Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
O starych przyjaźniach i twórczości lc
#31
Paweł Konopacki napisał(a):Widzisz, różnica między nami polega na tym, ze ja nie mam w d...ie swoich wieloletnich przyjaciół i kolegów
Postępowanie niektórych moich wieloletnich kolegów, było najoględniej mówiąc także wyrazem tego, że mają mnie w d... . Także różnie to z tą lojalnością bywało, zapewniam.
lc napisał(a):ja z przyjemnością pojadę po Tobie wprost.
Kolega. 14 lat.
Polecam. :rotfl:
Odpowiedz
#32
Kuba Mędrzycki napisał(a):
lc napisał(a):ja z przyjemnością pojadę po Tobie wprost.
Kolega. 14 lat.
Polecam.
Oczywiście.
Przecież podstawą koleżeństwa jest szczerość relacji.
Odpowiedz
#33
Administracjo, czy nie off-top? :offtopic2:
"Chude Dziecko"
Odpowiedz
#34
Kuba Mędrzycki napisał(a):ostępowanie niektórych moich wieloletnich kolegów, było najoględniej mówiąc także wyrazem tego, że mają mnie w d... . Także różnie to z tą lojalnością bywało, zapewniam.
Kubo, ale mnie nie interesują Twoje relacje z kolegami i "kolegami" ani też Twoje co rusz podejmowane w różnych sprawach zapewnienia. Co chwila coś zapewniasz. Zresztą nie sądzę, aby Twoje koleżeńskie układy interesowały kogokolwiek poza Tobą i rzeczonymi kolegami.
To Ty do mnie co jakiś czas pisujesz i oferujesz swoje opowieści. A ja ich nie chce czytać ani w inny sposób poznawać. Mnie one nie obchodzą. Zrozum to wreszcie. Pisałem Ci o tym na priv kilka razy - jakoś to do Ciebie nie trafia. Jak do Ciebie mówić, abyś zrozumiał?
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
#35
Sławek napisał(a):jakich rzeczy z tych zaprezentowanych przed laty teraz by Pan nie zaśpiewał?
Również chciałbym o to zapytać, panie Leszku. Szczególnie, że
Paweł Konopacki napisał(a):Mogę powiedzieć, na podstawie tego, co czytam i tego, co osobiście od Leszka usłyszałem (podaczas kilku jak na razie rozmów), że lc jest człowiekiem, wbrew pozorom, otwartym na nowe intelektualne doznania oraz dalekim od intelektualnego zacietrzewienia.
To, ze lc identyfikuje się intelektualnie z opcją prawicowo-katolicką nie znaczy, ze jest całkowicie bezkryczyny wobec tej opcji.
i
lc napisał(a):Z wiekiem nie tylko złagodniałem, ale zdałem sobie sprawę, że uprawianie doraźnego regularnego wspierania partii politycznych (niezależnie od ich opcji) poprzez pisanie okolicznościowych publicystyk - jest ZAWSZE zabójcze dla sztuki.
Ciekawi mnie to - bez ironii.
Sławek napisał(a):Przyznam, że ten tekst m.in. przed laty odrzucił mnie skutecznie od pańskiej twórczości.
Paradoksalnie, przed laty właśnie ten utwór sprawił, że usłyszałem o takiej osobie jak Leszek Czajkowski - i po przesłuchaniu "Śpiewnika oszołoma" bardzo polubiłem tę twórczość (mile to wspominam: mały byłem i był to mój pierwszy udany - bo muzyczny - kontakt z polityką). Kiedy jednak usłyszałem "Pieśń kontrrewolucjonisty" w nastoletnim umyśle (nie od razu zresztą) coś zaczęło się nie zgadzać, nim ubrało się w poglądy i argumenty. Dziś powiedziałbym, że ŚO był uderzeniem w to, co w kraju (i nie tylko - np. utwór "Czeczenia") było złe, natomiast PK - zwykłym dla środowiska "rydzykowego" uderzeniem w konkurencyjne środowisko "michnikowe". Ot, taka walka frakcyjna.

Piszę o nastoletnim umyśle, bo tak się składa, że miałem 14 lat, kiedy z rodzicami byliśmy w Nysie na prawyborach w 2001 roku, gdzie pańska obecność była (przynajmniej dla mnie) nieoczekiwaną niespodzianką. To tam właśnie moi rodzice nabyli "Pieśń kontrrewolucjonisty", co - jak pisałem wyżej - nie było bez wpływu na moje widzenie świata. Ironia losu.

Nie pałam miłością do obozu narodowego z wielu powodów, których nie będę w tym momencie wymieniał. Nie ukrywam jednak, że dla mnie do dziś Leszek Czajkowski ze "Śpiewnika oszołoma" to inna osoba niż Leszek Czajkowski na "Pieśni kontrrewolucjonisty". Niektóre forumowe wypowiedzi uż. lc wydawały się mówić mi, że lc to autor tego drugiego zbioru piosenek (brałem także pod uwagę stosunek p. Jakuba Mędrzyckiego - współtwórcę "Śpiewnika Oszołoma" - do poglądów p. Czajkowskiego), dlatego też zaskoczył mnie post Pawła Konopackiego.

Piszę to wszystko, bo prawdę mówiąc już nie wiem co o tym sądzić, a w takiej sytuacji wolę postawić sprawę jasno. Dlatego tym bardziej ciekawi mnie czego Leszek Czajkowski dzisiaj już by nie zaśpiewał - a wydaje mi się, że w kontekście tego posta jest to pytanie dość konkretne.
[i]I pamiętaj - że dana ci pamięć:
Nie kłam sobie - a nikt ci nie skłamie[/i]
Odpowiedz
#36
Paweł Konopacki napisał(a):To Ty do mnie co jakiś czas pisujesz i oferujesz swoje opowieści
Co Ty bredzisz, człowieku? Zdaje się, że to nie ja Cię prosiłem o nie wdawanie się w dyskusje z Szymonem w pewnym temacie i to nie ja pytałem o zdanie co myślę o nagraniach Gredlera. Big Grin
Istotnie, i ja prosiłem abyś nie drążył wątków dotyczących moich relacji z lc, a maile które Ci przytoczyłem miały jedynie uzasadnić moje prośby, gdyż pewnych sprawa mimo tego co sie komukolwiek wydaje, nie chcę roztrząsać publicznie.
Także i inne, jak to nazwałeś opowieści, były co najwyżej odpowiedzią na Twoje insynuacje.
Ale rzeczywiście - OT czas wywalić tam gdzie jego miejsce.
Odpowiedz
#37
lc napisał(a):Myślę,że naszym prawdziwym wspólnym wrogiem jest ZAPOMNIENIE o JK - właśnie teraz gdy komercjalizacja mediów wyrzuciła JK na margines.
Przypomniał mi się tegoroczny Toruń i to, co powiedział tam Gredler na temat "Trenu spatkobierców".. Jak dla mnie jego słowa są odzwierciedleniem tego, co dzieje się teraz wokół osoby i twórczości JK.. "rozdrapywanie schedy", "moralne prawo żeby czytać jego wiersze"..
A Ty czcij, co żyje radośnie! A Ty szanuj to, co umiera.
Odpowiedz
#38
Jasny Gwincie,
trudno mi z pamięci wymieniać czego bym dziś nie zaśpiewał, bo jest tego dużo. Jedne piosenki były typowo wiecowe i słabiutkie (jak przeróbka Pierwszej Kadrowej czy Hej hej bolszewika lej), drugie były przegięte (Feler, Może jeszcze kląć nie pora...) a wiele się po prostu zdezaktualizowało.
Jest jeszcze pewna pula politycznych zarejestrowanych piosenek, które nie były rozporwadzane publicznie (dotarły jedynie do wąskiego gorna - kto ma ten ma) i których nagrania (użytkownik Duch zaproponował mi miłą pomoc techniczną) prawdopodobnie udostępnię - ale to w ramach ciekawostki a nie jakiejkolwiek propagadny.

Obecnie staję się coraz bardziej zdystansowany od doraźnej polityki. Pracując na archiwaliach za dużo wiem o korzeniach naszej klasy politycznej en masse.
Odpowiedz
#39
Kuba Mędrzycki napisał(a):Istotnie, i ja prosiłem abyś nie drążył wątków dotyczących moich relacji z lc, a maile które Ci przytoczyłem miały jedynie uzasadnić moje prośby, gdyż pewnych sprawa mimo tego co sie komukolwiek wydaje, nie chcę roztrząsać publicznie.
Także i inne, jak to nazwałeś opowieści, były co najwyżej odpowiedzią na Twoje insynuacje.
Kubo, przestań już się miotać, szastać na lewo i prawo. Po porstu daj spokój i Leszkowi i mnie. Przynajmniej publicznie odpuść już sobie. Z Leszkiem wyjaśniaj swoje problemy na prvie. Ze mną nic nie wyjaśnisz, bo ja Twoimi wyjaśnieniami, obajwieniami i życzliwą pomocą w zrozumieniu Twoich przyjaciół zainteresowany nie jestem.
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
#40
zamocik_23 napisał(a):co powiedział tam Gredler
no co powiedział
Odpowiedz
#41
Paweł Konopacki napisał(a):Z Leszkiem wyjaśniaj swoje problemy na prvie
Dobre!

A Kuba oczywiście gwarantuje tajemnicę korespondencji.
Odpowiedz
#42
zamocik_23 napisał(a):Jak dla mnie jego słowa są odzwierciedleniem tego, co dzieje się teraz wokół osoby i twórczości JK.. "rozdrapywanie schedy", "moralne prawo żeby czytać jego wiersze"..
Gredler, jesli tak powiedział, powtórzył tylko zapowiedź Kaczmara do tej piosenki, z tą różnicą, że zamiast Herberta podstawił Kaczmarskiego.
Zresztą ta wypowiedź niespecjalnie do przypadku JK pasuje, bo po śmierci Kaczmarskiego w zasadzie żadna poważna publiczna dyskusja na temat twórczości autora "Obławy" się nie odbyła.
Nikt tez nie odbierał nikomu moralnego prawa do czytania wierszy Mistrza.
Co najwyżej niektórzy odbierali innym moralne prawo do śpiewania Jego piosenek Wink

Mnie się wydaje, ze nie tylko nikt nikomu czytania JK nie broni, prawa do czytania nie odmawia, ale - przeciwnie - twórczość Kaczmarskiego zawłaszczana jest od lewa do prawa, przez każdą w zasadzie opcję światopoglądową i polityczną.
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
#43
Uprzejmie informuje i wyjasniam ze KM nie ma nic wspolnego z faktem ze znam wspomniana piosenke LC.
Nie znam KM i nigdy z nim "prywatnie" (na pw badz w realu) nie rozmawialem.

Co do uwag/krytyk nt upubliczniania zawartosci prywatnych rozmow badz korespondencji (lub tez publiczne straszenie na forum ze sie wyciagnie na stol jakis stary lecz kompromitujacy mail badz pw adwersarza), to wydaje mi sie ze zdarzylo sie juz to tutaj kilku forumowiczom... Moze nalezaloby to uznac za jedna z zasad gry i dopisac do regulaminu ? :agent:
"Myślę, więc nie ma mnie
na forum Mój adres
skonfiskowano Mówię
tak to ja jeszcze ja Poznaję
Co słychać Ano po staremu"
[Jerzy Ficowski]
Odpowiedz
#44
thomas.neverny napisał(a):(lub tez publiczne straszenie na forum ze sie wyciagnie na stol jakis stary lecz kompromitujacy mail badz pw adwersarza),
albo ujawni sie korespondencję esemesową każdemu, kto będzie zainteresowany
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
#45
thomas.neverny napisał(a):Uprzejmie informuje i wyjasniam ze KM nie ma nic wspolnego z faktem ze znam wspomniana piosenke LC.
Nie znam KM i nigdy z nim "prywatnie" (na pw badz w realu) nie rozmawialem.
Przepraszam Kubę
Odpowiedz
#46
Paweł Konopacki napisał(a):Mogę wiedzieć tyle, ile dane mi było te poglądy poznać oraz poznać samego Leszka. Mogę powiedzieć, na podstawie tego, co czytam i tego, co osobiście od Leszka usłyszałem (podaczas kilku jak na razie rozmów), że lc jest człowiekiem, wbrew pozorom, otwartym na nowe intelektualne doznania oraz dalekim od intelektualnego zacietrzewienia.
To, ze lc identyfikuje się intelektualnie z opcją prawicowo-katolicką nie znaczy, ze jest całkowicie bezkryczyny wobec tej opcji. Zwłaszcza, że rzeczona opcja ma kilka odmian i nie z każdą, o ile wiem, identyfikuje się Leszek
Myślę też, że Leszek padł ofiarą kilku swoich błędów popełnionych w przeszłości (parę nieprzymyslanych tekstów, kilka występów, których pewnie dzisiaj by nie zagrał).
Padł też, jak mniemam, ofiarą niegdysiejszej (trwającej do dziś, ale osłabionej )dośc brutalnej nagonki na środowisko, z którym się identyfikuje. Do tego należy też doliczyć złą reklamę, jaką Leszkowi robili i robią także i dzisiaj jego "przyjaciele". Robienie z Leszka zakompleksiałego, wyrodnego syna Kaczmara, człowieka pałającego nienawiścia do JK, prawicowego szajbusa dyszącego nienawiścią do swoich przeciwników, nijak się ma, z tego, co widzę, do faktów.
Można tu jeszcze doliczyć, dość powszechnie występujące zjawisko, które dotknęło także Leszka. Polega ono na tym, ze raz puszczone w obieg chwytliwe sądy zaczynają się upowszechniać na tyle, że wszelka racjonalna polemika z nimi nie ma sensu. Stereotyp pozostanie stereotypem. Ludziom, dzięki stereotypom, łatwiej jest żyć i zmagać się z codziennością. Zwłaszcza ludziom o nieprędkich umysłach.
Trafiłeś w samo sedno Pawle!
Czytając to, przypomina mi się "Zła reputacja" dziadka Brassensa, której fragment pozwolę sobie poniżej zacytować:
Geogres Brassens w przekładzie PMC napisał(a):W mojej wiosce, nie wiedzieć skąd,
Reputację mam bardzo złą,
Czy spokojny, czy miotam się,
Każdy we mnie zło widzieć chce.
Choć nie krzywdzę ich, nie ma we mnie winy,
I przemierzam świat drogą poczciwiny,
Zacni ludzie nie lubią, gdy
Inną drogą ktoś pragnie iść,
I nikczemni nie lubią, gdy,
Inną drogą ktoś pragnie iść.
Tu o mnie wciąż ktoś mówi źle,
Prócz niemych, to rozumie się.
[color=#0000FF][i]Gałąź kona najpiękniej,
Bo umiera, gdy pęknie
Pod owoców zwieszonych
Ciężarem.
Mnie zaszkodził łyk godzin,
Ale jak tu być zdrowym?
Wódki miarę czas leje za barem.[/i][/color]
___________________________
[url=http://www.cienski.pl][b]www.cienski.pl[/b][/url]
Odpowiedz
#47
Paweł Konopacki napisał(a):albo ujawni sie korespondencję esemesową każdemu, kto będzie zainteresowany
No i po co jątrzysz?
thomas.neverny napisał(a):Uprzejmie informuje i wyjasniam ze KM nie ma nic wspolnego z faktem ze znam wspomniana piosenke LC.
Nie znam KM i nigdy z nim "prywatnie" (na pw badz w realu) nie rozmawialem.
Bardzo dziękuję za te wyjaśnienia.
Odpowiedz
#48
Paweł Konopacki napisał(a):Gredler, jesli tak powiedział, powtórzył tylko zapowiedź Kaczmara do tej piosenki, z tą różnicą, że zamiast Herberta podstawił Kaczmarskiego.
Jeśli chodzi o kwietniowy koncert toruński, to powtórzyłem zapowiedź Kaczmarskiego do "Trenu spadkobierców" i uprzedziłem, że to zapowiedź z płyty. Ale chodziło mi o Herberta, a nie o Kaczmarskiego.
[b][i][size=75]ukončite prosím výstup a nástup, dveře se zavírají[/b][/i][/size]
Odpowiedz
#49
Na wszelki wypadek wyjasniam tez ze nie korespondowalem z KM za pomoca SMSow, mailu, morsa, telegrafu, tam-tamu ani zadnego innego srodka komunikacji (tez nie !)…

Szkoda ze JK nie napisal utworu « Chrystus i nierzadnica » bo moze znalazl by sie jakis wlasciwy cytat… :wredny:

W zamian za to przypomnialo mi sie cos takiego :

Jerozolima, rok ok. 30. Na placu stoi grupka ludzi, trzymajac w reku kamienie, a pod murem nierzadnica.
Na srodku stoi Jezus i mówi:
- Kto jest bez winy, kto nigdy nie zgrzeszyl lub nie zgrzeszyla , niech pierwszy rzuci kamien.
Wszystkim rece opadly.
Nagle z pustego nieba nad ich glowami spadl olbrzymi glaz i zmiazdzyl na papke nierzadnice.
Jezus rozejrzal sie :
- Ile razy mam powtarzac, zeby sie mamusia nie mieszala?
"Myślę, więc nie ma mnie
na forum Mój adres
skonfiskowano Mówię
tak to ja jeszcze ja Poznaję
Co słychać Ano po staremu"
[Jerzy Ficowski]
Odpowiedz
#50
gredler napisał(a):Jeśli chodzi o kwietniowy koncert toruński, to powtórzyłem zapowiedź Kaczmarskiego do "Trenu spadkobierców" i uprzedziłem, że to zapowiedź z płyty. Ale chodziło mi o Herberta, a nie o Kaczmarskiego.
no to chyba zamocik trochę niejasno się wyrażała. Zrozumiałem, ze chodziło o JK i że zamocik Twoją wypowiedź zrozumiał, jako Twoją włąsną a nie cytat.
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
#51
thomas.neverny napisał(a):Na wszelki wypadek wyjasniam tez ze nie korespondowalem z KM za pomoca SMSow, mailu, morsa, telegrafu, tam-tamu ani zadnego innego srodka komunikacji (tez nie !)…
a dalekopisu? nie wymieniłeś! to jest podejrzane! HA! myślę, że coś ukrywasz Wink
"Nie sposób zrozumieć dziejów narodu polskiego - tej wielkiej tysiącletniej wspólnoty, która tak głęboko stanowi o mnie, o każdym z nas - bez Chrystusa."
Jan Paweł II
Odpowiedz
#52
Paweł Konopacki napisał(a):zamocik Twoją wypowiedź zrozumiał
Taki drobiazg.. zamocik zrozumiala. Zamocik to dziewczyna.
Dzis nad ranem ok 3.00 zbudzilam sie ze snu, w ktorym snilam ' do cyrku, do cyrku... telewizor wlaczyc, bajka sie zaczyna'. Wlaczylam komputer i o ..prosze. Przypadkiem nie myslcie, ze chce kogos obrazac. Sama przecie dobrowolnie biore w tym udzial. A ktos dostal to o 3.50 na pw i moze potwierdzic moj sen... Ludzie co Wy?! Wszystkiemu winien postep techniki.. gdyby nie te SMSy, maile, pw..listy by sie odlezaly, czlowiek nabralby dystansu...
Moja lojalnosc, moja dyskrecja jest bezgraniczna - nawet wlasnym kosztem - czego i wszystkim innym zycze, zanim sie nie pozagryzamy lub znajdziemy w karczmie, choc nie przecze, ostatnio i tam mi wygodnie... :wstyd:
Nawet myslalam, ze lepiej sie spotkac i sobie dowalic, ze tak powiem fizycznie, ale jakos nie wypada mi tego proponowac Wink ( nawolywanie do przemocy jest chyba karalne)
EDIT: literowki
'Niegodne nas – za sprawy błahe
(Drobnych utrapień lichy towar)
Płacić rozpaczą, gniewem, strachem,
Zużywać w kłótniach cenne słowa'
Odpowiedz
#53
Paweł Konopacki napisał(a):zamocik Twoją wypowiedź zrozumiał, jako Twoją włąsną a nie cytat.
przecież cytowałam słowa JK.. zaznaczyłam tylko, że zapowiedz Gredlera i zarazem zapowiedz Kaczmarskiego do Trenu bardzo mi się kojarzy z tym wszystkim co się dzieje wokół osoby JK..
Tworzą się dziwne stronnictwa, z polityką może nie mające nic wspólnego, ale zrzeszające rzekomo "godnych" naśladowców twórczości JK.. Czy to niejacy "odbrązawiacze" czy "cukiernicy".. Zarówno ci i ci w równym stopniu mają rację, ale co komu po tym..? Kaczmarski był kim był i klasyfikowanie go haslami "dobry" "niedobry", czy może nie tak trywialnymi "alkoholik", "emigrant", "patriota" "bard" jest co najmniej dziwne. Zamiast przykalejać kolejne łatki Mistrzowi i wyciągać mu z życiorysu epizody pt.: "tego robić nie powinien", czy nie lepiej zgłębiać się w to co tworzył, co było jego "drugim, trzecim, czwartym piątym dnem"? Zapewne tych poziomów jest więcej, i zapewne sporo z nich pozostanie nieodkrytych. Nikt przecież nie był na tyle blisko z JK aby przeniknąć jego sposób myslenia i interpretowania życia. Nikt nie wie co myślał siedząc samotnie nad kieliszkiem, czy w tłumie na koncertach podpisując się na podsuwanych mu setkach kartek czy ksiażek..
Wiem, że podobne wywody na ten temat się pojawiały i ten również obejdzie się bez echa, ale czasami trzeba coś takiego naskrobać.. Ot tak dla zasady..A może żeby nabić sobie kolejnego, niepotrzebnego posta..
A Ty czcij, co żyje radośnie! A Ty szanuj to, co umiera.
Odpowiedz
#54
zamocik_23 napisał(a):Kaczmarski był kim był i klasyfikowanie go haslami "dobry" "niedobry", czy może nie tak trywialnymi "alkoholik", "emigrant", "patriota" "bard" jest co najmniej dziwne.
Dlaczego dziwne? Ludzie piszą, jak go widzą. W końcu to jest forum dyskusyjne o Kaczmarskim.
Odpowiedz
#55
Ależ mi nie chodzi o dyskusje.. Nawet o ich poziom, który w wielu przypadkach mnie drażni.. Irytuje mnie raczej próba klasyfikacji i zaszufladkowania JK.. chęć wyrobienia mu kokretnego przydomka, przylepienia mu kolejnej metki. Jakby to było takie ważne...
A Ty czcij, co żyje radośnie! A Ty szanuj to, co umiera.
Odpowiedz
#56
zamocik_23 napisał(a):Zamiast przykalejać kolejne łatki Mistrzowi i wyciągać mu z życiorysu epizody pt.: "tego robić nie powinien", czy nie lepiej zgłębiać się w to co tworzył, co było jego "drugim, trzecim, czwartym piątym dnem"?
Myślę, że to nie jest tak, iż jedno robić jest lepiej lub gorzej, niż drugie. Zgłębianie twórczości nie gryzie się ze zgłębianiem życiorysu. Szanuję postawę, która zakłada, że jedyne, co warte jest poznania to twórczość. Ale to jest tylko jedna z postaw. Ja tą postawę szanuję, ale to nie jest moja postawa.
Co zaś sie tyczy przyklejania łatek to jest to naturalny odruch poznającego świat człowieka, że próbuje nazywać to, co poznał, nadać jakieś wspólne miano zjawiskom, które zrozumiał, określić coś hasłowo, skategoryzować, budować hierarchie, klasyfikować, także upraszczać skomplikowane zjawiska do takiej postaci, którą daje się jakoś zreferować, opisać. Bez przyklejania łatek i szufladkowania dawno pogublibyśmy się w świecie.
zamocik_23 napisał(a):Zarówno ci i ci w równym stopniu mają rację, ale co komu po tym..?

Zapewne wielu nic po tym. Dlatego też chyba większośc szuka dla siebie, swojej prawdy o Kaczmarskim - człowieku, Kaczmarskimi - poecie, lub tylko prawdy o jego twórczości. I to jest dobre Smile
zamocik_23 napisał(a):Kaczmarski był kim był i klasyfikowanie go haslami "dobry" "niedobry", czy może nie tak trywialnymi "alkoholik", "emigrant", "patriota" "bard" jest co najmniej dziwne.
Nie rozumiem, co w tym dziwnego, ze poznający Kaczmara ludzie próbują nazywać jego życiowe wybory, cechy osobowości. Równie dobrze można powiedzieć, ze przyklejanie Kaczmarowi latwi "poeta" jest co najmniej dziwne.
zamocik_23 napisał(a):Nikt przecież nie był na tyle blisko z JK aby przeniknąć jego sposób myslenia i interpretowania życia. Nikt nie wie co myślał siedząc samotnie nad kieliszkiem, czy w tłumie na koncertach podpisując się na podsuwanych mu setkach kartek czy ksiażek..
No tak, ale można próbować zrozumieć Kaczmarskiego. Mozna usiłowac dotrzeć do jakiejś częsci prawdy o tym, co wówczas myślał. Ja np. mam taką potrzebę, aby tego człowieka zrozumieć a nie wyłącznie zrozumieć to, co pisał.
zamocik_23 napisał(a):Tworzą się dziwne stronnictwa, z polityką może nie mające nic wspólnego, ale zrzeszające rzekomo "godnych" naśladowców twórczości JK.. Czy to niejacy "odbrązawiacze" czy "cukiernicy".
Nie uważam, aby te stronnictwa były dziwne. Jesteśmy skupieni w jednym miejscu, większośc z nas chyba szuka prawdy o Patronie Strony i dochodzimy do różnych wniosków. Z tym, ze te wniosków nie jest tyle, ilu jest użytkowników. Ludzie się grupują, zbliżają się do siebie, bo zbliżają ich własne poglądy, wnioski, do których doszli. Dzięki temu, że istnieją stronnictwa możliwa jest dyskusja. A dzięki dyskusji możliwe jest pełniejsze odkrywanie prawdy o JK.

[ Dodano: 18 Lipiec 2007, 23:08 ]
zamocik_23 napisał(a):Irytuje mnie raczej próba klasyfikacji i zaszufladkowania JK.. chęć wyrobienia mu kokretnego przydomka, przylepienia mu kolejnej metki
Zamociku, jeśli Cię to irytuje to oczywiście nikt chyba na to wpływu nie ma. Ale - powtarzam - przyklejanie łatek, etykiet, szufladkowanie jest wręcz konieczne. Człowiek jakoś musi sobie swiat porządkować przecież.
zamocik_23 napisał(a):Nawet o ich poziom, który w wielu przypadkach mnie drażni.
Wiesz, czasem ten poziom jest niski. Ale nie przesadzajmy. Archiwum tego Forum pełne jest ciekawych wymian zdań na temat Kaczmara.
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
#57
Paweł Konopacki napisał(a):Bez przyklejania łatek i szufladkowania dawno pogublibyśmy się w świecie.
Paweł Konopacki napisał(a):Ale - powtarzam - przyklejanie łatek, etykiet, szufladkowanie jest wręcz konieczne.
Oczywiście. Ale nie Tobie, tylko
Paweł Konopacki napisał(a):ludziom o nieprędkich umysłach.
prawda, Mądralo?
Odpowiedz
#58
Jaśko napisał(a):Ludzie piszą, jak go widzą. W końcu to jest forum dyskusyjne o Kaczmarskim.
Dokładnie!
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
#59
Paweł Konopacki napisał(a):
Jaśko napisał(a):Ludzie piszą, jak go widzą. W końcu to jest forum dyskusyjne o Kaczmarskim.
Dokładnie!
A jak Konop pierdnie to też mu Elżbieto postawisz piwo? :rotfl:
Odpowiedz
#60
Kuba Mędrzycki napisał(a):
Paweł Konopacki napisał(a):
Jaśko napisał(a):Ludzie piszą, jak go widzą. W końcu to jest forum dyskusyjne o Kaczmarskim.
Dokładnie!
A jak Konop pierdnie to też mu Elżbieto postawisz piwo? :rotfl:
Kubo,

Osobną kwestią jest zmęczenie postawą Pawła, który prawie na każdy poruszany temat musi podzielić się ze wszystkimi swoją zawsze sprecyzowaną, przeważnie kontrowersyjną (czasem odnoszę wrażenie, że głównie po to 'by się coś działo'), a bywa że zmieniającą się z czasem opinią. Mimo zastrzeżeń muszę przyznać, że taka postawa doskonale wpasowuje się w naturę żywego forum internetowego.

Podziwiam osoby, które na każdy temat mają przemyślaną opinię, choć spotykam je w życiu bardzo rzadko - właściwie nie umiałbym chyba podać ani jednego nazwiska.

Natomiast zupełnie inną sprawą jest charakter i forma Twoich zaczepek wobec Pawła, które rozpościerają się ostatnio po całym forum i coraz częściej przyjmują charakter najzwyczajniej niesmaczny. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że w kilku wątkach pojawiłeś się tylko dlatego, iż znalazł się tam jakiś post Pawła, a co za tym idzie, kolejna sposobność do wyrażenia wobec niego poziomu Twojej sympatii. Kubo, jesteś dobrym muzykiem, jestem Ci wdzięczny jak zapewne wiele osób za różne archiwalia, które umieszczasz na forum, ale jeżeli nadal będziesz tak postępował, zrazisz do siebie wiele osób, które wobec tutejszego 'magla towarzyskiego' dotąd zachowywały i nadal chciałyby zachowywać neutralność.

Pozdrawiam
tjk
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  O twórczości LC Luter 47 11,696 08-27-2008, 10:24 PM
Ostatni post: Zeratul
  Patrzę na starych Niemców sen... GSz 0 926 12-18-2006, 10:08 PM
Ostatni post: GSz

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości