Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Uważam Rze, 18/2011
#1
W najnowszym numerze "Uważam Rze" Ryszard Makowski pisze o JK ("Powrót barda", s. 48-49).
Odpowiedz
#2
Może ktoś załatwić skan? Bo ani myślę sponsorować Ziemkiewicza i S-ka. Najwyżej przeczytam w Empiku czy innym Trafficu.
Odpowiedz
#3
Ryszard Makowski bardzo fajny gość.
Mów mi to co dzień: oni górą
Odpowiedz
#4
Przeczytałem. Zgadzam się z autorem co do obserwacji, ale wnioski to dla mnie typowo prawicowe paranoje, objawiające się w wietrzeniu spisków gdzie się tylko da (i nie da też). Dorzućmy jeszcze błędy rzeczowe (autor nie wie nawet, ile koncertów JK było rejestrowanych) i styl, a będziemy mieli pełny obraz tego artykułu. Strata czasu.
Odpowiedz
#5
M.S. napisał(a):Przeczytałem. (..) ale wnioski to dla mnie typowo prawicowe paranoje, objawiające się w wietrzeniu spisków gdzie się tylko da (i nie da też). (..) Strata czasu.

a co jarałeś w trakcie czytania?
Mów mi to co dzień: oni górą
Odpowiedz
#6
A ja przeczytałem tylko kilka pierwszych zdań w bezpłatnym serwisie internetowym. Chwilę się, przyznam, zawahałem, czy aby nie wykupić płatnego 7 dniowego dostępu, ale stwierdziłem, że wszelkie formy finansowania prawicowych gadzinówek są morlanie niedopuszczalne i gdyby Jan Paweł II miłościwie pontyfikował nam do dzisiaj, tytuły takie, jak "Uwazam Rze" oraz "Pinezki" wpisałby do indeksu tytułów zakazanych, których sponsorowanie lub choćby lektura jest grzechem o ciężarze porównywalnym z cudzołóstwem albo i nawet sodomią.
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
#7
Niktważny napisał(a):ale stwierdziłem, że wszelkie formy finansowania prawicowych gadzinówek są morlanie niedopuszczalne i .

Izraelitcy doktorkowie,
Widnia, żydowskiej Mekki, flance,
Co w Bochni, Stryju i Krakowie
Szerzycie kulturalną francę !
Którzy chlipiecie z “Naje Fraje”
Swą intelektualną zupę,
Mądrale, oczytane faje,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.
Mów mi to co dzień: oni górą
Odpowiedz
#8
Niktważny napisał(a):ale stwierdziłem, że wszelkie formy finansowania prawicowych gadzinówek są morlanie niedopuszczalne
Doszedłem do tego samego wniosku. :v:
Odpowiedz
#9
Simon napisał(a):Niktważny napisał(a):
ale stwierdziłem, że wszelkie formy finansowania prawicowych gadzinówek są morlanie niedopuszczalne

Doszedłem do tego samego wniosku. :v:

Ja wbrew swoim zapowiedziom kupiłem tę gazetkę i jestem z zakupu zadowolony. Fajnie przekonać się, jak myślą ludzie, którzy nie myślą Smile. Co artykuł, to tym większa obsesja wychodzi z ich autorów.
Odpowiedz
#10
colt napisał(a):
M.S. napisał(a):Przeczytałem. (..) ale wnioski to dla mnie typowo prawicowe paranoje, objawiające się w wietrzeniu spisków gdzie się tylko da (i nie da też). (..) Strata czasu.

a co jarałeś w trakcie czytania?
Pewnie to samo, co autor podczas pisania akapitu o latach 90. kiedy to JK był przez wrednych okrągłostołowców celowo zamilczany. Nie wiem wprawdzie kogo konkretnie p. Makowski miał na myśli, sam będąc autentycznie dobry właśnie w tych latach 90. - gdy w ramach OT.TO bywał egzemplifikacją wszystkiego, o czym koledzy z kabaretu właśnie mówili, ale mam wrażenie, że akurat to uderzenie w "zdrajców PRAWDZIWEJ SOLIDARNOŚCI" było pisane pod gust naczelnego...
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
#11
M.S. napisał(a):Ja wbrew swoim zapowiedziom kupiłem tę gazetkę i jestem z zakupu zadowolony.
Moze skan byś wrzucił? Smile
"Gdy czasem ogarnia cię uczucie dziwnego przygnębienia - nie przejmuj się. Pewnie jesteś głodny."
Odpowiedz
#12
Co Wy z tą "prawicową gadzinówką"?

Wrzuciłem zdjęcia:
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.piosenkaztekstem.pl/site_media/temp/urz1.JPG">http://www.piosenkaztekstem.pl/site_media/temp/urz1.JPG</a><!-- m -->
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.piosenkaztekstem.pl/site_media/temp/urz2.JPG">http://www.piosenkaztekstem.pl/site_media/temp/urz2.JPG</a><!-- m -->

Moim zdaniem tekst jest bardzo słaby. Brakuje konkretu i choćby chronologii, a treść sprowadza się do: Jacek był wielki a Polska tego nie zauważyła. PS Jacek kiedyś nastroił mi gitarę.
Odpowiedz
#13
Myślę, że artykuł ma nieco zakamuflowaną wymowę polityczną. Nie tyle chodzi o to, że Polska nie zauważyła talentu JK, ale o to, że III RP jego wielkości nie zauważyła.
Teza jak wiele innych pisanych z politycznych pobudek – naciągana i w znacznej mierze nieprawdziwa.

Przykład Tuwima, któremu powojenna Polska zasponsorowała willę w Aninie jest - mówiąc delikatnie - spudłowany. Chyba sam autor artykułu nie do końca chciałby wierzyć w to, że uczynienie z Jacka Kaczmarskiego "poety państwowego" mogłoby temu Artyście przynieść rzeczywistą korzyść. Raczej na zawsze wcisnęłoby go w szufladę "barda Solidarności", któremu wdzięczna nowa Polska ufundowała wikt i opierunek.
Nie sądzę też, by JK czegokolwiek od III RP oczekiwał – zwłaszcza fetowania i honorowania za zasługi na polu walki o „Wolność naszą i waszą”.

W pewnym momencie Makowski pisze, ze Telewizja Publiczna nagrała tylko jeden koncert Kaczmarskiego. Tak postawiona myśl świadczy o sile chęci dopasowywania rzeczywistości do tezy, która jest z gruntu nierzeczywista. Najwyraźniej należałoby podarować Makowskiemu w prezencie boks „Scena to dziwna”. Tylko, czy to coś zmieni? Nie sądzę, aby były członek Kabaretu „OT-TO” zmienił swoje postrzeganie Kaczmarowej w III RP niedoli.

Makowski pomija też całą masę faktów, które - śmiem podejrzewać - jednak zna. Kaczmarski właściwie nigdy po 1990 r. nie zerwał z Polską kontaktów. Chciał tu nawet zamieszkać, kupił dom w Szczawie. Potem regularnie koncertował, przyjeżdżając z Australii. Z czasem bywał coraz częściej, by w końcu ostatnie lata spędzić w Osowej. Sprawa australijskiego socjalu jest wciąż dla mnie niezrozumiała, ale chyba nie wyglądało to tak idyllicznie, jakby wynikało z cytowanej przez Makowskiego opowieści o "ujebanej rączce". Jednak z jakichś powodów ostatnie lata - lata choroby - spędził w Polsce a nie w Australii.
Kaczmarski wydawał w Polsce i koncertował w Polsce. I przede wszystkim pisał w Polsce. Jak już nie raz wspominaliśmy przy okazji rozlicznych dyskusji, większość utworów z programów napisanych w okresie tzw. emigracji australijskiej powstało....w III RP Smile Sprawa socjalu jest dyskusyjna, ale kwestia twórczego raju pozostaje chyba bezsporna: Australia nie okazała się tym, czym się okazać miała - twórczym azylem potrzebnym poecie. Gdyby Kaczmarski miał publiczność w…dajmy na to Danii, albo Wielkiej Brytanii, gdyby mógł tam regularnie i często koncertowac, pewnie w trakcie tras koncertowych pisałby piosenki właśnie w tych krajach. Śmiem podejrzewać, że ani Polska, ani Australia nie była Kaczmarskiemu do tworzenia niezbędna. Umiejętność pisania, umiejętność odnalezienia właściwych warunków nie była zależna od kraju, ale od położenia osobistego, od możliwość zawodowej realizacji Poety. A tę odnajdywał akurat w Polsce.
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
#14
Makowski napisał(a):Wbrew pozorom jego twórczość nie czerpała z aktualnej polityki. O "Sentymentalnej Pannie "S" " śpiewa wyłącznie jako wykonawca piosenki innego wybitnego J.K. czyli Jana Kelusa.
Hmm?
Zlały mu się 2 piosenki?
Nawet jeśli JK wykonywał "Sentymentalną Pannę S" to i tak to zdanie jest dość dziwne...
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Uważam Rze 26/2012 Jaśko 32 15,209 05-03-2013, 08:49 PM
Ostatni post: Zbrozło

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości