Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Jacek o niepodległości w TV Edukacyjnej
MacB napisał(a):
colt napisał(a):wicie co? dajta sobie spokój z tymi "Uwagami". strata czasu.
A to już gnojstwo zwykłe.

aallleossochodzi?

ze dysonansik jest bolesny? owszem, gnojstwo to jest to co piszecie nt polskich oficerow i poleglych ludzi..
niemniej jednak udalo sie "wam" -bo rozroznienia tu juz nie maja sensu - znowu mnie zaskoczyc: myslalem, ze jestescie tylko niedoinformowani, a tu prosze: co tam "Uwagi" - wazne jest co by pisowcy pedzieli, zrobili albo sobie pomysleli.
fakty nie maja najmniejszego znaczenia. jezeli komus mialbym wytlumaczyc na czym polega fenomen autentycznego faszysty-antysemity, to wskazalbym na "was" z zastrzezeniem zamiany "pis" na "zydzi". ta sama tepota, ta sama zawzietosc, wszystko to samo. skala jeszcze nie ta..choc kto wie, kto wie. sytuacja jest wszak rozwojowa..
Mów mi to co dzień: oni górą
Odpowiedz
Tak sobie śledzę niektóre wasze wypowiedzi i dochodzę do wniosku, że, jak się poogląda TVN i poczyta GW, to trudno nie przyswoić punktu widzenia rosyjskich mediów, tak przecież wspieranych przez te nasze, "polskie", "wolne" środki masowego przekazu. Najpierw informacja o trzech, czy nawet czterech podejściach do lądowania. W świat poszła wieść o próbie wylądowania za wszelką cenę. Trudno bronić Protasiuka, czyż nie? Potem, już dużo ciszej ten "news" został zdementowany, za to nasi nieocenieni dziennikarze najbardziej opiniotwórczej gazety w kraju (czy aby nadal?) wyciągnęli "incydent gruziński". To nieważne, że chodziło tam o coś zupełnie innego, nieważne, że cała sytuacja miała miejsce na ziemi. Ważne, żeby opinia publiczna odniosła wrażenie, że Kaczyński wparował do kokpitu w czasie lotu i wrzeszczał 'Ląduj dziadu!!!" stresując biednego, nieodpornego psychicznie pilota. No, dobra, trochę przesadziłam. Zapytał go grzecznie kto jest zwierzchnikiem sił zbrojnych i nakazał lądować w Tbilisi. W sumie na jedno wychodzi- w świat poszła wieść, że Kaczyński był zdolny wejść do kokpitu w czasie lotu i nakazać lądowanie bez względu na uwarunkowania. Potem - czarne skrzynki, jeszcze przed upublicznieniem zapisów. Czy pamiętacie te teksty o "debeściakach" i "Zabije mnie jeśli nie wyląduję". Media ekscytowały się i prześcigały w cytatach, które potem nie znalazły żadnego potwierdzenia w stenogramach. Ale ludzie już sobie utrwalili - znowu głupi, ale biedny Protasiuk przymuszany przez Kaczyńskiego. Potem już prawdziwe (?) odczyty z czarnych skrzynek i ponoć ten Błasik w kokpicie. Nie wiem skąd ta pewność, bo na taśmach nie słychać ani słowa z ust Błasika. Może dosłuchali się jego sapania nad uchem zestresowanego Protasiuka. Nieważne, ważne, ze w świat poszła odpowiednia dezin..., izwienitie, izwietitie -informacja. w każdym razie zawsze się można przyczepić do "Nie ma jeszcze decyzji...", czy "wkurzy się..." Kazany(?). Nieważne, czy chodzi o decyzję Prezydenta,czy pokręcić się nad lotniskiem i spróbować przeczekać mgłę, czy też może na które lotnisko zapasowe lecieć. Rozumiem, że Prezydent nie powinien być poinformowany o możliwości niewylądowania, najwyżej zdziwiłby się ździebko, gdyby wysiadł n.p. na nieczynnym lotnisku w Witebsku. No i oczywiście morda w kubeł, bo miał najmniej do powiedzenia (niechby spróbował). No i jeszcze ten alkohol we krwi Błasika... 0,6 promila. Woła o pomstę do nieba! Co prawda Błasik był tylko pasażerem tego samolotu, ale jak już dowiedzieliśmy się wcześniej, był w kokpicie i zmuszał Protasiuka (wzrokiem i sapaniem) do lądowania. Wkrótce dowiedzieliśmy się, że na dodatek po pijaku. Potem jeszcze jeden z naszych uczynnych dziennikarzy poinformował "Komsomolską Prawdę" o jakieś tajnej instrukcji obowiązującej w 36SPLT, według której samolot może odejść na lotnisko zapasowe tylko za zgodą Głównego Pasażera. Bardzo ładnie ze strony tego dziennikarza, że tak pieknie wpisuje się w przyjaźń polsko radz..., izwienitie -rosyjską. Rzecznik polskiego rządu, niejaki Paweł Izwienitie Graś, jakby dla podtrzymania napięcia, najpierw potwierdził, że jest coś takiego, ale on nie zna szczegółów, a dopiero później przyznał, że dowódca w/w pułku zdecydowanie zdementował tę informację. Ale ludowi już się utrwaliło, czyż nie?
No i teraz, jak już wszystko zawiodło -nagle jest!!! Taśma z monitoringu! Błasik i Protasiuk się kłócą (przynajmniej tak się to da zinterpretować). Na dodatek znalazł się świadek! Przyznał, że kłócili się o brak informacji o warunkach pogodowych na lotnisku w Smoleńsku i Protasiuk nie chciał wylecieć. Co prawda Miller niedawno przyznał, że nie wiadomo, czy to była rzeczywiście kłótnia, ale - morda w kubeł! Trzymajmy się kolejnej poszlaki, że coś było nie tak. Oczywiście nie dochodźmy już dlaczego te warunki pogodowe nie zostały dostarczone na czas, bo to mogłoby jeszcze oczernić tych, którzy z założenia mają być niewinni. Czekajmy, co odczytają fachowcy od ruchów warg (!!!). Może przy okazji odczytaliby te dowcipy, które tak bawiły Komorowskiego w rozmowie z Tuskiem na Okęciu, kiedy lądowały trumny ze Smoleńska....Pojawiło się światełko w tunelu. Kłótnia Błasika z Protasiukiem jako główna przyczyna katastrofy! Arabski i reszta odetchną wreszcie z ulgą (o ile oczywiście choć trochę się czują odpowiedzialni, w co wątpię), rosyjscy kontrolerzy też. Wszak nieważne, co mówili, mogły tam równie dobrze siedzieć małpy, skoro Protasiuk i tak nie słuchał, bo chlipał, że szef go zrugał przed wylotem. Trzymajmy się tej nadziei i czekajmy z niecierpliwością na wyniki prac fachowców od warg.
Odpowiedz
Pisowska demagogia, ech, ech.
"In the city od blinding lights..."

--------------------------
http://www.triadapoetica.art.pl
http://www.gentlemanschoice.pl
http://www.krest.pl
Odpowiedz
lc napisał(a):Dauri
nie zrozum mie źle, ale wydaje mi się że w infantylny sposób podchodzisz do czegoś takiego jak marketing polityczny, a zwłaszcza do sytuacji szczególnego nasilenia tego marketingu - czyli kampanii wyborczej.
To co uprawiał Kaczyński było błędne, czasami nawet denerwujące (mnie na przykład) ale nie przekraczało granic iluzji, w którą WPUSZCZAJA NAS WSZYSCY POLITYCY. A czy opowiadanie o zielonych wyspach, o cudach, autorstradach, niepodnoszeniu podatków etc przez PO nie może być uznane za dużo większy cynizm - bo przecież politycy na tym szczeblu znają sytuację gospodarzą i mają pełne podstawy przewidzieć (chyba żę są aż tak głupi że nie przewidują - to jeszcze gorzej) że nie da się tych obietnic dotrzymać.
Leszku,
Obietnice i inne deklaracje wyborcze są różnego rodzaju. Te natury ekonomicznej bywają czasem trudne do spełnienia, kiedy nagle zmieni się koniunktura, nastąpi kryzys, i wszystkie plany wezmą w łeb. Polska pod rządami PO nieźle sobie w tym kryzysie poradziła, i gdyby nie ten kryzys, byłyby wszelkie warunki, by obietnice wyborcze spełnić z nawiązką. Zauważ, że nie czepiam się tu niespełnionych obietnic PiS, takich jak wybudowanie iluśtam milionów mieszkań czy iluśtam kilometrów autostrad (choć koniunkturę ekonomiczną mieli niezłą).

Co innego obietnice i deklaracje czysto personalne, które zależą wyłącznie od honoru i uczciwości deklarującego, jak na przykład obietnica nie obejmowania stanowiska premiera przez Jarosława Kaczyńskiego w przypadku powołania jego brata na stanowisko prezydenta.

Co do dziadka - myślę, że Tusk nie tyle kłamał, tylko nie wiedział. Pewnie każdy z nas nie jest do końca świadom swoich najważniejszych nawet rodzinnych spraw, podobno 3/10 ludzi maja błędne wyobrażenie o tym, kto jest ich biologicznym ojcem. Więc co tam jakiś dziadek. Może ten dziadek wcale nie był dziadkiem, tylko kolegą prawdziwego dziadka - i wówczas wyszłoby na to, że Tusk powiedział szczerą prawdę. Jak się już czepiać Tuska, to bardziej jego ślubu kościelnego tuż przed wyborami.
Odpowiedz
Elessar napisał(a):Pisowska demagogia, ech, ech.
Zwana inaczej prawdą żywą. Powiedzmy sobie szczerze - jak ktoś czyta "Nasz Dziennik", "Rzeczpospolitą" i słucha "Radia Maryja" to niestety nie potrafi przyswoić sobie pewnych rzeczy.
Swoją drogą miło nam* Joanno, że czytasz uważnie nasze posty i w żadnym razie nie wkładasz nam w usta rzeczy, których nie piszemy. To zawsze pomaga w prowadzeniu rzetelnej dyskusji.


_______________________________
*oczywiście mówię glównie o sobie, ale ponieważ podobne zjawisko zauważyłam w odniesieniu także do innych osób, pozwoliłam sobie na użycie liczby mnogiej.
[size=75][i]Ciągle mam czarny palec od pisania
I w oczach ciągle coś na kształt płomyka
Poetycznego...stąd mię częsciej wita
Poetą - ten, co widzi, niż co czyta.[/i][/size]
Odpowiedz
MaryShelley napisał(a):Zwana inaczej prawdą żywą.
Do gry wraca Jaśko PISpieszalski - zwolennik jedynie słusznych prawd Big Grin
Odpowiedz
MaryShelley napisał(a):jak ktoś czyta "Nasz Dziennik", "Rzeczpospolitą" i słucha "Radia Maryja" to niestety nie potrafi przyswoić sobie pewnych rzeczy.
Ja mam na to metodę: czytając czy słuchając stosuję prawa de Morgana: <!-- m --><a class="postlink" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Prawa_De_Morgana">http://pl.wikipedia.org/wiki/Prawa_De_Morgana</a><!-- m -->

Na początku było trudno, ale praktyka czyni mistrza i już zaczynam odnosić sukcesy w przyswajaniu sobie pewnych rzeczy.
Odpowiedz
MaryShelley napisał(a):Powiedzmy sobie szczerze - jak ktoś czyta "Nasz Dziennik", "Rzeczpospolitą" i słucha "Radia Maryja" to niestety nie potrafi przyswoić sobie pewnych rzeczy.

tu się w pełni zgadzam, choć lektura "Rz" zależy od koniunktury. Dodałbym jeszcze GP i NCzas.
Mów mi to co dzień: oni górą
Odpowiedz
chciałem tylko dopisać coś co mi się właśnie nasuneło przy przeglądaniu tego smutnego wątku o niepodległości..Ceną niepodległości jest wierność i honor. Być może ta nasza dzisiejsza "niepodległość" jest więc taka jaką cenę za nią zapłaciliśmy wszyscy. Wszyscy , bo np na tym forum lc, Joanna, Radek i ja to raptem tylko czwórka- w jakimkolwiek forumowym demokratycznym głosowaniu zostalibyśmy starci w proch. Dzisiaj ani wierność ojczyźnie, ani honor nie są w cenie. Są obciachowe.Mówienie o nich to demagogia. Dauri naet używa specjalnych algorytmów żeby o tym czytać. Dobrze że mu się jeszcze chce. Tak się dziwnie składa, że zazwyczaj martwią się niepodległością "prawicowcy",szczególnie ci "bogohonoroojczyźniani" i oni najczęściej dostają baty od lewicujących salonowych lwów. Wierność ojczyźnie, powoływanie się na wartości, na krew naszych przodków w naszym biednym najczęściej się wiąże,z byciem wyrechotanym i wyszydzonym. Co jakiś czas musieliśmy płacić krwią za głupotę, zdradę i tchorzostwo innych.
I tyla w temacie. eot.
Mów mi to co dzień: oni górą
Odpowiedz
dauri napisał(a):. Te natury ekonomicznej bywają czasem trudne do spełnienia, kiedy nagle zmieni się koniunktura, nastąpi kryzys, i wszystkie plany wezmą w łeb. Polska pod rządami PO nieźle sobie w tym kryzysie poradziła, i gdyby nie ten kryzys, byłyby wszelkie warunki, by obietnice wyborcze spełnić z nawiązką.
Proszę Cię! Kryzys byłby znakomitym pretekstem dla zaciśnięcia pasa, przegłosowania odpowiednich ustaw reformujących molochy pochłaniające niewyobrażalne państwowe pieniądze, co zaczęłoby przynosić bardzo wymierne korzyści w okolicy wyborów. Ale po co. Donald wie lepiej. Dlatego przez 3 lata sejm się op@#%3, (pamiętam tylko obniżenie podatków o 1% po roku i podwyżkę razem z Vat-em ostatnio) głosując ustawy o uczczeniu 100 lecia istnienia Esperantystów czy uczczenia różnych rocznic Wiekopomnych Nieboszczyków. A gospodarka szła sobie swoim torem zwiększając zadłużenie państwa dzięki czemu teraz Słońce Peru podwyższył podatki, Vat i przekierowuje pieniądze z OFE do ZUS-u.
A zwycięstwo będzie dalej budował na antytezie PIS-u, bo jest na tyle cwany, że wie kto jest "mniejszym złem", co znacząco ułatwia mu Jaro wymachujący szabelką i bredzący jak Pytia.
[edit] Colcie; wg Ciebie patriotą może być tylko prawicowy katolik?
Odpowiedz
stepniarz napisał(a):Colcie; wg Ciebie patriotą może być tylko prawicowy katolik?

pytasz się z ciekawości?
Mów mi to co dzień: oni górą
Odpowiedz
Dauri
patrząc na wzrost bezrobocia i szalejące ceny stwierdzenie, że PO dobrze poradziła sobie z kryzysem mogę traktować tylko jako wisielczy żart.
Swoją drogą, jeżeli za właśnie Tuska przyszła dekoniunktura i wszystkie inne nieszczęścia - to znaczy że Tusk jest pechowcem i nam przynosi pecha. A pechowców nam nie potrzeba. Przecież wiesz jaki stosunek miał do pechowców Napoleon.
Deklaracje ekonomiczne składane w kampanii z przekonaniem, że się z nich nie wywiąże (bo z pustego nalać się nie da) są takim samym cynizmem jak wszystkie inne zapowiedzi np. dotyczące przyszłych koalicji czy zajmowanych stanowisk. Problem tylko polega na tym, kto na to daje się nabrać.

A że Tusk nic nie wiedział o dziadku w Wehrmachcie - w to nawet mogę uwierzyć. On w sumie w ogóle niewiele wie. Choc w tej niewiedzy ogólnej ma dużo potężniejszego od siebie konkturenta, co urzęduje w Pałacu. Ale jak wyszła sprawa z dziadkiem, to mógł się napierw dowiedzieć u rodziny - a dopiero potem obierać strategię. A nie partaczyć.
Odpowiedz
Mary Shelley napisał(a):Zwana inaczej prawdą żywą. Powiedzmy sobie szczerze - jak ktoś czyta "Nasz Dziennik", "Rzeczpospolitą" i słucha "Radia Maryja" to niestety nie potrafi przyswoić sobie pewnych rzeczy.
Swoją drogą miło nam* Joanno, że czytasz uważnie nasze posty i w żadnym razie nie wkładasz nam w usta rzeczy, których nie piszemy. To zawsze pomaga w prowadzeniu rzetelnej dyskusji.
Po pierwsze - równie dobrze mogę napisać, że jak ktoś czyta "GW" i ogląda TVN to nie potrafi sobie pewnych rzeczy przyswoić, co się z kolei odnosi do drugiej części Twojej wypowiedzi. Nic Wam nie wkładam w usta - wyśmiewam prorządowe i prorosyjskie media, w których demagogię tak się ładnie wpisujecie. Ja nie wiem, czy Wy na prawdę nie widzicie, co się dzieje w tym kraju. Czy Wy jesteście aż tak naiwni, że wierzycie w jakieś polsko-rosyjskie pojednania nad grobami katyńskimi, czy smoleńskimi? i to jeszcze po tym nieszczęsnym raporcie MAK-u? czy nie widzicie naszego, polskiego interesu narodowego, który obecny rząd non stop zdradza? Mnie nie chce się dyskutować nad niuansami typu, czy Komorowski miał prawo przejąć władzę zanim oficjalnie dowiedział się o śmierci prezydenta.To tylko kropelka w tym wodospadzie różnych zachowań, braku reakcji na działania przeciwko naszym interesom, braku aktywności w sferze gospodarczej, nie mówiąc już o różnych gafach, czy niemądrych zachowaniach przedstawicieli polskiej elity rządzącej. A to, co się dzieje i nie dzieje w sprawie katastrofy smoleńskiej i ciągłe usprawiedliwianie rządu Tuska i strony rosyjskiej przez Wam podobnych uważam za skandal. Podobnym skandalem jest dla mnie ciągłe wyszydzanie Prezydenta, który zginął lecąc na oficjalne obchody rocznicy mordu katyńskiego z wizytą przygotowaną przez kancelarię premiera. Już wiadomo, jak niewybaczalnych zaniedbań dopuszczono się przy organizacji tego wyjazdu, ale oczywiście nikt nie poniósł odpowiedzialności. I jeszcze tacy jak Wy bronią rosyjskich kontrolerów lotu, choć oczywiste jest, że wyprowadzili pilotów Tu-154 nad smoleński las, zamiast nad pas startowy. Z resztą chodzi nie tylko o Smoleńsk, ale o całokształt. Może Mary Shelley poczytałabyś też trochę Nasz dziennik i posłuchała Radia Maryja? Tam możesz się dowiedzieć, tego, co nasze mainstreamowe media wstydliwie przemilczają, a tych dziennikarzy, którzy głośno o tym rozprawiali w państwowej TV, po prostu usunięto.
colt napisał(a):Wszyscy , bo np na tym forum lc, Joanna, Radek i ja to raptem tylko czwórka-
jest jeszcze Jaśko, tylko on chyba ma dosyć walenia głową w beton... Może i słusznie, bo też widzę, że to strata czasu.
Odpowiedz
JoannaK napisał(a):jest jeszcze Jaśko, tylko on chyba ma dosyć walenia głową w beton... Może i słusznie, bo też widzę, że to strata czasu.

też się skłaniam ku temu... o ile na początku przeważała "ekscytacja złem" o tyle teraz przeważa znużenie.. klikam tu , zaglądam chyba na zasadzie "haszu" (z piosenki lc) -

Daję sobie czas do wieczora - później już..adios pomidores a właściwie burakos
Mów mi to co dzień: oni górą
Odpowiedz
Dzięki Bogu!
"In the city od blinding lights..."

--------------------------
http://www.triadapoetica.art.pl
http://www.gentlemanschoice.pl
http://www.krest.pl
Odpowiedz
colt napisał(a):pytasz się z ciekawości?
W zasadzie tak. To znaczy wydaje mi się, że tak uważasz i chciałbym to zweryfikować.
JoannaK napisał(a):czy nie widzicie naszego, polskiego interesu narodowego, który obecny rząd non stop zdradza?
Nie jestem miłośnikiem obecnie panującego rządu, ale zechciej Joanno powiedzieć / podlinkować / przytoczyć jakie to interesy są non stop zdradzane (poza katastrofą afkors).
JoannaK napisał(a):Podobnym skandalem jest dla mnie ciągłe wyszydzanie Prezydenta,
Proszę Cię! Nie zapominajmy o "dokonaniach" Lecha tylko dlatego, że nie żyje. Z resztą wiele wskazuje na to, że w sferze nieudolności może mieć godnego następcę.
JoannaK napisał(a):Już wiadomo, jak niewybaczalnych zaniedbań dopuszczono się przy organizacji tego wyjazdu
Tylko nie powtarzaj proszę za Brudzińskim, że "jeśli by premierem był Jarosław do katastrofy by nie doszło", bo wizyta Lecha za rządów Jarosława w Katyniu miała dokładnie takie same niedociągnięcia. Na szczęście / nieszczęście nie było wtedy mgły, więc do tragedii nie doszło.Nieszczęście, bo mnożą się przez to bzdurne argumenta.
JoannaK napisał(a):oczywiste jest, że wyprowadzili pilotów Tu-154 nad smoleński las
Rozumiem, że cały czas chodzi o "na kursie i ścieżce"? A powiedz mi Joanno jeśli zadzwoniłby do Ciebie znajomy i powiedział że stoi pod Galerią Dominikańską a chce dojść na Rynek, więc Ty mu mówisz, że prosto i jesteś, bo powiedział, że stoi przed gł wejściem z widokiem na nowy hotel. Ale on znajduje się nagle na pod dworcem, przeszedł całą Piotra Skargi bo niby był w tym miejscu, ale jakoś inaczej był zorientowany i dla niego prosto było właśnie tam. To czyja to jest wina ?
Odpowiedz
colt napisał(a):Wszyscy , bo np na tym forum lc, Joanna, Radek i ja to raptem tylko czwórka

Lesiu, tak poza wszystkim, gratuluję towarzystwa! Big Grin

JoannaK napisał(a):Może i słusznie, bo też widzę, że to strata czasu.

No to zrób to wreszcie! Bo mniej więcej od kilku miesięcy co jakiś czas piszesz, że pisanie tu i wdawanie się w tego typu dyskusje to strata czasu itd, a po paru dniach czy tygodniach wspaniale wracasz jak bumerang.

colt napisał(a):Daję sobie czas do wieczora - później już..adios pomidores a właściwie burakos

A co, sądzisz, że do wieczora może się dokonać w Tobie jakaś znacząca przemiana?
Tam - Apokalipsa,
Nieuchronny kres.
Tu - nie grozi nic nam,
Tu - niezmiennie jest...
Odpowiedz
Kuba Mędrzycki napisał(a):No to zrób to wreszcie! Bo mniej więcej od kilku miesięcy co jakiś czas piszesz, że pisanie tu i wdawanie się w tego typu dyskusje to strata czasu itd, a po paru dniach czy tygodniach wspaniale wracasz jak bumerang.
A co, wolicie się taplać we własnym błotku i wspólnie rechotać z "tego nieudacznika, Kaczyńskiego(niech mu ziemia lekką będzie)" , komentować aktualne wydarzenia zgodnie z linią partii i rządu i nie słuchać (czytać) niesłusznej zapewne krytyki? Czasami tu wchodzę po to, żebyście mieli świadomość, że niektórzy myślą inaczej i to niekoniecznie są babcie w moherowych beretach I ogoleni na łyso młodzi skini. Nie należę ani do jednych ani do drugich, wydaje mi się, że ani lc, ani colt, ani Jaśko, ani Radek też nie i może to was najbardziej wkurza. A tak swoją drogą, bardzo się wzruszyliście śmiercią Ireny Kwiatkowskiej? Wszak Ona należała do tych, którym parę lat temu chcieliście odbierać dowody przed wyborami...
Odpowiedz
stepniarz napisał(a):Proszę Cię! Kryzys byłby znakomitym pretekstem dla zaciśnięcia pasa, przegłosowania odpowiednich ustaw reformujących molochy pochłaniające niewyobrażalne państwowe pieniądze, co zaczęłoby przynosić bardzo wymierne korzyści w okolicy wyborów.
Stepniarzu, każdy pretekst dla zaciśnięcia pasa jest dobry. Ale ustawy reformujące molochy lepiej robić w okresie gospodarczej koniunktury, wtedy to zaciskanie pasa jest mniej bolesne. Szkoda, że z takiej sposobności pisowcy nie skorzystali.
lc napisał(a):Dauri
patrząc na wzrost bezrobocia i szalejące ceny stwierdzenie, że PO dobrze poradziła sobie z kryzysem mogę traktować tylko jako wisielczy żart.
Leszku, wzrost bezrobocia jest niewielki (nie można nawet mówić o trwałym wzroście, krzywa to raczej coś w rodzaju sinusoidy):

[Obrazek: phpRBFOt0.jpg]

a prognozowana inflacja na 2011 w granicach 3,3% również nie jest niczym "szalejącym": <!-- m --><a class="postlink" href="http://www.bankier.pl/wiadomosc/KE-wzrost-inflacji-w-Polsce-w-2011-r-do-3-3-proc-2294937.html">http://www.bankier.pl/wiadomosc/KE-wzro ... 94937.html</a><!-- m -->

Gdyby rządził PiS, prawdopodobnie byłoby dużo gorzej. Pamiętajmy, że jako receptę na kryzys postulowali wzrost wydatków budżetowych (a nie zaciskanie pasa, jak postulował Stepniarz), co skutkowałoby większym długiem publicznym (albo jeszcze większymi podatkami), że nie wspomnę o pomysłach ciągania pani Kopacz po sądach przez śp. RPO za oszczędności towarzyszące odmowie zakupu szczepionek przeciw A/H1N1.

Oczywiście można było reformować molochy pochłaniające niewyobrażalne państwowe pieniądze (np. dokonując różnych dziwnych ekshumacji), zwalniając część urzędników (co zwiększyłoby bezrobocie), albo obcinając im pensję o 25%, tak jak zrobili to Rumuni.
Odpowiedz
Dauri
polecam książki zawierające podstawowy kurs ekonomii - tam wyjaśniają dlaczego w sezonach letnich jest mniejsze bezrobocie a sezonach zimowych większe, więc nic w tym zasługi Tuska że to faluje. Generalnie bezrobocie jest wyższe niż za PiSu - a co by było gdyby PiS rządził - trudno przewidzieć. Np. ja uważam, że bezrobocie byłoby mniejsze niż obecnie właśnie dzięki wzrostowi wydatków budżetowych - co niekoniecznie musiałoby skutkować większymi podatkami, zaś dług pubiczny to nie żaden fetysz.
Są rózne metody pokonywania kryzysów - ekonomią popytową lub ekonomia podażową (każda ma swoje plusy i minusy, każda też inaczej rozkłada cieżary kryzysu).
W każdym razie, zaciskanie pasa to nie jest jedyny środek wychodzenia z kryzysów gospodarczych

A co do inflacji - spójrz na wzrost cen podstaowych produktów
bo to jest istotne.
to że np. lokomotywy stanieją niewiele daje bo lokomotywy do garnka nie włożyszsz (że przypomnę dawne powiedzenie)
Odpowiedz
Pewnie, że byłoby lepiej. Ale nie zamierzam oceniać pozytywnie rządów PO tylko dlatego, że PiS był beznadziejny. Uważam, że mogli zrobić znacznie więcej a nie zrobili i to jest problem.
Odpowiedz
lc napisał(a):A co do inflacji - spójrz na wzrost cen podstaowych produktów
bo to jest istotne.
to że np. lokomotywy stanieją niewiele daje bo lokomotywy do garnka nie włożyszsz (że przypomnę dawne powiedzenie)
Leszku
To że premiera Tuska obarcza się za powodzie w latach 2009 - 2010 i zniszczenie upraw rolnych to już się przyzwyczaiłem. Ale żeby po lekturze książki zawierającej podstawowy kurs ekonomii dorzucić mu do "osiągnięć gospodarczych" wzrost cen od czerwca 2010 na rynkach światowych? Czapki z głów!
Odpowiedz
Pilsie
ja go nie obarczam za wzrost cen na rynkach światowych ale za wzrost cen na rynku polskim.
Albo nie umie rządzić albo ma pecha. wszystko jedno. Ani dyletantów ani pechowców nam nie potrzeba. W sumie nie wiadomo - co gorsze.
A moja uwaga co do podstawowego kursu ekonomi dotyczyła TYLKO róznic w bezrobociu ze względu na pory roku. Uprzejmie prosze o czytanie uważne. Dziekuję.
Odpowiedz
lc napisał(a):Dauri
polecam książki zawierające podstawowy kurs ekonomii - tam wyjaśniają dlaczego w sezonach letnich jest mniejsze bezrobocie a sezonach zimowych większe, więc nic w tym zasługi Tuska że to faluje. Generalnie bezrobocie jest wyższe niż za PiSu - a co by było gdyby PiS rządził - trudno przewidzieć.
Leszku,
Kursy ekonomii to niewątpliwie pożyteczna lektura, ale roczniki statystyczne również. Z tych roczników na oko wynika, że średnie bezrobocie za rządów PiS wynosiło ok. 14,5%, a za rządów PO - ok. 11%. Pomimo tendencji wzrostowej, spowodowanej kryzysem, średnie bezrobocie za czasów PO jest dużo niższe niż za czasów PiS. Pomimo kryzysu.

lc napisał(a):A co do inflacji - spójrz na wzrost cen podstaowych produktów
bo to jest istotne.
to że np. lokomotywy stanieją niewiele daje bo lokomotywy do garnka nie włożyszsz (że przypomnę dawne powiedzenie)
Istotny jest nie tyle sam wskaźnik inflacji, co stosunek inflacji do wzrostu wynagrodzeń:
Cytat:W tym roku powinniśmy także zobaczyć 6–7-proc. wzrost wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw, czyli 2 lub ponad 2 proc. powyżej inflacji.
<!-- m --><a class="postlink" href="http://forsal.pl/artykuly/490239,gospodarka_przyspiesza_czeka_nas_wzrost_plac_i_zatrudnienia.html">http://forsal.pl/artykuly/490239,gospod ... ienia.html</a><!-- m -->

lc napisał(a):A pechowców nam nie potrzeba.
I to jest doskonały pomysł na hasło kampanii wyborczej PiS. Może warto im to podpowiedzieć. Tylko jeżeli rozpatrzymy to hasło w kontekście "największej katastrofy w historii powojennej Polski" - to efekt może się okazać odwrotny od zamierzonego.
Odpowiedz
dauri napisał(a):Dauri
Z tych roczników na oko wynika, że średnie bezrobocie za rządów PiS wynosiło ok. 14,5%, a za rządów PO - ok. 11%. Pomimo tendencji wzrostowej, spowodowanej kryzysem, średnie bezrobocie za czasów PO jest dużo niższe niż za czasów PiS. Pomimo kryzysu.
Stopa bezrobocia to najbardziej szachrajski wskaźnik, bo bierze on pod uwagę nie liczbę osób bez pracy, a tych, widniejących w rejestrach urzędów pracy. Pewne tendencje można jednak za jego pomocą wyłapać.
Niewielki spadek zatrudnienia w latach 2009 i 2010 jednak był, ale głównie w sektorze ściśle związanym z kondycją rynków UE (eksport i transport międzynarodowy). Jeśli dodamy do tego rejestrację w urzędach osób powracających z Irlandii i UK, którym nie przedłużono kontraktów, a którzy mieli prawo do zasiłku transferowego w wysokości zbliżonej często do krajowych zarobków, mamy dodatkowe powody tego spadku.
Kolejny powód wzrostu stopy bezrobocia to zmiana przepisów w styczniu 2009 roku dotycząca sposobu i źródła odprowadzania składki zdrowotnej od osób bezrobotnych. Myślę, że ten zabieg miał za zadanie odciążenie budżetu kosztem Funduszu Pracy. Wcześniej osoba bezrobotna chcąc mieć zapewnione ubezpieczenie zdrowotne, a mająca pracującego członka rodziny, nie miała odprowadzanych składek przez urząd pracy, a z budżetu państwa i jeśli nie zależało jej na znalezieniu zatrudnienia, odchodziła beztrosko z bazy osób bezrobotnych. Od początku roku 2009 obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego takich osób przejął Fundusz Pracy. Tym samym motywacja do bycia oficjalnym bezrobotnym nieco wzrosła.
Za to posunięcie można mieć żal do PO (ja osobiście, z zawodowego punktu widzenia, mam), ale w żaden sposób nie przekłada się to na liczbę osób pracujących, a akurat ten wskaźnik w ostatnim okresie, w porównaniu do analogicznych miesięcy lat poprzednich, rośnie.
A wracając do rzeczonej stopy bezrobocia, od 2004 do 2008 mieliśmy ciągłą tendencję spadkową, od 20% w 2003, do 9,5% w 2008. Można więc powiedzieć, że PIS miało szczęście wsiąść do rozpędzonego innymi bodźcami pociągu i jedyną jego zasługą było to, że, mimo pewnych zamierzeń, nie zdążyło pociągnąć za ręczny hamulec.
Odpowiedz
Dauri
największa katastrofa miała miejsce za rządów Platformy - bo chyba zgodZisz się ze mna, że mamy system parlamentarny a nie prezydencki czy nawet semi-prezydencki (choć, jak już wcześniej pisałem, co do semi- to bym nie był taki pewny) Rządzi więc ten kto ma większość w parlamencie i rząd na tej więkoszości oparty. A więc jego te nieszczęścia obciążają.

Co do wzrostu wynagrodzen - to chciałbym podzielać Twój optymizm. Ba, nawet przy mojej skrajnej niechęci do PO jestem gotowy poświęcić sie i przyjąć te 6-7 procentowe podwyżki. Ale mam co do nich powazne wątpliwosci. Obym się mylil.

A co do stopy bezrobocia - to nie wyciagaj średniej tylko powiedz - ile było w końcówce rzadów PiS i teraz w końcówce rządów PO. Bo to te koncówki są miarą sukcesów rzadów a nie średnie. Po tym wszak poznac rząd, jaką ma końcówkę (że przerobię nieco klasyka, nawróconego ostatnio na pro-semityzm moczarowca)
Odpowiedz
Z dedykacją dla naszych sPISkowych teoretyków:
<!-- m --><a class="postlink" href="http://polonus.wrzuta.pl/audio/5I6XyMOdWyV/grzeskowiak_zydo_-_komuna_-_jezuito_-_masoneria">http://polonus.wrzuta.pl/audio/5I6XyMOd ... _masoneria</a><!-- m -->
;D
Odpowiedz
lc napisał(a):Dauri
największa katastrofa miała miejsce za rządów Platformy - bo chyba zgodZisz się ze mna, że mamy system parlamentarny a nie prezydencki czy nawet semi-prezydencki (choć, jak już wcześniej pisałem, co do semi- to bym nie był taki pewny) Rządzi więc ten kto ma większość w parlamencie i rząd na tej więkoszości oparty. A więc jego te nieszczęścia obciążają.
Leszku,
W mojej ocenie największa katastrofa miała miejsce w 1987 w Lesie Kabackim, ale to tak na marginesie. A w kontekście naszej rozmowy o pechowcach nieważne, kogo co obciąża, tylko kto ma większego pecha. Były dwa bardzo podobne do siebie loty, i która opcja miała Twoim zdaniem większego pecha? Ale to nie wszystko, przecież śp. prezydent był i przedtem pechowcem niebywałym. Wybiera się na szczyt trójkątu weimarskiego - ma rozstrój żołądka. Chce lecieć do Tbilissi - pilot odmawia. Nazywa kobietę małpą - okazuje się, że został nagrany. Przyznaje odznaczenie - okazuje się, że Jaruzelskiemu. Ułaskawia (wbrew opinii prokuratury) - okazuje się, że wspólnika szwagra. Więc co tam Donald ze swoim dziadkiem. Nie mam pewności, czy pech rozciąga się na brata bliźniaka, ale lepiej nie ryzykować i głosować na inne ugrupowanie.

lc napisał(a):A co do stopy bezrobocia - to nie wyciagaj średniej tylko powiedz - ile było w końcówce rzadów PiS i teraz w końcówce rządów PO. Bo to te koncówki są miarą sukcesów rzadów a nie średnie.
Powiedziałbym raczej, że miarą sukcesów są wyniki w określonych warunkach. A te były zupełnie nieporównywalne za rządów obu kadencji. To tak jak przy grze w brydża - nie uważam, żeby wygrana w okolicznościach korzystnych rozdań była jakimś wielkim sukcesem.

Co do stopy bezrobocia, to powinno się liczyć tych, którzy chcieliby znaleźć zatrudnienie, ale nie mogą. Zauważ, że
Cytat:Dwie trzecie firm ma problem ze znalezieniem pracowników - wynika z badań przeprowadzonych przez "Puls Biznesu". Mimo spowolnienia gospodarczego i wysokiego bezrobocia pracodawcom brakuje rąk do pracy.
<!-- m --><a class="postlink" href="http://praca.wp.pl/title,Dwie-trzecie-firm-ma-problem-ze-znalezieniem-pracownikow,wid,12597529,wiadomosc.html">http://praca.wp.pl/title,Dwie-trzecie-f ... omosc.html</a><!-- m -->

Tutaj żaden Tusk ani PO nie pomogą, chyba że mieliby wprowadzić nakaz pracy. Mogą najwyżej nie przeszkadać i powstrzymywać się od złośliwych uwag typu "wykształciuchy" albo insynuacji "jeżeli ktoś ma pieniądze, to skądś je ma". Czasem mogą coś dobrego zrobić, jak wprowadzenie obowiązkowej matematyki na maturze (co natychmiast zainteresowało wzrostem liczby kandydatów na studia techniczne i przyczyni się do redukcji bezrobocia, ale w bardziej odległej perspektywie, być może za rządów PiS).
Odpowiedz
Dauri
być może Kaczyński był pechowcem dużym
ale Tusk przynosi pecha wszystkim nam - sytuacja gospodarcza Polski chyba jest tego dowodem.
I nie mają znaczenia uwarunkowania zewnętrzne. Pech - to pech. Mnie nie obchodzą u polityków trudności (czy miał rozstrój żołądka czy kryzys światowy) mnie obchodzi efekt końcowy. I koniec. Zresztą, nawiasem mówiąc - odbywa się teraz egzekucja Tuska przez środowiska do niedawna mu mocno sprzyjające. Ciekawe dlaczego...

A co do bezrobocia. Zawsze są takie zawody, gdzie brak kandydatów. Ale to nie zmienia faktu, że na rynku pracy jest znacznie gorzej dziś niż pod koniec rządów PiS. I kropka.
Pech to pech.
Odpowiedz
Porażająca logika!
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Jacek Kaczmarski Koncerty - youtube - usunięte mateusz kurowski 0 2,097 12-22-2015, 07:13 AM
Ostatni post: mateusz kurowski
  ''Jacek Kaczmarski w świecie tekstów''-wydanie drugie Elzbieta 3 2,848 05-07-2013, 09:55 PM
Ostatni post: pkosela
  Film "Jacek" Kuba Mędrzycki 14 5,996 03-26-2013, 02:27 AM
Ostatni post: Przemek
  Jacek Kaczmarski w Nonsensopedii Argot 8 3,187 07-17-2009, 05:07 PM
Ostatni post: superxana
  Jacek Kaczmarski - 5 rocznica smierci Elzbieta 13 4,010 04-12-2009, 08:07 AM
Ostatni post: Darkstorm
  Jacek Kaczmarski - NA CENZUROWANYM Niktważny 1 1,372 08-17-2008, 10:48 AM
Ostatni post: blaise14
  Jacek Kaczmarski - poetycka pamięć o stanie wojennym Zeratul 2 1,416 03-28-2008, 11:20 AM
Ostatni post: Niktważny
  Jacek Kaczmarski - bard - praca magisterska w sieci Strefa Piosenki 3 1,921 09-07-2007, 11:36 AM
Ostatni post: thomas.neverny
  Jacek KAczmarski - człowiek przewrażliwy Tomek_Ciesla 0 1,141 03-22-2007, 05:41 PM
Ostatni post: Tomek_Ciesla
  Jacek Kaczmarski ofiarą szarlatana? Khamul 1 1,027 03-07-2007, 10:53 AM
Ostatni post: pkosela

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości