Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Prosty człowiek
#1
Nie mam pojęcia jak to odwzorować...
Odpowiedz
#2
A może tak, jak w nutach?
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
#3
Nie mam kompletnie pojęcia...
Próbuję odwzorować Zbyszka. Lewą mam, ale prawej nie mogę wyłapać..
Odpowiedz
#4
Spróbuj, Aniu pograć Chopina. Chcesz się uczyć, jesteś widzę ambitna. Zapewniam Cie, że wzbudzisz ogromny podziw umiejąc grać choćby takie preludium Des-dur. Kaczmarskiego bowiem niewiele osób słucha...
[size=85]My chcemy Boga w rodzin kole,
W troskach rodziców, dziatek snach.
My chcemy Boga w książce, w szkole,
W godzinach wytchnień, w pracy dniach.
[/size]
[b]"Poza Kościołem NIE MA zbawienia"[/b]
Odpowiedz
#5
A na ch..j jej grać Chopina skoro woli Kaczmarskiego? Co to ma do rzeczy ilu go słucha... Trzeba robic to co się lub,i bo po to się żyje.
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
#6
Przemek napisał(a):Trzeba robic to co się lub,i bo po to się żyje.

Muszę przyznać, że Cię nie docenilem, docencie pa!
Odpowiedz
#7
Nie wiedziałeś, że jestem hedonistą Smile
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
#8
Tutaj sprostuję.
Jacka Kocham. Chopina, również. Muzykę tego pierwszego gram, kiedy jestem często przybita, zdołowana. Frazy zawarte w Jego wierszach, ułatwiają mi kontemplację. Z różnych powodów jest On grany, słuchany, ale pierwszym jest po prostu to "coś" Ta perełka muzyczna, która jest w każdym z utworów.
Co do Chopina, jednego walca umiem (Walca a-moll) Preludia mi się podobają, ale na razie mi nie wychodzą. Wole walce. Uczę się póki co Marsza żałobnego.
Jednego i drugiego uwielbiam, więc mi ciężko wybierać...
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości