Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wyborcza - wspomnienie w III rocznicę śmierci
#1
Przed kilkoma dniami w warszawskim dodatku do "Wyborczej" ukazało się z okazji trzecie rocznicy odejście wspomnienie o Jacku Kaczmarskim. Ewentualnym zainteresowanym wklejam treść:
Cytat: Jacek Kaczmarki. Poeta, pieśniarz, bard. Kim był naprawdę? Przeintelektualizowanym pieśniarzem politycznym, jak chcą niektórzy, czy też poetą trafiającym swym słowem w najczulsze struny człowieczej egzystencji, jak domagają się inni?

Zapamiętałem Jacka z koncertów w warszawskiej „Piwnicy pod Harendą”, miejscu, które na zawsze już będzie mi się kojarzyło z Jego osobą. Pamiętam słowa rozpoczynające koncert w kwietniu 2001 roku – Dobry wieczór Wam wszystkim, bardzo się cieszę, że przybyliście tak licznie. Mamy Wielkanoc – ostatni raz widzieliśmy się tutaj w okolicach Bożego Narodzenia, fakt ten można by postrzegać metafizycznie. Samo przywitanie robiło wrażenie iście metafizyczne właśnie. Na nas, ówczesnych licealistach, chłopcach, którzy – jak pisał Zbigniew Herbert – „jeszcze nie wiedzą”. Nie trzeba było nawet czekać na pierwsze akordy „Upadku Ikara”, aby poczuć, że uczestniczy się w czymś niezwykłym.

Wtedy, wiosną sześć lat temu, nikt nie przypuszczał nawet, że „Mimochodem”, płyta którą miał „Upadek Ikara” zamykać, będzie ostatnią płytą Jacka. Tak samo nikt nie przypuszczał, że koncert z 19 grudnia 2001 roku ostatnim Jego koncertem.

Pamiętam jeszcze jedno spotkanie w „Harendzie”, równo jedenaście miesięcy później,. Była to promocja „Ale źródło wciąż bije”, antologii Jackowej poezji. Pamiętam Jego posępny wzrok i z trudem już dobywany głos, którym wygłosił krótkie przemówienie. Ćwierć wieku pisania – powiedział wtedy z właściwą sobie ironią – a wydawca mi mówi, że mieści się to na połowie dyskietki. Pamiętam ówczesny szmer „Jest Jacek!” przebiegający salę, choć On nie mógł już wtedy śpiewać. Jak echo tętnią słowa tłumaczonych z Wysockiego „Statków” : Przecież wrócę i ja, by zaśpiewać wam znów – za pół roku! Być może trudno być prorokiem we własnej sprawie.

Pamiętam ostatnie z Nim spotkanie, przypadkowe w zasadzie. Rozmowę o axolotlach, które wtedy kupował i o których napisał, że nie wiadomą czemu giną. Wracając zaś do Wielkiej Nocy, pamiętam treść życzeń świątecznych, które wysyłał do przyjaciół w 2003 roku. On, zodiakalny baran, cytował wtedy swoją piosenkę „Przeczucie”: Baran z cukru nie martwi się losu koleją.

Zmarł w Wielką Sobotę, 10 kwietnia 2004 roku.

* * *

Niech sobie znajdą własny temat
I niech go wyśpiewają sami.
Inaczej zdradzą wielbiciele
Że nie pojęli ze mnie wiele.


śpiewał w „Testamencie’95”. I jednego może być Jacek pewien, gdzieś tam, w zaświacie poetów, jeżeli takowy istnieje. Te akurat wersy, liczne grono słuchaczy i wielbicieli zrozumiało i przyswoiło sobie należycie.
Odpowiedz
#2
A mógłbyś jeszcze podać autora (dla potomności Wink ) - nawet w miarę sensownie pisze Smile

Pozdrawiam
Zeratul
[size=85][i]Znaczyło słowo - słowo, sprawa zaś gardłowa
Kończyła się na gardle - które ma się jedno;
Wtedy się wie jak życie w pełni posmakować,
A ci, w których krew krąży - przed śmiercią nie bledną.[/i][/size]
Odpowiedz
#3
Czy mógłbyś podać autora wspomnienia (tak Elżbieta nie wie, za co stawia piwko) oraz dokładną datę tego wydania Wybiórczej (nie wierzę, żebyś nie wiedział)?

[ Dodano: 22 Kwiecień 2007, 21:20 ]
Zeratul napisał(a):nawet w miarę sensownie pisze Smile
No popatrz, tak się składa!
Odpowiedz
#4
Hmmm. Brzmi znajomo Smile)
śni inny byt jurajski gad
Odpowiedz
#5
Zeratul napisał(a):nawet w miarę sensownie pisze
Sensowny Autor to i sensownie pisze!
[b][i]
Z wiekiem człowiek myślący widzi, że wszystko jest śmieszne i przestaje się rzeczami przejmować.
[/i][/b]
JK
Odpowiedz
#6
Szymon napisał(a):
Zeratul napisał(a):nawet w miarę sensownie pisze
Sensowny Autor to i sensownie pisze!
Tak się nawet zastanawiałem nad tą wersją :]

Pozdrawiam
Zeratul
[size=85][i]Znaczyło słowo - słowo, sprawa zaś gardłowa
Kończyła się na gardle - które ma się jedno;
Wtedy się wie jak życie w pełni posmakować,
A ci, w których krew krąży - przed śmiercią nie bledną.[/i][/size]
Odpowiedz
#7
Ludwik napisał(a):(tak Elżbieta nie wie, za co stawia piwko)
?? A skąd Ty wiesz, co wie Elżbieta?
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
#8
Przykro mi,ale ja też (?) nie wiem. O co chodzi z tym autorem?
Odpowiedz
#9
Alek napisał(a):O co chodzi z tym autorem?
O to, ze autorem jest Kraśny.
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
#10
Aha. A po czym to można poznać?
Odpowiedz
#11
W Gazecie pod artykułem jest podpis Wink
Patrycja
Odpowiedz
#12
Dzięki! Właśnie o to mi chodziło!
Odpowiedz
#13
Alek napisał(a):Aha. A po czym to można poznać?
Po bardzo kraśnym stylu pisania o JK

[ Dodano: 24 Kwiecień 2007, 22:03 ]
Cytat:Wysłany: Dzisiaj 21:37
Nie zrobiłam tego specjalnie.
śni inny byt jurajski gad
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Wyborcza 12 kwietnia 2014 M.S. 37 18,633 05-31-2014, 08:01 AM
Ostatni post: dauri
  Gazeta Wyborcza 24.04.2009 tobex 9 4,108 04-24-2009, 10:27 PM
Ostatni post: Luter
  Wspomnienie o Annie Trojanowskiej-Kaczmarskiej Strefa Piosenki 3 2,629 12-28-2007, 01:59 AM
Ostatni post: Luter
  Gazeta Wyborcza "Arka barda Kaczmarskiego" Młoda 1 2,125 05-16-2007, 06:58 PM
Ostatni post: bryce
  Gazeta Wyborcza Fishbone 5 3,916 01-25-2005, 02:38 PM
Ostatni post: Fishbone

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości