Ankieta: Na kogo zagłosujesz w wyborach 4 lipca 2010?
Nie posiadasz uprawnień, aby oddać głos w tej ankiecie.
<t>Bronisław Komorowski</t>
59.18%
29 59.18%
<t>Jarosław Kaczyński</t>
28.57%
14 28.57%
<t>nie wezmę udziału w głosowaniu</t>
12.24%
6 12.24%
Razem 49 głosów 100%
*) odpowiedź wybrana przez Ciebie [Wyniki ankiety]

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wybory prezydenckie 2010 - II tura
Maćku,
Równości szukaj u socjaldemokratów
Odpowiedz
lc napisał(a):Maćku,
Równości szukaj u socjaldemokratów
Ależ ja równości nie szukam. No, może jasnego prawa i... odrobinę sprawiedliwości...
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
Prawo tu jest jasne
a czy sprawiedliwe?
myślę, że akurat tak
Odpowiedz
lc napisał(a):Dauri
podział na Polskę liberalna (czyli indywidualistyczna - bo indywidualizm jest przeciez głównm wyróznikiem liberalizmu) i solidarną jest oczywisty - bo wynika on z różnych światopoglądów. Żadnej w tym manipulacji niet.
Owszem jest manipulacja, a nawet co najmniej trzy:

1) Pojęcia liberalizmu i solidarności pochodzą z dwóch różnych bajek, nie można więc ich sobie przeciwstawiać. Liberalizm to pewna doktryna filozoficzno-społeczno-ekonomiczno-polityczna. Solidarność to pewien stan emocjonalny wynikający z empatii i altruizmu wobec bliźniego swego. Nie mogą więc być antonimami. To, co można bez manipulacji przeciwstawiać liberalizmowi, to np.socjalizm. Ale w owych Kaczor czasach jeszcze nie odkrył w sobie pokładów socjalizmu - tak jak pan Jourdain, który nie wiedział, że mówi prozą. Od tamtych czasów Kaczor wykonał duży krok do przodu w trudnej sztuce odkrywania siebie samego.

2) Sympatycy PiS, tak jak jakiejkolwiek innej partii, wcale nie chcą być solidarni. Przykładowo, sądzę iż większość sympatyków PiS nie płaci abonamentu RTV, choć PiS uważa go za słuszny. Solidarność (w wymiarze ekonomicznym) polega na tym, że jest się (lub chce się być) płatnikiem netto. A odnoszę wrażenie, że wyborcy PiS to w większości beneficjenci netto.

3) Ponadto PiS okazał się bardziej liberalny od samej Platformy - obniżył podatki, podczas gdy PO już nawet nie zająknie się o podatku liniowym.
Odpowiedz
Jaśko napisał(a):Co do podanej przez Ciebie mapki, to wyświetla mi się, jaki procent ludności Polski zamieszkuje w poszczególnych województwach. Może coś źle klikam, ale ponieważ korzystam aktualnie z modemu w komórce, to wolałbym nie eksplorować samodzielnie tamtej strony.
Jaśko, nie tyle źle klikasz, co prawdopodobnie w ogóle nie klikasz.
Podlinkowałem stronkę i napisałem, że trzeba kliknąć na odpowiedni wskaźnik. Czyli: otwieramy, przewijamy mapkę nieco w dół, do listy wskaźników rynku pracy a następnie klikamy na wybrany wskaźnik.
I tak np. mamy wskaźnik "Liczba osób bezrobotnych".
Zróbmy prosty sprawdzian. Podzielmy - niczym rasowy elektorat Kaczyńskiego - Polskę na dwie części. Polska A to elektorat Komorowskiego. Polska B to elektorat Kaczyńskiego. Do Polski A zaliczamy województwa, gdzie wygrał Komorowski (ponad 50%), zaś do Polski B - województwa, gdzie Kaczyński zdobył poparcie ponad 50%. Następnie bierzemy liczbę osób w bezrobotnych w każdym z podanych województw.
Polska A
1. zachodniopomorskie - 94 tys
2. pomorskie - 83 tys
3. warmińsko-mazurskie - 71 tys
4. lubuskie - 63 tys
5. wielkopolskie - 144 tys
6. kujawsko-pomorskie - 103 tys
7. dolnośląskie - 163 tys
8. opolskie - 53 tys
9. śląskie - 191 tys
965 tys bezrobotnych

Polska B
1. łódzkie - 135
2. mazowieckie - 207 tys
3. podlaskie - 60 tys
4. małopolskie - 132 tys
5. świętokrzyskie - 96 tys
6. podkarpackie - 125 tys
7. lubelskie - 120 tys
875 tys bezrobotnych

Jeśli zatem weźmiemy liczbę bezrobotnych to obie Polski specjalnie się nie różnią.

Przyjrzyjmy się teraz stopie bezrobocia:
Polska A
1. zachodniopomorskie - 14,1
2. pomorskie - 9,2
3. warmińsko-mazurskie - 11,3
4. lubuskie - 12,9
5. wielkopolskie - 9,8
6. kujawsko-pomorskie - 11,6
7. dolnośląskie - 12,1
8. opolskie - 12,3
9. śląskie - 9,6
średnia stopa bezrobocia - 11,4

Polska B
1. łódzkie - 9,6
2. mazowieckie - 8,2
3. podlaskie - 11,5
4. małopolskie - 9,5
5. świętokrzyskie - 13,2
6. podkarpackie - 13,1
7. lubelskie - 11,2
10,9
Czyli znów mamy Polskę w zasadzie jedną
Można jeszcze przyjrzeć się kilku innym wskaźnikom związanym z bezrobociem, ale najpewniej znów dojdziemy do wniosku, że nie ma wielkiej różnicy między Polską A i B.
Zatem chyba nie samo bezrobocie decyduje.

Cóż zatem?Może średnia płaca? Zobaczmy (podaję w zaokrągleniu):

1. zachodniopomorskie - 3183
2. pomorskie - 3485
3. warmińsko-mazurskie - 2901
4. lubuskie - 2971
5. wielkopolskie - 3192
6. kujawsko-pomorskie - 2960
7. dolnośląskie - 3496
8. opolskie - 3151
9. śląskie -3684
średnia płaca: 3224

Polska B
1. łódzkie - 3105
2. mazowieckie - 4109
3. podlaskie - 3048
4. małopolskie - 3209
5. świętokrzyskie - 3027
6. podkarpackie - 2908
7. lubelskie - 3036
średnia płaca: 3206
Też to nie są wielkie różnice.
Jeśli to odnieść do danych ogólnokrajowych to bliżej Polsce Komorowskiego do Polski lepiej zarabiającej (średnia płaca krajowa 3243), ale i bliżej do Polski większej stopnie bezrobocia. (średnia krajowa 10,6)

Cholera, zatem co? Z jednej strony masz rację, że podział na Polskę, w której się ludziom wiedzie lepiej albo gorzej nie przebiega tak prosto po linii podziału poparcia dla dwóch kandydatów. Więc gdzie przebiega? A może nie ma Polski A i B, lub jest to podział wyłącznie historyczny i właśnie uwarunkowania historyczne odgrywają tutaj decydującą rolę?
I dlaczego w takim razie Kaczyński w swojej retoryce wyborczej odwołuje się tak silnie do poczucia rozgoryczenia i krzywdy. Trudno rzec, by w jakiś szczególny sposób Prezes zwracał się do ludności tych rejonów, gdzie dostał większe poparcie. On się tu specjalnie nie rozdrabniał - do wszystkich mówił mniej więcej jednakowo. Przecież ta taktyka jakoś jest obliczona na sukces?

Szukałem trochę odpowiedzi w Necie. Znalazłem artykuł Gontarczyka:
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.rp.pl/artykul/500707_Polska_B_zaglosuje_na_Komorowskiego_.html">http://www.rp.pl/artykul/500707_Polska_ ... iego_.html</a><!-- m -->
wątpliwości moje podtrzymał. Odpowiedzi nie udzielił. Sad
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
Z tych tabelek niewiele wynika. Przy tych samych wynikach tabelkowych może być tak, że bezrobotni i mało zarabiający głosują w większości na Kaczyńskiego, albo że głosują na Komorowskiego. Nie wiadomo też, czy i jak stan zamożności wpływa na decyzję, czy w ogóle wziąć udział w wyborach, a nie zapominajmy, że prawdziwe wyniki wyborów wyglądają tak:

[Obrazek: 1278623543_by_rudy3000_500.jpg]
Odpowiedz
Dauri,
przykro mi, ale wydaje mi się, że nie masz racji.

Kaczyński glosząc hasło Polski Solidarnej nawiazuje wprost do KNS - a w nauce spolecznej Kościoła liberalizm (tak samo zreszta jak i socjalizm) są krytykowane, ze wzgledu na to że sa materializmami, oraz że sa oparte na niesprawiedliwości społecznej. Tak więc przeciwstawienie Polski Solidarnej - Polsce liberalnej nie jest - wbrew temu co piszesz - pomyleniem bajek.

Solidaryzm spoleczny - bo do niego nawiązuje hasło Polski Solidarnej - jest fundamentem ustroju społecznego w doktrynie Kościoła.
Polega na zgodności, wręcz wspólnocie, wszystkich jednostek w obrebie panstwa i narodu. Świat pracy i kapitału sa od siebie uzależnione. - dlatego tez potrzebne jest porozumienie ludzi pracy i włascicieli kapitału.
Spójrz do Rerum Novarum
Hasło Polski solidarnej nawiązuje oczywiście też to podstawowej w Nauce społecznej kościoła zasady solidarności definiowanej jako uporządkowana zgoda w dażeniu do wspólnego dobra.
Nie bez znaczenia jest również wysoka pozycja społdzielczości w KNS - podkreśla się, że stowarzyszenia społdzielcze dąża do zastapienia rywalizacji (cecha liberalizmu ) działalnością solidarną.

I tak dalej, można sobie snuc rozwazania doktrynalne

PS.
wyrazy szacunku za placenie abonamentu TVP.
Odpowiedz
Leszku, mnie też się wydaje, że nie masz racji. Zwłaszcza w tym miejscu:
lc napisał(a):Solidaryzm spoleczny (...) Polega na zgodności, wręcz wspólnocie, wszystkich jednostek w obrebie panstwa i narodu.
Gdyż nie chodzi tu o państwo i naród, tylko o wszystkich ludzi - również niechrześcijan:
Cytat:Solidarność

Solidarność jest niewątpliwie cnotą chrześcijańską. Już w dotychczasowym rozważaniu można było dostrzec liczne punkty styczne pomiędzy nią a miłością, znakiem rozpoznawczym uczniów Chrystusa." Solidarność jest jednością, która łączy członków grupy.
Wszyscy ludzie na ziemi należą do jednej ludzkiej rodziny. Musimy być "stróżami naszych braci" pomimo że może nas dzielić odległość, język lub kultura. Jezus nauczał, iż ludzie muszą kochać swoich sąsiadów, jak i samych siebie, a na przykładzie przypowieści o dobrym Samarytaninie wskazuje, iż nasze współczucie musi zostać rozszerzone na wszystkich ludzi.
<!-- m --><a class="postlink" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Katolicka_nauka_spo%C5%82eczna#cite_note-13">http://pl.wikipedia.org/wiki/Katolicka_ ... te_note-13</a><!-- m -->

Być może Kaczyński zastosował dość specyficzną KNS zredukowaną do narodu (albi państwa), choć i tu trąci to trochę panem Jourdain, bo nic takiego nie głosił (a byłoby to dość zręczne). Można pójść dalej i zredukować KNS w wersji kaczej do jednostki i mamy liberalizm.

Skądinąd bardzo dobrze, że Kościół po prawie dwóch tysiącleciach dostrzegł problem niesprawiedliwości społecznej.

lc napisał(a):PS.
wyrazy szacunku za placenie abonamentu TVP.
Dziękuję. Jednak trochę żałuję. Zapłaciłem co do grosza jednorazowo z góry za cały rok, i właśnie dostałem upomnienie o jakieś 10 zeta. Wysłałem im dowód przelewu z pytaniem osso chodzi i cisza. Ale podobno wiele firm windykacyjnych tak robi. Wiedzą, że zapłacić jakąś drobną kwotę jest dla wielu mniejszym problemem, niż odszukać dowód wpłaty i dalej się użerać. No i łowią na stare długi. Lekturę tego wszystkim polecam - może się przydać: <!-- m --><a class="postlink" href="http://wyborcza.pl/1,75248,8127240,Lowia_ludzi_na_stary_dlug.html">http://wyborcza.pl/1,75248,8127240,Lowi ... _dlug.html</a><!-- m -->
Odpowiedz
Dauri
nie wiem czy zauważyłeś, ale nie mamy jeszcze państwa światowego - więc rozważania przemian społecznych i politycznych na razie (jeszcze) powinny redukować się do poszczególnych państw i narodów.
Swoją drogą nie rozumiem Twojej wyraźnej niechęci do słowa "naród"
Przecież to słowo nie kojarzy się źle.
Czyż np. "naród wybrany" razi Cię?

Proponowałbym mniej korzystać z Wikipedii. Z GW zresztą też - podobny poziom.

A przy redukcji KNS do jednostki mamy PERSONALIZM a nie liberalizm. I słusznie.
Odpowiedz
Leszku,

W moim rozumieniu KNS jest niezależna od tego, na jakim jesteśmy etapie w drodze ku państwu światowemu. Skoro "Jezus nauczał, iż ludzie muszą kochać swoich sąsiadów, jak i samych siebie" to oznacza, że kryterium narodowości (czy państwowości) nie powinno być brane pod uwagę przy odruchach solidarności.

Zapewniam, że nie ma we mnie niechęci ani do zjawiska narodu, ani do słowa "naród". Niechęć jest we mnie tylko do mieszania pojęć i używania niewłaściwej terminologii.

Zapewniam też, że nie ograniczam się do czytania Wikipedii i Wyborczej, może w kwestii "solidarność a narody" powinienem był cytować JPII:
Cytat: Przezwyciężając wszelkiego typu imperializmy i dążenia do utrzymania własnej hegemonii, narody silniejsze i lepiej wyposażone winny poczuwać się do moralnej odpowiedzialności za inne narody, co prowadziłoby do powstania prawdziwego systemu międzynarodowego, działającego na zasadzie równości wszystkich ludów i niezbędnego poszanowania właściwych im różnic.
Cytat:Poważnie uchybiłby ścisłemu obowiązkowi etycznemu naród, który uległby mniej lub bardziej świadomie pokusie zamknięcia się w sobie, uchylając się w ten sposób od odpowiedzialności płynącej z jego przewagi pośród innych narodów.
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/encykliki/sollicitudo.html">http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP ... itudo.html</a><!-- m -->
Odpowiedz
lc napisał(a):Świat pracy i kapitału sa od siebie uzależnione. - dlatego tez potrzebne jest porozumienie ludzi pracy i włascicieli kapitału.
Spójrz do Rerum Novarum
Te światy są od siebie uzależnione, ale nie w takim samym stopniu.
Niestety świat ludzi pracy bardziej zależy od świata kapitału, niż odwrotnie.
A wszelki postęp - technologiczny zwłaszcza - ową nierówność zwiększa, tzn. świat ludzi pracy coraz bardziej zależy od świata kapitału. Każda rewolucja, od przemysłowej zacząwszy ten proces wzmacnia.
Dlatego też, niestety, wszelkie porozumienie między światem kapitału a światem ludzi pracy, jeśli zachodzi, to jednak na warunkach świata kapitału. Natomiast socjalizm jest ideologią, która tak postawioną prawidłowość między światem pracy i kapitału próbowała lub próbuje postawić na głowie.
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
Dauri
jeżeli mowimy o solidaryźmie społecznym jako o fundamencie ustroju społecznego, to jasne jest że ograniczamy się konkretnie do państwa, i to państwa narodowego - a nie mówimy o ludzkości jako takiej.
Popatrz na KNS tak samo jak na konserwatyzm, liberalizm, socjaldemokrację - czyli tak jak na konkretną DOKTRYNĘ POLITYCZNĄ .
A cyt. przez Ciebie fragment JP II dotyczy jak mniemam kwestii stosunków międzynarodowych.

Pawle,
masz rację
co nie zmienia faktu, że KNS w założeniach dązy do równowagi między światem pracy i kapitałem - stąd pomysł korporacjonizmu.
Odpowiedz
W Rerum Novarum roli państwa dotyczy dość obszerny fragment (pkt. 25-35):
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.mop.pl/doc/html/encykliki/Rerum%20novarum.htm">http://www.mop.pl/doc/html/encykliki/Re ... ovarum.htm</a><!-- m -->

A RN uważa się wszak za podwaliny KNS.
Odpowiedz
Moim zdaniem świetne:

[Obrazek: 1279000501_by_barmanick_500.jpg]
Odpowiedz
Jaśko napisał(a):W Rerum Novarum roli państwa dotyczy dość obszerny fragment (pkt. 25-35):
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.mop.pl/doc/html/encykliki/Re">http://www.mop.pl/doc/html/encykliki/Re</a><!-- m --> ... ovarum.htm

A RN uważa się wszak za podwaliny KNS.
Niewątpliwie, ale od tego czasu sposób postrzegania świata bardzo się zmienił, również ze strony Kościoła Katolickiego. Zmienił się również środek ciężkości wielu zagadnień. O ile w "Rerum Novarum" poświęcono wiele uwagi solidarności wewnątrzpaństwowej, to zagadnienie to prawie zupełnie zniknęło z encykliki "SOLLICITUDO REI SOCIALIS" Jana Pawła II.
Co do podwalin - można równie dobrze powiedzieć, że prace Kopernika stnowią podwaliny współczesnej astronomii, a przecież Kopernik się mylił.

Na marginesie, do całego "Rerum Novarum" podchodzę z dużą dozą nieufności. Generalnie nie ufam ludziom, którzy udzielają dobrych rad innym, a sami z nich nie korzystają. Przykładowo, z nieufnością podchodzę do hasła
Cytat: WŁASNOŚĆ WSPÓLNA SPRZECIWIA SIĘ PRAWU NATURY
jeżeli pada ono ze strony Kościoła, gdzie własność należy do wspólnoty, a nie do jej członków.

lc napisał(a):Dauri
jeżeli mowimy o solidaryźmie społecznym jako o fundamencie ustroju społecznego, to jasne jest że ograniczamy się konkretnie do państwa, i to państwa narodowego - a nie mówimy o ludzkości jako takiej.
Popatrz na KNS tak samo jak na konserwatyzm, liberalizm, socjaldemokrację - czyli tak jak na konkretną DOKTRYNĘ POLITYCZNĄ .
Ale ja właśnie nie chcę patrzeć na KNS jako na doktrynę polityczną. Uważam, że rolą Kościoła nie jest głoszenie doktryn politycznych, a system polityczny wybrany przez Kościół dla swojego własnego państwa (monarchia absolutna) nie jest szczytem moich marzeń.
Odpowiedz
Po refleksji doszedłem do wniosku, że nie nieprawdą jest, iż "WŁASNOŚĆ WSPÓLNA SPRZECIWIA SIĘ PRAWU NATURY". Jest wręcz przeciwnie.

Definicja kościelna prawa natury:
Cytat: Prawo naturalne
Powszechne prawo moralne dane przez Boga w samym akcie stworzenia istot ludzkich i możliwe do poznania w świetle rozumu (zob. GS 79, DHu 2). Literatura klasyczna, np. fragmenty Antygony Sofoklesa (ok. 497-406 przed Chr.), zachodnia tradycja prawna, Pismo Święte (np. Rz 2, 14-15) i inne wypowiedzi dowodzą istnienia prawa naturalnego, które wskazuje ludziom właściwą drogę postępowania wolnego i odpowiedzialnego. Grzech utrudnia rozpoznanie prawa moralnego i podporządkowanie się mu (Mt 19, 1-9); główne jego sformułowania wylicza Dekalog. W świetle samego tylko prawa naturalnego trudno osiągnąć moralną pewność co do określonych rozwiązań w takich dziedzinach, jak: stosunki międzynarodowe, sprawiedliwość społeczna, obyczajowość w sferze seksualnej. Zob. Dekalog, grzech, prawo, teologia moralna, wolna wola.
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.opoka.org.pl/slownik/ltk/prawo_naturalne.html">http://www.opoka.org.pl/slownik/ltk/pra ... ralne.html</a><!-- m -->

Po pierwsze, w samym akcie stworzenia Bóg nie określił, co daje na własność Adamowi, a co Ewie. Nie nakazał też im czymkolwiek się podzielić.

Po drugie, jeżeli przyjąć (jak głosi nauka Kościoła), że jedyną dopuszczalną formą realizacji woli Bożej "rozmnażajcie się" jest prokreacja w ramach nierozrywalnego związku sakramentalnego, to wydaje się oczywiste, że najlepszą formą rozwiązania kwestii własności w obrębie małżeństwa jest własność wspólna (gdyż własność odrębna znacznie ułatwia rozwód).

Po trzecie, w bardzo wielu aspektach zbudowanie systemu opartego o własność indywidualną jest bardzo niekorzystne (lub wręcz niemożliwe) w modelu świata, który stworzył Bóg. Kto jest właścicielem podstawowych dóbr niezbędnych do życia (powietrza, wody deszczowej, wody w rzece)? Wydaje się też, że zwierzęta żyjące na wolności są bardziej zgodne z prawem natury, aniżeli zwierzęta żyjące w klatkach, a co za tym idzie - łowiectwo bardziej zgodne z prawem natury niż hodowla. Ale do kogo należą owe zwierzęta żyjące na wolności, a także ich środowisko naturalne? Czy należałoby sprywatyzować wszystkie lasy?

Owszem, własność indywidualna może być też zgodna z prawem natury w wielu przypadkach. Ale głoszenie hasła " WŁASNOŚĆ WSPÓLNA SPRZECIWIA SIĘ PRAWU NATURY" uważam za niedorzeczność i ciekaw jestem, czy Kościół nadal je podtrzymuje.
Odpowiedz
W przypadkach dotyczących odbierania budynków służących dobru ogólnemu (na przykład liceum w Poznaniu) zapewne tak.
Odpowiedz
Dauri,
po wiele wnoszącym do dyskusji komentarzu Lutra, mogę dodać tylko tyle, że:

Rerum Novarum to w znacznej części krytyka ideologii socjalistycznej, uznanej przez Leona XIII - i całkiem słusznie - za rozwiązanie fałszywe. Jestem zatem jasne, iż krytyka socjalizmu musiała skupiać się przede wszystkim na ich koncepcji własności. Kościół zakwalifikował własność prywatną jako naturalne - z więc najwyższe - prawo człowieka. Własność - jako wynik pracy, cel i zapłata za pracę.
Zdaniem Leona XIII własność prywatna nie mogła być podporządkowana woli państwa, które by ją chciało uswspólnotowić. Prawa jednostki są bowiem pierwotne, zaś rola państwa w stosunku do jednostki ma role subsydiarną. Własność wspólna podważa cały porządek społeczny - począwszy od zagrożenia, jakie stanowi dla jej najniższego, podstawowego ogniwa - RODZINY.
Tak że Dauri, nie widzę tu żadnej sprzeczności między wspólnotą małżonków a tezami z encykliki - a wrećz przeciwnie, Kościół broni własnosności rodzinnej przez socjalistami. \
W latach następnych poglądy Kościoła na kwestię własności nieco się zmieniały - epoka aggiornamento to zainteresowanie Kościoła problemem "uspołecznienia własności", wiążącym się ze zjawiskiem nasilającego się interwencjonizmu państwowego i zmianami w procesach produkcji. Niemniej, Kościół dostrzegając naturalne dążenie ludzi do zrzeszania się w celu realizji wspólnych celów, podkreśla bay organizacje te były autonimoczne względem państwa.
Jan Paweł II w sto lat po Rerum Novarum bez komentarza zostawia fragmenty dotyczące własności jako prawa naturalnego, skupia się natomiast na pracy ludzkiej i właśnie społecznej funkcji własności. Wskazuje też, że obecnie można mówić o własności nie tylko w znaczeniu materialnym, ale też w znaczeniu wiedzy i techniki.

To tak w skrócie tyle. Nie wiem, czy jest sens rozwijania tego dalej - bo to chyba nudne dla większości czytelników.
Odpowiedz
Jeżeli Kościół to wspólnota, to stwierdzenie - "WŁASNOŚĆ WSPÓLNA SPRZECIWIA SIĘ PRAWU NATURY" broni się (chyba)jedynie dogmatem o nieomylności papieża. Sam jednak nie doszukałem się tego stwierdzenia w encyklice i nie znam kontekstu, jednak mam nadzieję, że wybaczycie powierzchowność. Jedynie chciałem dodać tę sprzeczność, jako kolejny głos nieufności wobec dokumentu.
Odpowiedz
Zbigniew napisał(a):Sam jednak nie doszukałem się tego stwierdzenia w encyklice i nie znam kontekstu
Czy rozmawiamy o tej samej encyklice (Rerum novarum)? Owo stwierdzenie jest tam tytułem drugiej części pierwszego rozdziału (dużymi literami). Chyba, że to nie należy do encykliki?

<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.mop.pl/doc/html/encykliki/Rerum%20novarum.htm">http://www.mop.pl/doc/html/encykliki/Re ... ovarum.htm</a><!-- m -->
Odpowiedz
Mirosław Błaszczak napisał(a):Jarosława Kaczyńskiego nie będzie na zaprzysiężeniu prezydenta-elekta Bronisława Komorowskiego
Faktycznie - Luter ma rację: to karzeł. Nie tylko ciałem...
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
MacB napisał(a):Mirosław Błaszczak napisał(a):

Chyba Mariusz?
Tam - Apokalipsa,
Nieuchronny kres.
Tu - nie grozi nic nam,
Tu - niezmiennie jest...
Odpowiedz
Kuba Mędrzycki napisał(a):
MacB napisał(a):Mirosław Błaszczak napisał(a):

Chyba Mariusz?
A jak ja napisałem? Mirosław? No to rzeczywiście zmienia wszystko. Prezes miał prawo obrazić się na wolę Narodu, zwłaszcza że Naród, jak to Naród, ciągle oprawiony jest w skórę.
Ale poseł Kaczyński Jarosław Aleksander nie przyszedł dziś do pracy i zdaje się, że powinien ponieść konsekwencje... No, chyba że jest chory.
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
Maćku
jak sądzę tak samo oceniasz Wałęsę ktory nie przybył na zaprzysiężenie Kwaśniewskiego 1995 r.
Odpowiedz
Tak Leszku, dokładnie tak samo - jako małostkowość, oceniałem tamten gest Wałęsy.
Ale dziś dochodzi tu jeszcze psi obowiązek obecności w "normalnym dniu pracy" posła, którego nie dopełnił Kaczyński Jarosław Aleksander.
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
Tym razem mała uwaga dotycząca wybranego prezydenta. Z przykrością stwierdzam, że i on nie zna naszego hymnu Wink
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
lc napisał(a):jak sądzę tak samo oceniasz Wałęsę ktory nie przybył na zaprzysiężenie Kwaśniewskiego 1995 r
Czyżby normy Wałęsy znów stały się wyznacznikiem postępowania Kaczyńskiego? Bo jeśli tak to Twój, Leszku, argument uważam za bardzo celny Wink
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
To dobrze Pawle
bo ja też uważam, że Kaczyński zasługuje na Nobla.
Odpowiedz
lc napisał(a):bo ja też uważam, że Kaczyński zasługuje na Nobla.

Pokojowego? Big Grin
Tam - Apokalipsa,
Nieuchronny kres.
Tu - nie grozi nic nam,
Tu - niezmiennie jest...
Odpowiedz
Przedpokojowego.
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Wybory samorządowe dauri 2 1,452 10-08-2010, 09:32 AM
Ostatni post: dauri
  Urodziny Roberta Siwca (18.09.2010) Przemek 4 1,730 09-19-2010, 07:13 AM
Ostatni post: Elzbieta
  Wybory prezydenckie 2010 - ankieta Luter 468 48,542 07-14-2010, 07:07 PM
Ostatni post: dauri
  Wyniki II tury wyborów prezydenckich 2010 dauri 3 1,734 07-01-2010, 09:10 PM
Ostatni post: Luter
  Wybory dauri 200 28,381 08-24-2009, 07:09 PM
Ostatni post: Jaśko
  Dlaczego Platforma znowu przegra wybory? Krasny 195 34,117 06-21-2007, 08:28 PM
Ostatni post: Jaśko
  Wybory prezydenckie 2005 Niktważny 173 27,687 11-04-2005, 01:30 PM
Ostatni post: lodbrok
  Wybory 2005 Krzysiek Stanejko 52 8,846 09-30-2005, 12:31 PM
Ostatni post: Artur

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości