Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
traktacik o wyobraźni
#1
Nie rozumiem tej piosenki.
Postawy ludzi opisywane tu przez Kaczmarskiego dostrzegam wokół siebie. Ale nie wiem, co ma do tego wyobraźnia.
Pytam więc szanownych forumowiczów:

Jaką rolę pełni wyobraźnia w tej piosence?

Czy jest tym, co pozwala zrozumieć i uporządkować rozmaite stany życia?
Czy tym, co motywuje postawy ludzi opisywane w kolejnych strofach?
Czy czymś jeszcze zupełnie innym?

I jak rozumiecie sformułowanie "zbawienny uwiąd wyobraźni"? Dla mnie jest ono niejasne: dobrze, że ją mamy, ale ona jednak ciąży? Jeśli tak - dlaczego?

(i co Kaczmar ma do stolicy Wielkopolski:
Są zatem tacy, którym za nic
Poznania przekraczanie granic
Wink )
Odpowiedz
#2
"Śpieszę wyjaśnić tym, którzy od dluższego czasu oskarżają mnie, że obrażam naród polski, że taką postawę bylejakości wobec rzeczywistości, reprezentuje jedynie pewien procent naszych rodaków- są również inne postawy i o tych innych postawach mówi kolejna piosenka "Traktacik o wyboraźni". " JK

Wyboraźnia pozwala przetrwać rzeczywistość. Tłumaczyć wszystko, co wokół się dzieje. Tłumaczy, zło, dobro, szarość rzeczywistości, bierność, wiedzę, samotność...

"Żyją szczęśliwi niepoważni- zbawienny uwiąd wyobraźni"

Tylko, dzięki wyboraźni, która potrafi wszystko ułożyć inaczej. Stworzyć śwait iluzji- Eden naszych wyborażeń.
Czyściec czeka na człowieka co od pokus nie ucieka. :)

[b]20.09.2008 [/b]
Odpowiedz
#3
jodynka napisał(a):Jaką rolę pełni wyobraźnia w tej piosence?

Czy jest tym, co pozwala zrozumieć i uporządkować rozmaite stany życia?
Czy tym, co motywuje postawy ludzi opisywane w kolejnych strofach?
Czy czymś jeszcze zupełnie innym?

I jak rozumiecie sformułowanie "zbawienny uwiąd wyobraźni"?
Zacznę od końca, bo tam, moim zdaniem zawiera się to, co w tym utworze najważniejsze - a więc ”zbawienny uwiąd wyobraźni”. Uwiąd, czyli stopniowy zanik, obniżenie wydolności. Zanik lub pogorszenie „sprawności” wyobraźni pozwala ludziom reprezentującym różne postawy – od negujących sens czy potrzebę poznawania otaczającego świata, poprzez wierzących w we wszelakie gusła czary obietnice, a skończywszy na żonglerach słowa – żyć bez strachu, gniewu, cierpienia. Bo wyobraźnia sprawia, że potrafimy przewidzieć, jak rozwinie się życiowa sytuacja, w jaką wpakował nas los, np. choroba, zdarzenie polityczne lub społeczne.
Wyobraźnia i... znajomość historii, bardzo szeroko rozumianej. Tylko ci, którzy „z ruin, fresków i witraży sylabizują, co się zdarzy” mają wiedzę i wyobraźnię – „wiedzą, czego nie wiedzą durnie”. I co? I „cierpią dumnie”. Rozwinięta wyobraźnia sprawia, że „płoną na mrozie, marzną w łaźni”. A więc coś za coś, wyobraźnia i znajomość przeszłości czyni nas mądrzejszymi, ale wyobraźnia nie pozwala żyć tak, jak ludzie z jej „zbawiennym uwiądem”, czyli szczęśliwi, niepoważni, największa bzdura ich nie drażni itd. Paradoks – wolni więźniowie wyobraźni...

Bardzo lubię ten utwór...

Pozdrawiam.
[i]A jeszcze inni - pojęć gracze -
Bawią się odwracaniem znaczeń
I, niezliczone czerniąc strony,
Stawiają domki z kart znaczonych.[/i]
Odpowiedz
#4
ewelinaa napisał(a):Tylko, dzięki wyboraźni, która potrafi wszystko ułożyć inaczej. Stworzyć śwait iluzji- Eden naszych wyborażeń.
Ale Eden wyobrażeń czy Eden życia?
A może dzięki wyobrażeniom nie jest łatwiej, tylko idzie się na łatwiznę?

[ Dodano: 29 Wrzesień 2007, 18:58 ]
to, co napisał Freed trafia do mnie.

A może ktoś jeszcze coś dopowie? Myśli inaczej?
Odpowiedz
#5
ewelinaa napisał(a):Wyboraźnia pozwala przetrwać rzeczywistość.
A częściej jej uwiąd lub brak...
ewelinaa napisał(a):Tłumaczyć wszystko, co wokół się dzieje. Tłumaczy, zło, dobro, szarość rzeczywistości, bierność, wiedzę, samotność...
Tylko za cenę cierpienia...
ewelinaa napisał(a):"Żyją szczęśliwi niepoważni- zbawienny uwiąd wyobraźni"
Właśnie.
[i]A jeszcze inni - pojęć gracze -
Bawią się odwracaniem znaczeń
I, niezliczone czerniąc strony,
Stawiają domki z kart znaczonych.[/i]
Odpowiedz
#6
jodynka napisał(a):A może ktoś jeszcze coś dopowie? Myśli inaczej?
Ja w sumie chętnie bym "zasięgnął języka" w jednej sprawie.

Sprawa tyczy się ostatniej zwrotki, jak ją rozumiecie? Ja się waham między dwoma interpretacjami:

1) Jest ona wyrazem obiektywnego osądu przedstawionych wyżej, a ostatni wers "zbawienny uwiąd wyobraźni" jest tylko dodany dla spójności, lub ew. jako wyeksponowanie przyczyny "spotkania się na miejscu kaźni".

2) Jest ona wyrazem frustracji podmiotu lirycznego który w przypływie złych emocji wróży zły los większości (jeśli nie wszystkim) dookoła, po czym w ostatnim wersie opamiętuje się i sam siebie stawia w jednym rzędzie z nimi gdy zauważa że naiwne sądzenie że wszyscy za "uwiąd wyobraźni" trafią do piekła jest również dowodem na "uwiąd wyobraźni" sądzącego.

co sądzicie? ja chyba bym się skłaniał ku nr 2. Czy możne w ogóle źle to rozumiem?

Ps. W ogólności zgadzam się z Freedem.
Odpowiedz
#7
raven87 napisał(a):Ja się waham między dwoma interpretacjami:

1) Jest ona wyrazem obiektywnego osądu przedstawionych wyżej, a ostatni wers "zbawienny uwiąd wyobraźni" jest tylko dodany dla spójności, lub ew. jako wyeksponowanie przyczyny "spotkania się na miejscu kaźni".

2) Jest ona wyrazem frustracji podmiotu lirycznego który w przypływie złych emocji wróży zły los większości (jeśli nie wszystkim) dookoła, po czym w ostatnim wersie opamiętuje się i sam siebie stawia w jednym rzędzie z nimi gdy zauważa że naiwne sądzenie że wszyscy za "uwiąd wyobraźni" trafią do piekła jest również dowodem na "uwiąd wyobraźni" sądzącego.

co sądzicie?
Fakt – ostatnia strofa nie jest jednoznaczna.
Ja ją interpretuję trochę inaczej.
Cytat:Ci, co się trwożą, co się leczą,
Co trwodze i rozumom przeczą,
Co zarabiają na żonglerce,
Ci, co przez szkiełko patrzą w serce -
Spotkają się na miejscu kaźni...
To jest dość jasne – niezależnie od reprezentowanej postawy życiowej i tak wszyscy spotkają się na miejscu kaźni. A więc tak, jak napisał raven87, podmiot liryczny wróży im „zły los”.
Cytat:Zbawienny uwiąd wyobraźni
Niedostatek wyobraźni – na szczęście! – nie pozwala wyobrazić, czy uzmysłowić sobie, jak może wyglądać „kaźń”, jakie potworności czekają nas tam, gdzie przyjdzie nam się spotkać kiedyś... Dlatego ów niedostatek wyobraźni jest zbawienny – również dla podmiotu lirycznego. Pozwala nam żyć bez świadomości, co czeka nas „na miejscu kaźni”, bez ciążącego widma cierpienia. Niezależnie od naszej wiedzy, znajomości minionych wieków, nie znamy i nie jesteśmy w stanie wyobrazić sobie końca naszej drogi, miejsca, gdzie spotkamy się kiedyś, „miejsca kaźni”... Tak to odbieram.
[i]A jeszcze inni - pojęć gracze -
Bawią się odwracaniem znaczeń
I, niezliczone czerniąc strony,
Stawiają domki z kart znaczonych.[/i]
Odpowiedz
#8
Freed napisał(a):
Cytat:Zbawienny uwiąd wyobraźni
Niedostatek wyobraźni – na szczęście! – nie pozwala wyobrazić, czy uzmysłowić sobie, jak może wyglądać „kaźń”, jakie potworności czekają nas tam, gdzie przyjdzie nam się spotkać kiedyś... Dlatego ów niedostatek wyobraźni jest zbawienny – również dla podmiotu lirycznego. Pozwala nam żyć bez świadomości, co czeka nas „na miejscu kaźni”, bez ciążącego widma cierpienia. Niezależnie od naszej wiedzy, znajomości minionych wieków, nie znamy i nie jesteśmy w stanie wyobrazić sobie końca naszej drogi, miejsca, gdzie spotkamy się kiedyś, „miejsca kaźni”... Tak to odbieram.
Hm... W ten sposób nigdy na to nie spojrzałem. A może ktoś jeszcze przedstawi swoją interpretację? jestem bardzo ich ciekawy...
Odpowiedz
#9
Freed napisał(a):Niezależnie od naszej wiedzy, znajomości minionych wieków, nie znamy i nie jesteśmy w stanie wyobrazić sobie końca naszej drogi, miejsca, gdzie spotkamy się kiedyś, „miejsca kaźni”... Tak to odbieram.
A może samego faktu istnienia kresu? Może Ci, którzy "żyją szczęśliwi, niepoważni..." nie myślą nadmiernie o przyszłości?

Pozdrawiam
Zeratul
[size=85][i]Znaczyło słowo - słowo, sprawa zaś gardłowa
Kończyła się na gardle - które ma się jedno;
Wtedy się wie jak życie w pełni posmakować,
A ci, w których krew krąży - przed śmiercią nie bledną.[/i][/size]
Odpowiedz
#10
Zeratul napisał(a):A może samego faktu istnienia kresu? Może Ci, którzy "żyją szczęśliwi, niepoważni..." nie myślą nadmiernie o przyszłości?
Też można to tak zrozumieć. Wtedy byłby to nieco mroczniejszy Brzechwa:
Cytat:Po co wasze swary głupie,
Wnet i tak skończymy w zupie!
Big Grin . Pozdrawiam.
[i]A jeszcze inni - pojęć gracze -
Bawią się odwracaniem znaczeń
I, niezliczone czerniąc strony,
Stawiają domki z kart znaczonych.[/i]
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości