Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ona i On
#1
Każda część zaczyna się jednakowym wstępem, wiersze są już oczywiście inne.



Ona i On
Kim Oni są
Że o Nich piszę?

Choć do tej pory nie wyróżnili się na tyle, by odnotowała to prasa, radio, czy telewizja, choć „pierwsze gumowe ucho” w mieście niewiele ma na ich temat do powiedzenia, to dla mnie stają się wręcz wymarzonym materiałem na wiersze. Niektórzy z tzw. „ekstraklasy”, którym wydaje się, że są wielcy, nazywają ich z pogardą "szarakami". Rodzą się, trwają, odchodzą, praktycznie niezauważeni…. A przecież żyli i żyją, coś czują, kochają, w coś wierzą. To dla Nich i o Nich napisał te wiersze szarak- poeta.
Choć inspiracją do napisania poszczególnych utworów były konkretne osoby, nie wymienię ich tutaj z nazwiska.

Bo wielu z Nich
Pragnęłoby
Zachować ciszę…

Andrzej Grochowski


Kto był na studiach i mieszkał w akademiku, zapewne będzie wiedział o co mi chodzi. Choć wyrwany z kontekstu pasuje mi tutaj fragment jednego z wierszy Jacka:

"Kto w życiu oparł się wszelkim pokusom
Tu po tygodniu jest ostoją grzechu
Dawniej jedyną uciśnioną duszą
A teraz jednym z tysięcy uśmiechów"

Niektórzy bronią się i czekają, wielu ulega... I na tym polega ta "miłość".



FOTKA Z AKADEMIKA


Tka i pruje Penelopa
W rękaw tęsknot lejąc żale
I nie widzi ile wokół
Uśmiechniętych trwa Messalin.

Może więc nie warto czekać,
Każdy wszak jest zastąpiony.
Czy powróci Ów z daleka?
Czy zapomni wreszcie o Nim?

27.12.2002r



Zanim wejdziemy w kolejny wiersz, chciałbym w tym miejscu przeprosić kobiety odwiedzające to forum. Was on na pewno nie dotyczy. Pozostałe tutaj nie zaglądają, więc konspiracja nie jest konieczna.


DWA MEGABAJTY

Odnoszę wrażenie
iż niektóre kobiety
zarządzają pamięcią
nie większą niż dwa megabajty
to w zupełności wystarcza
żeby się dobrze zabawić.

18.10.1998r.



Miałem okazję wielokrotnie przebywać (w roli gościa) w zakładzie dla upośledzonych. Próba przejścia (choć na chwilę) w skórę chorych, stworzyłą tę oto migawkę. Czy prawdziwą? Wiedzą chyba tylko Ci, którzy tam mieszkają.


MIGAWKA Z DOMU DLA UPOŚLEDZONYCH

Gdy zadumamy się nad sobą,
niestety, z przykrością stwierdzamy,
że wiele już lat w tym błotku siedzimy
czekając zielonej mogiły,
budując domy i kościoły
drewnianymi klockami...

1993r.


Kolejny wiersz i powrót do polskiej normalności. Praca - nic więcej dodawać nie trzeba.


OFERTA

„Młodym, ambitnym
W Berlinie dam pracę.
Sto marek dziennie
Od ręki zapłacę.”
Jadę, wszak trudno dzisiaj
O atrakcyjną pracę.
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Już drugi tydzień mi tutaj idzie,
Choć w pocie czoła, bez przeszkód.
Nie myślę o tym, co będzie potem
Przy przeładunku... azbestu.

14.07.2001r.

Pozdrawiam i zapraszam po nowym roku na spotkanie trzecie.
Odpowiedz
#2
Andy Grochowski napisał(a):OFERTA

„Młodym, ambitnym
W Berlinie dam pracę.
Sto marek dziennie
Od ręki zapłacę.”
Jadę, wszak trudno dzisiaj
O atrakcyjną pracę.
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Już drugi tydzień mi tutaj idzie,
Choć w pocie czoła, bez przeszkód.
Nie myślę o tym, co będzie potem
Przy przeładunku... azbestu.
Najlepszy moim zdaniem wiersz Smile
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości