Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Marek Grechuta z Zamościa
dauri napisał(a):Pawle, może niejasno się wyraziłem, ale chodziło mi o gatunek szeroko rozumianej "piosenki autorskiej",
Ok, w takim razie źle Cię zrozumiałem. Co jednak nie zmienia faktu, ze nadal uważam, iż JK należy oceniać i porównywać pamiętając o tym, jaki gatunek twórczości uprawiał.
dauri napisał(a):pomimo iż Jacek wykonywał prawie wyłącznie piosenki do swoich własnych tekstów, a Grechuta w większości do cudzych.
No właśnie. Dlatego ja bym jednak Grechuty nie zaliczał do "piosenki autorskiej".
Uważam, że lepszym określeniem na ten gatunek, który uprawiał JK jest słowo "bardyzm". JK bardem był zdecydowanie a Grechuta raczej nie. Dlatego sądzę, ze reprezentowali dwa różne gatunki.
Pisząc o porównywaniu twórców uprawiających ten sam gatunek mam na myśli bardów. Bardów zdefiniowanych mniej więcej tak, jak to czynią we wstępie do książki "Bardowie" Ewa Paczoska i Jadwiga Sawicka. Bardów rozumianych tak, jak to powszechnie przyjęło się rozumieć.
Zdaję sobie jednak sprawę, ze wszystkie kategorie, do których można by przypisać JK są nieostre, lub zbyt ogólne. Bard jednak kojarzy się w miarę jednoznacznie ze śpiwającym poetą, któremu najbardziej zależy na przekazaniu słowa, tekstu. Co się z tym wiąże, warstwa muzyczna (akompaniament na przykład ) dzieł bardów bywa uproszczona, odsunięta na plan drugi, pełniąca rolę ilustracji i wspomagania przekazu tekstu.
dauri napisał(a):Jeżeli rozpatrujemy jakość tekstów
Jeśli rozpatrujemy tylko jakość tekstów to generalnie się z Twoją klasyfikacją zgadzam. Aczkolwiek Młynarskiego i może jeszcze jednego autora, którego nie wymieniłeś postawiłbym na równi z JK. Tzn uważam, że Młynarski na przykład jest równie sprawny warsztatowo, równie dobry literacko, jak Kaczmar.
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
Paweł Konopacki napisał(a):Chodzi o to, że zdaniem Sławka porównanie JK z MG jest możliwe.
Chodzi o to, że moim zdaniem, Sławek ma prawo stawiać JK na najwyższej półce z każdym artystą, którego uzna za godnego tej półki.
Dzięki za wyjaśnienie. Ja Sławkowi tego prawa nie odmawiam, bo każdy ma prawo sobie wartościować ulubionych artystów po swojemu, ale mogę się z nim nie zgadzać. Skoro Sławek rozpoczyna taką dyskusję, to znaczy, że można się zgadzać albo nie zgadzać. A jeśli prosi się Sławka o jakieś rzeczowe argumenty, to Sławek się wykręca i nie podaje żadnego argumentu.
Paweł Konopacki napisał(a):Nie uchodzi poważnie i odpowiedzialnie dokonać porównania walorów użytkowych psa i np. konia. To są dwie różne kategorie [pogrubienie moje]
Czyli jednak się ze mną zgadzasz.
[b][i][size=75]ukončite prosím výstup a nástup, dveře se zavírají[/b][/i][/size]
Odpowiedz
Paweł Konopacki napisał(a):Dlatego ja bym jednak Grechuty nie zaliczał do "piosenki autorskiej".
Uważam, że lepszym określeniem na ten gatunek, który uprawiał JK jest słowo "bardyzm". JK bardem był zdecydowanie a Grechuta raczej nie. Dlatego sądzę, ze reprezentowali dwa różne gatunki.
A ja uważam, że "bardyzm" należy postrzegać jako podgatunek "piosenki autorskiej". Dlatego porównywanie Grechuty do Kaczmarskiego - w pewnych obszarach - jest jak najbardziej sensowne. W sferze literackiej można porównywać jakość tekstów (ogólnie), można także zagłębić się w szczegóły i porównywać wiele rzeczy: pomysłowość, klarowność przekazu, konstrukcję utworu, rymy, itp. Obaj panowie byli też kompozytorami, można więc porównywać jakość i oryginalność melodii, pomysłów muzycznych, itd.
Paweł Konopacki napisał(a):Aczkolwiek Młynarskiego i może jeszcze jednego autora, którego nie wymieniłeś postawiłbym na równi z JK.
Bardzo jestem ciekaw, kim jest ten drugi autor.
Odpowiedz
Na początek przytoczę może mojego posta otwierającego cały temat.
Sławek napisał(a):Marek Grechuta nie był co prawda bardem, jednak jeżeli chodzi o piosenkę autorską jest dla mnie królem na równi z Jackiem Kaczmarskim. Poza tym pochodził z mojego rodzinnego Zamościa i czuję się w miłym obowiązku otworzenia wątku dotyczącego Grechuty na naszym Forum. Skoro przetrwał wątek o Morrisonie, mam nadzieję, że nikt nie będzie miał zarzutów, o otworzenie tematu dotyczącego Marka Grechuty.
Temat wziął się z mojego zdziwienia, że w dziale bardowie przytacza się np. morrisona. Zastanowiłem się po co szukać tak daleko, skoro mamy wybitnego, rodzimego artystę, który z oczywistych względów zasługuje na miejsce na naszym Forum. Owszem, rozmawiamy tutaj przede wszystkim o Jacku Karczmarskim, ale podejmujemy rozmowę dlatego, że lubimy pewien szeroko rozumiany muzyczny gatunek, jakim jest „piosenka z tekstem”, do której to kategorii Grechutę można bez trudu zaliczyć. Zaznaczyłem, że nie uważam Marka Grechuty za barda. Potem niefortunnie przyznałem się do tego, że zarówno JK, jaki i MG to dla mnie absolutny szczyt w polskiej twórczości sceniczno-wokalnej. Niefortunnie, gdyż to od razu sprowadziło dyskusję na niepożądane przeze mnie na wstępie tory i stało się pożywką do kolejnej batalii dla osób upatrujących w JK nietykalną jednoosobową czołówkę najlepszych rankingów.
Simon napisał(a):
Sławek napisał(a):nie znajdziesz nigdzie artykułu, wypowiedzi w mediach nikogo poważnego, kto na temat Grechuty powiedziałby, że to banał,
A znajdziesz świadectwo, w którym ktoś wyniesie na wyżyny Grechutę i postawi go po prawicy Jacka?
Simon – przepraszam, nie ciągnijmy tego sporu, ale – wyniesie na wyżyny i postawi po prawicy Jacka – to się świetnie zgrywa z tym, jaki według mnie jest stosunek niektórych osób do JK. Niby ja ewangelizuję na tym Forum, ale to Twój wpis był bardziej od wszystkich moich litanijny Wink
Zeratul napisał(a):
Sławek napisał(a):Myślałem, że założę jeszcze wątek o Osieckiej, ale nauczony doświadczeniem dam sobie spokój
Jeśli zamierzasz zastosować analogiczne założenia początkowe, to może faktycznie sobie daruj Tongue
No właśnie, samo początkowe założenie, że ktoś może się równać z JK powoduje odpowiedź – daruj sobie człowieku
Luter napisał(a):
Sławek napisał(a):odbijanie piłeczki w rodzaju - a właśnie, że nie, a właśnie, że tak.
Simon ma do Ciebie zdrowie, Stary! Mnie by już pięć razy szlag trafił.
Jak wyżej. Podjąłem spór z Simonem – niezamierzony, jak napisałem na wstępie, nie o wywołanie takiego skutku mi szło. Na samo to, że mam nieortodoksyjny pogląd na sprawę, niektórych trafia szlag.
gredler napisał(a):
DJ napisał(a):Uważam, że jak najbardziej należy się Grechucie miejsce na forum.
Może i tak, ale czy na forum Kaczmarskiego? Nie twierdzę bynajmniej, że ten wątek jest niepotrzebny (tak samo, jak "Kawały" Wink )
Na Forum o JK znalazło się miejsce dla wielu twórców. Dlaczego ma tu nie być Grechuty. Gredler, jeżeli zrównujesz to miejsce z działem „Kawały”, to przepraszam bardzo, ale trochę obrażasz pamięć o MG.
gredler napisał(a):Oczywiście Sławek może lubić tak samo Grechutę i Kaczmarskiego, ale to są subiektywne wybory, o których chyba nie ma sensu dyskutować.
Klucz do dyskusji. W pierwszym poście napisałem kim dla mnie jest Grechuta, jakie miejsce zajmuje. To moje subiektywne odczucie i nie ono powinno się stać tematem głównym dyskusji.
Paweł Konopacki napisał(a):
Sławek napisał(a):ciekaw jestem, czy sam JK podobnie ostro jak moi oponenci w tym temacie obruszyłby się na takie zestawienie
Nie, bo Jacek Kaczmarski, jak się zdaje, nie musiał mieć kompleksów na swoim i swojej twóczości punkcie. Nie musiał się dowartościowywać poprzez deprecjonowanie wartości innych artystów.
Myślę natomiast, że niektórzy próbują się dowartościowywać stając się apostołami JK. Razem z bardzo słusznym propagowaniem dorobku artystycznego JK, przemycają także do jego wizerunku w oczach społeczeństwa wiele niesłusznych schematów i uogólnień. Nie podaję tutaj konkretnych osób, mam nadzieję, że nikt nie poczuje się urażony moim wpisem.
lodbrok napisał(a):Patrzyłbym więc na obu panów raczej pod kątem w jaki sposób ich dorobki się uzupełniają, jaki obszar społecznej wrażliwości i zapotrzebowania społecznego na sztukę przez duże S, mogą zagospodarować. Stawianie ich w opozycji do siebie moim zdaniem zaprowadzi w ślepą uliczkę.
Tak Lodbrok, takie postawienie sprawy od początku, poprzez szukanie analogii, podobieństw, a nie stawianie obu twórców w opozycji do siebie byłoby posunięciem najwłaściwszym z możliwych. Tak się nie stało, co jest również i moją winą, bo jestem człowiekiem upartym, który łatwo popada w zacietrzewienieWink

Teraz o wstawionej przeze mnie niekompletnej piosence „Wolność”. Tekst zaczerpnąłem z poemy. Byłem w pracy, nie miałem dostępu do mojego komputera, a przez ramię zaglądała mi gromada osób domagających się wypisu z ewidencji gruntów Wink. Nie popatrzyłem, co zaowocowało straszną siarą i przepraszam za załączenie takiej niedoróbki.
lodbrok napisał(a):Łatwo innych posądzać o ignorację, samemu nic nie wnosząc do tematu oprócz załączenia jednego tekstu.
Tutaj czuję się usprawiedliwiony o tyle, że dyskusja od początku zboczyła na niechciany przeze mnie tor, także i niewygodny, gdyż w końcu temat zapętlił się całkowicie na niekorzyść jeżeli chodzi o zrozumienie moich intencji. Naprawdę zwrot –lubię jak się coś dzieje, nie lubię stagnacji nie odnosi się do lubienia zamieszania, które powstało .
Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie i dziękuję za wzięcie udziału w dyskusji.

P.S posta pisałem w Wordzie, stąd mogą powstać różne śmieszności, np. program uporczywie poprawiał mi Simon na Kimon .
"Nie sposób zrozumieć dziejów narodu polskiego - tej wielkiej tysiącletniej wspólnoty, która tak głęboko stanowi o mnie, o każdym z nas - bez Chrystusa."
Jan Paweł II
Odpowiedz
Sławek napisał(a):Nie popatrzyłem, co zaowocowało straszną siarą i przepraszam za załączenie takiej niedoróbki.
Uff...
Nawet nie wiesz jak się cieszę, że nie próbujesz nawet bronić tego tekstu... :ok:
Odpowiedz
Simon napisał(a):Nawet nie wiesz jak się cieszę, że nie próbujesz nawet bronić tego tekstu... :ok:
no widzisz, powoli dochodzę do wniosku, że na Forum najlepiej wychodzi Ci szydzenie z moich wpisów, a w realu jakoś lepiej nam szła rozmowa Wink
Nie dam się Tobie wciągnąć w kolejną kłótnię.

oczywiście niedoróbką określam zamieszczenie przeze mnie "obciętego" tekstu "Wolności", obarczonego licznymi błędami, a nie sam oryginalny tekst piosenki, który łącznie ze świetnym wykonaniem Marka Grechuty należy do moich ulubionych.
"Nie sposób zrozumieć dziejów narodu polskiego - tej wielkiej tysiącletniej wspólnoty, która tak głęboko stanowi o mnie, o każdym z nas - bez Chrystusa."
Jan Paweł II
Odpowiedz
Sławek napisał(a):oczywiście niedoróbką określam zamieszczenie przeze mnie "obciętego" tekstu "Wolności"
Sądzisz, że obcięte fragmenty byłyby pięknymi poetyckimi frazami wobec tego co wkleiłeś, a co jest przykładem nieudolnego wierszoklectwa na poziomie pamiętniczków, do jakich wpisywały się niegdyś dzieci?
Sławek napisał(a):a nie sam oryginalny tekst piosenki,
Zaraz zaraz... To oryginał tego tekstu jest...innym tekstem?
Sławek napisał(a):dochodzę do wniosku, że na Forum najlepiej wychodzi Ci szydzenie z moich wpisów
Ja już nie wiem jak z Tobą gadać, skoro wszystko traktujesz jak szydzenie.
A naprawdę się cieszyłem, kiedy pomyślałem, że gość się zgodził przynajmniej co do mizerniutkiego poziomu zamieszczonego tekściku... A on mi mówi, że szydzę... Sad
Odpowiedz
Sławek napisał(a):Klucz do dyskusji. W pierwszym poście napisałem kim dla mnie jest Grechuta, jakie miejsce zajmuje. To moje subiektywne odczucie i nie ono powinno się stać tematem głównym dyskusji.
To co się powinno stać głównym tematem? Bo naprawdę nie rozumiem, o co Ci chodzi. Piszesz coś, a potem dziwisz się, że nad tym dyskutujemy.
[b][i][size=75]ukončite prosím výstup a nástup, dveře se zavírají[/b][/i][/size]
Odpowiedz
gredler napisał(a):To co się powinno stać głównym tematem? Bo naprawdę nie rozumiem, o co Ci chodzi. Piszesz coś, a potem dziwisz się, że nad tym dyskutujemy.
tematem głównym winien się stać Marek Grechuta, a nie to, że Marek Grechuta i Jacek Kaczmarski dla uż. Sławka stanowią jedną półkę. Jestem autorem pierwszego posta w temacie, w kilku następnych to autorstwo straciłem, przykro mi, że tego nie rozumiesz, bo dla mnie sprawa jest nader czytelna.
"Nie sposób zrozumieć dziejów narodu polskiego - tej wielkiej tysiącletniej wspólnoty, która tak głęboko stanowi o mnie, o każdym z nas - bez Chrystusa."
Jan Paweł II
Odpowiedz
Sławek napisał(a):tematem głównym winien się stać Marek Grechuta
Ale c o Marek Grechuta? Tak sformułowałeś swojego posta, że z niego wynika porównywanie MG do JK. Przykro mi, że tego nie rozumiesz.
[b][i][size=75]ukončite prosím výstup a nástup, dveře se zavírají[/b][/i][/size]
Odpowiedz
to ja już może się nie będę udzielał w tym temacie, nie mam siły.
"Nie sposób zrozumieć dziejów narodu polskiego - tej wielkiej tysiącletniej wspólnoty, która tak głęboko stanowi o mnie, o każdym z nas - bez Chrystusa."
Jan Paweł II
Odpowiedz
Sławek napisał(a):P.S posta pisałem w Wordzie, stąd mogą powstać różne śmieszności, np. program uporczywie poprawiał mi Simon na Kimon .
Dobrze, ze Denis się nie udzielał w tym temacie.
Odpowiedz
Sławek napisał(a):nie to, że Marek Grechuta i Jacek Kaczmarski dla uż. Sławka stanowią jedną półką.
Ale Sławku, jesteś JEDYNYM, dla którego Grechuta stanowi jedną półkę z JK. Kilka osób się wypowiedziało cieplej o Grechucie, że lubią go czasem posłuchać. Ale to dalekie jest od wniebobrania Grechuty. Więc naturalne jest, że odniosłeś wszystko co tu napisano - do siebie. Tym bardziej, że przecież zdania nie zmienisz (bo i po co?) i broniłeś go w każdym poście. To zaś nakręcało sprężynę.
Nie rozumiem co Cię dziwi w tym przebiegu tematu.

Piszesz, że to Grechuta miał się stać tematem. Przeca się stał! Wypowiedziałem się ja, wypowiedzieli się inni: że Grechuta i owszem, swoje zrobił, zaśpiewał, ale do poziomu artystycznego Jacka nawet się nie zbliżył. To z powodu Grechuty jesteśmy na siódmej stronie.
Właściwie ten wątek dyskusji powinno się zamknąć, bo Ty napiszesz pean, a ja/my go zanegujemy.
I tak już będzie do końca tego tematu i świata.
Odpowiedz
Sławek napisał(a):nie mam siły
Ja bym powiedział, że sam nie wiesz, czego chcesz.
[b][i][size=75]ukončite prosím výstup a nástup, dveře se zavírají[/b][/i][/size]
Odpowiedz
dauri napisał(a):[..]
Jeżeli rozpatrujemy jakość tekstów, to polska piosenka wg mnie przedstawia się następująco:

I - Kaczmarski (sam jeden)
II - Młynarski, Waligórski, wczesny Książek, Poniedzielski, St. Staszewski, Kelus...
III - Osiecka, Tomczak, Bellon, Klawe, Garczarek...
IV - Grechuta, Cygan, Zwoźniak...

Wielu tu brak, ale tych co wymieniłem właśnie tak oceniam.
Chciałbym nawiązać do 'listy rankingowej' przedstawionej przez Dauriego. W mym odczuciu, przykładając się do przedstawiania rankingu polskiej piosenki, należałoby doprecyzować zarówno kategorię jak i zakres. Kategorię na przykład w sensie: czy chodzi o najlepszy materiał na teksty piosenek, czy też, powiedzmy, najlepszą poezję, która została zaśpiewana. Zakres zaś przykładowo poprzez próbę odpowiedzi na pytanie: czy lepszym jest twórca, który stworzył jeden utwór genialny (przykładem jest śpiewany przez Ewę Demarczyk "Taki pejzaż" Andrzeja Szmidta), czy też twórca, którego większość utworów jest co najmniej dobra, a wiele bardzo dobrych.

Zakładając, iż chodziłoby o najlepsze teksty piosenek i całokształt twórczości autorskiej, zgadzam się z postawieniem JK na piedestale, a mocno przetasowując kolejne miejsca na podium - zgodnie z własnymi preferencjami - uwzględniłbym na powyższej liście autorów dodatkowo Jonasza Koftę oraz Jana Wołka. Gdyby jednak kategoria nazywać się miała przykładowo 'piękna poezja, która ponadto została pięknie zaśpiewana', czy też 'najlepsza poezja, która została zaśpiewana', mimo uznania dla patrona forum, na pewno nie przyznałbym mu palmy pierwszeństwa.

Pozdrawiam
tjk

EDIT: literówki
Odpowiedz
dauri napisał(a):Bardzo jestem ciekaw, kim jest ten drugi autor.
Tym drugim autorem jest Jeremi Przybora. Zarówno Przybora jak i Młynarski - obaj w swoich tekstach mniejszą wagę przywiązywali do przekazu (nie ukrywajmy, wiele piosenek z Kabaretu Starszych Panów niesie przekaz miałki, jeśli nie żaden) natomiast znakomicie, po mistrzowsku wręcz umieli, ze tak powiem, grać językiem polskim. Satyra, kabaretowość, czy - jak to jeszcze inaczej powiedzieć? - dowcip ich twórczości polegał/polega właśnie na opanowanej po mistrzowsku umiejętności prowadzenia gier słownych, umiejętności wynajdywania rozmaitych brzmieniowych subtelności. W tym zakresie zarówno Przybora, jak i Młynarski reprezentują poziom, moim zdaniem, co najmniej równy poziomowi JK, jeśli go nawet nie przewyższają. Natomiast Kaczmar, który oczywiście też doskonale opanował umiejętność gry słowem, główny nacisk kładł na tekst. U Kaczmara tych zabaw słowem, tych, jak się rzekło, gier jest mniej.
Dlatego też wszystkich trzech postawiłbym na jednej półce - jeśli chodzi o poziom literacki tekstów. Bo każdy z wymienionych autorów pisał teksty mistrzowskie, choć owy mistrzowski poziom trochę na innej płaszczyźnie się objawiał.
dauri napisał(a):A ja uważam, że "bardyzm" należy postrzegać jako podgatunek "piosenki autorskiej"
Dauri, zgadzam się! Bardyzm, w tym klasycznym, powszechnym rozumieniu należy tak postrzegać. Bo bardyzm polega na tym, ze artysta pisze i tekst, i muzykę, i aranżuje utwór, i sam go wykonuje. W tym sensie np. Gintrowskiego nie należy podciągąć pod kategorię bardyzmu. Nie nalezy, a jednak powszechnie za barda też był swego czasu uważany. Sądzę, ze działo się tak dlatego, iż termin bard określa nie tylko - przepraszam za określenie - postawę artystyczną, ale i rolę społeczną. Gintrowski pełnił rolę barda, choć bardem - w sensie artystycznym - nie był. Pełnił ją, bo pełnić jej tutaj w Polsce nie mógł JK.
Wracając do piosenki autorskiej:
piosenka autorska to jest, wedle - znów - powszechnego rozumienia tego terminu, taka prezentacja, w której wszystkie elementy wyszły spod ręki jednego autora.
Podam przykład: kiedyś uczestniczyłem w reaktywowanej parę lat temu OPPIE (Ogólnopowski Przegląd Piosenki Autorskiej). Podczas przesłuchań Piotr Bakal poczynił wobec mnie uwagę, że naruszam regulamin przeglądu prezentując piosenkę z moją muzyką, ale z tekstem cudzego autorstwa. Nie polemizowałem. Wydawało mi się, że skoro moje zgłoszenie do przeglądu, w którym autora tekstu podałem, przyjęto, to znaczy, ze piosenkę autorską rozumie się w ten sposób, iż jest to utwór w którym co najmniej tekst lub conajmniej muzyka musi być autorska. Okazalo się, że nie! Okazało się, że oba elementy muszą być autorskie.
Po tamtej feralnej dla mnie OPPIE zacząłem piosenkę autorską pojmować tak, jak nauczono mnie na OPPIE i jak to wyjaśniłem wyżej: jako prezentację W CALOŚCI (każdy element) autorską.
I właśnie dlatego uważam, ze piosenek Grechuty, ogólnie rzecz biorąc, do gatunku piosenki autorskiej zaliczyć nie można.
Czy Grechutę można uznać za barda? Moim zdaniem - w sensie artystycznym - nie można. No chyba, ze ktoś udowodni, iż Grechuta pełnił społeczną rolę barda - wóczas się zgodzę. Ale tutaj, w tej dyskusji, rozmawiamy o bardyzmie, jako pstawie artystycznej.
Sławek napisał(a):Myślę natomiast, że niektórzy próbują się dowartościowywać stając się apostołami JK. Razem z bardzo słusznym propagowaniem dorobku artystycznego JK, przemycają także do jego wizerunku w oczach społeczeństwa wiele niesłusznych schematów i uogólnień.
Zgadzam się!
I powiedziałbym jeszcze, że próbuje się nawet "pisać" nową, uładzoną biografię JK. Mówiąc o tym, ze próbuje się "pisać" nie mam na myśli akrat tych, którzy faktycznie, dosłownie ją piszą. Mam na myśli raczej owych, jak to celnie Sławek ujął, apostołów JK, którzy raczej mówią o JK, niźli coś o nim piszą.
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
Paweł Konopacki napisał(a):próbuje się nawet "pisać" nową, uładzoną biografię JK. Mówiąc o tym, ze próbuje się "pisać" nie mam na myśli akrat tych, którzy faktycznie, dosłownie ją piszą. Mam na myśli raczej owych, jak to celnie Sławek ujął, apostołów JK, którzy raczej mówią o JK, niźli coś o nim piszą.
Ale my tutaj nie broniliśmy JK jako człowieka, tylko jako artystę. Nikt nie pisał, że nie pił, był cudowny, prawie anioł, tylko, że trudno nam porównać kogoś do niego pod względem artystycznym... Nie rozumiem czemu tu też piszesz o apostołach JK i ułagodzonej biografii.
"Radio to cudowny wynalazek! Jeden ruch ręki i ... nic nie słychać." :)
Odpowiedz
Kazia:) napisał(a):Nie rozumiem czemu tu też piszesz o apostołach JK i ułagodzonej biografii.
Kaziu (Kazimiero?) zauważ, ze napisałem "dodam jeszcze". To była moja uwaga do uwagi Sławka. Czego zatem nie rozumiesz? Ja tylko poczyniłem uwagę dodatkową do tego, co Sławek napisał.
Nie zachowujmy się tak, jakby rozmowa przez Net kierowała się jakimiś szczególnymi, innymi prawami niż rozmowa w realu. W każdej rozmowie jest rzeczą zupełnie normalną, ze na uwagi czynione przez uczestników dialogu reaguje się uwagami, czasem natury bardziej ogólnej.
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
Paweł Konopacki napisał(a):Kaziu (Kazimiero?)
Kazia to nick, więc Kaziu, a jeśli chcesz tę bardzo oficjalną i niezdrobnioną formę, to 'Katarzyno', bo tak mam na imię.

Ok, nie wnikam bardziej, ja za bardzo tego uświęcania JK nie widzę, ale pewnie wiesz lepiej.

Pozdrawiam, Kasia.
"Radio to cudowny wynalazek! Jeden ruch ręki i ... nic nie słychać." :)
Odpowiedz
Kazia:) napisał(a):a za bardzo tego uświęcania JK nie widzę, ale pewnie wiesz lepiej.
Nie śmiem twierdzić, ze wiem lepiej. Może wiem źle, ale wiem swoje.
Piszę o swoich wrażeniach, odczuciach - z reguły nie są one powodowane chwilą tylko wieloletnią juz obserwacją.

też pozdrawiam
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
Paweł Konopacki napisał(a):No chyba, ze ktoś udowodni, iż Grechuta pełnił społeczną rolę barda
Jeżeli chodzi o społeczną rolę barda w odniesieniu do Marka Grechuty mógłbym przytoczyć piosenki "Superekspres" - (piosenka wykonywana podczas Przeglądu Piosenki Prawdziwej w Gdańsku 22 sierpnia 1981) i "Solidarność" z płyty "Dziesięć ważnych słów". Przy czym zaznaczam, że nie tyle chcę udowadniać "bardyzm" Grechuty - już w pierwszym poście, otwierającym temat pisałem, że nie uważam Marka Grechuty za barda. Jednak myślę, że w pewnym okresie, dzięki konkretnym piosenkom oraz udziałowi w określonych przedsięwzięciach artystycznych, jak chociażby PPP w Gdańsku, MG mógł być postrzegany przez węższą publiczność jako przedstawiciel tego samego "bardowskiego" nurtu co np. JK. Wyłącznie w odniesieniu do pełnienia takiej, a nie innej roli społecznej.
"Nie sposób zrozumieć dziejów narodu polskiego - tej wielkiej tysiącletniej wspólnoty, która tak głęboko stanowi o mnie, o każdym z nas - bez Chrystusa."
Jan Paweł II
Odpowiedz
Sławek napisał(a):jak chociażby PPP w Gdańsku
Bodaj w "Pożegnaniu barda" Jacek Kaczmarski powiedział mniej więcej tak (choć cytat pochodzi z artykułu Jacka i Jarosława Kurskich):
Cytat:Rok 1981 - Przegląd Piosenki Prawdziwej w gdańskiej Olivii. Apogeum solidarnościowego karnawału. Na scenie roi się od świeżo nawróconych artystów-antykomunistów, którzy licytują się, kto mocniej przywali komunie.
[b][i][size=75]ukončite prosím výstup a nástup, dveře se zavírají[/b][/i][/size]
Odpowiedz
Sławek napisał(a):Jeżeli chodzi o społeczną rolę barda w odniesieniu do Marka Grechuty mógłbym przytoczyć piosenki "Superekspres" - (piosenka wykonywana podczas Przeglądu Piosenki Prawdziwej w Gdańsku 22 sierpnia 1981) i "Solidarność" z płyty "Dziesięć ważnych słów".
Ale o ile wiem tekst do piosenki Superekspres napisał Tadeusz Nowak natomiast płyta "Dziesięć ważnych słów" z utworem "Solidarność" wyszła już w latach 90-tych...
Być wciąż spragnionym - to nektar istnienia.
Odpowiedz
Witam!
Zgadzam się z tezą, że jako bard w klasycznym rozumieniu tego terminu, czy też twórca piosenki autorskiej Jacek nie ma w Polsce równorzędnej konkurencji. Natomiast rozpatrując każdy „element”, część składową piosenki osobno, znajdzie się wielu twórców porównywalnych, do Jacka – czy to w obszarze komponowania muzyki, czy nawet pisania tekstów – chociażby wspomniany przez Pawła Młynarski. Natomiast uważam, że w przypadku Jacka, jak również w przypadku wielu twórców piosenki autorskiej (czyli autorów tekstu, muzyki i zarazem wykonawców) ma miejsce swoista synergia: wartość takiej piosenki nie jest prostą sumą wartości muzyki, tekstu i zdolności muzyczno – interpretacyjnych autora, lecz ma dużo większą „siłę rażenia”, właśnie dzięki autorskiemu wykonaniu. Stąd w piosenkach Grechuty, którego zresztą bardzo cenię, opartych na wierszach wybitnych poetów, nie czuję tej „iskry Bożej”. A u Kaczmarskiego (albo Wysockiego) – czasem wciska w fotel. Co do własnych tekstów Grechuty – zmilczę… szkoda porównywać – patrz wypowiedź uż. Dauri.
[i]A jeszcze inni - pojęć gracze -
Bawią się odwracaniem znaczeń
I, niezliczone czerniąc strony,
Stawiają domki z kart znaczonych.[/i]
Odpowiedz
gredler napisał(a):Bodaj w "Pożegnaniu barda" Jacek Kaczmarski powiedział mniej więcej tak (choć cytat pochodzi z artykułu Jacka i Jarosława Kurskich):
Cytat:
Rok 1981 - Przegląd Piosenki Prawdziwej w gdańskiej Olivii. Apogeum solidarnościowego karnawału. Na scenie roi się od świeżo nawróconych artystów-antykomunistów, którzy licytują się, kto mocniej przywali komunie.
z czego Marek Grechuta się wyłamywał. Posłuchaj całego koncertu, porównaj wykonania, teksty piosenek. JK miał taką opinię o niektórych wykonawcach na PPP, ale nie o Marku Grechucie.
lodbrok napisał(a):Ale o ile wiem tekst do piosenki Superekspres napisał Tadeusz Nowak natomiast płyta "Dziesięć ważnych słów" z utworem "Solidarność" wyszła już w latach 90-tych...
Tego pewien nie jestem, natomiast na jednej ze stron poświęconych MG znalazłem "Superekspres" podpisany jako tekst autorstwa MG, natomiast "Solidarność" też według moich informacji powstała wcześniej. Ale to nie ma akurat żadnego znaczenia. Pisałem wyraźnie, że MG mógł w pewnych okresach dla niektórych odbiorców pełnić rolę społeczną barda, poprzez wykonywanie tych właśnie piosenek. Chodzi o odbiór przez publiczność. W 1989 roku Joan Baez przyjechała do Ursusa i podczas koncertu zaśpiewała po polsku "Piosenkę dla córki" i "Boże nasz" Macieja Pietrzyka. W 1989 roku było już przecież "po ptakach", a wszyscy na tym koncercie skandowali "Solidarność, Solidarność, Solidarność".
"Nie sposób zrozumieć dziejów narodu polskiego - tej wielkiej tysiącletniej wspólnoty, która tak głęboko stanowi o mnie, o każdym z nas - bez Chrystusa."
Jan Paweł II
Odpowiedz
O ile się nie mylę "Piosenki dla dzieci i rodziców" powstały w latach 70/80-tych, tylko cenzura ich nie puściła, więc płyta wyszła znacznie później. Dopisek "... i rodziców" słusznie sugeruje, że miały one podteksty polityczne.
Moja starcza pamięć podpowiada mi jeszcze, że MG często występował w Piwnicy Pod Baranami w repertuarze odbiegajacym od "płytowego", śpiewając własne protest-songi...
[size=85][color=darkgrey][i]Jak jest tylko śmiesznie – może być niewesoło[/i]
Edward Dziewoński[/color][/size]
Odpowiedz
Sławek napisał(a):Posłuchaj całego koncertu
Szczerze mówiąc, nie jestem zainteresowany. Tongue
[b][i][size=75]ukončite prosím výstup a nástup, dveře se zavírají[/b][/i][/size]
Odpowiedz
gredler napisał(a):
Sławek napisał(a):Posłuchaj całego koncertu
Szczerze mówiąc, nie jestem zainteresowany. Tongue
acha, czyli nie masz pojęcia o czym piszesz.
szkoda, bo koncert świetny i myślę, że także kilka osób z tego forum mogłoby się podpisać pod moją opinią
"Nie sposób zrozumieć dziejów narodu polskiego - tej wielkiej tysiącletniej wspólnoty, która tak głęboko stanowi o mnie, o każdym z nas - bez Chrystusa."
Jan Paweł II
Odpowiedz
Sławek napisał(a):acha, czyli nie masz pojęcia o czym piszesz.
Nie obrażaj mnie.
[b][i][size=75]ukončite prosím výstup a nástup, dveře se zavírají[/b][/i][/size]
Odpowiedz
gredler napisał(a):Nie obrażaj mnie.
ale chwileczkę... najpierw ja piszę o występie MG na PPP w Gdańsku, potem Ty podajesz cytat z JK, ja piszę Tobie, żebyś posłuchał PPP i wtedy zrozumiesz o kim mógł mówić JK. Ty piszesz, że PPP słuchać nie masz zamiaru. Wynika z tego jasno, że nie masz pojęcia o czym piszesz, ponieważ nie zaznajomiłeś się z materiałem źródłowym. Co Cię więc obraża w tym stwierdzeniu?
"Nie sposób zrozumieć dziejów narodu polskiego - tej wielkiej tysiącletniej wspólnoty, która tak głęboko stanowi o mnie, o każdym z nas - bez Chrystusa."
Jan Paweł II
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Marek Dyjak Zeratul 14 6,980 06-01-2013, 10:14 PM
Ostatni post: Bragiel

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości