Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Przygodowy film o obrażaniu się w nocy...
Kuba Mędrzycki napisał(a):Co poniektórzy czekają widać na odpowiedni moment, aby zamknąć mordę niezbyt wygodnym użytkownikom, a do takich niewątpliwie jak rozumiem zalicza się Mateusz.
Ja myślę, że Mateusz nie jest "niewygodnym użytkownikiem".
Regulamin jest i jakoś go przestrzegać trzeba. Mateusz założył kolejne tematy, zamiast napisać do AA na priv swoje pytania. No, ale przecież nie o wyjaśnienie kwestii, o którą Mateusz pytał, chodziło. Raczej tylko o zadanie pytania i sprowokowanie AA do reakcji. I to się niewątpliwie MN udało.
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
Paweł Konopacki napisał(a):Regulamin jest i (...) przestrzegać trzeba.
Łubu dubu, łubu dubu
niech nam żyje prezes naszego klubu,
niech żyje nam!!

Paweł Konopacki napisał(a):Mateusz założył kolejne tematy, zamiast napisać do AA na priv swoje pytania.
Mateusz zawsze mówi wyłącznie szczerze to co myśli - tak też było i tym razem. Co w tym dziwnego, że chciał się podzielić swoimi wątpliwościami z resztą użytkowników?
Tam - Apokalipsa,
Nieuchronny kres.
Tu - nie grozi nic nam,
Tu - niezmiennie jest...
Odpowiedz
Kuba Mędrzycki napisał(a):Mateusz zawsze mówi wyłącznie szczerze to co myśli - tak też było i tym razem.
Zwłaszcza, gdy pisał, jako Jarek Potocki.
Kuba Mędrzycki napisał(a):. Co w tym dziwnego, że chciał się podzielić swoimi wątpliwościami z resztą użytkowników?
Nie uważam, zeby w tym było coś dziwnego. Dziwne wydaje mi sie tylko to, ze w tak idotyczny sposób podłozył się AA. Miałem Mateusza za inteligentnego człowieka, który w taki prosty sposób nie da się z Forum usunąć. On się po prostu o wywaleni prosił. I prośba została wysłuchana.
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
Paweł Konopacki napisał(a):Dziwne wydaje mi sie tylko to, ze w tak idotyczny sposób podłozył się AA
A nie przyszło Ci przez moment do głowy, że może on ma w głębokiej dupie AA?
Tam - Apokalipsa,
Nieuchronny kres.
Tu - nie grozi nic nam,
Tu - niezmiennie jest...
Odpowiedz
Kuba Mędrzycki napisał(a):A nie przyszło Ci przez moment do głowy, że może on ma w głębokiej dupie AA?
Ależ Miły Jakubie, przyszło mi do głowy. Tylko tak się nieszczęśliwie składa, że AA mają chyba w głębokiej dupie, że Mateusz ma ich w głębokiej dupie. W tym, opisanym wyżej nieszczęśliwym układzie to jednak Mateusz jest na przegranej pozycji.
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
Paweł Konopacki napisał(a):Moim zdaniem recenzja Patrycji była rzeczywiście słabiuteńka. Do tego napisana w sposób wyjątkowo wulgarny - co jeszcze odejmowało jej wartości.
Czy Leszek inną negatywną recenzję by przyjął, czy by jej nie przyjął - tego się nie dowiemy. W każdym razie forma, w jakiej Patrycja się wypowiedziała z pewnością ułatwiła Leszkowi negację i odrzucenie recenzji.
Pawle, ja rozumiem że bardzo Ci zależy, aby jeszcze kiedyś wystąpić w Hybrydach, ale myślę, że i bez tych słów oddania i bezwzględnego poparcia względem autorów DM i swoistego festiwalu piw dla lc, jeszcze nie raz tam wystąpisz. Big Grin

[ Dodano: 22 Maj 2007, 00:51 ]
Paweł Konopacki napisał(a):W tym, opisanym wyżej nieszczęśliwym układzie to jednak Mateusz jest na przegranej pozycji.
Zwłaszcza, że nie dalej jak kilka miesięcy temu, prosił ich o skasowanie/zawieszenie konta. Big Grin
Tam - Apokalipsa,
Nieuchronny kres.
Tu - nie grozi nic nam,
Tu - niezmiennie jest...
Odpowiedz
Pawel Konop Konopacki napisał(a):Czy Leszek inną negatywną recenzję by przyjął, czy by jej nie przyjął - tego się nie dowiemy
Mysle, ze sie dowiemy. Chyba spektakl bedzie jeszcze wielokrotnie wystawiany i ludzie beda pisali recenzje.
Odpowiedz
Kuba Mędrzycki napisał(a):Zwłaszcza, że nie dalej jak kilka miesięcy temu, prosił ich o skasowanie/zawieszenie konta.
Doskonale wiedząc, ze prośba jego nie jest możliwa do spełnienia.
Kuba Mędrzycki napisał(a):Pawle, ja rozumiem że bardzo Ci zależy, aby jeszcze kiedyś wystąpić w Hybrydach, ale myślę, że i bez tych słów oddania i bezwzględnego poparcia względem autorów DM i swoistego festiwalu piw dla lc, jeszcze nie raz tam wystąpisz.
Rozumiem, ze szykujesz się do koncertu w Amsterdamie :rotfl:
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
Edyta napisał(a):Mysle, ze sie dowiemy. Chyba spektakl bedzie jeszcze wielokrotnie wystawiany i ludzie beda pisali recenzje.
Ciekawe, że na temat recenzji linkowanej przez Strefę Piosenki nie dyskutujecie.

[ Dodano: 22 Maj 2007, 01:13 ]
Kuba Mędrzycki napisał(a):Łubu dubu, łubu dubu
niech nam żyje prezes naszego klubu,
niech żyje nam!!
Ano. Żenujące.
Odpowiedz
Luter napisał(a):Ano. Żenujące.
Krzystofie, żenujące były również Twoje oskarżenia wobec Leszka. Zarówno te o "mściwej satysfakcji", jak i cała analiza rzekomej niechęci LC do JK.
Dajmy spokój z licytowaniem się, kto tu pisał w sposób bardziej żenujący.
Na ogólnie tragiczny poziom ostatnich kłótni mamy wpływ wszyscy - główni uczestnicy sporów.


pozdrawiam
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
Paweł Konopacki napisał(a):Na ogólnie tragiczny poziom ostatnich kłótni mamy wpływ wszyscy - główni uczestnicy sporów.
Owszem, za ogólny poziom kłótni odpowiadamy wszyscy, a jednak będę się upierał łagodnie, że moja analiza postawy lc nie była żenująca lecz trafna.
Odpowiedz
Luter napisał(a):Ciekawe, że na temat recenzji linkowanej przez Strefę Piosenki nie dyskutujecie.
Ciezko rozmawiac o recenzji skoro nie widzielismy spektaklu.
Odpowiedz
Luter napisał(a):a jednak będę się upierał łagodnie, że moja analiza postawy lc nie była żenująca lecz trafna.
a ja będe sie za to upierał, że tez postawionych w swojej analizie, podobnie jak stwierdzeń o "mściwej satysfakcji" nie jesteś w stanie udowodnić. I własnie to jest żenujące, że kolejny raz odwołujesz się pomówień Leszka nie bacząc chocby na fakt, że łączyła was chyba dość bliska i wieloletnia znajomość, którą z łatwością psujesz. Znasz Leszka nie od dziś, nie od roku, nie od pięciu lat. Masz o nim swoje zdanie dawno wyrobione. To było zdanie dość ambiwalentne, bowiem sam pamiętam, że obok słów krytycznych także ciepło się o nim wypowiadałaś. Dlatego to, co teraz piszesz publicznie o LC tak mnie dziwi i żenuje.
Poniewaz jest to jednak sprawa głównie między Wami więc nic więcej już na ten temat nie powiem.

pozdrawiam
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
Paweł Konopacki napisał(a):a ja będe sie za to upierał, że tez postawionych w swojej analizie, podobnie jak stwierdzeń o "mściwej satysfakcji" nie jesteś w stanie udowodnić.
Podobnie jak i Ty swoich.
Paweł Konopacki napisał(a):I własnie to jest żenujące, że kolejny raz odwołujesz się pomówień Leszka nie bacząc chocby na fakt, że łączyła was chyba dość bliska i wieloletnia znajomość, którą z łatwością psujesz.
A nie sądzisz, że Luter pisze to wszystko właśnie dlatego, że zna Leszka od wieeelu lat ??
Jeśli zaś chodzi o mnie - gdybym na przestrzeni jakichś... 10 lat, nie wypił z Leszkiem oceanu wódki, gdybym nie zagrał z nim setek koncertów, gdybym nie przejechał z nim połowy świata, to pewnie podobnie jak Ty i jeszcze paru innych użytkowników, uwierzyłbym w szczerość i bezinteresowność tego co w wielu miejscach wypisuje użytkownik lc.
Tam - Apokalipsa,
Nieuchronny kres.
Tu - nie grozi nic nam,
Tu - niezmiennie jest...
Odpowiedz
lc napisał(a):"Dialog między autorem a bohaterem lirycznym (choć mówi tylko autor) jest w tym wierszu niesamowity. Utwór sumuje i konkluduje 13 lat znajomości i przyjaźni JK i KN. Wiersz aż skrzy odcieniami tej osobliwej przyjaźni"

Tak napisał w jednym z dawnych tematów jeden z najwybitniejszych znawców poglądów patrona tej strony.
No i co z tego ma wynikać? Może napiszesz wprost, Panie Uważający Się Za Sprytnego?
Odpowiedz
Kuba Mędrzycki napisał(a):oceanu wódki
(...)
setek koncertów
(...)
połowy świata
:rotfl: :rotfl: :rotfl:
To już są takie jaja niewyjęte, które zobaczyć można naprawdę niezwykle rzadko, nawet na Tym Forum.
[b][i]
Z wiekiem człowiek myślący widzi, że wszystko jest śmieszne i przestaje się rzeczami przejmować.
[/i][/b]
JK
Odpowiedz
Kuba Mędrzycki napisał(a):A nie sądzisz, że Luter pisze to wszystko właśnie dlatego, że zna Leszka od wieeelu lat
Moim zdaniem Luter wybrał niewłaściwą drogę przekazania swoich uwag Leszkowi. Chyba - zwazywszy na wieloletnią znajomośc - mógł to zrobić inaczej, prywatnie, innymi słowami? Nie wiem. Nie wiem, ale gdyby mi wieloletni kolega (przyjaciel?) napisał to, co Luter napisał Leszkowi, czuł bym sie urażony, skrzywdzony.
Myślę, że Leszek nie zasłużył na to, aby publicznie pisać o jego "mściwej satysfakcji" po smierci JK. To jest zarzut wielkiego kalibru, bardzo cięzki. Na tyle ciężki, ze - jesli się faktycznie w ten zarzut wierzy - to wieloletniemu koledze nie powinno się przekazywac takich ocen w sposób, jaki wybrał Luter.
To tyle.
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
Paweł Konopacki napisał(a):Myślę, że Leszek nie zasłużył na to, aby publicznie pisać o jego "mściwej satysfakcji" po smierci JK.
Za to Luter zasłużył na to by mu pisać o Kubusiu i osiołku, którzy mu po śmierci baśni zostali. Jasne! Cały Konop. Pozdrawiam!
Odpowiedz
Luter napisał(a):Za to Luter zasłużył na to by mu pisać o Kubusiu i osiołku, którzy mu po śmierci baśni zostali. Jasne!
I to jest powód, aby stawiać pod znakiem zapytania całą Waszą znajomość. To jest powód, aby formułować tak kategoryczne i ciężkie oskarżenia, jakie Ty sformułowałes?
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
Paweł Konopacki napisał(a):I to jest powód, aby stawiać pod znakiem zapytania całą Waszą znajomość. To jest powód, aby formułować tak kategoryczne i ciężkie oskarżenia, jakie Ty sformułowałes?
Pawle, przecież to nie ja stawiam pod znakiem zapytania naszą znajomość. Przecież to nie ja piszę o byłej już przyjaźni. Ja z uporem maniaka usiłuję wyjaśnić kontekst tamtej mojej wypowiedzi. Przyznałem również, że była ona niewłaściwa etc. A to, że Leszek przyczepił się jej jak tonący koła ratunkowego, byle tylko "udowodnić" jaki to ze mnie drań - to już nie moja wina.
Odpowiedz
Luter napisał(a):Przecież to nie ja piszę o byłej już przyjaźni.
No, nie Ty piszesz, ale jakbyś się czuł, gdyby Ciebie ktoś oskarżył o mściwą satysfakcję z powodu śmierci Jacka Kaczmarskiego? Co byś zrobił na miejscu Leszka?
Luter napisał(a):Przyznałem również, że była ona niewłaściwa etc.
Przyznałeś, ze wypowiedź była niewłaściwa, ale oskarżenia nie odwołałeś.
Luter napisał(a):A to, że Leszek przyczepił się jej jak tonący koła ratunkowego, byle tylko "udowodnić" jaki to ze mnie drań - to już nie moja wina.

Wiesz, Leszek nie przyczepił się byle czego. Leszek przyczepił się ciężkiego oskarżenia, Wypowiedź uznałeś za niewłaściwą, ale owego oskarzenia nie odwołałeś.
Przeprosiłeś za to, ze oskarzyłeś Leszka tutaj. Jednoczesnie twierdzisz, że to, co napisałeś o mściwej satysfakcji pozostaje w mocy - nadal tak uwazasz.
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
Szymon napisał(a):
Kuba Mędrzycki napisał(a):oceanu wódki
(...)
setek koncertów
(...)
połowy świata
:rotfl: :rotfl: :rotfl:
To już są takie jaja niewyjęte, które zobaczyć można naprawdę niezwykle rzadko, nawet na Tym Forum.
Co Cię tak rozbawiło?
Tam - Apokalipsa,
Nieuchronny kres.
Tu - nie grozi nic nam,
Tu - niezmiennie jest...
Odpowiedz
Luter napisał(a):Cały Konop
Nie cały Konop. Zwróć uwagę, ze tam, gdzie moim zdaniem Leszek przesadził, pisząc o tym, że preferujesz obrzygane, też napisałem, co o tych słowach myślę. Napisałem, ze moim zdaniem tamta uwaga Leszka była niewłaściwa.

Lutrze, ja Ci powiem tak: moge się pożreć z wieloma osobami na Forum, moge sie do nich nie odzywać, mogę mieć im za złe, moge mieć w dupie znajomość z nimi, bo znam ich w sumie krótko i słabo. Ale nie pojmuję, jak dwóch facetów znających się od tak długiego czasu, nazywających się momentami przyjaciółmi może w taki krótkim czasie i tak głupio swoją przyjaźń zniszczyć.
Sądzę, że po prostu nie było warto! To co Tobie napisał Leszek nie było warte takiej riposty, jaką napisałeś.
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
Paweł Konopacki napisał(a):
Kuba Mędrzycki napisał(a):Pawle, ja rozumiem że bardzo Ci zależy, aby jeszcze kiedyś wystąpić w Hybrydach, ale myślę, że i bez tych słów oddania i bezwzględnego poparcia względem autorów DM i swoistego festiwalu piw dla lc, jeszcze nie raz tam wystąpisz.
Rozumiem, ze szykujesz się do koncertu w Amsterdamie :rotfl:
Po koncertach w niujorku czy San Francisco, koncertem w Amsterdamie raczej bym się specjalnie nie podniecał. Big Grin

[ Dodano: 22 Maj 2007, 03:03 ]
Szymon napisał(a):
Kuba Mędrzycki napisał(a):oceanu wódki
(...)
setek koncertów
(...)
połowy świata
:rotfl: :rotfl: :rotfl:
To już są takie jaja niewyjęte
jaja niewyjęte to dopiero mogą się zacząć! Zapewniam Cię... Big Grin
Tam - Apokalipsa,
Nieuchronny kres.
Tu - nie grozi nic nam,
Tu - niezmiennie jest...
Odpowiedz
Kuba Mędrzycki napisał(a):jeśli zaś chodzi o mnie - gdybym na przestrzeni jakichś... 10 lat, nie wypił z Leszkiem oceanu wódki
oceanem wódy płyń od nas jak najdalej :rotfl:
Że zacytuję pewną piosenkę. Teraz wiem, co autor miał na myśli Wink
[color=#0000FF][i]Gałąź kona najpiękniej,
Bo umiera, gdy pęknie
Pod owoców zwieszonych
Ciężarem.
Mnie zaszkodził łyk godzin,
Ale jak tu być zdrowym?
Wódki miarę czas leje za barem.[/i][/color]
___________________________
[url=http://www.cienski.pl][b]www.cienski.pl[/b][/url]
Odpowiedz
Luter napisał(a):Ciekawe, że na temat recenzji linkowanej przez Strefę Piosenki nie dyskutujecie.
Edyta napisał(a):Ciezko rozmawiac o recenzji skoro nie widzielismy spektaklu.
"Recenzja" partycji wzbudziła kontrowersje ze względu na styl - nie treść.
Nad treścią faktycznie trudno dyskutować tym, którzy spektaklu nie widzieli.

[ Dodano: 22 Maj 2007, 18:47 ]
Wybaczcie "odpowiedź zbiorczą", ale mam mało czasu i nie chce mi się szukać cytatów:

Zbigniewie - zrozumiałem wypowiedź Mateusza, ale na forum obowiązuje jednak pewna kultura języka - gdzie tu hipokryzja, którą mi zarzucasz?
Co do mojej odpowiedzi - miała raczej charakter ogólnej (smutnej niestety) refleksji niż jakiegoś ataku tylko na M. (choć m.in. jego język mnie razi)

Edyto - podejrzewam, że pisząc o nie podjęciu działań przez "administrację" miałaś na myśli np. mnie (wszak przeczytałem wątek, skoro go podzieliłem) - i tu odpowiedź jest prosta: kompletnie nie mam czasu, skupiam się więc na prostych działaniach "porządkowych" mających zapewnić czytelność wątków, ostrzeżenie ma jednak pewną wagę i wymaga przedyskutowania - nie chciałbym tego sprowadzać do kliknięcia wg mojego 'widzimisię' :agent:

Pawle - w kwestii konta Mateusza - na jego prośbę zostało ono faktycznie "zawieszone" (tzn. zalogowanie się wymagało ponownej aktywacji przez kliknięcie na link w mailu) - M. jednak postanowił wrócić na forum i zakładam, że była to decyzja świadoma Wink

Pozdrawiam
Zeratul

P.S. Jeśli jeszcze komuś chciałem odpowiedzieć, to niestety chwilowo nie pamiętam - może nadrobię to później.
[size=85][i]Znaczyło słowo - słowo, sprawa zaś gardłowa
Kończyła się na gardle - które ma się jedno;
Wtedy się wie jak życie w pełni posmakować,
A ci, w których krew krąży - przed śmiercią nie bledną.[/i][/size]
Odpowiedz
partycja napisał(a):Kurwa mać.
Co w sercu to na języku
Odpowiedz
O, mamy kolejnego trolla - ale za to z właściwego obozu.
Odpowiedz
proxy...
prosimy nie karmić trolla.
Odpowiedz
Paweł Konopacki napisał(a):Inna sprawa, ze maniera rzucania co rusz kurwami po Forum zaczyna być zaraźliwa.
Niebardzo rozumiem, jaki to ma cel? Te kurwy mają podkreślać szczerość autora wypowiedzi, emocjonalny stosunek do wypowiadanych treści?
Wiesz Pawle, stare porzekadło mówi: kurwa kurwie łba nie urwie Wink
A mówiąc poważnie, to męczące jest czytanie tekstu najeżonego kurwami. Przeklinać też trzeba umieć.
Pomijam fakt, że recenzja była jałowa merytorycznie.
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Film poświęcony powieści "Anioły muszą odejść" M.S. 0 1,275 09-25-2011, 12:44 PM
Ostatni post: M.S.
  Czego obca przemoc broni w nocy wyniesiemy fytysyty 108 23,082 10-10-2010, 08:12 AM
Ostatni post: MacB
  Moja twórczość, ale to film, a takiego podforum nie ma ja 2 1,810 11-10-2009, 08:25 AM
Ostatni post: stepniarz
  Film "Bracia Lwie Serce" natkozord 17 5,500 08-07-2006, 07:43 AM
Ostatni post: Markowa :)
  Hello world,Wyspy Wielkiej Nocy Mayans 0 1,184 03-29-2005, 02:27 PM
Ostatni post: Mayans

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości