Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wrocław pamięta o Jacku Kaczmarskim
#1
Rozmowa z Szymonem Podwinem, założycielem Wrocławskiego Salonu Jacka Kaczmarskiego: <!-- m --><a class="postlink" href="http://wroclaw.naszemiasto.pl/kultura/916953.html">http://wroclaw.naszemiasto.pl/kultura/916953.html</a><!-- m --> *-`-
[size=85][color=darkgrey][i]Jak jest tylko śmiesznie – może być niewesoło[/i]
Edward Dziewoński[/color][/size]
Odpowiedz
#2
Bardzo fajny wywiad; pierwsze pytanie mogłoby w zasadzie brzmieć: "Dlaczego Pan mieszka akurat we Wrocławiu?" Wink
+ świetna kurtka!
[b][i][size=75]ukončite prosím výstup a nástup, dveře se zavírají[/b][/i][/size]
Odpowiedz
#3
cieszę się, że Polska podjęła temat. Fajna rozmowa. Krótko, zwięźle, ciekawie.
gredler napisał(a):świetna kurtka!
tak, mi też się podoba.
A jaka gitara! Wink
Odpowiedz
#4
Ha! A ja mam egzemplarz papierowy! Big Grin Tylko zdjęcie w gazecie skadrowane dziwnie i kiepściej wygląda niż na stronie internetowej.
jodynka napisał(a):Fajna rozmowa. Krótko, zwięźle, ciekawie
Mogłoby być dłużej zapewne. Wink Ale tekst dobrze się czyta i naprawdę można się z niego czegoś dowiedzieć.
Miło, że się ukazał, zwłaszcza teraz - tuż przed dwuleciem WSJK i tuż przed wspominkowym świętem. W zasadzie to nie jest przecież wspomnienie, ale tytuł takie wrażenie wywołuje, poza tym wywiad sąsiaduje z tymi typowo pierwszolistopadowymi tekstami o zmarłych w ciągu tego roku sławnych i ważnych ludziach.
[color=#008080][i]Nikt nigdy ich już nie obudzi,
Śmiech z klątwą się na usta cisną...
Głupio jest żyć wśród mądrych ludzi
Z ich piękną Latającą Wyspą.[/i][/color]
Odpowiedz
#5
Ciesząc się z faktu, że druga rocznica Salonu jest zauważana, należy ubolewać, że z pierwotnego wywiadu została może z jedna dziesiąta, w dodatku nieco przeredagowana. Cóż..........
Odpowiedz
#6
Szkoda, że tak mało zostawili o samym Salonie i pytania dość dziwne, ale dobrze, że się ukazał.
Kurtka - pierwsza klasa. Smile
Odpowiedz
#7
Nawet graficznie widać ile miejsca przeznaczono na odpowiedzi. Smile
Ale cieszmy się faktem, że uznano to na tyle ważne, że się ukazało.
Odpowiedz
#8
nadzieja napisał(a):Kurtka - pierwsza klasa
jodynka napisał(a):A jaka gitara!
A jaki facet !! Wink
Plus Leonardo i Mach
Odpowiedz
#9
Simon napisał(a):Ale cieszmy się faktem, że uznano to na tyle ważne, że się ukazało.
Cieszymy się i czekamy na kolejne wywiady. Smile
Odpowiedz
#10
Moje uwagi:
Cytat:Jacek był silnie związany z Wrocławiem towarzysko i artystycznie.
Naprawdę? Silniej niż z Warszawą, Krakowem, Gdańskiem lub Poznaniem?
Cytat:Tutaj koncertował.
Niesamowite! To gdzie indziej już nie czy tylko od święta?
Cytat:nagrywał w studiu Polskiego Radia Wrocław.
Nagrywał, mówisz? A mnie się zdaje, że akurat w tym studiu miała miejsce jedna tylko sesja nagraniowa, więc chyba raczej "nagrał".
Cytat:I właśnie w tym mieście wystąpił w słynnym koncercie z okazji XX-lecia Solidarności.
Czyżby koncerty okolicznościowe JK również miały miejsce tylko lub głównie we Wrocławiu? Nie wiedziałem!
Cytat:Po odejściu Jacka powstała myśl, że skoro już, niestety, nie zagra, Salon mógłby ocalić tę twórczość od zapomnienia.
Pewnikiem bez Salonu twórczość by szlag trafił.
Cytat:Pojawiła się na rynku płyta Habakuka czy Strachów na Lachy. To daje szansę dotarcia tej twórczości do wielu ludzi, zwłaszcza młodych, którzy może w ten sposób sięgną po pierwowzór.
Takie myślenie jest mi kompletnie obce. Naprawdę sądzisz, że twórczość Jacka w autorskim wykonaniu nie ma szans dotrzeć do słuchaczy w takim stopniu jak ww przeróbki?

Więcej uwag nie mam. Mimo tego, co wyżej napisałem paradoksalnie uważam, że wywiad jest zupełnie ok, poza tym, że dla osoby w miarę zorientowanej w twórczości JK wypunktowane nieścisłości są z lekka śmieszne. Wydaje mi się, że Salon poradzi sobie również bez naciągania rzeczywistości, czego mu zresztą szczerze życzę.

Pozdrawiam,
KN.
Odpowiedz
#11
Luter napisał(a):Naprawdę? Silniej niż z Warszawą, Krakowem, Gdańskiem lub Poznaniem?
Zdanie, że był silnie związany, nie wskazuje w żaden sposób, że silniej niż.
Czepiasz się.
Luter napisał(a):Niesamowite! To gdzie indziej już nie czy tylko od święta?
Tu już czepiasz się programowo.
Luter napisał(a):Nagrywał, mówisz? A mnie się zdaje, że akurat w tym studiu miała miejsce jedna tylko sesja nagraniowa, więc chyba raczej "nagrał".
Taaak, to diametralna różnica. Smile
Luter napisał(a):Czyżby koncerty okolicznościowe JK również miały miejsce tylko lub głównie we Wrocławiu? Nie wiedziałem!
Nigdzie nie ma o tym słowa.
Nigdzie nie mówię, że koncerty okolicznościowe JK miały miejsce tylko lub głównie we Wrocławiu.
Mówię o jednym, konkretnym koncercie.
Więc: czepiasz się głupio.
Luter napisał(a):Pewnikiem bez Salonu twórczość by szlag trafił.
A to już typowa antykonopowa, złośliwa ślina toczy Ci się z ust. Nie byłbyś sobą...
Luter napisał(a):Takie myślenie jest mi kompletnie obce. Naprawdę sądzisz, że twórczość Jacka w autorskim wykonaniu nie ma szans dotrzeć do słuchaczy w takim stopniu jak ww przeróbki?
Ta część mojej wypowiedzi została znacznie okrojona i pozbawiona ważnych, moim zdaniem, kwestii.
W związku z tym nie muszę odpowiadać na Twe pytanie, bo odpowiedź jest oczywista.
Luter napisał(a):wypunktowane nieścisłości są z lekka śmieszne. Wydaje mi się, że Salon poradzi sobie również bez naciągania rzeczywistości, czego mu zresztą szczerze życzę.
Po pierwsze Krzysztofie - jako człek, który ociera się o media, winieneś doskonale wiedzieć, że to co czytasz w wywiadziku prasowym nie jest dokładnym odzwierciedlaniem rozmowy, zapisem tego, co w "na dyktafonie siedzi".
Po drugie - doprawdy ciężko wierzyć w szczerość Twych życzeń...
Niemniej dziękuję, że poświęciłeś minutkę.
Odpowiedz
#12
Luter napisał(a):Takie myślenie jest mi kompletnie obce. Naprawdę sądzisz, że twórczość Jacka w autorskim wykonaniu nie ma szans dotrzeć do słuchaczy w takim stopniu jak ww przeróbki
Przecież Simon nie raz i nie dwa pisał, co myśli o takich przeróbkach.
Ale pytania były - moim zdaniem - niedopracowane i trudno było na nie odpowiedzieć. Simon sam napisał, że
Simon napisał(a):należy ubolewać, że z pierwotnego wywiadu została może z jedna dziesiąta, w dodatku nieco przeredagowana. Cóż..........
Luter napisał(a):Mimo tego, co wyżej napisałem paradoksalnie uważam, że wywiad jest zupełnie ok, poza tym, że dla osoby w miarę zorientowanej w twórczości JK wypunktowane nieścisłości są z lekka śmieszne. Wydaje mi się, że Salon poradzi sobie również bez naciągania rzeczywistości, czego mu zresztą szczerze życzę.
Nie wspomnę tu już o Tobie, Lutrze, ale te "nieścisłości" są do wyłapania dla większości forumowiczów. Tyle, że na konkretne pytanie trzeba jakoś inteligentnie odpowiedzieć...
A czy "Salon" sobie poradzi? Pewnie tak, ale warto go przybliżyć innym, którzy - być może - dzięki temu wywiadowi do niego trafią.
"Na ludzką pamięć nie można liczyć. Niestety, również na niepamięć."
Odpowiedz
#13
Luter napisał(a):Naprawdę? Silniej niż z Warszawą, Krakowem, Gdańskiem lub Poznaniem
Nie "silniej niż", raczej również.
Luter napisał(a):Simon: "I właśnie w tym mieście wystąpił w słynnym koncercie z okazji XX-lecia Solidarności." Czyżby koncerty okolicznościowe JK również miały miejsce tylko lub głównie we Wrocławiu? Nie wiedziałem!
Mowa o tylko jednym koncercie, w tym akurat dniu - 31.08.2000. Dla mnie np. to koncert szalenie istotny, bo drugi i ostatni występ JK, na jakim byłam. Poza tym to była chyba największa feta z udziałem JK we Wrocławiu, więc nie można było o tym nie wspomnieć.
Luter napisał(a):Pewnikiem bez Salonu twórczość by szlag trafił.
No, oby nie. Smile Ale bez Salonu kaczmarofile z Wrocławia nie mieliby się gdzie spotykać. I twórczość JK powoli odeszłaby w zapomnienie - wiem z własnego doświadczenia.
Luter napisał(a):dla osoby w miarę zorientowanej w twórczości JK wypunktowane nieścisłości są z lekka śmieszne
Hm, ale to jest tekst w zwyklutkiej codziennej gazecie, nie w periodyku "Mały Kaczmarofil". Przypuszczam, że dla większości czytelników to będzie pierwsze od lat przypomnienie o istnieniu JK (smutne, ale prawdziwe).
[color=#008080][i]Nikt nigdy ich już nie obudzi,
Śmiech z klątwą się na usta cisną...
Głupio jest żyć wśród mądrych ludzi
Z ich piękną Latającą Wyspą.[/i][/color]
Odpowiedz
#14
Julioanna napisał(a):Hm, ale to jest tekst w zwyklutkiej codziennej gazecie, nie w periodyku "Mały Kaczmarofil". Przypuszczam, że dla większości czytelników to będzie pierwsze od lat przypomnienie o istnieniu JK (smutne, ale prawdziwe).
Niestety, prawda...
"Na ludzką pamięć nie można liczyć. Niestety, również na niepamięć."
Odpowiedz
#15
Simon napisał(a):Zdanie, że był silnie związany, nie wskazuje w żaden sposób, że silniej niż.
Zdanie, że był silnie związany sugeruje jednoznacznie, że był związany jakoś szczególnie.
Tekst "tutaj koncertował" sugeruje, że Wrocław w jakikolwiek sposób wyróżniał się spośród całego zbioru miejsc, w których JK koncertował.
"Nagrywał" i "nagrał" - tak, różnica jest diametralna, bo pierwsze sugeruje, że studio wrocławskie było wyróżnionym miejscem, a przynajmniej jednym z kilku, w których JK regularnie nagrywał.
Simon napisał(a):A to już typowa antykonopowa, złośliwa ślina toczy Ci się z ust. Nie byłbyś sobą...
Słuchaj, bracie. Zamiast się wyzłośliwiać i sprowadzać wszystko do burdy może po prostu odpowiesz. Napisałeś:
Simon napisał(a):Po odejściu Jacka powstała myśl, że skoro już, niestety, nie zagra, Salon mógłby ocalić tę twórczość od zapomnienia.
Zapytam w takim razie inaczej: Czy rozumiesz sens słów "ocalić od zapomnienia"? A jeśli tak, to czy mógłbyś krótko objaśnić jak rozumiesz to pojęcie?
Julioanna napisał(a):Hm, ale to jest tekst w zwyklutkiej codziennej gazecie, nie w periodyku "Mały Kaczmarofil". Przypuszczam, że dla większości czytelników to będzie pierwsze od lat przypomnienie o istnieniu JK (smutne, ale prawdziwe).
Tak, masz absolutną rację. Dlatego właśnie napisałem, że jako całość tekst jest w porządku, a moje uwagi w tym kontekście nie są istotne.
Odpowiedz
#16
Luter napisał(a):Zamiast się wyzłośliwiać
Mam wrażenie, że to Ty się wyzłośliwiasz.
Luter napisał(a):Zapytam w takim razie inaczej: Czy rozumiesz sens słów "ocalić od zapomnienia"? A jeśli tak, to czy mógłbyś krótko objaśnić jak rozumiesz to pojęcie?
Słowa w wywiadzie to nie są dokładnie, literalnie, moje słowa, o czym już wspomniałem powyżej, chyba nawet dwukrotnie. W rozmowie wspominałem o tym, że po śmierci Jacka należy czynić starania, by tę twórczość ocalić od zapomnienia. Wszystko.

I tyle. Nie zamierzam tłumaczyć się z faktu, że wydrukowano jakiś czasownik w takim a nie innym rodzaju albo ze zdania wielokrotnie złożonego zrobiono pojedyncze.
Odpowiedz
#17
Simon napisał(a):Po drugie - doprawdy ciężko wierzyć w szczerość Twych życzeń...
A mnie ciężko uwierzyć, że w szczerość mych życzeń możesz wątpić. Dlaczego miałyby być nieszczere, na litość czynników wyższych? Ja działalność Salonu naprawdę doceniam. Przecież dlatego przeprosiłem Cię kilka tygodni temu za wmieszanie Salonu do jednej z przepychanek. Może nie zauważyłeś, ale nie mam zwyczaju przepraszać tylko po to, żeby było miło.

Pozdrawiam,
KN.
Odpowiedz
#18
Co prawda
Luter napisał(a):Pewnikiem bez Salonu twórczość by szlag trafił.
ale przecież
Luter napisał(a):ja działalność Salonu naprawdę doceniam.
I wszystko jasne! Big Grin


uciekam, bo mi na dole sklep odtwierają Wink
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
#19
Luter napisał(a):A mnie ciężko uwierzyć, że w szczerość mych życzeń możesz wątpić. Dlaczego miałyby być nieszczere, na litość czynników wyższych? Ja działalność Salonu naprawdę doceniam. Przecież dlatego przeprosiłem Cię kilka tygodni temu za wmieszanie Salonu do jednej z przepychanek. Może nie zauważyłeś, ale nie mam zwyczaju przepraszać tylko po to, żeby było miło.

Pozdrawiam,
KN.
Pomyślałem tak dlatego, że od dwóch lat zbywałeś temat całkowitym milczeniem, a jak już się odezwałeś - to właśnie tak jak w tej przepychance.
Ale skoro jest inaczej - to przepraszam, cieszę się i dziękuję za docenienie.
Pozdrawiam.
$imon

[Dodano 1 listopada 2008 o 06:13]
Dopiero teraz się zorientowałem, że autor ostatniego pytania, powstałego przy redakcyjnym komputerze, wymyslił sobie poniedziałek jako dzień obchodów drugiej rocznicy powstania... :/
Przypominam zatem: chodzi o wtorek, 4 listopada.
Odpowiedz
#20
Luter napisał(a):Mimo tego, co wyżej napisałem paradoksalnie uważam, że wywiad jest zupełnie ok, poza tym, że dla osoby w miarę zorientowanej w twórczości JK wypunktowane nieścisłości są z lekka śmieszne. Wydaje mi się, że Salon poradzi sobie również bez naciągania rzeczywistości, czego mu zresztą szczerze życzę.
A ja uważam, że zwyczajnie dopierdalasz się do nieistotnych szczegółów. Przecież różne drobne duperele można by tez zarzucić Twoim otatnim radiowym wypowiedziom. Zwłaszcza, jeśli by wejść na tak absurdalny poziom szczegółowości, jak proponujesz i dokonywać rozróżnień na zasadzie, "nagrał" albo "nagrywał".
Ale nikt tego nie robi, bo jaki by to miało sens? Pomijam, że nikt też nie czepia się Ciebie, bo zaraz rozbeczałbyś się nam tutaj, że takiego wytrawnego obrońcę Sprawy, jak Ty szkaluje się w sposób okropnie podły.

Bądź zatem łaskaw nie czepiać się innych, skoro akurat sam od innych dostajesz fory i nie czepiają się Ciebie. Jakoś to chyba przeżyjesz, że przy okazji tematu JK nie mówi się wyłącznie o Tobie, prawda?

Nota bene, moim zdaniem, Salon to w tej chwili w zasadzie jedyna stała i aktywnie działająca inicjatywa kaczmarologiczna w Polsce. Cała reszta jest albo zupełnie fasadowa, albo okazjonalna. I choćby z tego powodu - zamiast, jak pijany płotu chwytać się byle zarzutów - warto Salon i jego działalność decenić.

pozdrawiam.
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
#21
No coz wywiad jak wywiad,ale zupelnie nie rozumiem w czym moje audycje byly gorsze wg.niektorych zacietych przeciwnikow Duch Dwooch. Wg. mnie to kolejny dowod na to,ze Simon boi sie o pozycje,ale zamiast sie klocic moze lepiej byloby zaczac wspolpracowac,wtedy wszyscy by zyskali-takie moje zdanie :agent: Wink :ups: dSmile
Odpowiedz
#22
Duch77 napisał(a):zupelnie nie rozumiem w czym moje audycje byly gorsze
I to jest w sumie najsmutniejsze... To, że nie rozumiesz. Ale sądzę, że w swym zadufaniu i zapatrzeniu w siebie nawet nie chcesz zrozumieć.
Zresztą - z jakiegos powodu zdjęli cię z anteny. Ale Tobie nawet ten fakt nie daje do myślenia - nadal uważasz, że robiłeś wspaniałe audycje...
Duch77 napisał(a):to kolejny dowod na to,ze Simon boi sie o pozycje
Jaką pozycję? Czego mam sie bać? I - gdzieś ty to wyczytał?
Duch77 napisał(a):zamiast sie klocic moze lepiej byloby zaczac wspolpracowac
A w czym ty chcesz ze mną współpracowac? Co ty masz mi do zaoferowania?
Np. zaczynam współpracę z UniRadiem i Polskim Radiem Wrocław. A na czym - twoim zdaniem - miałaby polegać współpraca z tobą?

Dużo tych pytań do ciebie...
Zważywszy, że zwykle masz kłopoty z odpowiedzią na jedno - próżno mi się dzisiaj biedzić, czy znajdę na nie odpowiedzi
Odpowiedz
#23
Luter napisał(a):
Cytat:Pojawiła się na rynku płyta Habakuka czy Strachów na Lachy. To daje szansę dotarcia tej twórczości do wielu ludzi, zwłaszcza młodych, którzy może w ten sposób sięgną po pierwowzór.
Takie myślenie jest mi kompletnie obce. Naprawdę sądzisz, że twórczość Jacka w autorskim wykonaniu nie ma szans dotrzeć do słuchaczy w takim stopniu jak ww przeróbki?
Wprawdzie Simon już odpowiedział na to jakże retoryczne pytanie, ale sięgnęłam teraz po artykuł i wydaje mi się, że wyjąłeś, Lutrze, zdanie Simona z kontekstu. Bo:
Cytat:To daje szansę dotarcia tej twórczości do wielu ludzi, zwłaszcza młodych, którzy może w ten sposób sięgną po pierwowzór.
odnosi się nie tylko do Habakuka czy Strachów na Lachy, ale i do:
Cytat:Powstają festiwale jego piosenek, albumy muzyczne oparte na jego twórczości, ale też pojedyncze nagrania jego utworów w wykonaniu innych artystów
Założę się, że na dyktafonie dziennikarki siedzi sporo więcej szczegółowych informacji, np. o albumach muzycznych.Smile
[color=#008080][i]Nikt nigdy ich już nie obudzi,
Śmiech z klątwą się na usta cisną...
Głupio jest żyć wśród mądrych ludzi
Z ich piękną Latającą Wyspą.[/i][/color]
Odpowiedz
#24
Julioanna napisał(a):Założę się, że na dyktafonie dziennikarki siedzi sporo więcej szczegółowych informacji, np. o albumach muzycznych
Oj, przestańmy już dzielić włos na na czworo. :/
Jako ciekawostke dodam, że wypowiedziałem sie - w kontekście artystycznym - negatywnie o tych dwóch płytach, uznając za jedyny ich walor właśnie tę ewentualnośc zainteresowania kogoś twórczościa samego Jacka.
To oczywiście wycięto. :]
Odpowiedz
#25
Simon napisał(a):Pomyślałem tak dlatego, że od dwóch lat zbywałeś temat całkowitym milczeniem, a jak już się odezwałeś - to właśnie tak jak w tej przepychance.
Ale skoro jest inaczej - to przepraszam, cieszę się i dziękuję za docenienie.
Oczywiście, że jest inaczej. Nie udzielam się nt. Salonu, bo Wrocław daleko i nie miałem okazji ani razu być. Wybierałem się na wtorek, ale też niestety nie będę mógł, bo muszę być wieczorem w Warszawie. Tak czy inaczej - mam nadzieję, że wkrótce będzie okazja spotkać się na Salonie.
Simon napisał(a):Jako ciekawostke dodam, że wypowiedziałem sie - w kontekście artystycznym - negatywnie o tych dwóch płytach, uznając za jedyny ich walor właśnie tę ewentualnośc zainteresowania kogoś twórczościa samego Jacka.
To oczywiście wycięto. :]
No i teraz wszystko właściwie jasne. Powtarzam - nie ma to większego znaczenia, bo wywiad swoją rolę informacyjną spełnił i to jest najważniejsze.

Pozdrawiam,
KN.
Odpowiedz
#26
No fakt w czym ja mialbym z Toba wspolpracowac,przeciez dzieli na s przepasc ty grasz niczym Aldi Meola i Paco De Lucia razem wzieci,a ja ani grac ani spiewac nie umiem,ani talentu nie mam ,no fakt simon dzieki,ze po raz kolejny utwierdziles mnie w przekonaniu,zes gwiazda najwyzszego formatu i z byle kim nie bedziesz wspolpracy nawiazywal ,no fakt przepraszam Mistrzu i wybacz,ze wogole rozpoczalem ten drazliwy temat dla waszej Wysokosci Smile) ;( Sad( :niepewny: :o :ups: :wzruszony: :agent:
Odpowiedz
#27
Duchu, kto pierwszy przywołał te nazwiska?
Albo mnie oczy mylą, albo jednak Ty.
Duch77 napisał(a):to wtedy nawet jakbym sie w Aldi Meole zamienil-niewiele to pomoze
Duch77 napisał(a):Jesli chodzi o Aldi Meole drogi Jacko to jest to jeden z trzech ludzi na planecie Ziemia ,ktory potrafi grac na gitarze,jest jeszcze Paco De Lucia i ten trzeci
I to w innym wątku: <!-- l --><a class="postlink-local" href="http://www.kaczmarski.art.pl/forum/viewtopic.php?f=27&t=6762&p=160006#p160006">viewtopic.php?f=27&t=6762&p=160006#p160006</a><!-- l -->.
[color=#008080][i]Nikt nigdy ich już nie obudzi,
Śmiech z klątwą się na usta cisną...
Głupio jest żyć wśród mądrych ludzi
Z ich piękną Latającą Wyspą.[/i][/color]
Odpowiedz
#28
Duch77 napisał(a):ty grasz niczym Aldi Meola i Paco De Lucia razem wzieci
Przestań pieprzyć i fantazjować.
Ja nigdy tak nie twierdziłem, w przeciwieństwie do ciebie - który wypisujesz w necie bzdury na temat swoich rzekomych osiągnięć.

A jak "przychodzi co do czego" - to faktycznie nie masz pojęcia w jaki sposób mógłbyś współpracować z Salonem. Palnąłeś sobie zanim pomyślałeś, jak zwykle zresztą. A prawda jest jaka jest - współpraca polega na podjęciu wysiłku przez obie strony i wniesieniu czegoś z obu stron. A ty nie masz mi niczego do zaoferowania, prócz fantazji na swój temat. Możesz nabrać kogoś na swe bajeczki za pierwszym razem, kiedy załatwiasz "koncert" i bajdurzysz o swych dokonaniach. Ale niestety - ja się już na tobie poznalem. Tak jak poznali się w "Łykendzie", w "Przechyłach", w "Browarze Mieszczańskim" i w wielu innych miejscach.
Odpowiedz
#29
Simon napisał(a):Ja nigdy tak nie twierdziłem
Co nie zmienia faktu, że moim zdaniem wśród osób będących uczestnikami tego forum umiejętności gitarowe wyglądają tak, że na początku jest Majek i Ty, a potem bardzo długo nic. Dooch więc strzela kulą w płot, bo do Twojego plumkania akurat nie tylko jemu daleko.
Odpowiedz
#30
Bardzo dziękuję, staram się.
Z doochem jest ten kłopot, że gdyby to był normalny facet, z obiektywną oceną samego siebie, który da sobie coś wytłumaczyć, który potrafi wyciągać wnioski, który uczy się na błędach, ma w sobie minimum pokory i rozwija się zamiast stać w miejscu - to kto wie... może jakakolwiek współpraca miałaby jakiś sens.
Krótko mówiąc: dooch musiałby nie być doochem...
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Maleńczuk o Kaczmarskim Simon 4 2,493 05-07-2011, 12:34 PM
Ostatni post: MateuszNagórski
  26.03 HABAKUK na żywo o J. Kaczmarskim w int. TV lajfCzat JoSz 1 1,174 03-26-2007, 06:10 PM
Ostatni post: ann
  "ORDER SŁONIA" - wspomienie o Jacku Coma 9 3,832 03-02-2006, 07:22 PM
Ostatni post: Petrvs
  Masłoń o Kaczmarskim Simon 11 3,748 03-02-2006, 06:34 PM
Ostatni post: ann
  Nic o Kaczmarskim na www.solidarnosc.gov.pl pstolars 14 5,113 08-22-2005, 01:32 PM
Ostatni post: Zeratul
  Koszulka z Jackiem Kaczmarskim Bohdan_K 58 14,713 06-13-2005, 07:39 PM
Ostatni post: Przemek

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości