Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Kawały - archiwum część II
#91
Tylko wersyfikacja nieMickiewiczowska...
#92
Trzy resorty dla Ligi, co ich Roman wiedzie

Siedem dla Samoobrony, z Andrzejem na przedzie

Dziewięć dla PiSu, pod wodzą Kaczora

Jeden dla władcy - Ojca Dyrektora?
Kiedy idę,to idę.Jeśli przyjdzie mi walczyć,jeden dzień nie będzie lepszy od drugiego,by umrzeć.Bo nie żyję ani w przeszłości,ani w przyszłości.Istnieje tylko dzisiaj i nie obchodzi mnie nic więcej
#93
Simon napisał(a):Tylko wersyfikacja nieMickiewiczowska...
racja. Nie ja pisałam :aniolek:

[ Dodano: 9 Wrzesień 2007, 15:42 ]
Pewnego dnia szef dużego biura zauważył nowego pracownika. Kazał mu przyjść do swego pokoju.
- Jak się nazywasz?
- Jurek - odparł nowy.
Szef się skrzywił:
- Słuchaj, nie dociekam, gdzie wcześniej pracowałeśi w jakiej atmosferze, ale ja nie zwracam się do nikogo w mojej firmie po imieniu. To rodzi poufałość i może zniszczyć mój autorytet. Zwracam się do pracowników tylko po nazwisku, np. Kowalski, Malinowski. Jeśli wszystko jasne, to jakie jest twoje nazwisko?
- Kochany - westchnął nowy. - Nazywam się Jerzy Kochany.
- Dobra, Jurek, omówmy następna sprawę.


Przychodzi mała dziewczynka do sklepu zoologicznego.
- Poplose tego pięknego klólicka z wystawy.
- Tego czarnego?
- Może być ten czarny.
- A może wolisz białego, albo brązowego?
- Plose pana, mojego pytona pieldoli jakiego on jest kololu...



Zagraniczny manager ze swoją świtą obszedł już wszystkie zakamarki polskiej fabryki jego koncernu, porozmawiał z kilkoma uśmiechniętymi (i o dziwo znającymi doskonale język angielski) robotnikami, aż na koniec dotarł do hali produkcyjnej. Po chwili zauważył dwóch stojących naprzeciw siebie gości w zaplamionych kombinezonach, mocno gestykulujących i przekrzykujących warkot maszyn. "Pewnie rozmawiają o jakichś ważnych sprawach produkcyjnych" - pomyślał manager, skinął na swoją osobistą tłumaczkę i powiedział:

- Proszę podkraść się do nich niezauważenie, podsłuchać o czym mówią, przetłumaczyć na angielski i wieczorem dostarczyć mi spisaną rozmowę. Jestem przecież fachowcem i zdaję sobie sprawę z tego, że więcej dowiem się o problemach zakładu z takiej rozmowy, niż ze wszystkich papierów i ocen prywatyzacyjnych.

Wieczorem, po powrocie do hotelu zastał na łóżku kartkę z zapisem rozmowy:

Majster do robotnika: "...wstępuję w intymne związki seksualne z tobą i twoją mamą, ty, kobieta lekkich obyczajów, nawet gwałconej tokarki, kobieta lekkich obyczajów, nie możesz, kobieta lekkich obyczajów, prawidłowo włączyć. Dyrektor, kobieta lekkich obyczajów, polecił w żeński organ rozrodczy, kobieta lekkich obyczajów, wejść z tobą w intymne związki seksualne w tylnej linii bioder, kobieta lekkich obyczajów, jeśli przez ciebie pasywny homoseksualisto znowu nie wykonamy, kobieta lekkich obyczajów, tego nie podobnego do męskiego organu rozrodczego planu, kobieta lekkich obyczajów, który musi zrobić gwałcona z tyłu w linii bioder fabryka."

Robotnik do majstra: "Majster to mógł wstąpić w intymne związki seksualne ze swoją mamusią, ja już wstąpiłem w intymne związki seksualne w tylnej linii bioder z panem dyrektorem, i nie będę wchodził w takie związki, kobieta lekkich obyczajów z gwałconymi tokarkami. A co najważniejsze na męskim organie rozrodczym wiszą mi wszystkie, kobieta lekkich obyczajów, plany tego gwałconego zakładu".
"Radio to cudowny wynalazek! Jeden ruch ręki i ... nic nie słychać." :)
#94
Kazia:) napisał(a):Pan Tadeusz - wersja dla informatyków
Niezle, ale dlaczego "dla informatyków"?
#95
Elzbieta napisał(a):Zbanuja mnie za to?
Jak bardzo chcesz... Wink
#96
Jaśko napisał(a):Niezle, ale dlaczego "dla informatyków"?
A nie wiem, skopiowałam to tylko, przyznaję się Wink
"Radio to cudowny wynalazek! Jeden ruch ręki i ... nic nie słychać." :)
#97
Jaśko napisał(a):
Kazia:) napisał(a):Pan Tadeusz - wersja dla informatyków
Niezle, ale dlaczego "dla informatyków"?
No właśnie :agent:
Typowe teksty "dla informatyków" są takie, że tylko oni się z nich śmieją Wink (dla "nieuświadomionych" są albo niezrozumiałe, albo kiepskie Tongue )

Pozdrawiam
Zeratul
[size=85][i]Znaczyło słowo - słowo, sprawa zaś gardłowa
Kończyła się na gardle - które ma się jedno;
Wtedy się wie jak życie w pełni posmakować,
A ci, w których krew krąży - przed śmiercią nie bledną.[/i][/size]
#98
APTEKA
Wpadnij
Testy ciążowe 5zł
#99
<!-- m --><a class="postlink" href="http://pl.youtube.com/watch?v=ykpRruJzClg&mode=related&search=">http://pl.youtube.com/watch?v=ykpRruJzC ... ed&search=</a><!-- m -->
[img]http://www.challenge-roth.com/img/challengeroth-logo.gif[/img] Unten 10.
ja napisał(a):http://pl.youtube.com/wat...related&search=
Świetna robota :rotfl:
Następne z serii "Ni to dowcip - ni to piosenka..." Smile tak czy siak godne uwagi Wink
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.youtube.com/watch?v=s7WlzgN6COk">http://www.youtube.com/watch?v=s7WlzgN6COk</a><!-- m -->
Bo źródło wciąż bije...
Streszczenia lektur dla zabieganych

Bułhakow "Mistrz i Małgorzata" - Facet pisze książkę o Bogu, którą pomaga mu sprzedać diabeł. Na końcu rozpierducha w wykonaniu kota z miotaczem ognia

Camus "Dżuma" - niezła rozpierdziucha w mieście. Wielu ginie.

Coelho "Alchemik"
- znudzony życiem facet ma sen o skarbie. Jedzie szukać go do Egiptu, ale nie znajduje (albo znajduje, zależy jak patrzeć).

Conrad "Jądro Ciemności" - jeden facet szuka drugiego w dżungli, gdy go znajduje tamten umiera.

Czechow "Trzy Siostry" - Trzy siostry chcą pojechać do Moskwy. Debatują przez trzy akty. Nie pojechały.

Dostojewski "Zbrodnia i Kara"
- było mu smutno, wziął siekierę, zabił, było mu jeszcze bardziej smutno.

Fiedler "Dywizjon 303" - nasi spuszczają wpie**ol Niemcom

Fowles "Mag" - znudzony życiem nauczyciel angielskiego wyjeżdża na grecką wyspę, gdzie przeżywa tyle niesamowitych wydarzeń, że żałuje, iż nie został w nudnej Anglii.

Gogol "Ożenek" - On chce,ale nie chce. Ona chce,ale nie chce. W końcu ona chce,on chce,nie chce,chce nie,chce,chce,nie chce,chce,w końcu nie chce. Rozpierdziuchy nie ma,ale skacze przez okno.

Hemingway "Stary człowiek i morze" - wypływa stary człowiek w morze, łowi rybę ale inne ryby mu ją zjadają i wraca. Niestety tu rozpierdziuchy nie ma.

Homer "Iliada" - książe Troi porywa dupę, w której się zakochał, mąż porwanej zbiera armię, przypływa do Troi robi klasyczną, rozpierduchę ale z naprawdę dużym impetem i odpływa

Homer "Odyseja" - facet 10 lat wraca do domu, na miejscu zabija kolesi, którzy chcieli mu przelecieć żonę.

Kafka "Proces" - Józef K. jest o coś oskarżony, ale nie wie o co. Idzie więc do sądu, ale zamiast robic rozpierduchę, stara się grzecznie wszystko wyjaśnić. I szkoda, bo ginie.

Kochanowski "Odprawa posłów greckich" - bulwersująca opowieść o posłach, którzy dostają 14 pensji jako odprawa.

Lem "Opowieści o pilocie Pirxie" - gwiazdolotem leci z kosmodromu na księżyc, pelenguje, różniczkuje, strzela promieniami laserowym. Koniec.

Mickiewicz "Dziady" - Wszyscy piją i mają zwidy, ale niestety nie ma rozpierduchy.

Mickiewicz "Grażyna"
- Baba przebiera się w strój męża, robi rozpierduchę i ginie.

Moczarski "Rozmowy z Katem" - Trzech facetów siedzi w więzieniu. Jeden z nich opowiada o tym, jaka była rozpierdziucha. Na końcu ginie.

Mrożek "Tango" - kto czytał ten trąba...

Orwell "Rok 1984" - IV RP w roku 2014

Palahniuk "Podziemny Krąg" - znudzony życiem facet zakłada razem z innym gościem klub miłośników ogólnej rozpierduchy. Na końcu okazuje się, że ten inny gość to jego alter ego.

Pisarski "Pies, który jeździł koleją" - przejmująca opowieść o psie, który jeździł na miesięcznym z 48%-ową zniżką

Prus "Kamizelka" - on sobie zacieśnia kamizelkę, ona mu zacieśnia kamizelkę, on umiera. Koniec. (Dopisek: W ogóle z nowelami pozytywistycznymi jest prosta sprawa - wszyscy na końcu umierają na suchoty, poza dziewczynką z "Katarynki",która zaczyna widzieć jak źle tańczy).

Prus "Lalka"
- Wokulski poznaje niezłą lalę, ale ona z niego robi pajaca, i wtedy Wokulskiemu odbija...

Redliński "Konopielka" - młoda nauczycielka trafia na zapadłą wieś i dzięki uprawianiu pozamałżeńskiego seksu w pozycji "na jeźdźca" przyczynia się do unowocześnienia technologii zbioru zbóż.

Reymont "Chłopi" - Rozpierdziucha przez 4 pory roku

Sienkiewicz "Quo Vadis" - Neron porywa Ligię, ukochaną Winicjusza. Na końcu pożar Rzymu i rozpierdziucha. Neron ginie

Sienkiewicz "W pustyni i w puszczy" - Arabowie porywają Stasia i Nel, przyszłą ukochaną Stasia. Rozpierdziucha. Arabowie giną. Na końcu słoń.

Sienkiewicz "Janko Muzykant" - Janko chce grać na skrzypcach. Janko ofiarą rozpierdziuchy. Ginie.

Sienkiewicz "Krzyżacy"
- Krzyżacy porywają Danuśkę, ukochaną Zbyszka z Bogdańca. Na końcu rozpierdziucha pod Grunwaldem. Krzyżacy giną.

Sienkiewicz "Latarnik" - Skawiński siedzi w latarni morskiej, czyta książki, zapomina zapalić światło, co skutkuje rozpierdziuchą statku,

Sienkiewicz "Ogniem i mieczem" - Bohun (Ukrainiec) porywa Helenę, ukochaną Skrzetuskiego. Na końcu rozpierdziucha, Bohun nie ginie, ale znika.

Sienkiewicz "Pan Wołodyjowski" - Azja Tuchajbejowicz porywa Baśkę, ukochaną Wołodyjowskiego. Na końcu totalna rozpierdziucha. Azja ginie na palu.

Sienkiewicz "Potop" - Książe Radziwił porywa Oleńkę, ukochaną Kmicica. Na końcu rozpierdziucha.

Sienkiweicz "Potop" - Kmicic jest warchołem i hulaką, ale poznaje fajną dupę, dostaje w cymbał szablą od kurdupla, zostaje patriotą i Babiniczem, w wyniku czego wysadza szwedulcom kolubrynę. Dupa się wzrusza i zostaje jego łajfą.

Sun Tzu "Sztuka wojny"
- Chińczyk, generał, żyjący w Okresie Wiosen i Jesieni opowiada jak zorganizować rozpierdziuchę, żeby się udała.

Szczypiorski "Początek" - Przewija się mnóstwo osób mieszkających w okupowanej Warszawie. Ale nikt nie robi rozpierduchy, tylko wszyscy kolaborują albo uciekają.

Słowacki "Kordian" - facet dużo myśli, wymyśla że zabije cara, ale się rozmyśla.

Tolkien "Władca pierścieni" - Pewien hobbit chce zniszczyć pierścień i po wielu perturbacjach mu się to w końcu udaje.

Tołstoj "Wojna i Pokój" - walczą, a potem przestają.

Witkiewicz "Szewcy" - Latają gołe baby, a inteligencja nudów robi rozpierduchę.

Wypiański "Wesele"
- Rydel, miastowy żeni się z chłopką i od samogonu dostaje wizji...

Żeromski "Ludzie Bezdomni" - Judym coraz częściej spotykał się z Wacławem. Mimo to był zaskoczony jego śmiercią.

Na koniec, w celu odprężenia się po wyczerpujących lekturach - zagraj w tetrisa
<!-- m --><a class="postlink" href="http://wiadomosci.onet.pl/1,15,11,34297892,93283998,4100725,0,forum.html">http://wiadomosci.onet.pl/1,15,11,34297 ... forum.html</a><!-- m -->
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Wraca dresiarz z Paryża i opowiada swojej żonie, co tam widział:
- Wiesz, Zocha, idę, patrzę, a tu wielki plac! Patrzę na lewo... ochujeć można! Patrzę przed siebie... O rzesz kurde mać! Patrzę na prawo... O ja cię pierdolę...
Zocha zaczyna płakać... Dres pyta:
- Zocha, co Ci sie stało?
Ta odpowiada:
- O Boże, jak tam musi być pięknie.



Tematy dnia w Cosmopolitanie:

Stringi czy tanga - 306 nowych argumentów za i przeciw.
Nowy samochód: jak dobrać pluszowego misiaczka.
Seks na plaży: jak pozbyć się piasku.
Ty i twoja najlepsza przyjaciółka: a dlaczego by nie?
Lekcje biznesu: jak zarobić na zdradzie męża.
Nietsche czy Szopenhauer: wybieramy imię dla psa.
Tendencje w modzie: co powinno wisieć na sznurku od tamponu?
Reguły etykiety: 5 miejsc, w które nie należy zabierać ze sobą wibratora.
Jak robić loda, by zarobić na terenówkę?

[ Dodano: 10 Wrzesień 2007, 23:25 ]
Na Uniwersytecie Jagiellońskim było czterech bardzo dobrych studentów, radzili sobie świetnie na wszystkich egzaminach i testach. Zbliżał się egzamin z chemii, miał być w poniedziałek o 8:00.

Studenci byli tak pewni siebie, że przed egzaminem zdecydowali poimprezować u kolegów z uniwersytetu w Poznaniu. Było super, ale ostro zapili w weekend i jak zasnęli w niedziele wieczorem,to obudzili się w poniedziałek ok. 12.00. Na egzamin oczywiście nie zdążyli, ale postanowili zabajerować profesora. Tłumaczyli się, że w weekend pojechali do kolegów z uniwersytetu do Poznania, aby pogłębić wiedzę i wymienić się doświadczenia, niestety w drodze powrotnej, gdzieś w lasach złapali gumę, nie mieli koła zapasowego i bardzo długo czekali na pomoc. Dlatego niestety wrócili do Krakowa dopiero koło południa.

Profesor przemyślał to i mówi:
- OK, możecie przystąpić do egzaminu jutro rano.

Bardzo zadowoleni z siebie studenci pouczyli sie jeszcze trochę wieczorem i na drugi dzień przyszli na egzamin pewni siebie. Profesor posadził ich w czterech osobnych pokojach, a asystenci rozdali pytania. Cały test był za 100 punktów. Na pierwszej stronie było zadanie za 5 punktów, które wszyscy rozwiązali bez wysilku. Na drugiej stronie było tylko jedno pytanie, ale za to za 95 punktów: "Które koło?"
"Radio to cudowny wynalazek! Jeden ruch ręki i ... nic nie słychać." :)
Może ktoś nie zna.

Jak się nazywa ulubiony program telewizyjny narkomanów?
"Tydzień na działce"
"Nie sposób zrozumieć dziejów narodu polskiego - tej wielkiej tysiącletniej wspólnoty, która tak głęboko stanowi o mnie, o każdym z nas - bez Chrystusa."
Jan Paweł II
Dla fanów SW:

<!-- m --><a class="postlink" href="http://pl.youtube.com/watch?v=4wGR4-SeuJ0">http://pl.youtube.com/watch?v=4wGR4-SeuJ0</a><!-- m -->

A może już ktoś zna ten serial? Smile
[i]I pamiętaj - że dana ci pamięć:
Nie kłam sobie - a nikt ci nie skłamie[/i]
Life is brutal:
<!-- m --><a class="postlink" href="http://zyciegwiazd.onet.pl/54357,0,1,gwiazdy_bez_makijazu,galerie.html">http://zyciegwiazd.onet.pl/54357,0,1,gw ... lerie.html</a><!-- m -->
Simon napisał(a):Life is brutal:
<!-- m --><a class="postlink" href="http://zyciegwiazd.onet.pl/54357,0,1,gwiazdy_bez_makijazu,galerie.html">http://zyciegwiazd.onet.pl/54357,0,1,gw ... lerie.html</a><!-- m -->
Takich "serwisów" jest więcej. Z jednej strony dobrze, że są, bo pokazują osobom płci obojga bez stosownego dystansu do rzeczywistości, co znaczy dobry wizażysta, światło i Photoshop. Z drugiej - dla zrobienia sensacji dopuszczają się głupoty. Bo jak np. porównywać zdjęcia z różnych okresów życia (Penelope Cruz), zdjęcia osoby na uroczystej gali i w trakcie ćwiczeń (Madonna; choć moim zdaniem na zdjęciu podczas joggingu wyszła lepiej Smile ), osoby "zrobionej" i zaćpanej (Kate Moss ani chybi po imprezie) czy wreszcie osoby w ciąży i przy standardowej figurze (Heidi Klum).
Otóż to! Nie chodzi tylko o makijaż-bez makijażu, ale też o to, że jedne zdjęcia były stylizowane, inne nie itd. Poza tym większość kobiet w tym zestawie to panie w wieku... hm... niemłodzieńczym. Nikt mi natomiast nie wmówi, że na przykład dziewiętnastoletnia czy dwidziestoletnia dziewczyna lepiej wygląda w makijażu. Śmiem twierdzić, że makijaż każdą młodą dziewczynę oszpeca.
Luter napisał(a):Śmiem twierdzić, że makijaż każdą młodą dziewczynę oszpeca.
No chyba, że jest szpetna juz bez makijażu. Wink
Miałam znajomą, która nawet mieszkając z mężczyzną, zrywała się o 6 rano z łóżka i robiła sobie makijaż, by ten otwierając zaspane oczęta, widział obok siebie w pościeli wystylizowane zalotką rzęsy i karminowe usta... Smile
nadzieja napisał(a):Miałam znajomą, która nawet mieszkając z mężczyzną, zrywała się o 6 rano z łóżka i robiła sobie makijaż, by ten otwierając zaspane oczęta, widział obok siebie w pościeli wystylizowane zalotką rzęsy i karminowe usta...
Bała się, że jej nie pozna i pomyśli, że jest z nową kochanką... Wink
nadzieja napisał(a):Miałam znajomą, która nawet mieszkając z mężczyzną, zrywała się o 6 rano z łóżka i robiła sobie makijaż, by ten otwierając zaspane oczęta, widział obok siebie w pościeli wystylizowane zalotką rzęsy i karminowe usta...
To w zasadzie straszne Smile
"Radio to cudowny wynalazek! Jeden ruch ręki i ... nic nie słychać." :)
Upokarzające. I to na własne życzenie...
Kiedyś i tak ją zobaczy... Smile Ciekawa jestem reakcji. Ja zawsze obstawiałam, że będzie zachwycony. To naprawdę ładna dziewczyna.
Ja bym na jego miejscu wolała ją bez makijażu, ale mężczyźni może inaczej działają Wink
Ja miałam makijaż raz w życiu i cieszy mnie to, bo znam dziewczyny w moim wieku malujące się od wielu lat Smile
"Radio to cudowny wynalazek! Jeden ruch ręki i ... nic nie słychać." :)
Na wszystko jest miejsce, czas i ochota. Na karminowe usta i na bezbarwny błyszczyk. Smile
Simon napisał(a):No chyba, że jest szpetna juz bez makijażu.
To z makijażem też będzie.
Kazia:) napisał(a):Ja bym na jego miejscu wolała ją bez makijażu, ale mężczyźni może inaczej działają
W takim razie nie jestem mężczyzną.
nadzieja napisał(a):Na wszystko jest miejsce, czas i ochota. Na karminowe usta i na bezbarwny błyszczyk.
Moim zdaniem żadne miejsce i czas nie uzasadniają robienia z siebie straszydła.
Luter napisał(a):W takim razie nie jestem mężczyzną.
Napisałam tam 'może'. Szczęśliwie nie wszyscy Smile
"Radio to cudowny wynalazek! Jeden ruch ręki i ... nic nie słychać." :)
Luter napisał(a):żadne miejsce i czas nie uzasadniają robienia z siebie straszydła.
Jest makijaż i jest makijaż.
10 Wrz 2007, 12:46
Pukanie do drzwi. Facet otwiera a w drzwiach kobita pokazuje jakas legitymacje.
- Ma pan psa?
- Mam. A bo co? - pyta wystraszony facet
- I czym go karmicie?
- Noo… Je resztki ze stolu, to czego nie zjemy..
- Tak?! Jestem z Towarzystwa Przyjaciol Zwierzat. Tak nie mozna traktowac psa! To jest zbrodnia! Znecanie sie nad zwierzetami!!...

Po kilku dniach pukanie do drzwi. Facet otwiera a w drzwiach inna kobita pokazuje jakas legitymacje.
- Ma pan psa?
- Mam. A bo co? - pyta wystraszony facet
- I czym go karmicie?
- Noo… Je kotlety schabowe, lososia, kawior, popija szmpanem..
- Tak?! Jestem z UNICEFU. Tak nie mozna! To jest zbrodnia! Czy pan wie, ze kazdej minuty dzieci umieraja z glodu a pan karmi psa kawiorem i poi szampanem!!!!

Po kilku dniach pukanie do drzwi. Facet otwiera a w drzwiach jeszcze inna kobita pokazuje jakas legitymacje.
- Mam psa - mowi facet. - Codziennie daje mu 10 zl by sobie kupil co chce!

[ Dodano: 11 Wrzesień 2007, 13:59 ]
15 Sie 2007, 22:23
Opinia z <!-- w --><a class="postlink" href="http://www.ceneo.pl">www.ceneo.pl</a><!-- w -->. nt. Motoroli F3:

"Telefonik chudziutki, zgrabniutki,energooszczedny, poręczny, ładnie i czytelnie pokazuje godzinke (to na tyle plusów).To jest telefonik, którego projektantem mógł być pan Kononowicz (nie ma tu niczego).8 melodyjek jak na dworze króla artura,wibracja jest!, przeraźliwy dźwiek budzika wystraszył mojego kota (do dziś dnia go nie ma), 2 liniowy wyświetlacz, smsa piszemy w jednej linii skrupulatnie pokazując słówko za słówkiem nie znając ilości znaków do konca sms-a, literki raz duże raz małe dezorentuje lekko piszącego, znalazłem nawet przecinek, małpke i znak zapytania, natomiast kropka figuruje jako myślnik brak znaku wykrznika, kalulatora, chociażby organizera (jeszcze nie znalazłem a ponoć jest).Nawet jest opcja jak jakiś pan mówi co mamy po kolei zrobic, ale na szczeście tę funkce można wyłaczyć, bo bym sie bał z domu wychodzic. Brak jakichkolwiek indywidualnych ustawień.Mam nadzieje że jeszcze troche z nim wytrzymam. Telefonik tylko dla tych co dzwonią, ewentualnie sms-ują.Bateria trzyma ok 6-7dni. Ps.Mam nadzieje ze mój kot jeszcze wróci Wink"
"Radio to cudowny wynalazek! Jeden ruch ręki i ... nic nie słychać." :)


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Kawały dauri 762 92,407 10-26-2014, 07:01 PM
Ostatni post: MacB
  Kawały Simon 0 935 03-16-2010, 05:06 PM
Ostatni post: Simon
  Kawały Zeratul 2,968 175,469 03-16-2010, 04:43 PM
Ostatni post: bryce
  Kawały o ZOMO (OT specjalny) jodynka 14 4,771 09-03-2007, 04:01 PM
Ostatni post: Sławek
  Kawały - archiwum wątku ;) Kuba Mędrzycki 2,454 187,950 08-31-2007, 07:05 PM
Ostatni post: Zeratul
  "W górach jest wszystko, co kocham...) część 1 natkozord 13 2,956 01-16-2006, 08:50 PM
Ostatni post: partycja
  Jak kawały wygladać nie powinny Multan 57 11,035 01-16-2006, 02:35 PM
Ostatni post: Szymon
  Archiwum otwarte !!! ann 7 3,431 09-23-2004, 07:44 PM
Ostatni post: thomas.neverny@noos.fr

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości