Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
umowa
#1
Chciałem zwrócić uwagę, ze Jakub Mędrzycki złamał już dwukrtonie uwowę, którą kilka dni temu przyjęliśmy tu na Forum. Umowa polegała na tym, ze zarówno ja, jak i JM mieliśmy przestać się tutaj na Forum nawzajem prowokować, robić wycieczki osobiste, uszczypliwości. Mieliśmy się udzielać w temat przede wszystkim związanych z JK.
Tymczasem Pan Mędrzycki najpierw zakłada wątek poświęcony mojej osobie.
Następnie czyni uwagi w rodzaju:
"Prorokiem to On był nie tylko wtedy. Polecam choćby TESTAMENT'95. ". Ta uwaga oczywiście odnosi sie do jednego z fragmentów Testamentu, w którym JK pisze o przyszłości swojej córki.
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
#2
Paweł Konopacki napisał(a):Ta uwaga oczywiście odnosi sie do jednego z fragmentów Testamentu, w którym JK pisze o przyszłości swojej córki.
Oczywiście? Dla mnie to nie jest takie oczywiste. Na mnie niesamowite wrażenie robią słowa: "Przede mną dziesięć lat niepewnych". Czemu dziesięć? Tego nie rozumiem. Ale dziesięć lat po napisaniu piosenki Jacek już nie żył.
Myślę, że jesteś przewrażliwiony, Pawle.
[b][i][size=75]ukončite prosím výstup a nástup, dveře se zavírají[/b][/i][/size]
#3
Pomijajac wszelkie sprzeczki, to te dziesiec niepewnych lat w 'Testamencie' meczy mnie od dawna. Oczywiscie, ze prorokiem nie byl, zyl bardzo intensywnie, wiec i zdawal sobie sprawe, ze w kazdym momencie cos sie moze przydarzyc (niewielu znam ludzi z taka samoswiadomoscia jak JK) .Ale akurat te 10 lat... niesamowite.
'Niegodne nas – za sprawy błahe
(Drobnych utrapień lichy towar)
Płacić rozpaczą, gniewem, strachem,
Zużywać w kłótniach cenne słowa'
#4
Elzbieta napisał(a):Ale akurat te 10 lat..
Może liczył na to, że po dziesięciu latach niepewnych się ustatkuje...
A strażak także był Sam
#5
gredler napisał(a):Na mnie niesamowite wrażenie robią słowa: "Przede mną dziesięć lat niepewnych". Czemu dziesięć?
Czemu dziesięć? Bo JK był, pisząc ten tekst człowiekiem pod czterdziestkę i zaczął mówić, iż odczuwa, że
z nieba mu znikają gwiazdy.
Czemu dziesięć? No bo chodzi o kolejną, zbliżającą się dekadę życia w trakcie której to dekady JK minie magiczny i symboliczny dla mężyczny wiek czterdziestki. Przyjęło się, ze wiek lat czterdziestu jest wiekiem końca młodości, początku statecznej dojrzałości.
Dwa lata później po Testamencie JK powie w wywiadzie
Mam 40 lat i świadomość, że czasu na zrealizowanie moich zamierzeń jest coraz mniej...
Ten wywiad nosi zresztą znamienny tytuł: "Mury runeły, bard wydoroślał"
Bo w tamtym czasie JK dośc ostentacyjnie obnosił sie z wizerunkiem człowieka, który zrozumiał, że po okresie bujnej młodości, niedojrzałości, chulaszczego życia, marnowania czasu na nieistotne sprawy, po czasie niszczenia sobie zdrowia na wódkę, panienki, koncerty - po tym okresie przyszedł czas rachunku sumienia, podsumowania i zakończenia pewnego okresu w życiu.
"Pożegnanie barda" z 95 roku to przecież także tytuł symboliczny. Chodzi w nim nie tylko o fakt, ze JK kilka dni później wyjechał do Australii. Chodzi także o to, że Kaczmarski deklarował rozstanie się z swoją dotychczasową twarzą barda. Oto żegnamy barda a witamy innego, dojrzałego Artystę. Koniec JK - barda. Teraz jest JK poeta, ojciec rodzinym, skupiony i spokojny.
Wówczas, wedle deklaracji JK, ważne było aby po rozliczeniu się ze sobą, osiąść w Australii, pisać, skupić się na twórczości, na sprawach ważnych, takich jak prawdziwa twórczość (proza, poematy), rodzina, lektury.
JK w tym samym wywiadzie mówi:
Wstaję o 5 rano, przepływam 4 kilometry w oceanie, a potem czas na czytanie, pisanie, zajmowanie się rodziną.
oraz, co jest wyjątkowo zabawne:
Uciekłem od swojego publicznego, zbyt pyszałkowatego wizerunku. Szukając ideału znalazłem Australię - świat kontemplacji, skupienia, uszczęśliwiania już nie ludzkości czy narodu, ale najbliższych. :rotfl:

Dopiero analiza dat utowrów pokazuje, że nie pisał w Australii zbyt wiele.
Analiza dat jego przyjazdów - co rusz to częstszych - do Polski wskazuje też na to, ze cała ta kreacja Australijczyka - Artysty - Poety - Eskapisty - była...własnie...była tylko kreacją. Próbą autoperswazji.
Potem deklarację stałego pobytu w Australii i smutną refleksję, że "nie wiem, czy jeszcze co napiszę" JK zamienił na pozę pod nazwą, "Tam tworzę - tu zarabiam" To mu pozwalało być pół roku w Polsce i pół roku w Australii. To mu pozwalło żyć, jak żył dawniej i jednocześnie zachować resztki pozy dojrzałego, odpowiedzialnego mężczyzny.
gredler napisał(a):Ale dziesięć lat po napisaniu piosenki Jacek już nie żył.
Jacek umarł 9 lat po napisaniu piosenki. I co w tym takiego niesamowitego? Pomijając sam fakt młodej w sumie śmierci, w tym, że umarł 9 lat po napisaniu testamentu nie ma nic niezwykłego. Że mówi o dziesięciu latach niepewnych a umarł po 9? hmm..
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
#6
To raczej chodzi o to, że statystycznie jak dożyje się pięćdziesiątki to potem już jest większa szansa na dożycie późnej starości.
#7
Paweł Konopacki napisał(a):Ta uwaga oczywiście odnosi sie do jednego z fragmentów Testamentu, w którym JK pisze o przyszłości swojej córki.
Jest to oczywiste jedynie dla Ciebie.
I jeszcze ktoś śmie mi zarzucać, że to ja mam jakąś obsesję.
Żenada...
Tam - Apokalipsa,
Nieuchronny kres.
Tu - nie grozi nic nam,
Tu - niezmiennie jest...
#8
Paweł Konopacki napisał(a):Jacek umarł 9 lat po napisaniu piosenki. I co w tym takiego niesamowitego? Pomijając sam fakt młodej w sumie śmierci, w tym, że umarł 9 lat po napisaniu testamentu nie ma nic niezwykłego. Że mówi o dziesięciu latach niepewnych a umarł po 9? hmm..
A właśnie, że to jest trochę niesamowite. "Przede mną dziesięć lat niepewnych" - i faktycznie, kto mógł przypuszczać, że zachoruje na raka i umrze nim minie owe 10 lat? Jasne, że nikt nie jest w stanie przewidzieć, jak potoczy się jego życie przez najbliższe dziesięć lat, ale chyba każdy ma jakieś oczekiwania, plany. I z perspektywy czasu można powiedzieć, że były to w pewnym sensie słowa prorocze.
[b][i][size=75]ukončite prosím výstup a nástup, dveře se zavírají[/b][/i][/size]
#9
A moze po prostu dal "dziesiec" bo tam sa dwie sylaby a nie trzy (np "dwa-dzies-cia") no a potem tak sie dziwnie zlozylo ?
"Myślę, więc nie ma mnie
na forum Mój adres
skonfiskowano Mówię
tak to ja jeszcze ja Poznaję
Co słychać Ano po staremu"
[Jerzy Ficowski]
#10
Biorę pod uwagę taką możliwość, ale staram się wierzyć, że każde słowo w jego piosenkach było przemyślane.
[b][i][size=75]ukončite prosím výstup a nástup, dveře se zavírají[/b][/i][/size]
#11
thomas.neverny napisał(a):A moze po prostu dal "dziesiec" bo tam sa dwie sylaby a nie trzy
mógł dać "osiem" albo "Siedem", albo..."dziewięć" - tez by pasowało . Jakby napisał:
'przede mną dziewięc lat niepewnych" to uznałbym to z proroctwo. Ale dał dzisięć, bo mówiąc o fazach życia człowieka często operujemy właśnie dziesiątkami.
Mówi się "facet po czterdziestce", "kobieta po pięćdziesiątce".
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
#12
Ano wlasnie... o to mi chodzilo Smile)
"Myślę, więc nie ma mnie
na forum Mój adres
skonfiskowano Mówię
tak to ja jeszcze ja Poznaję
Co słychać Ano po staremu"
[Jerzy Ficowski]
#13
Tak, myślę, że chodziło po prostu o odliczanie wieku dekadami.
Kobieta to jedyna zdobycz, która zastawia sidła na myśliwego...
#14
gredler napisał(a):Myślę, że jesteś przewrażliwiony, Pawle.
Myślę, że nie jest :/
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
#15
Facet po czterdziestce ma mase wpanialych lat przed soba, wiec mogl napisac, ze ma dziesiec dobrych , czy jak tam, zeby Mu do rytmu pasowalo. Ja nie uwazam tego za jakies proroctwo - ale chyba wiedzial, ze przy tak intensywnym trybie zycia cos sie moze przydazyc- zawal, marskosc watroby, ze te lata sa jednak niepewne...Ja mam troche wiecej , a tak nie pomyslalabym...
'Niegodne nas – za sprawy błahe
(Drobnych utrapień lichy towar)
Płacić rozpaczą, gniewem, strachem,
Zużywać w kłótniach cenne słowa'
#16
Paweł nie jest przewrażliwiony.
Jak na to, co się dzieje (i jak długo się dzieje), to jest oazą spokoju !!
[color=#0000FF][i]Gałąź kona najpiękniej,
Bo umiera, gdy pęknie
Pod owoców zwieszonych
Ciężarem.
Mnie zaszkodził łyk godzin,
Ale jak tu być zdrowym?
Wódki miarę czas leje za barem.[/i][/color]
___________________________
[url=http://www.cienski.pl][b]www.cienski.pl[/b][/url]
#17
Kuba Mędrzycki napisał(a):
Paweł Konopacki napisał(a):Ta uwaga oczywiście odnosi sie do jednego z fragmentów Testamentu, w którym JK pisze o przyszłości swojej córki.
Jest to oczywiste jedynie dla Ciebie.
I jeszcze ktoś śmie mi zarzucać, że to ja mam jakąś obsesję.
Żenada...
Powiem Ci szczerze, chłopie. Choć cenię Cię za pisanie pod własnym nazwiskiem, to tym razem uważam, że
Cytat:jest to oczywiste
Jesteś mistrzem międzywierszowości (którą to umiejętność sam zresztą niejednokrotnie gloryfikowałeś) i takim nauczyłem się Ciebie postrzegać. Ja wiem, że nic tu akurat nie można Ci udowodnić, podobnie jak w rzuconej na "szarym" uwadze o "użytkowniczce", która nie może być żoną "użytkownika" [ w domyśle Pawła Konopackiego], bo...za ładną polszczyzną się posługuje. Tam też miałeś coś innego na myśli, a wszystko to moja obsesja??
Znajdzie się słowo na każde słowo
#18
Maćku! Rzadko odzywam się na forum, ale ze Twój ostatni post muszę postawić piwo (z nadzieją, że nie tylko wirtualnie!)
Pozdrawiam gorąco, pozdrawiam Asię i maleństwo, z nadzieją na spotkanie w realu, które zawsze - przyznasz - odsłania inne twarze wirtualnych nicków!
Ściskam
Tomek
"Ale po co męczyć gamę
Gdy się gra akompaniament..."
#19
Pomówienia i obsesje...
#20
Edyta napisał(a):Pomówienia i obsesje...
Nie pal...
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
#21
Edytka napisał(a):obsesje...
Oczywiście! Nie dość, że Paweł cierpi ma obsesję i cierpi na manię prześladowczą, to razem z nim cierpimy na wyżej wymienione przypadłości my wszyscy (choćby Maciek, Przemek, PMC, ja)- którzy podobnie jak Paweł nadinterpretowujemy zupełnie niewinne uwagi Kuby!

Przecież Kuba Mędrzycki miał co innego na myśli! Wiadomo powszechnie, że Kuba nie pisze intencjonalnie złośliwości na Forum pod adresem P. i P. Przypadkowo tak tylko się składa, że niemalże wszyscy postrzegają te Kuby wypowiedzi jako uszczypliwe.
PMC napisał(a):Paweł nie jest przewrażliwiony.
Jak na to, co się dzieje (i jak długo się dzieje), to jest oazą spokoju
Otóż to!
[b][i]
Z wiekiem człowiek myślący widzi, że wszystko jest śmieszne i przestaje się rzeczami przejmować.
[/i][/b]
JK
#22
Szymon napisał(a):cierpimy na wyżej wymienione przypadłości my wszyscy (choćby Maciek, Przemek, PMC, ja)
Globalna i wszechogarniająca schizofrenia paranoidalna Wink
Szymon ma mambę, Maciek ma mambę, Przemek ma mambę, wszyscy mają mambę! Mam i ja :rotfl:
[color=#0000FF][i]Gałąź kona najpiękniej,
Bo umiera, gdy pęknie
Pod owoców zwieszonych
Ciężarem.
Mnie zaszkodził łyk godzin,
Ale jak tu być zdrowym?
Wódki miarę czas leje za barem.[/i][/color]
___________________________
[url=http://www.cienski.pl][b]www.cienski.pl[/b][/url]
#23
PMC napisał(a):Szymon ma mambę, Maciek ma mambę, Przemek ma mambę, wszyscy mają mambę! Mam i ja
Nie macie Panowie żadnej mamby. Podlegacie jedynie prawu, które Pan Kuba Mędrzycki cytuje w swoim podpisie*

* Zamieszczam tutaj aktualny podpis Pana Mędrzyckiego (na wypadek, gdyby zmienił):

"Większość rozgrzesza przyjaciół z występków, których cząstka wystarczyłaby do potępienia wrogów..." E.Axer.
#24
Luter napisał(a):"Większość rozgrzesza przyjaciół z występków, których cząstka wystarczyłaby do potępienia wrogów..." E.Axer.
hmmm, no to jest ciekawe
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
#25
Tak jest, Panie Przemku. To jest ciekawe i... uniwersalne, bo... tu z kolei pasuje cytat z Pańskiego podpisu.
Zresztą - jak powiedział pewien ateista: "Wszyscy jesteśmy po trosze Barabaszami, Chrystus był jeden".
#26
Ciekawe pod jakim nickiem ukrywa sie na tym forum ten Axer... :'
"Myślę, więc nie ma mnie
na forum Mój adres
skonfiskowano Mówię
tak to ja jeszcze ja Poznaję
Co słychać Ano po staremu"
[Jerzy Ficowski]
#27
Luter napisał(a):Tak jest, Panie Przemku.
Stanowczo prostestuję. Jak ktoś zwraca się do mnie per pan,a nie jest urzednikiem lub innym oficjelem), to mam wrażenie, że pora umierac... Wystarczy Przemek Smile
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
#28
Przemek napisał(a):Stanowczo prostestuję. Jak ktoś zwraca się do mnie per pan
to oczekuje, że będziesz się do tej osoby zwracać podobnie. Więc - póki co - pisz Panie Luter i nie kładź się do trumny... Smile

A tak nawiasem mówiąc, tu przypomniała mi się wypowiedź Juliana Tuwima, który doradzał szefom, by nie przechodzili na "ty" z pracownikami, bo zawsze łatwiej jest powiedzieć "ty idioto" niż "panie idioto". Wink
"Na ludzką pamięć nie można liczyć. Niestety, również na niepamięć."
#29
A przy okazji szefow -przypomnialo mi sie, ze komus opowiedzialam, ze szefa na dywanik wezwalismy (zespol w ktorym pracuje) i zobaczylam ogrommne, przestraszone oczy..

Dzieki za 'Baranka' -przeszlo, teraz od niego sie nie odczepie, ale lepiej...
'Niegodne nas – za sprawy błahe
(Drobnych utrapień lichy towar)
Płacić rozpaczą, gniewem, strachem,
Zużywać w kłótniach cenne słowa'
#30
Elzbieta napisał(a):Dzieki za 'Baranka' -przeszlo
Wiedziałam! I będzie trzymało, nawet, gdy przed zaśnięciem będziesz liczyć baranki... Wink
"Na ludzką pamięć nie można liczyć. Niestety, również na niepamięć."


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości