Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Chrzest Jacka!
Zbigniew napisał(a):Ale co to za rozrywka oglądać już obejrzany serial?
Oj, chyba nigdy nie oglądałeś Alternatywy 4, Zmienników, Czterech pancernych i wielu wielu innych seriali. Wierz mi, że obejrzenie niektórych nawet po raz dziesiąty jest doskonałą rozrywką.
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
Wierzę, wierzę.
Ale mimo wszystko, na pamięć wszystkich odcinków zapewne nie pamiętasz Wink
Odpowiedz
Przemek napisał(a):obejrzenie niektórych [seriali*] nawet po raz dziesiąty jest doskonałą rozrywką.
Zgoda!
Przemek napisał(a):Alternatywy 4, Zmienników
Przy całej sympatii dla Barei - niestety nie. Bareja to pięciopak. Genialny, ale tylko pięciopak Wink

----
* czy serialów? Wink
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
Przemek napisał(a):to nie miałbym, ich w stosunku do postawy JK
A ja nie mam pewności, czy człowiek - nawet taki, jak JK - w tej szczególnej sytuacji, jaką jest zbliżająca sie śmierć, nie jest w stanie całkowicie lub częściowo przewartościować swojej postawy względem np. spraw religijnych. Podklreślam: nie mam pewności.
Ludzie w obliczu swojej smierci a także smierci swoich bliskich zachowują postawy bardzo różne, czasem bardzo dziwne.
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
Paweł Konopacki napisał(a):Ludzie w obliczu swojej smierci a także smierci swoich bliskich zachowują postawy bardzo różne, czasem bardzo dziwne.
I zapewne irracjonalne, których to postaw nigdy by nie przyjęli w pełni sił. Pozostaje więc pytanie na ile takie, jak piszesz - czasem bardzo dziwne - postawy uznać za prawdziwe, płynące z potrzeby umysłu, przemiany...
Odpowiedz
Paweł Konopacki napisał(a):A ja nie mam pewności, czy człowiek - nawet taki, jak JK - w tej szczególnej sytuacji, jaką jest zbliżająca sie śmierć, nie jest w stanie całkowicie lub częściowo przewartościować swojej postawy względem np. spraw religijnych. Podklreślam: nie mam pewności.
Oczywiście, wątpliwości można mieć. Ja jednak myślę, że nawet gdyby JK zdecydowanie zażądał Chrztu, to na pewno nie jako manifestację jego katolicyzmu rzymskiego, Chrzest raczej byłby symbolem utożsamienia się z pewną kulturą, tradycją, lub choćby nawet próbą sprawienia przyjemności bliskim, ale nie przejawem religijności.
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
Simon napisał(a):Pozostaje więc pytanie na ile takie, jak piszesz - czasem bardzo dziwne - postawy uznać za prawdziwe, płynące z potrzeby umysłu, przemiany...
Nie wiem.
Zawsze można powiedzieć, że nawet jesli nie zrobiłiby czegoś tam w stanie całkowitej przytomności, świadomości, w pełni sił to jednak w tym danym momencie, w tej danej chwili postępował szczerze. W tej danej chwili być może potrzebował tego, czego całe życie nie potrzebował. Choć akurat w przypadku JK jakieś tam próby przyjęcia chrztu były także i za życia, ze tak powiem, w pełni zdrowia. To też zresztą - te próby - mogły sprawiać, że do niezłomnej postawy JK można było mieć wątpliwości.
Cytat:Chrzest raczej byłby symbolem utożsamienia się z pewną kulturą, tradycją, lub choćby nawet próbą sprawienia przyjemności bliskim, ale nie przejawem religijności.
hmmm, no nie wiem, czy najważniejszą potrzebą człowieka przed smiercią jest potrzeba utożsamienia się z kulturą. Ale ok, być może, że tak. Tylko, czy sądzisz, iż JK poczucia związku, jakiejś łączności z kulturą czy tradycją nie miał? Sądzę, że cała jego twórczość potwierdza, iż w kulturze i tradycji "siedział" głęboko.
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
Paweł Konopacki napisał(a):w przypadku JK jakieś tam próby przyjęcia chrztu były także i za życia, ze tak powiem, w pełni zdrowia. To też zresztą - te próby - mogły sprawiać, że do niezłomnej postawy JK można było mieć wątpliwości.
Ale chyba nie masz wątpliwości, Pawle, że te próby były raczej
Przemek napisał(a):symbolem utożsamienia się z pewną kulturą, tradycją
niż
Paweł Konopacki napisał(a):całkowitym lub częściowym przewartościowaniem swojej postawy względem np. spraw religijnych.
I dlatego nieuprawniony jest Twój wniosek
Paweł Konopacki napisał(a):że do niezłomnej postawy JK można było mieć wątpliwości.
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
A tak w ogóle, to chciałbym się Wam pochwalić, że habemus filii* Smile i sam już myślę o ochrzczeniu syna, właśnie w ramach utożsamienia się z pewną kulturą i tradycją.
A teraz idę pić wódeczkę . Amen! Wink


----
*3710 g
55 cm
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
Paweł Konopacki napisał(a):Choć akurat w przypadku JK jakieś tam próby przyjęcia chrztu były także i za życia, ze tak powiem, w pełni zdrowia.
Próby, czy jedna próba ?
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
MacB napisał(a):A tak w ogóle, to chciałbym się Wam pochwalić, że habemus filii* Smile
----
*3710 g
55 cm
To gratulacje! Confusedlonik:
'Niegodne nas – za sprawy błahe
(Drobnych utrapień lichy towar)
Płacić rozpaczą, gniewem, strachem,
Zużywać w kłótniach cenne słowa'
Odpowiedz
MacB napisał(a):*3710 g
55 cm
Malutki to on nie jest. Smile Gratulacje !!!
Plus Leonardo i Mach
Odpowiedz
Maćku: :piwko:
Odpowiedz
Elzbieta napisał(a):To gratulacje!
A ja nie pogratuluję, tylko pożyczę zdrowia dla Twojego kolejnego potomka, Maćku!
Dlaczego nie pogratuluję? Bo wydaje mi się to nieco idiotyczne. Pogratulować można ewentualnie matce za ciążę i katusze związane z samym 'rozwiązaniem'. A gratulować ojcu czego? Tego, że spłodził? Myślę, że takie gratulacje są nawet w jakimś sensie upokarzające. Wink
Z gratulacjami dla obojga rodziców lepiej poczekać parę lat, aż coś z 'tego' sensownego wyrośnie. Smile
Tam - Apokalipsa,
Nieuchronny kres.
Tu - nie grozi nic nam,
Tu - niezmiennie jest...
Odpowiedz
Dziękuję, dziękuję Big Grin
Wkleiłbym fotkę, ale klikać każdy może, a opracować zdjęcie w PS już nie każdy Sad Sorry. Wybasz cue. wracab jutro Big Grin Pa!
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
MacB napisał(a):*3710 g 55 cm
No, no... Gratulacje i zdrówka dla całej familii! Smile
[size=85][color=darkgrey][i]Jak jest tylko śmiesznie – może być niewesoło[/i]
Edward Dziewoński[/color][/size]
Odpowiedz
MacB napisał(a):*3710 g
55 cm
Wspaniała nowina, Maćku! Gratuluję! *-`-
"Na ludzką pamięć nie można liczyć. Niestety, również na niepamięć."
Odpowiedz
Zaglądam ciekawie, co się dzieje w tym potencjalnie burzliwym wątku, a tu niespodzianka. Gratuluję Macku, Tobie i Rodzinie wszystkiego dobrego!
Odpowiedz
Habemus filium raczej, ale również gratuluje Smile
Odpowiedz
Serdeczne gratulacje! Smile
Niechaj człowieczek rośnie na dzielnego człowieka!
[color=#008080][i]Nikt nigdy ich już nie obudzi,
Śmiech z klątwą się na usta cisną...
Głupio jest żyć wśród mądrych ludzi
Z ich piękną Latającą Wyspą.[/i][/color]
Odpowiedz
Przyłączam się do gratulacji Smile
[b][size=85]Dziś gra się słońcem football-match ogromny!
Bóg strzela gole - po ludzku, wspaniale!
Dziś skok na ziemię z nieba karkołomny,
Cesarskie cięcie i salto mortale![/size][/b]
Odpowiedz
Krasny napisał(a):Habemus filium raczej
Big Grin ...nie znamy już łaciny... Wink
Raz jeszcze dziękuję i przepraszam za nocne literówki; byłem... hmmm...

[Dodano 21 października 2008 o 11:54]
Acha! I jeszcze za off-top przepraszam - można to gdzieś do HP uprzątnąć Wink
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
MacB napisał(a):Acha! I jeszcze za off-top przepraszam - można to gdzieś do HP uprzątnąć Wink
Chociaż coś pozytywnego w wątku Wink
Julioanna napisał(a):Serdeczne gratulacje! Smile
Niechaj człowieczek rośnie na dzielnego człowieka!
I kaczmarofila przede wszystkim Big Grin

Pozdrawiam
Z.
[size=85][i]Znaczyło słowo - słowo, sprawa zaś gardłowa
Kończyła się na gardle - które ma się jedno;
Wtedy się wie jak życie w pełni posmakować,
A ci, w których krew krąży - przed śmiercią nie bledną.[/i][/size]
Odpowiedz
fthissite napisał(a):Podczas liturgii Wielkiej Nocy jest modlitwa, która brzmi mniej więcej tak: "Panie spraw, aby Ci, którzy Cię nie znają, mogli poprzez uczciwość serc swoich, żyć w zgodzie z Twoim Prawem i dzięki temu zaznać zbawienia".
fthissite napisał(a):Czyli jeśli żyjesz dobrze i nie krzywdzisz ludzi, ani samego siebie to nikt Ci na bramce do Nieba nie będzie robił problemów Wink
Racja, jednak nad ogólnym sensem bym polemizował. Słowa owej modlitwy odnoszą się do nieznających Chrystusa, ale nie do tych, którzy mieli okazję Go poznać (słyszeć o Jego nauce). W przypadku Jacka, który niewątpliwie związany był z Polską jakąś pępowiną, dorastał w kulturze katolickiej, nie można powiedzieć, że nie miał okazji zapoznać się z nauką Jezusa. Zresztą jej znajomość niejednokrotnie można stwierdzić analizując jego wiersze.
Słowo „ostatni” ma sens dopiero w przemówieniu nad grobem, a za życia mówi się „następny”.
Odpowiedz
MacB napisał(a):Ale chyba nie masz wątpliwości
Ale chyba mam wątpliwości. Mam wątpliwości, bo uważam, ze Jacek Kaczmarski był myślącym, poszukującym i wątpiącym człowiekiem a nie - jak go tu niektórzy usiłują przedstawiać - wszystkiego zawsze najpewniejszym na świecie mądralą, który sie nie mylił, który wszystko zawsze świetnie wiedział, postepował zawsze w pełni racjonalnie i w sposób głęboko przemyślany itd.

Jestem w stanie dopuścić do siebie myśl, że JK mógł chcieć przyjać chrzest np. z ciekawości, jak to będzie i czy coś sie zmieni, albo dlatego, bo ktoś go o przyjęcie chrztu prosił. Jestem tez w stanie dopuścić myśl, że chciał sie poprze chrzest wpisać głębiej w tradycję i kulturę, ale też zrozumiałbym i nie dziwiłbym się, gdy JK doznał nagłego religijnego oświecenia.
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
Paweł Konopacki napisał(a):a nie - jak go tu niektórzy usiłują przedstawiać - wszystkiego zawsze najpewniejszym na świecie mądralą, który sie nie mylił, który wszystko zawsze świetnie wiedział, postepował zawsze w pełni racjonalnie i w sposób głęboko przemyślany itd.
Ktoś go tak usiłuje przedstawiać? :niespodzianka:
Paweł Konopacki napisał(a):Jestem w stanie dopuścić do siebie myśl, że JK mógł chcieć przyjać chrzest np. z ciekawości, jak to będzie i czy coś sie zmieni, albo dlatego, bo ktoś go o przyjęcie chrztu prosił. Jestem tez wstanie dopuścić do siebie myśl, że chciał sie poprze chrzest wpisać głębiej w tradycję i kulturę, ale też zrozumiałbym i nie dziwłbym się, gdym doznał nagłego religijnego oświecenia.
Oczywiście. Paweł - dopuścić do siebie można bardzo różne myśli. Można np. dopuścić myśl, że rozważał wewnętrznie wstąpienie do innej wspólnoty niźli ta, w której "wyrósł". Możemy sobie w ten sposób gdybać do - nomen omen - śmierci...
Odpowiedz
Simon napisał(a):Można np. dopuścić myśl, że rozważał wewnętrznie wstąpienie do innej wspólnoty niźli ta, w której "wyrósł". Możemy sobie w ten sposób gdybać do - nomen omen - śmierci...
Ale ja nie mówię o rozważaniach na temat, o którym nic nie wiemy. Mowię, że - znając JK z opowiadań przeróżnych ludzi - rysuje mi się on, jako postać, która mogła się - szukając sposobności przyjęcia chrztu - kierować bardzo różnymi motywacjami. Mógł JK dzisiaj chcieć tego chrztu, bo po prostu tak a jutro - mieć chrzest i sprawy religijne głęboko w dupie.
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
Paweł Konopacki napisał(a):Jestem w stanie dopuścić do siebie myśl, że JK mógł chcieć przyjać chrzest np. z ciekawości, jak to będzie i czy coś sie zmieni
Naprawdę dopuszczasz do siebie myśl, że będąc na łożu śmierci, na wpół nieprzytomnego Jacka zżerała ciekawość jak to będzie jak przyjmie chrzest? Może właśnie wynikało to ewentualnie z tego, że nie był w tamtej chwili w pełni sił umysłowych, a może po prostu wykorzystano ten stan?
Ja, co by kolejny raz przypodobać się Lutrowi Big Grin , pozostaję przy wersji nieświadomego przyjęcia chrztu.
Tam - Apokalipsa,
Nieuchronny kres.
Tu - nie grozi nic nam,
Tu - niezmiennie jest...
Odpowiedz
Simon napisał(a):Ktoś go tak usiłuje przedstawiać?
Napewno nie Ty, Simonie.
Kuba Mędrzycki napisał(a):Naprawdę dopuszczasz do siebie myśl, że będąc na łożu śmierci,
Nie, nie na łożu smierci. Mówię o próbach podejmowanych wcześniej - za swiadomego i zdrowego zywota. Z kontekstu - gdybyś czytał - wywnioskowałbyś o czym mowa. Do moich słów odnośnie tych prób odwołał sie Maciek i ja - w odpowiedzi - dalej o nich mówiłem a nie o chrzcie, który w końcu został przeprowadzony przed zgonem.

[Dodano 21 października 2008 o 15:16]
Kuba Mędrzycki napisał(a):pozostaję przy wersji nieświadomego przyjęcia chrztu.
a te próby, które jednak podjął kiedyś tam wcześniej tez podjął nieświadomie, tez był nieprzytomny? O ile wiem, próby były dwie - jedna po narodzeniu Kosmy, druga później - gdzieś tak w okolicach chrztu Patrycji. Mogę sie co do dat mylić, ale pamiętam, że dwa razy jakoś tam JK się własnym chrztem interesował.
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
Paweł Konopacki napisał(a):Nie, nie na łożu smierci. Mówię o próbach podejmowanych wcześniej - za swiadomego i zdrowego zywota.
A to przepraszam, pogubiłem się już.

Tak czy inaczej, chyba najsensowniejsze wydają się słowa Simona:
Simon napisał(a):Możemy sobie w ten sposób gdybać do - nomen omen - śmierci...
Paweł Konopacki napisał(a):
Kuba Mędrzycki napisał(a):pozostaję przy wersji nieświadomego przyjęcia chrztu.
a te próby, które jednak podjął kiedyś tam wcześniej tez podjął nieświadomie, tez był nieprzytomny?
Nie nie, tego nie twierdzę. Chociaż... Chodzi tu oczywiście o zupełnie inny rodzaj zburzenia świadomości. Wink
Tam - Apokalipsa,
Nieuchronny kres.
Tu - nie grozi nic nam,
Tu - niezmiennie jest...
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Największy na świecie fan Jacka Kaczmarskiego Bragiel 15 8,441 05-02-2021, 05:54 PM
Ostatni post: Bragiel
  Nieustająca nagonka na Jacka Kaczmarskiego-brońmy godności Jacka Bragiel 0 154 05-02-2021, 09:19 AM
Ostatni post: Bragiel
  Muzeum Jacka Kaczmarskiego Bragiel 10 5,903 03-16-2016, 12:11 PM
Ostatni post: Bragiel
  Choroba alkoholowa Jacka Kaczmarskiego Bragiel 36 15,731 05-05-2014, 10:02 PM
Ostatni post: Kuba Mędrzycki
  Jak skończył Jacka "lekarz" Przemek 337 87,741 04-30-2014, 10:02 PM
Ostatni post: Luter
  8. rocznica śmierci Jacka Luter 19 6,849 04-17-2012, 07:22 PM
Ostatni post: Przemek
  Festiwal Piosenki Jacka Kaczmarskiego "Źródło wciąż bije" Ania15 4 2,106 02-06-2011, 10:12 PM
Ostatni post: Simon
  Lekarz Jacka Ania15 1 1,680 08-10-2010, 04:29 PM
Ostatni post: Kuba Mędrzycki
  Zmarła Mama Jacka Coma 15 5,840 03-21-2010, 08:17 AM
Ostatni post: kolcon50
  Rodzina Jacka Kaczmarskiego Piotr I. 22 9,429 03-20-2010, 04:47 PM
Ostatni post: kolcon50

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości