Ankieta: Na kogo zagłosujesz w wyborach 4 lipca 2010?
Nie posiadasz uprawnień, aby oddać głos w tej ankiecie.
<t>Bronisław Komorowski</t>
59.18%
29 59.18%
<t>Jarosław Kaczyński</t>
28.57%
14 28.57%
<t>nie wezmę udziału w głosowaniu</t>
12.24%
6 12.24%
Razem 49 głosów 100%
*) odpowiedź wybrana przez Ciebie [Wyniki ankiety]

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wybory prezydenckie 2010 - II tura
Widzisz Lutrze
i tu się zgadzamy
na Kaczyńskiego głosują ludzie tak wykształceni jak ja
a na Komorowskiego - tak wykształceni jak Ty

myślę, że wszyscy są zadowoleni.
Odpowiedz
Cytat:Zapytana o to, czy Kaczyński w kampanii nie przesadził z okazywaniem sympatii dla Gierka, rzeczniczka sztabu Kaczyńskiego przyznała, że pomysł z pochwaleniem byłego I sekretarza Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej za patriotyzm wyszedł od samego Jarosława Kaczyńskiego. - Kampania to są również wielkie emocje, nie wszystko jest wymyślane przez sztab. Kaczyński to powiedział, bo miał taką potrzebę - stwierdziła Kluzik-Rostkowska.
<!-- m --><a class="postlink" href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8119390,Kluzik_Rostkowska___Mamy_problem_z_duzymi_miastami_.html">http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/ ... tami_.html</a><!-- m -->
Odpowiedz
[Obrazek: 1148774.jpg]
Odpowiedz
dauri napisał(a):Gdyby znacząca część parafian ostentacyjnie wychodziła z mszy przy jakiejkolwiek próbie agitacji wyborczej, natychmiast by się to skończyło.
Niektórzy wychodzą:
Cytat:Policja bada, czy ksiądz z parafii świętego Andrzeja Boboli w Bielsku-Białej złamał ciszę wyborczą 4 lipca. Zarzuciła mu to jedna z mieszkanek miasta. "Chcę jasno i otwarcie powiedzieć kogo popiera Kościół" - powiedział m.in. ksiądz w kazaniu. Duchowny twierdzi, że mówił jedynie o... Jezusie.
"Powiedziałem te słowa: <Nie będę mówił między wierszami. Proszę się nie doszukiwać drugiego dna. Chcę jasno i otwarcie powiedzieć o kandydacie Kościoła i kogo popiera Kościół; popierał i będzie popierał>. W tym momencie ta pani wyszła. A ja mówiłem tylko o Jezusie" - powiedział ksiądz Damian Nyk, głoszący wówczas kazanie.
Niktważny napisał(a):W jednym się jednak chyba zgadzamy: w ramach swoich możliwości i posiadanych uprawnień, Kaczyński dzielił ludzi. Choćby na "swoich" i "obcych". Różnimy się tylko, co do poczucia proporcji między obiema grupami.
Nie jestem pewien, czy się zgadzamy, bo nie jestem pewien, co konkretnie masz na myśli.
Odpowiedz
Cytat:<Nie będę mówił między wierszami. Proszę się nie doszukiwać drugiego dna. Chcę jasno i otwarcie powiedzieć o kandydacie Kościoła i kogo popiera Kościół; popierał i będzie popierał>
Przypomnijcie mi, bo zapomniałem, jakie miał Jezus poparcie w II turze?
Jaśko napisał(a):ie jestem pewien, czy się zgadzamy, bo nie jestem pewien, co konkretnie masz na myśli.
konkretnie mam na myśli to, co już napisałem: Kaczyński dzielił na "swoich" i "wrogich" I jednym odznaczenia przyznawał a tym drugim - z wyjątkami - nie. Ty uważasz, że wyjątków było więcej - ja zaś, że było ich mało. Ale podział pozostaje podziałem. Retoryka podziałów pozostaje zresztą aktualna i dzisiaj. Podziały na Polskę A i Polskę B, podziały na środowiska patriotyczne wyrosłe na gruncie tragedii w Smoleńsku (mówił o tym Macierewicz) itd. - ten sposób rozumowania jest wciąż powszechny w formacji Kaczyńskich.
lc napisał(a):na Kaczyńskiego głosują ludzie tak wykształceni jak ja a na Komorowskiego - tak wykształceni jak Ty
Tiaa...
"nie matura lecz doktorat
zrobi z ciebie łż-e-lektorat

A tu materiał dla cierpliwych:
<!-- m --><a class="postlink" href="http://wybory.onet.pl/prezydenckie-2010/aktualnosci/,1,3320461,aktualnosc.html">http://wybory.onet.pl/prezydenckie-2010 ... lnosc.html</a><!-- m -->
:rotfl:
Jaśko, chciałbyś, aby pani Małgorzata Stryjska był np. szefową kancelarii prezydenta Kaczyńskiego? Uważam, że nadawałaby się na to stanowisko znakomicie.
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
To dobra wiadomość, że Kościół popiera Jezusa. Cóż by biedak począł bez tego poparcia? Sad(

A jeżeli na tej mszy były 2-3 osoby, to rzeczywiście tę panią można uznać za "znaczącą część parafian".
Odpowiedz
Cóż by biedak począł bez ojca i ducha.
Odpowiedz
Panowie,
jedni popierają Jezusa - a drudzy Barabasza. Tak jest od 2000 lat.

I tym się chyba róznimy.
Odpowiedz
Leszku,
Marnujesz talent. To byłoby genialne hasło na kampanię wyborczą Kaczyńskiego.
Odpowiedz
Jaśko napisał(a):Całe szczęście w społeczeństwie pluralistycznym nie jest potrzebne specjalne upoważnienie do wypowiadania się na takie tematy.
Jaśko, odruchowo przyznałem Ci rację - ale po namyśle sprawa nie jest taka oczywista. Państwo łoży bezpośrednio i pośrednio ogromne środki na wspieranie misji Kościoła - wspomnę choćby koszty nauczania religii, utrzymywania obiektów i zabytków należących do Kościoła, szczególnego statusu kapłanów i kościelnych osób prawnych (podatki, brak obowiązków prowadzenia rachunkowości) itp itp. Gdyby kościelne osoby prawne działały na takich samych zasadach, jak np. stowarzyszenia, a duchowni - jak inni obywatele, nie miałbym żadnych obiekcji. Ale w ww. kontekście finansowym i prawnym, uważam, że Państwo ma prawo wymagać od Kościoła, aby skoncentrował się na swojej misji. Albo odebrać mu ww. przywileje. Albo, albo.
Odpowiedz
Dauri
to byłoby fatalne haslo - zbyt niezrozumiałe, nawet dla ciemnego luda
Odpowiedz
dauri napisał(a):wspomnę choćby koszty nauczania religii, utrzymywania obiektów i zabytków należących do Kościoła, szczególnego statusu kapłanów i kościelnych osób prawnych (podatki, brak obowiązków prowadzenia rachunkowości) itp itp. Gdyby kościelne osoby prawne działały na takich samych zasadach, jak np. stowarzyszenia, a duchowni - jak inni obywatele, nie miałbym żadnych obiekcji. Ale w ww. kontekście finansowym i prawnym, uważam, że Państwo ma prawo wymagać od Kościoła, aby skoncentrował się na swojej misji. Albo odebrać mu ww. przywileje. Albo, albo.
Nie we wszystkim się zgadzam, ale co do zasady tak. Kościół i hierarchia jest grupą uprzywilejowaną generującą zwiększone obciążenia dla skarbu państwa.
I to jest kolejny argument, aby nie głosować na Jarka i PiS. Bo i Jarek i PiS są przecież w znacznej mierze wspierani przez Kościół i nie naruszą przywilejów własnego elektoratu. Zwłaszcza, że ten elektorat generuje im kolejny elektorat za pomocą prowadzonej z ambon propagandy wśród wiernych.
Można więc z góry i z prawie 100% pewnością założyć, że gdyby PiS i Jarosław dorwali się do władzy to przywilejów kleru i Kościoła jako instytucji nie naruszą, czyli nie dokonają odciążenia finansów.
Podobnie jest z rolnikami. Interesów tej grupy - generującej jeszcze większe obciążenia dla skarbu państwa - PiS także nie naruszy, co zresztą wprost i jasno Jarosław deklarował.
Mamy więc dwa argumenty nie wymagające praktycznego sprawdzenia, które świadczą przeciwko popieraniu kandydata PiS. O ile z PO można mieć wątpliwości, czy dokona reformy finansów publicznych, o ile można mieć pewne nadzieje, że tak się stanie, o wiadomo, że PiS ani KRUS, ani przywilejów Kościoła nie naruszy.

Swoją drogą, kilka dni temu pisałem, ze:
Cytat:uważam, że rząd nie powinien się teraz certolić i w pierwszej kolejności dobrać się do dupy całej tej wazeliniarskiej klice w TVP.
Co prawda nie rząd, tylko były już marszałek Sejmu, niemniej sam kierunek polityki PO wobec mediów publicznych zaczyna obierać właściwy kierunek, czego dowodem jest ta wiadomość:
<!-- m --><a class="postlink" href="http://wyborcza.pl/1,75248,8121116,Komorowski_powolal_Dworaka_i_Lufta_do_KRRiT.html">http://wyborcza.pl/1,75248,8121116,Komo ... KRRiT.html</a><!-- m -->
Jeśli założyć, że kolejni kandydaci wskazani przez Sejm i Senat będą co najmniej, jeśli nie wprost platformerscy, to przynajmniej nastawieni pozytywnie wobec PO, mamy wreszcie szansę na to, aby tzw. "misja" mediów publicznych dotarła z właściwym, czyli prorządowym przekazem do Polski B, czyli do znacznej części elektoratu PiS. Wink

Żeby tylko jeszcze wypieprzyli z PO Palikota, a byłbym w pełni usatysfakcjonowany przebiegiem powyborczych zdarzeń.
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
Niktważny napisał(a):
Jaśko napisał(a):ie jestem pewien, czy się zgadzamy, bo nie jestem pewien, co konkretnie masz na myśli.
konkretnie mam na myśli to, co już napisałem: Kaczyński dzielił na "swoich" i "wrogich" I jednym odznaczenia przyznawał a tym drugim - z wyjątkami - nie. Ty uważasz, że wyjątków było więcej - ja zaś, że było ich mało.
Aha. W takim razie nie bardzo się zgadzamy, bo ja nie wiem, ilu odznaczonych było "swoich", a ilu nie i czy te proporcje miały jakieś sensowne uzasadnienie.
Cytat:Retoryka podziałów pozostaje zresztą aktualna i dzisiaj. Podziały na Polskę A i Polskę B, podziały na środowiska patriotyczne wyrosłe na gruncie tragedii w Smoleńsku (mówił o tym Macierewicz) itd. - ten sposób rozumowania jest wciąż powszechny w formacji Kaczyńskich.
Różne podziały istnieją, niezależnie od tego, czy zwracamy na nie uwagę, czy nie. To przecież nie Kaczyńscy wprowadzili podział na Polskę A i B.
dauri napisał(a):Ale w ww. kontekście finansowym i prawnym, uważam, że Państwo ma prawo wymagać od Kościoła, aby skoncentrował się na swojej misji. Albo odebrać mu ww. przywileje. Albo, albo.
Ale dlaczego? Czy uważasz, że jeżeli państwo kogoś wspiera (finansowo?), to taka osoba nie powinna się wypowiadać na tematy polityczne?
Niktważny napisał(a):O ile z PO można mieć wątpliwości, czy dokona reformy finansów publicznych, o ile można mieć pewne nadzieje, że tak się stanie, o wiadomo, że PiS ani KRUS, ani przywilejów Kościoła nie naruszy.
PO rządzi już ponad 2,5 roku. Czy potrafiłbyś wymienić jakieś poważniejsze inicjatywy PO dotyczące KRUS?
Niktważny napisał(a):Jeśli założyć, że kolejni kandydaci wskazani przez Sejm i Senat będą co najmniej, jeśli nie wprost platformerscy, to przynajmniej nastawieni pozytywnie wobec PO, mamy wreszcie szansę na to, aby tzw. "misja" mediów publicznych dotarła z właściwym, czyli prorządowym przekazem do Polski B
Pod warunkiem, że misję mediów publicznych rozumiesz jako prorządową propagandę.
Odpowiedz
Jaśko napisał(a):To przecież nie Kaczyńscy wprowadzili podział na Polskę A i B.
Ależ oczywiście, że to nie Kaczyńscy wymyślili Polskę A i B. Takie Polski, a także Polska C istnieją od dawna - co się ostatnio bardzo ładnie pokazano na przykładzie trzech map: mapy poparcia dla Kaczyńskiego i Komorowskiego, mapy układu sieci PKP z 1956 r. oraz mapy Polski po III rozbiorze. Na wszystkich trzech obrazach widzimy bardzo podobną w przebiegu granicę między dwiema Polskami. Bardziej na zachód i na północ mamy zabór pruski, lepiej rozwiniętą, wręcz gęstą sieć kolejową oraz strefę w której wygrywa Komorowski. Zaś na wschód i południe mamy strefę słabo rozwiniętej sieci PKP, obszar byłej Kongresówki i biedy Galicyjskiej. I tam oczywiście popierany jest Kaczyński.
Istotne jest jednak, że Kaczyńscy, a w szczególności Jarosław, funkcjonujące podziały a także zupełnie fikcyjne, wydumane przez siebie, często niesprawiedliwe, wykorzystuje w bieżącej walce politycznej budując na nich swoją pozycję. Chodzi tu w szczególności o cyniczne wykorzystywanie frustracji i niezadowolenia wśród wyborców.
Z tym, że to nie jest szczyt cynizmu. Szczytem cynizmu jest obiecanka zlikwidowania owych podziałów, czyli - na zdrowy rozum - postąpienia wbrew interesom samych Kaczyńskich. Rzecz polega na tym, ze nie opłaca się Kaczyńskiemu likwidować jakiekolwiek rozłamów, bo to tak, jakby sobie samemu kopać polityczny grób. W istocie w interesie Kaczyńskiego jest podziały podkreślać,wzmacniać, albo kreować. Polska statystycznie lepiej wykształcona, Polska statystycznie bardziej zamożna i otwarta światopoglądowo - nie zagłosuje na Jarka. I Jarek to wie.
I np. ja wiem, że on to wie, dlatego między innymi nigdy go nie poprę. Bo mam świadomość, że on nie tylko kłamie, oszukuje, obiecuje niemożliwe, jest nadętym chamem, ksenofobem i nacjonalistą. On przede wszystkim nie chce dobrze dla Polski, w sensie jej gospodarczego rozwoju. On chce dobrze dla siebie a tylko wówczas będzie jemu się wiodło, kiedy w Polsce będzie statycznie duży odsetek ludzi, którym się nie wiedzie.
Być może dlatego właśnie Kaczyński dogadał się z Lepperem - bo na najbardziej podstawowej płaszczyźnie zależy im na tym samym.
Jaśko napisał(a):O rządzi już ponad 2,5 roku. Czy potrafiłbyś wymienić jakieś poważniejsze inicjatywy PO dotyczące KRUS?
Jaśko, pytasz tak, jakbyś nie rozumiał jakościowej zmiany, jaka nastąpiła po II turze wyborów prezydenckich.
Oczywiście, że do tej pory nie tknięto KRUS, bo było wiadomo, ze - po pierwsze - PSL się na to nie zgodzi a po drugie, nawet jeśli przegłosować choćby częściową reformę KRUS z pomocą posłów SLD w Sejmie to i tak Lech Kaczyński ustawę zawetuje.
Teraz to się zmieniło.Co prawda PSL nadal jest przeciwne dotykaniu KRUS, ale SLD nie. A w fotelu prezydenta zasiądzie niebawem człowiek, które nie ma nic przeciwko temu, aby pewne zmiany w KRUS zaszły.
Co więcej, ci, którzy po reformie (jeśli do niej dojdzie) stracą nieco i wyjdą z KRUS, i tak nie zagłosują najprawdopodobniej przeciwko PO, bo albo już przeciwko niej głosowali, albo są już na tyle zamożni, aby nie dać się nabrać na socjalistyczne pomysły Kaczyńskiego.
W tym sensie częściowa reforma KRUS będzie najpewniej jedną z tych, które nie przysporzą PO negatywnego elektoratu.
Jaśko napisał(a):Pod warunkiem, że misję mediów publicznych rozumiesz jako prorządową propagandę.
Ja uważam, że w ogóle należy zlikwidować publiczne media. Ale wiem, ze to z różnych względów jest niemożliwe i w zasadzie zawsze media publiczne będą polityczne. No to już niech będą chociaż prorządowe a nie opozycyjne. Wink
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
I. Podziały
Niktważny napisał(a):Istotne jest jednak, że Kaczyńscy, a w szczególności Jarosław, funkcjonujące podziały a także zupełnie fikcyjne, wydumane przez siebie, często niesprawiedliwe, wykorzystuje w bieżącej walce politycznej budując na nich swoją pozycję.
Nie sądzę, żeby Kaczyński byl tu jakimś wyjątkiem. Większość polityków (jeżeli nie wszyscy) proponuje, żeby komuś zabrać, a komuś "dać" (np. "dać" Polsce B, emerytom, studentom, przedsiębiorcom, pracownikom, rolnikom, młodym małżeństwom itp). W ten sposób opowiada się za jedną stroną (np. Polska a vs Polska B, pracujący vs niepracujący, pracownicy vs przedsiebiorcy, wierzący vs niewierzący). Także nie demonizowałbym tego odwolywania się do podziałów, bo polityka polega m. in. na godzeniu sprzecznych interesów, artykulowanych przez rózne grupy właśnie za pośrednictwem polityków.

Natomiast zgadzam się, że nieco bez sensu są wypowiedzi takie jak "patrioci głosują tylko na nas", ale rownież "przeciwko Unii Europejskiej opowiadają się wariaci" albo "lustrację popierają frustraci" czy też "trzeba być oszołomem, żeby kontestować osiagnięcia Okrągłego Stołu". To są wymyślone przeze mnie cytaty, ale nie odbiegają przecież od popularnych tu i ówdzie sposobów myślenia. I jeżeli krytykujesz tego rodzaju wypowiedzi, to mógłbym sie z Tobą zgodzić.

Niktważny napisał(a):On przede wszystkim nie chce dobrze dla Polski, w sensie jej gospodarczego rozwoju. On chce dobrze dla siebie a tylko wówczas będzie jemu się wiodło, kiedy w Polsce będzie statycznie duży odsetek ludzi, którym się nie wiedzie.
Ja się z tym oczywiście nie zgadzam z kilku różnych powodów, ale w tej chwili chciałbym napisac o jednym.
Otóż Komorowski wygrał (gdzieniegdzie bardzo wysoko) również w gminach o b. wysokim wskaźniku bezrobocia, na dawnych obszarach po PGR. Pisałem o tym wyżej (np. Górowo Iławeckie - ponad 72% na BK). Dlatego podejrzewam, że zasadnicza linia podziału przebiega na innej płaszczyźnie, niż podział na ludzi, którym się wiedzie lub nie. Ale to może osobny temat. Tylko na jeszcze jedno chcialbym zwrócić uwagę:
Cytat:Co więcej, ci, którzy po reformie (jeśli do niej dojdzie) stracą nieco i wyjdą z KRUS, i tak nie zagłosują najprawdopodobniej przeciwko PO, bo albo już przeciwko niej głosowali, albo są już na tyle zamożni, aby nie dać się nabrać na socjalistyczne pomysły Kaczyńskiego.
Widzisz, Ty zarzucasz Kaczyńskiemu socjalizm, a inni krytykują go za obniżki podatków dla najbogatszych (lub chwalą, jak np. Korwin za zniesienie podatku od spdków i darowizn wśród najbliższych).

II. Reformy PO (KRUS)
Jaśko napisał(a):O rządzi już ponad 2,5 roku. Czy potrafiłbyś wymienić jakieś poważniejsze inicjatywy PO dotyczące KRUS?
Niktważny napisał(a):Jaśko, pytasz tak, jakbyś nie rozumiał jakościowej zmiany, jaka nastąpiła po II turze wyborów prezydenckich.
Oczywiście, ta zmiana otwiera nowe perspektywy i już wkrótce przekonamy się, jak one zostaną wykorzystane. "500 dni spokoju" to było dobre (przekonujące) hasło, ale też dość ryzykowne, bo chyba łatwo bedzie rozliczać wszelkie zaniechania. Zobaczymy, co PO osiągnie w ciągu tych 500...właściwie już 495 dni.
Niktważny napisał(a):Oczywiście, że do tej pory nie tknięto KRUS, bo było wiadomo, ze - po pierwsze - PSL się na to nie zgodzi a po drugie, nawet jeśli przegłosować choćby częściową reformę KRUS z pomocą posłów SLD w Sejmie to i tak Lech Kaczyński ustawę zawetuje.

To jest może argument, który w jakims stopniu usprawiedliwia bezczynność PO w tej (i w niekórych innych). Jednak jego wymowę osłabia to, że:
1. PO i PSL już przed wyborami mówiły, że będzie koalicja między nimi. Ten koalicjant był więc świadomym wyborem PO, z "dobrodziejstem inwentarza".
2. W pewnym stopniu mitem jest ów paraliżujący wpływ LK na PO. Po pierwsze, tych skutecznych wet nie bylo tak wiele, o czym pisałem wcześniej. A poza tym, kiedy PO na czymś zależało, to ustawę uchwalano, mimo przewidywanego negatywnego stanowiska Prezydenta (a dalsze ich losy bywały różne).
Niktważny napisał(a):W tym sensie częściowa reforma KRUS będzie najpewniej jedną z tych, które nie przysporzą PO negatywnego elektoratu.
To prawda, że PO jest bardziej "predystynowana" do przeprowadzenia takiej zmiany. Ale jej dotychczasowe rządy każą mi z pewnym powatpiewaniem słuchać szumnych zapowiedzi. Naprawdę jestem ciekaw, co PO zrobi w ciągu tych 500 dni.

III. Media
Cytat:Ja uważam, że w ogóle należy zlikwidować publiczne media. Ale wiem, ze to z różnych względów jest niemożliwe i w zasadzie zawsze media publiczne będą polityczne. No to już niech będą chociaż prorządowe a nie opozycyjne. Wink
Chociaż kiedyś mówiło się, że media są od tego, żeby patrzeć wladzy na ręce. I jeżeli Wajda sugeruje, że TVN i Polsat są życzliwe Platformie, to dołączenie mediów publicznych do chóru życzliwych jest jednak trochę niepokojące.
Odpowiedz
Jaśko napisał(a):Natomiast zgadzam się, że nieco bez sensu są wypowiedzi takie jak "patrioci głosują tylko na nas", ale rownież "przeciwko Unii Europejskiej opowiadają się wariaci" albo "lustrację popierają frustraci" czy też "trzeba być oszołomem, żeby kontestować osiagnięcia Okrągłego Stołu". To są wymyślone przeze mnie cytaty, ale nie odbiegają przecież od popularnych tu i ówdzie sposobów myślenia. I jeżeli krytykujesz tego rodzaju wypowiedzi, to mógłbym sie z Tobą zgodzić.
Powiem tak: generalizowania na zasadzie "trzeba być oszołomem, aby kontestować osiągnięcia Okrągłego Stołu" oczywiście nie popieram i nie zgadzam się z nim. Co nie zmienia faktu, że bardzo często osiągnięcia Okrągłego Stołu kontestują oszołomy. A że bywają wyjątkowo głośni i narzucający się to przez ich pryzmat ocenia się całość środowiska krytykującego Okrągły Stół.
Podobnie z opowiedzeniem się przeciw UE.
Jaśko napisał(a):Otóż Komorowski wygrał (gdzieniegdzie bardzo wysoko) również w gminach o b. wysokim wskaźniku bezrobocia, na dawnych obszarach po PGR. Pisałem o tym wyżej (np. Górowo Iławeckie - ponad 72% na BK).
Tak, ale statystyka mówi co innego. Statystyka! To znaczy, że mówimy o pewnej regule. A Ty przywołujesz wyjątki.
Jaśko napisał(a):1. PO i PSL już przed wyborami mówiły, że będzie koalicja między nimi. Ten koalicjant był więc świadomym wyborem PO, z "dobrodziejstem inwentarza".
Nie wiem, jakie były ustalenia między koalicjantami, zanim do formalnego zawiązania koalicji doszło. Trudno powiedzieć, na co się umówili.
Ale na pewno dopiero po wygranych wyborach przez PO okazało się, jaką politykę wobec rządu będzie uprawiał Lech Kaczyński. A przypomnę, że już samo zaprzysiężenie rządu Kaczyński opóźniał, cała uroczystość trwała chyba 15 minut i generalnie nowy premier został przez prezydenta potraktowany per noga. To była zapowiedź polityki, jaką wobec rządu przyjmie LK.

Ale zgadzam się, że jest rzeczą ciekawą, co PO zrobi przez 500 dni.
Ja liczę na:
1. Częściową reformę KRUS - była o tym mowa wyżej
2. zmiany w służbie zdrowia (wiadomo o co chodzi, bo całą kampanię o tym ględzono)
3. Ustalenie konkretnej daty wyjścia polskich wojsk z Afganistanu.
4.wyjaśnienie katastrofy w Smoleńsku.
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
lc napisał(a):Panowie,
jedni popierają Jezusa - a drudzy Barabasza. Tak jest od 2000 lat.

I tym się chyba róznimy.

I w tym momencie mnie obrażasz. Insynuujesz, że albo się popiera przedstawiciela katolicyzmu, albo zbrodniarza. Czyli ja, nie popierając Jezusa, Twoim zdaniem opowiadam się za przestępcą? I nie bierzesz pod uwagę, że można uważać, że ani Jezus, ani Barabasz nie zasługują na głos?

To są właśnie małe erystyczne zagrywki, uprawiane przez PiS i grupy im bliskie, nijak nieodbiegające od "my tu, a oni tam, gdzie ZOMO".
Odpowiedz
omg, Karol... Jeśli takie zagrywki erystyczne stosuje PiS, to pomyśl, jakie musi stosować PO. Chyba, że oni w ogóle ich nie stosują(albo ich nie zauważasz).
Odpowiedz
Akurat PO też nie jest moim idolem. I nie chodzi mi o daną partię polityczną, tylko o takie werbalno-ideologiczne działania, w których akurat w obecnej sytuacji politycznej celuje prawica. I które potem skutkują implikacją w stylu "zapłodnienie in vitro to aborcja".
Odpowiedz
Niktważny napisał(a):
Jaśko napisał(a):Otóż Komorowski wygrał (gdzieniegdzie bardzo wysoko) również w gminach o b. wysokim wskaźniku bezrobocia, na dawnych obszarach po PGR. Pisałem o tym wyżej (np. Górowo Iławeckie - ponad 72% na BK).
Tak, ale statystyka mówi co innego. Statystyka! To znaczy, że mówimy o pewnej regule. A Ty przywołujesz wyjątki.
To nie są wyjątki. Gdyby bylo tak, jak piszesz, występowalaby pozytywna korelacja w szczególności między wysokością bezrobocia np. w danym powiecie a wynikiem Kaczyńskiego. Tymczasem mapka nie potwierdza takiej tezy (przy założeniu, że w ostatnim czasie nie wywróciła się do góry nogami):

[Obrazek: 592px-11_2008_Bezrobocie_wg_powiatow_Barry_Kent.PNG]
Odpowiedz
Jaśko napisał(a):Gdyby bylo tak, jak piszesz, występowalaby pozytywna korelacja w szczególności między wysokością bezrobocia np. w danym powiecie a wynikiem Kaczyńskiego.
To może zamiast "danego powiatu" weźmiemy dane województwo, np. mazowieckie.
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.sfora.pl/Mapa-polskiego-bezrobocia-wp6212">http://www.sfora.pl/Mapa-polskiego-bezrobocia-wp6212</a><!-- m -->
(trzeba kliknąć na odpowiedni wskaźnik)
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
Karol
podtrzymuję, to co napisałem Dauriemu
moje hasło jest fatalne ze względu na niezrozumialośc

ale jeżeli czujesz się obrażona, to nic na to nie poradzę.
Odpowiedz
A ja podtrzymuję, że Twoje hasło jest genialne, tak jak genialny był pomysł z podziałem na Polskę solidarną i polskę liberalną (czy jakoś tak). Dobre hasło wcale nie musi być zrozumiałe - nawet lepiej, jeżeli nie jest, bo wówczas lepiej wkrada się do podświadomości, łatwiej jest na nie ludzi nabrać. Dobre hasło musi zapadać w pamięć i wywoływać pożądane skojarzenia - tylko tyle i aż tyle.
Odpowiedz
À propos haseł, Jacek Gawłowski ładnie podsumował jedno z ostatnich.
Rysunek przedstwia greckiego mędrca i pytających go przechodniów:
-Powiedz, co jest najważniejsze, Sokratesie?
-Polska!
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
Niktważny napisał(a):To może zamiast "danego powiatu" weźmiemy dane województwo, np. mazowieckie.
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.sfora.pl/Mapa-polskiego-bezrobocia-wp6212">http://www.sfora.pl/Mapa-polskiego-bezrobocia-wp6212</a><!-- m -->
(trzeba kliknąć na odpowiedni wskaźnik)
Może być i województwo. Ja znalazłem taką informację:
Cytat:Województwo kujawsko-pomorskie należy do tych regionów w Polsce w których bezrobocie jest największe. Na koniec grudnia 2008 roku w urzędach. Kujawsko-Pomorskie znalazło się wśród województw o najwyższej stopie bezrobocia, zaraz po województwach: warmińsko-mazurskim (19, 0%) i zachodniopomorskim
Czyli, jeżeli dobrze rozumiem, "czołówka" województw o najwyższym wskaźniku bezrobocia kształtowała się następująco:
Cytat:1. warmińsko-mazurskie
2. zachodniopomorskie
3. kujawsko-pomorskie
Jeżeli teraz naniesiemy na to wyniki wyborów, to otrzymamy nastepujący obraz:
Cytat:1. warmińsko-mazurskie: 62 Kom - 38 Kacz
2. zachodniopomorskie: 66 Kom - 34 Kacz
3. kujawsko-pomorskie: 61 Kom - 39 Kacz

Nie zamierzam oczywiście przekonywać, że Komorowski jest wymarzonym kandydatem bezrobotnych. Ale jeżeli ktoś podziela pogląd, że Kaczyński jest szczególnie popularny wśród ludzi, którym się nie wiedzie, to porównanie mapy bezrobocia z mapą wyników wyborów powinno dać mu do myślenia.

Co do podanej przez Ciebie mapki, to wyświetla mi się, jaki procent ludności Polski zamieszkuje w poszczególnych województwach. Może coś źle klikam, ale ponieważ korzystam aktualnie z modemu w komórce, to wolałbym nie eksplorować samodzielnie tamtej strony.
Odpowiedz
Dauri
podział na Polskę liberalna (czyli indywidualistyczna - bo indywidualizm jest przeciez głównm wyróznikiem liberalizmu) i solidarną jest oczywisty - bo wynika on z różnych światopoglądów. Żadnej w tym manipulacji niet.
Odpowiedz
lc napisał(a):podział na Polskę liberalna [...] i solidarną jest oczywisty
A która to jest Polska ?
Cytat:67 osób otrzymało zasiłek pogrzebowy. Każda z rodzin dostała specjalny zasiłek w kwocie 40 tys. zł, co dało w sumie 3,84 mln.
69 osieroconych dzieci, do 25 roku życia, będzie pobierało 2 tys. miesięcznej renty specjalnej. Zaś troje niepełnosprawnych sierot, dwoje rodziców oraz dziesięcioro niepracujących współmałżonków otrzymuje dożywotnią rentę, także w wysokości 2 tys. miesięcznie. Z kolei czworgu współmałżonkom z rodzin wielodzietnych przyznano dożywotnią rentę w kwocie 4 tys. miesięcznie.
Bliscy poległych w katastrofie otrzymują także pomoc prawną. Ponadto operatorzy sieci telefonicznych anulowali im koszty rozmów, przeprowadzonych w związku z tragedią.
2 mln zł pochłonie symboliczna, zbiorowa kwatera na Powązkach z napisem "10 kwietnia 2010 r. Smoleńsk"
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
Maćku, nie wiem o co pytasz
bo ubezpieczenia społeczne są w obu Polskach
Odpowiedz
Społeczne?
No patrz pan - jaki traf: wszyscy w feralnym samolocie ubezpieczyli się na dość korzystnych warunkach.

A czy aby to nie liberalne podejście rządzących do solidaryzowania się ze... swoimi?
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
MacB napisał(a):À propos haseł, Jacek Gawłowski ładnie podsumował jedno z ostatnich.
Rysunek przedstwia greckiego mędrca i pytających go przechodniów:
-Powiedz, co jest najważniejsze, Sokratesie?
-Polska!

Kilka dni po II turze widziałem bilboard z napisem "Teraz urlop jest najważniejszy! Jedź z nami na wakacje..."
[size=85]My chcemy Boga w rodzin kole,
W troskach rodziców, dziatek snach.
My chcemy Boga w książce, w szkole,
W godzinach wytchnień, w pracy dniach.
[/size]
[b]"Poza Kościołem NIE MA zbawienia"[/b]
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Wybory samorządowe dauri 2 1,765 10-08-2010, 09:32 AM
Ostatni post: dauri
  Urodziny Roberta Siwca (18.09.2010) Przemek 4 2,110 09-19-2010, 07:13 AM
Ostatni post: Elzbieta
  Wybory prezydenckie 2010 - ankieta Luter 468 63,313 07-14-2010, 07:07 PM
Ostatni post: dauri
  Wyniki II tury wyborów prezydenckich 2010 dauri 3 2,071 07-01-2010, 09:10 PM
Ostatni post: Luter
  Wybory dauri 200 36,822 08-24-2009, 07:09 PM
Ostatni post: Jaśko
  Dlaczego Platforma znowu przegra wybory? Krasny 195 44,657 06-21-2007, 08:28 PM
Ostatni post: Jaśko
  Wybory prezydenckie 2005 Niktważny 173 32,572 11-04-2005, 01:30 PM
Ostatni post: lodbrok
  Wybory 2005 Krzysiek Stanejko 52 10,376 09-30-2005, 12:31 PM
Ostatni post: Artur

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości