Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Naprawdę dobra pozycja skreślona z listy lektur!
Jaśko napisał(a):A jak według Was wygląda czytanie lektur w szkołach?
Tragicznie.
Jaśko napisał(a):Czytają dzieci czy nie?
Czytają jednostki - przynajmniej w szkołach, z którymi mam styczność (co nie oznacza, że są to złe szkoły - w jednej tegoroczna średnia z części humanistycznej egz. gimnazjalnego to coś koło 38 punktów).
Jaśko napisał(a):Dużo, mało?
Jeśli już ktoś czyta - to czyta dużo.
Jaśko napisał(a):Książki czy raczej streszczenia?
Streszczenia... Jeśli w ogóle im się chce. Często jest tak, że nie czytają w ogóle nic, wypracowania ściągają z sieci, a potem padają na lekcjach polskiego kwiatki w rodzaju: Wacław poznał Klarę na koloniach.

Nb. w najnowszym "Przekroju" jest wywiad z panią Teresą Holzer (wieloletnią nauczycielka polskiego), w którym pada stwierdzenie, że problemem - jeśli chodzi o lektury - jest fakt, że matura tak naprawdę nie wymaga znajomości lektur... Uczniowie wychodzą więc z założenia - po co czytać, skoro nawet do matury lektur nie trzeba znać.
Odpowiedz
ann napisał(a):Nb. w najnowszym "Przekroju" jest wywiad z panią Teresą Holzer (wieloletnią nauczycielka polskiego), w którym pada stwierdzenie, że problemem - jeśli chodzi o lektury - jest fakt, że matura tak naprawdę nie wymaga znajomości lektur... Uczniowie wychodzą więc z założenia - po co czytać, skoro nawet do matury lektur nie trzeba znać.
nie tylko w "Przekroju" jest ten wywiad.
Mozna go przeczytac takze na Onecie: <!-- m --><a class="postlink" href="http://wiadomosci.onet.pl/1418046,2677,kioskart.html">http://wiadomosci.onet.pl/1418046,2677,kioskart.html</a><!-- m --> .
Odpowiedz
ann napisał(a):pada stwierdzenie, że problemem - jeśli chodzi o lektury - jest fakt, że matura tak naprawdę nie wymaga znajomości lektur... Uczniowie wychodzą więc z założenia - po co czytać, skoro nawet do matury lektur nie trzeba znać.
I co najciekawsze: nie jest to wina Giertycha!!!
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
w sumie faktycznie warto się zastanowić czy w szkole powinno się uczyć rozumienia tekstu, czy raczej pewnej wrażliwości na słowo. Obawiam się że reforma może rzeczywiście przynieść taki skutek, że owszem kolejki w urzędach się skrócą bo ludzie zaczną rozumieć instrukcje, ale zainteresowanie literaturą i ogólna jakość piśmiennictwa spadnie (zresztą np. w gazetach dość wyraźnie widać że spada już). Ja misję nauczycieli "polskiego" rozumiałbym raczej jako próbę pokazania uczniom że jest w czym wybierać - dlatego sensowny wydaje mi się szeroki wachlarz autorów. Nie rozumiem natomiast presji na jakieś wychowanie za pomocą lektur, wydaje mi się to krótko mówiąc głupie, analogicznie można by na lekcjach plastyki tłuc tylko Matejkę a na muzyce Paderewskiego i Chopina choć trzeba by się dobrze zastanowić czy temu drugiemu nie poprawić nazwiska.
Oczywiście można się spierać o obecność Sienkiewicza czy Gombrowicza w kanonie, ale warto się raczej zastanowić nie nad treścią ich dzieł, tylko nad łatwością ich przyswajania. Otóż Sienkiewicz, do którego w młodości zaglądał nawet nasz minister edukacji, tym się różni od Gombrowicza, że czytać samodzielnie może go każdy i każdy znajdzie w tym jakąś przyjemność, i to co ważne zrozumie, tymczasem Gombrowicz, którego nasz minister ostatnio dla siebie odkrył, ma tę wadę, którą również odkrył minister, że zrozumieć i docenić go trudno. Stąd prosty wniosek że wsparcie nauczyciela jest bardziej wskazane przy lekturze WG niż HS ot i tyle.
pozdrawiam
k
"W tym bajorze, co z naszych czasów pozostanie
Lękam się, że po władzę sięgną chrześcijanie..."
Odpowiedz
Jaśko napisał(a):Jakie są Wasze doświadczenia?
Jeśli chodzi o mnie np. to czytałem chyba wszystkie lektury (nawet "Nad Niemnem" choć to bolesne dość było) - natomiast nie była to oczywiście postawa powszechna. Wydaje mi się jednak, że "za moich czasów" ( Wink ) z czytelnictwem lekturowym nie było jeszcze tak tragicznie...

Pozdrawiam
Zeratul
[size=85][i]Znaczyło słowo - słowo, sprawa zaś gardłowa
Kończyła się na gardle - które ma się jedno;
Wtedy się wie jak życie w pełni posmakować,
A ci, w których krew krąży - przed śmiercią nie bledną.[/i][/size]
Odpowiedz
Za moich jest tragicznie. 2-3 osoby w klasie, które przeczytały lekturę. Tydzień to za mało na "Ferdydurke".
Odpowiedz
Lista lektur
Plus Leonardo i Mach
Odpowiedz
Cytat:Szkoła podstawowa - I etap edukacyjny (klasy I - III):

Alan Aleksander Milne - Kubuś Puchatek, Chatka Puchatka;
nie no przegięli przecież wszyscy wiedzą że Puchatek jest transwestytą a Krzyś pedałem

a zupełnie serio do tak skonstruowanej listy przyczepić się nie da (a przynajmniej nie trzeba), ale tak na oko zrealizowanie choćby programu minimum wydaje się trudne.
"W tym bajorze, co z naszych czasów pozostanie
Lękam się, że po władzę sięgną chrześcijanie..."
Odpowiedz
k. napisał(a):ie no przegięli przecież wszyscy wiedzą że Puchatek jest transwestytą a Krzyś pedałem
Krzysiu, co Ty mówisz?!?!
Odpowiedz
Luter napisał(a):Krzysiu, co Ty mówisz?!?!
Ma wiadomości z "pierwszej ręki"?
"Na ludzką pamięć nie można liczyć. Niestety, również na niepamięć."
Odpowiedz
W sumie nie jest źle- Kafka został, Goethe, Dostojewski, Conrad, Orwell (jupi Smile ) Witkiewicz.. No i ten caly zamęt był chyba niepotrzebny..? Wink

No i to: Alfred Szklarski - Tomek w krainie kangurów... eh- powinni całą serię wprowadzić Big Grin

Tylko gdzie jest "Jak Wojtek został strażakiem".. no i "Na jagody", "Dzięcię elfów".. eh-i z czym w dorosłe życie..?
A Ty czcij, co żyje radośnie! A Ty szanuj to, co umiera.
Odpowiedz
W Polsce uslyszalam od mlodego czlowieka, ze musi przeczytac to co chca wywalic, bo pewnie ciekawe...
'Niegodne nas – za sprawy błahe
(Drobnych utrapień lichy towar)
Płacić rozpaczą, gniewem, strachem,
Zużywać w kłótniach cenne słowa'
Odpowiedz
Słyszałem, że Giertychowi nie podobają się też "Sklepy cynamonowe" Schulza, jedna z moich ulubionych, zaczarowanych książek dzieciństwa.
"Nie sposób zrozumieć dziejów narodu polskiego - tej wielkiej tysiącletniej wspólnoty, która tak głęboko stanowi o mnie, o każdym z nas - bez Chrystusa."
Jan Paweł II
Odpowiedz
Sławek napisał(a):Słyszałem, że Giertychowi nie podobają się też "Sklepy cynamonowe" Schulza
Mi też się nie podobały Tongue
Może dlatego, że to nie moje strony :agent:

Pozdrawiam
Zeratul
[size=85][i]Znaczyło słowo - słowo, sprawa zaś gardłowa
Kończyła się na gardle - które ma się jedno;
Wtedy się wie jak życie w pełni posmakować,
A ci, w których krew krąży - przed śmiercią nie bledną.[/i][/size]
Odpowiedz
Jakiś czas temu znów zabrano się do listy lektur. Ciekawe, że tym razem obeszło się bez dramatyzowania na forum.

Generalnie, Wasza wrażliwość i krytycyzm w ostatnich miesiącach jakby... stępiały? Smile)
Odpowiedz
raczej bagienność polityki i nieudolność ministrów choćby edukacji spowszedniała.

[ Dodano: 28 Kwiecień 2008, 09:25 ]
a poza tym - czy istnieje obowiązek komentowania wszystkiego na forum?
Jeśli chciałbyś, żeby o tym pogadano, to zacznij temat.
Odpowiedz
Jaśko napisał(a):Generalnie, Wasza wrażliwość i krytycyzm w ostatnich miesiącach jakby... stępiały?

no wiesz... chwilowo dużo czytamy, odświeżamy umysł i w następnej kadencji będziemy jak brzytwa Wink
Odpowiedz
jodynka napisał(a):raczej bagienność polityki i nieudolność ministrów choćby edukacji spowszedniała.
Baju, baju... Po prostu Giertycha krytykowano za wszystko z definicji, bez względu na to czy dobre czy złe. A teraz głupio, bo PO rządzi... Wcale nie lepiej od PiS , a może i gorzej...
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
Przemek napisał(a):Giertycha krytykowano za wszystko z definicji
nie wiem jak inni, ja krytykowałam Giertycha za to, co wg mnie było złe.
Odpowiedz
jodynka napisał(a):a poza tym - czy istnieje obowiązek komentowania wszystkiego na forum?
Oczywiście, że nie ma obowiązku. Mnie tylko nieco dziwi to, że wtedy było oburzenie, dramat, "o k****, ale barany", "pacany", "brak słów", "parodia", "prima aprilis", "skandal", "ktoś już kiedyś palił książki", "kodeks moralny politbiura", "wychowywanie ... impregnowanych intelektualnie ... troglodytów", "łatwiej rządzic zidiociałym ludem", "farsa", "nie mogę nadziwić się głupocie".

Co mamy teraz? Ktoś gdzieś zartobliwe wspomniał o skreśleniu Kubusia Puchatka.
Odpowiedz
eee, bo DuchX nie zaczął dyskusji... Wink
Odpowiedz
Jaśko napisał(a):Ktoś gdzieś zartobliwe wspomniał o skreśleniu Kubusia Puchatka.
Jeżeli chodziło Co o niniejszą wypowiedź Freeda, to nie ma w niej nic żartobliwego. Przeciwnie - czuję w niej wielkie zasmucenie:
Freed napisał(a):A propos pewnej forumowej dyskusji na temat Kubusia Puchatka – po proponowanym wycięciu książeczki z wykazu lektur w podstawówce A.A.Milne ulegnie chyba całkowitemu zapomnieniu, a dzieciaki będą kojarzyć „Kubusia…” wyłącznie z Disney’em… klęska oryginału w starciu z Disney’owskim erzatzem może zostać ostatecznie przypieczętowana.
Uważam, że spór o kanon lektur jest sporem niewłaściwym, bo najpierw trzeba zadać pytanie, czy jakikolwiek kanon jest potrzebny. Moim zdaniem - nie jest. Miałem szczęście pobierać nauki w systemie, gdzie żaden taki kanon nie obowiązywał. Zajęcia z literatury polegały głównie na wspólnej analizie, pod kierunkiem nauczyciela, wybranych fragmentów różnych utworów literackich. Nie było żadnego musu czytania jakichkolwiek utworów w całości, z jednym wyjątkiem: na początku roku nauczyciel przynosił obszerną listę książek, z której każdy uczeń musiał wybrać jedną (ale można było także zgłaszać własne propozycje), a następnie przeczytać ją i wygłosić godzinną prezentację dla klasy. Plan wszystkich prezentacji był ustalany na początku roku i byliśmy zachęcani do czytania wybranych pozycji przed prezentacją. Wielu je czytało, a po prezentacji wywiązywały się ciekawe dyskusje pod kierunkiem nauczyciela, który starał się pobudzać do refleksji, do dalszych przemyśleń i lektur. Było to wprawdzie w klasie matematycznej, ale pamiętam, że czytaliśmy dużo i dość ambitne pozycje.

A tak na zdrowy rozsądek: czy nie lepiej, zamiast JEDNEJ książki, nie dać do przeczytania fragmentów KILKU (np. pięciu) różnych książek (o podobnej łącznej objętości)? Jeżeli uczeń ma odrobinę wrażliwości, to pewnie któryś fragment do niego trafi i zachęci do samodzielnego przeczytania całości.

Tak więc uważam, że zmiany proponowane przez K. Hall (te o fragmentach) idą w dobrym kierunku. Co do jedynie słusznego kanonu lektur - jestem przeciw jaki by on nie był i wybór pozostawiłbym w gestii każdego nauczyciela. Nauczyciel też człowiek i ma swoje preferencje, na pewno ciekawiej przedstawi dzieło, które lubi, niż dzieło, którego nie znosi, powinien też uwzględniać preferencje uczniów.
Odpowiedz
dauri napisał(a):nie ma w niej nic żartobliwego. Przeciwnie - czuję w niej wielkie zasmucenie
dauri dobrze czuje.
dauri napisał(a):A tak na zdrowy rozsądek: czy nie lepiej, zamiast JEDNEJ książki, nie dać do przeczytania fragmentów KILKU (np. pięciu) różnych książek (o podobnej łącznej objętości)? Jeżeli uczeń ma odrobinę wrażliwości, to pewnie któryś fragment do niego trafi i zachęci do samodzielnego przeczytania całości.
Takie podejście jest mi bliskie. Raczej marchewka zamiast kija. Lepiej w kilku delikwentach wzbudzić chęć i potrzebę czytania, niż zmusić wszystkich do przeczytania konkretnych dzieł literackich w całości (i tak spora część przeczyta tylko streszczenia), z których po kilku latach niewiele zostanie, może tylko zniechęcenie do literatury nieco trudniejszej w odbiorze.

Pamiętam, jak w szkole z mozołem brnąłem przez "Ludzi bezdomnych". Dziś niewiele z tego pamiętam, a najbardziej to, że co parę stron przysypiałem Confusedpie:
[i]A jeszcze inni - pojęć gracze -
Bawią się odwracaniem znaczeń
I, niezliczone czerniąc strony,
Stawiają domki z kart znaczonych.[/i]
Odpowiedz
Nie jestem pewien, czy o ten cytat mi chodziło, ale ponieważ nie widze innego - to zapewne tak. Jak widać, źle zapamiętałem. Powinno więc być:
Cytat:Co mamy teraz? Ktoś gdzieś smętnie wspomniał o skreśleniu Kubusia Puchatka.
Nie zmienia to mojej oceny selektywnej wrazliwości znacznej części forumowiczów.
dauri napisał(a):A tak na zdrowy rozsądek: czy nie lepiej, zamiast JEDNEJ książki, nie dać do przeczytania fragmentów KILKU (np. pięciu) różnych książek (o podobnej łącznej objętości)? Jeżeli uczeń ma odrobinę wrażliwości, to pewnie któryś fragment do niego trafi i zachęci do samodzielnego przeczytania całości.
Przy załozeniu, że uczeń bedzie czytać to, co mu sie podsuwa, przeczyta on zarówno całą książkę, jak i (wg. propozycji) wskazane fragmenty. Ale ponoć to załozenie nie jest prawidłowe, bo uczniowie nie czytają lektur, tak przynajmniej tłumaczyła (się?) pani minister. Jeżeli wiec nie przeczytają 300 stron jednej książki, to nie przeczytają też 5 fragmentów po 60 stron, bo to będzie dla nich niemniejszy wysiłek. Poza tym, nie jestem przekonany, czy jednak nie jest korzystniej zaznajomić się z całą książką, która ma wszak swój początek, środek i koniec, a nierzadko te elementy są ze sobą powiązane treściowo i jedno wynika z drugiego Smile) niż z fragmentami, które siłą rzeczy będą wyrwane z kontekstu i dadzą fragmentaryczny, może nieprawdziwy obraz. Przeto nie jestem przekonany, czy fragmenty okażą się ciekawsze od spójnej całości. Trudno to zweryfikować, więc można spekulować. Być może kogoś obdarzonego odrobiną wrażliwości rzeczywiście fragmenty zaintrygują. Ale jeżeli ktos ma odrobine wrażliwości, to może nie potrzebuje przymusu szkolnego, żeby sięgnąc po książkę, bo wystarcza mu np. biblioteka i rodzice? Tak więc kanon lektur nie służy chyba osobom wrażliwym, które po książkę sięgną i tak, i będą po nią sięgać w dorosłym życiu. Kanon ma (znacznie upraszczając) wtłoczyc pewien kod kulturowy tym mniej wrażliwym, ktorzy bez tego nie sięgaliby zbyt często po książkę, chyba, że kucharską. Poza tym, treść lektur ma wpływ na kształtowanie się postawy młodych ludzi i nie jest obojetne, jaka literatura zostanie mu podsunieta. Tematem do dyskusji jest to, kto ma podejmować decyzje w tym zakresie: nauczyciel, rodzice, państwo...?
Odpowiedz
Przemek napisał(a):Baju, baju... Po prostu Giertycha krytykowano za wszystko z definicji, bez względu na to czy dobre czy złe. A teraz głupio, bo PO rządzi...
Cytat:Gwiazdki mają szansę stać się kolejnym symbolem naszego systemu edukacji obok maturalnego klucza. Spośród szkolnych lektur pani minister Hall wybrała bowiem lepsze i gorsze. Te pierwsze są oznaczone gwiazdkami. Te drugie - nie - pisze w DZIENNIKU Piotr Zaremba.

Tylko te pierwsze mogą być przedmiotem szczegółowych pytań na maturze z polskiego. Te drugie niby znać trzeba, ale nie całkiem. Pozornie nic w tym nowego - jak szkoła szkołą istniały lektury obowiązkowe i dodatkowe. Kłopot polega na tym, że "gwiazdkowych" lektur jest śmiesznie mało. Znów zaczną się przepychanki i dociekania, dlaczego - odwołując się do programu liceum - "Pan Tadeusz" Mickiewicza ma gwiazdkę, ale "Chłopi" Reymonta, "Jądro ciemności" Conrada czy wybrana powieść Dostojewskiego - już nie.

Zaczną się też opowieści. Intelektualista A. przypomni, pykając fajeczką, że on żadnej lektury w szkole nie przeczytał, a jest mądry jak mało kto. Intelektualista B. doda coś o absurdzie czytania pod przymusem. Modny literat zaneguje zasadę określania kanonu - czytać trzeba, co kto chce - Biblia i powieści Sapkowskiego mają takie same prawa, a człowiek nie może być zniewolony. A więc jeszcze mniej lektur, jeszcze mniej gwiazdek! Kiedy Giertych chciał rugować ze szkół Dostojewskiego, tłumacząc, że za trudny dla młodzieży, został potępiony. Dziś wielki Rosjanin traci prawo do gwiazdki, zapewne nieodwołalnie. Cóż, był jednak zwolennikiem caratu.
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.dziennik.pl/opinie/komentatorzy/article275079/Ja_zaplacze_po_kanonie_lektur.html">http://www.dziennik.pl/opinie/komentato ... ektur.html</a><!-- m -->
Odpowiedz
Przemek napisał(a):Baju, baju... Po prostu Giertycha krytykowano za wszystko z definicji, bez względu na to czy dobre czy złe.
a było coś dobrze?
"Nie sposób zrozumieć dziejów narodu polskiego - tej wielkiej tysiącletniej wspólnoty, która tak głęboko stanowi o mnie, o każdym z nas - bez Chrystusa."
Jan Paweł II
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  NO TO TERAZ COS NAPRAWDE CIEKAWEGO jareq 17 5,511 01-07-2021, 06:41 AM
Ostatni post: fanowski
  Jak naprawdę ma na imię Użytkownik Luter? Szymon 10 3,274 02-02-2007, 04:20 PM
Ostatni post: Zeratul
  Andrzej Lepper znowu wicepremierem - 16 octobera, dobra data Krasny 20 5,453 10-19-2006, 10:14 PM
Ostatni post: ja

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości