Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
(Nie)Zapomniany esej
#1
Wejdź na Allegro, odnajdź aukcję o numerze xxx, kup - a czeka cię niespodzianka w środku
- Niewierny Tomasz


Faktycznie. W nr. 2-3/85 paryskiego Kwartalnika społeczno-politycznego LIBERTAS, na stronach 219-227 znajdujemy tekst pióra Jacka Kaczmarskiego o wszystko mówiącym tytule "Obecność Rosji i ZSRR w świadomości Polaków pokolenia 'Solidarności'".
Całość tutaj. No, może nie do końca od razu całość; aby przeczytać wszystko, trzeba sobie pozmieniać numery plików w linku, a są to po prostu numery stron w wydawnictwie źródłowym.
Adminiralicję Wink (która wbrew moim niedawnym obawom nie porzuciła strony i forum, co poznałem po powrocie funkcji powiadamiania o nowych postach, za co przy okazji dziękuję Wink ) uprasza się o umieszczenie tekstu w odpowiednim dziale twórczości Mistrza na stronie Mu poświęconej. Dziękuję from the mountains.
Uwagi na temat tekstu mile widziane.

Raz jeszcze dziękuję Wielkiemu Tropicielowi
-sługa uniżony
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
#2
Przypomniały mi się te "australijskie wywiady", w których JK rzekomo opluwał wszystko co polskie. Dziesięć lat wcześniej w każdym razie nie opluwał.
A co do artykułu, to do tez w nim zawartych dziś nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Podziw i uznanie może budzić jedynie fakt, jak celny i przewidujący był Jacek w swojej interpretacji ówczesnej rzeczywistości.
Odpowiedz
#3
Luter napisał(a):A co do artykułu, to do tez w nim zawartych dziś nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Podziw i uznanie może budzić jedynie fakt, jak celny i przewidujący był Jacek w swojej interpretacji ówczesnej rzeczywistości.

Tytanie!

Chylę czoła, ale doczytałem ten tekst do końca. Zakończenie totalnie przeczy twojemu optymizmowi; JK powiedział tak:

"Myślę że stać ich (Polaków) na kontrolowanie swoich <<narodowych>> emocji tak, aby służyły tworzeniu nowych, solidarnościowych więzi, a nie niszczeniu i tak nielicznych - starych".

Mieszkam na emigracji od lat. Nic bardziej błędnego niestety.

Ja myślę, że ich nie stać. Więcej, jestem pewny.

Pozdrawiam
[i]There's only one master:
that is the empty sky --
your consciousness.[/i]
Odpowiedz
#4
amrik napisał(a):Mieszkam na emigracji od lat. Nic bardziej błędnego niestety.

Widzisz - sądzę, że mieszkanie na emigracji nie jest akurat argumentem za tym, że masz rację.

amrik napisał(a):Ja myślę, że ich nie stać. Więcej, jestem pewny.

A ja jestem pewny, że się mylisz. Więcej - sądzę, że mieszkanie na emigracji bardzo Ci zaszkodziło.
Odpowiedz
#5
amrik napisał(a):Mieszkam na emigracji od lat. Nic bardziej błędnego niestety.

Ja myślę, że ich nie stać. Więcej, jestem pewny.

A ja myślę, że nie ma co generalizować. Emigracja emigracji nie równa. Trochę jej w życiu widziałem, aczkolwiek myślę, że najlepiej będzie jak wypowiedzą się osoby, które faktycznie wiele lat spędziły na obczyźnie.

Luter napisał(a):amrik napisał(a):
Mieszkam na emigracji od lat. Nic bardziej błędnego niestety.


Widzisz - sądzę, że mieszkanie na emigracji nie jest akurat argumentem za tym, że masz rację.

Bo jak wiemy, rację ma tylko Jacek amriku, więc nie dyskutuj Smile
W końcu to przecież Luter spędził na emigracji znaczną część swojego życia, więc doskonale wie co mówi, wie co Jacek miał na myśli i może z całą odpowiedzialnością na słowa Jacka się powołać!
Tam - Apokalipsa,
Nieuchronny kres.
Tu - nie grozi nic nam,
Tu - niezmiennie jest...
Odpowiedz
#6
Kuba Mędrzycki napisał(a):W końcu to przecież Luter spędził na emigracji znaczną część swojego życia

Nie, ale znam wielu ludzi, którzy dziesiątki lat na emigracji spędzili. Ludzie ci w większości poddają totalnej krytyce wszystkie przemiany, które po 89 roku się w Polsce dokonały, nie potrafiąc zauważyć nic pozytywnego, prześcigają się w formułowaniu najgorszych możliwych wróżb, a spora część z nich nie potrafi nawet ukryć, że po prostu źle Polsce życzy. Dlaczego tak jest, to temat na osobną dyskusję, ale że tak jest, to fakt niezbity - wystarczy choćby poczytać komentarze internautów pod artykułami z działów "kraj" czy "informacje dnia" na Onecie czy Wyborczej (korelacja między ilością jadu a mieszkaniem na emigracji jest niemal stuprocentowa). Można też posłuchać, co mają do powiedzenia dzwoniący z zagranicy słuchacze Radia Maryja.

Kuba Mędrzycki napisał(a):wie co Jacek miał na myśli

To prawda - wiem, co JK miał na myśli, ponieważ umiem czytać ze zrozumieniem. Szczerze mówiąc, sądziłem, że Ty też.

Kuba Mędrzycki napisał(a):i może z całą odpowiedzialnością na słowa Jacka się powołać!

To prawda, tyle że w tym przypadku to nie słowa JK prognozują rzeczywistość, a rzeczywistość potwierdza słowa JK.
Ech, jednak trudne to czytanie ze zrozumieniem.
Odpowiedz
#7
Luter napisał(a):Nie, ale znam wielu ludzi, którzy dziesiątki lat na emigracji spędzili. Ludzie ci w większości poddają totalnej krytyce wszystkie przemiany, które po 89 roku się w Polsce dokonały, nie potrafiąc zauważyć nic pozytywnego, prześcigają się w formułowaniu najgorszych możliwych wróżb,

Ale znam wielu takich, którzy też tak twierdzą a nie wyjeżdżali nawet za granicę Polski!
"Na ludzką pamięć nie można liczyć. Niestety, również na niepamięć."
Odpowiedz
#8
gosiafar napisał(a):Ale znam wielu takich, którzy też tak twierdzą a nie wyjeżdżali nawet za granicę Polski!

Jak najbardziej, jest ich bardzo dużo, ale procentowo to jednak nie jest dominująca postawa (w przeciwieństwie do emigracji). Dlatego pisałem o korelacji.
Odpowiedz
#9
Luter napisał(a):nie jest dominująca postawa (w przeciwieństwie do emigracji)

Dla sporej części emigracji te najgorsze wróżby są racja ich bytu na emigracji. Bo nieczęsto na pytanie :czemu nie wracasz? -usłyszysz - nie bardzo mam do czego, pracy już tam nie dostane, wiek nie ten, znów zmieniać wszystko, zaczynać od nowa...Ech, lepiej już tu zostać w trudnym, ale znanym. Nie, łatwiej powiedzieć: w Polsce nic się nie uda, bo to ich tłumaczy, tłumaczy czemu zostali.
Tragiczny przykład z lat osiemdziesiątych. Po zamordowaniu ks. Popiełuszki podszedł do mnie na jakiejś demonstracji człowiek oczekujący na azyl i powiedział ''Pani Elu, to co się stało, to lepiej dla nas, prawda?'' (W sensie łatwości otrzymania azylu politycznego). Oczywiście nie chce generalizować- wielu ludzi cieszy się z przemian w Polsce i z duma opowiada o nich swoim 'zachodnim' kolegom.

e.
'Niegodne nas – za sprawy błahe
(Drobnych utrapień lichy towar)
Płacić rozpaczą, gniewem, strachem,
Zużywać w kłótniach cenne słowa'
Odpowiedz
#10
Elzbieta napisał(a):Dla sporej części emigracji te najgorsze wróżby są racja ich bytu na emigracji. Bo nieczęsto na pytanie :czemu nie wracasz? -usłyszysz - nie bardzo mam do czego, pracy już tam nie dostane, wiek nie ten, znów zmieniać wszystko, zaczynać od nowa...Ech, lepiej już tu zostać w trudnym, ale znanym. Nie, łatwiej powiedzieć: w Polsce nic się nie uda, bo to ich tłumaczy, tłumaczy czemu zostali.
Tragiczny przykład z lat osiemdziesiątych. Po zamordowaniu ks. Popiełuszki podszedł do mnie na jakiejś demonstracji człowiek oczekujący na azyl i powiedział ''Pani Elu, to co się stało, to lepiej dla nas, prawda?'' (W sensie łatwości otrzymania azylu politycznego). Oczywiście nie chce generalizować- wielu ludzi cieszy się z przemian w Polsce i z duma opowiada o nich swoim 'zachodnim' kolegom.
e.

O to dokładnie chodzi. Dzięki, Elu.

Pozdrawiam,
KN.
Odpowiedz
#11
amrik napisał(a):Mieszkam na emigracji od lat. Nic bardziej błędnego niestety.

Ja myślę, że ich nie stać. Więcej, jestem pewny.

Pitolisz... Po prostu masz nieciekawych znajomych... Jak i w Polsce tak i na emigracji masz różnorodność osobowości i postaw. Są zwykli ludzi i są buraki, sa tacy co cha sobie pomieszkać, pozwiedzać, pouczyć się i popracować, a są tacy co poza pieniędzmi świata nie widzą i dla mamony są gotowi na każdą podłość. Jak to ludzie...
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
#12
Według mnie też ten esej jest niezapomniany.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości