Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
jakie książki czytacie?
#91
Remarque tak, ale "Na Zachodzie bez zmian" - moim zdaniem jest bezkonkurencyjne!

[ Dodano: 28 Wrzesień 2007, 23:41 ]
dauri napisał(a):Powieści wiktoriańskie, głównie Wilkie Collinsa - Kobieta w bieli, Kamień księżycowy.
Dauri, zaskakujesz mnie...! Lubię te powieści! Mało kto je zna... Smile
"Na ludzką pamięć nie można liczyć. Niestety, również na niepamięć."
Odpowiedz
#92
Tomek_Ciesla napisał(a):szzccegolnie trzej towarzyszee, epsi od na zachodzie bez zmina!!
Piłeś coś? Big Grin
Odpowiedz
#93
Freed napisał(a):A w Curwoodzie też się kiedyś zaczytywałem. Moja ulubiona powieść J.O.C. to "Władca skalnej doliny". Dzięki za przypomnienie - chyba znowu sobie ją poczytam.
A trylogia "Łowcy..." zakończeniem Marlicza? Smile
"Na ludzką pamięć nie można liczyć. Niestety, również na niepamięć."
Odpowiedz
#94
@ Kuba - nie tylko pilem ale i nadal piję!! I jest supeer! praiwe wsyczy juz spia a ja pije i pale fajke wodna i pisze tu jak widzicie!

[ Dodano: 29 Wrzesień 2007, 02:05 ]
A trzej towarzysze i tak lepsiii
Odpowiedz
#95
Tomek_Ciesla napisał(a):@ Kuba - nie tylko pilem ale i nadal piję!! I jest supeer! praiwe wsyczy juz spia a ja pije i pale fajke wodna i pisze tu jak widzicie!
Gratulujemy i zazdrościmy wieku, w którym człowiek chwali się, że pije.
Odpowiedz
#96
Elzbieta napisał(a):Do niemyslenia Chmielewska...
Polecam 'Zapalniczkę' Smile
"Chude Dziecko"
Odpowiedz
#97
Kuba Mędrzycki napisał(a):Piłeś coś?
Tomek_Cieśla napisał(a):nie tylko pilem ale i nadal piję!! I jest supeer! praiwe wsyczy juz spia a ja pije i pale fajke wodna i pisze tu jak widzicie!
Luter napisał(a):Gratulujemy i zazdrościmy wieku, w którym człowiek chwali się, że pije.
Kuba, Luter - piwo.
Tomek -antypiwo! No właśnie widzimy, JAK piszesz. Weź no się nie pogrążaj Smile

/edit: literówki. i cytowanie mi się wysypało.

[ Komentarz dodany przez: ann: 29 Wrzesień 2007, 17:09 ]
Poprawione cytowanie
Odpowiedz
#98
gosiafar napisał(a):
dauri napisał(a):Powieści wiktoriańskie, głównie Wilkie Collinsa - Kobieta w bieli, Kamień księżycowy.
Dauri, zaskakujesz mnie...! Lubię te powieści! Mało kto je zna...
A więc parę słów na ten temat. Mało kto zna w Polsce twórzość Wilkie Collinsa - a jeżeli ktoś coś kojarzy to z tzw. "literaturą kobiecą", romansami itp. Może mylą z Jackie Collins. W rzeczywistości to kawał wyśmienitej literatury, którą czyta się z zapartym tchem. Chesterton uważał obie wyżej wymienione powieści za najwybitniejsze osiągnięcia literackie swojej epoki. Swinburne uznał "Kamień księżycowy" za arcydzieło, Borges napisał do tej powieści entuzjastyczną przedmowę. T.S. Eliot stwierdził, że "Nie ma dziś powieściopisarza, który nie mógłby się uczyć od Collinsa jak zainteresować czytelnika". Dickens, który przyjaźnił się z Collinsem, trochę zazdrościł mu talentu i sukcesów.

"Kobieta w bieli" (1860) to pierwsza w historii literatury powieść kryminalna - z dużą dozą "obyczajowości". Postacie są po kolei narratorami opowieści, są bardzo wyraziste i na długo zapadają w pamięć. W gatunku kryminalnym nieco wcześniej były "Morderstwa przy rue Morgue" (1841, opowiadanie E. Poe), a także Pamiętniki Vidocqa (1828-29).

Z dzieł Collinsa jeszcze czytałem i polecam "Armadale" i "No Name" - po polsku chyba się nie ukazały, ale są sieci w oryginale (za darmo), np. tu: <!-- m --><a class="postlink" href="http://manybooks.net/authors/collinsw.html">http://manybooks.net/authors/collinsw.html</a><!-- m -->

Pozdrawiam
Dauri
Odpowiedz
#99
Kepinski 'lek' tzn nie lek a lek z ogonkiem czyli strach-powinno byc obowiazkowe!

Dla zachety cytat 'I zdarza sie,ze po czlowieku zostaje gest, slowo, czyn lub inna strutura czynnosciowa wyrzucona we wspolna przestrzen.I ten znak rzucony otoczeniu staje sie niesmiertelny' Oczywiste?

i 'Lek jest jakby straznikiem zmuszajacm czlowieka do wyboru wlasnej drogi rozwoju
, broniacym go przed zatraceniem wlasnej indywidualnosci na drodze matki czy drodze ojca'

Nie czyta sie dla 'niemyslenia', nie jest latwe, ale warto.Mam nadzieje, ze kogos zainteresowalam.

[ Dodano: 29 Wrzesień 2007, 12:27 ]
Luter napisał(a):Gratulujemy i zazdrościmy wieku, w którym człowiek chwali się, że pije.
Bedzie OT- Lutrze w tym wieku jeszcze mozna sie chwalic z picia. Potem juz nie. Chodzilo Ci o to samo, a ja nie zrozumialam? Sad
'Niegodne nas – za sprawy błahe
(Drobnych utrapień lichy towar)
Płacić rozpaczą, gniewem, strachem,
Zużywać w kłótniach cenne słowa'
Odpowiedz
Elzbieta napisał(a):Bedzie OT- Lutrze w tym wieku jeszcze mozna sie chwalic z picia. Potem juz nie. Chodzilo Ci o to samo, a ja nie zrozumialam?
Tak, o to samo mi chodziło - w tym wieku przystoi się chwalić z picia, potem już nie przystoi.
Odpowiedz
Luter napisał(a):Tak, o to samo mi chodziło - w tym wieku przystoi się chwalić z picia, potem już nie przystoi.
Lutrze przesadzasz, po prostu Tomek oglądał "Rozmowy w toku", potem przeczytał artykuł w "Charakterach" i zbyt zapatrzył się w swojego idola. Nie możemy go za to winić.
Odpowiedz
Lutrze - to był sarkazm Tongue

[ Dodano: 29 Wrzesień 2007, 14:29 ]
OLI napisał(a):Lutrze przesadzasz, po prostu Tomek oglądał "Rozmowy w toku", potem przeczytał artykuł w "Charakterach" i zbyt zapatrzył się w swojego idola
fajnie wiedzieć Wink akto byl wogole gościem, bo nie oglądałem?
Odpowiedz
a czy ktoś z Was czytał już "Gottland" Szczygła?
Książka ta czeka grzecznie w kolejce aż się za nią zabiorę, a póki co zbieram na jej temat jakieś opinie.
Odpowiedz
A mnie ostatnio urzekła "Jadąc do Badabag" Stasiuka.
Ale, jak wielu innych książek, do tej pory nie udało mi się jej przeczytać do końca Sad
[b][size=85]Dziś gra się słońcem football-match ogromny!
Bóg strzela gole - po ludzku, wspaniale!
Dziś skok na ziemię z nieba karkołomny,
Cesarskie cięcie i salto mortale![/size][/b]
Odpowiedz
dauri napisał(a):Swinburne uznał "Kamień księżycowy" za arcydzieło,
"Kobietę w bieli" przeczytałam "jednym tchem" i było mi mało. Niestety, "Kamień Księżycowy" - to była trudniejsza sprawa. Pracowałam wtedy w bibliotece, był tylko pierwszy tom, a drugi "od wieków" utkwił u czytelnika... Ale przeczytałam ten jeden i koszmarnie się czułam nie mogąc zdobyć drugiego... Big Grin
Teraz mam całość jednego i drugiego w domu, pod ręką, mogę czytać, kiedy chcę! Big Grin
A co myślisz o M. Druonie i cyklu "Królów Przeklętych"?
"Na ludzką pamięć nie można liczyć. Niestety, również na niepamięć."
Odpowiedz
Nie wiem czy są jakieś przekłady na język Polski, ale polecam Bryce'a Courtenay, Australijskiego pisarza podobnego w stylu do Wilbura Smitha. W swoich powieściach opisuje np życie i politykę społeczną w Australii w różnych okresach historii. Mój ukochany tytuł to 'Jessica', akcja dzieje się w czasach pierwszej wojny światowej na Australijskiej prowincji i dotyka np problemu praw Aborygenów, politykę narzuconą przez bogatych osiedleńców z Anglii itp itd.
Poza tym, właśnie skończyłam książkę Dagmary von Gersdorff w przekładzie Ewy Kowyniówny 'Matka Goethego, biografia'. Polecam! Rzadko trafia się biografia która łączy wątki osobiste bohaterki wraz z historycznymi faktami bez zbędnego ględzenia nad jej losem bądź uczuciami, i bez niepotrzebnych zazwyczaj dodatkowych tez i teorii autora. Nie wiem czy ta pozycja jest dostępna w księgarniach, ale na pewno na Dworcu Centralnym w Warszawie Smile

-PK
"Chude Dziecko"
Odpowiedz
gosiafar napisał(a):A co myślisz o M. Druonie i cyklu "Królów Przeklętych"?
Nie czytałem, ale znam fenomenalną adaptację z lat 70-tych dla francuskiej telewizji (jeżeli chcesz chętnie podzielę się, ale jest w wersji oryginalnej bez podpisów). Parę lat temu zrobiono nową adaptację (z Jeanne Moreau w roli Mahaut), mniej udaną. A cykl książkowy jest od lat na liście książek "do przeczytania". Jest jeszcze inny znany cykl Druona (nagroda Goncourt) - "Les grandes familles" ("Wielkie rodziny") - też nie czytałem. :wstyd:
Odpowiedz
dauri napisał(a):Nie czytałem
To polecam! Znakomita lektura. Może poza dwoma ostatnimi tomami, w których jakby autorowi zabrakło pomysłu, czasu czy weny twórczej - sam nie wiem czego. Czyta się jednym tchem. Myślę również, że ten cykl ma sporą wartość historyczną, czysto poznawczą.
Jeśli ktoś lubi powieści historyczne to mistrzem tego gatunku jest dla mnie Mika Waltari. Egipcjanin Sinuhe, Czarny Anioł czy Trylogia rzymska to świetnie napisane rzeczy a przy tym pozwalające wczuć się w klimat opisywanej epoki.
Ostatnio odkryłem takiego autora jak Noah Gordon, którego powieści Medicus, Szaman, Spadkobierczyni Szamana to doskonałe, przystępnie napisane studium danego okresu historycznego. W dodatku to niezwykle humanistyczne, mądre książki.
Kiedyś strasznie fascynowała mnie historia Indian Ameryki Północnej, ale akurat książki K. Maya strasznie mnie denerwowały bo Winnetou to był dla mnie taki plastikowy, sztuczny Indianin rodem z NRD-owskiego westernu. Zdecydowanie wolałem trylogię J.L. Okonia o Tecumsehu, Trylogię indiańską A . Szklarskiego czy doskonałą książkę J.J. Szczepańskiego o powstaniu Pontiaca (Wampumy głoszą wojnę - o ile dobrze pamiętam tytuł).
Moją jednak ulubioną książką dzieciństwa była powieść J. i K. Dobkiewiczów "Kruk Odyna", której głównym bohaterem był jeden z najsłynniejszych wikingów IX w. - Ragnar Lodbrok Big Grin .
Aktualnie moim ulubionym pisarzem (i to się pewnie już nie zmieni Smile ) pozostaje Milan Kundera. Nieznośna lekkość bytu czy Nieśmiertelność to moim zdaniem pozycje wybitne (i nie tylko te), godne Nobla. Pisarz ten ma dar opowiadania i formułowania sądów o człowieku, który idealnie do mnie trafia. Dlatego wszystkich z czystym sumieniem zachęcam do lektury Smile .
Być wciąż spragnionym - to nektar istnienia.
Odpowiedz
lodbrok napisał(a):Ostatnio odkryłem takiego autora jak Noah Gordon, którego powieści Medicus, Szaman, Spadkobierczyni Szamana
Czytałam to parę lat temu. Bardzo fajnie sie czyta.
Plus Leonardo i Mach
Odpowiedz
Ciekawy wątek. Uczciwie przyznaję, że o paru wymienionych tu autorach nie miałem pojęcia, a pewnie warto po nich sięgnąć. Dzięki.
Jodynce postawiłbym piwo za "Był raz dobry świat" Kelusa, ale nie postawię, bo się za bardzo dziewczyna rozbestwi Smile A jest to książka (wywiad-rzeka z J.K.K przetykany autorskimi tekstami, wspomnieniami, archiwaliami Kelusa), która robi na mnie wrażenie niebywałe. Jeśli miałbym wskazać obcego mi człowieka, którego myślenie o świecie, pewna wrażliwość, postrzeganie rzeczywistości są mi najbliższe - niewątpliwie tym człowiekiem byłby Kelus. No i gdy czytam te jego wspomnienia w "Był raz dobry świat" z łażenia po sosnach, pracy przy szyszkobraniu, to zaraz staje mi przed oczami te moje szczenięce pięć lat Technikum Leśnego i....moje łażenie po sosnach, zbieranie szyszek, zimowe praktyki w podkieleckich lasach. Ech, wzruszenie za gardło chwyta. W każdym razie Kelusa polecam gorąco.
Aaa! Przypomnieliście mi autora, o istnieniu którego niemal zapomniałem, a który był moim bożkiem lat szkoły podstawowej - Wieśka Wernica. Znikające stado, Szeryf z Fort Benton, Łapacz z Sacramento, Węrowny handlarz, Gwiazda trapera! I ten honorny a przebiegły Karol Gordon... Piękna sprawa.
Teraz może pare książek, która ja mogę z czystym sercem polecić.
Pośród wymienionych w tym wątku polskich autorów nie dostrzegłem jednego, który, moim zdaniem, wart jest polecenia - Wiesława Myśliwskiego. Jego "Kamień na kamieniu" to najlepsza książka, której akcja rozgrywa się na wsi, jaką czytałem. Refleksyjna, poruszająca, chwilami przerażająca. Naprawdę piękna.
Z pisarzy zagranicznych nikt chyba dotąd nie wymienił Oty Pavla. Zresztą słowo "pisarz" nie jest tu chyba adekwatne. Pavel (prawdziwe nazwisko, o ile dobrze pamiętam, Ota Popper) był znanym i bardzo cenionym komentatorem sportowym w czechosłowackim radiu. Przez lata rozwinęła się u niego choroba psychiczna (podczas zimowej olimpiady w Insbrucku, którą komentował, "usłyszał głos diabła" i poszedł podpalić wioskę olimpijską). Zamknęli go w szpitalu dla psychicznie chorych, a lekarz jako formę terapii zalecił mu pisanie wspomnień. Tak powstała właśnie "Śmierć pięknych saren"; książka wzruszająca, zabawna, napisana niebywałym językiem. Podczas czytania wybucha się w pewnych momentach niepohamowanym śmiechem, a w pewnych momentach....łzy stają w oczach.
Tym, którzy nie czytali gorąco też polecam autora-biografa; Pierre La Mure i jego "Moulin Rouge" o życiu Henryku de Toulouse-Lautreca, a także "Miłość nie jedno ma imię" o Feliksie Mendelsonie. W podobnych klimatach (ale ten to już powszechnie znany) Irving Stone - "Udręka i ekstaza" o Michale Aniele i "Pasja życia" (mną ta książka kilka lat temu wstrząsnęła) o życiu Vincenta van Gogha. To tak na szybko. Pozdrawiam Kaczmarofilów bibliofilnych.

Robert
Odpowiedz
Robert Siwiec napisał(a):"Śmierć pięknych saren"
Potwierdzam Piękna książka.
Plus Leonardo i Mach
Odpowiedz
OLI napisał(a):Lutrze przesadzasz, po prostu Tomek oglądał "Rozmowy w toku", potem przeczytał artykuł w "Charakterach" i zbyt zapatrzył się w swojego idola. Nie możemy go za to winić.
miło. Dzięki.
"Chude Dziecko"
Odpowiedz
Robert Siwiec napisał(a):Irving Stone - "Udręka i ekstaza" o Michale Aniele
A za to Ty przypomniałeś tę świetną książkęSmile Ciekawostką jest że wbrew książce okazało się stosunkowo niedawno, że Michał Anioł, nie zmarł w takim ubóstwie jak powszechnie sądzono. Badania dokumentów z tamtych czasów wykazały że miał niezły majątek, tylko był obrzydliwe skąpy i zachłanny.
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
gosiafar napisał(a):A co myślisz o M. Druonie i cyklu "Królów Przeklętych"?
dauri napisał(a):Nie czytałem
lodbrok napisał(a):To polecam!
Dziękuję, będąc w ubiegły week-end w Paryżu, zakupiłem cały cykl u bukinistów nad Sekwaną za jedyne 20 Euro i czytam pierwszy tom. Big Grin
Odpowiedz
No, to gratuluję! Bo ja to tak tylko "po polskiemu"... Smile

Tak się skupiłam na różnych ulubionych książkach, że zapomniałam o najbardziej ulubionej, czyli o "Cyranie de Bergerac" Rostanda...
A z sensacyjnych jeszcze - nie wymieniany dotąd - Alistair Mc Lean!
I zbiorek "Alfred Hitchcock przedstawia..." począwszy od "Pozbyć się George'a" po genialną "Kompozycję na cztery ręce"... No i Conan Doyle! Big Grin
"Na ludzką pamięć nie można liczyć. Niestety, również na niepamięć."
Odpowiedz
Tomek_Ciesla napisał(a):Nienasycenie)
Pozegnanie jesieni
'Niegodne nas – za sprawy błahe
(Drobnych utrapień lichy towar)
Płacić rozpaczą, gniewem, strachem,
Zużywać w kłótniach cenne słowa'
Odpowiedz
Właśnie skończyłam 'Ewangelię według Piłata' E.E Schmidta, styl trochę podobny do Bułhakowa, ale piękne rozdziały z życia 'osobistego' Chrystusa. POLECAM!!
"Chude Dziecko"
Odpowiedz
berseis13 napisał(a):Właśnie skończyłam 'Ewangelię według Piłata' E.E Schmidta
Schmitta. A ja jestem w trakcie czytania książki pt. "La part de l'autre" tego autora - przewrotna opowieść o tym, co by się stało, gdyby Hitler nie oblał był egzaminu wstępnego do Akademii Sztuk Pięknych we Wiedniu w 1904 roku.
Po polsku to się będzie nazywało "Przypadek Adolfa H."
[Obrazek: _50235_F.jpg]
Odpowiedz
Elzbieta napisał(a):Pozegnanie jesieni
Już dwa razy próbowałem przeczytać, ale zawsze coś mi wypadało, albo kończył mi sie termin w bibliotece...

A teraz Andrzej Tokarczyk ''Religie Współczesnego Świata''
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.lastfm.pl/user/KatAAk/">http://www.lastfm.pl/user/KatAAk/</a><!-- m -->
''Wieczór i noc
Następny krok
A potem znowu świt
Cudem nastaje dzień''-Tomasz Budzyński
Odpowiedz
Polecam także 'Prochy Angeli' Franka McCourta. Ukochana książka z dzieciństwa odkryta na nowo w przekładzie polskim Smile

-PK
"Chude Dziecko"
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  W jakie gry gracie ? bryce 185 37,757 12-09-2020, 01:02 PM
Ostatni post: JakubeczeK_
  Najwieksze,Zlo jakie ktos wam wyrzadzil? Duch77 18 4,988 10-15-2010, 07:34 PM
Ostatni post: Duch77
  Sprzedam książki! Zbrozło 18 6,443 07-14-2009, 04:11 PM
Ostatni post: Zbrozło
  Jakie są przyczyny bezrobocia i co może je zminiejszyć Zbigniew 29 8,041 03-29-2006, 07:51 PM
Ostatni post: mejdejo

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości