Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Od pierścionka do religii...
MacB napisał(a):Ale jaki jest obraz kk w Polsce AD 2009?
Jaki katolik taki obraz :]

A tak na poważnie MacB..
MacB napisał(a):spora (bo zauważalna) część spośród katolickiej "większości" w naszym kraju na przykazania kościelne kładzie... no wiesz sama, co kładą. Żeby tylko na to; spójrz na ich stosunek do sakramentów! Jak spora część tego społeczeństwa wychowuje swoje potomstwo w wierze i w zgodzie z przykazaniami bożymi. Jak traktują sakrament pokuty - Kuba ma rację przyrównując to do okresowego resetowania sumienia; czysto mechanicznie - spowiedź, parę zdrowasiek "na pokutę" i... wracamy do swoich grzeszków. I nie jest tak dlatego, bo Kuba tak napisał; "po czynach ich poznacie" - wystarczy się rozejrzeć dookoła i zaobserwować czyje życie zmieniło się po grzechów odpuszczeniu... A stosunek katolickiego społeczeństwa do świętego sakramentu małżeństwa? (...)
A nasz stosunek do przykazań bożych? Już nawet nie tego o ciupcianiu, ale jak jest z naszą prawdomównością i codziennym przyzwalaniem na kradzież (choćby własności intelektualnych)
Niestety muszę mimo wszystko przyznać Ci rację. Ale to nie jest "wybór zdań" katolickich księży, z początków XX wieku a rzeczywistość. Bardzo przykra rzeczywistość.
Tylko tak naprawdę od człowieka zależy, czy podda się jej obrazowi, czy też będzie żył swoim życiem, ewentualnie swoją wiarą. Bo i takich (dodam, że bardzo wielu) ludzi znam i niezwykle mnie to podnosi na duchu, jeśli chodzi o sytuację KK obecnie :Smile

Tak, wiem Simonie, to się nazywa
Simon napisał(a):kliniczny objaw zaawansowanej indoktrynacji światopoglądowej.

Big Grin

[Dodano 23 marca 2009 o 19:23]
MacB napisał(a):Kto dziś na poważnie bierze słowa św. Mateusza:
Parafrazując:
"bo ten fragment to tylko taka merafoooooora" Big Grin
Odpowiedz
zamocik_23 napisał(a):Tak, wiem Simonie, to się nazywa
O nie, Zamciu, to się nazywa inaczej, tylko po starej znajomości użyłem eufemizmu *-`-
Odpowiedz
zamocik_23 napisał(a):Bo i takich (dodam, że bardzo wielu) ludzi znam i niezwykle mnie to podnosi na duchu, jeśli chodzi o sytuację KK obecnie :Smile
I ja takich znam, i mnie podnosi to na duchu. Wiem, że niektórzy z nich czynią dobro, bo im ich Bóg tak nakazał - i ci rzeczywiście - parafrazując Poetę - niosą Kościół w sobie po drogach wygnania, oni są Kościół... Z tym, że takich prawych nie zauważam proporcjonalnie więcej w kk; powiedziałbym, że nawet nieproporcjonalnie mało... Ale masz rację - oni podnoszą na duchu Smile
Do "metafoooor" się nie odniosę, bo wiem, że to taki dowcip był Smile Ale mówiąc szczerze, to poważnej odpowiedzi sam się nie spodziewałem Wink
Odpowiedz
dauri napisał(a):Jeżeli przyjąć, że społeczność kierowców, którym wydarzył się wypadek drogowy swoją uczciwością nie odbiega od średniej krajowej, to wychodzi na to, że niemal 20% społeczeństwa to zwykli złodzieje.
No nie. 20% spośród tych, którzy otrzymali odszkodowania to zwykli złodzieje, ale przypuszczać należy, że do procedury roszczeń nie trafili oni przypadkowo, zatem wśród pozostałych 80% osób nie ma lub prawie nie ma tych gotowych aktywnie wyłudzić odszkodowanie komunikacyjne.

Pamiętam jak kiedyś, dawno temu pani Agata Nowakowska udowadniała w Wyborczej, że AIDS nie tylko nie ma związku z homoseksualizmem, ale istnieje nawet korelacja ujemna, bo "przecież wśród zarażonych wirusem HIV tylko 15% stanowią homoseksualiści". Wiesz już gdzie tkwi błąd w rozumowaniu?

Pozdrawiam,
KN.
Odpowiedz
To tak jak z wypadkami spowodowanymi przez pijanych. Niusa, że "Aż 5% procent wypadków w miniony weekend spowodowali nietrzeźwi kierowcy" też można przedstawić tak:
"Zatrważające statystyki! Aż 95% wypadków w miniony weekend spowodowali kierowcy trzeźwi!"
Odpowiedz
MacB napisał(a):"Zatrważające statystyki! Aż 95% wypadków w miniony weekend spowodowali kierowcy trzeźwi!"
Czyli lepiej sobie kropnąć przed wsiadaniem za kółko. Wtedy prawdopodobieństwo spowodowania wypadku jest aż 19 razy mniejsze!
Odpowiedz
Luter napisał(a):Czyli lepiej sobie kropnąć przed wsiadaniem za kółko. Wtedy prawdopodobieństwo spowodowania wypadku jest aż 19 razy mniejsze!
świetne :rotfl: :piwko:
Odpowiedz
Cytat:80-letni krawiec z Pragi niemal ogłuchł po hucznym pożegnaniu abp. Leszka Sławoja Głódzia salwą armatnią. Dziś domaga się od kurii odszkodowania, żeby kupić aparat słuchowy.

<!-- m --><a class="postlink" href="http://wyborcza.pl/1,94898,6450159,Zegnali_arcybiskupa_salwa__emeryt_stracil_sluch.html">http://wyborcza.pl/1,94898,6450159,Zegn ... sluch.html</a><!-- m -->
Odpowiedz
Słuchając wypowiedzi księdza Trytka o pedałach sięgnąłem nieco głębiej. Ku mojemu zaskoczeniu okazało się, że antypapieże to nie taka przeszłość jak sądziłem.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Clemente_Do...G%C3%B3mez
http://pl.wikipedia.org/wiki/Lucian_Pulvermacher
a także ciekawa koncepcja sedewakantyzmu:
http://www.youtube.com/watch?v=balvhXkCn...PL&index=3
Odpowiedz
Cytat:- Nasze dzieci, zanim przystąpiły do pierwszej komunii, składały na ołtarzu pieniądze - zaalarmowali nas rodzice z podkrakowskich Czarnochowic. Proboszcz tłumaczy: - Procesja z pieniędzmi ma nauczyć dzieci, że na Kościół trzeba łożyć.

<!-- m --><a class="postlink" href="http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,6608855,Jak_nauczyc_dzieci__ze__na_Kosciol_trzeba_lozyc_.html">http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798, ... ozyc_.html</a><!-- m -->
Odpowiedz
dauri napisał(a):Procesja z pieniędzmi ma nauczyć dzieci, że na Kościół trzeba łożyć.
Otóż to. Niechaj nam rośnie młody Polak-katolik!
Poza flakami NIE MA trawienia!
:lol:
Odpowiedz
Przygody włoskiego ateisty w Katolandzie:
<!-- m --><a class="postlink" href="http://wyborcza.pl/1,76842,6631936,Przeprowadzki_wloskiego_ateisty.html">http://wyborcza.pl/1,76842,6631936,Prze ... eisty.html</a><!-- m -->
Odpowiedz
Dziwne to wszystko, aż nie bardzo chce się wierzyć w to wszystko, gdzie w Polsce są takie dziwne wioski? Poszukałby sobie normalnego miejsca do mieszkania, a nie w jakimś rezerwacie dziwnym...
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
Simon napisał(a):Przygody włoskiego ateisty w Katolandzie: m <!-- m --><a class="postlink" href="http://wyborcza.pl/1,76842,6631936,Prze">http://wyborcza.pl/1,76842,6631936,Prze</a><!-- m --> ... eisty.html
O, Biały Kościół to sąsiednia gmina.
Ludzie tacy mili i religijni...
Odpowiedz
Zbrozło napisał(a):Ludzie tacy mili i religijni...
No jasne...
Zapewne jak ci z Jedwabnego, Radziłowa, Wąsosza, Tykocina...
Sami pobożni, cnotliwi i mili.
Odpowiedz
Zbrozło napisał(a):Ludzie tacy mili i religijni...
Tak, już o tym przeczytaliśmy Smile))
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
Zbrozło napisał(a):Ludzie tacy mili i religijni...
...dla 'swoich'. Wink
Odpowiedz
Zbrozło napisał(a):...dla 'swoich'.
Otóż to.
Fakt, iż sam to zauważasz jest pocieszający, daje nadzieję, że jeszcze mogą być z Ciebie ludzie. Wink
Odpowiedz
Cytat:Pół wieku molestowania w Irlandii - raport państwa i Kościoła. (...) Michael O'Brien, wychowanek i ofiara Braci Chrystusa, opowiada o zakonnikach, którzy gwałcili dzieci, a następnie oskarżali je, że ... skusiły zakonników do grzechu: - Zostałem zgwałcony, do tego obarczony winą. Horror, którego nie potrafię wyrazić. (...) Christine Buckley ze szkoły zawodowej Goldenbridge, gdzie zakonnice narzucały dziewczętom wyśrubowane normy produkcji różańców, opisuje wyrafinowane kary cielesne: - Bicie paskami i prętami, zmuszanie dziewcząt do publicznego obnażania się. (...) Ok. 12 tys. ofiar dostało już odszkodowania, średnio po 65 tys. euro.
Jest i dobra wiadomość:
Cytat:Kościół irlandzki opracował - przed głośną próbą samooczyszczenia się Kościoła w USA - procedury zapobiegające tuszowaniu molestowania dzieci.

<!-- m --><a class="postlink" href="http://wyborcza.pl/1,75248,6630393,Dzieci___ofiary_ksiezy.html">http://wyborcza.pl/1,75248,6630393,Dzie ... siezy.html</a><!-- m -->

Raport (w języku angielskim) tu: <!-- m --><a class="postlink" href="http://www.childabusecommission.ie/">http://www.childabusecommission.ie/</a><!-- m -->
Odpowiedz
W końcu nastały słodkie czasy, w których każdy nieudacznik, któremu w życiu nie wyszło, może napisać lub opowiedzieć, że powodem jego życiowych niepowodzeń jest to, że kiedy jako dziecko był ministrantem, albo uczniem katolickiej szkoły, ksiądz pogłaskał go po głowie. Jest to o tyle proste, że ów kapłan zwykle od dawna nie żyje, a więc nie może się bronić, zaś na nie popartych żadnymi dowodami poza zeznaniem "ofiary" "molestowania" wspomnieniach można zrobić niezłą kasę nawet zbytnio się nie wysilając.
Odpowiedz
A jak powie to ktoś komu w życiu wyszło i dobrze się powodzi? Uważasz, że to wszystko sa bajki wyssane z palca prze życiowych nieudaczników?
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
A jaki jest oddźwięk społeczny w Irlandii? Co na to sam Kościół?
Odpowiedz
Szczerze mówiąc nie mam pojęcia, jakoś to nie interesowało mnie zbytnio, ale też w prasie nie zauważyłem by to było specjalnie roztrząsane.
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
tak Sławku... papież także nie ukrywał przypadków pedofilii w USA... :mur:
Odpowiedz
Sławek napisał(a):W końcu nastały słodkie czasy, w których każdy nieudacznik, któremu w życiu nie wyszło, może napisać lub opowiedzieć, że powodem jego życiowych niepowodzeń jest to, że kiedy jako dziecko był ministrantem, albo uczniem katolickiej szkoły, ksiądz pogłaskał go po głowie. Jest to o tyle proste, że ów kapłan zwykle od dawna nie żyje, a więc nie może się bronić, zaś na nie popartych żadnymi dowodami poza zeznaniem "ofiary" "molestowania" wspomnieniach można zrobić niezłą kasę nawet zbytnio się nie wysilając.
Owszem. Niestety nastały takie czasy, kiedy molestowanie stało się "modne". Jednak moim zdaniem takich zeznań w żadnym wypadku nie można ignorować, czy z góry uważać za nieprawdziwe.
Jednym z plusów zaistniałej sytuacji jest jednak fakt, że ksiądz już nie może mieć bezgranicznego zaufania. Jesteśmy dziś bardziej wyczuleni na takiego rodzaju sytuacje i jesteśmy w stanie lepiej chronić dzieci, albo wyczuć niezacne zamiary pastora. Bezgranicznym zaufaniem nikogo nie można obdarzać - to niebezpieczne i skłania do nadużyć.

To ciekawy temat, więc pozwolę sobie rozwinąć:
Mam pośród dalekich krewnych osobę, która stała się ofiarą gwałtów i molestowania podczas pobytu w Rzymskim internacie, który prowadzili bracia i ksiądz. Wiem też o księdzu, który leczy się u psychologa, bo ma skłonności pedofilskie i jest tego w pełni świadom. Ale poznałam w swoim krótkim życiu osobę, która nieco zmodyfikowała mój ówczesny pogląd, że ksiądz jest be i trzeba się trzymać od niego z daleka*. Moja koleżanka, której rodzice bardzo głośno i nieprzyjemnie się rozwodzili (Ojciec był Katolikiem, Matka agnostyczką) powiedziała mi pewnego dnia, że boi się, że sąd każe jej zostać przy Ojcu, więc powie sędzinie, że Ojciec zmuszał ją do chodzenia do księdza, który ją molestuje. Z kolei rozwodząca się matka mojego kolegi poważnie rozważała, czy nie zeznać w sądzie, że podejrzewa ex-małżonka o pedofilię.

Każdy kij ma dwa końce. To dobrze, że żyjemy w czasach, kiedy przypadki molestowania są traktowane poważnie, a nie zamiatane pod dywan. Z drugiej strony jednak widzimy, że można manipulować społeczeństwem, które od razu rzuca się z kosami na podejrzanego, obdarzając molestowaną osobę wsparciem i zaufaniem. Widzimy po prostu starcie pomiędzy dwiema osobami - ludźmi, których w zasadzie nic nie różni. Ksiądz, gdy zdejmie sutannę, jest po prostu człowiekiem, homo sapiens w każdym tego słowa znaczeniu, tak samo jak jego domniemana ofiara. Dlatego też nie uważam, by którekolwiek z nich zasługiwało na dodatkowe zaufanie - czy to z powodu powołania, czy wieku.

Ostatnio widziałam dwa filmy, które poruszają podobną tematykę. "Siostry Magdalenki" to wstrząsający film o dorastaniu kilku dziewcząt w zakonie, w której Siostry bezkarnie wykorzystywały swoje podopieczne do pracy i innych "rozrywek".
"Wątpliwość" to film, który niedawno zszedł z ekranów i jakoś opuścił Polskę bez echa. Sama obejrzałam go w kinie studenckim z kilkoma osobami na sali (było nas w sumie chyba z 5). Krótki, zwięzły, niesamowicie bogaty treściowo film. Akcja toczy się w latach 50-tych ubiegłego wieku w USA. Geniusz filmu polega na tym, że do końca nie wiadomo, czy Siostra Alojzy (genialnie, po prostu mistrzowsko zagrana przez Meryl Streep - chylę czoła) słusznie podejrzewa księdza o molestowanie jedynego czarnoskórego chłopca w szkole, którą prowadzi zakon. Film jakby przeciwstawia dwa wątki: Paranoję i gotowość oskarżenia księdza o molestowanie bez jakichkolwiek dowodów, jedynie domniemaniom. I drugi; Rzeczywiste zagrożenie, udolnie skryte pod powłoką zaufania, którym obdarzony jest lider zakonu (również bardzo dobry Philip Seymour Hoffman).

* - Żywiłam w sobie dziecięcą niechęć do wszelkich duchowych po tym, jak nowy, czarnoskóry ksiądz, który przejął kościół będący na terenie mojej podstawówki, podsłuchał rozmowę pomiędzy dwiema 12 latkami. Ja głośno i uparcie stwierdzałam, że aborcja powinna być dozwolona w niektórych przypadkach, oraz że karę śmierci bardzo ochoczo stosował Kościół Katolicki. Moja koleżanka (wychowana w ultra-katolickiej rodzinie, obecnie ateistka) obstawała przy swoich bardzo chrześcijańskich przekonaniach. No więc ksiądz wyszedł z parafii, wyciągnął dłoń ku mnie i swoim głębokim basem rozkazał:
"Diable! Opuść to dziecko!"
Zasmucił się, kiedy zaczęłam się śmiać i wrócił na plebanie - pewnie po to, by dowiedzieć się czegoś więcej o egzorcyzmie.
Odpowiedz
Przemek napisał(a):A jak powie to ktoś komu w życiu wyszło i dobrze się powodzi?
bez obaw, nie powie
Przemek napisał(a):Uważasz, że to wszystko sa bajki wyssane z palca prze życiowych nieudaczników?
uważam, że w 99% przypadków są to bajki wyssane z palca prze życiowych nieudaczników
stepniarz napisał(a):papież także nie ukrywał przypadków pedofilii w USA...
w natłoku obowiązków nie widział widocznie powodu by szerzej odnieść się do tak marginalnego zjawiska
berseis13 napisał(a):Jednak moim zdaniem takich zeznań w żadnym wypadku nie można ignorować, czy z góry uważać za nieprawdziwe.
Oczywiście, w pełni się zgadzam. Tyle, że nagłaśniać je można dopiero wówczas, gdy zostaną bezsprzecznie udowodnione i przypisane konkretnym sprawcom z imienia i nazwiska, zaś konkretne - mocne dowody można przedstawić opinii publicznej.
berseis13 napisał(a):Jednym z plusów zaistniałej sytuacji jest jednak fakt, że ksiądz już nie może mieć bezgranicznego zaufania.
Głównym minusem piętrzących się oskarżeń o molestowanie jest spadek zaufania do osób duchownych. Oczywiście to element szerszych działań skierowanych przeciwko Kościołowi i woda na młyn pewnych środowisk. Procent udowodnionych przypadków czynów lubieżnych z udziałem osób duchownych jest jednak znikomy.
berseis13 napisał(a):Każdy kij ma dwa końce. To dobrze, że żyjemy w czasach, kiedy przypadki molestowania są traktowane poważnie, a nie zamiatane pod dywan. Z drugiej strony jednak widzimy, że można manipulować społeczeństwem, które od razu rzuca się z kosami na podejrzanego, obdarzając molestowaną osobę wsparciem i zaufaniem.
Bardzo trafnie to napisałaś, w pełni popieram.
Odpowiedz
a o tym wszystkim może z całą odpowiedzialnością zaświadczyć w swej nieomylności Sławek :]
Odpowiedz
stepniarz napisał(a):a o tym wszystkim może z całą odpowiedzialnością zaświadczyć w swej nieomylności Sławek
Tia. Ocalony cudownie przez bozię, kiedy pierdolnięty maską wozu - wylądował na ziemi. Tej ziemi.
Odpowiedz
Simon napisał(a):Tej ziemi.
Nie Tej, tylko tamtej (obcej).
Nieuważnie czytasz Wink

Pozdrawiam
Z.
[size=85][i]Znaczyło słowo - słowo, sprawa zaś gardłowa
Kończyła się na gardle - które ma się jedno;
Wtedy się wie jak życie w pełni posmakować,
A ci, w których krew krąży - przed śmiercią nie bledną.[/i][/size]
Odpowiedz
Zeratul napisał(a):obcej
Pogańskiej? Wink
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  O Koncercie Madonny, ideologii i religii... Simon 120 16,457 08-28-2009, 09:56 PM
Ostatni post: Jaśko

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości