Ankieta: Na kogo zagłosujesz w wyborach 4 lipca 2010?
Nie posiadasz uprawnień, aby oddać głos w tej ankiecie.
<t>Bronisław Komorowski</t>
59.18%
29 59.18%
<t>Jarosław Kaczyński</t>
28.57%
14 28.57%
<t>nie wezmę udziału w głosowaniu</t>
12.24%
6 12.24%
Razem 49 głosów 100%
*) odpowiedź wybrana przez Ciebie [Wyniki ankiety]

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wybory prezydenckie 2010 - II tura
#1
Czas na aktualną ankietę.
Tam - Apokalipsa,
Nieuchronny kres.
Tu - nie grozi nic nam,
Tu - niezmiennie jest...
Odpowiedz
#2
Bronisław Komorowski.
Odpowiedz
#3
Jeszcze nie biorę udziału w ankiecie. Chwilowo musiałbym zakreślić odpowiedź nr 3, ale biorę pod uwagę zmianę zdania...
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
#4
To MacB, weź się zdecyduj. Już muszki nie ma Wink
Ja tam sobie nie pójdę na wybory, ale ja jestem cham i prostak.
Odpowiedz
#5
Zbigniew napisał(a):To MacB, weź się zdecyduj.
Toż właśnie się biorę, ale... że co? Że mam się decydować już i teraz? A czemu nie mogę sobie pierwej porozmawiać z ludźmi, których zdanie cenię? Ty, gdy jesteś niezdecydowany, to rzucasz monetą? W każdej sytuacji?
Zbigniew napisał(a):Już muszki nie ma
Zawsze prezes, gdy następnym razem siądzie do pianina, może oprócz okularów założyć i muszkę.
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
#6
MacB napisał(a):to rzucasz monetą
Ty nawet nie wiesz ile ja w pokera się nagrałem. Ale w pokerze, jak mawia mój znajomy, chodzi o to, żeby wkurwiać ludzi.
A jeśli chodzi o pianino...
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.youtube.com/watch?v=kJtLShJaj9w">http://www.youtube.com/watch?v=kJtLShJaj9w</a><!-- m -->
Odpowiedz
#7
No ile się nagrałeś
Odpowiedz
#8
Retoryka wyborcza nam się zaostrza... :niepewny:

<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.youtube.com/watch?v=HyU1_bncEcs">http://www.youtube.com/watch?v=HyU1_bncEcs</a><!-- m -->
Odpowiedz
#9
Jaśko napisał(a):Retoryka wyborcza nam się zaostrza... :niepewny:

To prawda! <!-- m --><a class="postlink" href="http://www.youtube.com/watch?v=XMpud0X9Xks">http://www.youtube.com/watch?v=XMpud0X9Xks</a><!-- m -->
Odpowiedz
#10
Wierszyk Młynarskiego: <!-- m --><a class="postlink" href="http://www.bronislawkomorowski.pl/poetyczna-kampania-wyborcza.html">http://www.bronislawkomorowski.pl/poety ... orcza.html</a><!-- m -->
Odpowiedz
#11
Ciekawa kompozycja. W założeniu chyba pro-komorowska, ale ... mnie nie przekonała Smile)

[Obrazek: fot_net.jpg]

(źródło: <!-- m --><a class="postlink" href="http://www.nie.com.pl">http://www.nie.com.pl</a><!-- m -->)
Odpowiedz
#12
Tak. Jerzy Urban zawsze, przy każdej okazji, podkreślał swoje uwielbienie dla Generała.
Pamiętam jak - gdzieś na przełomie PRL i III RP - przeczytałem taki panegiryk na cześć W. Jaruzelskiego pióra J. Urbana i nie mogłem się nadziwić, jak można tak kochać tego... zbrodniarza. Uznałem, że Urban ma papę zamiast mózgu i straciłem resztkę nim zainteresowania.
Potem, gdzieś tak w okolicy "wojny na górze" dorwałem przypadkiem numer "NIE" sprzed pół roku i zacząłem czytać wstępniak naczelnego. Oczom nie wierzyłem, bo w tym tekście sprzed 6 miesięcy opisane były jota w jotę wydarzenia, które się rozegrały w polskiej polityce i życiu publicznym w tym czasie. Tekst był najnormalniej w świecie proroczy.
To był moment, w którym zrozumiałem, że nie można się zamykać w swoich uprzedzeniach.
Zacząłem powoli rewidować moje niektóre oceny....
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
#13
MacB napisał(a):To był moment, w którym zrozumiałem, że nie można się zamykać w swoich uprzedzeniach.
Zacząłem powoli rewidować moje niektóre oceny....

Święte słowa! Podpisuję się oczywiście obiema rękami.

A Jaśka - wydaje mi się - nie przekona nic, a nie - wbrew pozorom - tylko Jaruzelski.
Odpowiedz
#14
Luter napisał(a):A Jaśka - wydaje mi się - nie przekona nic, a nie - wbrew pozorom - tylko Jaruzelski.
Zawsze może zdarzyć się coś, co spowoduje, że zmienię zdanie na temat danej osoby. Najlepszym dowodem jest przecież to, że w 2005 głosowałem na Tuska, a teraz wybieram Kaczyńskiego.

Natomist mówiąc mniej poważnie, to jest powód, dla którego rozważałbym głosowanie na Komorowskiego. Otóż mój kandydat przegrywa. Od kilkunastu lat ten, na którego padł mój wybór, nigdzie nie został wybrany. Czy to wybory prezydenckie, parlamentarne czy samorządowe - z tego co pamiętam, mój głos poparcia był wyrokiem skazującym dla kandydata Smile (z jednym wyjątkiem w wyborach do senatu i jednym w samorządowych). UPR i Korwin przegrywali zawsze (a na nich głosowałem w sumie kilkanaście lat). Wałęsa przegrał. Tusk przegrał. PiS (2007) przegrało. No i co tu zrobić w 2010? Smile)
Odpowiedz
#15
Jaśko napisał(a):No i co tu zrobić w 2010?
Odwrócić tę fatalną tendencję z korzyścią dla siebie i dla Polski.
Nie dać się zjeść i zagłosować na Gajowego.
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
#16
Jaśko napisał(a):Otóż mój kandydat przegrywa. Od kilkunastu lat ten, na którego padł mój wybór, nigdzie nie został wybrany. Czy to wybory prezydenckie, parlamentarne czy samorządowe - z tego co pamiętam, mój głos poparcia był wyrokiem skazującym dla kandydata Smile (z jednym wyjątkiem w wyborach do senatu i jednym w samorządowych). UPR i Korwin przegrywali zawsze (a na nich głosowałem w sumie kilkanaście lat). Wałęsa przegrał. Tusk przegrał. PiS (2007) przegrało. No i co tu zrobić w 2010? Smile)

Ciekawe, bo ja mam to samo (z jednym wyjątkiem: wybory parlamentarne 2007). Ale co do wyborów prezydenckich, to tu zasada jest żelazna. W 1990 głosowałem na Mazowieckiego, w drugiej turze nie głosowałem. W 1995 głosowałem na Kuronia, w drugiej turze na Wałęsę. W 2000 głosowałem na Korwin-Mikkego, w 2005 na Tuska. Może więc pozostańmy przy swoich wyborach z pierwszej tury, a wtedy chociaż jeden z nas przełamie złą passę?

Niktważny napisał(a):Odwrócić tę fatalną tendencję z korzyścią dla siebie i dla Polski.
Nie dać się zjeść i zagłosować na Gajowego.

Nie przeceniałbym ważności tych wyborów. Moim zdaniem prezydentura Kaczyńskiego to przede wszystkim wstyd dla Polski i pewne ryzyko wolty w sejmie na rzecz kolejnej księżycowej koalicji PiS, tym razem z SLD i PSL. Z tym, że to ryzyko wydaje mi się niewielkie, mimo że nie mam wątpliwości, że sam Napieralski za propozycję premierostwa zdolny jest do każdego głupstwa. Sądzę jednak, że SLD (jak i PSL) nie będzie skore do takiej koalicji, bo SLD to nie tylko Napieralski. Za to prezydentura Kaczyńskiego - tu całkowicie zgadzam się z lc - pozytywnie przełoży się na wynik PO w wyborach parlamentarnych (i odwrotnie - prezydentura Komorowskiego pomoże PiS). Bilans zysków i strat nie jest więc oczywisty.
Odpowiedz
#17
Luter napisał(a):Moim zdaniem prezydentura Kaczyńskiego to przede wszystkim wstyd dla Polski
Dlaczego wstyd?
Odpowiedz
#18
Prof. Nałęcz chyba najtrafniej, z tych wypowiedzi, które słyszałem, podsumował debatę:
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.tvn24.pl/-1,1662557,0,1,jak-remis-to-znaczy--ze-zwyciezyl-komorowski,wiadomosc.html">http://www.tvn24.pl/-1,1662557,0,1,jak- ... omosc.html</a><!-- m -->
Numer z kartką na koniec świetny! Klasycznie PiSowski. Gdyby to teraz pociągnąć w umiejętny sposób, to być może przez najbliższy tydzień Kaczor będzie się tłumaczył z chęci cofnięcia rolnikom dopłat Big Grin
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
#19
Luter napisał(a):Za to prezydentura Kaczyńskiego - tu całkowicie zgadzam się z lc - pozytywnie przełoży się na wynik PO w wyborach parlamentarnych
Moim zdaniem wcale tak być nie musi. Jeśli (uchowaj Boże!) Kaczyński zostałby prezydentem to, poprzez zarówno wetowanie inicjatyw PO, jak i wykorzystywanie własnej inicjatywy ustawodawczej, która pewnie w Sejmie zdominowanym przez posłów PO nie będzie miała wielkich szans, może skutecznie utrwalać w świadomości społeczeństwa wizję Platformy nieskutecznej, uciekającej od reform, nie potrafiącej rozwiązywać bieżących problemów - krótko mówiąc, nie radzącej sobie z rządzeniem.
Wcale nie jest też powiedziane, że koalicja z PSL przetrwa po wyborach prezydenckich a i SLD chyba się nie pali do współrządzenia. Czarny scenariusz może być taki, że PO będzie musiała - niczym swego czasu AWS - dotrwać do końca kadencji parlamentu w układzie mniejszościowym. W takiej sytuacji nie będzie miała szans rządzić skutecznie, co z całą pewnością przełoży się na wynik wyborczy słabszy od spodziewanego .
Powyższy scenariusz może działać tak samo również wtedy, gdy prezydentem będzie Komorowski. Wszystko zależy od taktyki, jaką przyjmie SLD i PSL. Jeśli PSL będzie chciał ratować własną skórę (kolejne układy koalicyjne tej partii nie służą, poparcie ma raczej niewielkie, sądząc po wyniku Pawlaka ) to z rządu wyjdzie i oprze się na krytyce ekipy Tuska.
SLD na podobnej zasadzie, czyli jako bardzo krytyczna opozycja, może chcieć wzmacniać wynik uzyskany przez Napieralskiego. Na miejscu polityków Sojuszu nie pchałbym się w żadną koalicję na 500 dni. Negatywna strona każdej w tym czasie przeprowadzonej reformy - a przynajmniej w pierwszym okresie każda reforma budzi protesty i wprowadza pewien chaos - może spowolnić, albo nawet zatrzymać stopniowo rosnące notowania SLD. Jeśli do tego dołożyć opozycję PiSu to klęska PO jest bardzo prawdopodobna.
Z drugiej strony nie sądzę, aby PO w najbliższych wyborach przegrała jakoś dramatycznie. Z tym, że prawie na pewno nie osiągnie bardzo dobrego wyniku pozwalającego zdobyć większość parlamentarną, która pozwoli rzeczywiście efektywnie rządzić kolejne pięć lat.
Taktyka SLD i PSL będzie chyba niezależna od tego, kto zostanie teraz prezydentem i w tym sensie zwycięstwo Komorowskiego, czy Kaczyńskiego nie ma tu aż tak wielkiego znaczenia. Chociaż w sytuacji wygranej Kaczyńskiego być może łatwiej będzie PiSowi wykorzystywać dobre dla tej partii skutki taktyki przyjętej przez SLD i PSL (zakładając, że obie te partie, lub chociaż jedna z nich nie stworzy/utrzyma koalicji z PO ).
W sumie, biorąc pod uwagę każdy układ prezydencki, Platforma może się znaleźć w sytuacji nie do pozazdroszczenia.
Niestety widać już też, że przegrana Kaczyńskiego raczej w sposób radykalny nie osłabi PiS. Ta partia przez najbliższy czas będzie się liczyć na polskiej scenie politycznej.
Platformie pozostaje umiejętnie rozgrywać sukces SLD, umiarkowanie go wspierać, nie przeprowadzać radykalnych zmian, stopniowo wzmacniać wewnątrz samej siebie frakcję centrolewicową - wszystko po to, aby w kolejnych wyborach parlamentarnych zdobyć możliwie dobry wynik i dopiero wówczas w koalicji z Lewicą rządzić kolejne pięć lat.
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
#20
Niktważny napisał(a):Moim zdaniem wcale tak być nie musi.

Nie musi! Może, ale nie musi! I to jest jeden z kilku ważnych powodów, dla których nie należy ulegać przewrotnym rozważaniom typu lc i cieszyć się z przegranej kandydata, którego się popiera. Zresztą moim zdaniem lc w znacznie większym stopniu robi dobrą minę do złej gry, przewidując przegraną prezesa, niż w istocie odnajduje dobre strony ewentualnej przegranej. Ale to nie zmienia faktu, że jakieś dobre strony są - w szczególności dobre strony przegranej Kaczyńskiego dla zwolenników PiSu.
Odpowiedz
#21
Pawle
nikt nie wygrał tej debaty bo takiego przynudzania przez godzinę w czasie, gdy na sąsiednim programi e jest mecz, nie wytrzymało wiele osób - za wyjątkiem zainteresowanych elektoratów, ktore i tak wiedzą na kogo zagłosują, samych polityków, oraz dziennikarzy i politologów.
Przegrali zatem obaj kandydaci oraz widzowie - wygrała nuda.

Jedna rzecz mnie tylko martwi.
Kaczyński chyba faktycznie się zmienił.
A ja wcale nie chcę żadnej zmiany Prezesa. Żadnej! Chcę IV RP. Wolno mi.
I sądzę, że wielu, bardzo wielu zwolenników JK myśli tak samo jak ja.

Lutrze.
Faktycznie, przewiduję w II turze przegraną Kaczyńskiego. I obym się nie mylił.
Bo odrzucam pokusę chwilowej euforii zwycięstwa nad PO i wkurzenia salonów. Interesuje mnie silna partia, która wygra wybory samorządowe, a potem parlamentarne. Znam mniej więcej system polityczny w Polsce i wiem, że prezydentura dla Kaczyńskego za cenę istotnego osłabienia PiS - a co za tym idzie - oddanie całkowicie pola w parlamencie PO i SLD - po prostu nie opłaca się.
Odpowiedz
#22
lc napisał(a):A ja wcale nie chcę żadnej zmiany Prezesa. Żadnej! Chcę IV RP. Wolno mi.
I sądzę, że wielu, bardzo wielu zwolenników JK myśli tak samo jak ja.
Leszku, głowa do góry. Prezes sie nie zmienił radykalnie. Co najwyżej nauczono go, aby nie dawał sie łatwo prowokować.
Ale przecież w kluczowych sprawach on nadal podtrzymuej idee rodem z IV RP. Gadka o tym, jak to z Rosją będziemy rozważać sprawy Białorusi żywcem nawiązuje do taktyki realizowanej przez Lecha.
Pewien dziennikarz TVN dziwił się, że Kaczyński tekstu o Białorusi nie sprostował np. w podsumowaniu debaty. Słusznie wyjaśnił to Nałęcz: Kaczyński nie sprostował, bo Kaczyński powiedział, co myśli. Kaczyńskiemu się wydaje, że Polska będzie głównym rozgrywającym politykę w Europie Środkowo - Wschodniej oraz Wschodniej. Zdaje się, że idea, aby nasz kraj odzielić buforem w postaci byłych republik radzieckich (Białoruś, Litwa, Ukraina) i na tym terytorium w sposób szczegolnie aktywny szukać sojuszników jest uwspółcześnioną wersją ideii forsowanych przez Józefa Piłsudskiego w okresie międzywojennym. Kto jak kto, ale Kaczyńscy zawsze czuli się spadkobiercami myśli Marszałka.
Te wszystkie "Jestem katolikiem - tyle mogę Pani powiedzieć" to jest klasyczny Jarosław Kaczyński.
Te wszystkie "to jest najzupelniej oczywiste" - toż do klasyczna retoryka Prezesa, dla którego jego własne poglądy są "w oczywisty sposób jasne".
Prezes zwracał sie do elektoratu prawicowego. Ktoś mu słusznie wytłumaczył, że pląsy przed wyborcami lewicowymi są równie smieszne, co zwyczajnie szkodliwe dla wyniku wyborczego.
Leszku, ja bym rąk nie załamywał. Prezes wróci do dawnej formy i dawnych "pomysłów na Polskę". Już wraca.
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
#23
lc napisał(a):A ja wcale nie chcę żadnej zmiany Prezesa. Żadnej!
Mi w zasadzie odpowiada zmiana retoryki na spokojniejszą, choć można się zastanawiać, czy czasami JK nie przesadza Smile

Zwróćcie uwagę, że z kolei Komorowskiemu chyba zasugerowano przyjęcie pozy twardziela. I w tym też duchu ostatnio się wypowiada:
Cytat:To pan dodawał ognia do tej debaty? - pytali Komorowskiego dziennikarze po debacie. - Oczywiście, że tak. Na tym polega debata. Tylko tchórze debatują w ten sposób, żeby nie różnić się na oczach innych.
Cytat:"Nie jestem człowiekiem, którego będą ustawiali panowie Bielan i Kaczyński. Mam ich w nosie."
Nie jestem przekonany, czy ta nowa kreacja pasuje marszałkowi.

<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.youtube.com/watch?v=SXWDuoMY_ek">http://www.youtube.com/watch?v=SXWDuoMY_ek</a><!-- m -->
Odpowiedz
#24
Tak, na pierwszy rzut oka widać, że ten filmik bez wątpienia oddaje sposób bycia Komorowskiego. No po prostu wypisz-wymaluj pan marszałek!
Odpowiedz
#25
Pawle,
dziękuję, że rozwiewasz moje obawy - mam mimo wszystko nadzieję, że Kaczyński jednak będzie tym Kaczyńskim z IV RP.
A to że Prezes zwracał się do elektoraru prawicowego (czyt. pisowskiego) zaś Komorowski do elektoratu platformianego (pozwolisz, że nie będę definiował co to za elektorat) - to oczywiste. Żadne inne elektoraty bowiem tej debaty nie oglądały - a jeśli już, to na pewno już nie do końca.
Moim zdaniem, efekt tej debaty w pozyskiwaniu nowych wyborców lub przeciągania na swoją stronę wyborców przeciwnika jest znikomy.
Odpowiedz
#26
Tak mi się przypomniało: Jadwiga Staniszkis o debacie Kaczyński - Tusk
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/debata-kaczynski-tusk-to-byl-nokaut-opinie-ekspertow">http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/de ... -ekspertow</a><!-- m -->
Cytat:Staniszkis: był remis
Profesor Jadwiga Staniszkis uważa z kolei, że debata między Jarosławem Kaczyńskim a Donaldem Tuskiem była bardzo dobra i zakończyła się remisem. Zdaniem politolog obaj politycy bardzo poprawili swój wizerunek, co może pozytywnie wpłynąć na frekwencję wyborczą.

Jadwiga Staniszkis pozytywnie oceniła fakt, że podczas debaty wyraźnie zarysowały się modele rządzenia proponowane przez obie partie. - Dobrze, żeby wyborcy zdawali sobie sprawę z różnicy tendencji - dodała politolog. Jej zdaniem duży wpływ na przebieg rozmowy miała publiczność Tuska, która była zdecydowanie bardziej dynamiczna. Tworzyło to wrażenie poparcia dla lidera PO.

Jadwiga Staniszkis zaznaczyła, że w paru punktach było widać wyraźną przewagę Jarosława Kaczyńskiego - zwłaszcza w temacie polityki zagranicznej. Mówiąc o karcie praw podstawowych zdecydowanie rację miał premier - dodała profesor. Jak zaznaczyła, przyjęcie karty daje podstawę do występowania obywatela przed sądami międzynarodowymi, co wypadku Polski może tworzyć w przyszłości kolizje wartości, o których mówił Kaczyński.

Jadwiga Staniszkis uważa, ze Donald Tusk miał rację mówiąc o tym, że państwo nie powinno rozbudowywać aparatu kontroli, ale dać Polakom kompetentnych urzędników i dobrze pomyślane procedury.

Politolog stwierdziła, że wizerunki obu polityków - choć ironiczne - dają nadzieję na współpracę i koalicję. Jak dodała, debata raczej nie spowoduje przepływu między elektoratami obu partii, może za to przekonać do głosowania na PO wyborców LiD-u, a na PiS wyborców Samoobrony i LPR.
:rotfl:
Przypominam - w podlinkowanym artykule są skróty innych opinii - że w powszechnym odczuciu tamtą debatę miażdżąco wygral Tusk. Dzisiaj nawet Adam Bielan to przyznaje Smile
Teraz pani profesor znów mówi o remisie, przy raczej powszechnej opinii postałych komentatorów, że debatę wygral Komorowski (zdania nie są tak jednoznaczne, jak w przypadku potyczki Kaczor - Tusk, ale przeważają opinie przeciwne zdaniu Staniszkis). Ciekawe, co o wczorajszej rozmowie kandydatów za parę lat powie Bielan.
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
#27
Jedno jest pewne: dobrze, że debatę wygrał Komorowski.
Odpowiedz
#28
zastanawia mnie, czemu media nie podają sondazy przedwyborczych. Przed pierwszą tura co rusz któryś tytuł odtrąbiał zwiększające się poparcie Kaczyńskiego. A teraz? Kampania przed II tura na półmetku a sondaz prawie nie widać.
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
#29
Niktważny napisał(a):zastanawia mnie, czemu media nie podają sondazy przedwyborczych. Przed pierwszą tura co rusz któryś tytuł odtrąbiał zwiększające się poparcie Kaczyńskiego. A teraz? Kampania przed II tura na półmetku a sondaz prawie nie widać.
Rzeczywiście, wielu sondaży nie ma. Ja widziałem jeden, o dość dziwnym rezultacie 51:42 dla Komorowskiego czy coś w tych okolicach. Ale po tym, co pokazały sondażownie w I turze, spadek zainteresowania ich usługami wydaje się naturalny.
Luter napisał(a):Tak, na pierwszy rzut oka widać, że ten filmik bez wątpienia oddaje sposób bycia Komorowskiego. No po prostu wypisz-wymaluj pan marszałek!
A to już jest Twoja ocena. Ja jestem przekonany, że Komorowski w swojej nowej kreacji nie posunie się tak daleko.
Niktważny napisał(a):przecież w kluczowych sprawach on nadal podtrzymuej idee rodem z IV RP
Skoro o IV RP mowa:
Cytat:Julia Pitera ma przeprosić b. szefa CBA Mariusza Kamińskiego nie tylko za podanie nieprawdy, że CBA opóźniało zatrzymanie b. ministra sportu Tomasza Lipca, ale także za zarzuty bezprawnych działań CBA przez podsłuchiwanie jej i w sprawie Beaty Sawickiej.
<!-- m --><a class="postlink" href="http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Sad-Pitera-ma-przeprosic-Kaminskiego-nie-tylko-za-nieprawde,wid,12419212,wiadomosc.html?ticaid=1a6d6">http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title, ... caid=1a6d6</a><!-- m -->
Odpowiedz
#30
Pawle
sondaże to już pokazały ile są warte - te tuż przed wyborami i w dniu wyborów robione dla Wyborczej, Polsatu i TVN.
Cymesik.
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Wybory samorządowe dauri 2 1,730 10-08-2010, 09:32 AM
Ostatni post: dauri
  Urodziny Roberta Siwca (18.09.2010) Przemek 4 2,067 09-19-2010, 07:13 AM
Ostatni post: Elzbieta
  Wybory prezydenckie 2010 - ankieta Luter 468 61,666 07-14-2010, 07:07 PM
Ostatni post: dauri
  Wyniki II tury wyborów prezydenckich 2010 dauri 3 2,032 07-01-2010, 09:10 PM
Ostatni post: Luter
  Wybory dauri 200 35,721 08-24-2009, 07:09 PM
Ostatni post: Jaśko
  Dlaczego Platforma znowu przegra wybory? Krasny 195 43,352 06-21-2007, 08:28 PM
Ostatni post: Jaśko
  Wybory prezydenckie 2005 Niktważny 173 31,935 11-04-2005, 01:30 PM
Ostatni post: lodbrok
  Wybory 2005 Krzysiek Stanejko 52 10,175 09-30-2005, 12:31 PM
Ostatni post: Artur

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 3 gości