Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Warszawskie wspólne czytanie
#1
Słowo się rzekło - biografia u płota.
Książki powinny dojechać do Warszawy na początku przyszłego tygodnia (jeśli ktoś nie otrzymał maila ode mnie, proszę się odezwać), w związku z czym proponuję umówić się na odbiór i wspólne czytanie. Tylko gdzie i kiedy? Zapewne najbardziej pożądanym terminem byłby piątek lub sobota. Żeby wszyscy mieli blisko (albo sprawiedliwie daleko), pewnie gdzieś w centrum...
Czasu mamy troszkę, więc powinno się udać spokojnie załatwić miejscówkę nawet na słynnej Hożej (tylko czy ten lokal jeszcze istnieje i chcemy ryzykować?). A może tam, gdzie ostatnio grał Adam Ł. (Muranów)? Całkiem sympatyczne miejsce i blisko węzłów komunikacyjnych...
Jakieś propozycje?

PS. Oczywiście tych, którzy nie zamawiali książek, też przyjmiemy do kompanii!
[size=85][color=darkgrey][i]Jak jest tylko śmiesznie – może być niewesoło[/i]
Edward Dziewoński[/color][/size]
Odpowiedz
#2
Lokal na Hożej już nie istnieje.

Ostatnio odkryłam fajny lokalik. Właściciel mówił, że nie ma nic przeciwko organizacji koncertów, spotkań z gitarami, można też wykorzystać obecne tam pianino. Trzeba się tylko upewnić, czy nie będzie tam akurat jakiegoś innego koncertu.

<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.sensnonsensu.pl/">http://www.sensnonsensu.pl/</a><!-- m -->
"Na ludzką pamięć nie można liczyć. Niestety, również na niepamięć."
Odpowiedz
#3
pkosela napisał(a):Książki powinny dojechać do Warszawy na początku przyszłego tygodnia
Z góry przepraszam za lekki OT, ale tak sobie pomyślałem, że mnie to by chyba skręciło z niecierpliwości, gdybym wiedząc, iż książka jest już na wyciągnięcie ręki, w każdej(no może w prawie każdej) księgarni, miałbym czekać na nią kolejne dni, tylko po to, aby zaoszczędzić dosłownie kilka złotych. Niesamowite.
Tam - Apokalipsa,
Nieuchronny kres.
Tu - nie grozi nic nam,
Tu - niezmiennie jest...
Odpowiedz
#4
gosiafar napisał(a):http://www.sensnonsensu.pl/
pkosela napisał(a):Żeby wszyscy mieli blisko (albo sprawiedliwie daleko)
Chyba jedno nie bardzo gra z drugim. Smile . Ale dostosuję sie do wiekszości.
Kubo, a może to nie tylko chodzi o te parę groszy oszczędności. Moze chodzi o powód do spotkania/wypicia ?
Plus Leonardo i Mach
Odpowiedz
#5
tmach napisał(a):Kubo, a może to nie tylko chodzi o te parę groszy oszczędności. Moze chodzi o powód do spotkania/wypicia ?
Spotkać się można tak czy inaczej. Natomiast jeśli widząc, tak jak choćby wczoraj w jednej z księgarń książkę i miałbym jej nie kupić, bo kupię za tydzień aby się spotkać i wypić, to... to ja tego chyba nie rozumiem.
Tam - Apokalipsa,
Nieuchronny kres.
Tu - nie grozi nic nam,
Tu - niezmiennie jest...
Odpowiedz
#6
Kuba Mędrzycki napisał(a):Natomiast jeśli widząc
Dlatego nie chodzę do księgarni Wink .
Plus Leonardo i Mach
Odpowiedz
#7
Kuba Mędrzycki napisał(a):to ja tego chyba nie rozumiem
Ale co tu rozumieć, albo nie?
Kto chciał dołączył się do grupy trzymającej zamówienie. Nikt nikogo nie zmuszał.
O powody takiego, a nie innego zachowania możesz zapytać bezpośrednio zainteresowanych na spotkaniu, jeśli miałbyś czas i ochotę się pojawić.
A może masz jakąś propozycję miejsca? Może z klawiszem? Podegrałbyś...
To jak? Przyłączasz się?
[size=85][color=darkgrey][i]Jak jest tylko śmiesznie – może być niewesoło[/i]
Edward Dziewoński[/color][/size]
Odpowiedz
#8
pkosela napisał(a):
Kuba Mędrzycki napisał(a):to ja tego chyba nie rozumiem
Ale co tu rozumieć, albo nie?
Kto chciał dołączył się do grupy trzymającej zamówienie. Nikt nikogo nie zmuszał.
Piotrze, ale ja przecież twierdzę, że nie rozumiem idei samego spotkania jako takiego. Wręcz przeciwnie! Pomysł wspólnego czytania i wymieniania spostrzeżeń na gorąco, wydaje mi się fantastyczny. Ja jedynie wspomniałem o tym, że ponieważ tak spieszno mi było do lektury Biografii, że widząc książkę w księgarni, nie potrafiłbym jej nie kupić. I nie rozumiem po co miałbym czekać kolejny tydzień. Spotkać się można tak czy inaczej.
pkosela napisał(a):A może masz jakąś propozycję miejsca?
Nie, nie mam. Nie chadzam po knajpach i szczerze powiedziawszy nie orientuję się specjalnie w knajpianej topografii Warszawy. Jedyne miejsce, które przychodzi mi do głowy i mogłoby sprzyjać zaproponowanej przez Was formule spotkania, to Czuły Barbarzyńca na Dobrej.
pkosela napisał(a):Może z klawiszem? Podegrałbyś...
W Czułym mają nawet zdaje się pianino.
pkosela napisał(a):To jak? Przyłączasz się?
Jeśli tylko będę dysponował czasem w ustalonym wcześniej terminie, to chętnie.
Tam - Apokalipsa,
Nieuchronny kres.
Tu - nie grozi nic nam,
Tu - niezmiennie jest...
Odpowiedz
#9
Kuba Mędrzycki napisał(a):Czuły Barbarzyńca na Dobrej
Ale to księgarnia, więc nie wiem, czy byłbym mile widziany, rozstawiając własny stragan z przyniesionymi książkami...
Kuba Mędrzycki napisał(a):W Czułym mają nawet zdaje się pianino.
Warto zapamiętać.
Kuba Mędrzycki napisał(a):Jeśli tylko będę dysponował czasem w ustalonym wcześniej terminie, to chętnie.
Trzymam za słowo! Zobaczymy co się wykluje..
[size=85][color=darkgrey][i]Jak jest tylko śmiesznie – może być niewesoło[/i]
Edward Dziewoński[/color][/size]
Odpowiedz
#10
Kuba Mędrzycki napisał(a):Ja jedynie wspomniałem o tym, że ponieważ tak spieszno mi było do lektury Biografii, że widząc książkę w księgarni, nie potrafiłbym jej nie kupić.
Toteż ja na przykład jedną już kupiłem, a na kolejnych pięć (już w niższej cenie) spokojnie tydzień poczekam.
Odpowiedz
#11
Luter napisał(a):
Kuba Mędrzycki napisał(a):Ja jedynie wspomniałem o tym, że ponieważ tak spieszno mi było do lektury Biografii, że widząc książkę w księgarni, nie potrafiłbym jej nie kupić.
Toteż ja na przykład jedną już kupiłem, a na kolejnych pięć (już w niższej cenie) spokojnie tydzień poczekam.
No tak, ale nie sądzę, aby ktoś poza Tobą, kupował wydawnictwa związane z JK w ilościach 'hurtowych'. Wspomniałem o zakupie książki w celu zapoznania się z jej treścią. Gdybym chciał kupić z jakichś tam przyczyn parę egzemplarzy więcej, też by mi się już aż tak nie spieszyło.
Tam - Apokalipsa,
Nieuchronny kres.
Tu - nie grozi nic nam,
Tu - niezmiennie jest...
Odpowiedz
#12
ja już książkę mam, ale do spotkania z przyjemnością się przyłączę Smile
Odpowiedz
#13
Kuba Mędrzycki napisał(a):No tak, ale nie sądzę, aby ktoś poza Tobą, kupował wydawnictwa związane z JK w ilościach 'hurtowych'.
A tu się mylisz-dla przyjaciół są to wspaniale prezenty.W zasadzie wszystko co się da kupuje w większych ilościach.
'Niegodne nas – za sprawy błahe
(Drobnych utrapień lichy towar)
Płacić rozpaczą, gniewem, strachem,
Zużywać w kłótniach cenne słowa'
Odpowiedz
#14
gosiafar napisał(a):http://www.sensnonsensu.pl/
Ja bym raczej opowiadał się za "Przystankiem Muranów".
http://youtube.com/ProjektTatarak
Odpowiedz
#15
pkosela napisał(a):
Kuba Mędrzycki napisał(a):Jeśli tylko będę dysponował czasem w ustalonym wcześniej terminie, to chętnie.
Trzymam za słowo! Zobaczymy co się wykluje..
Gdyby się wykluła jakaś sobota, to byłoby świetnie. W piątki raczej słabo u mnie wieczorem z wolnym czasem. Nie mówiąc już o tym, że najbardziej odpowiadała by mi niedziela lub poniedziałek. Ale rozumiem, że większość na drugi dzień ma pracę czy inną szkołę. Chociaż w sumie przecież spotykać się jakoś bardzo późno i siedzieć do nie wiadomo której. A i o luźniejszy lokal w te dni chyba łatwiej.
Tam - Apokalipsa,
Nieuchronny kres.
Tu - nie grozi nic nam,
Tu - niezmiennie jest...
Odpowiedz
#16
Kilka osób zwróciło mi uwagę, że nie spojrzałem w kalendarz przed założeniem tematu... :wstyd:
Za ~tydzień jest 1 i 3 maja, w związku z tym być może niektórzy mają całkiem inne plany. Dobrą stroną jest jednak to, że weekend zaczyna się w czwartek wieczorem. Zwracam więc uwagę na ten szczegół.
Jeśli, przede wszystkim zainteresowani odbiorem książek, nie mają jeszcze zaplanowanego nic na te dni, to ja jestem otwarty na wszelkie propozycje od czwartku (30 kwietnia) do niedzieli (3 maja).
Wypadołoby jednak zarezerwować wcześniej jakieś miejsce...
Z doświadczeń warszawskich ostatnich lat wydaje mi się, że "warszawiacy" jeżdżą w tym czasie do domu, więc powinien być luz, z wyjątkiem pochodów pierwszomajowych i imprez trzeciomajowych. Wydaje się, że 2 maja byłby w sam raz...
Z rozmów to tu to tam, wynika, że wielu pasuje i Muranów i termin. Tylko, czy nas tam będą chcieli? Być może będę w pobliżu w sobotę, więc może będzie szansa zagadnąć o tolerancję na śpiewy... Mam nadzieję, że ktoś z gitarą się pojawi (Jodyna? Antek? Argot?)
Na razie podstawowym pytaniem jest, czy spotykamy się w sobotę, 2 maja (żeby było konkretniej), czy przekładamy?
[size=85][color=darkgrey][i]Jak jest tylko śmiesznie – może być niewesoło[/i]
Edward Dziewoński[/color][/size]
Odpowiedz
#17
Mnie sobota pasuje. I gitarę, jeśli się przyda, mogę wziąć.
Kuba Mędrzycki napisał(a):Natomiast jeśli widząc, tak jak choćby wczoraj w jednej z księgarń książkę i miałbym jej nie kupić, bo kupię za tydzień aby się spotkać i wypić, to... to ja tego chyba nie rozumiem.
Ja, na przykład, i tak mam w tym momencie tyle do czytania, że kwestia tygodnia czy dwóch dzielących mnie od sięgnięcia po biografię nie robi mi zanadto różnicy. Chociaż ja nie jestem zapewne przypadkiem reprezentatywnym.
Odpowiedz
#18
Antoni napisał(a):Mnie sobota pasuje. I gitarę, jeśli się przyda, mogę wziąć.
O, i to jest konkret. Świetnie!
[size=85][color=darkgrey][i]Jak jest tylko śmiesznie – może być niewesoło[/i]
Edward Dziewoński[/color][/size]
Odpowiedz
#19
Pkoselo - ja swój przydział odbiorę w jakimś pewnie innym terminie, bo zarówno ta sobota jak i weekend majowy to tak nie bałdzo...
Odpowiedz
#20
ja będę. Mimo iż majówka i syn szuka taty.
Też pewnie kupię dziś biografię a potem będę miał drugą. Z jedną będę spał, inną czytał w środkach lokomocji.
Odpowiedz
#21
Ja pojawię się na 98%. Gitarę wezmę, chociaż, wbrew mojemu avatarowi, może nie być z niej wiele pożytku. Raczej jestem za cienki w uszach.
http://youtube.com/ProjektTatarak
Odpowiedz
#22
spoko spoko, ja też się pojawię. A to znaczy, że przez jakiś czas będę mogła się zaopiekować Twoją gitarą we właściwy sposób Smile
Odpowiedz
#23
A z przełożonymi strunami grywasz? Bo ja owszem. Smile
http://youtube.com/ProjektTatarak
Odpowiedz
#24
Krasny napisał(a):ja swój przydział odbiorę w jakimś pewnie innym terminie
OK - ustalimy mailowo, jak już będą książki
OLI napisał(a):ja będę
Świetnie!
Argot napisał(a):Raczej jestem za cienki w uszach.
Zaraz, zaraz... Ostatnie miejsce, jeśli chodzi o walenie w nylon i darcie mordy już obsadzone, więc proszę mi się nie pchać na mój stołek! Bez krępacji, to tylko spotkanie znajomych, a nie przesłuchania do Mazowsza Wink
[size=85][color=darkgrey][i]Jak jest tylko śmiesznie – może być niewesoło[/i]
Edward Dziewoński[/color][/size]
Odpowiedz
#25
Argot napisał(a):A z przełożonymi strunami grywasz?
Do tego to raczej Kraśny... Smile
Szkoda, że tego nie usłyszę, ale może jeszcze się zdarzy...
"Na ludzką pamięć nie można liczyć. Niestety, również na niepamięć."
Odpowiedz
#26
Argot napisał(a):A z przełożonymi strunami grywasz? Bo ja owszem. Smile
To może wyciągnę męża ze sobą. On grywa.
Plus Leonardo i Mach
Odpowiedz
#27
Niestety, Muranów 2 maja odpadł.
Natomiast jesteśmy tam mile widziani w innych terminach. Chętnie np. w następną sobotę. Do przemyślenia.
Tylko z jednym zastrzeżeniem: nad lokalem są mieszkania, więc cisza nocna obowiązuje.
Książki chyba dojadą przed tym terminem (wydaje mi się, że problem został nieco wyolbrzymiony w innym wątku), więc jako niedołęga pod względem lokalowym, proszę Was o inne ROZSĄDNE propozycje. Z tym niestety przewiduję problemy, bo jak się okazuje, restauratorzy nie liczą na tłumy podczas majówki i w większości nie mają zamiaru otwierać wogóle lokali, ze względu na to, że "warszawiacy" jadą w tych dniach do domu, a warszawiacy na wywczas... Chociaż z drugiej strony może to oznaczać, że gdziekolwiek przyjmą spragnionych (czegokolwiek) z otwartymi ramionami...
A spotkać się - jak słusznie zauważyła Teresa (i nie była wcale pierwsza!) - niezależnie od okazji warto by było...
[size=85][color=darkgrey][i]Jak jest tylko śmiesznie – może być niewesoło[/i]
Edward Dziewoński[/color][/size]
Odpowiedz
#28
Argot napisał(a):A z przełożonymi strunami grywasz? Bo ja owszem.
nie. no dobra, to wezmę najwyżej swoją gitarę Big Grin
Odpowiedz
#29
jodynka napisał(a):no dobra, to wezmę najwyżej swoją gitarę Big Grin
Całkiem rozsądny pomysł.
http://youtube.com/ProjektTatarak
Odpowiedz
#30
Nie wiem, czy padłem ofiarą spisku, czy telepatii, ale po pozytywnej wizji lokalnej i dokonaniu rezerwacji zostało ustalone, co następuje:
Zamawiających książki, ale także tych spoza listy książkowej zapraszam w sobotę, 2 maja o godzinie 16:00 do klimatycznego miejsca z miła obsługą i stuletnim pianinem (Kuba! Mam nadzieję, że będziesz! Pozwolenie na użycie mamy!) przy ulicy Wileńskiej 23, do lokalu pod nazwą SensNonsensu. mapka
Nezmotoryzowani wysiadają z komunikacji miejskiej na przystanku Inżynierska (link), idą Inżynierską do Wileńskiej, Wileńską w lewo dochodzą do Zaokopowej, na winklu podwoje już będą otwarte.
Udajemy się w jedynie słuszną stronę, czyli do baru i tam, tuż obok, już powinienem straszyć swoją nieskromną osobą.

Zapraszamy na wspólne czytanie, śpiewanie, rozmowy, itd...

PS. Pamiętajcie, że Trasa WZ jest zamknięta!
[size=85][color=darkgrey][i]Jak jest tylko śmiesznie – może być niewesoło[/i]
Edward Dziewoński[/color][/size]
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości