nieuchronny kres.
Tu - nie grozi nic nam,
Tu - niezmiennie jest...
Odpowiedz
#41
Fakt! Tamten obrazek i mnie będzie chyba zawsze towarzyszył przy tego typu okazjach ;)
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
#42
I co sądzicie o nowym? Miserando atque eligendo... coś w tym jest. Osobiście Mu kibicuję.
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
#43
Ja też, wydaje się sympatyczny i porządny. Niestety, na zbyt wiele bym nie liczył. Kościół Katolicki to potężna machina uwikłana w miliony problemów, w dodatku w gruncie rzeczy reprezentowana przez ludzi o bardzo różnych poglądach. Obawiam się, że papież - jakikolwiek by był i kimkolwiek by był - w gruncie rzeczy niewiele może zrobić. W skrajnym przypadku zostanie izolowany a nawet zamordowany.
Odpowiedz
#44
Luter napisał(a):...a nawet zamordowany.
To jakaś podpucha Lutrze? Trzeba było jeszcze dopisać "niczym ś.p. Prezydent Kaczyński" ;)

A tak poważniej, to czemu mieć takie ponure myśli? Sam papież wygląda na pozytywnie nastawionego, a że nowicjuszem w gronie "chłopaków" nie jest (choć widać było lekką trzęsawkę na balkonie, ale kto by nie miał?!), to może np. doprowadzi do trzeciego soboru watykańskiego, który pchnie Kościół w inną stronę? Bo to czas najwyższy, by ponownie zastanowić się nad swoją rolą w pędzącym świecie.
Słowo „ostatni” ma sens dopiero w przemówieniu nad grobem, a za życia mówi się „następny”.
Odpowiedz
#45
Czasem, kiedy czytam te wszystkie oczekiwania i nadzieje związane z nowym papieżem, odnoszę wrażenie, ze ludzie wypisujący listy pobożnych życzeń wyobrażają sobie Kościół, jako dwuosobową firmę sprzedającą święte obrazki. Papież zalegalizuje związki, zniesie celibat, zorganizuje sobór, rozwali kurię rzymską, uczyni kapłankami kobiety, odbędzie 100 pielgżymek i tak, jak dotąd, będzie jeździł do pracy rowerem. Wszystko to jest bardzo proste, bo papież jest nieomylny i każdą z tych decyzji może wprowadzić jednym dekretem. Wszystko jest proste, jak chińskim modelu dyktatury – cesarz może wymyślić i wprowadzić wszystko jednym gestem.
A pewien doktor filozofii snuł w mediach wizję papieża, który w ogóle miał nie być kardynałem, a nawet księdzem. Papież świecki - ratunek dla Marki Naszej Koscioła.
W jakimś sensie ta naiwność ludzka jest urocza i wzruszająca. Gdyby wybrali papieża Polaka, mówiłoby się o kontynuacji dzieła Jana Pawła, gdyby to był...nie wiem...Szwed, mówiło by się o pontyfikacie prostym, jak regał z Ikei, a gdyby papieżem został Francuz, jak nic pojawiłyby się hasła o nadziei dla zlaicyzowanej Europy. Każdy wybór rodziłby mniej więcej podobną skale oczekiwań oraz ogólny postulat ich (oczekiwań) natychmiastowej realizacji. Bo przecież Kościół w kryzysie nie może już czekać.
Ale to wsszystko jednak naiwność.
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
#46
Właśnie - wszystko to bardzo proste. Jest papież, który ma władzę w zakresie wiary i moralności - co powie, tak jest. Ale to przecież nie przystaje do dzisiejszych czasów. Dziś niewiele wynika z tej władzy, bo lud przechodzi z ciemnoty do szaroty i uzurpuje sobie prawo do samostanowienia o swojej moralności i swoim pojmowaniu wiary. I jeśli okazuje się to nie po drodze z Kościołem, to często te drogi się rozchodzą. Czasy, w których Kościół trzymał za mordę królów i cesarzy a z nimi wszystko inne, dawno się skończyły. Dziś nie da się niczego narzucić prostym "jak mówię, to mówię, a jak mówię, to wiem". Dziś trzeba świecić przykładem. Pokazywać tę drogę wolnym ludziom, nie ciągnąć za sobą baranki spętane powrozem. Argumentować, a nie aksjomatować. Rozumiał to Jan XXIII i w zakresie przystającym do ówczesnych czasów Kościół określił swoją nową "politykę". Z tym, że przy tempie zmian, którego doświadczamy dzisiaj, trzeba się częściej reorganizować. Nie może Kościół twierdzić, że jest nowoczesny powołując się na zmiany z drugiego soboru watykańskiego. Oczywiście, wiele się zmieniło na nowocześniejsze (nie koniecznie lepsze), ale wiele się znów musi zmienić. Nie ma wyboru. Kto patrzy na przeszłość, ten wymiera. Być może świadomość tego zdecydowała o rezygnacji Benedykta, bo zdał sobie sprawę, że nie podoła. I być może ta abdykacja jest sama w sobie pierwszą reformą Kościoła od kiludziesięciu lat. Bo strąca papieża z piedestału. Bo pokazuje, że papież to nie Bóg wcielony - głowa Kościoła, którego trzeba czcić, tylko głowa Kościoła instytucjonalnego, ze swoimi wadami i słabościami. Ecce homo, jak powiedział Piłat. Tylko Piłat mówiąc to ludowi o Jezusie, nie wiedział, że się myli, a Kościół nie mówiąc tego ludowi o papieżu, powinien wiedzieć, że się myli. I swoją jedyną nadzieję związaną z Franciszkiem pokładam w tym, że on to wie.
Słowo „ostatni” ma sens dopiero w przemówieniu nad grobem, a za życia mówi się „następny”.
Odpowiedz
#47
liptus napisał(a):Luter pisze:
...a nawet zamordowany.

To jakaś podpucha Lutrze? Trzeba było jeszcze dopisać "niczym ś.p. Prezydent Kaczyński" ;)

Raczej jak Jan Paweł I.

Niktważny napisał(a):Czasem, kiedy czytam te wszystkie oczekiwania i nadzieje związane z nowym papieżem, odnoszę wrażenie, ze ludzie wypisujący listy pobożnych życzeń wyobrażają sobie Kościół, jako dwuosobową firmę sprzedającą święte obrazki. Papież zalegalizuje związki, zniesie celibat, zorganizuje sobór, rozwali kurię rzymską, uczyni kapłankami kobiety, odbędzie 100 pielgżymek i tak, jak dotąd, będzie jeździł do pracy rowerem. Wszystko to jest bardzo proste, bo papież jest nieomylny i każdą z tych decyzji może wprowadzić jednym dekretem. Wszystko jest proste, jak chińskim modelu dyktatury – cesarz może wymyślić i wprowadzić wszystko jednym gestem.
A pewien doktor filozofii snuł w mediach wizję papieża, który w ogóle miał nie być kardynałem, a nawet księdzem. Papież świecki - ratunek dla Marki Naszej Koscioła.
W jakimś sensie ta naiwność ludzka jest urocza i wzruszająca. Gdyby wybrali papieża Polaka, mówiłoby się o kontynuacji dzieła Jana Pawła, gdyby to był...nie wiem...Szwed, mówiło by się o pontyfikacie prostym, jak regał z Ikei, a gdyby papieżem został Francuz, jak nic pojawiłyby się hasła o nadziei dla zlaicyzowanej Europy. Każdy wybór rodziłby mniej więcej podobną skale oczekiwań oraz ogólny postulat ich (oczekiwań) natychmiastowej realizacji. Bo przecież Kościół w kryzysie nie może już czekać.
Ale to wsszystko jednak naiwność.

Świetny post. Najlepszy przykład, jak puścić słowotok, nie dzieląc się żadną myślą. Nie myślałeś nigdy o komputerze bez klawiatury?

A wracając do meritum - mam teorię, że zmówiło się spore grono kardynałów nieuwikłanych w finansową sitwę watykańską, by przeforsować kandydaturę kogoś zdecydowanego, kto zrobi porządek w Watykanie - Franciszek jest idealnym kandydatem. Jezuita, ceni skromny tryb życia, a przy tym typowy jak większość kardynałów konserwatysta. Jeżeli czegoś będzie się można spodziewać po tym pontyfikacie, to aksamitnej rewolucji na szczycie i... to wszystko. Kursu Kościoła ten papież nie zmieni.
Odpowiedz
#48
Niktważny napisał(a):Czasem, kiedy czytam te wszystkie oczekiwania i nadzieje związane z nowym papieżem, odnoszę wrażenie, ze ludzie wypisujący listy pobożnych życzeń wyobrażają sobie Kościół, jako dwuosobową firmę sprzedającą święte obrazki. Papież zalegalizuje związki, zniesie celibat, zorganizuje sobór, rozwali kurię rzymską, uczyni kapłankami kobiety, odbędzie 100 pielgżymek i tak, jak dotąd, będzie jeździł do pracy rowerem...
To przypomina krążący dziś dowcip, że papież - aby zadowolić wszystkich - winien być kolorowy, żonaty, żyć w związku partnerskim z facetem i wychowywać z nim adoptowane dziecko.
Nie. Nie takie są oczekiwania. Przynajmniej ja kibicuję nie takim zmianom.
Uważam, że homoseksualisci, wolnozwiązkowcy i tym podobni "postępowcy" w ogóle nie powinni kierować swych oczekiwań ani w stronę papieża, ani Kościoła jako takiego.
Jeśli już czegoś od obecnego papieża oczekuję, mam ku czemuś nadzieję, kibicuję wreszcie czemuś - to mam na myśli powrót do źródeł.
Choć sam nie czuję się związany (wewnętrznie, bo nadal formalnie - poprzez chrzest - jestem członkiem Kościoła) z instytucja zwaną Kościołem Katolickim, to kościół reprezentowany przez Franciszka (i tego - dziś, i tamtego - wówczas) uważam za rzecz ważną dla ludzi (w sensie gatunku), podczas gdy znany mi z empirii otaczający nas kościół Rydzyków, purpuratów, zbyt często pederastów (czynnych!), gwałcicieli i pedofilów, rzymskich bankierów o nieczystych rękach, opasłych proboszczów ze św. Brygidy uginających się pod ciężarem zdobień i "prałatów ciągle czerwonych" uważam za coś podwójnie szkodliwego.
Mam nadzieję, że z tym nowy papież coś zrobi. I nie dekretami, a swoim
liptus napisał(a):przykładem
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
#49
MacB napisał(a):Uważam, że homoseksualisci, wolnozwiązkowcy i tym podobni "postępowcy" w ogóle nie powinni kierować swych oczekiwań ani w stronę papieża, ani Kościoła jako takiego.

Na pewno nie takich jak powyżej. Niemniej nie widzę powodu, by nie oczekiwać, aby Kościół wyszedł z XIX wieku.

MacB napisał(a):Jeśli już czegoś od obecnego papieża oczekuję, mam ku czemuś nadzieję, kibicuję wreszcie czemuś - to mam na myśli powrót do źródeł.

Strasznie to enigmatyczne.

MacB napisał(a):zbyt często pederastów (czynnych!)

Przepraszam, co w tym złego :)?
Odpowiedz
#50
M.S. napisał(a):
MacB napisał(a):zbyt często pederastów (czynnych!)

Przepraszam, co w tym złego :)?

Księży (bez względu na orientację) obowiązuje celibat, a o nich chodziło Maćkowi.
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
#51
Przemek napisał(a):M.S. pisze:

MacB pisze:
zbyt często pederastów (czynnych!)


Przepraszam, co w tym złego :)?


Księży (bez względu na orientację) obowiązuje celibat, a o nich chodziło Maćkowi.

Nie wiem, o co chodziło, ale napisał:

MacB napisał(a):kościół reprezentowany przez Franciszka (i tego - dziś, i tamtego - wówczas) uważam za rzecz ważną dla ludzi (w sensie gatunku), podczas gdy znany mi z empirii otaczający nas kościół Rydzyków, purpuratów, zbyt często pederastów (czynnych!), gwałcicieli i pedofilów, rzymskich bankierów o nieczystych rękach, opasłych proboszczów ze św. Brygidy uginających się pod ciężarem zdobień i "prałatów ciągle czerwonych" uważam za coś podwójnie szkodliwego.

Nie zgadzam się z podkreślonym stwierdzeniem, ale niech mu będzie. No to dla mnie jako tego, który chcąc nie chcąc musi akceptować istnienie i działalność Kościoła (a należę do gatunku "człowiek", tak więc mieszczę się w maćkowej kategorii), to dobra wiadomość, że są księża, którzy idą na przekór celibatu i zaspakajają swoje potrzeby (byleby nie bez nadużyć!), dzięki czemu najzwyczajniej w świecie są lepszymi ludźmi. Przymusowa absencja seksualna to dla mnie jedna z najbardziej parszywych sytuacji. Jestem pewny, że nieliczne grono sympatycznych księży to ci, którzy mają na boku kochanki lub dobre relacje z kolegami.
Odpowiedz
#52
M.S. napisał(a):Świetny post. Najlepszy przykład, jak puścić słowotok, nie dzieląc się żadną myślą.

A ja się z Niktważnym zgadzam. Uważam, że ujął on istotę sprawy. Owszem, posłużył się pewnym uproszczeniem i uwypuklił stereotypy, ale dzięki temu celnie pokazał to, o co chodziło również mnie. Nie zgadzam się z Pawłem tylko w tym, że tak formułowane oczekiwania to naiwność. Moim zdaniem to głupota i skłonność ludzi do bezmyślnego powtarzania ukutych przez media stereotypów.

Kościół to nie dwuosobowa firma sprzedająca święte obrazki - otóż to! To wielka instytucja obarczona potężną historią, skupiająca ludzi z szerokiego zakresu poglądów i wyobrażeń co do kształtu Kościoła Katolickiego. Czy nam się to podoba czy nie, przedstawicielami tej instytucji są tak samo Rydzyk i Głódź, jak Pieronek, Sowa czy nieodżałowany Tischner. Jeden papież, a nawet cała administracja watykańska nie dokona przecież skrętu (choćby o 30 stopni) tej wielkiej machiny. To oczywiście nie znaczy, że z Franciszkiem nie należy wiązać żadnych oczekiwań, natomiast snucie fantasmagorii w rodzaju serwowanych nam przez "myślicieli" z TVN-u, TVP etc. to zwykły idiotyzm i nic więcej.
Odpowiedz
#53
Luter napisał(a):Kościół to nie dwuosobowa firma sprzedająca święte obrazki - otóż to! To wielka instytucja obarczona potężną historią, skupiająca ludzi z szerokiego zakresu poglądów i wyobrażeń co do kształtu Kościoła Katolickiego. Czy nam się to podoba czy nie, przedstawicielami tej instytucji są tak samo Rydzyk i Głódź, jak Pieronek, Sowa czy nieodżałowany Tischner. Jeden papież, a nawet cała administracja watykańska nie dokona przecież skrętu (choćby o 30 stopni) tej wielkiej machiny. To oczywiście nie znaczy, że z Franciszkiem nie należy wiązać żadnych oczekiwań, natomiast snucie fantasmagorii w rodzaju serwowanych nam przez "myślicieli" z TVN-u, TVP etc. to zwykły idiotyzm i nic więcej.

Dwa słowa: Sobór Watykański II. Nie byłoby go, gdyby nie Jan XXIII.

A teraz mamy konserwę na szczytach władzy kościelnej dzięki niejakiemu Janowi Pawłowi II, który dobrze wiedział, jakich kardunałów nominować. Papież może naprawdę wiele. Co oczywiście nie znaczy, że wszystko - ale do tego wniosku nawet Niktważny doszedł, więc to oczywiste.
Odpowiedz
#54
M.S. napisał(a):
MacB napisał(a):zbyt często pederastów (czynnych!)

Przepraszam, co w tym złego :)?
Tylko w świetle wyznawanych głośno poglądów. Skoro ktoś z ambony mówi o "pastwie bezecnych namiętności, gdy mężczyzna z mężczyzną uprawia bezwstyd", to trudno zaakceptować fakt, że w zaciszu plebanii syci swój popęd seksualny ciałami młodych chłopców, którzy w zaufaniu do pasterza przyszli służyć swemu Bogu.

Przemek doskonale zrozumiał, że chodzi o księży, a nie pederastię. Ale skoro Tobie trzeba łopatologicznie i takie rzeczy tłumaczyć, to obawiam się, że nie dam rady w kwestii poniższej.

M.S. napisał(a):
MacB napisał(a):Jeśli już czegoś od obecnego papieża oczekuję, mam ku czemuś nadzieję, kibicuję wreszcie czemuś - to mam na myśli powrót do źródeł.

Strasznie to enigmatyczne.
Niech jeszcze przez chwilę pozostanie enigmatyczne.

Dla Ciebie
M.S. napisał(a):to dobra wiadomość, że są księża, którzy idą na przekór celibatu i zaspakajają swoje potrzeby
Dobrze, że dodałeś
M.S. napisał(a):(byleby nie bez nadużyć!)
Mało mam do czynienia z celibatem i z księżmi, ale skoro to ten sam Bóg przemawia do swej trzody z cerkwii, meczetu, kościoła czy innego zboru, to co broni owym "zdrowym" iść na służbę Pana do kościołów, które nie każą skrycie zaspokajać popędu?
O, Widzisz - dla Ciebie
M.S. napisał(a):Przymusowa absencja seksualna to [...] jedna z najbardziej parszywych sytuacji.
I nie uczysz się na księdza, prawda? Dobrze, że piekarzom nie każą trwać w stanie bezżennym...

M.S. napisał(a):Jestem pewny, że nieliczne grono sympatycznych księży to ci, którzy mają na boku kochanki lub dobre relacje z kolegami.
eM.eS.owi gratuluję pewności.


Ale zostawmy księżowskie alkowy na boku. Wytłumaczę może, czemu "kościół Franciszków" uważam za rzecz ważną dla ludzi.
Podobnie jak za mnie modlą się co i rusz tacy, których wiary w zaświaty nie podzielam, tak pozwól, że i ja będę miał pogląd obejmujący nas ludzi jako gatunek, choć Ty - jako exemplum tego gatunku - od przemyśleń moich się odżegnujesz.
Uważam nas ludzi za bydło niedorosłe do wolności, która nam została dana. Wolności, z której potrafimy korzystać krótkowzrocznie, egoistycznie i okrutnie.
Tak jak dobrze wychowane dziecko hamuje w obecności swych rodzicieli zachowania, którym chętnie daje upust poza ich plecami, a naprawdę dobrze wychowane stara się o naukach rodziców pamiętać nawet, gdy nie ma ich (rodziców, a nie nauk - rzecz jasna) w pobliżu, tak człowiek wzrastający w dobrej religii ma szanse stać się kimś wartościowym zarówno dla swych bliskich, jak i pozostałych ludzi. Warunek: musi to być DOBRA religia. Nie rydzykowo-petzowa, a franciszkowa właśnie. Nie bezmyślna, fasadowa, bezrefleksyjna, strojna w obrzędy i ceremoniały, a prosta, miłująca i ucząca miłości.
Na taka przemianę pod kierunkiem Franciszka I liczę.
Pozdrawiam.
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
#55
MacB napisał(a):Tylko w świetle wyznawanych głośno poglądów. Skoro ktoś z ambony mówi o "pastwie bezecnych namiętności, gdy mężczyzna z mężczyzną uprawia bezwstyd", to trudno zaakceptować fakt, że w zaciszu plebanii syci swój popęd seksualny ciałami młodych chłopców, którzy w zaufaniu do pasterza przyszli służyć swemu Bogu.

Mylisz się. Wymieniłeś jednym ciągiem pederastię i pedofilię, więc uznałem, że to ona jest dla Ciebie problemem, co jest oczywistą nieprawdą. Jeśli w dzień ksiądz grzmi na homoseksualistów, a w nocy sypia z kolegą, to problemem jest deklarowana homofobia oraz hipokryzja, nie homoseksualizm sam w sobie. Tak samo mylą się Terlik oraz ks. Isakowicz-Zalewski, których zdaniem problemem jest homoseksualizm w Kościele. Nie jest, tak samo jak w firmie, gdzie szef wykorzystuje pracownice, problemem nie jest heteroseksualizm. Problemem (w tamtym przypadku) jest wykorzystywanie swej pozycji.

MacB napisał(a):Mało mam do czynienia z celibatem i z księżmi, ale skoro to ten sam Bóg przemawia do swej trzody z cerkwii, meczetu, kościoła czy innego zboru, to co broni owym "zdrowym" iść na służbę Pana do kościołów, które nie każą skrycie zaspokajać popędu?

Z tego powodu, dlaczego mamy podobno 90% katolików. Jeśli ktoś uznaje Kościół za "słuszny", to nie patrzy na detale.

MacB napisał(a):Niech jeszcze przez chwilę pozostanie enigmatyczne.

Cały czas jest to enigmatyczne. Pod hasłem powrotu do źródeł kryje się wszystko i nic. Podczas reformacji wszystkie nowe kościoły deklarowały powrót do źródeł, każde w inny sposób, a żaden nie przypominał kościoła pierwszych chrześcijan.

MacB napisał(a):Uważam nas ludzi za bydło niedorosłe do wolności, która nam została dana.

Mów o sobie.
Odpowiedz
#56
M.S. napisał(a):Przymusowa absencja seksualna to dla mnie jedna z najbardziej parszywych sytuacji.

Ale księża nie mają przymusowej absencji (abstynencji?) seksualnej. Dobrowolnie się na to godzą, nie ma przymusu bycia księdzem. Poza tym demonizujesz, ale to pewnie wina hormonów...
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
#57
Tak na marginesie, to ja chciałem przypomnieć, że to nie św. Franciszek został wybrany na Papieża, a Jorge Bergoglio. Chwilami mam wrażenie, że o tym się zapomina i utożsamia Papieża ze świętym Frankiem...
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
#58
Nie śledzę już tematu w mediach, bo od tej papieskiej sraczki już mnie mdli, ale czy nowy papa potwierdził już genezę swego papciowego imienia? Bo każdemu kojarzy się od razu z Franiem z Asyżu, a może chodzi o tego:
<!-- m --><a class="postlink" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Franciszek_Ksawery">http://pl.wikipedia.org/wiki/Franciszek_Ksawery</a><!-- m -->
Odpowiedz
#59
Przemek napisał(a):Ale księża nie mają przymusowej absencji (abstynencji?) seksualnej. Dobrowolnie się na to godzą, nie ma przymusu bycia księdzem. Poza tym demonizujesz, ale to pewnie wina hormonów...

1) Oczywiście chodziło o abstynencję. Dziękuję.

2) Jakby na nie spojrzeć, mało jest rzeczy, do czego istnieje przymus. Nie ma przymusu małżeństwa - a jednak wiele żon jest w opresji; nie ma obowiązku pracy - a jednak wiele Polaków pracuje w warunkach poniżej ich godności. Cudownym byłby świat, gdyby nasza sytuacja zależała wyłącznie od wolnej woli. Tak jednak nie jest. Naszą sytuację - na przykład pójście do seminarium - kształtuje wiele czynników. Ktoś może czuć powołanie i dlatego pójść na księdza. Celibat jest czymś złym, ponieważ pozbawia człowieka czegoś, czego potrzebuje (oczywiście wszystko zależy od człowieka; są osoby aseksualne albo takie, które łatwo mogą się wyrzec seksu, niemniej to mniejszość, a ich rodzaj ich życia seksualnego powinien zależeć tylko od nich). Stąd krytyka tej instytucji. Dla mnie to trudne do zaakceptowania, że w Rzeczypospolitej spokojnie funkcjonuje organizacja, która wywiera tak potężnych nacisk na swych członków. Tak samo jak nie można wyrzec się praw człowieka (chociaż to paradoksalnie godzi w wolność),tak nie można wyrzec się prawa do samostanowienia, także w sferze seksualnej. Organizacja - wszystko jedno, kościół czy korporacja - które tak robią, powinny być zdelegalizowane.

Przemek napisał(a):Tak na marginesie, to ja chciałem przypomnieć, że to nie św. Franciszek został wybrany na Papieża, a Jorge Bergoglio. Chwilami mam wrażenie, że o tym się zapomina i utożsamia Papieża ze świętym Frankiem...

Nie. Po prostu pisze się o oczekiwaniach w związku z wyborem takiego patrona.

Simon - tak, rzecznik Watykanu potwierdził, że chodzi o św. Franciszka z Asyżu, a nie patrona Jezuitów.
Odpowiedz
#60
Oki, dzieki! \m/
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Dziś 40 rocznica śmierci Jana Palacha Sławek 4 1,656 01-17-2009, 04:07 PM
Ostatni post: Przemek
  Jan Paweł II - dziś rocznica śmierci papieża. Niktważny 52 7,691 04-07-2008, 07:47 PM
Ostatni post: ann

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości