Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Na jakiej kasecie/płycie mogę znaleźć utwór L. Czajkowskiego
#1
Przepraszam, że zakładam nowy wątek, ale nie wiedziałem gdzie to podczepić:

Na jakiej kasecie/płycie mogę znaleźć utwór Leszka Czajkowskiego "Do Mistrza Jacka suplikacja zawadiacka"

Z góry dziękuję za odpowiedź.
Wachmistrz
[b]http://wachmistrz.deviantart.com/gallery/[/b]
Odpowiedz
#2
Obawiam się, że utworu tego nie ma na żadnej z oficjalnie wydanych kaset. Interesuje Cie tekst czy wykonanie?

PS Zaglądałeś tu? <!-- m --><a class="postlink" href="http://www.sw.org.pl/czajkowski.html">http://www.sw.org.pl/czajkowski.html</a><!-- m -->
Odpowiedz
#3
Na SW na pewno nie ma, a szukam tekstu lub wykonania.
[b]http://wachmistrz.deviantart.com/gallery/[/b]
Odpowiedz
#4
Wachmistrz napisał(a):Na SW na pewno nie ma, a szukam tekstu lub wykonania.
Publicznie wykonany był w sumie niewiele razy. Na pewno podczas SFP'95, wtedy gdy w jury zasiadał Kaczmar. Gdzieś miałem to nagranie, może kiedyś znajdę.
Tam - Apokalipsa,
Nieuchronny kres.
Tu - nie grozi nic nam,
Tu - niezmiennie jest...
Odpowiedz
#5
Kuba Mędrzycki napisał(a):Publicznie wykonany był w sumie niewiele razy. Na pewno podczas SFP'95, wtedy gdy w jury zasiadał Kaczmar. Gdzieś miałem to nagranie, może kiedyś znajdę.
Byłbym wdzięczny. Gdzieś, nawet nie wiem gdzie, przeczytałem o tym utworze i mnie po prostu zainteresował. :-)
[b]http://wachmistrz.deviantart.com/gallery/[/b]
Odpowiedz
#6
Oto tekst. Muzyka jest z piosenki JK Do muzy suplikacja przy ostrzeniu pióra.

Do mistrza Jacka suplikacja zawadiacka

Obdarowałaś barda Muzo
Głosem cudownym jak Caruso
Dodałaś jeszcze swadę pióra
By pisał o rosnących murach
Wszyscy pod jego są wrażeniem
Kiedy pojawia się na scenie
Jak ryknie głośnym barytonem
Z miejsca zniewala moją żonę

Myślałem pójdę w ślady Jacka
On z komuchami się nie cacka
Jest naszym narodowym wieszczem
I głosi prawdy nam złowieszcze
Kupiłem przeto w mig gitarę
I struny założyłem stare
Ale do czego mi gitara
Skoro talentu brak Kaczmara

Śpiewałem pieśni buntownicze
Wkoło chłostałem słowa biczem
Gardło strzępiłem jak ten świrus
Aż mi na krtani polip wyrósł
Lecz przez to smutne zawodzenie
Miałem u kobiet powodzenie
Aż z jedną (śmiesznie tak wypadło)
Złączyłem się w małżeńskie stadło

Ale wracając do idola
On mi w serduszko gorycz polał
Poparł był Żyda i Masona
Wykreślam go z idolów grona
Niech sobie śpiewa do narodu
O ksenofobii Ciemnogrodu
Niech oklaskuje go publika
W Siedlcach, Grodzisku oraz Rykach!

Teraz złośliwy pastiż tworzę
Chociaż i tak mi nie pomoże
Powiedzcie co jest w życiu podlej
Rżnąć cudzą żonę czy melodię
Ale do mistrza nie mam wontów
Wszystko różnica horyzontów
On Europejczyk ma szerokie
Ja jestem nadwiślańskim ćwokiem


1994
Odpowiedz
#7
Całość zjadliwa i nad wyraz złośliwa.

To natomiast:
lc napisał(a):Kupiłem przeto w mig gitarę
I struny założyłem stare
jest nonsensowne.
A to:
lc napisał(a):Gardło strzępiłem jak ten świrus
Aż mi na krtani polip wyrósł
już niesmacznie żenujące, ewentualnie żenująco niesmaczne...
Odpowiedz
#8
Simon napisał(a):
lc napisał(a):Gardło strzępiłem jak ten świrus
Aż mi na krtani polip wyrósł
już niesmacznie żenujące, ewentualnie żenująco niesmaczne...
Dlaczego niby?
Tam - Apokalipsa,
Nieuchronny kres.
Tu - nie grozi nic nam,
Tu - niezmiennie jest...
Odpowiedz
#9
Simon napisał(a):już niesmacznie żenujące, ewentualnie żenująco niesmaczne...
W 1994 roku?
[size=85][color=darkgrey][i]Jak jest tylko śmiesznie – może być niewesoło[/i]
Edward Dziewoński[/color][/size]
Odpowiedz
#10
pkosela napisał(a):
Simon napisał(a):już niesmacznie żenujące, ewentualnie żenująco niesmaczne...
W 1994 roku?
No więc właśnie. Teraz z perspektywy czasu może to w jakimś tam sensie skłaniać do refleksji, ale nie należy zapominać, że ów tekst powstał 15 lat temu. Jak znam Leszka, na pewno teraz nie napisałby czegoś takiego. Można ewentualnie, zastanawiać się nad skłonnością do antycypacji autora powyższego tekstu...
Tam - Apokalipsa,
Nieuchronny kres.
Tu - nie grozi nic nam,
Tu - niezmiennie jest...
Odpowiedz
#11
Simonie, dziękuję Kubie i Piotrkowi za obronę. Dodam jeszcze od siebie, że od 1986 r. mam rozpoznane zwyrodnienia polipowate w miejscu gdzie opisałem - z absolutnym, o ironio, zakazem pracy głosem.
Natomiast nie wiem, czy jest to żenująco niesmaczne czy niesmacznie żenujące - ponieważ nie czuję smaku tegoż.

Co do nonsensowności pierwszego cytatu - zgadzam się. "W mig" jest typową zapchajdziurą. Poszedłem na łatwiznę. Przepraszam.
Odpowiedz
#12
lc napisał(a):Co do nonsensowności pierwszego cytatu - zgadzam się. "W mig" jest typową zapchajdziurą. Poszedłem na łatwiznę. Przepraszam.
:piwko:
Tam - Apokalipsa,
Nieuchronny kres.
Tu - nie grozi nic nam,
Tu - niezmiennie jest...
Odpowiedz
#13
Data powstania nie ma dla mnie znaczenia - utwór jest żenujący sam w sobie, post factum tym bardziej.
No, ale przynajmniej możesz się uważać za wieszcza... :lol:
Co to frazy o starych strunach - jej nonsensowności upatruję w czym innych, o czym zapewne, jako pogrywający na gitarze dobrze wiesz, ale z jakiegoś powodu udajesz, że nie wiesz.
Luter napisał(a):utworu tego nie ma na żadnej z oficjalnie wydanych kaset.
To się nazywa: szczęście w nieszczęściu. Big Grin
Odpowiedz
#14
Simon napisał(a):utwór jest żenujący sam w sobie

Jest przede wszystkim niezwykle zręcznie napisanym tekstem(jak większość utworów Leszka), do tego inteligentnie kąśliwym, co docenił zresztą sam JK.

Simon napisał(a):Data powstania nie ma dla mnie znaczenia

A szkoda. Może gdybyś przyjrzał się dacie jego powstania, nie pisałbyś, że zacytowany przez Ciebie fragment jest niesmaczny. Chyba, że chodziło Ci o coś jeszcze innego, ale szczerze mówiąc nie wiem o co jeszcze mogło Ci chodzić.

Simon napisał(a):Co to frazy o starych strunach - jej nonsensowności upatruję w czym innych, o czym zapewne, jako pogrywający na gitarze dobrze wiesz

Czasem odnoszenie pewnych zabiegów pisarskich li-tylko do technicznych kwestii, nie jest najlepszym kierunkiem interpretowania utworu. O czym, jako wykonawca i kompozytor wielu z nich, powinieneś o tym dobrze wiedzieć.
Tam - Apokalipsa,
Nieuchronny kres.
Tu - nie grozi nic nam,
Tu - niezmiennie jest...
Odpowiedz
#15
1. Dziękuję Lutrowi za wrzucenie tekstu. Kłaniam się :-) :piwko:

2. No i widzę, że niechcący wywołałem małą wojenkę. Utworu kompletnie nie znałem i przyznam, że pomysł na taki utwór bardzo przypadł mi do gustu :-)

Rozumiem, że niektóre rymy były "na siłę", ale tego chyba wymagało podpasowanie się pod melodię JK. A oburzenia Simona? Mam wrażenie, że najpierw się oburzył, a potem dopiero starannie sprawdził rok.

3. Dziękuję lc za pojawienie się w moim wątku. :-)

Pozdrawiam
Wachmistrz
[b]http://wachmistrz.deviantart.com/gallery/[/b]
Odpowiedz
#16
Wachmistrz napisał(a):widzę, że niechcący wywołałem małą wojenkę.
Chyba jeszcze nie widziałeś tu wojenek...
Kuba Mędrzycki napisał(a):gdybyś przyjrzał się dacie jego powstania
Wachmistrz napisał(a):potem dopiero starannie sprawdził rok.
A ja mam wrażenie, że jedynym warunkiem dopuszczalnego przez was "oburzenia" jest właśnie nieświadomość daty.

Ale skoro dla was utwór jest
Kuba Mędrzycki napisał(a):niezwykle (sic!) zręcznie napisanym tekstem
i
Wachmistrz napisał(a):bardzo przypadł mi do gustu
czas kończyć rozmówkę.
Znamy swe wzajemne zdanie na temat tego utworu - i na tym możemy poprzestać.
Odpowiedz
#17
Cytat:
Wachmistrz napisał(a):widzę, że niechcący wywołałem małą wojenkę.
Chyba jeszcze nie widziałeś tu wojenek...

Możliwe, rzadko się tutaj udzielam.


Cytat:A ja mam wrażenie, że jedynym warunkiem dopuszczalnego przez was "oburzenia" jest właśnie nieświadomość daty.
(...)
czas kończyć rozmówkę.
Znamy swe wzajemne zdanie na temat tego utworu - i na tym możemy poprzestać.

Nie mam zamiaru Kolegi namawiać do zachwycenia się tym utworem :-P
[b]http://wachmistrz.deviantart.com/gallery/[/b]
Odpowiedz
#18
Wachmistrz napisał(a):Nie mam zamiaru Kolegi namawiać do zachwycenia się tym utworem
Cieszę się.
No widzisz, jednak da się znaleźć jakąś nić porozumienia. Smile
Odpowiedz
#19
Simon napisał(a):Cieszę się.
No widzisz, jednak da się znaleźć jakąś nić porozumienia. Smile

nie wiem z czego się tu cieszyć. Po prostu bez sensu jest wmawiać komuś, "że zachwyca", "skoro, nie zachwyca"...
[b]http://wachmistrz.deviantart.com/gallery/[/b]
Odpowiedz
#20
Wachmistrz napisał(a):nie wiem z czego się tu cieszyć.
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.slownik-online.pl/kopalinski/49198740171A13C5C12565E70063D5A7.php">http://www.slownik-online.pl/kopalinski ... 63D5A7.php</a><!-- m -->
:papa:
Odpowiedz
#21
No cóż, prawo moderatora, do odrobiny protekcjonalności wobec gościa.

Bez odbioru.
[b]http://wachmistrz.deviantart.com/gallery/[/b]
Odpowiedz
#22
Simonie,
masz prawo osądzać ten tekst surowo (JK był nieco dla mnie łaskawszy, cóż - wyrozumiałość to siły przywilej) ale mógłbyś chociaż powiedzieć "przepraszam" za nieporozumienie z tym polipem. Bo tu DATA jest akurat decydująca - nigdy nie ośmieliłbym śmiać się z czyjejś choroby.

Jako ciekawostkę powiem, że JK przypadła do gustu ta piosenka - nie tyle może z jej jakości co z faktu, że po pierwsze była mu poświęcona, a po drugie, że opisywała pewne sytuacje o których wiedział JK, ja i jeszcze parę osób - i piosenka ta była elementem pewnej towarzyskiej przepychanki, co JK (jako człowiek z poczuciem humoru) potrafił docenić. Zresztą, stylistyka utworu też nie była przypadkowa.
Utwór powstał w ogóle w celach towarzyskich a nie artystycznych - a jego parokrotne publiczne wykonanie (za wyjątkiem krakowskiego festiwalu) było całkowicie przypadkowe.

Dodatkowo, Lutrowi dziękuję za przypomnienie tekstu piosenki (mnie się on - jak zwykle - gdzieś zagubił) a Wachmistrzowi za zainteresowanie.
Odpowiedz
#23
lc napisał(a):a Wachmistrzowi za zainteresowanie.
Kłaniam się - wysłałem krótką informację na priva.
[b]http://wachmistrz.deviantart.com/gallery/[/b]
Odpowiedz
#24
Simon napisał(a):To się nazywa: szczęście w nieszczęściu. Big Grin
Drogi Simonie, gratuluję Ci poczucia własnej wartości jako artysty. Nie ma to jak umieć siebie należycie docenić. Szczerze mówiąc, każdemu bez wyjątku z tak zwanych forumowych artystów życzyłbym choć połowy zręczności poetyckiej Leszka, no ale ja oczywiście się nie znam, przemawia przeze mnie zazdrość i nie umiem docenić niepowtarzalności odbębniania utworów Kaczmarskiego przez niezwykle uzdolnionych epigonów, którym ta niezwykłość pozwala z góry patrzeć na takich wierszokletów jak Czajkowski.
Pozostaje więc nam pozostać przy swoich stanowiskach. Dziwi mnie tylko zajadłość, z jaką atakujesz ten niewinny Leszkowy żart.
Simon napisał(a):No, ale przynajmniej możesz się uważać za wieszcza... :lol:
Gdybyś trochę lepiej rozumiał czym jest poezja, wiedziałbyś, że przypadkiem udało Ci się napisać coś mądrego.

Pozdrawiam serdecznie,
KN.
Odpowiedz
#25
Luter napisał(a):gratuluję Ci poczucia własnej wartości jako artysty. Nie ma to jak umieć siebie należycie docenić.
Po pierwsze - gdzieś ty wyczytał coś autotematycznego w tym, co napisałem...
Po drugie - powyższe mądrości skieruj pod adresem... doocha. :lol:
Luter napisał(a):Gdybyś trochę lepiej rozumiał czym jest poezja
Gdzież mi się równać z matematykiem, który najlepiej rozumie, czym jest poezja.
Gratuluję Ci poczucie własnej wartości jako znawcy poezji. Nie ma to jak umieć siebie należycie docenić. Tongue
Odpowiedz
#26
Pozdrawiam Cię, Simonie, serdecznie, z nadzieją, że będzie okazja zobaczyć się na Salonie,
KN.
Odpowiedz
#27
Pozdrawiam i ja. :piwko:
PS. Na tym Salonie? Wrocławskim Salonie Szymona Podwina? :o
Odpowiedz
#28
Simon napisał(a):PS. Na tym Salonie? Wrocławskim Salonie Szymona Podwina? :o
Czy na najbliższym to nie wiem, ale na tym - wrocławskim i Podwinowym - jak najbardziej.
Odpowiedz
#29
Simon napisał(a):To [...] jest nonsensowne.
Simon napisał(a):A to [...] już niesmacznie żenujące, ewentualnie żenująco niesmaczne...
Simon napisał(a):...utwór jest żenujący sam w sobie...
Wprawdzie gospodarz wątku słusznie napisał, że
Wachmistrz napisał(a):bez sensu jest wmawiać komuś, "że zachwyca", "skoro, nie zachwyca"...
ale od artysty, za którego Cię, $imonie, miewam, wymagałbym więcej, niż nicniewnoszące słowo "żenada". I niepotrzebnie wspominasz swojego salonowego adwersarza,
Simon napisał(a):Po drugie - powyższe mądrości skieruj pod adresem... doocha.
bo w tym wątku robisz dokładnie to, co u niego piętnujesz.
Z protekcjonalnością (którą słusznie wytknął Wachmistrz) bardzo Ci nie do twarzy. Weź ty lepiej, chłopie, gitarę i coś ładnego zaśpiewaj Wink

P.S. Suplikacja zawadiacka... od pierwszego wysłuchania w wykonaniu Krzysztofa zachwyca mnie niezmiennie - to gwoli statystyk, co się komu podoba Smile
Pewnie stąd mój sprzeciw wobec "recenzji" $imona. Ba! Gdybyż dał jakieś pole do dyskusji, ale z opinią "że żenada" trudno się spierać Wink
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
#30
MacB napisał(a):bo w tym wątku robisz dokładnie to, co u niego piętnujesz.
U doocha piętnuję jego bezkrytycyzm wobec siebie i jego przekonanie o własnej wyjatkowości jako artsty.
Tutaj - ani jednym słowem nie wypowiadam się na swój temat.
MacB napisał(a):z opinią "że żenada" trudno się spierać
Masz rację.
Ale też i spierać się - nie zamierzałem.
Pozostaje nam pięknie się różnić.
MacB napisał(a):Weź ty lepiej, chłopie, gitarę i coś ładnego zaśpiewaj
A to juz jest domena mojego - jak to nazwaleś - salonowego (chociaż nie wiem czemu salonowego. Co najwyżej - forumowego) adwersarza:
dooch napisał(a):na gitarze to ja nie gram tylko spiewam
Wink
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  "Epitafium dla JK" Leszka Czajkowskiego Czartogromski 15 6,519 03-09-2007, 01:39 PM
Ostatni post: Szymon

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości