Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Biografia JK już wkrótce :)
MacB napisał(a):Co nie znaczy, że się do apelu Basi nie przyłączam - wolę, aby książka na mnie chwilę poczekała na półce, niż miałbym jej na głodzie (jak Basia właśnie) wyglądać.
Confusedlonik: dyplomata Big Grin . Po wczorajszych wypowiedziach księgarzy wnioskuję, że poczekałbyś sobie długo. Sad(
Odpowiedz
basiab napisał(a):
MacB napisał(a):Co nie znaczy, że się do apelu Basi nie przyłączam - wolę, aby książka na mnie chwilę poczekała na półce, niż miałbym jej na głodzie (jak Basia właśnie) wyglądać.
Confusedlonik: dyplomata Big Grin . Po wczorajszych wypowiedziach księgarzy wnioskuję, że poczekałbyś sobie długo. Sad(
Eeee. Miałem na myśli Twój apel do Karol (sam jestem na Jej krótkiej liście Wink ) i półkę w domu, a nie w przemyskich księgarniach... Wink
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
Przepraszam, że narażam Was na stres, odzywając się tak mało w sprawie biografii, ale właśnie oddaję do druku własną nową książkę i mam małe urwanie głowy Smile.

Maćku, dzięki forumowiczom lista znacznie się wydłużyła Smile.

Książki będą u mnie jutro po południu, wysyłkę realizuję w poniedziałek.

Zamówienia hurtowe - idą kurierem, nie dotaszczę paczek na pocztę. Zresztą kurier w tych przypadkach wychodzi w tej samej cenie lub nawet taniej niż PP. Koszt ok. 30 zł, potwierdzę, jak będę miała książki w ręku (waga!).

Zamówienia 1-4 sztuki - wedle życzenia; koszt wysyłki zgodnie z wyborem. Proszę do mnie pisać, przypominam: <!-- e --><a href="mailto:wydawnictwo@verbariusz.pl">wydawnictwo@verbariusz.pl</a><!-- e -->.

Wysyłam wrocławskim Transserwisem (podaję do przeliczenia Smile).

Dane do przelewu:
Wydawnictwo Verbariusz
ul. Macedońska 7/17
51-113 Wrocław
Alior Bank 78 2490 0005 0000 4500 6404 8171

Basiu - o jakich wypowiedziach księgarzy mówisz?
Odpowiedz
dauri napisał(a):Przy okazji - jutro jest tam promocja (w Warszawie na Marszałkowskiej, ale w innych empikach może też)
W poniedziałek poszedłem do empiku, spytałem czy jest. Była. Niestety tylko w komputerze. W rzeczywistości na półkach nie było i ponoć znajdowała się w dostawie i wciąż tkwiła w kartonach. Poszedłem do drugiego empiku - całkiem to samo.
We wtorek - jak wyżej.
W środę - pani zobaczywszy mnie, przezornie uciekła na zaplecze. W zastępstwie pan, zapytany przeze mnie łagodnie kiedy raczą rozpakować kartony, bo wszyscy moi znajomi już dawno przeczytali odrzekł, że nie wiedzą, w których szukać.
Dzisiaj w pierwszym empiku pan, na moją delikatną prośbę poszedł przejrzeć wszystkie kartony. Po pół godzinie okazało się, że jest w komputerze, ale jednak nie ma i będzie w innej dostawie. Za to w drugim empiku... pani czekała na mnie w wejściu i oznajmiła radośnie, że wyłożyła na półkę!! Kupiłem wszystkie trzy ( bo tyle było), czyli tę trzecią za jeden grosz. Dokupię jeszcze tylko siedemnaście i będę miał tyle, co Luter! Smile
dauri napisał(a):na moje pytanie o "To moją" (drogą) odpowiedzią były tylko spojrzenia wytrzeszczonych oczu, nie wierzących, że to ne na niby. Rad nierad udałem się więc do empiku.
Właśnie! Też próbowałem gdzie indziej. I ten wytrzeszcz oczu! Tam już nawet komputery nie pomagały.
"nawet jeżeli czyjeś sacrum jest dla mnie profanum, to sama kultura osobista, szacunek dla innego człowieka nakazuje mi pewną powściągliwość słowną."
Odpowiedz
Karol napisał(a):Basiu - o jakich wypowiedziach księgarzy mówisz?
Właśnie o takich:
bryce napisał(a):I ten wytrzeszcz oczu! Tam już nawet komputery nie pomagały.
Niestety, ale to urok naszych miast.
Odpowiedz
Karol napisał(a):Wysyłam wrocławskim Transserwisem (podaję do przeliczenia Smile ).
Mi wychodzi
Transserwis napisał(a):paczka do 5 kg 23,00 PLN
ale... musiałbym wiedzieć, jak ostatecznie ukształtowała się cena egzemplarza, bo
Karol napisał(a):Ceny oficjalnie mi nie potwierdzono, ale ponieważ na stronie wydawcy widnieje detaliczna 39,90 - cena porabatowa pozostaje 28 zł.
oraz ile ta przesyłka będzie ważyła; ostatnie dane:
Karol napisał(a):potwierdzę, jak będę miała książki w ręku (waga!).
oraz mierzyła
Transserwis napisał(a):Paczka niestandardowa - paczka, której przynajmniej jeden z trzech wymiarów przekracza 80 cm lub suma jej wymiarów przekracza 200 cm
Grzecznie czekam na potwierdzenie tych niewiadomych.
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
Cena ostateczna egzemplarza - 28 zł.

W tych tabelkach kuriera trzeba jeszcze dodać ok. 2 zł opłaty paliwowej. Ale i tak wychodzi taniej niż u innych kurierów. W Twoim przypadku zmieścimy się w standardzie Smile.

Resztę będę wiedziała po południu.
Odpowiedz
MacB napisał(a):Grzecznie czekam na potwierdzenie tych niewiadomych.
jateż
[size=85][color=darkgrey][i]Jak jest tylko śmiesznie – może być niewesoło[/i]
Edward Dziewoński[/color][/size]
Odpowiedz
pkosela napisał(a):jateż
Niestety, Tobie potwierdzę, jak spakuję książki Smile.
Odpowiedz
Karol napisał(a):Tobie potwierdzę, jak spakuję książki
Czekam (nie)cierpliwie Wink
[size=85][color=darkgrey][i]Jak jest tylko śmiesznie – może być niewesoło[/i]
Edward Dziewoński[/color][/size]
Odpowiedz
W piątek 24 IV dokładnie w południe była w gdańskim Empiku vis-a-vis Dworca PKP. Wiem, bo kupiłem jeden egzemplarz na prezent. Cena 39,90.
Andrzej
Odpowiedz
W zasadzie powinnam napisać to w temacie "Kawały"...

Książki... nie przyszły Sad.

Zadzwoniłam do DHL (kurier miał być, zdaniem wydawcy, w określonym czasie, nie było go). Pani z DHL-a powiedziała, że kurier nie przyjedzie, bo adres został źle podany - nadawca zapisał tylko numer bramy. Zauważyłam przytomnie, że skoro kuriera nie ma, a ja dzwonię i uaktualniam adres, to chyba da się tę przeszkodę przeskoczyć. Na co usłyszałam, że kurier i tak nie będzie już jeździł, bo zepsuł mu się samochód. Jak rozumiem, firmę DHL kryzys dotknął w takim stopniu, że po Wrocławiu jeździ tylko jeden samochód :zly: .

Zatem książki zostaną zwrócone wydawnictwu. Chyba w poniedziałek. Jeśli więc wydawnictwo wyśle je jeszcze raz w poniedziałek, będą we wtorek, nawet po 20.00. A ja w środę i czwartek jestem od rana (ok 06.00) do co najmniej 16.00-17.00 poza domem i nie wiem, czy będę mogła komuś z rodziny zlecić czekanie cały dzień na kuriera. UPS przyjeżdża w nasz rejon zawsze ok. 10.00 - 11.00, Transserwis określa przedział półtoragodzinny, ale DHL każe warować od 08.00 do 20.00, potrafi przyjechać nawet koło dziewiątej wieczorem i niby udzielny książę odmawia współpracy w kwestii określania czasu. (I jest najdroższy, więc nie wiem, co firmy przy nim trzyma).

Najśmieszniejsze jest to, że wydawca też jest z Wrocka i taniej by mu było wsadzić te książki w dostawcze, służbowe auto.

I co Wy na to?
Odpowiedz
Karol napisał(a):Najśmieszniejsze jest to, że wydawca też jest z Wrocka i taniej by mu było wsadzić te książki w dostawcze, służbowe auto.

I co Wy na to?
Nie znasz nikogo z samochodem we Wrocku kto te książki by Ci przywiózł?
'Niegodne nas – za sprawy błahe
(Drobnych utrapień lichy towar)
Płacić rozpaczą, gniewem, strachem,
Zużywać w kłótniach cenne słowa'
Odpowiedz
Ale, kochana, to jest prawie 100 egzemplarzy. Kto ma dźwigać za darmo? No i mnie jeszcze branża paliwowa nie sponsoruje Smile. Napisałam do wydawcy, niech duma. Powinien mi je przywieźć, i to jutro, jeśli chce zachować twarz.
Odpowiedz
Elzbieta napisał(a):Nie znasz nikogo z samochodem we Wrocku kto te książki by Ci przywiózł
Karol napisał(a):Ale, kochana, to jest prawie 100 egzemplarzy. Kto ma dźwigać za darmo?
No dobra. Jeszcze rozumiem, że Ciebie
Karol napisał(a):branża paliwowa nie sponsoruje
Ale nagle Wrocław okazał się taką pustynią kaczmarologiczną? Nikt się nie zaofiaruje z pomocą??
Szczerze mówiąc nie skojarzyłem wcześniej (w ogóle się nad tym nie zastanawiałem), że te książki mają do Karol trafić z jednej na inną ulicę w tym samym mieście...
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
Karol napisał(a):kurier miał być, zdaniem wydawcy, w określonym czasie, nie było go)
No właśnie w to niebardzo chce mi się wierzyć. Wydawnictwo pewnie wykupiło usługę podstawową gwarantującą doręczenie wciągu całego dnia roboczego, czyli w praktyce w godzinach pracy terminala wrocławskiego. Znaczy to, ze kurier może przyjechać do Ciebie w ciągu całego dnia roboczego - od godz. mniej więcej 9:00 (wyjazd kurierów na trasy) do 18:00 (zamknięcie terminala)
Karol napisał(a):Pani z DHL-a powiedziała, że kurier nie przyjedzie, bo adres został źle podany - nadawca zapisał tylko numer bramy. Zauważyłam przytomnie, że skoro kuriera nie ma, a ja dzwonię i uaktualniam adres, to chyba da się tę przeszkodę przeskoczyć. Na co usłyszałam, że kurier i tak nie będzie już jeździł, bo zepsuł mu się samochód. Jak rozumiem, firmę DHL kryzys dotknął w takim stopniu, że po Wrocławiu jeździ tylko jeden samochód
Mają tych samochodów kilkadziesiąt, może nawet więcej. Ale to nie jest takie proste przepakować na ulicy z zepsutego samochodu kilkadziesiąt przesyłek. Po drugie, jeśliby nawet przepakował do innego auta to pewnie też inny już kurier by to wiózł.A ten inny ma swoje przesyłki,które - wraz z tymi przepakowanymi - dają ilość, której kurier nie jest w stanie skutecznie każdemu obiorcy doręczyć.

Druga sprawa: jeśli to jest 100 egzemparzy to paka waży prawdopodonie powyżej 31,5 kg a takie przesyłki nie są dostarczane wg. zasad usług terminowych. Usługi terminowe to takie, że płatnik dopłaca jakąś kwotę za to, aby przesyłka była na następny dzień roboczy do godziny np. 12:00. No, ale to się tyczy przesyłek do 31,5 kg. Twoja najprawdopodobniej jest cięższa i w tym przypadku obowiązuje tylko dor.w ciągu całego dnia roboczego.Tak jest zresztą też w innych firmach przewozowych.
Jeśli wydawnictwo ma podpisaną umowę z DHL to Ty, jako odbiorca nie możesz zmienić lub nawet poprawić adresu doręczenia. Musi to zrobić nadawca i płatnik za usługę.
Karol napisał(a):Zatem książki zostaną zwrócone wydawnictwu. Chyba w poniedziałek.
Może tak, może nie. Zależy co jest na liście przewozowym. W oświadczenia, że adres jest niepoprawny lub niepełny nie zawsze należy wierzyć. Kurierzy piszą różne rzeczy. Jak przesyłka jest ciężka to kurierowi może się np. nie chcieć jej dostarczać. Woli w tym czasie pojechać z kilkoma kopertami do paru banków.
Jeśli przesyłka była dzisiaj w doręczeniu to pewnie nadana była w czwartek. Zwrot do nadawcy, jeśli nastąpi, będzie wykonany dopiero w poniedziałek. Jutro mamy sobotę. Może coś się da zrobić?
Po drugie, nawet jeśli będzie ten zwrot to nadawca - płatnik może (i powinien) zwrotu nie przyjąć. Wówczas znów paczka wróci do terminala WR na Bierutowskiej 75. Jeśli nadawca w poniedziałek wyśle pisemną dyspozycję zmiany adresu (w pojęciu zmiany adresu mieści się też poprawienie danych na liście przewozowym) to przesyłka powinna być we wtorek w ponownym doręczeniu do odbiorcy, czyli do Ciebie. Wtedy, we wtorek należy sprawy pilnować.Tzn zadzwonić do DHL (426345345 albo 0801345345) i domagać się przełączenia do kuriera, który przesyłkę doręcza. A z kurierem, jak się połączysz, to zazwyczaj jakoś się też dogadasz.

I, tak, jak prosiłem na pw, podaj mi numer listu przewozwoego .Moze coś się uda zdziałać w tej sprawie.
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
Paweł Konopacki napisał(a):Moze coś się uda zdziałać w tej sprawie.
Tak z ciekawości spytam: pracujesz w DHL? Twój wpis sugeruje dużą wiedzę na temat działalności firmy - zarówno strony formalnej, jak i tej praktycznej...


P.S. Brawo dla Wrocławia! Dooch wprawdzie chyba nie kupił w końcu tego "Poldka", ale gdzie reszta, zawsze tak rozgadanego, towarzystwa? Nikt nie pomógł?
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
MacB napisał(a):Tak z ciekawości spytam: pracujesz w DHL?
tak. I już wiem, że z przesyłką Karol nie jest tak źle. W poniedziałek teoretycznie powinna być w ponownym doręczeniu do Wydawnictwa Karol. Czy będzie? No postaramy sie tego dopilnować, ale 100% mieć nie można - troche to zalezy od różnych ludzi w terminalu, czy inm sie coś nie pochrzani, nie zapomni itd.
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
MacB napisał(a):P.S. Brawo dla Wrocławia! Dooch wprawdzie chyba nie kupił w końcu tego "Poldka", ale gdzie reszta, zawsze tak rozgadanego, towarzystwa? Nikt nie pomógł?
Maćku - za przeproszeniem - przestań chrzanić farmazony.
Ja np. dopiero teraz przeczytałem, że jest jakiś problem. Jest dla mnie zupełnie niepojęte, czemu Karol nie zadzwoniła do mnie tylko wypisuje gorzkie żale na forum. Gdyby wybrała numer i nacisnęła w telefonie zieloną ikonkę - książki już dawno byłyby dostarczone.
Karol napisał(a):Ale, kochana, to jest prawie 100 egzemplarzy. Kto ma dźwigać za darmo? No i mnie jeszcze branża paliwowa nie sponsoruje Smile. Napisałam do wydawcy, niech duma. Powinien mi je przywieźć, i to jutro, jeśli chce zachować twarz.
Karol - zlituj się...
Nie można było zadzwonić? W ciągu pięciu minut zorganizowałbym Ci cały konwój. Za darmo. A teraz widzę przemyskie biadolenia, pośrednio pod moim adresem.
Odpowiedz
MacB napisał(a):P.S. Brawo dla Wrocławia! Dooch wprawdzie chyba nie kupił w końcu tego "Poldka", ale gdzie reszta, zawsze tak rozgadanego, towarzystwa? Nikt nie pomógł?
Teraz to chyba trudno coś zrobić, skoro książki są w rękach DHL.
Odpowiedz
Jaśko napisał(a):Teraz to chyba trudno coś zrobić, skoro książki są w rękach DHL.
To jest inna sprawa.
Ale zdenerwowały mnie te teksty Maćka.
Nikt nie pomógł!
Pewnie nie pomógł - bo nie wiedział, że pomoc potrzebna.
Skoro Karol ma skrupuły, że nikt nie przewiezie 100 egzemplarzy za darmo, a problem przewiezienia z ulicy na ulicę urasta do rangi problemu sponsorowania przez branżę paliwową.....
Ja np. nie zaglądam, póki co, do tematów poświęconych biografii, bo nie miałem książki w ręku jeszcze i nie mam na jej temat nic do powiedzenia. Chcę ją najpierw przeczytać, by ewentualnie wtedy porównywać własną optykę z punktem widzenia innych czytelników. Tak więc - nie zajrzawszy w ten temat, nie miałem pojęcia o wynikłym problemie. A żadnego telefonu - jak wspomniałem - nie otrzymałem.

Pomijam już sam fakt, że 100 egzemplarzy to można przewieźć tramwajem... :/
Odpowiedz
Simon napisał(a):Maćku - za przeproszeniem - przestań chrzanić farmazony.
так точно!
Simon napisał(a):Nikt nie pomógł!
Pewnie nie pomógł - bo nie wiedział, że pomoc potrzebna.
Zawiodły... więzi międzyludzkie? Skoro Cię moje uwagi dotknęły, a w dodatku niesłusznie dotknęły, to przepraszam.
Simon napisał(a):Ja np. nie zaglądam, póki co, do tematów poświęconych biografii [...] Tak więc - nie zajrzawszy w ten temat, nie miałem pojęcia o wynikłym problemie. A żadnego telefonu - jak wspomniałem - nie otrzymałem.
Nic to - poczekamy o kilka dni dłużej Wink
EOT z mojej strony.
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
Simon napisał(a):Pomijam już sam fakt, że 100 egzemplarzy to można przewieźć tramwajem...
Tak, weźmie Karol pod pachę 100 sztuk wcale nie małej i wcale nie lekkiej książki i przeniesie do środka komunikacji miejskiej.
Inna sprawa, że ja na miejscu inicjatorki całego przedsięwzięcia, zanim skorzystałbym z usług firmy kurierskiej, rzuciłbym hasło tutaj. Zwłaszcza, gdybym wiedział, że w tym samym mieście mieszka kilka osób z forum.
Tam - Apokalipsa,
Nieuchronny kres.
Tu - nie grozi nic nam,
Tu - niezmiennie jest...
Odpowiedz
Jaśko napisał(a):Teraz to chyba trudno coś zrobić, skoro książki są w rękach DHL.
Ale spokojnie. Nie ma z tym aż takiego problemu. Z tego, co mi wiadomo, przesylka powinna być w doręczeniu w poniedziałek.
Co do wożenia tego tramwajem, to raczej nie jest najlepszy pomysł. To są jednak trzy dośc ciężkawe paczki (ok 30 kg każda)
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
MacB napisał(a):Zawiodły... więzi międzyludzkie?
Nie wiem. Przed kilkoma dniami rozmawiałem z Karol i to w związku własnie z biografią.
Jest dla mnie niepojęte - że nie skontaktowała się w tej sprawie, a problem podniosła do rangi sponsoringu branży paliwowej... Może zawiodła sieć komórkowa, nie wiem. Wink
MacB napisał(a):Skoro Cię moje uwagi dotknęły, a w dodatku niesłusznie dotknęły, to przepraszam.
No, dotknęły mnie. Bo choć nie piszesz personalnie pod moim adresem - poczuwam się do reprezentowania (w pewnym sensie) "tak zawsze rozgadanego towarzystwa", choćby z tego względu, że również zajmowałem się pozyskiwaniem chętnych na kupno biografii podczas ostatniego spotkania WSJK.
I fakt - dotknęły, uważam, niesłusznie, z powodów, które opisałem wyżej.
Byłyby słuszne - gdyby Karol dała znać, że potrzebuje pomocy z transportem, a nagle by się okazało, iż nie ma komu (jak to często w życiu, niestety, bywa). Ale jak - tym razem słusznie - zauważyłeś, Wrocław nie jest pustynią kaczmarologiczną i w mig problem zostałby rozwiązany. Jak każdemu, tak i mnie, można zapewne wiele zarzucić, ale chyba akurat nie braku tzw. zdolności organizacyjnych...
MacB napisał(a):Nic to - poczekamy o kilka dni dłużej
Na razie nie mogę się skontaktowac z Karol, telefon nie odpowiada. Postaramy się to ponaprawiać najszybciej jak się da.
Choć uważam, że zupełnie niepotrzebne w ogóle to całe pitolenie z jakąś firmą kurierską. Jak rzekłem - moglibyśmy książki przewieźć nawet tramwajem... 8o
Kuba Mędrzycki napisał(a):Tak, weźmie Karol pod pachę
Kuba, Ty czytasz co ja piszę?
Oczywiście, że nie Karol!
Cały czas mówię o tym, że w pięć minut zorganizowałbym transport, a jakby trzeba było - zebralibyśmy się grupką i przewieźli te ksiązki nawet tramwajem...
Doprawdy, że też muszę to tłumaczyć...
Kuba Mędrzycki napisał(a):Inna sprawa, że ja na miejscu inicjatorki całego przedsięwzięcia, zanim skorzystałbym z usług firmy kurierskiej, rzuciłbym hasło tutaj. Zwłaszcza, gdybym wiedział, że w tym samym mieście mieszka kilka osób z forum.
Dokładnie!
Paweł Konopacki napisał(a):Co do wożenia tego tramwajem, to raczej nie jest najlepszy pomysł.
Jako pracownik firmy kurierskiej - też bym nie polecał. Ba! Stanowczo bym odradzał! Wink
Odpowiedz
Dajcie już spokój...
Kojarzy mi się od razu sprawa plakatów rozprowadzanych kiedyś za darmo przez Dyla - tylko czekać, aż zaczną się marudzenia, że droga wysyłka, że się opóźnia...
Karol zajmuje się dystrybucją książek społecznie i nawet, jeśli nie wszystko wyszło idealnie - nie należy jej za to atakować...
Może trochę hiperbolizuję, ale pamiętam jak się skończyła sprawa plakatów (i jak mam nadzieję nie skończy się kwestia Monumentalnego Wydawnictwa w wersji forumowej) - szkoda zniechęcać ludzi, którym jeszcze chce się coś robić dla społeczności kaczmarofilskiej.

Pozdrawiam
Z.
[size=85][i]Znaczyło słowo - słowo, sprawa zaś gardłowa
Kończyła się na gardle - które ma się jedno;
Wtedy się wie jak życie w pełni posmakować,
A ci, w których krew krąży - przed śmiercią nie bledną.[/i][/size]
Odpowiedz
Simon napisał(a):
Kuba Mędrzycki napisał(a):Tak, weźmie Karol pod pachę
Kuba, Ty czytasz co ja piszę?
Oczywiście, że nie Karol!
Tak to trochę zabrzmiało, choć przyznam, że nieco byłem zdziwiony, że każesz dziewczynie tachać takie paki, wyglądałoby to poza wszystkim, nieco komicznie.
Zeratul napisał(a):Kojarzy mi się od razu sprawa plakatów rozprowadzanych kiedyś za darmo przez Dyla - tylko czekać, aż zaczną się marudzenia, że droga wysyłka, że się opóźnia...
Nie porównuj tych dwóch sytuacji, gdyż plakaty to było zupełnie co innego, a książki co innego. Książki, które można teraz kupić chyba już w większości sklepów, są na wyciągnięcie ręki i jeśli rzeczywiście przesyłka byłaby zbyt droga i całkowity pojedynczy koszt takiego przedsięwzięcia, nie różniłby się zbytnio od ceny detalicznej w księgarni, no to ewentualne utyskiwania, byłyby całkiem zrozumiałem. Wówczas całe to zamieszanie okaże się niewiele warte.
No, ale skoro paczki niebawem będą już 'w doręczeniu'...
Tam - Apokalipsa,
Nieuchronny kres.
Tu - nie grozi nic nam,
Tu - niezmiennie jest...
Odpowiedz
A ja mam pytanie dla kogo są te książki, które zamówiła Karol. Pytała na początku kto chce książki z 30% rabatem i ja krzyknąłem, że chcę. Jednak nie wiem, czy to było potraktowane jako oficjalne zgłoszenie i mam teraz wpłacić kasę na konto, czy zgłoszenia na priv były przyjmowane?
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
Kochani, spokojnie!

Ja wiem, że brak książek powoduje emocje, ale ustalmy coś:

1. To racja, ciężko odebrać książki kurierowi Smile.

2. Maćku, nie bądź niesprawiedliwy, proszę. Nie jest sprawą nikogo z wrocławskich forumowiczów targać książki. I Simon niepotrzebnie się poczuwasz Smile. To jest sprawa Publicatu. Płacę im sporo pieniędzy, ściągam im pewnie z 5% nakładu Wink, płacę im prawie od ręki. Omija ich oddanie horrendalnej marży dystrybucji i ściąganie płatności po pół roku. To chyba wystarczy, żeby profesjonalnie dostarczyć przesyłkę.

Tu nie o to chodzi o to, że Wrocław wymarł. Ja mogę nawet zamówić taksówkę towarową (pomijając, że - jak się dowiadujemy - książki nie idą jednak z Wrocławia). Ale... to nie jest moja sprawa. Jak mnie i inne wydawnicze maluchy dystrybucja kantuje, Empik łamie parę ustaw - to Publicat nawet piśnie w mojej obronie i w obronie zdrowego rynku. Nie widzę więc powodu, dla którego mam załatwiać za wydawcę biografii transport do kontrahenta.

[Dodano 25 kwietnia 2009 o 15:42]
Przemku, a Ty nie jesteś z list zbiorowych?
Odpowiedz
Karol napisał(a):Przemku, a Ty nie jesteś z list zbiorowych?
Nie mam pojęcia co to takiego Smile
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Biografia JK - nieścisłość i pytanie Krasny 4 2,516 04-15-2009, 09:58 AM
Ostatni post: thomas.neverny
  Biografia rudawy 8 3,557 01-27-2007, 11:01 PM
Ostatni post: Edyta

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości