Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Manipulacje Gazety Wyborczej
Tym razem Jacek Kowalski nie zdzierżył i taki tekst wyprodukował:

<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.fronda.pl/jacek-kowalski/blog//punkt_vi_nadzwyczajny_gazwyborcza-komunisci-benedykt">http://www.fronda.pl/jacek-kowalski/blo ... i-benedykt</a><!-- m -->
Miłość - księga stara. Kto nie czytał, polecam.
Odpowiedz
Adam_Leszek napisał(a):Tym razem Jacek Kowalski nie zdzierżył i taki tekst wyprodukował:
Ano wyprodukował, tylko chyba po pijaku:
Jacek Kowalski napisał(a):Tytuły wyglądały tak (cytuję wedle archiwów internetowych):

„Rzepa”: „Lefebryści coraz bliżej Kościoła”
„der Dziennik“: „Papież zdjął ekskomunikę z niepokornych”
„Nasz dziennik”: „Krok ku pełnej jedności”
„GazWyborcza” z 23 I 09: „Benedykt XVI unieważnił decyzję Jana Pawła II”

Tylko z tytułu „Wyborczej” NIE DOWIADUJEMY SIĘ, co właściwie papież zrobił (...)
Panu Kowalskiemu należy pogratulować daru odgadywania myśli panów redaktorów, gdyż jak na moją - być może dość ograniczoną - umiejętność czytania ze zrozumieniem, to:
- z tytułu "Naszego Dziennika" w ogóle nie wiadomo, o co chodzi
- z tytułu "Rzepy" nie wiadomo ani że Papież cokolwiek zrobił, ani że zdjęto jakąś ekskomunikę
- z tytułu "GazWyborczej" wiadomo, że Papież unieważnił jakąś decycję Jana Pawła II (ale nie wiadomo jaką)
- z tytułu "der Dziennika" wiadomo, że Papież zdjął jakąś ekskomunikę (ale nie wiadomo z kogo)

Każdemu tytułowi można coś zarzucić, jeżeli tytuł ma być streszczeniem artykułu, to być może najlepszy byłby "Benedykt XVI zdjął ekskomunikę nałożoną przez Jana Pawła II na Lefebvrystów". No ale tradycyjnie obrywa się "GazWyborczej". Cóż, parafrazując tzw. "Prawidłowość ks. bpa Adama Lepy" - "Im lepszy dziennikarz, tym z większą zapalczywością atakuje Gazetę Wyborczą, im bardziej głęboki w myśleniu, tym więcej zacietrzewienia wykazuje."

Przy okazji: Główny winowajca nazywał się Lefèbvre (przez "bv"), należy więc pisać "Lefebvryści" (akcent można sobie darować).
Odpowiedz
Wiadomo od dawna, że środowisko skupione wokół Radia Maryja sympatyzuje z lefebrystami i że z Janem Pawłem II było im w tym względzie nie po drodze. Z jednej strony się mówi, jaki to Nasz Umiłowany Ojciec Święty był święty i kochany, ale z drugiej strony unieważnienie jego decyzji (bardzo ważne, bo u podstaw leży tu przecież wewnątrzkościelna fundamentalna różnica zdań co do Soboru Watykańskiego II) nazywa się krokiem ku pełnej jedności. Tytuł w Wyborczej lapidarnie i jednoznacznie ten dysonans podkreśla, jest więc to tytuł najcelniejszy i najlepszy.
Odpowiedz
Ale to chyba nie było żadne "unieważnienie".
Odpowiedz
dauri napisał(a):Główny winowajca nazywał się Lefèbvre (przez "bv"), należy więc pisać "Lefebvryści" (akcent można sobie darować).
Ja uznałbym to za spolszczenie. Tak samo jak: Szopen, Szekspir, Kartezjusz. W przypadku "lefebrystów" mamy nawet lżejszą wersję spolszczenia, bo transkrypcja nie dotknęła samego nazwiska, ale od-nazwiskową nazwę wspólnoty.

[Dodano 17 marca 2009 o 01:07]
Luter napisał(a):Wiadomo od dawna, że środowisko skupione wokół Radia Maryja sympatyzuje z lefebrystami i że z Janem Pawłem II było im w tym względzie nie po drodze. Z jednej strony się mówi, jaki to Nasz Umiłowany Ojciec Święty był święty i kochany, ale z drugiej strony unieważnienie jego decyzji (bardzo ważne, bo u podstaw leży tu przecież wewnątrzkościelna fundamentalna różnica zdań co do Soboru Watykańskiego II) nazywa się krokiem ku pełnej jedności. Tytuł w Wyborczej lapidarnie i jednoznacznie ten dysonans podkreśla, jest więc to tytuł najcelniejszy i najlepszy.
Jednak "Nasz Dziennik" - mimo, że w sprawie lefebrystów, jak piszesz, nie zgadzał się z Janem Pawłem II - to jednak JP II uznawał za papieża, głowę Kościoła, do którego sami dziennikarze "ND" należą. Mogę mówić, że ktoś jest dla mnie umiłowany, święty i kochany, a jednocześnie nie zgadzać się z nim w jakiejś sprawie.
(Na marginesie: w większy dysonans wpadła "GW", będąc jednocześnie dziennikiem, mówiąc oględnie, nie sympatyzującym z katolicyzmem - a drukującym ongiś dodatki "Nasz Papież").
Miłość - księga stara. Kto nie czytał, polecam.
Odpowiedz
Atakowanie Gazety Wyborczej nie jest już tak pasjonujące jak kilkanaście lat temu - bo wtedy można było za to mieć różnego rodzaju kłopoty (doświadczyłem ich niemało), a dziś już nikogo to nie obchodzi i niczym to nie grozi - niemniej warto podkeślić, że pismo to jest dalekie od rzetelności dziennikarskiej. Porównując np. Rzeczpospolitą czy Dziennik z GW łatwo daje się zauważyć, że GW miesza w nieporównywalnie większym stopniu informację z komentarzem. Wprawdzie tytuł - moim zdaniem - nie ma zawierać zasadniczych informacji (od tego jest kilkuzdaniowy lid) lecz jedynie przyciągnąć uwagę czytelnika, niemniej z jego brzmienia często widać jednoznaczność stanowiska redakcji. A że GW jest pismem określonego środowiska - więc trudno się dziwić takiemu właśnie stanowisku.
Odpowiedz
Jaśko napisał(a):Ale to chyba nie było żadne "unieważnienie".
Zgadza się! Wedle tej decyzji, ekskomunika nałożona na lefebvrystów była ważna, ale została zdjęta.
Odpowiedz
mot napisał(a):Zgadza się! Wedle tej decyzji, ekskomunika nałożona na lefebvrystów była ważna, ale została zdjęta.
To nie było ani "unieważnienie ekskomuniki", ani "zdjęcie ekskomuniki" tylko "odwołanie cenzury eskomuniki".
Kard. Giovanni Battista Re napisał(a):Na podstawie uprawnień udzielonych mi przez Ojca Świętego Benedykta XVI, na mocy niniejszego Dekretu odwołuję wobec biskupów Bernarda Fellaya, Bernarda Tissier de Mallerais, Richarda Williamsona i Alfonsa de Galarretta cenzurę ekskomuniki latae sententiae ogłoszoną przez niniejszą Kongregację w dniu 1 lipca 1988 roku oraz ogłaszam pozbawionym skutków prawnych począwszy od dnia dzisiejszego Dekret wydany w tamtym czasie.
Należy zauważyć, że odwołana została nie "ekskomunika" tylko "cenzura ekskomuniki" (czyli jej ogłoszenie - JPII nie nałożył tej eskomuniki tylko ogłosił, że została ona nałożona automatycznie).

Ponadto lefebvryści zawsze twierdzili, że dekret o ekskomunice był nieważny, gdyż Lefebvre działał w stanie wyższej konieczności. Gdyby BXVI uważał, że ekskomunika miała jednak miejsce, prawdopodobnie zażądałby, by lefebvryści to uznali przed podjęciem decyzji, a nic takiego nie miało chyba miejsca?
Odpowiedz
dauri napisał(a):odwołana została nie "ekskomunika" tylko "cenzura ekskomuniki" (czyli jej ogłoszenie
A czy mógłbyś podać jakieś źródło, zgodnie z którym "cenzura ekskomuniki" to to samo, co "ogłoszenie ekskomuniki"? Według prawa kanonicznego "cenzura" to rodzaj kary lub środka karnego, a ekskomunika jest właśnie cenzurą, tak jak, powiedzmy, grzywna jest karą. Wydaje mi się więc, że "odwołanie ekskomuniki" można traktować jako odpowiednik "odwołania cenzury ekskomuniki", tak jak dopuszczalne wydaje mi się zdanie "Komisja cofnęła naganę" w sensie "Komisja cofnęła karę nagany".

Ale wracając do głównego wątku:
<!-- m --><a class="postlink" href="http://wyborcza.pl/1,75475,6440320,Zadara__zarzad_TVP_coraz_bardziej_faszystowski.html">http://wyborcza.pl/1,75475,6440320,Zada ... owski.html</a><!-- m -->
Cytat:Zadara: zarząd TVP coraz bardziej faszystowski

Reżyser teatralny Michał Zadara odmówił udziału w sobotnim programie "Spotkania" w TVP Kultura, ponieważ nie chce - jak mówi - uczestniczyć w działaniach Telewizji Polskiej "o coraz bardziej faszystowskim zarządzie".
I dalej Gazeta pisze o liście, który ów Zadara wysłał do TV. Tekst listu dostępny jest np. tu:

<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/69975.html">http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/69975.html</a><!-- m -->

Jak widać, słowo "faszyzm" w żadnej postaci tam nie występuje. Ciekaw jestem, czy o tym faszyzmie Zadara mówił w jakiejś innej wypowiedzi (choć w Gazecie nie ma o tym wzmianki, jest mowa tylko o tym liście), czy może ten cytat o "coraz bardziej faszystowskim zarządzie" to jest już wartość dodana Gazety.

Swoją drogą, przedstawianie Farfała w Wyborczej jest dobrym przykładem na prawidłowość zaobserwowaną gdzie indziej przez Lutra, a dotyczącą jakże różnego traktowania "naszych" i "obcych". Farfał, który jako nastolatek działał w gazetce "Front", jest w GW "byłym neonazistą". Jest to o tyle szczególny przypadek, że podejście GW do przeszłości osób, które są po "właściwej" stronie, jest nieco inne. Jak się zdaje, nie ma tam określeń typu "były stalinowiec Geremek", "były donosiciel Szczypiorski", "były współpracownik SB Kapuściński" itp. Zresztą może to i dobrze. W każdym razie asymetria jest wyraźna.
Odpowiedz
Jaśko napisał(a):A czy mógłbyś podać jakieś źródło, zgodnie z którym "cenzura ekskomuniki" to to samo, co "ogłoszenie ekskomuniki"? Według prawa kanonicznego "cenzura" to rodzaj kary lub środka karnego (...)
Etymologicznie "censor" to osoba sporządzająca jakiś spis - więc "cenzurę ekskomuniki" zrozumiałem jako dopisanie delikwenta do spisu osób ekskomunikowanych, wraz z podaniem tego do wiadomości publicznej. Być może przeceniłem aktualne tendencje powrotu do łaciny ze strony najwyższych władz kościelnych.
Jaśko napisał(a):Ciekaw jestem, czy o tym faszyzmie Zadara mówił w jakiejś innej wypowiedzi (choć w Gazecie nie ma o tym wzmianki, jest mowa tylko o tym liście), czy może ten cytat o "coraz bardziej faszystowskim zarządzie" to jest już wartość dodana Gazety.

Jest wielce prawdopodone, że tak mówił, jeżeli wierzyć następującej wypowiedzi Rafała Węgrzyniaka:
Cytat:Nie zdziwiłbym się, gdyby Zadara orzekł dobitnie, że Sienkiewicz był faszystą, bo często stosuje ten epitet.

<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/68637.html?komentarz=26328">http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/68637 ... tarz=26328</a><!-- m -->
Warto zauważyć, że Wyborcza wskazała na wypowiedź słowną pana Zadary, jest więc dość jasne, że nie o list redaktorowi chodziło.
Odpowiedz
dauri napisał(a):Warto zauważyć, że Wyborcza wskazała na wypowiedź słowną pana Zadary, jest więc dość jasne, że nie o list redaktorowi chodziło.
Może to i jasne, ale nie do końca. Nie wiadomo bowiem, o jaką wypowiedź chodziło, skoro nie o cytowany list. W TV? W radiu? Przez telefon? W publikacji nie ma słowa na ten temat.


A propos Wyborczej, to z niemiłym zaskoczeniem odkryłem, że "mój" fundusz inwestycyjny BZWBK i jakieś jeszcze inne literki stal się największym udziałowcem Agory (ok. 26%) choć, ze względu na uprzywilejowanie niektórych akcjonariuszy ma mniej głosow na walnych zgromadzeniach (ok. 20%). Okazuje sie więc, że moja krytyka GW to w pewnym sensie krytyka pod własnym adresem. Ponoć taka jest najtrudniejsza Smile)

Nie miejcie do mnie pretensji za najblizsze tąpnięcie na giełdzie. Nie mam innego wyjście Smile)
Odpowiedz
Jaśko napisał(a):Nie mam innego wyjście
Ależ masz. Możesz siłą swojego kapitału wpłynąć na BZWBK, by zmusił Agorę do zobowiązania Wyborczej do zaprzestania swoich nikczemnych manipulacji, albo chociaż do zmniejszenia ich liczby o 20%.
Odpowiedz
dauri napisał(a):Możesz siłą swojego kapitału wpłynąć na BZWBK, by zmusił Agorę do zobowiązania Wyborczej do zaprzestania swoich nikczemnych manipulacji, albo chociaż do zmniejszenia ich liczby o 20%.
Oczywiście, myślalem nad tym. Ale wydaje mi się, że akcje uprzywilejowane po to zostaly uprzywilejowane, żeby zapewnić zachowanie poziomu:
Cytat:Agora-Holding posiada akcje serii A, B i D. Akcje serii B i D są przenoszone na osoby zatrudnione w firmie w ramach realizacji planów motywacyjnych. Pięciokrotnie uprzywilejowane co do głosu akcje serii A pozwalają pełnić Agorze-Holding funkcję strażnika niezależności redakcyjnej "Gazety Wyborczej".
Odpowiedz
Jaśko napisał(a):Oczywiście, myślalem nad tym. Ale wydaje mi się, że akcje uprzywilejowane po to zostaly uprzywilejowane, żeby zapewnić zachowanie poziomu:
To prawda, ale z drugiej strony 26% udziałów to też potężne narzędzie nacisku. Wyobraź sobie, co by się stało, gdyby BZWBK postawił Agorze ultimatum - albo zmniejszacie liczbę manipulacji o 20%, albo my to chrzanimy i wyprzedajemy wszystkie akcje Agory, które posiadamy. Prawdopodobnie BZWBK potrzebowałby też usług doświadczonego tropiciela manipulacji GW by móc weryfikować, czy wywiązuje się ona z obietnic - i tu Twoja pomoc byłaby nieoceniona i mogłaby z pewnością przynieść wymierne środki finansowe, które mógłbyś następnie zainwestować z ten sam fundusz i tym samym jeszcze bardziej zwiększyć siłę swojego nacisku. Z czasem być może udałoby się zmusić GW do całkowitego zaprzestania wszelkich manipulacji.
Odpowiedz
dauri napisał(a):i tu Twoja pomoc byłaby nieoceniona i mogłaby z pewnością przynieść wymierne środki finansowe, które mógłbyś następnie zainwestować z ten sam fundusz i tym samym jeszcze bardziej zwiększyć siłę swojego nacisku. Z czasem być może udałoby się zmusić GW do całkowitego zaprzestania wszelkich manipulacji.
Bardzo słusznie, wielkie piwo za to!
Byłoby to klasyczne połączenie przyjemnego z pożytecznym (przyjemne zmniejszenie manipulacji Wyborczej z pożytecznym wzbogaceniem się - lub odwrotnie, w zależności od wyznawanego systemu wartości). Marek stoi więc przed wielką życiową szansą.
Odpowiedz
Ja bym, Marku, nie inwestował w trupa.
Trupy to nie interes.
A czekać, aż się wszyscy przebudzą...
Odpowiedz
dauri napisał(a):To prawda, ale z drugiej strony 26% udziałów to też potężne narzędzie nacisku.
Racja, racja. Ale chyba lepiej negocjować bezpośrednio z Irlandczykami. Być może oni będą bardziej zainteresowani tym, żeby ich marka nie była kojarzona z gazetą, która np. sprzyja łatwiejszemu dostępowi do aborcji? Tak czy owak, to oni rozdają karty w WBK, więc wystarczy porozumieć się z nimi.
Odpowiedz
Jaśko napisał(a):Tak czy owak, to oni rozdają karty w WBK, więc wystarczy porozumieć się z nimi.
oni raczej nie są zbyt bystrzy, więc może być problem z porozumieniem.
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
Jaśko napisał(a):Racja, racja. Ale chyba lepiej negocjować bezpośrednio z Irlandczykami. Być może oni będą bardziej zainteresowani tym, żeby ich marka nie była kojarzona z gazetą, która np. sprzyja łatwiejszemu dostępowi do aborcji?
... a także podpisaniu Traktatu Lizbońskiego.
Odpowiedz
lc napisał(a):Ja bym, Marku, nie inwestował w trupa.
Trupy to nie interes.
Powiedz to w łódzkim pogotowiu! Wink
I w zakładach pogrzebowych.
"Na ludzką pamięć nie można liczyć. Niestety, również na niepamięć."
Odpowiedz
Że w Łodzi czytają GW (nawet w pogotowiu) to mnie wcale nie dziwi Wink

A co do trupów, to ja miałem na myśli te finansowe i polityczne.
Swja drogą, ciekawe jak powinien nazywać się zaklad, który pochowa - w co niewątpię, że niedługo - GW.
Odpowiedz
lc napisał(a):w co niewątpię, że niedługo
Co rozumiesz przez "niedługo"?
Odpowiedz
jak najszybciej
Odpowiedz
lc napisał(a):jak najszybciej
Ja pytam o sens słowa "niedługo" w zdaniu "... zaklad, który pochowa - w co niewątpię, że niedługo - GW". Skoro "nie wątpisz", to znaczy że jesteś przekonany, iż GW zostanie pochowana nie później niż ... - i tu pytam kiedy (za 3 miesiące, pół roku, rok...?). "Jak najszybciej" mogłoby być akceptowalną odpowiedzią gdybyś napisał "mam nadzieję" zamiast "nie wątpię".
Odpowiedz
dauri napisał(a):"Jak najszybciej" mogłoby być akceptowalną odpowiedzią gdybyś napisał "mam nadzieję" zamiast "nie wątpię".
A może po prostu "nie wątpię" to w tym przypadku "głęboko w to wierzę"?
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
MacB napisał(a):A może po prostu "nie wątpię" to w tym przypadku "głęboko w to wierzę"?
Czym innym jest myślenie życzeniowe (np. "chciałbym zarabiać jak najwięcej"), a czym innym wiara, zwłaszcza głęboka (np. "głęboko wierzę, że w tym roku dostanę podwyżkę nie mniejszą niż 500 zł"). Sądzę, że głęboką wiarę da się dość dokładnie określić.
Odpowiedz
dauri napisał(a):Czym innym jest myślenie życzeniowe [...], a czym innym wiara, zwłaszcza głęboka
Zawsze?
"Jak będę postępował zgodnie z naukami kościoła, to w nagrodę pójdę do Nieba." To przykład myślenia życzeniowego, czy głębokiej wiary?
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
Daurii,
nie wątpię co do rezultatu
mam wątpliwości, co do terminu.

"niedługo" jest teminem niekokreslonym
i ze wszechmiar względnym
bo dla mnie "niedługo" w przypadu GW
też jest "za długo"
bo wolałbym "natychmiast"

Chyba nie jestem w tym kraju odosobniony :v:
Odpowiedz
MacB napisał(a):Zawsze?
"Jak będę postępował zgodnie z naukami kościoła, to w nagrodę pójdę do Nieba." To przykład myślenia życzeniowego, czy głębokiej wiary?
Tak. Twój przykład to przykład wiary, gdzie druga część wyraża jednocześnie życzenie (domniemane) autora tej myśli.
lc napisał(a):Chyba nie jestem w tym kraju odosobniony
Odosobniony pewnie nie, ale jak na razie GW ma chyba większą sprzedaż niż wszystkie inne dzienniki razem wzięte (wyłączywszy tabloidy)?
Odpowiedz
Masz rację Daurii,
Mój znajomy inżynier z naprzeciwka wpadł kiedyś naszego ulicowego do sklepiku z mydłem, podwidłem i gazetami i poprosił o GW. Na pytanie moje (a ja kupowałm Rzepę), dlaczego bierze tę ..., odparł, że GW ma najwięcej papieru - a on właśnie potrzebuje coś na szybko wyścielić papierem.
Ech, ta inteligencja techniczna...

Nie przeczę więc, że GW jest sprzedajna i to mocno.

Ale i tak czekam jej końca.
Pierwsze kroki już zresztą poczyniła z redukcją swą.
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Manipulacje serialowe dauri 15 4,301 02-22-2010, 03:55 PM
Ostatni post: Torrentius

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości