Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
wątek okołoreligijny :)
to jeszcze jeden napisałem :)))

Limerotyk obrazoburczy o pewnym proboszczu

Pewien ksiądz proboszcz z Miami,
To łasuch nad łasuchami.
On to na lody
zawsze gotowy -
Szczególnie z ministrantami.
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
Nie rozumiem, dlaczego śmiejecie się z homoseksualistów... To okropne.
[size=85]My chcemy Boga w rodzin kole,
W troskach rodziców, dziatek snach.
My chcemy Boga w książce, w szkole,
W godzinach wytchnień, w pracy dniach.
[/size]
[b]"Poza Kościołem NIE MA zbawienia"[/b]
Odpowiedz
Bo z wszystkiego można się śmiać :)
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
Zbrozło napisał(a):Nie rozumiem, dlaczego śmiejecie się z homoseksualistów... To okropne.

Masz rację, tu trzeba płakać.
Tam - Apokalipsa,
Nieuchronny kres.
Tu - nie grozi nic nam,
Tu - niezmiennie jest...
Odpowiedz
Uważam, że nie wolno się ani śmiać, ani płakać. Homoseksualiści to w dzisiejszym nowoczesnym świecie normalni członkowie społeczeństwa. Tacy sami jak na przykład Jan Paweł II czy Marszałek Piłsudski.
[size=85]My chcemy Boga w rodzin kole,
W troskach rodziców, dziatek snach.
My chcemy Boga w książce, w szkole,
W godzinach wytchnień, w pracy dniach.
[/size]
[b]"Poza Kościołem NIE MA zbawienia"[/b]
Odpowiedz
Ale ja się śmieję także z Jana Pawła II :))) Dorosły facio, a w bajki wierzył :)))
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
To, że Ty coś robiłeś, nie znaczy, że było dobre ;).

Naprawdę uważam, że homoseksualizm w naszym kraju można krytykować (śmiać się zeń) tylko wówczas, jeśli jest on praktykowany przez księży/duchownych.
[size=85]My chcemy Boga w rodzin kole,
W troskach rodziców, dziatek snach.
My chcemy Boga w książce, w szkole,
W godzinach wytchnień, w pracy dniach.
[/size]
[b]"Poza Kościołem NIE MA zbawienia"[/b]
Odpowiedz
Ściemniasz, nie wierzę w to co piszesz :)
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
Podpuszczacz się zrobił z tego Janka :)
Tam - Apokalipsa,
Nieuchronny kres.
Tu - nie grozi nic nam,
Tu - niezmiennie jest...
Odpowiedz
Cóż, to dobrze, że można krytykować za coś księży - wszak JPII robił wiele, aby nie dało się ich krytykować np. za pedofilię.
Odpowiedz
Sądziłem, że wręcz przeciwnie, Simonie!
[size=85]My chcemy Boga w rodzin kole,
W troskach rodziców, dziatek snach.
My chcemy Boga w książce, w szkole,
W godzinach wytchnień, w pracy dniach.
[/size]
[b]"Poza Kościołem NIE MA zbawienia"[/b]
Odpowiedz
Oto co dwóch widzi, gdy widzi to samo!
Odpowiedz
O! Ja tu w sprawie alkoholizmu wpadłem ,a widzę, że tu ciekawa rozmowa o Świętym!

Też uważam, że nie taki on znów Święty, bo albo-albo:

-wiedział o nieszczęściu pedofilii, a robił to co robił (czyli ułatwiał zamiatanie pod dywan niewygodnych dla Kościoła spraw mnożąc tym kolejne ofiary)
-nie wiedział, a więc był tylko figurantem na szczycie tego kolosa o glinianych nogach odciętym od niewygodnych dla kogoś (kogo?) informacji

A wracając do alkoholika (i abstrahuję tu od postaci przywołanego w innym wątku konkretnego człowieka), który stał się duszą bezcielesną. Rozumiem, że w myśl doktryny chrześcijańskiej zachował ciągłość swego jestestwa?
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
niewątpliwie bogatszy o wiedzę o Bogu
Odpowiedz
Mnie raczej chodzi o coś innego; znawcą doktryny chrześcijańskiej nie jestem, ale jakieś nauki płyną z natchnionych ust przemawiających w imieniu Kościoła, czyż nie? Chodzi mi o to, czy taka dusza jest przedłużeniem bytu doczesnego człowieka, czy ona (ta dusza) pamięta siebie jako człowieka?
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
Po Sądzie Szczegółowym może być różnie
Odpowiedz
Ale tak bezpośrednio po śmierci to taka dusza trafia do Nieba? Powiedzmy dusza świętego, żeby nie było, iż grzechy jej nie pozwalają.
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
Po Sądzie Szczegółowym od razu do Nieba?
podobno zdarza się i tak
ale to rzeczywiście trzeba być świętym
Odpowiedz
Ale Sąd Szczegółowy następuje, zdaje się, dopiero po końcu świata. Popraw mnie, Leszku, jeśli coś mylę.
Odpowiedz
Ostateczny na końcu świata
Szczegółowy po śmierci każdego człowieka
Odpowiedz
To po co ostateczny, skoro po szczegółowym będzie już wszystko wiadomo?
I drugie pytanie (może ktoś wie): Czy Jan Paweł II jako święty pójdzie od razu do nieba? Czy też już poszedł? Czy też świętość przyznawana przez następcę Piotra i namiestnika Chrystusa na ziemi nie liczy się w niebie?
Odpowiedz
Papież jest głosem Chrystusa na ziemi i kierowany jest mądrością ducha świętego, więc jak najbardziej jego decyzje nie tylko są ważne w niebie, ale wręcz tam mają swoje źródło.
Może szkoda na to czasu?
- Zachar, miłyj! Nalej kwasu!
Odpowiedz
Mała rada: jak piszecie o prawdach wiary, to koniecznie zaznaczajcie, o którym piszecie wyznaniu, odłamie i czasie*.

* Nie dotyczy to oczywiście Leszka, który wiadomo, że pisze o współczesnej katooszołomskiej doktrynie.
Odpowiedz
Luter napisał(a):To po co ostateczny, skoro po szczegółowym będzie już wszystko wiadomo?
I drugie pytanie (może ktoś wie): Czy Jan Paweł II jako święty pójdzie od razu do nieba? Czy też już poszedł? Czy też świętość przyznawana przez następcę Piotra i namiestnika Chrystusa na ziemi nie liczy się w niebie?

Wedle mojej wiedzy akt kanonizowania przez papieża to orzeczenie dogmatyczne; papież ma moc wypowiadania się w sposób decydujący o sprawach natury nadprzyrodzonej. Tym samym stwierdza on - przynajmniej ja to tak rozumiem - że dana osoba jest zbawiona (jest w niebie) i jest to uważane za stwierdzenie nieomylne.

Czy pytanie o to, czy pójdzie od razu do nieba odnosiło się do czasu, który dzieli sąd szczegółowy i ostateczny? Jeśli tak, to KKK stwierdza (a przynajmniej ja tak to rozumiem), że podążenie jedną z trzech dróg dokonuje się po sądzie szczegółowym, a nie ostatecznym.
kanon 1022 napisał(a):Każdy człowiek w swojej nieśmiertelnej duszy otrzymuje zaraz po śmierci wieczną zapłatę na sądzie szczegółowym, który polega na odniesieniu jego życia do Chrystusa i albo dokonuje się przez oczyszczenie, albo otwiera bezpośrednio wejście do szczęścia nieba, albo stanowi bezpośrednio potępienie na wieki.
kanon 1029 napisał(a):Święci w chwale nieba nadal wypełniają z radością wolę Bożą w odniesieniu do innych ludzi i do całego stworzenia. Już królują z Chrystusem; z Nim "będą królować na wieki wieków"

Tak zatem sam akt kanonizacji zdaje się, że nie zmienia sytuacji eschatologicznej kanonizowanego w danej chwili.


Współczesny rzymski katolicyzm, umiarkowanie oszołomski.
Odpowiedz
Byłbym raczej ostrożny z osądzaniem, kto gdzie trafił
Może to dziwnie zabrzmi, lecz nie jest pewne czy nawet Stalin i Hitler są w piekle.
Jeżeli bowiem wzbudzili w sobie akt żalu doskonałego, czego wykluczyć przecież nie sposób, to różnie mogły potoczyć się ich losy.

Tak samo nie jest pewne czy wszyscy papieże trafili do nieba albo przynajmniej do czyśćca.

to tyle z mojej kato-oszołomskiej doktryny - że zacytuję mojego wielceniedouczonego dyskutanta
Odpowiedz
lc napisał(a):Szczegółowy po śmierci każdego człowieka

Ale to tak, że tam skrupulatnie analizują wszystkie nasze "działania"? Kurde, to sporo z nami będą mieli roboty! Co, Lesiu? ;)
Tam - Apokalipsa,
Nieuchronny kres.
Tu - nie grozi nic nam,
Tu - niezmiennie jest...
Odpowiedz
lc napisał(a):Byłbym raczej ostrożny z osądzaniem, kto gdzie trafił
Może to dziwnie zabrzmi, lecz nie jest pewne czy nawet Stalin i Hitler są w piekle. [...]
Tak samo nie jest pewne czy wszyscy papieże trafili do nieba albo przynajmniej do czyśćca.
Aby nam ułatwić rozmowę, spytałem o duszę świętego.
MacB napisał(a):Ale tak bezpośrednio po śmierci to taka dusza trafia do Nieba? Powiedzmy dusza świętego, żeby nie było, iż grzechy jej nie pozwalają.
Odpowiedziałeś wymijająco:
lc napisał(a):Po Sądzie Szczegółowym od razu do Nieba?
podobno zdarza się i tak
ale to rzeczywiście trzeba być świętym
To żeby uniknąć "podobno" załóżmy, że w tym momencie ograniczamy się do rozmowy o duszy Karola Wojtyły. Traci moc powątpiewanie typu
lc napisał(a):ale to rzeczywiście trzeba być świętym
Bo chyba nie masz wątpliwości, prawda? Rzecz nie dzieje się w zamierzchłych czasach, jesteś jej świadkiem tu i teraz. Cud udowodniono. Watykan przemówił. Dekret kanonizacyjny papieża pokierowany mądrością Ducha Świętego uznajemy za nieomylny.
Więc pytam raz jeszcze: czy dusza Karola Wojtyły aka Jana Pawła II jest w Niebie?
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
Kubusiu
trzeba od czasu do czasu wyspowiadać się, okazać żal, odpokutować
i oczywiście starać się dobrze prowadzić w ramach poprawy, co z wiekiem przychodzi coraz łatwiej
Odpowiedz
Maćku

Nie odpowiem Ci na pytanie odnośnie żadnego konkretnego przypadku - nawet świętego - bo Pan Bóg nie jest poznawalny do końca i nie można wiedzieć, ani nawet z dużym prawdopodobieństwem przewidzieć, co uczyni.
Poza tym, Pan Bóg ma wiedzę większą od całej reszty stworzonego przez siebie świata, więc może brać pod uwagę te rzeczy o których nie wiemy.
Pewne jest tylko to, że w Swych wyrokach jest miłosierny i sprawiedliwy, co poniekąd wynika z jego pełnej doskonałości.
Odpowiedz
Takoż ja nie pytam Ciebie - jako lc, byś odpowiedział w świetle własnej wiedzy i wątpliwości, a proszę, byś odpisał, jaką odpowiedź daje zbiór prawd, na których opiera się Kościół katolicki obrządku łacińskiego. Bo te wątpliwości, o których napisałeś powyżej, można ciągnąć w nieskończoność dochodząc do niepoznawalnej i niebadalnej natury Boga, ale - na miłość (nomen omen ;) Boską! - jakiś zbiór pewników chyba w Twoim Kościele obowiązuje?
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Wątek "karczemny". W zasadzie tylko do Pawła. MacB 2 1,526 05-25-2010, 05:58 PM
Ostatni post: Niktważny
  No i zamknęli mi wątek ja 14 3,882 04-21-2009, 10:47 AM
Ostatni post: Simon
  Wątek poniekąd kondolencyjny... pkosela 0 981 01-04-2009, 06:32 PM
Ostatni post: pkosela
  Kolejny radosny wątek o epigonach menda1974 100 18,625 07-18-2007, 08:21 AM
Ostatni post: Jasny gwint
  Osobny wątek Krasny 3 1,632 09-20-2006, 12:31 PM
Ostatni post: Zeratul

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości