Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
OT z Renowacja Grobu - Wznowienie
#31
Ale mnie nie chodzi o podanie suchej informacji!
Chodzi mi o smród dyskusji, która PRZY OKAZJI wywleka sto inncy spraw i zadawnionych waśni.

Wakacje z doochami w Hyde Parkach z definicji są niepoważne, ale tutaj już chodzi o sprawy istotne.

Ale jesli - ktoś chce: niechaj w tym uczestniczy. Tylko potem niech nie dziwi się, że zaczynaja sie jatki.
#32
Jaśko napisał(a):Aha. No ja mam nieco inny pogląd. Testament, a przynajniej te jego fragmenty, które dotyczą wydawania twórczości JK, jak najbardziej mogą być przedmiotem zainteresowania i dyskusji sympatyków jego twórczości. Natomiast czy należalo umieszczać informację o zmiane wystroju grobu... tym bardziej tak! Przecież to jest sprawa widoczna gołym okiem, a nie jakaś wstydliwa tajemnica, i ja na przykład uwazam za zdecydowanie pożadane umieszczanie takich informacji. A atak chrystofobów... cóż, jakos trzeba to przetrzymać.
Weź pod uwage, że Simon pisał o jakimkolwiek FORUM. Czyli miejscu gdzie takie sprawy podlegają automatycznie dyskusjom i opiniom, a co za tym idzie- prowadzi to do takich sytuacji, o jakiej tu mowa-, że przez osobiste utardżki pewnych osób informacja zostaje zaśmiecona i wręcz sprofanowana. (Jeśli mogę posunąć sie do takiego stwierdzenia) i mija sie z założeniem.

Są trzy wyjściaSadmoim zdaniem)
1)Osoby zainteresowane uszanują pamięć patrona i powściągną swoje bitewne żądze.
2)Zamieszczanie tego typu informacji w miejscu nie dostępnym dla komentarzy.
3)Nie zamieszczanie ich wcale.
"Umysł mam twardy jak łokcie
Więc mnie za to nie kopcie
Że rewolucja dla mnie to czerwone paznokcie"
#33
scarlett napisał(a):Są trzy wyjściaSadmoim zdaniem)
I jest jeszcze czwarte: zostawić tak, jak jest. Też nie najlepiej, choć nie uważam, zeby było dramatycznie źle. No ale tacy już jesteśmy.
#34
Tak- tylko dochodzi do tego, że osoba która ma bardzo duży wkład w dostarczanie tych informacji, planuje przenieść je na osobny portal.
I po co?
Żeby trzeba było grzebać po Internecie, by wyszukać cokolwiek, jezeli może sie to znajdować w jednym miejscu?
Lepiej to przedyskutować, i wyciągnąć wnioski- wydawało mi sie, że ludzie którzy sie tu znajdują chcą współtworzyć pewną idee. To forum nazywa sie "Kaczmarski.art", a nie (przykładowo) "KonopackivsMedrzycki" (przepraszam za urzyczenie nazwisk).

Zostawić moża- tak jak napisałam- użytkownicy mogą to ignorować jeśli chcą, ale jesli nasi "Karczmarze" pogryzą sie na tyle, żeby odejść i pozakładać osobiście osobne portale- to tę strone może szlag trafić...za to wyszukiwarka Google będzie królować wśród ewentualnych zainteresowanych.
"Umysł mam twardy jak łokcie
Więc mnie za to nie kopcie
Że rewolucja dla mnie to czerwone paznokcie"
#35
scarlett napisał(a):Tak- tylko dochodzi do tego, że osoba która ma bardzo duży wkład w dostarczanie tych informacji, planuje przenieść je na osobny portal.
I po co?
Ano po to, że ta 'osoba' teraz już niemal z dnia na dzień coraz bardziej poczuwa się do posiadania monopolu na wszelkiego rodzaju informacje, testamenty, umowy, projekty krzyży itp. Próbuje wytworzyć takie wrażenie, że 'teraz to ja zadecyduje co i gdzie opublikuję', 'teraz to mnie będziecie musieli osobiście prosić jak z jakimiś materiałami będziecie mieli chęć się zapoznać, a jak będziecie podskakiwać, to zabiorę swoje zabawki i figę zobaczycie'. Nie rozumiesz? Chodzi o to, że Paweł chce mieć monopol na pewne sprawy i zamierza to od jakiegoś czasu dać do zrozumienia. Że prawie ma. Ma i nie wypuści choćby nie wiem co się stało.
Ja nie zamierzałem być złośliwy pisząc o Wielkim Administratorze, ale Pawle drogi, sam przyznasz, że taką aurę wokół siebie wywołałeś, wieszając co kilka dni komunikaty i inne 'monitory ustaw'. Naprawdę, nie widzisz tego, że to co robisz zwłaszcza w tym wątku, jest najzwyczajniej w świecie śmieszne i zarazem żałosne? Mnie osobiście to tak średnio interesują losy wspominanych dokumentów, ale jak mówię - to co Ty wyprawiasz od jakiegoś czasu, to po prostu zakrawa o komedię. Żebyś Ty chociaż był rodziną Jacka, to ja bym słowem nie pisnął. Ty jednak pełniona przez siebie role pełnomocnika tudzież innego major domusa, sprowadziłeś do wyglądu karykaturalnego. Przynajmniej w moim odczuciu.
I daruj sobie pierdzenia o Administracji tego forum, jak to Ty dbasz o dobre jego imię, chcąc przenieść 'relikwie' w bezpieczne miejsce... Młodszym stażem użytkownikom może wciśniesz te banialuki, ale ja aż tak naiwny to nie jestem. Smile
scarlett napisał(a):Zostawić moża- tak jak napisałam- użytkownicy mogą to ignorować jeśli chcą, ale jesli nasi "Karczmarze" pogryzą sie na tyle, żeby odejść i pozakładać osobiście osobne portale
Bez przesady. To forum istnieje od kilku lat i niejedno widziało. Myślę, że nic mu póki co nie grozi, spokojnie. Smile Bez dramatyzowania.
scarlett napisał(a):To forum nazywa sie "Kaczmarski.art", a nie (przykładowo) "KonopackivsMendrzycki" (przepraszam za urzyczenie nazwisk).
Jeśli chodzi o ten wątek, to bądź łaskawa droga scarlett zauważyć, że akurat nie ja byłem tym pierwszym, który wbił przysłowiowy kij w mrowisko, ani nie jedynym, który sie w tym wątku udziela. Także radzę z uwagą śledzić dyskusje oraz poprawnie przepisywać cytowane nazwiska.
#36
Kuba Mędrzycki napisał(a):Ano po to, że ta 'osoba' teraz już niemal z dnia na dzień coraz bardziej poczuwa się do posiadania monopolu na wszelkiego rodzaju informacje, testamenty, umowy, projekty krzyży itp. Próbuje wytworzyć takie wrażenie, że 'teraz to ja zadecyduje co i gdzie opublikuję', 'teraz to mnie będziecie musieli osobiście prosić jak z jakimiś materiałami będziecie mieli chęć się zapoznać, a jak będziecie podskakiwać, to zabiorę swoje zabawki i figę zobaczycie'. Nie rozumiesz? Chodzi o to, że Paweł chce mieć monopol na pewne sprawy i zamierza to od jakiegoś czasu dać do zrozumienia. Że prawie ma. Ma i nie wypuści choćby nie wiem co się stało.
Ja nie zamierzałem być złośliwy pisząc o Wielkim Administratorze, ale Pawle drogi, sam przyznasz, że taką aurę wokół siebie wywołałeś, wieszając co kilka dni komunikaty i inne 'monitory ustaw'. Naprawdę, nie widzisz tego, że to co robisz zwłaszcza w tym wątku, jest najzwyczajniej w świecie śmieszne i zarazem żałosne? Mnie osobiście to tak średnio interesują losy wspominanych dokumentów, ale jak mówię - to co Ty wyprawiasz od jakiegoś czasu, to po prostu zakrawa o komedię. Żebyś Ty chociaż był rodziną Jacka, to ja bym słowem nie pisnął. Ty jednak pełniona przez siebie role pełnomocnika tudzież innego major domusa, sprowadziłeś do wyglądu karykaturalnego. Przynajmniej w moim odczuciu.
I daruj sobie pierdzenia o Administracji tego forum, jak to Ty dbasz o dobre jego imię, chcąc przenieść 'relikwie' w bezpieczne miejsce... Młodszym stażem użytkownikom może wciśniesz te banialuki, ale ja aż tak naiwny to nie jestem.
Oj, przeeeesadzasz, Kuba...
#37
Kuba Mędrzycki napisał(a):Ano po to, że ta 'osoba' teraz już niemal z dnia na dzień coraz bardziej poczuwa się do posiadania monopolu na wszelkiego rodzaju informacje, testamenty, umowy, projekty krzyży itp. Próbuje wytworzyć takie wrażenie, że 'teraz to ja zadecyduje co i gdzie opublikuję', 'teraz to mnie będziecie musieli osobiście prosić jak z jakimiś materiałami będziecie mieli chęć się zapoznać, a jak będziecie podskakiwać, to zabiorę swoje zabawki i figę zobaczycie'. Nie rozumiesz? Chodzi o to, że Paweł chce mieć monopol na pewne sprawy i zamierza to od jakiegoś czasu dać do zrozumienia. Że prawie ma. Ma i nie wypuści choćby nie wiem co się stało.
Nie koniecznie mnie interesuje, do czego sie poczuwa i dlaczego- chce zaapelować tylko, żeby tego nie robił, z pewnego powodu, który tu usilnie argumentuje. Może to weźmie pod uwagę, może nie. Nie interesują mnie motywy, tylko efekt (i dobro tej strony).
Kuba Mędrzycki napisał(a):Ja nie zamierzałem być złośliwy pisząc o Wielkim Administratorze, ale Pawle drogi, sam przyznasz, że taką aurę wokół siebie wywołałeś, wieszając co kilka dni komunikaty i inne 'monitory ustaw'. Naprawdę, nie widzisz tego, że to co robisz zwłaszcza w tym wątku, jest najzwyczajniej w świecie śmieszne i zarazem żałosne? Mnie osobiście to tak średnio interesują losy wspominanych dokumentów, ale jak mówię - to co Ty wyprawiasz od jakiegoś czasu, to po prostu zakrawa o komedię. Żebyś Ty chociaż był rodziną Jacka, to ja bym słowem nie pisnął. Ty jednak pełniona przez siebie role pełnomocnika tudzież innego major domusa, sprowadziłeś do wyglądu karykaturalnego. Przynajmniej w moim odczuciu.
I daruj sobie pierdzenia o Administracji tego forum, jak to Ty dbasz o dobre jego imię, chcąc przenieść 'relikwie' w bezpieczne miejsce... Młodszym stażem użytkownikom może wciśniesz te banialuki, ale ja aż tak naiwny to nie jestem. Smile
-Skoro Cie nie interesują, to sie nie wypowiadaj.
-Jeżeli rodzina Jacka akceptuje te działania, to nie "piszcz". Choćby dlatego, że nie masz na to wpływu.
-Nie rozumiem, dlaczego nie wysłałeś tej części wypowiedzi na PW? "Młodsi stażem użytkownicy" mają w poważaniu te "banialuki"- mają też dość tych dennych kłótni na forum publicznym.
Kuba Mędrzycki napisał(a):Jeśli chodzi o ten wątek, to bądź łaskawa droga scarlett zauważyć, że akurat nie ja byłem tym pierwszym, który wbił przysłowiowy kij w mrowisko, ani nie jedynym, który sie w tym wątku udziela. Także radzę z uwagą śledzić dyskusje oraz poprawnie przepisywać cytowane nazwiska.
-A gdzie napisałam, że byłeś pierwszym?
-Za błąd przepraszam- zauważyłam i poprawiłam go już wcześniej.
-Nie rozumiesz, że nie chodzi tu o to, kto zaczął, czy kto jest jedynym? Chodzi o to, że to nie ma znaczenia- nakręcacie sie nawzajem, a efekt jest ten sam- bez względu na to, kto zacznie.

Pozdrawiam.

"Łaskawa" Scarlett
"Umysł mam twardy jak łokcie
Więc mnie za to nie kopcie
Że rewolucja dla mnie to czerwone paznokcie"
#38
Kuba Mędrzycki napisał(a):Próbuje wytworzyć takie wrażenie, że 'teraz to ja zadecyduje co i gdzie opublikuję', 'teraz to mnie będziecie musieli osobiście prosić jak z jakimiś materiałami będziecie mieli chęć się zapoznać, a jak będziecie podskakiwać, to zabiorę swoje zabawki i figę zobaczycie'.
Ależ jest dokładnie odwrotnie. Własnie o to chodzi, aby kazdy miał możliwie szeroki dostęp do informacji. O to chodzi, aby nikt nikogo go garść faktów prosić nie musiał. O to chodzi, aby każdy miał możliwość zapoznanania się z naszą wersją zdarzeń, z naszą wiedzą na temat inicjatyw kaczmarologicznych (szeroko rozumianych) i jednocześnie nie musiał nas o nic prosić. To my chcemy wyjśc do z informacją do czytelników a nie odwrotnie!
Jeśli tak się stanie, że jakiś skrawek Sieci wykorzystamy w celach, o których pisałem wyżej, nie ograniczy to przecież informacyjnej i dyskusyjnej roli Strony i Forum. Nie ograniczy to też przeciez prawa innych osób do upubliczniania swojego stanowiska w tzw. kwestii kaczmarologicznej. Nadal każdy będzie mógł się tu wypowiedziec w takim zakresie, jaki uzna za stosowny, na taki temat, jaki go zainteresuje. Nadal też każdy, kto posiada inne infomacje, jego zdaniem bardziej wiarygodne, zgodne z prawdą, będzie mógł tutaj te informacje podać. Nikt nikomu nie odbiera przeciez prawa do prezentowania swojego stanowiska i swojej wiedzy, co do szeroko rozumianych tematów kaczmarologicznych.
Kuba Mędrzycki napisał(a):Żebyś Ty chociaż był rodziną Jacka, to ja bym słowem nie pisnął.
Oj, taak! Ty byś słowem nie pisnął. :rotfl: Kubo, znamy się nie od dziś i wiemy, ze gdyby informacje podawała Pacia, dopiero byś szalał. Infomacje podaję ja i z konieczności musisz sie wobec tego przypieprzać do mnie. Ale - nie bądźmy dziećmi, Jakubie! - najchętniej przywaliłbyś Patrycji. Gdyby Ci tylko dać taką możliwość, pisałbyś - wraz z Lutem - jak to Pacia szkodzi Sprawie rozpowszechniając, Waszym zdaniem, steki kalumni i kłamstw.

Scarlett, rozumiem, ze zależy Ci aby informacje były w jednym miejscu, aby TA strona pełniła rolę informcyjnego i dyskysyjnego medium. Masz rację, tak byc powinno. Tyle, że - wybacz, iż to powiem - Twój staż w środowisku kaczmarologicznym jest niewielki. Wielu animozji, konfliktów jesteś teraz świadkiem, ale - znów przepraszam za dosadność - genezy ich nie znasz. Oczywiście, mógłbym zacząć opisywać tutaj rzeczoną genezę po to, abyś zrozumiała, dlaczego sprawy mają się tak a nie inaczej. Tzn, mogłby to robić, abyś zrozumiała moje stanowisko. Tyle, że zaraz przybiegnie Kuba, który napisze, że uparcie wracam do kwestii sprzed roku, dwóch lat, pięciu lat? Zaraz pojawi sie Kuba i napisze, że jątrzę. I po co to kumu?
Po siedmiu latach obecności w tym środowisku, po siedmiu latach wojny z Lutrem i po kilku latach wojny z JM przeszła mi ochota na to, aby dalej się użerać. Niestety będąc na tym Forum i przyjmując na siebie rolę osoby, która jakoś tam stanowisko Patrycji w kwestiach kaczmarologicznych reprezentuje, na dalszą wojnę jestem niejako skazany. A mnie się już nie chce! Naprawdę! Nie chce mi się.
Stąd pomysł aby informować i pisać w innym miejscu.
Nasza inicjatywa, jeśli do niej w ogole dojdzie, nie ogranicza innych, nie monopolizuje niczego. Mamy wolnośc i każdy może pisać, gdzie chce, co chce i jak chce.

[ Dodano: 14 Maj 2008, 05:55 ]
scarlett napisał(a):Lepiej to przedyskutować, i wyciągnąć wnioski- wydawało mi sie, że ludzie którzy sie tu znajdują chcą współtworzyć pewną idee. To forum nazywa sie "Kaczmarski.art", a nie (przykładowo) "KonopackivsMedrzycki" (przepraszam za urzyczenie nazwisk).
Bardzo idealistycznie podchodzisz do problemu. Wydaje Ci się, ze wszystkim powinno zależeć na tym, aby tzw. Sprawa JK była rzeczą wspólną, przedmiotem wspólnej dyskusji fanów Jacka i osób decydujących w kwestii np. wydawnictw, kultywowania pamięci o JK itp. Masz rację, ale to jest czysty idealizm. Tak bowiem nigdy nie było! Własnie o to chodzi, że od kilku lat jesteśmy świadkami zawłaszczania tzw. Sprawy. Komuś się wydaje, ze ma monopol na decydowanie o sprawach wydawniczych, że ma monopol na organizację centralnych imprez związanych z osobą i twóczością JK. Komuś przyszło do głowy, że jak stworzył Fundację, to ma prawo czuć się jedynym reprezentatnem i obiekunem schedy po JK. A tak nie jest i nigdy było. Reprezentantów zawsze było co najmniej trzech! Opiekun też nigdy nie był jeden.
Czytam na stronie Fundacji JK, jak to Fundacja wspaniałomyślnie zadbała o renowację grobu JK - w porozumieniu z prawnymi opiekunami, za pisemnym upoważnieniem dzieci Jacka Kaczmarskiego. Czytam i oczom nie wierzę, bo wiem, ze takiego pisemnego upoważnienia wszystkich prawnych opiekunów miejsca spoczybku Poety nigdy nie było. Czytam i zastanawiam się, czemu ktoś tak napisał? Czemu ktoś tworzy fałszywy obraz, że oto istnieje jakaś rzekoma współpraca między Fundacją a dziećmi JK?
W Internecie można przeczytać, jak to Fundacja JK swego czasu czyniła starania, aby wydać płytę "Świadectwo". Czytam i znów oczom nie wierzę! Przecież fakt, że płyta "Świadectwo" - publikacja sprzed kilku lat - się ukazała, w minimalnym stopniu jest zasługą Fundacji JK, której przewodniczy pani Alicja Delgas. Prawdę mówiąc, pod projektem płyty Fundacja tylko się podpisała, ale całośc wymyslił i doporwadził do skutku ktoś zupełnie z Fundacją nie związany. Próżno jednak szukac nazwiska tej osoby - Fundacja nie raczyła o nim wspomnieć. Właśnie między innymi na tym - na przejmowaniu i sygnowaniu wielu dobrych inicjatyw - polega monopolizowanie Sprawy.
A chodzi o to, aby każdy, kto jakoś się do Sprawy przyczynił miał poczucie, że od niego coś zalezy, że jest równoprawnym uczestnikiem działań kaczmarologicznych a nie tylko anonimowym pomysłodawcą i wykonawcą własnego pomysłu.
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
#39
Luter napisał(a):To proste. Dlatego, że z wolą Zmarłego mało kto się liczy.
Zgadzam się z Tobą w 100%, szkoda, że mamy inne poglądy co do osób, które się do tego grona zaliczają.
Podejrzewam, że gdyby kto inny napisał o tym, że mój Dziadek (który według Ciebie nie liczy się z wolą własnego syna - nie przypisuj innym swoich własnych cech, Krzysiu) chce postawić krzyż, prezentowałbyś zupełnie inną postawę.
Luter napisał(a):Choć treść paragrafu 3 jest co do intencji całkowicie jasna
To urocze z jakim przekonaniem wierzysz, że ziemia jest płaska.
Luter napisał(a):tylko teoretycznie cokolwiek oznacza, a "w rzeczywistości jest właściwie martwy".
Fajnie, że się z nami zgadzasz.
Luter napisał(a):musi być ten pierwszy raz
Lutrze, Dziadka niewątpliwie bardzo ucieszy Twoja postawa.
Kuba Mędrzycki napisał(a):Nie wątpię, że jako zięć Zmarłego, a także jako Wielki Administrator pamięci oraz schedy po Nim, zadbasz o to aby jak najszybciej pojawiły się rozwiązania, które sugerujesz.

Nie rozumiem, co ma do rzeczy, że Paweł jest zięciem, po prostu będziemy dbać o to, żeby grób Ojca nie zatonął pod warstwą liści i rozlanego wosku. Szkoda, że Ty jako wielbiciel twórczości Ojca nie zdradzasz woli, by pomóc w tej kwestii.
Kuba Mędrzycki napisał(a):Ano po to, że ta 'osoba' teraz już niemal z dnia na dzień coraz bardziej poczuwa się do posiadania monopolu na wszelkiego rodzaju informacje, testamenty, umowy, projekty krzyży itp

Chyba pijesz do niewłaściwej osoby, w niewłaściwym województwie, Kubuniu.
Kuba Mędrzycki napisał(a):Próbuje wytworzyć takie wrażenie, że 'teraz to ja zadecyduje co i gdzie opublikuję',
To nie ja podpisuje umowy bez konsultacji z innymi spadkobiercami.
Kuba Mędrzycki napisał(a):że akurat nie ja byłem tym pierwszym, który wbił przysłowiowy kij w mrowisko
Faktycznie, to zrobił Twój "serdeczny przyjaciel" Krzysztof Nowak.
"Chude Dziecko"
#40
Paweł Konopacki napisał(a):Oj, taak! Ty byś słowem nie pisnął. :rotfl: Kubo, znamy się nie od dziś i wiemy, ze gdyby informacje podawała Pacia, dopiero byś szalał.
No to widzisz, jednak nie dość dobrze jeszcze mnie znasz.
Simon napisał(a):Oj, przeeeesadzasz, Kuba...
Być może! Naprawdę, nie mam nic przeciwko temu, aby okazało się, że masz Simonie rację.
scarlett napisał(a):Skoro Cie nie interesują, to sie nie wypowiadaj.
-Jeżeli rodzina Jacka akceptuje te działania, to nie "piszcz". Choćby dlatego, że nie masz na to wpływu.
-Nie rozumiem, dlaczego nie wysłałeś tej części wypowiedzi na PW? "Młodsi stażem użytkownicy" mają w poważaniu te "banialuki"- mają też dość tych dennych kłótni na forum publicznym.
scarlett napisał(a):-Nie rozumiesz, że nie chodzi tu o to, kto zaczął, czy kto jest jedynym? Chodzi o to, że to nie ma znaczenia- nakręcacie sie nawzajem, a efekt jest ten sam- bez względu na to, kto zacznie.
Droga scarlett, z całym szacunkiem dla Ciebie, ale niespecjalnie interesują mnie Twoje sugestie dotyczące tego co mam robić, a czego mam nie robić. Ledwo tak naprawdę się tu pojawiłaś, a już starasz się co poniektórych strofować i stawiać się w roli arbitra. Nie jestem przekonany czy Twój niewielki 'staż' na tym forum oraz jak mniemam marna wiedza na temat rozmaitych zaszłości i sporów, uprawnia Cię do takiej postawy.
Poza tym, jeśli nie odpowiada Ci sposób w jaki potoczył się ten wątek, zawsze możesz użyć opcji ignorowania tematu. Wiesz już o planach względem renowacji grobu, zdjęcia widziałaś, nic więc nie stoi na przeszkodzie, abyś skorzystała ze wspomnianej funkcji.
#41
Kuba Mędrzycki napisał(a):Ledwo tak naprawdę się tu pojawiłaś, a już starasz się co poniektórych strofować i stawiać się w roli arbitra. Nie jestem przekonany czy Twój niewielki 'staż' na tym forum oraz jak mniemam marna wiedza na temat rozmaitych zaszłości i sporów, uprawnia Cię do takiej postawy.
scarlett napisał(a):Nie koniecznie mnie interesuje, do czego sie poczuwa i dlaczego-
Kuba Mędrzycki napisał(a):niespecjalnie interesują mnie Twoje sugestie dotyczące tego co mam robić, a czego mam nie robić.
scarlett napisał(a):chce zaapelować tylko, żeby tego nie robił, z pewnego powodu, który tu usilnie argumentuje.
scarlett napisał(a):Może to weźmie pod uwagę, może nie.
Kuba Mędrzycki napisał(a):Poza tym, jeśli nie odpowiada Ci sposób w jaki potoczył się ten wątek, zawsze możesz użyć opcji ignorowania tematu. Wiesz już o planach względem renowacji grobu, zdjęcia widziałaś, nic więc nie stoi na przeszkodzie, abyś skorzystała ze wspomnianej funkcji.
scarlett napisał(a):Nie interesują mnie motywy, tylko efekt (i dobro tej strony).
I tylko na ten temat sie wypowiadam w tym wątku- a do tego mam takie samo prawo i podstawy jak osobistości z dłuższym stażem.

Zastanawia mnie zwłaszcza użycie słowa "arbiter"- wymień choć jedno moje zdanie, w którym opowiedziała bym sie po którejkolwiek ze stron w waszym ulubionym sporze, lub próbowała cokolwiek rozstrzygać.
Mam wrażenie, że coś z moich wypowiedzi nie zostało dobrze zrozumiane, bo wypominasz mi obwinianie cie za tę kłótnie już nie pierwszy raz, podczas gdy nigdy czegoś podobnego nie powiedziałam.

Jeśli chodzi ci o to:
scarlett napisał(a):Bo oni pierwsi je złamali, więc ty (przykładowo) tez musisz?
Był to opis pewnego sposobu myślenia Pawła, a nie moja osobista opinia- co z kontekstu wydawało mi sie jasne. Jeśli nie- przepraszam- na drugi raz wstawie cudzysłów.
"Umysł mam twardy jak łokcie
Więc mnie za to nie kopcie
Że rewolucja dla mnie to czerwone paznokcie"
#42
Luter napisał(a):Widać to choćby na przykładzie ostatniej dyskusji nt. testamentu
Było coś takiego? ale dno ... znając życie dyskusja była jeszcze większym upadkiem - obrzucanie się paragrafami.

A co do pomysłu, to oczywiście pomysł mi się nie podoba. Wydaje mi się, że lepszą "modyfikacją" była by zmiana wielości "skał" - tak jak jest to w miejscowości "Two Rocks". Jedna niższa i szersza, a druga dłuższa i węższa. Teraz nie wiadomo, która jest skałą rozpaczy, a która skałą nadziei.
[img]http://www.challenge-roth.com/img/challengeroth-logo.gif[/img] Unten 10.
#43
ja napisał(a):że lepszą "modyfikacją" była by zmiana wielości "skał" -
ja napisał(a):Jedna niższa i szersza, a druga dłuższa i węższa.
Niegłupie! Tak, z tymi skałami jest coś zdecydowanie "nie tak", pomijam już wypolerowanie powierzchni. Są zbyt wysokie, tworzą jakiś dziwny tunel... I choć tunel może się kaczmarowo kojarzyć, to nie to.

A, swoją drogą, ciekawa jestem, czy ten nagrobek komuś się podoba? (Oczywiście pytam Użytkowników Forum).
"Na ludzką pamięć nie można liczyć. Niestety, również na niepamięć."
#44
gosiafar napisał(a):Są zbyt wysokie, tworzą jakiś dziwny tunel
Właśnie to skłoniło Dziadka do zaprojektowania tego krzyża. Raziła go ta pustka między skałami, to że oko na niczym tak na prawdę nie spoczywa. Myślę, że umieszczenia krzyża pełni właśnie, między innymi, taką funkcję, że zamyka przestrzeń i tworzy jednolitość, w pewnym sensie całość tego grobu, jeśli się dość jasno wyrażam.
"Chude Dziecko"
#45
berseis13 napisał(a):Raziła go ta pustka między skałami, to że oko na niczym tak na prawdę nie spoczywa.
Wcale się nie dziwię! Choć - cały czas mam wrażenie, że te kamienie są zbyt wysokie.
Ale może trzeba to zobaczyć osobiście, na miejscu. Zdjęcia to nie wszystko. Smile
Ale - oczywiście - za nie też wielkie dzięki! Smile
"Na ludzką pamięć nie można liczyć. Niestety, również na niepamięć."
#46
Wysokie czy niskie kamienie, pusta czy wypełniona przestrzeń, stearyna czy liście na płycie - dla mnie każda z odwiedzin Jacka grobu (a nie mogę sobie pozwolić na częste) jest ważna i wzruszająca. I bez względu na to, czy będzie tam krzyż, płyta, kamień - będzie to dla mnie ważne miejsce, gdzie mogę sobie zanucić ulubioną pieśń.
#47
Simon napisał(a):Wysokie czy niskie kamienie, pusta czy wypełniona przestrzeń, stearyna czy liście na płycie - dla mnie każda z odwiedzin Jacka grobu (a nie mogę sobie pozwolić na częste) jest ważna i wzruszająca. I bez względu na to, czy będzie tam krzyż, płyta, kamień - będzie to dla mnie ważne miejsce, gdzie mogę sobie zanucić ulubioną pieśń.
I to chyba jest w tym wszystkim najistotniejsze!
"Na ludzką pamięć nie można liczyć. Niestety, również na niepamięć."
#48
Simon napisał(a):Wysokie czy niskie kamienie, pusta czy wypełniona przestrzeń, stearyna czy liście na płycie - dla mnie każda z odwiedzin Jacka grobu (a nie mogę sobie pozwolić na częste) jest ważna i wzruszająca. I bez względu na to, czy będzie tam krzyż, płyta, kamień - będzie to dla mnie ważne miejsce, gdzie mogę sobie zanucić ulubioną pieśń.
Dlaczego grób jest taki ważny? To nie ma ważniejszych miejsc? To jest tak jak z 2 kwietnia, który ma być dniem wolnym od pracy. Liczy się to że umarł, czy to że żył?
[img]http://www.challenge-roth.com/img/challengeroth-logo.gif[/img] Unten 10.
#49
ja napisał(a):Dlaczego grób jest taki ważny?
Bo daje możliwość "osobistego" kontaktu?
#50
Do całej tej dyskusji pasuje złośliwe powiedzenie krytykujące Wałęsę, co to ktoś ma Matkę Bożą w sercu za to inny w klapie. Osobisty kontakt?? Ludzie, ważne, co macie w sercu i mózgu. Do tego nie trzeba grobu, pomnika etc. Nawet gdybym spotkał na cmentarzu surowy głaz z niewielką inskrypcją "Jacek Kaczmarski" wywołałoby to taką sama zadumę w mojej głowie, jak i "wypasionym" grobowcu. O czym wy ludzie chrznicie tyle czasu? Jakbyście deliberowali o projekcie stadionu narodowego. Ten grób już istnieje, został zbezczeszczony przez jakichś skurwysynów-złomiarzy. Do grobu ma prawo rodzina a własciwie konkretnie ten, kto wykupił miejsce i ufundował pomnik. Jego rzecz, co i jak na nim postawi i nie rozumiem tych durnych dywagacji. Co wam do tego, czy projekt-naprawa jest ładny czy nie. To kwestia gustu. Gustu prawnych opiekunów grobu. I niechaj mają oni potworny i tandetny gust to ich sprawa a nam do tego nic. Jak chcecie podyskutować na temat zdolności artystycznych wykonawców nagrobków-przeniescie się na inne forum, napewno takowe istnieje Big Grin !

Jestem zszokowany ponownymi próbami rozpętywania dyskusji o testamencie, chrzcie i ateiźmie, jakby w innych wątkach nie było tego dość. Odpuśćcie, proszę.

A co do sprzątania lub nie...Obowiązek sprzątania leży po stronie rodziny i administracji cmentarza. Rozumiem, że w przypadku osób publicznych, zniczy będzie przybywać ciągle, więc trudno dyżurować co tydzień z miotłą. Ale jeśli już tak prozaiczny temat poruszono - czy to tak trudno dać jakiejś babci cmentarnej 20zł w miesiącu, żeby co kilka tygodni sprzątnęła powywracane znicze i gnijące wiązaniki? Nie można załatwić tego z administracją cmentarza? Ja wiem, wiem, fani etc. powinni też dbać. Ja osobiście z kazdego grobu, który odwiedzam, sprzątam śmieci i zniszczone znicze (popękane, stopione), zapalam te, które zgasły,ale trudno oczekiwać, że każdy będzie jechał na grób Jacka ze sprzętem czyszczącym i workami.

A tak na marginesie już. Drogi Pawle. Wykazujesz się przerażającą naiwnością co do tego, co może interesować złomiarzy. Krzyż może być z najtandetniejszej stali - złomiarze sprawdzą tylko ile czasu i hałasu zajmie im wykopanie go/wycięcie z nagrobka. Jeśli nie będzie wystarczająco zabezpieczony, długo nie postoi. Sad
Jeśli grzmiące obrzędy bezcześci, jeśli babrze się w szczątkach wstydliwych -
To nie po to, by mieć nośny temat do pieśni,
lecz by wstyd - był ostrogą - dla żywych
#51
piotru napisał(a):Wykazujesz się przerażającą naiwnością co do tego, co może interesować złomiarzy.
Napisaliśmy to, co przekazał nam wykonawca krzyża.
"Chude Dziecko"
#52
Paweł Konopacki napisał(a):Dodatkowo można też postawienie krzyża rozumieć, jako też pewnego rodzaju próbe zagospodarowania przestrzeni pomnika - w tym wypadku chodzi sprawy estetyczne, na które pan Janusz, jak można sie domyślać, jest wyczulony.
Hmmm, nie wiem jak to z tym wyczuleniem jest, bo mi sie ten krzyż nie podoba zupełnie. I nie chodzi o to, że to krzyż ( bo akurat w naszej kulturze przyjęło sie takim symbolem oznaczać groby i dla mnie nie zawsze ma to podtekst religijny), tylko jakoś on nie pasuje do tego pomnika.
Paweł Konopacki napisał(a):Jak i tacy, którzy baardzo potrzebują wizerunku Jacka - ateisty i katolikożercy.
Ale jakoś się tak złożyło, że tylko tych się piętnuje. Ci którzy potrzebują wizerunku Jacka nawróconego na łożu śmierci i z krzyżem na grobie, są traktowani jako coś normalnego i nie przyprawiającego geby Mistrzowi.
Paweł Konopacki napisał(a):O ile wiem, w Gdańsku nie mieszka żadna rodzina Jacka
Kaczmarskiego.
Oczywiście, że mieszka. Dla mnie i dla wielu ludzi osoba która się kocha, z która się żyje, mieszka, dzieli troski i radości życia JEST RODZINĄ.
liptus napisał(a):Czy sugerujecie, że chrzest i msza św. to mistyfikacja ociekająca obłudą?
Nigdy w życiu bym nie sugerował tego!!! Dla mnie to jest oczywiste i to mogę powiedzieć wprost: obłuda. Bajerancka ceremonia (mimo że, Oszajca się pomylił) z pocztami sztandarowymi, ale bez sensu.
Paweł Konopacki napisał(a):Nie wiem, czy JK traktował panią Alicję - bo o niej wspominasz - za rodzinę. Być może, jest tak, jak mówisz.
Być może ???????
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
#53
liptus napisał(a):Czy sugerujecie, że chrzest i msza św. to mistyfikacja ociekająca obłudą?
Nigdy tego nie sugerowałem.
Zawsze tak twierdziłem.

[ Dodano: 14 Maj 2008, 21:23 ]
Przemek napisał(a):Bajerancka ceremonia (mimo że, Oszajca się pomylił)
ZWŁASZCZA, że Oszajca był głównym parodystą tego spektaklu.
#54
ja napisał(a):To jest tak jak z 2 kwietnia, który ma być dniem wolnym od pracy.
2 kwietnia - bez sensu, przecież Jacek nie zmarł 2 kwietnia...
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
#55
Przemek napisał(a):Oczywiście, że mieszka. Dla mnie i dla wielu ludzi osoba która się kocha, z która się żyje, mieszka, dzieli troski i radości życia JEST RODZINĄ.
No tak, w takim emocjonalno - romantycznym sensie to faktycznie jest rodzina.
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
#56
Paweł Konopacki napisał(a):No tak, w takim emocjonalno - romantycznym sensie to faktycznie jest rodzina.
Mi się wydaje, że taki sens jest najważniejszy Smile Choć dla prawa, to jest najmniej ważne niestety...
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
#57
scarlett napisał(a):Zastanawia mnie zwłaszcza użycie słowa "arbiter"- wymień choć jedno moje zdanie, w którym opowiedziała bym sie po którejkolwiek ze stron w waszym ulubionym sporze, lub próbowała cokolwiek rozstrzygać.
W porządku, może zbyt na wyrost użyłem w stosunku do Ciebie tego określenia. Chodziło mi raczej, tak jak już wspomniałem sposób w jaki rugasz niektórych za taki a nie inny sposób prowadzenia rozmowy.
I raz jeszcze powtórzę - jeśli nie odpowiadają Ci tzw.pozamerytoryczne dyskusje, nie musisz w nich uczestniczyć.
#58
Przemek napisał(a):Choć dla prawa, to jest najmniej ważne niestety...
No niestety...
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
#59
To przecież tylko grób Smile

ps niepotrzebnie pytałem się 'dlaczego krzyż'
#60
Przemek napisał(a):Bajerancka ceremonia (mimo że, Oszajca się pomylił) z pocztami sztandarowymi, ale bez sensu.
To fakt, górnicy zabłąkali się. Dla postronnego uczestnika mogłoby wydawać się, że jest to jedna z kolejnych rocznic w stylu "Wujka". Śmiem twierdzić, że górnicy odebrali coś tej ceremonii, albo przydali jej niesmaczny wydźwięk quasipolityczny.
liptus napisał(a):Czy sugerujecie, że chrzest i msza św. to mistyfikacja ociekająca obłudą?
Simon napisał(a):Nigdy tego nie sugerowałem.
Zawsze tak twierdziłem.
Gratuluję zdolności empatii ze zmarłymi.
scarlett napisał(a):otóż na to kto poprowadzi pogrzeb i jaki on będzie zmarły ma wpływ nieznaczny.
No to pójdźmy dalej: na to jak będzie wyglądał grób, zmarły też ma wpływ nieznaczny.
Słowo „ostatni” ma sens dopiero w przemówieniu nad grobem, a za życia mówi się „następny”.


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  OT w zwiazku z Renowacja... thomas.neverny 5 2,444 05-19-2008, 04:15 PM
Ostatni post: ann
  Re-integracja: Renowacja pomnika Pils 2 1,432 01-29-2007, 10:22 PM
Ostatni post: Elzbieta

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości