Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Festiwal w Bydgoszczy
Zeratul napisał(a):To była akurat głównie wina organizatorów.
Pacia miała chyba zaśpiewać kilka(?) piosenek, a na skutek przedłużających się obrad jury musiała "wymyślać" nowe (dodatkowo pogoda byłą wybitnie niesprzyjająca występom) - nie wiem czy czasowo jej występ nie wypadł porównywalnie do Czyżykiewicza i Bończyka, co raczej nie było zamierzone Wink
Występ Mirosława Czyżykiewicza i Jacka Bończyka miało POPRZEDZAĆ odczytanie werdyktu. Koncert miał się rozpocząć planowo o 21.00. Tymczasem dopiero o 21.15 jury powróciło z obrad. Cały ten czas "poprzedzający" trzeba było zapełnić. Stąd chaotyczne próby śpiewania "co popadnie", gdy już się wyśpiewał przygotowany repertuar. Mnie też wywołano wtedy na scenę i z tzw. partyzanta akompaniowałem do "Kasandry".
Nie przesadzajmy jednak z potępianiem owego spontanu, takie rzeczy się zdarzają.
Odpowiedz
liptus, mam podobne zdanie, aczkolwiek uważam, że gdyby Patrycja więcej popracowała nad głosem to coś by z tego całego śpiewania Jacka wyszło. Bynajmniej nie mówię, że nie pracuje w ogóle, tylko jeśli nie daje to oczekiwanych (bądź zadowalających) efektów - to trzeba po prostu wziąść się gorliwiej do pracy.
Odpowiedz
To ja jeszcze w obronie Paci. Jak sobie przypomnicie, za ciepło nie było. I Patrycja była zmarznięta. Być moze dlatego pzredłużający się występ sprowokował takie komentarze z jej strony.
Plus Leonardo i Mach
Odpowiedz
Nie będę się broniła, patrząc 'już po'. Nie miałam zamiaru zabrzmieć 'niegrzecznie', moje komentarze były raczej żartobliwe...no ale cóż, nie udany żart.
Co do mojego śpiewania, jak często mawiam, ja tylko udaje że potrafię śpiewać, od roku pracuję nad głosem i nie mam sobie do zarzucenia że nie robię postępów, ale wiem że poziom jaki teraz prezentuję jest jeszcze dosyć daleki od profesjonalizmu. I nie mam zamiaru na zawsze śpiewać 'klasycznego ojca'Wink Stąd moja współpraca z zespołem Hybrydy i innymi, jednak chciałabym sama coś stworzyć.
Przykro mi jednak że niektórzy poczuli się urażeni moim zachowaniem, cóż, wiem że dla wielu ludzi zawsze będę 'ta Kaczmarska co leci po nazwisku' ...ta 'bardówna' Wink Nie napiszę że autorzy tych komentarzy powinni sami spróbować prowadzić konferansjerkę lub tego typu, bo zawistni zawsze będą.

Pozdrawiam
"Chude Dziecko"
Odpowiedz
liptus napisał(a):wyróżniłbym wykonawców "Kanapki z człoweikiem" i "Kuglarzy" oraz "1788"
W jednym rzędzie z zawodowcami... dziękuję.
[b][i][size=75]ukončite prosím výstup a nástup, dveře se zavírají[/b][/i][/size]
Odpowiedz
berseis13 napisał(a):Nie napiszę że autorzy tych komentarzy powinni sami spróbować prowadzić konferansjerkę lub tego typu, bo zawistni zawsze będą.
Masz rację Patrycjo.
Powiedzenie nawet kilku słów do mikrofonu przed audytorium jest nieporównywalnie trudniejsze niż wypisywanie przemądrzałych połajanek na klawiaturze komputera
Odpowiedz
Żeby nie było - do zachowania się Patrycji na scenie nic nie mam. Nawet niektórym się podobało, atmosfera była luźna, etc. Mówiłem jedynie o wykonaniach piosenek.
Odpowiedz
Przede wszystkim, Patrycji należą się brawa i gratulacje zwłaszcza za dzielne wypełnianie wciąż przedłużającego się niemiłosiernie czasu pomiedzy końcem przesłuchań konkursowych, a ogłoszeniem werdyktu jury. Zdaje się, że występ Patrycji miał trwać ok. 20 minut i na tyle mniej więcej artyści byli pewnie przygotowani. Równie dobrze mogli zejść po tych 20-30tu minutach i publicznoć kolejne pół godziny(albo i dłużej) musiałaby marznąć i moknąć w nudnej ciszy. Więc tym bardziej, należałoby przede wszystkim podziękować i pogratulować Patrycji, Marcinowi i Simonowi, za to że starali się jak najlepiej potrafili, zabawiać zgromadzoną od odbrych kilku godzin liczną widownię. Pomimo kilku wykonawczych wpadek(choć przecież drobnych)no i złej pogody, ich występ nalezy zaliczyć do udanych.
Tam - Apokalipsa,
Nieuchronny kres.
Tu - nie grozi nic nam,
Tu - niezmiennie jest...
Odpowiedz
Kuba Mędrzycki napisał(a):Przede wszystkim, Patrycji należą się brawa i gratulacje
Widzisz Patrycjo, nie ma to jak prawdziwy przyjaciel Smile
Odpowiedz
Simon napisał(a):Nie przesadzajmy jednak z potępianiem owego spontanu, takie rzeczy się zdarzają.
ano właśnie, generalnie być może niezamierzona ale jednak dość luźna atmosfera pomagała zarówno w części konkursowej jak i później w czasie koncertu. Ja nie wiem czy rzeczywiście siedząc na zebranych z okolicznych parków ławkach, moknąc w deszczu i słuchając przelatujących samolotów tak bardzo odczuwaliście niedociągnięcia konferansjerów? Zresztą ok na pewno wszystko da się zrobić lepiej. Koncert Patrycji miał być krótszy, prawdę mówiąc w takich warunkach oczekiwałbym raczej że organizator zgodzi się żeby go jeszcze skrócić, jak wiadomo w zamian koncert stopniowo się wydłużał i cóż tak widać musiało być. Na pewno łatwiej byłoby i Patrycji i Marcinowi gdyby ktoś im powiedział że mają grać dłużej o np pół godziny -byłby czas na wybranie piosenek etc i występ zachowałby charakter jakiejś całości. Dziwią mnie negatywne opinie na temat piosenek spoza tunelu, mi akurat ta część podobała się bardziej, zwłaszcza że były wśród nich takie utwory, które naprawdę pokazywały jak wielką drogę przeszła Patrycja w ciągu ostatniego roku.
nic to
pozdrawiam serdecznie
k
"W tym bajorze, co z naszych czasów pozostanie
Lękam się, że po władzę sięgną chrześcijanie..."
Odpowiedz
lc napisał(a):Widzisz Patrycjo, nie ma to jak prawdziwy przyjaciel Smile
Tak, spotkanie w Bydgoszczy z Patrycją i zamienienie z nią kilku zdań, odbyło się niewątpliwie w przyjaznej atmosferze. Smile
Tam - Apokalipsa,
Nieuchronny kres.
Tu - nie grozi nic nam,
Tu - niezmiennie jest...
Odpowiedz
Kuba Mędrzycki napisał(a):niewątpliwie w przyjaznej atmosferze
niewątpliwie Smile
Odpowiedz
Pkosela powinien dostać "pomógł" za ratowanie koncertu własnymi tekstami i akordami, których do tego wszystkiego nawet nie odzyskał! :rotfl:
I za "wyżebraną" dla mnie "Muchę w szklance lemoniady"... Wink
"Na ludzką pamięć nie można liczyć. Niestety, również na niepamięć."
Odpowiedz
k. napisał(a):Dziwią mnie negatywne opinie na temat piosenek spoza tunelu, mi akurat ta część podobała się bardziej, zwłaszcza że były wśród nich takie utwory, które naprawdę pokazywały jak wielką drogę przeszła Patrycja w ciągu ostatniego roku.
Nie byłem na koncercie więc nie wiem, jak było. Ale jedno mnie dziwi w pewnej recenzji. Dziwi mnie mianowicie uwaga, że Patrycja nie powinna czerpać materialnych korzysci ze śpiewania. A dlaczego - pytam się - ma grać za darmo? Jeśli są chętni, aby płacić, chętni aby śpiewać i chętni aby słuchać, to w czym problem?
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
Ok, troche tlumaczenia:
Nie drzemie we mnie zadna zawisc, nie czepialem sie konferansjerki, wiem, ze Pata nie szkolila sie w tym temacie i robila to jak umiala.
Po drugie, odnosnie zarobkowania - chcialbym, zeby Pata stworzyla cos autorskiego, pierwszego, cos, co rzeczywiscie pozwoli ocenic ja jako artystke w tej dziedzinie, w ktorej zaczela sie udzielac. Natomiast "byle jak, aby do przodu" nie przystoi komus takiemu jak ty Pata. I wiedz, ze legenda Twojego ojca jest tak potezna, ze prawdopodobnie zawsze bedziesz odbierana, jako "ta Kaczmarska" - szczegolnie wykonujac utwory z jego tworczosci. Dlatego Patus nie obrazaj sie na mnie, trzymam za Ciebie kciuki i bede obserwowal Twoje postepy, bo naprawde - jak juz napisalem - masz material na glos. Mam nadzieje, ze kiedys bede mial okazje osobiscie pogratulowac Ci wspanialego wystepu.
Dobrze ktos zauwazyl, ze organizatorzy dali d... trzymajac Pate tak dlugo na scenie. Wielki minus dla nich za to. Z drugiej strony na obrone Patrycji napisze (najpierw atakuje, a teraz broni - he), ze wraz z akompaniatorem sa bardzo mlodzi i moze niedoswiadczeni, stad brak przygotowania na nieoczekiwanie dluzszy wystep. Ale licze na wyciagniecie wnioskow i po pierwsze przygotowanie na przyszlosc "planu awaryjnego", po drugie przygotowanie sie do wypelniania ciszy miedzy utworami, bo to tez jest wazne.
Pozdrawiam i dziekuje za malo bolesna kopniecia w tylek za poprzedni post (myslalem, ze bedzie bardziej bolalo)
Słowo „ostatni” ma sens dopiero w przemówieniu nad grobem, a za życia mówi się „następny”.
Odpowiedz
Muszę przyznać, że liptus wyszedł z problemu z klasą
Odpowiedz
Patrycjo
Nie przejmuj się
Znajdzie się robak na każdy owoc
Grzegorz Wiśniewski - aktor z Torunia
Odpowiedz
Nie chcę nikogo rozczarować, ale ja się wcale tak bardzo nie przejęłam Smile Doskonale wiem o swoich niedociągnięciach, ja tylko udaję że potrafię śpiewać, będąc samoukiem. Poza tym, wydawało mi się że wyczułam dosyć luźną, przyjazną atmosferę w Bydgoszczy, stąd moje, może 'nieprofesjonalne zachowanie'. Mogę jednak zapewnić że gdybym wyczuła potrzebę (od publiczności) zachowania poważnej, grobowej atmosfery, to bym tak ową starała się utrzymać Tongue
"Chude Dziecko"
Odpowiedz
Patrycjo!
Nie pisz, że udajesz, że potrafisz śpiewać, bo w ten sposób (nie chcę znowu próbować odczuwać, jak to na Ciebie działa psychicznie - sądze tylko po sobie), utwierdzasz się w przekonaniu, że rzeczywiście tak jest, a to zupełna nieprawda. Ćwicz, ćwicz i jeszcze raz ćwicz, a za jakiś czas nawet przez myśl Ci nie przejdzie, żeby powiedzieć, że udajesz, że umiesz śpiewać, bo pokazałaś momentami "kawał" dobrego głosu. Poza tym, jak można udawać, że umie się śpiewać? Czy można udawać, że umie się zrobić salto w tył?
Słowo „ostatni” ma sens dopiero w przemówieniu nad grobem, a za życia mówi się „następny”.
Odpowiedz
liptus napisał(a):Ćwicz, ćwicz i jeszcze raz ćwicz,
To jak w tym dowcipie, kiedy na ulicy do pewnego dystyngowanego pana w meloniku podbiega jakaś roztrzepana dziewczyna, szarpie go za rękaw i pyta:
- Prosze Pana, Prosze Pana, jak się dostać do filharmonii????!
Pan, uchylając melonika i uśmiechając się żywliwie odpowiada:
- Moje dziecko, aby dostać się do filhamronii, trzeba ćwiczyć. Dużo ćwiczyć!
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
Paweł Konopacki napisał(a):- Prosze Pana, Prosze Pana, jak się dostać do filharmonii????!
Pan, uchylając melonika i uśmiechając się żywliwie odpowiada:
- Moje dziecko, aby dostać się do filhamronii, trzeba ćwiczyć. Dużo ćwiczyć!

:rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:

dobre Wink
Odpowiedz
Wcale nie. Pasuje do kontekstu (i o to Pawłowi chodziło pewnie),ale kawał jako taki-średni.
Odpowiedz
Paweł Konopacki napisał(a):To jak w tym dowcipie, kiedy na ulicy do pewnego dystyngowanego pana w meloniku podbiega jakaś roztrzepana dziewczyna, szarpie go za rękaw i pyta:
- Prosze Pana, Prosze Pana, jak się dostać do filharmonii????!
Pan, uchylając melonika i uśmiechając się żywliwie odpowiada:
- Moje dziecko, aby dostać się do filhamronii, trzeba ćwiczyć. Dużo ćwiczyć!
Wenus napisał(a)::rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:

dobre Wink
Alek napisał(a):Wcale nie. Pasuje do kontekstu (i o to Pawłowi chodziło pewnie),ale kawał jako taki-średni.
A moim zdaniem kawał jako taki bardzo dobry, wyrażający sens istotny pewnych zagadnień. Natomiast średnio pasuje do kontekstu.
Odpowiedz
Może i dobry. Ale nieśmieszny. Dlaczego uważasz,że nie pasuje?
Odpowiedz
Alek napisał(a):Może i dobry. Ale nieśmieszny.
Nieśmieszny zapewne także dlatego, że to jest bardzo znany "kawał".
[b][i]
Z wiekiem człowiek myślący widzi, że wszystko jest śmieszne i przestaje się rzeczami przejmować.
[/i][/b]
JK
Odpowiedz
liptus napisał(a):Czy można udawać, że umie się zrobić salto w tył?
A tam, można.
berseis13 napisał(a):tylko udaję że potrafię śpiewać, będąc samoukiem
Patrycjo, naprawdę nie pracowałaś z profesjonalistami od np. emisji głosu? Wypadało by! Wtedy, wszystkie ćwiczenia byłyby bardziej efektywne.
Odpowiedz
Jest tego starsza wersja:
- Jak trafić do ****
- Mądry sam trafi, głupiemu to na nic
NestSite
http://www.arturkaczorek.pl
Odpowiedz
Alek napisał(a):Dlaczego uważasz,że nie pasuje?
Nie wiem czy jest sens schodzić na poziom dosłowności.
Odpowiedz
Zbigniew napisał(a):Patrycjo, naprawdę nie pracowałaś z profesjonalistami od np. emisji głosu? Wypadało by! Wtedy, wszystkie ćwiczenia byłyby bardziej efektywne.
Moim skromnym zdaniem, Patrycja ostatnio brzmi właśnie tak jakby z fachowcami od impostacji pracowała.
Tam - Apokalipsa,
Nieuchronny kres.
Tu - nie grozi nic nam,
Tu - niezmiennie jest...
Odpowiedz
Szymon napisał(a):Nieśmieszny zapewne także dlatego, że to jest bardzo znany "kawał".
Ano jest. To jest tzw. kawał z brodą. Mnie on osobiście smieszył. A czy pasuje do kontekstu. Oczywiście, ze pasuje średnio do kontekstu, bo o co innego chodziło liptusowi, gdy pisał, że nalezy ćwiczyć, a o co innego chodzi w dowcipie, gdy facet do dziewczyny mówi, ze nalezy ćwiczyć.
Kawał napisałem na zasadzie luźnego skojarzenia ze słowami liptusa.
Zbigniew napisał(a):Patrycjo, naprawdę nie pracowałaś z profesjonalistami od np. emisji głosu? Wypadało by! Wtedy, wszystkie ćwiczenia byłyby bardziej efektywne.
Kochani! Spokojnie. Praca nad głosem to jest - przepraszam, ale znów mi się pewne słowa luźno kojarzą więc nie czepiajcie się szczegółów - "nadludzki wysiłek w nieludzkich warunkach". Nie wymagajcie, aby ktoś po roku prób (zarówno prowadzonych we własnym zakresie, jak i pod opieką profesjonalistów) śpiewał, jak Maria Callas. Trzeba czasu i cierpliwości.
Jeśli ktoś śledził np. od pierwszej płyty karierę zespołu "Raz, Dwa, Trzy", albo Grzegorza Turnaua, a także Jacka Kaczmarskiego to musiał zwrócić uwagę, jak kolosalny postęp wokalny wykonał Adam Nowak i pozostali wymienieni wokaliści. Tyle, że ów postęp dokonał się na przestrzeni bardzo wielu lat.
Ustawienie głosu, nauka rozmaitych technik wokalnych, pewna swoboda śpiewu - to wszystko musi trwać. Głos to nie gaźnik w samochodzie, który można ustawić za pomocą jednej regulacji. Głos jest raczej, jak - przepraszam znów, tym razem za banalne porównanie - wino. Nabiera barwy, wyrazistości i smaku po latach dojrzewania.
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  [Bydgoszcz] Festiwal "Źródło wciąż bije" 13 i 14 czerwca 2015 Dorota 0 2,224 05-19-2015, 12:39 PM
Ostatni post: Dorota
  Festiwal Opole KFPP - 51 Elżbieta Wojnowska "Mury" Rycerz 4 4,241 06-10-2014, 02:10 PM
Ostatni post: lc
  8-9.03.2013 - Festiwal "Metamorfozy Sentymentalne" - Lublin lodbrok 7 3,919 01-14-2013, 06:23 PM
Ostatni post: lodbrok
  VII Festiwal piosenek J. Kaczmarskiego "Źródło wciąż bije" liptus 152 37,269 07-09-2012, 05:28 PM
Ostatni post: Niktważny
  Triada w Bydgoszczy 02.12.2010 godz. 18.oo Simon 7 3,631 12-02-2010, 09:06 PM
Ostatni post: karmount
  V Festiwal piosenek J.K.`Źródło wciąż bije` - Bydgoszcz 2010 liptus 37 10,176 06-20-2010, 02:02 PM
Ostatni post: żbik
  VI Festiwal Nadzieja Kołobrzeg 31.07-1.08 Kołobrzeg OLI 125 30,462 09-01-2009, 02:14 PM
Ostatni post: pkosela
  IV Festiwal piosenek J.K.`Źródło wciąż bije` - Bydgoszcz2009 Simon 204 43,913 06-17-2009, 06:39 AM
Ostatni post: Agata
  IV festiwal "Nadzieja" (2007) Andrzej J. 258 71,885 11-28-2007, 04:43 PM
Ostatni post: Przemek Bogusz
  IV Ogólnopolski Festiwal Piosenki Kabaretowej OBORA 2007 Strefa Piosenki 2 1,582 05-28-2007, 06:51 PM
Ostatni post: Strefa Piosenki

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości