Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Kawały - archiwum część II
<!-- m --><a class="postlink" href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4478108.html">http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/ ... 78108.html</a><!-- m -->

Może zabrzmi to perwersyjnie, ale od kiedy problemy z erekcją są synonimem seksualnej świętobliwości (by nie powiedzieć - świętojebliwości Wink )? Zawsze mi się wydawało, że erotyka dysponuje wieloma możliwościami... technicznymi... :rotfl: . Ale może ja jakaś staroświecka jestem :Smile
"A mogło być tak pięknie, gdyby na początku rzeźbienia papa Dżepetto odwrócił ten kawałek drewna do góry nogami" - pomyślała Malwina patrząc na długi nos Pinokia...
Karol napisał(a):http://wiadomosci.gazeta....69,4478108.html
Miło dumać śród brzęku pszczół nad bytowaniem
Czy się zboża wykłoszą, a czy kuśka stanie...
Z życia Francuzów

[Obrazek: sarko.jpg]

Po błyskawicznym powrocie ze Stanów Zjednoczonych, by uczestniczyć 10 sierpnia w mszy żałobnej za kardynała Lustigera na dziedzińcu przed katedrą Notre-Dame ("Paris Match" 15/8), Sarkoleon ukazuje się nam godnie rozpostarty w fotelu w stylu Empire... podczas gdy biedny kardynał Poupard, "osobisty przedstawiciel Jego Świątobliwości papieża Benedykta XVI" herself, opiera swój uniżony zadek na lichym składanym krześle (pokrytym sztruksem).
Oto więc mocny sygnał od Sarko, na który czekali wielcy obrońcy laicyzmu republikańskiego!

Źródło: Le Canard enchaîné, 22.08.2007
Trzydziesta rocznica ślubu. Mąż przynosi żonie śniadanie do łóżka na tacy. Pod srebrną przykrywką jest coś schowane. "Pewnie coś dobrego ugotował" myśli żona, podnosi pokrywkę - a tam przepiękne, różnokolorowe korale, klejnoty, bursztyny - kolory tęczy. Żona więc mówi:
- Kochany! Przez te 30 lat tak mi urozmaicałeś życie... sprawiałeś, że było tak kolorowe. Jesteś cudowny! Ale o jednej rzeczy nigdy Ci nie mówiłam.
- Słucham, Myszko, uważnie.
- Bo widzisz, kochany, ja od urodzenia nie rozróżniam kolorów...
Na to mąż mówi:
-wiesz, ja też Ci nigdy czegoś nie mówiłem. Szczerość za szczerość. Ja nie jestem z Radomia.
Ja jestem z Nigerii.
Smile Smile Smile

[ Dodano: 12 Wrzesień 2007, 10:23 ]
acha, jeszcze jedno (ale to już stare jak świat):

OGŁOSZENIE:
Zamienię teściową na psa. Może być wściekly.
Big Grin
jodynka napisał(a):OGŁOSZENIE:
Zamienię teściową na psa. Może być wściekly.
Bardzo smieszne Sad
Olo napisał(a):
jodynka napisał(a):OGŁOSZENIE:
Zamienię teściową na psa. Może być wściekly.
Bardzo smieszne Sad
A nie?
Mnie to zawsze śmieszyło.
Tym bardziej, że wszystkie teściowe, które znam (hmm, kurcze, naprawdę znam kilka teściowych), są świetne!
Ale cóż - żadna z nich nie jest moją... Smile
Samochwała w kącie stała
I tak rok podsumowała:
Zdolny jestem niesłychanie,
Mam na świecie poważanie,
W kraju - same osiągnięcia:
Dłuższe życie (od poczęcia),
Koalicja - wzór współpracy,
Z Sejmu - dumni są Rodacy,
Rząd najlepszy od półwiecza,
Skupił się na wielkich rzeczach.
Kompetentni ministrowie,
Każdy poseł - ideowiec,
Z zasadami, jak husaria:
Bóg, Ojczyzna, Honor(aria).
Dla Narodu - becikowe,
Nowy peron we Włoszczowie.
Lepiej żyje się rodzinom
(Jednej mamie i dwóm synom).
Okno na świat - otworzone,
Turystyka - w jedną stronę,
Lepsza praca, wyższa płaca
(Zwłaszcza, jeśli ktoś nie wraca).
Gospodarka rozpędzona:
Są mieszkania (trzy z miliona),
Jest kilometr autostrady,
Ład moralny i zasady.
Politycznej wzrost kultury
(Nurt plebejski, przykład z góry),
Nie ma WSI (choć jeszcze trochę,
A zrobimy wszędzie wiochę).
Cały naród żyje w zgodzie.
IPN - i po narodzie.
CBA - udane akcje,
Super MEN - co rusz, atrakcje.
W szkołach nie ma już Darwina,
Będzie dryl i dyscyplina,
Nie podskoczy żaden gieroj!
Tolerancji nie ma! Zero!
Żadnych gejów, Ferdydurek,
Jest amnestia i mundurek!
Wolność słowa i pluralizm
(Bo rządzących wolno chwalić).
Jest religia na maturze,
Wierny Lud na Jasnej Górze.
Nie rozumie tylko Unia:
Rząd z Warszawy, czy z Torunia?
Krótko mówiąc: Rok udany!
Tylko naród...do wymiany.
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
> Do księdza zgłosiła się kobieta, która chciała wyjść za mąż, ale miała już
> trzech mężów...
> - No cóż, proszę pani, w tej sytuacji, w świetle prawa kanonicznego, sama
> pani rozumie, nie mogę udzielić pani ślubu...
> - Ależ, proszę księdza - kobieta na to - mimo to cały czas jestem... hm...
> niewinna.
> - Jak to?
> - To długa historia. Opowiem księdzu. Mój pierwszy mąż... No cóż, wyszłam
> za
> niego na prośbę mego ojca. Antoni był uroczym człowiekiem, bardzo dobrym i
> poczciwym. Tylko, cóż, miał już 82 lata, już nie był w stanie uszczęśliwić
> mnie inaczej jak tylko swą dobrocią. Dałam biedakowi tylko pięć miesięcy
> szczęścia...
> - Hm, tak, rozumiem. Niezbadane są wyroki Boskie...
> - Drugi mąż z kolei był młodym, zabójczo przystojnym oficerem policji.
> Wykształcony, wysportowany, znał języki, świetnie się zapowiadał, awans
> miał
> w kieszeni. Ale miał pecha. Jako prezent ślubny dostał od kolegów motor.
> Chciał się przejechać. Mokre liście na drodze, drzewo, złamana podstawa
> czaszki, rozległe obrażenia wewnętrzne. Mój kochany Artur, przynajmniej nie
> cierpiał.
> - Tak, rozumiem. Serdecznie pani współczuję. A trzeci mąż? Jak długo trwało
> pożycie?
> - Och, dziesięć lat.
> - Dziesięć lat?! I mówi pani, że przez cały ten czas...?
> - Ani razu. Wie ksiądz, on był z PiS. Co wtorek wieczorem przychodził do
> mego łóżka, siadał na brzegu i przez długie godziny opowiadał, jak będzie.

W biurze FBI dzwoni telefon.
- Dzień dobry, nazywam się John. Chciałbym złożyć donos na mojego
sąsiada, Toma. Z wiarygodnych źródeł wiem, że w drewnie, które leży obok
jego kominka, ukryte są narkotyki. Następnego dnia agenci FBI odwiedzają
Toma z nakazem rewizji. Przeszukali skrupulatnie cale mieszkanie,
rozcięli każde polano, ale nie znaleźli ani śladu narkotyków.Wieczorem
do Toma dzwoni John.
- Cześć, było u ciebie FBI?
- Było.
- Porąbali ci drewno na opal?
- Porąbali.
- Dobra, to jutro ty na mnie donosisz. Ktoś musi skopać mój ogródek
[color=#0000FF][i]Gałąź kona najpiękniej,
Bo umiera, gdy pęknie
Pod owoców zwieszonych
Ciężarem.
Mnie zaszkodził łyk godzin,
Ale jak tu być zdrowym?
Wódki miarę czas leje za barem.[/i][/color]
___________________________
[url=http://www.cienski.pl][b]www.cienski.pl[/b][/url]
Widzieliście the Simpsons Movie? Wink

"Są dwie rzeczy, których nie uczą na Harvardzie. Strzelania z dubeltówki i znoszenia porażek."
A mnie się spodobało: "Próbować, to pierwszy krok do porażki" Smile
"Radio to cudowny wynalazek! Jeden ruch ręki i ... nic nie słychać." :)
Cytat:"Są dwie rzeczy, których nie uczą na Harvardzie. Strzelania z dubeltówki i znoszenia porażek."
A propos Harvardu, kiedys widziałem taką historyjkę obrazkową: Młodzieniec w marynarce i krawacie stawia sie na rozmowę w sprawie pracy. Prowadzacy rozmowę przegląda papiery: "Aha, jest Pan absolwentem Harvardu... widzę, ze studiował Pan "Dramaty wyboru homoseksualnego"..., "Krwiożerczość kapitalizmu"... tak, mamy dla Pana pracę, moze Pan zacząć od zaraz" - i wręcza mu kubeł i ścierkę.

Przeróbka tego była tu gdzieś ostatnio na forum (cos o maturze Giertycha).
Przychodzi facet z mówiacym kotem do łowcy talentów. Gość musi zademonstrowac zdolnosci kota, więc zadaje mu pytanie:
Jak się nazywa drobny węgiel?
Kot odpowiada: Miał!!!
Potem facet pyta: Jaka jest forma czasu przeszłego czasownika "mieć" w trzeciej osobie liczby pojedynczej rodzaju męskiego?
Kot znowu odpowiada: Miał!!!
Łowca talentów wyrzuca obu na ulicę. Na ulicy kot wstaje, otrzepuje się i mówi: Co jest, może mówiłem niewyraźnie?
___________________

Na sejmowym parkingu zatrzymuje sie samochód. Wychodzi z niego z facet, do którego podchodzi ochroniarz:
- Co pan tu parkuje?! Nie wolno!
- Dlaczego?!
- Tu jest sejm... ministrowie, politycy, posłowie...
- Nie szkodzi, włączyłem alarm.
_____________________

Krowie ustroje:

Feudalizm: Masz dwie krowy. Twój pan zabiera ci większość mleka, ale w zamian pilnuje, by inny szlachcic ci ich nie ukradł.

Socjalizm (w teorii): Masz dwie krowy. Rząd zabiera ci obie i zamyka w oborze z innymi krowami. Teraz jesteś właścicielem tysięcy krów. Rząd daje ci tyle mleka, ile potrzebujesz. Masz też darmowy obornik.

Socjalizm (realny): Masz dwie krowy. Rząd zabiera ci obie i zamyka z innymi krowami, a ciebie i resztę posiadaczy krów w byłym kurniku (kury zdechły z braku żarcia). Dostajesz tyle mleka, ile rząd uważa, że potrzebujesz, czyli niewiele. A zresztą mleka i tak nie dowieźli. Masz też darmowy obornik, którym nawozisz wspólne pole, na którym i tak nic nie wyrośnie, bo ziarno już wcześniej zgniło.

Faszyzm: Masz dwie krowy. Rząd zabiera obie i sprzedaje ci mleko. Niedużo, bo resztę zużywa do produkcji czołgów, autostrad, łuków triumfalnych czy czegoś tam.

Komunizm (teoria): Masz dwie krowy. Sąsiad pomaga ci je - tak z dobrej woli - obrządać (nakarmić, wywieść obornik) i wszyscy mają duuużo mleka i są szczęśliwi.

Komunizm (w wersji ZSRR): Miałeś dwie krowy. Siedzisz w okolicy Syberii i kopiesz kanał, którym popłynie rzeka mleka, gdy tylko zostaną opanowane przejściowe problemy w jego produkcji, które wywołali imperialni sabotażyści.

Totalitaryzm: Masz dwie krowy. Wojsko zabiera ci obie i "rozwala" cię pod pustą oborą bez specjalnych powodów. Mleko zostaje zakazane. Rząd zaprzecza, że kiedyś istniały krowy.

Demokracja (typowa): Masz dwie krowy. Twój sąsiad decyduje, kto dostanie mleko.

Demokracja (a la USA): Gubernator obiecuje, że za niedługo będziesz miał dwie kolejne krowy, o ile na niego zagłosujesz w wyborach prezydenckich.

Demokracja (Unia Europejska): Masz dwie krowy. Obie są szalone. Zatem UE zakazuje ekspotu wołowiny do Bangladeszu. Ponadto zostaje wydanych 3547678 aktów prawnych dotyczących np: kształtu rogu typowej krowy, liczby czarnych plamek na jej grzbiecie, wielkości wymion, optymalnym kształcie obory itp, itd. do momentu, aż krowy nie zdechną. Nie ma krów - nie ma problemu. Farmer dostaje kasę za to, że nie ma krów.

Kapitalizm: Masz dwie krowy. Sprzedajesz jedną i kupujesz byka. I albo się dorobisz, albo nie.

Anarchia: Masz dwie krowy. Chcesz je zastrzelić, ale zanim to zrobisz, ktoś wysadza twój dom w powietrze i zabiera zwierzęta.

Feminizm: Masz wie krowy. Obie tworzą alternatywną rodzinę i adoptują samotne cielę. Oczywiście o mleku możesz zapomnieć, wstrętny, szowinistyczny samcu!
__________________

Oto przepis na rozpoznanie jaki goni cię niedźwiedź:
-Jeżeli biegniesz i biegniesz, i znajdujesz drzewo, wchodzisz na nie, a niedźwiedź za tobą, to jest to niedźwiedź brunatny.
-Jeżeli biegniesz i biegniesz, i znajdujesz drzewo, wchodzisz na nie a niedźwiedź strząsa cię z drzewa, to jest to niedźwiedź grizzli.
-Jeżeli biegniesz i biegniesz, i nie możesz znaleść drzewa, to jest to niedżwiedź polarny.
_____________________

Czy jesteś jeszcze młody?
Jeśli na większość pytań odpowiesz tak - już nie jesteś...

- O 6 rano wstajesz, a nie kładziesz się spać.
- W lodówce trzymasz więcej jedzenia niż picia.
- Znasz każdego ze śpiących w twoim domu.
- Nosisz ze sobą parasol.
- Siedmiodniowe popijawy już się nie zdarzają.
- Nie chodzisz do centów handlowych ze wszystkimi przyjaciółmi.
- W domu działa ogrzewanie i jest posprzątane.
- Twoi przyjaciele zawierają związki małżeńskie i się rozwodzą, zamiast po prostu spotykać i rozstawać.
- Płacisz podatki.
- Zamiast ok. 90-130 dni wakacji, masz ich 20-30 w ciągu roku.
- Dżinsy i pulower nie są już eleganckim strojem.
- Dzwonisz na policję, bo te cholerne dzieciaki z mieszkania obok nie chcą ściszyć muzyki.
- Wstajesz rano z łóżka - nawet jeśli pada.
- Nie masz pojęcia o której zamykają najbliższą budkę z hamburgerami.
- Pomysłów na drinki nie czerpiesz z doświadczeń lokalnych włóczęgów.
- Nie odkładasz niedojedzonej pizzy do lodówki "na później".
- Nie spędzasz połowy dnia na strategicznym planowaniu trasy nocnej eskapady po knajpach.
- Nie przystoi ci już spać w poczekalni dworcowej.
- Nie potrafisz już przekonać mieszkających z tobą do "picia do rana".
- Zawsze wiesz gdzie jesteś gdy się budzisz.
- Nie zdarzają ci się już drzemki od południa do 18.
- Pożar w kuchni nie jest już powodem do dobrej zabawy.
- Do apteki chodzisz po Panadol i coś na wrzody, zamiast po Alka-prim i/lub testy ciążowe.
- Pamiętasz imię osoby, obok której się budzisz.
- Śniadanie jesz w porze śniadania.
- W twojej kuchni nie mieszkają myszy ani szczury.
- Lista zakupów jest dłuższa niż: "zupa z kubka" i "sześciopak piwa".
- Używasz odkurzacza.
- Łamanie prawa oznacza przekroczenie dozwolonej prędkości o 10 km/h.
- Zamiast mówić: "już nigdy tyle nie wypiję", mówisz: "nie potrafię już pić tyle, co kiedyś".
- Ponad 90% twojego czasu spędzonego przed komputerem to zwykła praca.
- Już nie pijesz w domu przed wyjściem do knajpy, aby zaoszczędzić.
_______________

Zdognie z nanjwoymszi baniadmai perzporawdzomyni na bytyrijskch uweniretasytch nie ma zenacznia kojnoleść ltier przy zpiasie dengao sołwa. Nwajżanszyeim jest, aby prieszwa i otatsnia lteria była na siwom mijsecu, ptzosałoe mgoą być w niaedziłe i w dszalym cąigu nie pwinono to sawrztać polbemórw ze zozumierniem tksetu.
_________________

Doskonale czerwony Kapturek idąc lasem spotyka wilka. W koszyczku Kapturek ma n+1 protonów i n neutronów. Zderzają się doskonale sprężyście i zbliżają do domku babci po quasi sinusoidzie z pulsacją kątową w. Jeżeli domek babci jest bombardowany bozonami z dwururki gajowego, uzasadnić, dlaczego oczy babci powiększyły się k-krotnie. UWAGA: w chwili k-tego wystrzału wilk zróżniczkował las po czasie. Wilk jest nierozciągliwy i przesunięty w fazie o pi/2 względem gajowego. Oblicz impedancję układu wilk - czerwony kapturek - dwururka.
____________________

Stopniowanie temperatur:

+30
Polacy śpią bez żadnego nakrycia. Amerykanie zakładają swetry. Mieszkańcy Miami włączają ogrzewanie.

+10
Amerykanie trzęsą się z zimna. Włoskie samochody nie chcą zapalić. Możesz zobaczyć swój oddech.

0
Woda zamarza. Rosjanie idą popływać. Francuskie samochody nie chcą zapalić.

-15
Twój kot chce spać z tobą pod jedną kołdrą. Politycy zaczynają rozmawiać o bezdomnych. Niemieckie samochody nie chcą zapalić. Marzymy o wyprawie na południe.

-30
Rosjanie zakładają podkoszulki. Potrzebujesz kabli rozruchowych, żeby samochód zaczął funkcjonować. Twój kot chce spać w twojej piżamie.

-40
Politycy zaczynają coś robić z bezdomnymi. Możemy ze swojego oddechu budować domki iglo. Japońskie samochody nie chcą zapalić. Chcemy wyruszyć na południe.

-50
Za zimno, żeby myśleć. Potrzebujesz kabli rozruchowych, żeby kierowca zaczął funkcjonować. Rosjanie zamykają okno w łazience.

-60
Niedźwiedzie polarne ruszają na południe. Prawnicy wkładają ręce do swoich własnych kieszeni.
"Radio to cudowny wynalazek! Jeden ruch ręki i ... nic nie słychać." :)
Cholera, właśnie do mnie dotarło jak bardzo jestem uzależniona od internetu. Wszystkie dowcipy już gdzieś kiedyś czytałam :mur:
śni inny byt jurajski gad
Kazia:) napisał(a):Oto przepis na rozpoznanie jaki goni cię niedźwiedź:
-Jeżeli biegniesz i biegniesz, i znajdujesz drzewo, wchodzisz na nie, a niedźwiedź za tobą, to jest to niedźwiedź brunatny.
-Jeżeli biegniesz i biegniesz, i znajdujesz drzewo, wchodzisz na nie a niedźwiedź strząsa cię z drzewa, to jest to niedźwiedź grizzli.
-Jeżeli biegniesz i biegniesz, i nie możesz znaleść drzewa, to jest to niedżwiedź polarny.
I coś było, że jak niedźwiedź siedzi i płacze, to jest to Miś Collargol największa pi...a wśród niedźwiedzi
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Przemek napisał(a):I coś było, że jak niedźwiedź siedzi i płacze, to....
Tak jest!
no, to jeszcze o kotach: Smile

<!-- m --><a class="postlink" href="http://kdziubek.strony.wi.ps.pl/Mapa%20mozgu.html">http://kdziubek.strony.wi.ps.pl/Mapa%20mozgu.html</a><!-- m -->

<!-- m --><a class="postlink" href="http://kdziubek.strony.wi.ps.pl/Kocie%20przykazania.html">http://kdziubek.strony.wi.ps.pl/Kocie%2 ... zania.html</a><!-- m -->

[ Dodano: 13 Wrzesień 2007, 13:15 ]
I może jeszcze coś, by psom nie było przykro:

<!-- m --><a class="postlink" href="http://3fun4u.com/funny.php?id=kuppsa">http://3fun4u.com/funny.php?id=kuppsa</a><!-- m --> Big Grin
"Na ludzką pamięć nie można liczyć. Niestety, również na niepamięć."
Przeglądalem sobie starą już (choć lada dzień znów będzie o niej głośno) decyzję w sprawie Microsoftu . Ciekawie to wygląda: napierw pięć stron po dwie kolumny róznych uwag o czym innym (niż grzywna), a na koniec tzw. krótka piłka:
Cytat:(35) Komisja uważa, że omawiane naruszenie stanowi bardzo poważne naruszenie art. 82 Traktatu WE i art. 54 Porozumienia EOG.

(36) Ponadto działania spółki Microsoft, mające na celu skuteczne wyparcie z rynku konkurencji, wywierają znaczny wpływ na rynek systemów operacyjnych dla serwerów grup roboczych i rynek odtwarzaczy mediów strumieniowych.

(37) W celu dokonania oceny wagi nadużycia przyjmuje się, że rynek systemów operacyjnych dla komputerów osobistych spełniających funkcje terminala, rynek systemów operacyjnych dla serwerów grup roboczych i rynek odtwarzaczy multimediów obejmują cały obszar EOG.

(38) W świetle powyższych okoliczności początkowa kwota grzywny, jaka miała zostać nałożona na Microsoft w celu odzwierciedlenia wagi naruszenia, powinna wynieść 165 732 101 EUR. Ze względu na znaczną zdolność finansową spółki Microsoft i w celu zapewnienia wystarczającego efektu odstraszającego dla spółki Microsoft, kwota ta zostaje podwojona do wysokości 331 464 203 EUR.

(39) Wreszcie, podstawowa kwota grzywny zostaje podwyższona o 50 % ze względu na czas trwania naruszenia (pięć i pół roku). Podstawową kwotę grzywny ustala się zatem na 497 196 304 EUR.

Okoliczności zaostrzające i łagodzące

(40) Nie istnieją okoliczności zaostrzające lub łagodzące do niniejszej decyzji.
Nie wiem, czy to się nadaje do kawałów, ale jakos rozbawił mnie ten cios na końcu decyzji, niemalże mimochodem.
No tak Microsoft naruszył postanowienia Traktatu...A czy Microsoft podpisywał ów Traktat??
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Idole w akcji Wink

<!-- m --><a class="postlink" href="http://pl.youtube.com/watch?v=b_XwZs3rWlc">http://pl.youtube.com/watch?v=b_XwZs3rWlc</a><!-- m -->
[i]I pamiętaj - że dana ci pamięć:
Nie kłam sobie - a nikt ci nie skłamie[/i]
No, to jest o tyle ciekawa sprawa, ze to firma amerykańska, a nie europejska. Ale o ile działa też na rynku europejskim, to musi sie na nim stosować do tutejszych reguł. A jeszcze ciekawiej jest wtedy, kiedy np. amerykańskie władze wydaja zgodę na połaczenie dwóch przedsiębiorstw (bo to bedzie sprzyjać rozwojowi), a europejskie jego zakazują, bo to ograniczy konkurencję).
Inna sprawa, że decyzja Komisji została zaskarżona przez Microsoft i w najbliższych dniach ma zapaść wyrok w sądzie I instancji.
Rok 2012
Armia odrodzonego imperium rosyjskiego podbiła już prawie całą Europę.
Ostatnie niedobitki NATO rozpaczliwie bronią się na Skale Gibraltarskiej.
Generalissimus Putin podchodzi do ogromnej mapy kontynentu i z dumą spogląda na swoje zdobycze.
- Wszystko moje! - mruczy z zadowoleniem Nagle jego uwagę przykuwa niewielka żółta plamka w Przywiślańskim Kraju. Zadowolenie generalissimusa w mgnieniu oka zmienia się we wściekłość. - Co to jest! - cedzi ze złości poczerwieniały Putin.
Cały sztab generalny zamarł strwożony w bezruchu. Nikt nie ośmielił się przerwać tej złowieszczej ciszy.
- Co to k...wa jest! - wrzasną Putin.
Na te słowa wystapił głównodowodzący marszałek i bijąc wiernopoddańcze pokłony z duszą na ramieniu odpowiedział:
- Wybaczcie wasza dostojność, to ci Wietnamczycy ciągle nie dają się
przepędzić z warszawskiego Stadionu.
Wpada żona do domu i skacze mężowi do oczu.
- Ktoś mi powiedział, że ta młoda dziewczyna, z którą cię ostatnio widziałam, to twoja kochanka!
- Tak, to moja kochanka.
- I ty to tak spokojnie mówisz?! Rzucam cię!
- Jak chcesz, ale zastanów się: Koniec z urlopami za granicą, z restauracjami, kosmetykami... pójdzies do pracy...
Żona myśli chwilę - widać, że sobie przekalkulowała nieco to wszystko. Pyta się czy kawkę podać...
Podchodzi do okna i widzi sąsiada z młodą dziewczyną.
- Popatrz, Kowalski prowadza się z jakąś panienką!
- To jego kochanka.
- Jego kochanka?... Eeee, nasza kochanka dużo ładniejsza.
Czy ktoś wie, o co chodziło tu:
<!-- m --><a class="postlink" href="http://pl.youtube.com/watch?v=UHBST2TySNg">http://pl.youtube.com/watch?v=UHBST2TySNg</a><!-- m -->
?
Jaśko napisał(a):Czy ktoś wie, o co chodziło tu:
Fedorowicz by wiedział...

[ Dodano: 14 Wrzesień 2007, 17:44 ]
prędzej małpa zaprzyjaźni się z kurczakiem niz Kaczyński z Tuskiem:
<!-- m --><a class="postlink" href="http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1356&wid=9210709&rfbawp=1189784568.206&ticaid=14769">http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html? ... caid=14769</a><!-- m -->
Coś dla znajomych świętoszków:
<!-- m --><a class="postlink" href="http://wiadomosci.onet.pl/1606055,69,item.html">http://wiadomosci.onet.pl/1606055,69,item.html</a><!-- m -->
Spotykają się dwaj przyjaciele:
- Tyle lat już się nie widzieliśmy! Dlaczego nas nie odwiedzasz?
Drugi rumieniąc się:
- Trudno mi teraz do Ciebie przychodzić - mówi, spuszczając głowę - przespałem się z twoją żoną...
- No i co? Ja z nią sypiam każdego dnia i z tego powodu nie miałbym do domu przychodzić?

*********

- Kochanie, gdzie jesteś?
- Na polowaniu.
- A co to tak tam dyszy?
- Niedźwiedź.

*********

Przychodzi smutny facet do apteki, kupuje paczkę prezerwatyw, płaci, kulturalnie staje z boku i zaczyna rwać opakowanie; po czym wrzuca wszystko do kosza. Mówi zrezygnowany do zdziwionych kolejkowiczów i farmaceutki:
- No cóż... dokładnie w ten sam sposób rzuciłem w zeszłym roku palenie...

*********

- Czerwony Kapturku, masz tutaj koszyczek z pierożkami. Zaniesiesz to babci. - mówi mamusia
- Dobrze.
- A i pamiętaj - krzyczy mama do dziewczynki zamykającej już drzwi - Te z serem po złoty siedemdziesiąt a z mięsem po dwa dwadzieścia.

*********

Jadąca super furą blondynka potrąciła chłopaka jadącego na motorze.
Jedynym człowiekiem, który widział całe zajście był starszy pan.
Blondynka wysiada i kieruje kroki prosto w jego stronę.
- Będzie pan świadkiem?
- Ach ta dzisiejsza młodzież! Żeby z takiego powodu zaraz brać ślub?
Konserwatorium im. Witolda Lutosławskiego w Krakowie. Po korytarzu,w przerwie między zajęciami spaceruje dwóch studentów:
- Ale miałem wczoraj traumatyczne przeżycie - mówi jeden.
- A co się stało?
- Byłem świadkiem samobójstwa. Jakiś facet skoczył z dachu wieżowca wprost pod moje nogi.
- Jezu! A jaki był motyw?
- Żadnego motywu nie było! W całkowitej ciszy o ziemię jebnął.

***

Dlaczego blondynka idzie o północy na cmentarz?
Żeby strach ją przeleciał.

***

Dyrektor do świeżo zatrudnionej sekretarki-blondynki:
- Wysłała pani faks do Nowakowskiego?
- Tak,dyrektorze.
- To teraz proszę jeszcze wysłać do Bednarka.
- Nie mamy więcej faksów...
Pilot kawalarz:
<!-- m --><a class="postlink" href="http://wiadomosci.onet.pl/1606782,69,item.html">http://wiadomosci.onet.pl/1606782,69,item.html</a><!-- m -->
Pijak w publicznej ubikacji. Stoi przed pisuarem i szuka w rozporku. Po kilku minutach zaczyna klac co sie da. Facet obok sie pyta kogo on tak klnie. Ano moja zone, bo co kolwiek wezmie do reki to potem nigdy nie mozna znalezc.
'Niegodne nas – za sprawy błahe
(Drobnych utrapień lichy towar)
Płacić rozpaczą, gniewem, strachem,
Zużywać w kłótniach cenne słowa'


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Kawały dauri 762 99,039 10-26-2014, 07:01 PM
Ostatni post: MacB
  Kawały Simon 0 978 03-16-2010, 05:06 PM
Ostatni post: Simon
  Kawały Zeratul 2,968 181,765 03-16-2010, 04:43 PM
Ostatni post: bryce
  Kawały o ZOMO (OT specjalny) jodynka 14 5,018 09-03-2007, 04:01 PM
Ostatni post: Sławek
  Kawały - archiwum wątku ;) Kuba Mędrzycki 2,454 198,653 08-31-2007, 07:05 PM
Ostatni post: Zeratul
  "W górach jest wszystko, co kocham...) część 1 natkozord 13 3,143 01-16-2006, 08:50 PM
Ostatni post: partycja
  Jak kawały wygladać nie powinny Multan 57 11,627 01-16-2006, 02:35 PM
Ostatni post: Szymon
  Archiwum otwarte !!! ann 7 3,546 09-23-2004, 07:44 PM
Ostatni post: thomas.neverny@noos.fr

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości