Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
ktoś chyba przeholował ;)
#31
lc napisał(a):Sam byłem świadkiem jak lewacka bojówka przyszła bić narodowców po koncercie
i bardzo słusznie.
lc napisał(a):A organizacja "Nigdy więcej"
mam nadzieję, że będzie działać do końca świata i o jeden dzień dłużej.
[img]http://www.challenge-roth.com/img/challengeroth-logo.gif[/img] Unten 10.
#32
lc napisał(a):A może to jednak ci anarchiści byli z kijami , co?
A może to kumple zrobili mi niespodziankę bejzbolem po plecach, co?

A może te koncerty punkowe próbowali rozwalić rastamani, bo grano zbyt mało reggae.
lc napisał(a):A czy ci Twoi rzeszowscy z naszywkami to aby napewno byli od Giertycha? A może np. od Gmurczyka? Albo od Tejkowskiego? Czy aby napewno jesteś pewny że to jednak Giertychowcy?
Tak, na pewno sympatycy FWP, PWN, AFP, SN-Szczerbiec albo innej organizacji (przyznaję, że jako całość są/były to bardziej "zaskinione" organizacje niż mainstreamowe SNy) nosili dla zmyłki naszywki SN-D. :/
lc napisał(a):A organizacja "Nigdy więcej"
O czasopiśmie "NW" napisałem z perskim okiem. Napisałem, bo nie pamiętam dat wszystkich "imprez" ze skinami, w których miałem wątpliwą przyjemność brać udział, a oni prowadzą spis. Spis bez wątpienia "nadwrażliwy", ale jakąś datę da się dopasować.
lc napisał(a):Sam byłem świadkiem jak lewacka bojówka przyszła bić narodowców po koncercie, który grałem z Kubą Mędrzyckim w Poznaniu jesienią 1996 r.
Możliwe. Nie chadzałem na koncerty Legionu czy Konkwisty, ani nawet LC+KM, więc nie wiem, czy ktoś z GAN, ANF albo innej RAAF się tam nie zapałętał z bejzbolem. Bojówki są po różnych stronach. Choć akurat nazywanie tych organizacji lewackimi jest podobnym nadużyciem, jak nazywanie MW faszystowską czy nazistowską. Tamte organizacje są po prostu związane z anarchistami. Lewacy to pojechali popsikać śmierdzidłem Kamińskiego jadącego z ryngrafem do Pinocheta. To byli akurat ludzie związani z UP i PPS, wyznawcy innego zbrodniarza - Che Guevary, więc nazwa lewacy do nich pasuje.
A strażak także był Sam
#33
Widzę, że koledzy są nieźle zorientowani w temacie :rotfl: co sugeruje niemałe zaangazowanie polityczne i to po stronie obcej mi. Big Grin
A jak ktoś lubi bić się ze skinami w szeregach anrachistycznych i lewicowych łobuzów to już jego sprawa.
Z tym, że ludzie od Giertycha zgromadzeni obecnie w MW to tak naprawdę przeintelektualizowane chłopięta, z których szmatławiec Michnika próbuje zrobić groźnych nazistów - walka z LPR jest przecież tak naprawdę walką z koalicją rządową i próbą obalenia Kaczyńskiego.
Natomiast prawdziwi "łysi" bynajmniej u Giertycha nie siedzą - to nie ich bajka.

A co do organizacji "Nigdy Więcej", to mam nadzieję że zbadana i ujawniona zostanie niebawem struktura finansowania tej organizacji. Big Grin
#34
lc napisał(a):
Dyl napisał(a):Że o pałkerach spod znaku Romana G. nie wspomnę
Wytrzeźwiej a potem pisz!
Coś nasz narodowy wieszcz nerwowy ostatnio... Kac wieszcza trzęsie, czy jak? A może wieszcz zły, że jego mentor zmienia właśnie nazwę tej faszyzującej chołoty...? Niech wieszcz odrzuci precz lęki i rozpromieni się! Wszak nazwa się jeno zmienia! Szczytne cele eks-MW, jak mniemam, pozostaną! Z faszystowskim pozdrowieniem, chorobliwym antysemityzmem i hakowato zagiętym krzyżem. Głowa do góry!
#35
lc napisał(a):Widzę, że koledzy są nieźle zorientowani w temacie :rotfl: co sugeruje niemałe zaangazowanie polityczne i to po stronie obcej mi. Big Grin
A jak ktoś lubi bić się ze skinami w szeregach anrachistycznych i lewicowych łobuzów to już jego sprawa.
Z tym, że ludzie od Giertycha zgromadzeni obecnie w MW to tak naprawdę przeintelektualizowane chłopięta, z których szmatławiec Michnika próbuje zrobić groźnych nazistów - walka z LPR jest przecież tak naprawdę walką z koalicją rządową i próbą obalenia Kaczyńskiego.
Natomiast prawdziwi "łysi" bynajmniej u Giertycha nie siedzą - to nie ich bajka.

A co do organizacji "Nigdy Więcej", to mam nadzieję że zbadana i ujawniona zostanie niebawem struktura finansowania tej organizacji. Big Grin
tak, tak.
[img]http://www.challenge-roth.com/img/challengeroth-logo.gif[/img] Unten 10.
#36
lc napisał(a):Widzę, że koledzy są nieźle zorientowani w temacie
A co, chciałbyś monopolu? Wink
lc napisał(a):i to po stronie obcej mi.
Pluralizm czy jakoś tam...
lc napisał(a):A jak ktoś lubi bić się ze skinami w szeregach anrachistycznych i lewicowych łobuzów to już jego sprawa.
Lubi, nie lubi - jak ktoś założy "niewłaściwe" buty, ostrzyże "niewłaściwie" włosy, założy "niewłaściwą" koszulkę (mówi ci może coś nazwa "Armia"?), pójdzie na "niewłaściwy" koncert, to nikt go nie pyta, czy lubi wywoływać zainteresowanie skinów czy nie.
lc napisał(a):Z tym, że ludzie od Giertycha zgromadzeni obecnie w MW to tak naprawdę przeintelektualizowane chłopięta
Obecnie? Może tak. Większość chłopaków oddanych szczerze sprawie narodu polskiego (a zwłaszcza jego czystości od elementów "niewłaściwych"), z którymi miewałem do czynienia w połowie lat 90 zamieniła flejersy i glany na dresy i adidasy (bejzbole zostały). Ta przeintelektualizowana garstka, którą być może "bejzbol uliczny" rajcował mniej, pewnie poszła w politykę. Całkiem możliwe, że akurat Wierzejski, Bosak itp. nigdy żadnego "brudasa" nie ganiali.
lc napisał(a):Natomiast prawdziwi "łysi" bynajmniej u Giertycha nie siedzą - to nie ich bajka.
"Prawdziwi" łysi to dopiero kolesie. Oni nawet u Barucha Tejkowera (vel Bolesław Tejkowski) nie siedzą.
To tak jak "prawdziwi" komuniści, co to się Gierkiem brzydzili. Wink

Ja wiem, że odłamów skinów jest wiele. Są też (choć akurat nie w Polsce) skini tworzący bojówki partii komunistycznych. Wiem, że dla niektórych LPR jest partią zdrajców. Co nie zmienia faktu, że kiedy skinów było więcej, niektórzy trafiali się też w partiach Giertycha obok intelektualistów.
lc napisał(a):walka z LPR jest przecież tak naprawdę walką z koalicją rządową i próbą obalenia Kaczyńskiego.
Jak na razie, więcej szkody LPR i So zrobiło ich pożarcie przez PiS (przy wsparciu Rydzyka). Za co jestem Kaczyńskim wdzięczny. Wink
A strażak także był Sam
#37
piotrek napisał(a):Ale - sztacheta jest przeznaczona (zaprojektowana, wykonana, zainstalowana w płocie) do grodzenia, drut kolczasty też, nóż do krojenia pożywienia, brona do włóczenia chwastów, widły do nadziewania siana lub snopków, kij baseballowy (oryginalny, a nie minimaczuga) do gry, łańcuch do wiązania, butelka do przechowywania płynu itd. Jeżeli ktoś wykorzystuje te rzeczy uszkadzania ludzi, robi to wbrew przeznaczeniu tych przedmiotów. .
Ale właśnie o tym był mój post... Cały mój post, zwróć uwagę, był o wykorzystywaniu rzeczy niezgodnie z ich przeznaczeniem.
piotrek napisał(a):Tymczasem broń pneumatyczna jest przeznaczona do strzelania do czegoś. Może i podstawowym przeznaczeniem wiatrówki jest strzelanie do rzutków, tarczy, ewentualnie drobnych zwierząt.

Nie "może", a "na pewno" i nie do rzutków lub "drobnych zwierząt" ale wyłącznie, jak stanowią przepisy - do "celu nieruchomego", czyli mówiąc wprost: do tarczy. Każdy zdrowy na umyśle i chcący zachować się zgodnie z literą prawa człowiek kupuje wiatrówkę, by doskonalić swoje umiejętności strzeleckie i współzawodniczyć sportowo.
piotrek napisał(a):Jednak jej przeznaczeniem jest właśnie niszczenie, ranienie, zabijanie (raczej "sportowe" niż "utylitarne").
Przeczytaj to, co napisałeś w poprzednim cytowanym przeze mnie fragmencie. Plączesz się trochę Piotrze. Czy tego chcesz, czy nie, przeznaczenie wiatrówki jest takie jak opisałem wyżej, a nie "niszczenie", "ranienie", "zabijanie". Wiatrówka nie jest narzędziem zbrodniczym.
piotrek napisał(a):Zatem porównywanie jej do noża czy sztachety jest moim zdaniem nieuprawnione.
A moim zdaniem - w omawianym kontekście - jak najbardziej. Choć zarówno sztachetę jak i wiatrówkę przeznaczono do innych celów, to zarówno wiatrówkę jak i nóż osoba skrzywiona na umyśle może wykorzystać niezgodnie z przeznaczeniem. Z wiatrówki jakiś psychol może strzelać w beretkę księdza, a nożem lub sztachetą inny psychol może zabić człowieka. Tylko - i o tym był mój cały poprzedni post - to drugie zdarza się niestety w naszym kraju dużo częściej. Wystarczy poczytać gazety.
#38
Problem tej dyskusji między nami polega tez i na tym, że ja - wbrew pozorom - jestem dużo mniej zaangażowany ideologicznie niż Wy. Za komuny działałem w strukturach okołoKPNowskich a potem już w samych KPN, natomiast w Wolnej Polsce byłem tylko w Lidze Republikańskiej. Prywatnie nie jestem Narodowcem lecz Piłsudczykiem, popieram PiS a nie LPR. Ale wkurwia mnie, gdy z Giertycha i MW próbuje się robić kozła ofiarnego aby obalić rząd Kaczyńskiego, który autentyczne reformuje to państwo.
#39
lc napisał(a):autentyczne reformuje to państwo
tak, tak.
[img]http://www.challenge-roth.com/img/challengeroth-logo.gif[/img] Unten 10.
#40
lc napisał(a):Problem tej dyskusji między nami polega tez i na tym, że ja - wbrew pozorom - jestem dużo mniej zaangażowany ideologicznie niż Wy. (...) Ale wkurwia mnie, gdy z Giertycha i MW próbuje się robić kozła ofiarnego aby obalić rząd Kaczyńskiego, który autentyczne reformuje to państwo.
Wieszcz sugeruje, że użytkownicy: Piotrek, ja i Dyl skrycie próbują obalić rząd pana premiera Jarosława Kaczyńskiego?? Jezus Maria... Sam się przeraziłem własną robotą...
#41
Dyl napisał(a):Wieszcz sugeruje, że użytkownicy: Piotrek, ja i Dyl skrycie próbują obalić rząd pana premiera Jarosława Kaczyńskiego?? Jezus Maria... Sam się przeraziłem własną robotą...
No i doszła nam, Dylu, jeszcze jedna możliwość zastosowania wiatrówki. Wink
#42
Twierdzę, że powtarzacie brednie Gazety Wyborczej i TVN, które rzeczywiście chcą obalić rząd. A Wy, PT Uzytkownicy, nie przerażajcie sie tylko nie bredźcie Big Grin
#43
btw. mógłby ktoś napisać coś o faszyzmie u Giertycha? Znaczy, gdzie w nim faszyzm, etc. Dlaczego "skrajna prawica" to faszyści. W ogóle co oznacza "skrajna prawica" i "prawica". Tak tylko z ciekawości pytam, może wreszcie się dowiem czegoś.
#44
Dyl napisał(a):nie znam przypadku zabicia jednego człowieka przez drugiego człowieka przy pomocy wiatrówki (może się tak gdzieś zdarzyło - ja nie słyszałem). Natomiast słyszałem o niezliczonej ilości psycholi patroszących swoje żony nożem kuchennym, słyszałem o bandziorach walących babcie w łeb sztachetą z płotu, by im odebrać rencinę. Że o pałkerach spod znaku Romana G. nie wspomnę. Nie chodzi więc o to, co trzymasz w ręku, ale jak masz poukłądane we łbie. Zabić, czy poranić można wszystkim. [...]
Zatem reasumując: sprawa broni pneumatycznej wydaje mi się demonizowana. .
Nóż, drut czy łom to nie jest to samo - w sensie szkodliwości i, ze tak powiem, mocy rażenia, co broń - nawet pneumatyczna. Oczywiście, zabić można wszystkim - nawet gołymi rękami, tylko co z tego?
Moim zdaniem, jednak chodzi także o to, jakie śmiercionośne narzędzie trzyma się w ręku. Chodzi o to, bo różna jest siła rażenia i potencjalna szkodliwość różnych narzędzi, których moge użyć. Pomijam, ze przed atakiem nożownika, czy atakiem gościa z łomem jakoś teoretycznie mogę się bronić. Przed strzałem oddanym nagle z odległości np. 20 m, przed zamiarem okaleczenia mnie takim strzałem bronić się nie mam szans.
Różne jednostki broni pneumatycznej mają różną siłę rażenia, różną moc pocisku a co za tym idzie, odległość, z jakiej można zrobić komuś z takiej broni krzywdę, jest daleko większa, niż odległość, z jakiej można zrobić krzywdę nożem, łomem czy drutem. W tym sensie niebezpieczeństwo jakie niesie ze sobą taka broń jest jednak większe. Szajbus może sobie - jak to niedawno było w Łodzi - siedzieć w oknie mieszkania i strzelać do ludzi na przystanku tramwajowym. Oczywiście, zabić raczej nie zabije, ale może kogoś poważnie uszkodzić. Ten koleś nie rzucał cegłówkami, nie miotał nożem, tylko strzelał z ogólnie dostępnej broni. Strzelał, bo sądził, ze znajduje się w takiej odległości, iż może czuć się bezkarny, ze nikt go nie namierzy, nie zobaczy.
Wiatrówki, które są w powszechnej sprzedaży bez zwzwoleń, to są jednostki o mocy pocisku poniżej 17KJ. Z takiej broni w zasadzie śmiertelnej krzywdy raczej nie można zrobić. Chociaż podobno w którymś z polskich laboratoriów balistycznych robiono pomiary, z których wynikało, że nawet taką prostą wiatróweczką można rozwalić czaszkę, jesli strzał odda się z odległości bodaj mniejszej niż 7 czy 8 m. Na pewno jednak, strzelając nawet na odległośc 15 czy 20 m można kogoś poważnie uszkodzić, uczynić na całe życie kaleką. Wystarczy celny strzał, albo rykoszet, by ktoś na zawsze pożegnał się ze wzrokiem albo był skazany na operację. Jeśli strzelając z odległości 15 czy 20 m można rozwalić puszkę, to można też przebić skórę czy mięsień, można uszkodzić oko albo zadać inną paskudną ranę.
I jeszcze jedno: przeznaczenie noża, łomu czy drutu jest zasadniczo inne, niż zadawanie bólu, okaleczenie, śmierć. Natomiast broni używa się zawsze do strzału. Broń - nawet pneumatyczna - nie ma zasadniczo innego przeznaczenia, niż strzał, trafienie. Zaś konsekwencją trafienia, konsekwencją celnego strzału zawsze może być - zamierzone lub nie - zadanie bólu, czy krzywdy.
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
#45
Paweł Konopacki napisał(a):I jeszcze jedno: przeznaczenie noża, łomu czy drutu jest zasadniczo inne, niż zadawanie bólu, okaleczenie, śmierć. Natomiast broni używa się zawsze do strzału. Broń - nawet pneumatyczna - nie ma zasadniczo innego przeznaczenia, niż strzał, trafienie. Zaś konsekwencją trafienia, konsekwencją celnego strzału zawsze może być - zamierzone lub nie - zadanie bólu, czy krzywdy.
Czytałeś co pisał Dyl?? Przeznaczeniem wiatrówki nie jest zadawanie bólu, tylko strzelenie i najlepiej trafienie do celu, dokładnie do tarczy. Ja rozumiem, że Tobie jako myśliwemy strzelanie musi kojarzyc się z zadawaniem bólu, ale nie każda broń temu służy.
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
#46
Dyl napisał(a):Wieszcz sugeruje, że użytkownicy: Piotrek, ja i Dyl skrycie próbują obalić rząd pana premiera Jarosława Kaczyńskiego?? Jezus Maria...
no cóż ... robię złą masońską robotę. byłem na prostestacji PO, a na PiSowskiej stałem ze sztandarem "Ira siad, Kaczor sio". Przykro mi Dylu wieszcz ma rację.

prawda jest taka, że rząd Jarka obala się sam.
[img]http://www.challenge-roth.com/img/challengeroth-logo.gif[/img] Unten 10.
#47
Cytat:Przeznaczeniem wiatrówki nie jest zadawanie bólu, tylko strzelenie i najlepiej trafienie do celu
Przemku, uważniej czytaj! Napisałem:
Cytat:Natomiast broni używa się zawsze do strzału.
i następnie napisałem:
Paweł Konopacki napisał(a):konsekwencją trafienia, konsekwencją celnego strzału zawsze może być - zamierzone lub nie - zadanie bólu, czy krzywdy.
Może być, rozumiesz? Nie napisałem, ze istotą posiadania broni jest zadawanie bólu czy smierci. Napisałem, ze konsekwencją zasadniczego, głownego przeznaczenia broni MOŻE BYĆ zadanie bólu, krzywdy, smierci.

[ Dodano: 20 Grudzień 2006, 00:26 ]
Przemek napisał(a):Ja rozumiem, że Tobie jako myśliwemy strzelanie musi kojarzyc się z zadawaniem bólu*,
jak widać, g... rozumiesz...

-------------
*wytłuszczenie PK
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
#48
Paweł Konopacki napisał(a):Nóż, drut czy łom to nie jest to samo - w sensie szkodliwości i, ze tak powiem, mocy rażenia, co broń - nawet pneumatyczna. Oczywiście, zabić można wszystkim - nawet gołymi rękami, tylko co z tego?

To z tego, że "nożem, łomem, a nawet gołymi rękami" ludzkość zabijała, zabija i zabijała będzie w latach kolejnych częściej, niż z wiatrówki. Tak ma akurat ludzkość nasrane w garach i nic na to nie poradzę. Ani Ty.


Paweł Konopacki napisał(a):Moim zdaniem, jednak chodzi także o to, jakie śmiercionośne narzędzie trzyma się w ręku.

Mnie ten argument nie przekonuje. Moim zdaniem - powtórzę maniakalnie - zasadnicze pytanie brzmi: nie - jakie narzędzie trzyma się w ręku, ale - w jakim celu się je trzyma.

Paweł Konopacki napisał(a):Chodzi o to, bo różna jest siła rażenia i potencjalna szkodliwość różnych narzędzi, których moge użyć. Pomijam, ze przed atakiem nożownika, czy atakiem gościa z łomem jakoś teoretycznie mogę się bronić.

Dobrze to ująłeś: "teoretycznie"... Paweł, nie oszukujmy się. Jeśli ktoś Ci chce podziurawić tuszkę nożem, to zrobi to. Jeśli ktoś chce Ci pacnąć z wiatrówki w beret, to też to zrobi. Trudno zapobiec działaniom psychola. Tyle, że jak Ci ktoś wsadzi kosę w żebra, albo walnie w bramie łomem w potylicę, to za trzy dni na cmentarzu odśpiewają nad Tobą żałobne pieśni. A jak z dwudziestu, czy trzydziestu metrów dostaniesz śrutem, to najwyżej będziesz miał siną dupę, a w najgorszym, krańcowym wypadku - wybite oko. Nie mówię, że strzelanie z wiatrówki do ludzi jest czymś dobrym, bo - jest czymś ohydnym. Mówię tylko, że ludzkość zna prostsze sposoby zatruwania życia swoich bliźnich, niż broń pneumatyczna. I statystycznie - tysiąckroć częściej te sposoby wciela w życie. Dlaczego jednak prasa nagłaśnia raczej pojedyncze, bardzo rzadkie przypadki strzelania z wiatrówki w beret kapłana, a gdzieś na dole szpalty drobnym druczkiem pisze o tym, że Józek jebnął Franka kołkiem w łeb? Bo tamte przypadki są "rzadkie" i "pojedyncze" ergo sensacyjne, a Franki walą Józków po łbie codziennie. Nuda.
Wierz mi lub nie, ale z racji zawodu wielokrotnie zdarzało mi się jeździć na nocnych dyżurach z pogotowiem ratunkowym i widziałem na "własne oczy i uszy" osoby z dziurami w czaszkach, które dostały w bramie pałą, bo akurat tak się komuś podobało. Nawet nie wiedziały, kto im przywalił. I to nie dla pieniędzy - ot, z nudów dla rozrywki. Widziałem młodą, piękną dziewczynę z pociętą żyletką twarzą. Nazajutrz policja złapała tego zwyrodnialca, który to zrobił, a który jak się okazało, nawet nie znał swojej ofiary. Nie potrafił wytłumaczyć dlaczego ją pochlastał. Z nudów? Dla zintensyfikowania wrażeń dnia codziennego? Może. Najpewniej jednak (tak myślę) dlatego, że miał poprzestawiane we łbie. Tak jak ci, którzy strzelają z wiatrówki do przechodniów. Nie znajduję pomiędzy tymi wszystkimi dewiantami najmniejszej różnicy. No może taką, że ten debil od pały i ten debil od żyletki ostatecznie narobili więcej zła niż ten debil od wiatrówki.

Paweł Konopacki napisał(a):Różne jednostki broni pneumatycznej mają różną siłę rażenia, różną moc pocisku a co za tym idzie, odległość, z jakiej można zrobić komuś z takiej broni krzywdę, jest daleko większa, niż odległość, z jakiej można zrobić krzywdę nożem, łomem czy drutem.

Nie będę się powtarzał. Odległość ma tu znaczenie minimalne. Jeśli komuś przyjdzie ochota zrobić krzywdę drugiemu człowiekowi - zrobi ją. I załatwi to anonimowo. Ofiara nawet się nie dowie co jej przywaliło.


Paweł Konopacki napisał(a):Wiatrówki, które są w powszechnej sprzedaży bez zwzwoleń, to są jednostki o mocy pocisku poniżej 17KJ. Z takiej broni w zasadzie śmiertelnej krzywdy raczej nie można zrobić. Chociaż podobno w którymś z polskich laboratoriów balistycznych robiono pomiary, z których wynikało, że nawet taką prostą wiatróweczką można rozwalić czaszkę, jesli strzał odda się z odległości bodaj mniejszej niż 7 czy 8 m.


No właśnie. Sam obalasz swój argument o śmiercionośnej wiatrówie z której zza firanki, anonimowo załatwiamy stojącego na przystanku gościa, oddalonego od nas o 30 metrów. Nie da się nakręcić "Dnia Szakala" z wiatrówką w roli głównej. I bardzo zresztą dobrze, że się nie da.


Paweł Konopacki napisał(a):I jeszcze jedno: przeznaczenie noża, łomu czy drutu jest zasadniczo inne, niż zadawanie bólu, okaleczenie, śmierć.*

Przeznaczenie wiatrówki jest zasadniczo inne, niż strzelanie do przechodniów. Przeznaczeniem wiatrówki, jak już mówiłem, jest ćwiczenie wprawnego oka i sportowa rywalizacja.


Paweł Konopacki napisał(a):Natomiast broni używa się zawsze do strzału. Broń - nawet pneumatyczna - nie ma zasadniczo innego przeznaczenia, niż strzał, trafienie.


Oczywiście. Strzał, trafienie w tarczę.


Paweł Konopacki napisał(a):Zaś konsekwencją trafienia, konsekwencją celnego strzału zawsze może być - zamierzone lub nie - zadanie bólu, czy krzywdy.

Jeśli strzał był - jak piszesz celny - nie ma mowy o bólu, czy krzywdzie. Tarcza zwykle wykonana jest z papieru więc nie czuje bólu. Chyba, że poszedł rykoszet i ktoś stojący z boku oberwał. Oberwał zresztą przez własną głupotę, bo nie powinien stać z boku tarczy.

Robert



Ps*. W ogóle - zwróć uwagę - genialnego słowa użyłeś. "Zasadniczo". Wszystko mogę powiedzieć o naszym gatunku, ale nie to, że jesteśmy zasadniczy. Że trzymamy się zasad. Gdybyśmy byli zasadniczy - niepotrzebne byłyby sądy, prokuratura i więzienia. Gdybyśmy byli zasadniczy - nóż służyłby wyłącznie do krojenia chleba, a nie wsadzania pod żebro pobratymcowi, a wiatrówka wyłaącznie do celów sportowych, a nie bandyckich.
#49
Robert, a powiedz mi, Ty jesteś za swobodnym dostępem do broni? Tzn., jesteś np. za tym, żeby znieść zezwolenia?
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
#50
ja napisał(a):robię złą masońską robotę
ja napisał(a):prawda jest taka, że rząd Jarka obala się sam.
Oj, mitoman i fantasta!
#51
Paweł Konopacki napisał(a):Robert, a powiedz mi, Ty jesteś za swobodnym dostępem do broni? Tzn., jesteś np. za tym, żeby znieść zezwolenia?
Konopie, ale co ma piernik do wiatraka? Mówimy o sportowej broni dmuchanej, czyli wiatrówce, a Ty, rozumiem, pytasz teraz o broń palną? Odpowiadam: jestem za kategorycznym, jednoznacznym i nieodwołalnym utrzymaniem w mocy wszelkich ograniczeń w wydawaniu zezwoleń na broń palną. Zarówno myśliwską jak i tę tzw. ochrony osobistej, czyli krótką. Bo tego rodzaju broń, że użyję popularnego zwrotu, zasadniczo służy do zabijania i ranienia, a nie celów sportowych. A i stokoroć skuteczniej wychodzi potencjalnemu psycholowi zabijanie i ranienie np. z Hecklera & Kocha lub Beretty, niż z wiatrówki.
#52
lc napisał(a):rząd Kaczyńskiego, który autentyczne reformuje to państwo
po dzisiejszym pomyśle marszałka Jurka nie mogę się nie zgodzić.
[img]http://www.challenge-roth.com/img/challengeroth-logo.gif[/img] Unten 10.
#53
Paweł Konopacki napisał(a):o mocy pocisku poniżej 17KJ

Poniżej 17 J Wink Jakbyś dorzucił ten dodatkowy czynnik tysiąc to cóż... nawet najtwardsza czaszka pęka...
#54
Krasny napisał(a):dodatkowy tysiąc
Dodatkowe prawie 17 tysięcy[J] Wink
#55
Poprawiłem!:-)
#56
No, teraz jest poprawnie, ale 17 tysięcy bardziej przekonuje.... Wink


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Najwieksze,Zlo jakie ktos wam wyrzadzil? Duch77 18 5,330 10-15-2010, 07:34 PM
Ostatni post: Duch77
  Pytanie do Wszystkich. Może ktoś z Was coś z tego rozumie? Niktważny 16 4,254 05-14-2009, 11:17 AM
Ostatni post: Niktważny
  Ktoś jedzie na SFP do Krakowa? :) Kazia:) 27 5,632 11-19-2008, 05:50 PM
Ostatni post: nadzieja
  no to jest chyba przesada ja 7 2,251 04-15-2007, 02:05 PM
Ostatni post: Edyta
  Czy jest ktoś z Ostrowa? Piekarz 1 1,173 04-09-2006, 02:35 PM
Ostatni post: Zeratul
  kurtka w przemyślu - zgubił ktoś ??? ja 2 1,469 10-20-2005, 09:21 PM
Ostatni post: Rysiek
  czy ktoś jest z trójmiasta? 7 2,593 10-03-2005, 03:32 PM
Ostatni post: adam_now
  Coś chyba nie tak ze skryptem Zeratul 6 2,645 08-06-2005, 08:28 AM
Ostatni post: Zeratul
  Nadzieja!!! Mam nadzieję że ktoś mnie podrzuci na Nadzieję! Agnus 0 1,054 07-25-2005, 11:05 PM
Ostatni post: Agnus
  Gitarowy rekord Guinessa,idzie ktos?? fizol 31 5,504 07-11-2005, 09:48 AM
Ostatni post: fizol

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości