Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Śmichy chichy u Wojewódzkiego
#91
Ja myślę, że ciekawszą formą protestu przeciw psim kupom byłoby wtykanie w nie znaczków TVNu. Ciekawe, czemu Wojewódzki wraz z gośćmi nie wpadł na taki pomysł... Bo chyba nie z braku odwagi?
in montibus veritas
Odpowiedz
#92
No- i cel osiągnięty- dyskusja sprowokowana. Może nawet coś z niej wyniknie…kto wie.

Dlaczego ludzie tak bardzo potrzebują utożsamiania się z symbolami? To tylko kawałek materiału Ok- kiedyś ten kawałek materiału symbolizował wolność, którą trzeba było odzyskać dla dobra siebie i swoich dzieci, ale teraz tego już niema. Przestańmy tak łkać nad tą historią. W czym problem? Że Polaków przestaną szanować, bo profanują swoje „symbole”? Ja osobiście wolałabym być szanowana za to, co sobą reprezentuje, a nie za to czy jakiś Kowalski podciera się biało czerwonym papierem albo nie.

Jeśli już patrzeć w tych kategoriach to dlaczego nikt nie protestuje przeciw ludziom, którzy biegają oblepieni polskimi flagami i stwarzają zagrożenie na ulicach „w imię narodu”? To jest dla mnie dużo większa profanacja.
I niebezpieczeństwo przede wszystkim. Nie sądzę żeby Wojewódzki stwarzał dla kogokolwiek zagrożenie wtykaniem czegokolwiek w gówno. Myślmy logicznie.
"Umysł mam twardy jak łokcie
Więc mnie za to nie kopcie
Że rewolucja dla mnie to czerwone paznokcie"
Odpowiedz
#93
scarlett napisał(a):Dlaczego ludzie tak bardzo potrzebują utożsamiania się z symbolami?
może dla tego, że jak głosi tytuł pewnej książki "człowiek - istota społeczna" :]
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.stepniarz.pl">http://www.stepniarz.pl</a><!-- m -->
Odpowiedz
#94
Tak, ale również myśląca Wink Samodzielnie mam nadzieje. Osobiście postrzegam człowieka jako jednostke autonomiczną. Owszem- społeczeństwa były, są i będą, ale to tak naprawde umowna segregacja, zwłaszcza w dzisiejszych czasach.
"Umysł mam twardy jak łokcie
Więc mnie za to nie kopcie
Że rewolucja dla mnie to czerwone paznokcie"
Odpowiedz
#95
scarlett napisał(a):Tak, ale również myśląca Wink
otóż nie. jedynie zdolną do przemyśleń.
scarlett napisał(a):Osobiście postrzegam człowieka jako jednostke autonomiczną.
taaak. na około sama autonomia; rzekłbym: w domu i w zagrodzie Smile
scarlett napisał(a):połeczeństwa były, są i będą, ale to tak naprawde umowna segregacja
nie bardzo rozumiem co chcesz przez to powiedzieć. sposób powstawania społeczności nijak bym za umowę nie uznał
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.stepniarz.pl">http://www.stepniarz.pl</a><!-- m -->
Odpowiedz
#96
To w TVN'ie psy srają?
Odpowiedz
#97
scarlett napisał(a):Ok- kiedyś ten kawałek materiału symbolizował wolność, którą trzeba było odzyskać dla dobra siebie i swoich dzieci
Teraz MY jesteśmy tymi dziećmi. Szanujmy dzieło naszych rodziców !
[size=85]My chcemy Boga w rodzin kole,
W troskach rodziców, dziatek snach.
My chcemy Boga w książce, w szkole,
W godzinach wytchnień, w pracy dniach.
[/size]
[b]"Poza Kościołem NIE MA zbawienia"[/b]
Odpowiedz
#98
Tak- Polske. Nie kawałek materiału. Idąc w tym kierunku- kwestia dbania o ulice, trawniki, otoczenie jest chyba ważniejsza niż symbolika flagi. Oni walczyli o tę ziemie nie za te symbole. Bulwersuje wsadzenie flagi w gówno, a zasrywanie polskiej ziemi już nie tak bardzo? Ten system wartości do mnie nie trafia.
stepniarz napisał(a):sposób powstawania społeczności nijak bym za umowę nie uznał
Powstawania nie, ale po "X" latach istnienia w dobie globalizacji itd, itp- społeczność staje sie bardzo umowna,zaciera się. Ludzie już sie nie przywiązują, ani do języka, ani do granic swojego państwa, a co dopiero do społeczeństwa. Moim zdaniem bardzo dobrze. Im mniej podziałów tym lepiej (uwaga- skrót myślowy, jakby nie patrzeć jest to materiał na dłuższą dyskusje ).
"Umysł mam twardy jak łokcie
Więc mnie za to nie kopcie
Że rewolucja dla mnie to czerwone paznokcie"
Odpowiedz
#99
scarlett napisał(a):Bulwersuje wsadzenie flagi w gówno, a zasrywanie polskiej ziemi już nie tak bardzo?
Dokładnie tak. Flaga to kawałek materiału symbolizujący moje Państwo, z którego jestem dumny. Traktuje Flagę niemal jak Krzyż.
scarlett napisał(a):Ten system wartości do mnie nie trafia.
OK, na to nic nie poradzę. Wink
[size=85]My chcemy Boga w rodzin kole,
W troskach rodziców, dziatek snach.
My chcemy Boga w książce, w szkole,
W godzinach wytchnień, w pracy dniach.
[/size]
[b]"Poza Kościołem NIE MA zbawienia"[/b]
Odpowiedz
Zbrozło napisał(a):Traktuje Flagę niemal jak Krzyż.
Tak ja też Wink Jedno i drugie jest przyjętym symbolem, czymś zewnętrznym, co powinno się oddzielić od przeżyć wewnętrznych- a przynajmniej w odpowiednim momencie umieć zdystansować. Coby nie doprowadzić do przerostu formy nad treścią. Katolicy- powinni dobrze żyć, Patrioci- dbać o to o co walczyli ich rodzice. Reszta to element, ozdoba wręcz.
"Umysł mam twardy jak łokcie
Więc mnie za to nie kopcie
Że rewolucja dla mnie to czerwone paznokcie"
Odpowiedz
scarlett napisał(a):a przynajmniej w odpowiednim momencie umieć zdystansować
'Zdystansować' to nie znaczy dla mnie 'zezwalać na lżenie'.
Dla mnie wkładanie flagi w kał (mimo, że to miała być metafora itp.) jest formą lżenia, a na to nie pozwolę.
[size=85]My chcemy Boga w rodzin kole,
W troskach rodziców, dziatek snach.
My chcemy Boga w książce, w szkole,
W godzinach wytchnień, w pracy dniach.
[/size]
[b]"Poza Kościołem NIE MA zbawienia"[/b]
Odpowiedz
owszem jest; ale bardziej drażni mnie lżenie moich zelówek przez pupili moich, skądinąd, rodaków.
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.stepniarz.pl">http://www.stepniarz.pl</a><!-- m -->
Odpowiedz
Zbrozło napisał(a):
scarlett napisał(a):a przynajmniej w odpowiednim momencie umieć zdystansować
'Zdystansować' to nie znaczy dla mnie 'zezwalać na lżenie'.
Dla mnie wkładanie flagi w kał (mimo, że to miała być metafora itp.) jest formą lżenia, a na to nie pozwolę.
Nie pozwolisz? A co zrobisz?

Zdystansować znaczy, nie przypisywać do zdarzenia większej wagi niż jest tego warte.

A rozmawiając z tobą mam wrażenie, że gdybyś miał możliwość osobiście byś mu powyrywał nogi z pewnej części ciała służącej do robienia owej osławionej już kupy. Wink Szkoda energii- lepiej wyjść posprzątać trawnik. *-`-
"Umysł mam twardy jak łokcie
Więc mnie za to nie kopcie
Że rewolucja dla mnie to czerwone paznokcie"
Odpowiedz
scarlett napisał(a):Bulwersuje wsadzenie flagi w gówno, a zasrywanie polskiej ziemi już nie tak bardzo? Ten system wartości do mnie nie trafia.
Do mnie trafia, bo zasrywanie jest niejako potrzebą fizjologiczną, a wsadzanie flagi w gówno nie jest. Kto mieszka blisko granicy może ewentualnie zasrywać ziemię sąsiadów (ale to też niezbyt ładnie). Nawet żeglarze na Mazurach, którzy mogliby srać do wody, nie robią tego i uporczywie zasrywają polską ziemię. Naprawdę trudno przycumować gdzieś na nocleg "na łonie" i po ciemku w coś nie wdepnąć. :zly:

[Obrazek: jasna_kupa.jpg]

A żeby trochę rozładować atmosferę proponuję przeczytać ciekawy artykuł o fladze - jest o fizyce, o historii, o literaturze, a mnie najbardziej zaciekawiło to:
Cytat:w 1980 roku, po incydencie z udziałem Przewodniczącego Rady Państwa, Henryka Jabłońskiego, któremu w trakcie wizyty w obcym kraju odegrano zamiast polskiego hymn jugosłowiański (bardzo podobny ale jednak inny od naszego), ówczesny marszałek Sejmu, Stanisław Gucwa, zlecił ustawowe określenie godła, hymnu i barw narodowych. Dodatkowo, precyzyjnego określenia barw, w terminach fizycznych, domagała się od Polski ONZ. Orła narysował Szymon Kobyliński, kanoniczną wersję tekstu hymnu opracowała Maria Szypowska, melodię (były rozbieżne wersje, różniące się pojedynczymi nutami) Kazimierz Sikorski, a barwy narodowe właśnie Nikodem Sobczak.

Sobczak wspomina wielkie naciski wywierane na ekspertów. Jedna grupa posłów żądała by czerwień miała kolor "krwi gołębia" (w domyśle, pokojowego, niewinnego, zamordowanego przez wrogie siły), czyli nieco przyciemniony domieszką niebieską, bliską karmazynowi. Inna grupa chciała by czerwień odwoływała się do krwi robotniczej, przelanej w 1905 roku. Sprawę komplikowała ONZ wymagająca by odcień naszej czerwieni nie był identyczny z czerwienią na fladze jakiegokolwiek innego państwa. Kobyliński doradzał by czerwień nawiązywała do tradycji.
<!-- m --><a class="postlink" href="http://wyborcza.pl/1,76842,5164372.html">http://wyborcza.pl/1,76842,5164372.html</a><!-- m -->
Odpowiedz
Jeśli już rozmawiamy o energii. Polacy nie potrafią posprzątać po sobie. Czuliby się w pewien sposób upokorzeni. Niestety. (Ja nie chodze z psem po mieście, mieszkam na wsi, więc pies załatwia się przed domem. No i co mam zrobić? Po prostu sprzątam.)
[size=85]My chcemy Boga w rodzin kole,
W troskach rodziców, dziatek snach.
My chcemy Boga w książce, w szkole,
W godzinach wytchnień, w pracy dniach.
[/size]
[b]"Poza Kościołem NIE MA zbawienia"[/b]
Odpowiedz
Dzień Świra: <!-- m --><a class="postlink" href="http://www.youtube.com/watch?v=wCyhy4JUGMg">http://www.youtube.com/watch?v=wCyhy4JUGMg</a><!-- m -->
Odpowiedz
scarlett napisał(a):Zdystansować znaczy, nie przypisywać do zdarzenia większej wagi niż jest tego warte.
Sęk w tym, że dla każdego dany przedmiot może mieć inną wartość. Jeden uzna, że flaga to nic wiecej, niż kawalek materiału, dla innego to będzie świetość. Jeden uzna, że krzyż to dwa kawałki drewna, inny będzie w stanie dostrzec w nim godny obrony symbol wielkich wartości. Jeden uzna, ze nazwisko to kilka literek, inny będzie bronił swojego dobrego imienia. Itp. Po to mamy demokrację, żeby takie spory były rozwiązywane za pomocą prawa, a nie poprzez samopomoc. I póki co jest to rozstrzygnięte w kodeksie karnym w sposob następujacy (odnośnie flagi):
Cytat:Art. 137. § 1. Kto publicznie znieważa, niszczy, uszkadza lub usuwa godło, sztandar, chorągiew, banderę, flagę lub inny znak państwowy,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
Odpowiedz
Zbrozło napisał(a):No i co mam zrobić? Po prostu sprzątam.)
No, właśnie o to chodzi! Sprzątasz, bo to Twoje podwórko! Natomiast w miastach właściciele nie sprzątają, bo to nie ich "podwórko"! Właśnie na tym cały dowcip polega!
Wspólne - znaczy - niczyje, wszystko wolno... I na nic tu tłumaczenie, że wszyscy tak robią!
"Na ludzką pamięć nie można liczyć. Niestety, również na niepamięć."
Odpowiedz
Jaśko napisał(a):Ale ponieważ uwazacie, że wiecie, o co Raczkowskiemu chodziło, to może wyjasnicie, dlaczego konieczne było akurat wkładanie polskiej flagi w kupę? I dlaczego akurat przy takim podkładzie muzycznym?
kłapo napisał(a):Ani słowem Wojewódzki i Raczkowski nie napomknęli o chęci obrażania symboli narodowych (wiem, że mówić nie trzeba, a oskarżenia o obrazie mogą się nasunąć same), oglądając cały materiał też trudno wyciągnąć taki wniosek - w ramach "zabezpieczenia" Raczkowski prosi o traktowanie tego jako "metafory" (nie oceniam poziomu "mataforyzowania", ale trudno mi to też odbierać jako oczywistą zniewagę).

Obiektywnie: tak, polska flaga została włożona w gówno.
Obiektywnie: tak, ani prowadzący ani goście nie wspomnieli o chęci obrażania symboli narodowych i tych chęci ja się nie doszukałam. I tak - sami mówią, że nieotochodzi
Czy gdziekolwiek napisałam, że "wiem" o co chodziło Raczkowskiemu? Skąd, u licha, mam się orientować co "autor ma na myśli" i co mu w duszy gra? Cały czas opierałam się na jego wypowiedziach, nic więcej. Prosiłabym o niedopowiadanie do moich słów niczego ponadto, co zostało przeze mnie napisane Smile

Nie doszukałam się w tym "przekazie" obrazu symboli narodowych, bo tego nie szukałam. Kto szuka, ten zapewne znajdzie. I uargumentuje to odpowiednio. Tak jak uargumentują to próbujący bronić Wojewódzkiego (właśnie tym śmiesznym "performer", czy "metafora"), choć nie wiem czy znajdą tego "prawne potwierdzenie".
"Pochlebcy nie najszczytniejszych gustów - starzy kuglarze."
<!-- w --><a class="postlink" href="http://www.flagrantis.pl">www.flagrantis.pl</a><!-- w -->
Odpowiedz
kłapo napisał(a):Obiektywnie: tak, ani prowadzący ani goście nie wspomnieli o chęci obrażania symboli narodowych
Obiektywnie, to niezmiernie rzadko się zdarza, by przestępca poprzedzał popełnianie czynu zabronionego cytatem z kodeksu karnego, który tenże czyn zakazuje ("a teraz będę kradł", "a teraz będę podżegał" itp).
Odpowiedz
dauri napisał(a):Nawet żeglarze na Mazurach, którzy mogliby srać do wody, nie robią tego i uporczywie zasrywają polską ziemię.
za to do wody wrzucają kupę innego syfu - słoiki, baterie, puszki, resztki jedzenia, że o tak trywialnej czynności jak kąpiel nie wspomnę...
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.stepniarz.pl">http://www.stepniarz.pl</a><!-- m -->
Odpowiedz
Zbigniew napisał(a):
lc napisał(a):debilne teorie kosmopolityczne
Co w nich jest takiego debilnego?
To, że są one przeznaczone we współczesnym świecie dla słabych i zakompleksionych, którzy - jak im się złudnie wydaje - za cenę pozbycia się własnej tożsamości zdobędą lepszą pozycję.
Silne państwa które decydują o losach świata - bo globalizacja to nic innego jak dyktat (przede wszystkim ekonomiczny, ale i polityczny również) nie są ani trochę państwami kosmopolitów. Wprost przeciwnie. Amerykański nacjonalizm widać z co drugiego ich filmu.
A czy Niemcy i Żydzi (Ci z Izraela oczywiście) to kosmopolici? A Chińczycy czy Japończycy? Że o krajach arabskich nie wspomnę.

Ale Polak na zmywaku w Angli to obywatel świata Smile
Odpowiedz
Powiem szczerze, że nie do końca rozumiem. Jeśli członek tzw. "pijaczkowa" pod sklepikiem osiedlowym, może pójść do aresztu za obrażanie prezydenta, to moim zdaniem producenci programu z Wojewódzkim przegięli kompletnie i także powinni ponieść karę. Czytałam, że w Australii odbywały się jakieś manifestacje pod koniec kadencji byłego premiera Johna Howarda, między innymi palono Australijską flagę i nikt nie poniósł za to surowszej kary niż 24 godzinny areszt za zakłócanie spokoju (taką samą karę odsiadywują imprezowicze, którzy zbytnio przesadzili z alkoholem) no ale Australia to kraj wielokulturowy, a wolność słowa często wykorzystywana jest do granic przyzwoitości.
Co do, za przeproszeniem, gówna na Polskich ulicach, chodnikach, trawnikach, mnie to osobiście nie razi. Pies nie kot, nie pójdzie do kuwety, pies nie człowiek, nie pójdzie do toalety. Pies robi gdzie może. Po drugie, odchody psie w ciągu tygodnia ulegają degradacji. Ludzkie odpady typu torby foliowe, puszki i butelki po piwie i inne cudeńka, leżą setki lat. Moim zdaniem jeśli Wojewódzki już tak koniecznie chciał zwrócić uwagę na stan polskich trawników, mam lepszy sposób, niż tażanie flagi w psich odchodach. Owszem, zwraca to uwagę, ale subtelniej by było ruszyć w plener, np. do parku, i powiesić flagę na drzewie, na tle malowniczego wzgórza pokrytego syfem. Moim zdaniem takie ujęcie byłoby bardziej wymowne.

Inna sprawa, że KW mógłby ruszyć kuprem i sam posprzątać trawniki, skoro mu psie odchody tak przeszkadzają..
"Chude Dziecko"
Odpowiedz
berseis13 napisał(a):Pies nie kot, nie pójdzie do kuwety, pies nie człowiek, nie pójdzie do toalety.
Słusznie, no ale przecież nie w tym rzecz, żeby psy chodziły do kuwety czy do toalety, tylko żeby ich właściciele po nich sprzątali! Wink

a tak na marginesie - <!-- m --><a class="postlink" href="http://www.youtube.com/watch?v=I1edDfzluXE&feature=related">http://www.youtube.com/watch?v=I1edDfzl ... re=related</a><!-- m -->

Wink
Zawsze należy mieć przy sobie buteleczkę whisky na wypadek ukąszenia przez węża. I zawsze należy mieć przy sobie małego węża;)
Odpowiedz
berseis13 napisał(a):Pies nie kot, nie pójdzie do kuwety, pies nie człowiek, nie pójdzie do toalety. Pies robi gdzie może.
To tak, jak kompletnie pijany człowiek. Niemniej, jakoś trudno patrzeć przez palce na kogoś opróżniającego przewód pokarmowy z pobłażaniem tylko dlatego, że jest nie do końca świadomy.
Gdy coś podobnego dzieje się z osobami, które też nie mogą zapanować nad ciałem z powodu choroby mniej zawinionej niż schlanie się, łatwiej to wybaczyć, ale mimo to oczekuje się, że po sobie sprzątną.
berseis13 napisał(a):Po drugie, odchody psie w ciągu tygodnia ulegają degradacji.
Przejście się otrawnikowanymi (albo i nie) ulicami miast, zwłaszcza zimą, przeczy takiemu stwierdzeniu... W dodatku, nawet niechby to była prawda, to i tak byłoby to o tydzień za długo. Tzn. jeśli chodzi o miejsce publiczne, na widoku (i zapachu).
berseis13 napisał(a):Inna sprawa, że KW mógłby ruszyć kuprem i sam posprzątać trawniki, skoro mu psie odchody tak przeszkadzają..
Ale dlaczego ktoś ma sprzątać po kimś innym!? (pomijam pracę sprzątacza)
A strażak także był Sam
Odpowiedz
tydzień mówisz... złapię czas, bo pod klatką mi leży coś takiego od wczoraj. na razie udaje mi się omijać...
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.stepniarz.pl">http://www.stepniarz.pl</a><!-- m -->
Odpowiedz
Ci z onetu czytają nasze forum - od razu zareagowali:
<!-- m --><a class="postlink" href="http://wiadomosci.onet.pl/1743431,11,item.html">http://wiadomosci.onet.pl/1743431,11,item.html</a><!-- m -->
Odpowiedz
stepniarz napisał(a):bo pod klatką mi leży coś takiego od wczoraj. na razie udaje mi się omijać...
Narazie Ci się udaje, ale po najbliższym WSJK juz może się nie udać.
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
do najbliższego zostały 3 tygodnie, więc teoretycznie powinno się rozłożyć Wink
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.stepniarz.pl">http://www.stepniarz.pl</a><!-- m -->
Odpowiedz
stepniarz napisał(a):do najbliższego zostały 3 tygodnie, więc teoretycznie powinno się rozłożyć Wink
Nawet jeśli nie, to pewnie są tacy, co imprezują częściej, więc może pomogą? Wink
"Na ludzką pamięć nie można liczyć. Niestety, również na niepamięć."
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Jan Pietrzak u Kuby Wojewódzkiego Sławek 14 3,212 08-14-2007, 12:43 AM
Ostatni post: Andrzej J.

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości