Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ballada o jednej Wiśniewskiej
#1
Starsi forumowicze pewnie pamiętają "Balladę o jednej Wiśniewskiej", wykonywaną m. in. przez Jaremę Stępowskiego:
Cytat:Żyli w pałacu hrabia z hrabiną,
On zwał się Rodryk, ona Francesca,
A w drugim domku za ich meliną
Mieszkała sobie jedna Wiśniewska.

(...)

Chociaż lebiegi grzeszyli tyle
I na nich w końcu też przyszła kreska.
Dziś sobie leżą w jednej mogile:
Hrabia, hrabina i... ta Wiśniewska.
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.przewodnicy.net/kpt/spiew/sps/slo/slo_o/o012.html">http://www.przewodnicy.net/kpt/spiew/sp ... /o012.html</a><!-- m -->

Tekst tej piosenki jest w źródłach przypisywany Jerzemu Jurandotowi, wygląda jednak na to, że pan Jerzy mocno się "zainspirował" rosyjską piosenką biesiadną (nieznanego mi autora):
Cytat:Жил граф дон Родриго с графиней Эльвирой
Под самою крышей именья родного,
А рядом, в хибаре за ихней хавирой,
Жила одинокая некто Петрова.

(...)

Вот так богачи разлагались и жили,
Теперь уж давно не бывает такого.
Давно похоронены в общей могиле
И граф, и графиня, и эта Петрова.
<!-- m --><a class="postlink" href="http://a-pesni.golosa.info/dvor/grafrodrigo.htm">http://a-pesni.golosa.info/dvor/grafrodrigo.htm</a><!-- m -->
Odpowiedz
#2
dauri napisał(a):wygląda jednak na to, że pan Jerzy mocno się "zainspirował" rosyjską piosenką biesiadną
Skoro biesiadna, to musi być starsza od węgla? Przecież "nieznany autor" mógł sam zainspirować się Jurandotem, tym bardziej że źródła tej www to końcówka XX wieku, a pan Jerzy to chyba lata międzywojenne?
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
#3
Postaram się to wyjaśnić. Źródła z tej www to daty publikacji, niekoniecznie daty napisania testu. Nie można oczywiście wykluczyć, że to "nieznany autor" zainspirował się Jurandotem, ale zazwyczaj inspiracje działały w stronę Rosja/ZSRR->Polska, ponadto na www mamy kilka różnych wersji tekstu, co wskazywałoby na pewną dłuższą "biesiadność", choć oczywiście pewności nie ma.
Odpowiedz
#4
Melodia była znana i wykonywana już dużo wcześniej, do różnych tekstów, np do piosenki o walce Louisa ze Schmelingiem (1936 r.) Nie pamiętam, kto to śpiewał...
A co do słów - nie wiem.

Dauri, a wymyśliłeś już coś w sprawie Aznavour - Wysocki?
"Na ludzką pamięć nie można liczyć. Niestety, również na niepamięć."
Odpowiedz
#5
dauri napisał(a):Źródła z tej www to daty publikacji, niekoniecznie daty napisania testu.
To się rozumie samo przez się Smile - ja tylko zgłosiłem wątpliwość, co nie znaczy, że nie podzielam zdania, iż
dauri napisał(a):zazwyczaj inspiracje działały w stronę Rosja/ZSRR->Polska
Przy okazji - ciekaw jestem, czy rozwiejesz moje wątpliwości dotyczące pochodzenia pewnej bardzo znanej baśni - "O rybaku i złotej rybce". Widziałem ją w zbiorach braci Grimm, mam ją też wśród baśni Perraulta, ale mam wrażenie, że pochodzi z Rosji właśnie. Pewności nie mam, bo jeśli wierzyć informacjom z Sieci, to taki "Kopciuszek", którego autorstwo ludzie przypisują najczęściej właśnie braciom G., rzadziej uważając, że napisał ją Charles Perrault, podobno pochodzi z czasów starożytnego Egiptu, a pierwszą wersją pisaną jest pochodząca z Chin okresu dynastii Tang.
Być może nawet nie zdajemy sobie sprawy jaka część literatury sygnowanej konkretnymi nazwiskami posiłkuje się - jak w balladzie z tego wątku - anonimowymi pierwowzorami ludowymi.
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
#6
MacB napisał(a):Przy okazji - ciekaw jestem, czy rozwiejesz moje wątpliwości dotyczące pochodzenia pewnej bardzo znanej baśni - "O rybaku i złotej rybce". Widziałem ją w zbiorach braci Grimm, mam ją też wśród baśni Perraulta, ale mam wrażenie, że pochodzi z Rosji właśnie.
Jest bajka Puszkina, być może pochodzi z tradycji ludowej:

<!-- m --><a class="postlink" href="http://public-library.narod.ru/Pushkin.Alexander/rybak.html">http://public-library.narod.ru/Pushkin. ... rybak.html</a><!-- m -->
Odpowiedz
#7
dauri napisał(a):być może pochodzi z tradycji ludowej:
Sądzę, że na pewno z jakiejś tradycji ludowej pochodzi. Myślałem, że jej rodowód da się sprecyzować. Perrault to dawniejsze dzieje niż Puszkin, ale i do Francuza baśń ta mogła przywędrować ze wschodu...
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
#8
gosiafar napisał(a):Melodia była znana i wykonywana już dużo wcześniej, do różnych tekstów, np do piosenki o walce Louisa ze Schmelingiem (1936 r.) Nie pamiętam, kto to śpiewał...
Ja tę melodię znam jako podkład "ballad dziadowskich".
Odpowiedz
#9
Jaśko napisał(a):Ja tę melodię znam jako podkład "ballad dziadowskich".
Czy na pewno? Ja tę melodię znam tylko do "Wiśniewskiej".
Ale jest dziadowska melodia, dość podobna, np. do "Ballady o wojnie trojańskiej":
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.hufiecwatra.pl/spiewnik.htm">http://www.hufiecwatra.pl/spiewnik.htm</a><!-- m -->

Na tę melodię Daukszewicz śpiewa też swoją "Pieśń pornograficzną" (o paniach, co się puszczają w różne dni tygodnia).

A wskazana przeze mnie piosenka rosyjska ma inną melodię. Jeżeli kogoś interesuje, mogę podesłać na maila.
Odpowiedz
#10
dauri napisał(a):Czy na pewno? Ja tę melodię znam tylko do "Wiśniewskiej".
Ale jest dziadowska melodia, dość podobna, np. do "Ballady o wojnie trojańskiej"
A może i tak.
Odpowiedz
#11
gosiafar napisał(a):Dauri, a wymyśliłeś już coś w sprawie Aznavour - Wysocki?
A jakaż to sprawa?
Odpowiedz
#12
nadzieja napisał(a):A jakaż to sprawa?
Czy Wysocki zainspirował Aznavoura piosenką "Son mnie...". Nie mam pojęcia.
Odpowiedz
#13
dauri napisał(a):Czy Wysocki zainspirował Aznavoura piosenką "Son mnie...".
Kiedyś to sprawdzałam i wyszło mi, że nie. Obie piosenki mają wspólnego przodka. Nie pamiętam tylko jakim sposobem doszłam do takiego wniosku, poszukam.
Odpowiedz
#14
Z delikatną sugestią, że to Wysocki zainspirował Aznavoura, spotkałam się w książce Olbrychskiego „Wspominki o Włodzimierzu Wysockim”. Autor przywołuje sytuację, kiedy to w Gdańsku, podczas kręcenia „Blaszanego bębenka”, puszcza Aznavourowi „Moją cygańską” . Ten gadatliwy mężczyzna słucha w milczeniu, potem bierze klucz do hotelowego barku , wychyla małpkę wódki i komentuje: „On nie śpiewa, on wyrzyguje. Lepiej niż ja.”
Olbrychski dodaje, że później Charles wylansował we Francji ten cygański przebój.
Prawda jest jednak taka, że w czasie kręcenia zdjęć do tego filmu, w 1979 roku, "Dwie gitary" w wykonaniu Aznavoura były już dobrze znane i popularne.
Tu nagranie z 1972 roku. http://pl.youtube.com/watch?v=zqpUiR56sW...re=related

Czy można założyć, że Aznavour słyszał wersję Wysockiego przed stworzeniem swojej? Można, jeśli ta jego powstała nie wcześniej niż w 1968 roku. Nie mogę nigdzie znaleźć tej informacji, tylko w jednym miejscu w internecie, na stronie z tekstami piosenek, pojawia się rok 1960. Jeśli to prawda, to w ogóle nie ma o czym mówić.

Warto też zauważyć, że w wersji Aznavoura nie widać żadnego śladu inspiracji. Słowa napisał sam Charles i, na ile pozwala mi to ocenić moja bardzo powierzchowna znajomość francuskiego, nie ma tam żadnych nawiązań do tekstu Wysockiego.
Za to obie wersje nawiązują do starej i dobrze znanej, nie tylko w Rosji, piosenki „Dwie gitary”. Ten cygański romans był śpiewany już w XIX wieku. Od tego czasu przybrał wiele wersji, tu przykłady wariantów i wiersz z 1857 roku Аполлона Григорьева "Цыганская венгерка" , który dał wszystkiemu początek.http://www.a-pesni.golosa.info/romans/2gitary.htm

Romans „Dwie gitary” był również od dawna znany we Francji, tu wersja z lat trzydziestych ubiegłego wieku. http://pl.youtube.com/watch?v=lCzYTD6Rt-...re=related

Jeśli więc przez inspirację rozumiemy jakiś wpływ „Mojej cygańskiej” na „Les Deux Guitares” dający namacalny efekt, to ja takiego nie widzę.
Jeśli zaś chodzi tylko o wywołanie pewnego impulsu, to mógł on wystąpić, jeśli Aznovour znał wcześniej wersję Wysockiego, a tego nie jestem pewna. Dużo by dało potwierdzenie daty powstania wersji Aznavoura.

A tu, żeby nie było o nim, bez niego, Wysocki. Nieco inna od tradycyjnej wersja, bo z większą ilością instrumentów. http://pl.youtube.com/watch?v=2hjliMj0FB...re=related
Odpowiedz
#15
nadzieja napisał(a):tylko w jednym miejscu w internecie, na stronie z tekstami piosenek, pojawia się rok 1960
Dzięki Nadziejo. Ja tę datę znalazłem w wielu miejscach, np:

<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.leboncoin.fr/vi/26699476.htm">http://www.leboncoin.fr/vi/26699476.htm</a><!-- m -->
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.paroles.net/chanson/13856.1">http://www.paroles.net/chanson/13856.1</a><!-- m -->
<!-- m --><a class="postlink" href="http://fr.wikipedia.org/wiki/Charles_Aznavour">http://fr.wikipedia.org/wiki/Charles_Aznavour</a><!-- m -->
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.retrojeunesse60.com/charles.aznavour.page2.html">http://www.retrojeunesse60.com/charles. ... page2.html</a><!-- m -->

Niemniej jednak trzeba zachować czujność, w Internecie w równie wielu miejscach podaje się, że piosenka "Gonić marzenia" powstała na podstawie piosenki Okudżawy, a "Spotkanie w porcie" - Wysockiego. Albo jeszcze, że Habanerę do opery Carmen skomponował Bizet. Smile
Odpowiedz
#16
dauri napisał(a):Niemniej jednak trzeba zachować czujność
Zgadzam się, raz błędnie podana informacja potrafi klonować się w zastraszającym tempie. Tym razem jednak chyba naprawdę chodzi o rok 1960. Znalazłam jeszcze jedno źródło, które wydaje mi się wiarygodne.

[Obrazek: 50461.jpg]
Tym samym, o inspiracji Wysockim mowy być nie mogło.
Odpowiedz
#17
Dzięki serdeczne! Smile
Wreszcie jakieś konkrety!
"Na ludzką pamięć nie można liczyć. Niestety, również na niepamięć."
Odpowiedz
#18
nadzieja napisał(a):Znalazłam jeszcze jedno źródło, które wydaje mi się wiarygodne.
Ale nie widzę tu daty publikacji. :|
Odpowiedz
#19
dauri napisał(a):Ale nie widzę tu daty publikacji. :|
Obrazek pochodzi ze strony: http://www.encyclopedisque.fr Sugerowałam się datą podaną w opisie tej płyty. Informacja wydaje mi się wiarygodna.
W tym czasie wydawnictwo Barclay nie umieszczało na swoich płytach roku publikacji, są natomiast numery referencyjne, po których, angażując się czasowo, można dojść do pewnych wniosków. Tak się składa, że jestem akurat w pracy, więc dokonałam pewnej analizy. Wink W numerowaniu kolejnych wydawanych płyt jest logiczny porządek. Trochę inaczej oznaczane są płyty wydawane "normalnie", inaczej te do szaf grających, a inaczej te wydawane we współpracy z innym wydawnictwem, ale zawsze zachowana jest kolejność. Interesująca nas płyta (wzięłam oryginalną wersję, nie tę na obrazku powyżej) ma numer referencyjny 70 316. Kolejną, wydaną po niej, z numerem 70 317, była ścieżka dźwiękowa autorstwa Legranda do filmu "L'amérique insolite", który w 1960 roku otrzymał Złotą Palmę. To mnie przekonuje dodatkowo.
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  muzyka z pana wolodyjowskiego - ballada stepowa misiacz 7 2,960 08-08-2006, 12:35 PM
Ostatni post: Wojti

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości