Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
SFP '2007
#61
Kuba Mędrzycki napisał(a):Tutaj podsumowanie tegorocznego SFP.
Śliczne dziewczyny! Smile
Odpowiedz
#62
Simon napisał(a):Śliczne dziewczyny!
Ta pierwsza zwłaszcza. Smile Bo 'Villas', jak dla mnie - nie i jeszcze długo, długo nie. Big Grin
Odpowiedz
#63
Mała refleksja odnośnie podsumowania tegorocznego SFP, do którego link podał Kuba.
Mariusz Wiatrak napisał(a):Dawniej elitarność Studenckiego Festiwalu Piosenki była jasna i logiczna. Ale wynikała też z elitarności sztuki w ogóle: panowały zupełnie inne realia, liczył się przede wszystkim tekst i jego interpretacja. Szkoda, że pozostało to regułą. […]
O oryginalny pomysł jednak trudno. Podobnie jak o refleksję, że piosenka turystyczna przeszła już do historii, zmieniają się mody, oczekiwania wobec artystów i w związku z tym przydałoby się trochę pokombinować.
Co sądzicie o takim podejściu do SFP i ewentualnym kierunku zmian festiwalowych trendów? Bo ja jestem na nie. Dla mnie nadal liczy się przede wszystkim tekst i jego interpretacja oraz osobowość, charyzma i talent wykonawcy, a nie podążanie za zmieniającą się modą i oczekiwaniami wobec artystów.
Wykonawcy mają podążać za modą - czyli co: więcej hip – hopu, r’n’b? A może mniej poezji a więcej Eurowizji, bo przecież nie tekst jest najważniejszy, a moda i oczekiwania wobec artystów? Tylko czyje oczekiwania, większości społeczeństwa, autora recenzji?
Wydaje mi się, że jeśli chodzi o autora recenzji, p. Mariusza Wiatraka, to chyba wybrał się na niewłaściwy festiwal.

P.S. A dziewczyny rzeczywiście fajne. W ogóle śpiewające dziewczyny na mnie działają Big Grin .
[i]A jeszcze inni - pojęć gracze -
Bawią się odwracaniem znaczeń
I, niezliczone czerniąc strony,
Stawiają domki z kart znaczonych.[/i]
Odpowiedz
#64
Freed napisał(a):czyli co: więcej hip – hopu, r’n’b? A może mniej poezji a więcej Eurowizji, bo przecież nie tekst jest najważniejszy, a moda i oczekiwania wobec artystów? Tylko czyje oczekiwania, większości społeczeństwa, autora recenzji?
Bez przesady. Nie potępiajmy hip hop i r'n'b jako masowy łomot dla matołków. Powiedzmy że tak znana 'piosenka rozrywkowa' która dominuje teraz na listach przebojów w większości jest mało ambitna, ale są artyści którzy podążają za modą, za zmieniającymi się trendami w muzyce (głównie w jej stylu) którzy nadal potrafią zachować szacunek dla treści i przekazu. Spójrzmy na przykład na zespół U2 i piosenkę 'Still Haven't Found what I'm looking for'. Albo Michael'a Jacksona (pomijając jego osobiste zboczenia) piosenka 'We are the World' lub 'The way you make me feel' zeszły do historii najlepszych utworów hiphopowych. Bill Withers także jest jednym z najwybitniejszych twórców muzyki hiphopowej na świecie. Te utwory są ponadczasowe i myślę że gdyby jeden z młodych artystów na scenie SFP zaprezentował coś podobnego, na pewno nie można by mu było zarzucić że jest staromodny.
Co do RnB, zespół 'Lighthouse Family' mają niesamowite teksty i piękne aranżacje muzyczne. Z każdego stylu muzyki można zrobić arcydzieło, nie można się obnosić, nie wiem jak to nazwać... takiego typu arogancją którą się spotyka w gronie tzw 'intelektualistów' "Oh tak, Beethoven, TYLKO Beethoven kochana! Moja córeczka słucha takiego ŁOMOTU Pani kochana, nie wiem od kogo ona się tego nauczyła, przecież staramy się wpajać w nią miłość do PRAWDZIWEJ kultury."
Tak osobno: Swojego czasu byłam namiętną słuchaczką 'Spice Girls', do dzisiaj pamiętam teksty ich piosenek, i pamiętam że ojciec też twierdził że niektóre piosenki są niezłe pod względem muzycznym (tekstowo podobała mu się piosenka 'Viva forever'). Pamiętam także że jak jeździliśmy czasami na brydża do Biegańskich (Beacie Biegańskiej jest zadedykowany jakiś utwór... Lutrze, pomóż bo nie pamiętam) tak czy inaczej, synowie Beaty kochali heavy metal, słuchaliśmy z ojcem z nimi 'Pantere' 'Metallice' i inne takie wrzaski, ojciec rozmawiał z chłopakami o tej muzyce, i dziwiłam się co w niej widzą. Po jakimś czasie sama zainteresowałam się roczkiem i heavy metalem i zaczęłam słuchać 'Evanescence' zespół który do dzisiaj podziwiam za piękną muzykę (ślicznie zaaranżowaną bez zbędnego łomotu który zakłóca odbiór tekstu), teksty mądre, piękne i prawdziwe. No i zaimponowało mi też to że głównym wokalistą nie był mężczyzna, tylko kobieta z mocnym, czystym sopranem.
Tak jeszcze na marginesie, w Australii pisałyśmy wraz z koleżankami piosenki w stylu pop, były to raczej ballady, a w niektórych piosenkach czerpałyśmy inspiracji z utworów rockowych. Nie uważam że stworzyłyśmy masową chałturę, pomimo to że nie tworzyliśmy w stylu klasycystycznym Smile Jak zdobędę miejsce na ftp, wrzucę kilka nagrań.

Pozdrawiam

-PK

[ Dodano: 22 Październik 2007, 09:33 ]
Co do dziewczyn, główna nagroda także za urodę, niektóre to wygrywają genetyczną loterię :/

[ Dodano: 22 Październik 2007, 09:35 ]
kurcze! To dziewczyna z Akademii Teatralnej w Warszawie, poznałam po głosie. Widziałam ją w zeszłym roku na spektaklu dyplomowym w Montownii, jest niesamowita. Nie dziwię się że wygrała.
"Chude Dziecko"
Odpowiedz
#65
berseis13 napisał(a):Bez przesady. Nie potępiajmy hip hop i r'n'b jako masowy łomot dla matołków. Powiedzmy że tak znana 'piosenka rozrywkowa' która dominuje teraz na listach przebojów w większości jest mało ambitna, ale są artyści którzy podążają za modą, za zmieniającymi się trendami w muzyce (głównie w jej stylu) którzy nadal potrafią zachować szacunek dla treści i przekazu.
Berseis, tonietak. Ja nie krytykuję żadnych stylów muzycznych, począwszy od hip-hopu, a skończywszy na najcięższych odmianach metalu. Jestem jak najdalszy od zarzucania tym stylom „płytkości przekazu” itp.. Daleki jestem również od postawy, którą określiłaś „arogancją” intelektualistów. Sam słucham najróżniejszej muzyki, od Mozarta, poprzez Sinead O’Connor aż do chłopaków z Metalliki.
Twierdzę jedynie, że nie chciałbym, aby SFP stał się kolejną imprezą, gdzie wykonawcy licytują się formą przekazu, spychając na drugi plan teksty i ich interpretacje. Jest naprawdę mnóstwo imprez, gdzie można zabłysnąć rozbudowaną aranżacją, bogactwem instrumentarium, choreografią itd., natomiast SFP jest jednym z niewielu festiwali, gdzie doceniało się przede wszystkim treść przekazu i osobowość wykonawcy. Jestem z tym festiwalem związany emocjonalnie Wink i nie chcę, aby ewoluował w stronę Opola, Sopotu czy Przystanku Woodstock, bo jest w swojej formule oryginalny.
[i]A jeszcze inni - pojęć gracze -
Bawią się odwracaniem znaczeń
I, niezliczone czerniąc strony,
Stawiają domki z kart znaczonych.[/i]
Odpowiedz
#66
Freed napisał(a):nie chcę, aby ewoluował w stronę Opola, Sopotu
Bez przesady. W tę stronę, to on nie ewoluuje. Przynajmniej na razie. Zresztą, nie wiem, w którą stronę ewoluuje, szczerze powiedziawszy. Smile Sami jego organizatorzy, także chyba tego nie wiedzą. Z jednej strony, Poprawa pieprzy o tym, że szukają młodych zdolnych autorów, a z drugiej taki Bogusz czy Skrzypczak dostają jakieś wyróżnienie na otarcie łez, albo i to nie. A i tak wiadomo, że wygra długonoga blondynka. Smile W zasadzie, można powiedzieć, że co roku, koncert laureatów, wygląda dość podobnie, tylko nazwiska się trochę zmieniają.
Polecam raz jeszcze przesłuchanie audycji o SFP z Trójki, którą umieściłem kilka dni temu, stronę wcześniej.
Odpowiedz
#67
Kuba Mędrzycki napisał(a):Bez przesady. W tę stronę, to on nie ewoluuje.
Jasne, że nie Smile . Odnosiłem się do zacytowanych fragmentów recencji p.Wiatraka. Po przeczytaniu artykułu wydało mi się, że autor chętnie widziałby taki kierunek rozwoju SFP. A co do nagród i wyróżnień, to zgadzam się z Tobą - też widziałbym tam trochę innych laureatów (oprócz spaldinga Smile )
[i]A jeszcze inni - pojęć gracze -
Bawią się odwracaniem znaczeń
I, niezliczone czerniąc strony,
Stawiają domki z kart znaczonych.[/i]
Odpowiedz
#68
Freed napisał(a):A co do nagród i wyróżnień
No właśnie - jak to jest z tymi wyróżnieniami? Kto je dostał oprócz Marcina? Na stronie SFP cisza.
Odpowiedz
#69
Kuba Mędrzycki napisał(a):No właśnie - jak to jest z tymi wyróżnieniami? Kto je dostał oprócz Marcina? Na stronie SFP cisza.
Ale tu napisali.
[i]A jeszcze inni - pojęć gracze -
Bawią się odwracaniem znaczeń
I, niezliczone czerniąc strony,
Stawiają domki z kart znaczonych.[/i]
Odpowiedz
#70
Kuba Mędrzycki napisał(a):Z jednej strony, Poprawa pieprzy o tym, że szukają młodych zdolnych autorów, a z drugiej taki Bogusz czy Skrzypczak dostają jakieś wyróżnienie na otarcie łez, albo i to nie. A i tak wiadomo, że wygra długonoga blondynka.
Spokojnie. Poprawa nie jest jakimś tam kolesiem z choinki wziętym. Jednak kilku, czy kilkunastu ważnych artystów sceny polskiej dzięki m.in. Poprawie dostało pierwszą nagrodę na SFP - a ta otworzyła im drogę w kierunku kariery, artytstycznej samodzielności itp. Wśród tych ludzi był też JK. Na Poprawie psów bym nie wieszał.
Moim zdaniem konkurs (nie tylko SFP, ale właściwie każdy inny także) to jest taka sytuacja, w której wykonawca ma pokazać jurorom swoją artystyczną wrażliwość, artystyczną osobowość.
I teraz, ważne jest, aby artysta, poprzez odpowiedni dobór repertuaru, poprzez prezentację swoich wokalnych możliwości, poprzez aranżacje utowrów itp - tą osobowośc pokazał możliwie w całości, w pełni.
Moim zdaniem kardynalną kwestią jest po pierwsze wybór piosenek. Jeśli ktoś wybiera na konkurs trzy piosenki do siebie podobne (spokojne, poważne, czasem monotonne, czasem już wiele razy wykonywane) to jest wielką sztuką, aby dzięki takiemu repertuarowi pokazać siebie w pełni. Trzeba do tego wielkiej klasy i doświadczenia. W warunkach festiwalowych lepiej sprawdza się repertuar dynamicznie zróżnicowany.
Ale nawet tym, którzy już niejeden festiwalowy chleb jedli, tez się objawnie swojej indywidualności i wartości poprzez trudny repertuar nie zawsze udaje.
Trudno winić jurorów za to, ze potrafili dostrzec tylko to, co dostrzegli, że nie zobaczli tego wszystkiego, co artysta wie sam o sobie. Oni na trafny werdykt mają zaledwie 15 minut - tyle trwa przeciętna prezentacja. Oni o artyście wiedzą tylko tyle, ile przez te 10-15 min pokaże. Artysta ma z sobą samym styczność od dawna, ludzie którzy go znają też widzą o nim znacznie więcej, niż juror oglądający prezentację. Dla jurorów prezentacja wykonawcy to tylko chwila. Albo w tej chwili artysta ich oczaruje, albo nie. Zazwyczaj się nie udaje. Większość przegrywa. I przegrywa nie dlatego, że są bezwartościowi. Przegrywają dlatego, że przez 15 nie potrafili obajwić się w pełni. To nie znaczy, ze tej pełni nie ma. Przynajmniej nie zawsze to musi brak pełni oznaczać. To znaczy tylko, że nie potrafili tej pełni, tej całej swojej wartości w sposób skondensowany pokazać.
Artysta może wiedzieć, że możliwości ma wielkie, może mieć głęboką samoświadomość artystyczną, ale może tego jury nie objawić. I to się chyba bardzo często zdarza. Stąd gorycz, rozczarowanie.
Druga sprawa to aranżacje, muzyka i na to wszystko jakiś pomysł. Nie tyko chodzi o to, aby coś powiedzieć, coś ważnego, ale tez o to, aby to - cytując klasyka - "gdy przyjdzie pora, odpowiednio zabrzmiało". Facet z gitarą, lub kobitka z fortepianem, czyli tandemy instumentu i głosu,muszą mieć potężną siłę rażenia, aby przebić się przez wieloinstrumentowe propozycje, przez często bardzo profesjonalnych muzyków akompaniujących artystom z potężnych wokalach. Nawet jeśli ta artystka ma do powiedzenia niewiele, to jednak - pamiętajmy - w piosence ważne jest, jak słowa brzmią, choćby były to słowa (przekaz ) nawet bardzo proste (że miłosć jest wędrówką, że życie jest cudem, że on ją zostawił, że ona jego nadal jak za dawnych lat kocha).
A już największą umiejętnością, świadczącą o dojrzałości artystycznej, o profesjonalizmie, jest wyśpiewać treści ważne w sposób oryginalny, absolutnie profesjonalny, od strony muzycznej, wokalnej - nienaganny. Tego zazwyczaj nikt nie potrafi. Dlatego nawet laureaci pierwszych nagród z czasem przepadają w tłumie swoich poprzedników i następców. Bo choć byli najlepsi w danym roku, nie wyróżnili się na tyle, by wytrzymać konkurencję wielkich, acz nielicznych Indywidualności. Bo choć byli najlepsi w danym roku, byli - przyjmując skalę wieloletnia - typowi.
Pamiętam Krzysztofa Rucińskiego- barda z gitarą - zdobywającego na kolejnych festiwalach rozliczne laury. Jego nie ma. Nie przetrwał. BYł dobry, śpiewał teksty osobiste, mądre - ale był typowy.
Pamiętam Dominikę Kurdziel - wielki wokal, spore umiejętności. Też wygrywała. I też o niej nie słychać. Bo poza wokalem i temperamentem wykonawczym (fortepian cały "chodził", gdy grała) nie miała zbyt wiele do powiedzenia.
Jest wreszcie prawdą, że na festiwalach wciąż dobrze mają się pewne mody, trendy. Mamy więc - jak to recenzent określił - młodych Kaczmarskich, młode Anny Jopek, czy mlode Ewy Demarczyk. Każdemu z wykonawców zazwyczaj wydaje się, że oto pokazują jakąś prawdę o sobie. Rzecz w tym, że prawda zaprezentowana poprzez mniej lub bardziej udane naśladownictwo Klasyków, zazwyczaj jurorm się już przejadała. Oni młodych Kaczmarskich słuchają kilka razy w roku, słuchają ich od wielu już lat. Oni młode Czarne Damy oglądają non stop. Nie dziwmy się więc, że mają już tego drochę powyżej uszu.
Odpowiedz
#71
Paweł Konopacki napisał(a):Pamiętam Krzysztofa Rucińskiego- barda z gitarą. (...) Jego nie ma.
Check this out: <!-- m --><a class="postlink" href="http://www.strefapiosenki.pl/content/view/165/105/">http://www.strefapiosenki.pl/content/view/165/105/</a><!-- m --> <!-- m --><a class="postlink" href="http://www.seminarium.plock.opoka.org.pl/prezb07.htm">http://www.seminarium.plock.opoka.org.pl/prezb07.htm</a><!-- m -->
[b][i][size=75]ukončite prosím výstup a nástup, dveře se zavírají[/b][/i][/size]
Odpowiedz
#72
gredler napisał(a):Check this out: <!-- m --><a class="postlink" href="http://www.strefapiosenki.pl/content/view/165/105/">http://www.strefapiosenki.pl/content/view/165/105/</a><!-- m -->
No tak, to jest jedyna płyta/kaseta, jaką wydał. Sam ją kupiłem od autora.
gredler napisał(a):http://www.seminarium.plo....pl/prezb07.htm
Tonieten Smile
opis płyty z linka podanego przez gredlera napisał(a):Bezkompromisowe jest także jego podejście do piosenki autorskiej - nie uznaje niczego prócz gitary.
Dla ścisłości trzeba dodać, że Krzyztof Ruciński grał na gitarze używając pewnych elektronicznych efektów (pogłosów itp). W tym sensie nie była to "czysta" gitara. Ale chyba rzeczywiście nic ponad to nie kombinował.
No chyba, że dodać jeszcze pewne próby udoskonalania gitary poprzez np. zakładanie szklanego tzw. pilnika - tej wystającej części mostka, zazwyczaj wykonanej z kości lub plastiku na której opierają się struny. Zdaniem KR szkło lepiej przenosiło drgania i poprawiało brzmienie. Próbowałem iść za radą barda i po długim szlifowaniu kawałka szkła, w końcu założyłem to to do swojego starego Hohnera. Skończyło się poprzecinaniem strun. Więcej prób nie podejmowałem. Wink
Odpowiedz
#73
Dzięki za wspólne granie i spotkanie w Krakowie Big Grin było mi bardzo miło Big Grin
do zobaczenia następnym razem!


pozdrawiam wszystkich
PKM Smile
Odpowiedz
#74
Paweł Konopacki napisał(a):Pamiętam Krzysztofa Rucińskiego- barda z gitarą - zdobywającego na kolejnych festiwalach rozliczne laury. Jego nie ma. Nie przetrwał. BYł dobry, śpiewał teksty osobiste, mądre - ale był typowy.
Problem Krzysztofa, polegał czy polega na jeszcze innej sprawie. Od kilku lat przebywa w zakładzie zamkniętym.
Paweł Konopacki napisał(a):Pamiętam Dominikę Kurdziel - wielki wokal, spore umiejętności. Też wygrywała. I też o niej nie słychać. Bo poza wokalem i temperamentem wykonawczym (fortepian cały "chodził", gdy grała) nie miała zbyt wiele do powiedzenia.
Po czym poszła w tzw.show-biznes i przez jakiś czas była 'maskotką' tłukącą w bębny u Jagielskiego, w Wieczorze z wampirem. Grała też w Kiepskich, czyli w moim ulubionym serialu. Smile

[ Dodano: 23 Październik 2007, 00:57 ]
Petrvs napisał(a):Dzięki za wspólne granie i spotkanie w Krakowie Big Grin było mi bardzo miło Big Grin
O, ja również się cieszę, że mieliśmy okazję się spotkać, no i przegadać te półtorej godziny na schodach hotelu. Smile
Pozdrawiam Cię, Piotrze!
Odpowiedz
#75
Na Youtube jest umieszczonych sporo utworów (niekrótkich) z 43.SFP, w tym wykonywanych przez Elizę oraz Marcina Skrzypczaka.
Najlepiej je sobie poszukać searchem - marcinurban i zobaczyć liczne (123) videa przez niego wysłane, bo to on był autorem wrzutów (THX !!).
Paweł - dzięki za rzeczowy tekst. Piwo.
Odpowiedz
#76
Kuba Mędrzycki napisał(a):Od kilku lat przebywa w zakładzie zamkniętym.
Najwyraźniej, jak to się mawia, nie wytrzymał ciśnienia rzeczywistości. Takich ludzi, jak KR bardzo szkoda.
Kuba Mędrzycki napisał(a):Po czym poszła w tzw.show-biznes i przez jakiś czas była 'maskotką' tłukącą w bębny u Jagielskiego, w Wieczorze z wampirem.
No tak, bo była perkusistką z wykształcenia. Ale to przecież nie blokowało jej możliwości wykonywania swojej pasji. Śpiewać mogła. Zdaje się jednak, że wypowiedź poprzez sztukę to nie był jej żywioł Wink
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
#77
Paweł Konopacki napisał(a):Pamiętam Krzysztofa Rucińskiego- barda z gitarą - zdobywającego na kolejnych festiwalach rozliczne laury. Jego nie ma. Nie przetrwał. BYł dobry, śpiewał teksty osobiste, mądre - ale był typowy.
Pawle, zgadzam się w że KR był dobry, śpiewał osobiste mądre teksty - ale nie zgadzam się że był typowy.
Chyba że za typowość uznamy podążanie stylistyczne śladem Leonarda Cohena, co mimo wszystko u nas tak modne nie jest.
Fenomemnem KR jest to, że mając 39 lat wrócił w 1995 r. na scenę po trudnym czasie "rozmów z krokodylem w szafie" jak to sam niedwuznacznie określił. Wrócił z fascynującymi piosenkami jak ta o laleczkach, ktore porażały przy bezpośrednim odbiorze, choć później nagrane na płytę/kasetę traciły nieco wyrazistość. Te piosenki były bardzo zrośnięte z osobą, a odarte z mimiki wykonawcy i bardzo silnego wewnętrznego napięcia - co zrozumiałe przy nagraniach - musiały blednąć. Ale tylko trochę.
KR zaczął pochód zbierania nagród od "Przybycia Bardów" wtedy jeszcze odbywającego się w Brwinowie.
Potem zorganizował swój własny festiwal, którego koncepcją były 30 minitowe recitale autorów śpiewających, bez wspomagania przez akompaniatorów. Bardzo ciekawe przedsięwzięcie bo pozwalające na ukazanie się każdego artysty w pełnym i prawdziwym świetle. Nie wiem jakie były losy tego festiwalu, ale podobno odbyło się pare edycji.
Pozostaje mieć nadzieje, że KR podniesie się jeszcze raz.
Odpowiedz
#78
Zabiorę głos.

1. Marcin Skrzypczak miał słaby występ i chyba on sam ma tego świadomość - stąd brak nagrody, a "tylko" wyróżnienie.

2. Podobnie z Przemkiem Boguszem.

Panowie, wiem, że mogę o tym napisać, bo z kolei Wy obaj wiecie, że kibicuję Wam szczerze i wspieram jak mogę.

3. Łukasz wypadł z pewnością najbardziej wyraziście i najciekawiej - co zostało zauważone.

4. Konkurencja gitarowo-autorska była spora - oprócz "naszej trójki" było jeszcze co najmniej drugie tyle podobnych prezentacji.

5. Co do "trendów" czy "mód" nie chcę się wypowiadać - czasem myślę, że mówi się o nich, żeby coś usprawiedliwić albo na coś ponarzekać.

6. Zwróćcie uwagę na fakt, że wykonawców oceniają ludzie od Kydryńskiego do Koniecznego. Nie każdy z Jurorów ma za sobą własne doświadczenie stania przed mikrofonem z gitarą... oni naprawdę OCENIAJĄ. Według własnego uznania i gustu - a potem już tylko demokracja... stąd pewnie brak Marcina na "pudle", bo po gorących rozmowach zaraz po zakończeniu przesłuchań wiem, że był brany pod uwagę w pierwszej trójce...

7. Nie zapominajcie, że to wszytko jest szalenie subiektywne - i tam i tu...

Wrzuciłam fotki z koncertu laureatów.
Niebawem zrobię też wybór z przesłuchań.
Ale też dodam tylko laureatów.
Podajcie mi więc link albo mail, na który mam wysłać zdjęcia Przemka i Elizy.
Nie pojawią się prędzej - iż za kilka dni.
Muszę "odparować".

Pozdrawiam serdecznie, a Wam chłopaki, jeszcze raz dziękuję za spotkanie i wszystko inne.

(literówki poprawiłam)
<!-- w --><a class="postlink" href="http://www.strefapiosenki.pl">www.strefapiosenki.pl</a><!-- w -->
Odpowiedz
#79
Za www Instytutu Sztuki:
Werdykt 43. SFP
2007-10-23
PROTOKÓŁ
Z posiedzenia Jury 43 Studenckiego Festiwalu Piosenki w Krakowie
Jury w składzie :
Jan Poprawa - Przewodniczący Jury
Renata Przemyk
Mirosław Czyżykiewicz
Janusz Grzywacz
Zygmunt Konieczny
Marcin Kydryński
Jan Wołek
Grzegorz Tomczak

po wysłuchaniu w dniach 17-19 października 2007 r. 46 zespołów i solistów zakwalifikowanych do finału konkursu przez Radę Artystyczną SFP - postanowiło, że:
1.
I nagrodę w wysokości 25 tys. złotych - otrzymuje: KATARZYNA DĄBROWSKA
II nagrodę w wysokości 10 tys. złotych - otrzymuje: GABRIELA LENCKA
III nagrodę w wysokości 5 tys. złotych - otrzymuje: MAGDALENA LEPIARCZYK
2.
Wyróżnienia w postaci zaproszenia do koncertu laureatów otrzymują:
LIMBO
JA MMM CHYBA ŚCIEBIE
AGNIESZKA KOWALCZYK
MAGDALENA DZIĘGIEL
MARCIN SKRZYPCZAK
3.
Jury 43. Studenckiego Festiwalu Piosenki postanowiło również przyznać wyróżnienia:
ŁUKASZOWI WIŚNIEWSKIEMU oraz DARIUSZOWI SZWEDZIE.
4.
Tradycyjną Nagrodę im. Wojciecha Bellona w wysokości 3 tys. zł, ufundowaną przez dr. Stanisława Bisztygę - otrzymuje ŁUKASZ MAJEWSKI.
5.
Z rekomendacji Rady Artystycznej Studenckiego Festiwalu Piosenki, Instytut Sztuki przyznaje ufundowane przez Aleksandra Gudzowatego stypendium twórcze
im. Marka Grechuty w wysokości 20 000 zł:
- za rok 2007 - Lenie Piękniewskiej
Stypendium jest przyznawane laureatom Studenckiego Festiwalu Piosenki.
6.
Nagrodę im. Jacka Kaczmarskiego w postaci statuetki oraz 30 000 zł decyzją kapituły tej nagrody otrzymuje Kazik Staszewski. Nagrodę ufundował Andrzej Urbański - Prezes Telewizji Polskiej S.A.
7.
Jury informuje też, że nagrodę "Dziennika Polskiego" w postaci kamery wideo otrzymuje KATARZYNA DĄBROWSKA.
Jury ocenia poziom organizacji Konkursu jako bardzo dobry.
Kraków, 19 października 2007 r.
Odpowiedz
#80
Hej! Big Grin

Jakby ktoś chciał posłuchać to zamieszczam nagranie mojego występu na SFP

tutaj


pozdrawiam serdecznie
P.
Odpowiedz
#81
Strefa Piosenki napisał(a):Marcin Skrzypczak miał słaby występ i chyba on sam ma tego świadomość
Nie słyszałam tych uznanych przez Was za dobre Jego występy, ale mnie się bardzo podoba Smile
Jedna z piosenek to wiersz Ewy Lipskiej a druga to piosenka Comy, czy tylko na niej wzorowana?
Ja mówię brawo Smile

Jestem też pod dużym wrażeniem występu Elizy. Ktoś już napisał, że "Powrót" w Jej wykonaniu podoba mu się bardziej niż Kaczmarskiego i ja się z tym całkowicie zgadzam Smile
Bardzo gratuluję występu!
"Radio to cudowny wynalazek! Jeden ruch ręki i ... nic nie słychać." :)
Odpowiedz
#82
Kazia:) napisał(a):a druga to piosenka Comy, czy tylko na niej wzorowana?
Druga piosenka jest autorska (muzyka/tekst) Smile
"Nic tak nie obnaża słabych punktów poety jak wiersz klasyczny i właśnie dlatego tak powszechnie się od niego stroni."
(Josif Brodski)
Odpowiedz
#83
Gratuluję Petrusowi fantastycznego fortepianu, pomysłowych kompozycji, ciekawego tekstu i wykonania,
Bo śpiewać i grać na fortepianie jednocześnie jest naprawdę bardzo trudno. Głos się sam zaciska w gardle.
Jestem przekonany, że rośnie nam artysta artysta dużej klasy. Czas to niewątpliwie pokaże.

[ Dodano: 24 Październik 2007, 11:31 ]
A i oczywiście Spaldingowi gratuluję sukcesu na Festiwalu - choć ten sukces, sorry, dla mnie żadnym zaskoczeniem nie jest.
To w pełni zasłużona nagroda dla artysty to znaczącym dorobku.
Odpowiedz
#84
Strefa Piosenki napisał(a):1. Marcin Skrzypczak miał słaby występ i chyba on sam ma tego świadomość - stąd brak nagrody, a "tylko" wyróżnienie.

2. Podobnie z Przemkiem Boguszem.
Marcina słyszałem kilka lat temu i wywarł na mnie bardzo pozytywne wrażenie jako wokalista, gitarzysta i kompozytor - szkoda, że ten występ mu się nie udał (w tej materii polegam całkowicie na relacji Drożdżówki). Chociaż wyróżnienie na Studenckim to rzecz niebanalna, więc pomimo słabszej formy dostać wyróżnienie - to jest klasa. Bo nie sztuka zaśpiewać pięknie, gdy jest się w dobrej dyspozycji - ale zaśpiewać dobrze pomimo złej formy - to już zawodostwo!!!
A co do Przemka - słyszałem go pierwszy raz bodajże 1,5 roku temu i, szczerze mówiąc, nie rozumiałem tych zachwytów kierowanych pod jego adresem. Owszem, bardzo ciekawe, osobiście zaangażowane teksty, świadczące o spostrzegawczości i wrażliwości, ale wokalnie moim zdaniem prezentuje się bardzo przeciętnie.
A kompozycje stylistycznie są wg mnie zbyt zbliżone do Jacka Kaczmarskiego, żeby można tu mówić o oryginalności. Nie ganię absolutnie fascynacji muzyką i twórczością JK, ale nie podoba mi się brak umiejętności tworzenia czegoś naprawdę własnego. Ale ja widocznie się mało znam na muzyce, skoro Przemek regularnie jest laureatem wielu przeglądów, festiwali itp. cóż, każdy może mieć włąsne zdanie i każdy ma prawo ... do pomyłki.
"Mam wszystko, czego może chcieć uczciwy człowiek..."
Odpowiedz
#85
Leszku - dziękuję ogromnie Big Grin
pozdrawiam!
Odpowiedz
#86
Jeszcze kilka słów o jednej z laureatek. Otóż z uhonorowanych miejscami na pudle pań miałem wielką przyjemność widzieć na scenie tylko Gabrielę Lencką i do dzisiaj jestem pod jej wrażeniem. Wg mnie to talent czystej wody - pod względem wykonawczym i autorskim. Słyszałem tylko dwie piosenki i wydały mi się one bardzo oryginalne i perfekcyjnie wykonane. Tak więc jej wyskoka ocena przez Jury nie jest dla mnie w najmniejszym nawet stopniu zaskoczeniem. A co do pana Poprawy - jest on zapraszany do Jury na tak wiele przeglądów i festiwali, że dziwnym byłoby, gdyby nie pamietał wykonawców, których sam nominował na Studencki. Podobnie jest z panem Grzywaczem, Czyżykiewiczem, Tomczakiem - chociaż oni chyba w trochę mniejszym stopniu niż Poprawa.
"Mam wszystko, czego może chcieć uczciwy człowiek..."
Odpowiedz
#87
Petrvs napisał(a):Jakby ktoś chciał posłuchać
Posluchalam. Podoba mi sie -jesli to dla Ciebie ma jakies znaczenie.Uhonorowalam piwkiem!
'Niegodne nas – za sprawy błahe
(Drobnych utrapień lichy towar)
Płacić rozpaczą, gniewem, strachem,
Zużywać w kłótniach cenne słowa'
Odpowiedz
#88
Spalding napisał(a):Druga piosenka jest autorska (muzyka/tekst) Smile
Tym bardziej gratuluję Smile Ale sposób śpiewania jest wzorowany na Comie, nie da się ukryć Big Grin Chyba, że to tak mimowolnie, ale to i tak podobnie Big Grin
Ogólnie super Smile

P.S. Ja również dziękuję Marcinowi Urbanowi za wrzucenie filmików na youtuba! Smile
"Radio to cudowny wynalazek! Jeden ruch ręki i ... nic nie słychać." :)
Odpowiedz
#89
Po kilku dniach, z pewnej perspektywy i ja podzielę się swoimi refleksjami z Krakowa.
Przede wszystkim, prawie wszyscy wykonawcy byli dobrzy lub bardzo dobrzy. Z tym tylko, że byli bardzo różni i rzeczą gustu i preferencji muzycznych jest to kogo uznać za najlepszego na tym festiwalu. Dla mnie osobiście osoby śpiewające tak jak zdobywczyni drugiego miejsca nigdy nie będą lepsze od osób śpiewających tak jak M. Skrzypczak i P.Bogusz...ale to rzecz gustu (i znajomości z jury Wink ). Co do mojej skromnej osoby, to ja pojechałam tym razem do Krakowa po naukę i myślę, że nauczyłam się sporo. Dziękuje tym wszystkim, którym się mój występ podobał, ale ja niestety uważam, że wystąpiłam bardzo słabo, na co się złożyło wiele okoliczności.
Przede wszystkim ta, że jeszcze jestem słaba warsztatowo i jak ktoś tu na forum słusznie zauważył, nie sztuką jest dobrze zaśpiewać gdy jest się w doskonałej formie, a ze mną jeszcze tak jest. Gdy jestem zdrowa, wypoczęta wszystko jakoś idzie, gdy zaś choruje przez tydzień i biorąc lekarstwa występuję o 11 rano to wychodzi tak jak w Krakowie. Zbyt wielkiego wsparcia muzycznego też niestety nie miałam. Więc wyszło tak jak wyszło. Na koniec taka dygresja: W ciągu dwóch lat :Smile ...wygram ten festiwal Wink Big Grin Smile Smile Big Grin Wink ..przyjmuję zakłady Smile) ....
ale jestem skromna... :rotfl:
Eliza
Odpowiedz
#90
eliza napisał(a):Zbyt wielkiego wsparcia muzycznego też niestety nie miałam.
Hmm?
eliza napisał(a):W ciągu dwóch lat :Smile ...wygram ten festiwal
Z innym repertuarem - być może bardziej autorskim..., kto wie... .
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Warsztat Antoniego - listopad 2007 dauri 2 1,928 04-27-2009, 08:52 AM
Ostatni post: dauri
  OPPA 2007 - 25. MIĘDZYNARODOWY FESTIWAL BARDÓW dauri 1 1,697 11-24-2007, 12:33 AM
Ostatni post: Strefa Piosenki
  Jerzy Menel in memoriam 30.11.2007 godz. 21.00 dauri 0 1,242 11-11-2007, 12:32 PM
Ostatni post: dauri
  Zespół Reprezentacyjny - Poznań - 13.09.2007 r. Zeratul 0 1,221 08-30-2007, 01:49 PM
Ostatni post: Zeratul

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości