Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Tak jest, było i będzie
Uff, już miałem wysyłać szyderczy post, ale nie wysłałem. Masz rację, oszustwo nie wchodzi w grę. Dobranoc.
Odpowiedz
Alek napisał(a):
berseis13 napisał(a):pisząc, że Sławek nie ma pojęcia, o czym mówi, popełniasz Alku, nadużycie.
No nie wiem Paciu... Może w Australii na studiach prawniczych nabywa się umiejętności,z których korzysta CSI,albo uczy się farmakologii,fizjologii czy embriologii,ale u nas nie Smile
Dobra! Nie będę się wtrącała, skoro wychodzi na to, że każdy okazujący chociażby jotę zrozumienia dla Sławka ma być także atakowany.
"Chude Dziecko"
Odpowiedz
berseis13 napisał(a):Nie będę się wtrącała, skoro wychodzi na to, że każdy okazujący chociażby jotę zrozumienia dla Sławka ma być także atakowany.
Ja Cię zaatakowałem?? Mocno przesadzasz...
A jeśli tak na to patrzysz,to Ty zaatakowałaś mnie pierwsza,bezpodstawnie. A co do joty zrozumienia dla Sławka - ja nigdy nie atakowałem jego wiary,jego poglądów,nigdy nie nabijałem się z żadnych ważnych dla niego,jako katolika,rzeczy. Więc poza faktem,że Cię nie atakowałem,dlaczego miałbym Cię atakować? Smile
berseis13 napisał(a):każdy okazujący chociażby jotę zrozumienia dla Sławka
Ale o co chodzi? Wydaje mi się,że dyskusja toczy się zupełnie o czym innym - nie o tym czy i jak Sławek wierzy,tylko o tym,że zachowuje się z tym całunem jak,za przeproszeniem,akwizytor. No bo jak rozmawiać,ze Sławkiem,kiedy ten ma jak wół napisane (gadam już jak ŚJ),że Kościół Katolicki nigdy oficjalnie całunu nie uznał,a on ciągle podaje słowa JPII,z których i tak wynika,że całun oficjalnie uznany nie został.
Sławek napisał(a):czyżby?
Podanego przeze mnie artykułu w Przeglądzie Katolickim jakoś nie skomentowałeś...
Odpowiedz
Alek napisał(a):dlaczego miałbym Cię atakować?
Widać, obsesję na tym punkcie, Patrycja przejęła także po mężu.

[ Dodano: 20 Styczeń 2008, 10:43 ]
Poza tym, zwróć uwagę Alku na jedną osobliwą cechę postów Patrycji - zazwyczaj te wysyłane wczesnym rankiem, tak właśnie w okolicach 7mej, charakteryzują się tym jakby sama ich autorka nie za bardzo wiedziała jakie było przesłanie Jej wypowiedzi.
Odpowiedz
Alek napisał(a):Podanego przeze mnie artykułu w Przeglądzie Katolickim jakoś nie skomentowałeś...
Przeczytałem ten artykuł z dużą uwagą. Z jednej strony czytamy o braku oficjalnego stanowiska Kościoła, z drugiej mamy wypowiedź głowy Kościoła - papieża, który w dosyć jasny sposób daje do zrozumienia jakie jest jego stanowisko w tej sprawie. Poza tym - gdzie jest przechowywany Całun, w kościele, czy w muzeum?
"Nie sposób zrozumieć dziejów narodu polskiego - tej wielkiej tysiącletniej wspólnoty, która tak głęboko stanowi o mnie, o każdym z nas - bez Chrystusa."
Jan Paweł II
Odpowiedz
Sławek napisał(a):Przeczytałem ten artykuł z dużą uwagą. Z jednej strony czytamy o braku oficjalnego stanowiska Kościoła, z drugiej mamy wypowiedź głowy Kościoła - papieża, który w dosyć jasny sposób daje do zrozumienia jakie jest jego stanowisko w tej sprawie.
Brak oficjalnego stanowiska Kościoła jest istotniejszy od stanowiska papieża. Papież nie skorzystał tutaj ze swej nieomylności, wyraził tylko własną opinię.
Sławek napisał(a):Poza tym - gdzie jest przechowywany Całun, w kościele, czy w muzeum?
No, gdzie i jakie to ma znaczenie??
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
berseis13 napisał(a):Kubuś, nie wtrącaj się gdzieś niechciany.
Forum jest dla wszystkich. Jeśli chcecie żeby sie ludzie nie wtrącali to rozmawiajcie na pw.
[size=85]My chcemy Boga w rodzin kole,
W troskach rodziców, dziatek snach.
My chcemy Boga w książce, w szkole,
W godzinach wytchnień, w pracy dniach.
[/size]
[b]"Poza Kościołem NIE MA zbawienia"[/b]
Odpowiedz
Zbrozło napisał(a):Forum jest dla wszystkich. Jeśli chcecie żeby sie ludzie nie wtrącali to rozmawiajcie na pw.
Dla wszystkich, ale nie do robienia takich wycieczek osobistych jak Kuba.
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
Sławek napisał(a):Dla takich rzeczy Arturze, można przeorać cały Rzym i na jego miejscu zasadzić kwiatki.
I zniszczyć ten piękny Ołtarz w Bazylice św. Piotra zrobiony z rozpuszczonych pogańskich płaskorzeźb z Partenonu... No wiesz Wink
Sławek napisał(a):I w tym momencie ocierasz się o absurd. Gdybyś dobrał sobie jako argumentację bożków z jednego, dwóch kręgów kulturowych, wówczas jeszcze można by brać Twoją tezę pod uwagę. Uderzasz jednak w całkowity absurd, twierdząc, że chrześcijaństwo powstało bez udziału Boga, zostało stworzone wyłącznie przez ludzi. Wówczas ludzie ci musieliby chyba spotkać się na konferencji międzynarodowej w celu powołania do życia nowej religii, z którą zresztą potem większość owych kręgów kulturowych zaciekle walczyła.
:rotfl:
Masz dziwne wyobrażenia o ludziach w starożytności. Ci ludzie nie siedzieli w enklawach. Morze nie było granicą między ludźmi nie do przebycia. Oczywiście nie wszyscy ale i tak wielu miała naprawdę dużą wiedzę o sąsiadach, czy to zaa miedzy czy to za drugiej strony morza.
I nie koniecznie musieli tam być, wystarczy, że obok nich mieszkało kilku sąsiadów z innego zakątka świata. Choćby Grecy. Myślisz, że siedzieli w Poloponezie i tylko wyłącznie tam? Było ich pełno w Italli, Galiii, Hiszpani, Nad Morzem Czarnym i w Egipcie. (Hellenizacja świata wschodniego była wręcz ogromna po wyprawie Aleksandra Wielkiego) Tak samo Fenicjan, Żydów czy Rzymian. Co bagatsi wysyłali swoich synów na naukę w podróże po znanym świecie (poza oczywiście posiadaniem olbrzymiej bibliotekami z pismami z całego świata). W Rzymie był to wręcz obowiązek dla ludzi mających ambicje na coś więcej - przykładem choćby Cyceron, który razem z bratem Kwintusem zwiedził spory kawałek świata choćby po to by poćwiczyć retorykę u najlepszych. Ci ludzie mieli naprawdę rozległą wiedzę o świecie. Znali bogów innych ludów i ich naukę czy zwyczaje (poczytaj choćby właśnie Cycerona (łatwo sie czyta, miał facet dar do pisania). Inny przykład Artemidor (znaczna część mojej magisterki była na nim oparta). Człowiek zajmował się tłumaczeniem snów. Do tego używał pojęć zaczerpniętych z innych ludów! Podawał przykład snów o tatułażach i kazał je dostosowywać do regionu gdzie mieszkał śniący, bo w jednej kulturze znaczyły wojownika a w innej niewolnika. Ten człowiek to wiedział! A nie był jakimś krezusem mającym nie wiem jaką bibliotekę.
Ludzie antyczni mogli inne kultury i religie obserwować zarówno poza domem jak i we własnym mieście - bo tygiel "narodowy" w dużych miastach był olbrzymi. A Rzym? Mówimy o mieście olbrzymim, gdzie było wszystko. Kultury się mieszały i wymieniały poglądami, nie było to trudne, bo i bez tego pewne podobieństwa zawsze się znalazły, bo nie dość, że wszystko sie zaczęło na jednym drzewie to takie zaporzyczenia są i były na porządku dziennym (Rzymianie bardzo wiele zaczerpneli z Grecji a wcześniej z Etrusków (metabene Etruskowie jako drudzy poza Żydami mieli księgi objawione)). W tym środowisku powstawało Chrześcijaństwo. Nie stworzył go w samotności rybak na pustyni Wink. Religie nie rodzą sie z dnia na dzień. To proces liczony w latach a nawet setkach lat. Stąd tyle tych wspólnych cech, chrześcijanie nie wymyślali nic nowego, czerpali z otaczających ich wzorców i własnych korzeni. Dlatego Wasza Matka Boska wygląda jak Izyda (porównaj figurki z małym Ozyrysem na kolanach do figurki Madonny z dzieckiem) i ma podobne cechy. W czasach gdy powstawało Chrześcijaństwo kult Izydy był bardzo popularny. Oczywiście chrześcijanie dodali też kilka nowości, ale stwierdzenie, że wszystko powstało od zera w sterylnych warunkach i bez naleciałości innych religii jest śmieszne.

Sławku wypowiadasz się autorytywnie o historii, której kompletnie nie znasz. To tak jakbym ja się wypowiadał o prawie karnym. Twoje podejście do antyku jest na poziomie szkoły podstawowej. Wyobrażasz sobie to jako ciemne wieki pełne brudnych pogan i światłych chrześcijan tworzących w pustelniach podstawy Twojej wiary. A tak nie było - najprężniajsza gmina chrześcijańska była w Rzymie. Chrześcijanie żyli pośród pogan, jedli z nimi, żenili się i chowali. Ich dzieci razem się bawiły a oni chodzili z kubkiem do sąsiadów po sól Wink. To byli normalni ludzie, tacy sami jak my. Ich wiary się przenikały, razem sie bawili a niektórzy i razem składali ofiary bogom. Skąd te napominania biskupów by nie składać ofiar innym bogom pogańskim? Bo takie przypadki się zdarzały, ba były powszechne. Tak wiec zapożyczneia były nieuniknione, ba były normą! No i ostatnia kwestia, pewnie dla Ciebie najtrudniejsza - wszystkie religie mają wspólne korzenie. Wywodzą się z jednego pnia. Kiedyś wszyscy pewnie oddawaliśmy cześć Słońcu albo duchom zwierząt Wink. Te malunki na ścianie jaskini zrobili twoi i moi przodkowie razem. O ile by nie okazało się, że od jednej małpy pochodzimy Wink.
Odpowiedz
Przemek napisał(a):Dla wszystkich, ale nie do robienia takich wycieczek osobistych jak Kuba.
W demokracji wszyscy są równi. Możecie Kube upomnieć, ale nie możecie mu zabronić pisać.
[size=85]My chcemy Boga w rodzin kole,
W troskach rodziców, dziatek snach.
My chcemy Boga w książce, w szkole,
W godzinach wytchnień, w pracy dniach.
[/size]
[b]"Poza Kościołem NIE MA zbawienia"[/b]
Odpowiedz
Przemek napisał(a):No, gdzie i jakie to ma znaczenie??
W katedrze w Turynie i ma to znaczenie fundamentalne.
Artur napisał(a):I zniszczyć ten piękny Ołtarz w Bazylice św. Piotra
A czy ja wspominałem o Watykanie?
Artur napisał(a):Artemidor (znaczna część mojej magisterki była na nim oparta). Człowiek zajmował się tłumaczeniem snów
To wiele tłumaczy Smile
Artur napisał(a):Dlatego Wasza Matka Boska wygląda jak Izyda (porównaj figurki z małym Ozyrysem na kolanach do figurki Madonny z dzieckiem) i ma podobne cechy.
Proszę Cię, nie profanuj...
Artur napisał(a):Sławku wypowiadasz się autorytywnie o historii, której kompletnie nie znasz.
Spróbuj się dostać na prawo nie znając historii Big Grin
Artur napisał(a):To tak jakbym ja się wypowiadał o prawie karnym.
No właśnie takie postawienie sprawy jest niezbyt adekwatne do sytuacji Smile
Artur napisał(a):Te malunki na ścianie jaskini zrobili twoi i moi przodkowie razem.
Być może Twój praprzodek pożyczał kredki mojemu Big Grin
"Nie sposób zrozumieć dziejów narodu polskiego - tej wielkiej tysiącletniej wspólnoty, która tak głęboko stanowi o mnie, o każdym z nas - bez Chrystusa."
Jan Paweł II
Odpowiedz
Kuba Mędrzycki napisał(a):Widać, obsesję na tym punkcie, Patrycja przejęła także po mężu.
No może faktycznie berseis jest trochę przewrażliwiona,ale nie powiedziałbym,że bez powodu... W każdym razie mam nadzieję,że już mnie rozumiesz berseis i nie posądzasz mnie o żadne ataki,co najwyżej może o średniej jakości poczucie humoru Tongue
Sławek napisał(a):Z jednej strony czytamy o braku oficjalnego stanowiska Kościoła, z drugiej mamy wypowiedź głowy Kościoła - papieża, który w dosyć jasny sposób daje do zrozumienia jakie jest jego stanowisko w tej sprawie. Poza tym - gdzie jest przechowywany Całun, w kościele, czy w muzeum?

Z jednej strony,z drugiej strony,poza tym,poza tamtym... No do jasnej ciasnej,Mecenasie - z prawnego punktu widzenia - jest OFICJALNIE uznany przez Kościół Katolicki jako dowód na zmartwychwstanie Chrystusa,czy nie?
Odpowiedz
Sławek napisał(a):To wiele tłumaczy
No sporo. Musiał mieć rozległą wiedzę i być bardzo poważane, bo jego dzieło było tak wielokrotnie powielane, że do dziś dotrawało w całości Smile
Sławek napisał(a):Proszę Cię, nie profanuj...
To uzasadnij to inaczej, popisz się wkońcu wiedzą a nie ignorancją.
Sławek napisał(a):Spróbuj się dostać na prawo nie znając historii
Widać na KULu można.
Sławek napisał(a):Być może Twój praprzodek pożyczał kredki mojemu
Mój znajdywał wolne miejsce na ścianie by mogli pisać pozostali Wink
Odpowiedz
Sławek napisał(a):Spróbuj się dostać na prawo nie znając historii
No raczej trudno... Tyle,że chyba taka historia potrzebna na dostanie się,a historia studiowana na wyższych uczelniach to,co raczej przykre,dwie różne rzeczy.
Odpowiedz
Alek napisał(a):Mecenasie
chyba, że mecenasie sztuki Smile
Artur napisał(a):Widać na KULu można.
No wiesz, w moim roczniku na studia na wydziale prawa dostało się jakieś 10-15% osób z ogółu podchodzących do egzaminu. Egzamin obejmował historię oraz wiedzę o społeczeństwie. W zasadzie cały pierwszy rok studiów, to zajęcia w większości z zakresu historii prawa i ustroju.
Artur napisał(a):Mój znajdywał wolne miejsce na ścianie by mogli pisać pozostali Wink
A potem został pobity przez kumpli, kiedy się okazało, że ściana w tym miejscu się sypie Big Grin
"Nie sposób zrozumieć dziejów narodu polskiego - tej wielkiej tysiącletniej wspólnoty, która tak głęboko stanowi o mnie, o każdym z nas - bez Chrystusa."
Jan Paweł II
Odpowiedz
Sławek napisał(a):chyba, że mecenasie sztuki
Mimo wszystko mógłbyś odpowiedzieć Tongue
Sławek napisał(a):W zasadzie cały pierwszy rok studiów, to zajęcia w większości z zakresu historii prawa i ustroju.
Jednak historia prawa i ustroju to nie do końca to,o czym mówi Artur... A swoją drogą - ja np. przez dwa i pół roku w swej szkółce miałem chemię i biochemię i w życiu bym się nie sprzeczał z "oryginalnym" biochemikiem...
Odpowiedz
Sławek napisał(a):No wiesz, w moim roczniku na studia na wydziale prawa dostało się jakieś 10-15% osób z ogółu podchodzących do egzaminu. Egzamin obejmował historię oraz wiedzę o społeczeństwie. W zasadzie cały pierwszy rok studiów, to zajęcia w większości z zakresu historii prawa i ustroju.
Rok na historię, no brawo... Ja na sam antyk poświęciłem 4 lata - specjalizacja kultura antyczna. Ale nie oceniajmy po długości - co powiesz na temat wymiany kulturowej i religinej w antyku. Skąd te podobieństwa? Jak to wyjaśnisz. Czemu pierwsze wizerunki Jezusa przypominają Orfeusza? Czemu 3 kapitolińska zmieniła się wraz z podbiciem Grecji? Czy pierwotni bogowie rzymscy wyglądali tak jak w I w. n.e.? Jeżeli nie to co się zmieniło. Uzasadnij ,ze twoja religia jest samorodna i niesklażona naleciałościami pogańskimi. Udowodnij a nie tylke negój, bo tak to każdy głupi potrafi.
Odpowiedz
Kuba Mędrzycki napisał(a):Poza tym, zwróć uwagę Alku na jedną osobliwą cechę postów Patrycji - zazwyczaj te wysyłane wczesnym rankiem, tak właśnie w okolicach 7mej, charakteryzują się tym jakby sama ich autorka nie za bardzo wiedziała jakie było przesłanie Jej wypowiedzi.
Oj, Kubuniu, uważaj z tego typu postami, bo Luter doniesie na Ciebie do GTW. Big Grin
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
Artur napisał(a):Czemu pierwsze wizerunki Jezusa przypominają Orfeusza?
Bardzo proste Smile Nie każdy z chcących odwzorować postać Syna Bożego, miał przyjemność widzieć go na własne oczy. Wykazując więc dobrą wolę, mimo wszystko opierał się na obrazie Boga, który nosił w swej głowie od małego. Dopiero kiedy wizerunek Jezusa zgodny z tym jak Chrystus naprawdę wyglądał (a jak wyglądał widać doskonale na Całunie) się upowszechnił, zaczęły powstawać obrazy przypominające oryginał.
"Nie sposób zrozumieć dziejów narodu polskiego - tej wielkiej tysiącletniej wspólnoty, która tak głęboko stanowi o mnie, o każdym z nas - bez Chrystusa."
Jan Paweł II
Odpowiedz
Sławek napisał(a):Dopiero kiedy wizerunek Jezusa zgodny z tym jak Chrystus naprawdę wyglądał (a jak wyglądał widać doskonale na Całunie) się upowszechnił, zaczęły powstawać obrazy przypominające oryginał.
A jak naprawdę wyglądał??
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
Arturze, my tutaj rozmawiamy o dwóch różnych sprawach. Ja walczę z Twoją opinią, iż cechy osobowe Jezusa Chrystusa, fakt cudów, których dokonał oraz fakt Jego zmartwychwstania stanowią odwzorowanie biografii starożytnych bożków. Przedstawiasz rzecz w taki sposób, że można z tego wysnuć wniosek, iż kilku starożytnych zebrało się pewnego dnia i z cech bóstw różnych kultur, które im pasowały powołało do życia postać Jezusa Chrystusa. Każdy, kto choć trochę wie o chrześcijaństwie, uzna to za bardzo naciągany absurd, w sumie trochę zabawną próbę sprowadzenia początków chrześcijaństwa do poziomu umowy społecznej, w której nie brała udziału żadna (cyt. Boska) siła wyższa.

[ Dodano: 20 Styczeń 2008, 15:44 ]
Przemek napisał(a):A jak naprawdę wyglądał??
tak
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.polonica.net/Calun_Turynski.htm">http://www.polonica.net/Calun_Turynski.htm</a><!-- m -->
"Nie sposób zrozumieć dziejów narodu polskiego - tej wielkiej tysiącletniej wspólnoty, która tak głęboko stanowi o mnie, o każdym z nas - bez Chrystusa."
Jan Paweł II
Odpowiedz
Sławek napisał(a):Każdy, kto choć trochę wie o chrześcijaństwie, uzna to za bardzo naciągany absurd, w sumie trochę zabawną próbę sprowadzenia początków chrześcijaństwa do poziomu umowy społecznej, w której nie brała udziału żadna (cyt. Boska) siła wyższa.
Każdy, kto choć trochę pomyśli nad tym co pisze Artur wie, że nie był to tak, że się zebrało nagle kilka osób i przy flaszce sobie stworzyli nową religię. To był proces długotrwały, ale mechanizmy tworzące mogły być takie jak pisze Artur.
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
Przemek napisał(a):ale mechanizmy tworzące mogły być takie jak pisze Artur
Nie Przemku, nie mogły i nie były, choćby to nie wiem jak bardzo pasowało do Waszej ateistycznej wizji Smile
"Nie sposób zrozumieć dziejów narodu polskiego - tej wielkiej tysiącletniej wspólnoty, która tak głęboko stanowi o mnie, o każdym z nas - bez Chrystusa."
Jan Paweł II
Odpowiedz
Sławek napisał(a):Nie Przemku, nie mogły i nie były, choćby to nie wiem jak bardzo pasowało do Waszej ateistycznej wizji
A niby dlaczego nie mogły ??
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
I skąd wiesz, że nie były?
"Radio to cudowny wynalazek! Jeden ruch ręki i ... nic nie słychać." :)
Odpowiedz
Sławek napisał(a):Bardzo proste Nie każdy z chcących odwzorować postać Syna Bożego, miał przyjemność widzieć go na własne oczy. Wykazując więc dobrą wolę, mimo wszystko opierał się na obrazie Boga, który nosił w swej głowie od małego. Dopiero kiedy wizerunek Jezusa zgodny z tym jak Chrystus naprawdę wyglądał (a jak wyglądał widać doskonale na Całunie) się upowszechnił, zaczęły powstawać obrazy przypominające oryginał.
Świetnie, do czegoś doszliśmy. Faktycznie, ludzie potrzebują widzieć w co wierzą, ale czy naprawdę sądzisz, że przejmowali tylko wizerunek? Dlaczego też i nie część cech osobowych, które uwielbiali u tych, których wizerunek przenieśli? To proces naturalny. Jesteśmy tak przyzwyczajeni do wizerunku, że wraz z nim przenosimy cechy, które on symbolizuje. Jak myślisz, kto jest na tym obrazku i jak byś opisz jakie uczucia wzbudza w tobie ta postać:

[Obrazek: savior7.jpg]
albo ta:
[Obrazek: savior11.jpg]
Sławek napisał(a):Ja walczę z Twoją opinią, iż cechy osobowe Jezusa Chrystusa, fakt cudów, których dokonał oraz fakt Jego zmartwychwstania stanowią odwzorowanie biografii starożytnych bożków. Przedstawiasz rzecz w taki sposób, że można z tego wysnuć wniosek, iż kilku starożytnych zebrało się pewnego dnia i z cech bóstw różnych kultur, które im pasowały powołało do życia postać Jezusa Chrystusa.
Ty chyba nie czytasz tego co piszę. Czy ja piszę o jakimś zebraniu, czy też kongresie? Nie ja piszę, że to naturalny proces trwający wieki i prowadzony przez wielu ludzi. To samo spotykało wszystkie religię - wszystkie rodziły sie tak samo. Tak było i będzie, że wzorujemy się na czymś co już wczesniej było. Wzbogacamy, urozmaicamy, ale się wzorujemy. Skąd tyle podobieństw cudów Jezusa do cudów innych bogów sprzed 1000 a nawet i 2000 lat wcześniejszych?
Odpowiedz
Przemek napisał(a):A niby dlaczego nie mogły ??
Kazia:) napisał(a):I skąd wiesz, że nie były?
Dlatego, że przyjęcie tych tez obraża mój intelekt Smile

[ Dodano: 20 Styczeń 2008, 16:21 ]
Artur napisał(a):Dlaczego też i nie część cech osobowych, które uwielbiali u tych, których wizerunek przenieśli?
Ponieważ Chrystus był osobą z krwi i kości. Działał wśród ludzi, przemawiał do nich. Jego cechy osobowe zachowały się w pamięci świadków i tym sposobem przetrwały do naszych czasów w Ewangeliach.
Artur napisał(a):Jak myślisz, kto jest na tym obrazku i jak byś opisz jakie uczucia wzbudza w tobie ta postać
Oprócz twarzy postaci widać także określoną symbolikę. Myślę, że jest to Jezus. Obraz ten jakoś nie zaburza mojego postrzegania.
Artur napisał(a):Skąd tyle podobieństw cudów Jezusa do cudów innych bogów sprzed 1000 a nawet i 2000 lat wcześniejszych?
Różnica jest zasadnicza. Cuda dokonane przez Jezusa naprawdę miały miejsce. Chrystus stworzył całkowicie nową jakość, był Mesjaszem Synem Bożym. Chrześcijaństwo nigdy nie przeminie, a Kościół będzie trwał wiecznie.
"Nie sposób zrozumieć dziejów narodu polskiego - tej wielkiej tysiącletniej wspólnoty, która tak głęboko stanowi o mnie, o każdym z nas - bez Chrystusa."
Jan Paweł II
Odpowiedz
Sławek napisał(a):Ponieważ Chrystus był osobą z krwi i kości. Działał wśród ludzi, przemawiał do nich. Jego cechy osobowe zachowały się w pamięci świadków i tym sposobem przetrwały do naszych czasów w Ewangeliach.
Nie pytam czy isniał czy nie. Pytam o wiernych - skoro my dziś przenosimy wraz z obrazem i cechy danej rzeczy/osoby (np loga firm) to czemu nie mieli byy tego robić ludzie przed tysiacami lat?
Sławek napisał(a):Oprócz twarzy postaci widać także określoną symbolikę. Myślę, że jest to Jezus. Obraz ten jakoś nie zaburza mojego postrzegania.
Właśnie nazwałeś Jezusem Orfeusza i Bahusa. A wraz z obrazem przeniosłeś na tych bogów i odczucia które żywisz do wizerunku Jezusa i wiedzę o nim. To samo działo się w drugą stronę Smile.
Sławek napisał(a):Różnica jest zasadnicza. Cuda dokonane przez Jezusa naprawdę miały miejsce. Chrystus stworzył całkowicie nową jakość, był Mesjaszem Synem Bożym. Chrześcijaństwo nigdy nie przeminie, a Kościół będzie trwał wiecznie.
A że były autentyczne wiemy z pism napisanych przez wyznaców i nie mamy potwierdzenia z innych źródeł. No chyba, że z tych przed narodzeniem Jezusa, ale je przecież wywołali fałszywi bogowie Wink.
Wierni leżący w światyniach Asklepiosa, którzy odzyskali zdrowie też wierzyli (wiedzieli w Twoim przypadku) że ten cud jest autentyczny.
Odpowiedz
Sławek napisał(a):Dlatego, że przyjęcie tych tez obraża mój intelekt Smile
Artur napisał(a):Właśnie nazwałeś Jezusem Orfeusza i Bahusa. A wraz z obrazem przeniosłeś na tych bogów i odczucia które żywisz do wizerunku Jezusa i wiedzę o nim.
Jak się czuje Twój intelekt Sławku ?
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
Hmmm... postać na pierwszej z tych ilustracji to Bachus czy Orfeusz? Bo rzeczywiście nie wygląda, przynajmniej na Bachusa.

[ Dodano: 20 Styczeń 2008, 17:50 ]
Zbigniew napisał(a):Nie rozumiem. Ile razy zwróciłem uwagę na to, że Sławek czerpie ze strony internetowej?
Dwa. Za pierwszym razem to zignorowałem, ale ponieważ najwyraźniej jest dla Ciebie czymś nadzwyczajnym, że cytujemy tu informacje ze stron internetowych (w przeciwnym razie nie zwracałbyś na to uwagi), to ciekaw jestem, czego byś oczekiwał.

Swoją drogą, powoływanie się na strony w sieci ma tę zaletę, że można taką informację bez trudu zweryfikować. Gdyby któryś z dyskutantów powołał się np. na
Cytat:Jacques Evin La datation radiocarbone du Linceul de Turin, w: Dossiers d'archéologie nr 306, wrzesień 2005, s. 60-65
to co moglibyśmy zrobić?
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Dzieci bezdomne i aborcja (bo dawno nie było ;) ) Elzbieta 1,844 146,633 10-10-2012, 07:15 PM
Ostatni post: Alek
  Tak było... Kuba Mędrzycki 16 5,360 04-23-2009, 03:38 PM
Ostatni post: MacB
  było? Sławek 3 2,089 11-28-2008, 08:54 PM
Ostatni post: Sławek
  czy narodowi potrzebne jest państwo? jodynka 38 8,291 01-02-2008, 05:56 PM
Ostatni post: Zbigniew
  no to jest chyba przesada ja 7 2,655 04-15-2007, 02:05 PM
Ostatni post: Edyta
  Dajcie nam wroga! Gdzie jest wróg?! Szymon 1 1,417 03-18-2007, 12:59 AM
Ostatni post: Kuba Mędrzycki
  nie pozwala przerwać ciązy, która jest efektem gwałtu Jaśko 111 23,521 02-21-2007, 01:51 PM
Ostatni post: Edyta
  Do Paci: było Protest [censored] Ludwik 0 1,192 02-08-2007, 02:55 PM
Ostatni post: Ludwik
  Matrymonialnie? Było o pulpitach. gosiafar 17 5,421 01-24-2007, 03:12 PM
Ostatni post: Tomek_Ciesla
  Jest nowy arcybiskup Warszawy! Krasny 10 3,907 01-12-2007, 01:07 PM
Ostatni post: Tomek_Ciesla

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości