Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Parafraza naszej klasy
#91
Kolejna Katarzyna II...
Kobieta to jedyna zdobycz, która zastawia sidła na myśliwego...
#92
Nawet więcej - krzyżówka Szczuki ze Środą
#93
MJ napisał(a):Podobnie jak dla hetero obrzydliwe może być zrównywanie ich z gejami.
Istnieje rodzaj dość częstej odruchowej reakcji obrzydzenia na myśl o współżyjących homoseksualistach. Nawet jeśli poza tym taka osoba nie uważa się za homofoba. I tu się niewiele da poradzić, ot przerost wyobraźni Wink Ale czym innym jest uważać za obrzydliwe zrównanie z homoseksualistą, no bo niby w czym jest ta nierówność? A dla homoseksualisty zrównanie z pedofilem czy zoofilem oznacza zrównanie ze zboczeńcem, który wykorzystuje ofiarę wbrew jej woli, która nawet nie może być w pełni świadomie wyrażona. To jednak chyba różnica.
#94
Ola K. napisał(a):Ale czym innym jest uważać za obrzydliwe zrównanie z homoseksualistą, no bo niby w czym jest ta nierówność? A dla homoseksualisty zrównanie z pedofilem czy zoofilem oznacza zrównanie ze zboczeńcem, który wykorzystuje ofiarę wbrew jej woli, która nawet nie może być w pełni świadomie wyrażona. To jednak chyba różnica.
Tak...Ale czy jesteś całkowicie pewna, że Ci, których uważasz za homofobów (nie mówię o czołowych politykach) właśnie uważają za obrzydliwe zrównywanie w statusie publicznym z homoseksualistami? Czy może bliżej jesteśmy stwierdzeń typu "Feee, nie wyobrażam sobie seksu dwóch facetów!". Bo z tym drugim wariantem spotkałam się kilka razy, natomiast jeszcze nie słyszałam, żeby ktoś mówił (nie mówię o czołowych politykach), że gey nie powinien głosować lub, że nie ma prawa dziedziczenia itd. Bo kolejny raz mam wrażenie, że podajemy na przykład sytuacje skrajne, które w rzeczywistości mają miejsce rzadko lub wcale...
Tak samo jest z tymi zoofilami i pedofilami? No kto tak na prawdę zrównuje te grupy? Choćby zastanawialiście się czy nasze prawo ściga homoseksualistów lub czy choćby były takie projekty zmian kodeksu? Jest różnica pomiędzy geyem a zoofilem, tak samo jak jest różnica pomiędzy twierdzeniem, że gey=pedofil, a oświadczeniem, że dużą część pedofili stanowią homoseksualiści (co jest udowodnione badaniami). To tak jak sie mówi, że najwięcej wypadków powodują kobiety, faceci w kapeluszach i młodociani. Czy rozumiemy przez to, ze każdy 18 latem za kierownicą = wypadek, chyba nie... Tylko, że my mamy w tym kraju skłonność do przesady w braniu wszystkich grzechów świata na siebie i nikt inny nie umie narzekać na własne społeczeństwo tak jak my... Polaków chyba bawi mówienie; u nas jest gorzej niż gdzie indziej na świecie... Nigdy tego nie pojmę do końca...
#95
Markowa <!-- s:) --><img src=\{SMILIES_PATH}/smile.gif\" alt=\":)\" title=\"\" /><!-- s:) --> napisał(a):czy jesteś całkowicie pewna, że Ci, których uważasz za homofobów (nie mówię o czołowych politykach) właśnie uważają za obrzydliwe zrównywanie w statusie publicznym z homoseksualistami?
Widzisz, to nie chodzi tylko o zrównywanie w statusie publicznym, choć to może być etap końcowy. Trzeba by zapytać posła Wierzejskiego, czy jak zrównywał homoseksualistów z pedofilami i zoofilami, to chciałby również homoseksualistów karać. Chodzi w sumie o to, że granica między odruchowym obrzydzeniem, a wytwarzaniem atmosfery dyskryminacji (nawet jeśli przede wszystkim werbalnej) jest cienka. I dlatego homoseksualiści czują się niekidy nieco zaszczuci. Geja pewnie mierzi myśl o seksie heteroseksualnej pary, ale nie wyraża tej niechęci wszędzie tak otwarcie. Generalnie myślę, że dla mnie dużo istotniejsze niż dla Ciebie jest to, jaką atmosferę wobec tej sprawy tworzą pewne wypowiedzi, mówiąc banalnie słowa mają dla mnie bardzo dużą moc upokarzania. I dlatego nawet, jak słyszę moją babcię mówiącą, że to jest teraz taka moda, żeby być homoseksualistą, to widzę w tym element (nie do końca pewnie uświadomionej) dyskryminacji - bo tym samym odbiera się gejom pewną suwerenność, umniejsza się trudność, z jaką muszą sie uporać, żeby się w goóle do homoseksualizmu przyznać. Jasne, że to nie jest najgorsze, co im można zrobić, ale przyjemne też nie jest.
Markowa <!-- s:) --><img src=\{SMILIES_PATH}/smile.gif\" alt=\":)\" title=\"\" /><!-- s:) --> napisał(a):nikt inny nie umie narzekać na własne społeczeństwo tak jak my...
To akurat prawda, generalnie mnie też dość mierża umiarkowanie poparte argumentami tezy, że Polacy naród to głupi, ciemny, zawistny itd. Podobnie jak złoszczą mnie wszelkie inne apodyktyczne, a przy tym schematyczne oceny.
#96
Ola K. napisał(a):czy jak zrównywał homoseksualistów z pedofilami i zoofilami, to chciałby również homoseksualistów karać

Ale przecież zoofilia nie jest karana. Jak mniemam.
#97
Krasny napisał(a):Ale przecież zoofilia nie jest karana
podpada chyba pod znęcanie się nad zwierzętami
Dajcie żyć po swojemu - grzesznemu, a i świętym żyć będzie przyjemniej!
#98
A jeżeli zwierzak też ma z tego przyjemność?
#99
Olu K., chyba osiągnęłyśmy w naszej rozmowie pat. Ja za wszelką ceną próbuje wyciągnąć z tej dyskusji stanowiska polityków, a Ty prawie wyłącznie w tym tonie mi odpowiadasz... Ja już kilka postów wyżej uznałam, że słowa są raniące i nikt na nie nie zasłużył, w tym homoseksualiści też nie, ale wyciągam z tego dalsze wnioski, podaje przykłady, wyjaśnienia itd. A Ty znów o upokarzaniu słowem... Po prostu chyba nie mogę znaleźć tu nikogo kto by ściągnął choć na moment klapki anty-homofobów i spojrzał na sprawę odrobinę bardziej jak ja (co mi się wydaje spojrzeniem dużo bardziej zbliżonym do rzeczywistości)...
Ola K. napisał(a):Chodzi w sumie o to, że granica między odruchowym obrzydzeniem, a wytwarzaniem atmosfery dyskryminacji (nawet jeśli przede wszystkim werbalnej) jest cienka.
Nie nadużywajmy słowa dyskryminacja.
Wikipedia napisał(a):Dyskryminacja (łac. discriminatio = 'rozróżnianie') - upośledzenie lub prześladowanie jednostki bądź grupy społecznej, na przykład ze względu na jej pochodzenie etniczne, orientację seksualną, przynależność klasową, narodową, rasową bądź wyznaniową albo na płeć lub wiek. Chodzi o ogół działań zarówno świadomych, jak i nieuświadomionych, zmierzających do pozbawienia dyskryminowanych osób praw i korzyści przysługujących wszystkim ludziom.
Że takie uwagi nie są miłe to jasne,ale do dyskryminacj im jeszcze daleko.
Ola K. napisał(a):Generalnie myślę, że dla mnie dużo istotniejsze niż dla Ciebie jest to, jaką atmosferę wobec tej sprawy tworzą pewne wypowiedzi
I tu się mylisz. Od tego zaczął się ten wątek - od słów. Bo mi właśnie chodzi o to, że mam pretensje do mediów o nadmierne rozdmuchiwanie całej sprawy, o tworzenie atmosfery zaszczucia i strachu. Bo gdyby "chcieli dobrze" to można by przedprowadzać kampanie pozytywną, a nie negatywną. Coś w stylu pokazywania prawdziwego życia geyów, ich normalności, a nie tylko nadawanie 24h na dobę najbardziej skarjnych wypowiedzi dyżurnych oszołomów tego kraju.
hmmm to mnie zagiołeś :rotfl:
Dajcie żyć po swojemu - grzesznemu, a i świętym żyć będzie przyjemniej!
Markowa <!-- s:) --><img src=\{SMILIES_PATH}/smile.gif\" alt=\":)\" title=\"\" /><!-- s:) --> napisał(a):chyba osiągnęłyśmy w naszej rozmowie pat.
Patu zawsze jest blisko, gdy się ma dosyć odmienne poglądy czy też cele w dyskusji. Więc bym się jeszcze nie zniechęcała Wink
Markowa <!-- s:) --><img src=\{SMILIES_PATH}/smile.gif\" alt=\":)\" title=\"\" /><!-- s:) --> napisał(a):za wszelką ceną próbuje wyciągnąć z tej dyskusji stanowiska polityków

Ok, rozumiem. Akurat wzmiankę o Wierzejskim dałam poza konkursem, bo właśnie rzecz w tym, że
Ola K. napisał(a):nie chodzi tylko o zrównywanie w statusie publicznym

Ja mogę odpowiedzieć tak, żebyś może była usatysfakcjonowana: tak, incydentów otwarcie wrogich wobec homoseksualistów nie jest tak dużo. Nie odbiera się im praw obywatelskich, nie bije się ich na każdym rogu. Tylko zawsze można też iść dalej i domagać się również, by nie uważano ich za gorszych, zboczonych, czy choćby nie podejmujących decyzji świadomie. Czy stąd jest tak daleko do dyskryminacji? Wydaje mi się, że jednak dość blisko, jeśli wszystkim ludziom przysługuje np. prawo do poszanowania godności, jeśli nikomu nie robią krzywdy. Ale może tonie być rodzaj dyskryminacji, którąłatwo osądzić.
Markowa <!-- s:) --><img src=\{SMILIES_PATH}/smile.gif\" alt=\":)\" title=\"\" /><!-- s:) --> napisał(a):Bo gdyby "chcieli dobrze" to można by przedprowadzać kampanie pozytywną, a nie negatywną. Coś w stylu pokazywania prawdziwego życia geyów, ich normalności, a nie tylko nadawanie 24h na dobę najbardziej skarjnych wypowiedzi dyżurnych oszołomów tego kraju.
O! I tu się zgadzam Smile A nawet to mogłoby być elementem realizacji misji telewizji publicznej...

[ Dodano: 21 Wrzesień 2006, 00:31 ]
Krasny napisał(a):A jeżeli zwierzak też ma z tego przyjemność?
Jest taka opcja Smile Ale na podobnej zasadzie jest całkiem niewykluczone, że dziecko też może mieć. Co nie znaczy, że w takim przypadku pedofilia jest dopuszczalna.
Ola K. napisał(a):Tylko zawsze można też iść dalej i domagać się również, by nie uważano ich za gorszych, zboczonych, czy choćby nie podejmujących decyzji świadomie. Czy stąd jest tak daleko do dyskryminacji? Wydaje mi się, że jednak dość blisko, jeśli wszystkim ludziom przysługuje np. prawo do poszanowania godności, jeśli nikomu nie robią krzywdy.
Tak, można się domagać, tak jak dla każdego człowieka. I wydaje mi się, że nie ma powodu, żeby walczyć o to dla geyów, a na przykład pomijać prawa moherowych beretów - którym wszakże zarzuca się pernamentny deblizm i brak samodzielnego myślenia. Celowo podaje tu znienawidzoną grupę społeczną, aby podkreślić, że łamanie praw do godności dokonuje się nie tylko w stosunku do homoseksualistów, a tylko o tym mówi się głośno. To tak jak z wolnością słowa - można mówić wszystko co lewicowe i "nowoczesne" moralnie, ale jak ktoś wyraża poglądy pronarodowe lub konserwatywne to już jest wielki krzyk, że ciemnota i nacjonalim.
Kobieta to jedyna zdobycz, która zastawia sidła na myśliwego...
Markowa <!-- s:) --><img src=\{SMILIES_PATH}/smile.gif\" alt=\":)\" title=\"\" /><!-- s:) --> napisał(a):I wydaje mi się, że nie ma powodu, żeby walczyć o to dla geyów, a na przykład pomijać prawa moherowych beretów - którym wszakże zarzuca się pernamentny deblizm i brak samodzielnego myślenia.

I znów się zgodzę! Wprawdzie geje mają chyba zazwyczaj bardziej tolerancyjne podejście do cudzych poglądów niż owe moherowe berety i stąd budzą moją większą sympatię, ale zgadzam się, że publiczna deprecjacja dam w beretach z dowolnej tkaniny czasami stuka o dno poziomu debaty Smile Acz czasem bywa słuszna, gdy przeganiają masońsko-żydowską bodaj telewizję TVN ze swoich zjazdów z pomocą parasoli czy czego tam.
Ola K. napisał(a):Acz czasem bywa słuszna, gdy przeganiają masońsko-żydowską bodaj telewizję TVN ze swoich zjazdów z pomocą parasoli czy czego tam.
Słuszna czy nie każdemu należy się szacunek. I takie same prawa. Cieszę się, że osiągnęłyśmy konsensus w tej sprawie.
Markowa <!-- s:) --><img src=\{SMILIES_PATH}/smile.gif\" alt=\":)\" title=\"\" /><!-- s:) --> napisał(a):I wydaje mi się, że nie ma powodu, żeby walczyć o to dla geyów, a na przykład pomijać prawa moherowych beretów - którym wszakże zarzuca się pernamentny deblizm i brak samodzielnego myślenia
Big Grin


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  O Naszej klasie... znowu... tmach 87 17,281 07-10-2008, 09:29 PM
Ostatni post: Zbigniew
  Jacek Kaczmarski na "Naszej klasie" Duch77 63 11,803 05-21-2008, 01:38 PM
Ostatni post: DX

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości