Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
On i Ona
#1
Tym razem dwa wiersze naraz.


"On"

Podnosi pięć ton
Najlepszy ma plon
Za piękny bon ton
W nagrodę ma bon
Niestraszny mu szpion
Czy zły mafii Don
On powie im won
I na nic mu schron
Zasadził już klon
Postawił dom w pion
Ma syna jak dzwon
Języków zna trzon
Nie znosi złych gron
Bo siedział przez WRON…

Więc dźwiga pięć ton
I co to nie On


"Ona"

Wydelikatniona
Nieco zagubiona
Lecz uwrażliwiona
Czasem zasmucona
Często rozdrażniona
Bo niedopieszczona
Twarz jej ubarwiona
Cała wypachniona
Piękna wymarzona
Jak dawna ikona
Na głowie korona
Na starość matrona
I żona barona
Dziś wykolejona…

Złym losem zdumiona
Bo przecież to Ona
Tylko poczucie humoru nas może ocalić.

"Kaczmar nie wygrałby "Nadziei". Kaczmar nawet by się nie zakwalifikował ze względu na brak elementu autorskiego." - Zeratul
Odpowiedz
#2
Ej a Ty o mnie piszesz wiersze i bez zgody zamieszczasz? Tongue
Kobieta to jedyna zdobycz, która zastawia sidła na myśliwego...
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości