Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Parafraza naszej klasy
#1
Na 22 stronie dzisiejszej "GW" parafraza "Naszej klasy" o absolwentach SGH. Cały artykuł nosi tytuł: "Co się stało z naszą klasą 2004?"
Miłość - księga stara. Kto nie czytał, polecam.
#2
Może ktoś zamieściłby skan? Dla Szymona... Wink
#3
MJ napisał(a):skan?
ale dlaczego skan? Wink
#4
tak jakby gorzko prawdziwa ta parafraza.....
Dajcie żyć po swojemu - grzesznemu, a i świętym żyć będzie przyjemniej!
#5
I sprawnie napisana Smile
#6
No gorzko, tak jak i oryginał. Niestety bardzo trafnie.
Kobieta to jedyna zdobycz, która zastawia sidła na myśliwego...
#7
W sumie , to smutno, gdy się czyta
#8
tmach napisał(a):W sumie , to smutno, gdy się czyta
artykul czy sama parafraze? bo artykul chyba dziala bardziej dolujaco, proza chyba do mnie bardziej przemawia Big Grin
Dajcie żyć po swojemu - grzesznemu, a i świętym żyć będzie przyjemniej!
#9
Ja mam wrażenie, że na forum (i nie tylko, ale ostatnio obsewuje to na forum) istnieje tendencja do narzekania. Dopiero co zakończyła sie (lub przygasła) fala lamentu nad tym, że absolwenci w Polsce pracują za 500 zł w telemarketingu, a już zaczyna sie okazywać, że jak ktoś zarabia 5000 i musi na to więcej pracować - to też jest źle. Bo to nie jest z pewnością ich wybór, to okoliczności ich zmusiły.
Czy o co innego chodzi? Ale w takim razie o co?

marek

ps oczywiście dla wszystkich Was ci dobrze zarabiający ludzie po studiach to zaskoczenie? Bo kiedy toczyła się dyskusja o głodowych pensjach absolwentów to padały jedynie przykłady żywcem wzięte z "Naszej szkapy"
#10
MJ napisał(a):Bo to nie jest z pewnością ich wybór, to okoliczności ich zmusiły.
tu chyba nie mozna przykladac jednej miary do wszystkich. na pewno jednych zmusily okolicznosci inni wyjechali bo taki wybrali rodzaj kariery/styl zycia itd. i jestem daleki od stwierdzenia ze to zle

ten "lament" o ktorym piszesz wynika chyba(wedlug mnie) z tego ze lepiej (chociaz oczywiscie nie dla wszystkich) jest pracowac u siebie w kraju za 5000 niz za te same 5000 za granica i szkode ze nie kazdy absolwent nawet tak elitarnej szkoly jak SGH ma w Polsce na to szanse. tyle mojego zdania Smile
a "ci dobrze zarabiajacy wyksztalceni ludzie" to zadne zaskoczenie, chodzi moze o pewna dysproporcje: z jednej strony mamy wlasnie takich absolwentow z drugiej pokolenie 1200PLN.
pozdrawiam
Dajcie żyć po swojemu - grzesznemu, a i świętym żyć będzie przyjemniej!
#11
Dość grafomańskie, my z kolegą w ósmej klasie napisaliśmy podobną, a mieliśmy raptem niepełne podstawowe, a nie dyplom SGH. Podobają mi się "stachanowcy-menedżerowie", to akurat dobre określenie...
#12
Karol napisał(a):Dość grafomańskie,
Myślę, że celowo. To miał być żartobliwy zabieg.
#13
Być może. Ale sądzę, że efekt byłby mocniejszy, gdyby się autorzy bardziej przyłożyli Smile
#14
MJ napisał(a):Dopiero co zakończyła sie (lub przygasła) fala lamentu nad tym, że absolwenci w Polsce pracują za 500 zł w telemarketingu, a już zaczyna sie okazywać, że jak ktoś zarabia 5000 i musi na to więcej pracować - to też jest źle. Bo to nie jest z pewnością ich wybór, to okoliczności ich zmusiły.
Oczywiście ! Okoliczności zmuszają ludzi do pracy po dziesięć godzin dziennie za dziesięć tysięcy miesięcznie, do nie wykorzystywania urlopów... :rotfl: Ot, paradne.
MJ napisał(a):oczywiście dla wszystkich Was ci dobrze zarabiający ludzie po studiach to zaskoczenie? Bo kiedy toczyła się dyskusja o głodowych pensjach absolwentów to padały jedynie przykłady żywcem wzięte z "Naszej szkapy"
:rotfl: Piwo dla Ciebie, Marku!

Pozdrawiam serdecznie!
[b][i]
Z wiekiem człowiek myślący widzi, że wszystko jest śmieszne i przestaje się rzeczami przejmować.
[/i][/b]
JK
#15
Krasny napisał(a):I sprawnie napisana Smile
Co proszę?
Cytat:Maja zaś pracuje w Bremie
Bo jak była na praktykach
To po pracy na basenie
Zapoznała raz Anglika.
Po pierwsze, nie mówi się "zapoznać kogoś" tylko "ponać kogoś". Ewentualnie można "zapoznać kogoś z czymś".

A po drugie związek przyczynowo-skutkowy w "Maja w pracuje w Bremie bo poznała Anglika" jest ciut niejasny, zważywszy że Brema leży w Niemczech a nie w Anglii.

Pozdrawiam
Dauri
#16
Może przeprowadzili się później do Bremu (?), bo np Anglik tam miał pracę albo rodzinę. Może tak naprawdę to był tylko pół-anglik? Smile
"In the city od blinding lights..."

--------------------------
http://www.triadapoetica.art.pl
http://www.gentlemanschoice.pl
http://www.krest.pl
#17
Elessar napisał(a):Bremu
Bremy. (Werder Brema - nie: Werder Brem) Smile
#18
Cytat:Może przeprowadzili się później do Bremu (?)
<!-- m --><a class="postlink" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Brema">http://pl.wikipedia.org/wiki/Brema</a><!-- m -->
dauri napisał(a):A po drugie związek przyczynowo-skutkowy w "Maja w pracuje w Bremie bo poznała Anglika" jest ciut niejasny, zważywszy że Brema leży w Niemczech a nie w Anglii.
Być może zadziałała tu niewidzialna łapa "Unii Brukselskiej"

marek
#19
W mianowniku: Brema: <!-- m --><a class="postlink" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Brema">http://pl.wikipedia.org/wiki/Brema</a><!-- m --> .
Ta od muzykantów (osła, psa, kota i koguta).

Pozdrawiam
Dauri

P.S. MJ, byłeś szybszy, więc stawiam piwko!
#20
dauri napisał(a):W mianowniku: Brema
Oczywiście, przeca napisałem:
Simon napisał(a):Werder Brema
A Elessar użył dopełniacza:
Elessar napisał(a):przeprowadzili się później do Bremu
więc winno być:
Simon napisał(a):Bremy


[ Dodano: 14 Wrzesień 2006, 21:12 ]
Dauri - a znasz to opowiadanie Sapkowskiego o kotach i muzykantach z Bremy?
#21
Chyba się nieco czepiamy. To raczej nie miało być wiekopomne dzieło, w końcu autor jest SGHowcem, a nie bardem Wink Koślawe nieco jest momentami, ale urok parafraz "Naszej klasy" jest taki, że każdy może swoją napisać, choćby i bez większego wkładu talentu. Inna sprawa, że oryginał też nie prezentuje kunsztu poetyckiego w jakiejś szczytowej postaci. Nie to autor miał na myśli Smile
#22
MJ napisał(a):fala lamentu nad tym, że absolwenci w Polsce pracują za 500 zł w telemarketingu, a już zaczyna sie okazywać, że jak ktoś zarabia 5000 i musi na to więcej pracować - to też jest źle. Bo to nie jest z pewnością ich wybór, to okoliczności ich zmusiły.
Ale ja lamentuje nad czymś zupełnie innym:
Cytat:Z moich 24 magistrantów siedem osób wyemigrowało. Czy wrócą? Mówią: dziś nie wiemy, zobaczymy, co będzie, jak się urodzi dziecko, czy je wychowamy na Polaka, Anglika, czy Niemca.
Ludzie, którzy w kraju otrzymali wykształcenie na najwyższym poziomie i uważają, że nic mu nie są za to winni. Egoiści bez korzeni...
Albo jeszcze lepiej, niektórzy już zapomnieli własnego języka:
Cytat:Są na SGH takie eventy, na które przyjeżdżają firmy z propozycjami.
Idąc dalej; nie dość, że żyją tylko i wyłącznie dla siebie to jeszcze siebie niszczą...
Cytat:Jeśli dam z siebie dużo przez pięć lat studiów i pięć lat pracy, to znajdę się na takim szczeblu, że będę mógł odpocząć.
Ciekawe czy ten facet na prawdę myśli, że po 5 lat nagle będzie mógł się wycofać i przestać się ścigać. ja wątpie...
I mój ulubiony fragment:
Cytat:Uwielbiam podróżować, wydaję na to 500 euro miesięcznie. A drugie tyle odkładam.
Nie wyjechałam, żeby odkładać albo zarabiać na rodziców.
Ciekawe czy ta laska oddała rodzicom to co włożyli jej utrzymanie kiedy była dzieckiem. Aż brak mi odpowiednich słów na taką postawę życiową 8o
Jedyne słowa, które do mnie trafiają to te poniżej:
Cytat:Nie chciałbym na początek zarabiać strasznie dużo. Jak się robi to, co się lubi, to pieniądze same przyjdą.
Czy tak mało ludzi pracuje dla satysfakcji i rodziny? Co się dzieje z naszym światem? :o
#23
Markowa <!-- s:) --><img src=\{SMILIES_PATH}/smile.gif\" alt=\":)\" title=\"\" /><!-- s:) --> napisał(a):Ciekawe czy ta laska oddała rodzicom to co włożyli jej utrzymanie kiedy była dzieckiem
A to sie przelicza na kasę? Ty juz splacasz swoją część? Jak obliczyłaś kwotę?
#24
No, ale ja nie piszę, że zarabiam tylko i wyłącznie dla siebie, a nie po to, żeby utrzymywać moich rodziców.
Oczywiście teraz nie pracuję i nie moge im utrzymać, ale to naturalna kolej rzeczy, że teraz oni pomagają mnie, a potem ja im, nie tylko finansowo.
Kobieta to jedyna zdobycz, która zastawia sidła na myśliwego...
#25
dauri napisał(a):Po pierwsze, nie mówi się "zapoznać kogoś" tylko "ponać kogoś".
Dla uzupełnienia "zapoznać kogoś" oznacza "zapomnieć kogoś" (taka dawna forma), więc tekst oznacza "zapomniała Anglika". Wprawdzie autor nie jest bardem, ale od absolwenta SGH można chyba wymagać znajomości podstaw urzędowego języka kraju, w którym zdobył swe dumne wykształcenie?
#26
Karol napisał(a):Wprawdzie autor nie jest bardem, ale od absolwenta SGH można chyba wymagać znajomości podstaw urzędowego języka kraju, w którym zdobył swe dumne wykształcenie?
No bez przesady. Chyba nie oczekiwałabyś od niego,żeby wiedział,o tym zapominaniu?! A że do wierszyka pasowało zapoznać a nie poznać - no trudno - dauri ma rację mówiąc,że nie można mówić o sprawnym języku,ale żeby insynuować brak "znajomości podstaw języka urzędowego" - to lekka przesada chyba...
#27
Karol napisał(a):można chyba wymagać znajomości podstaw urzędowego języka kraju, w którym zdobył swe dumne wykształcenie?
Ano... tyle na to Słownik Poprawnej Polszczyzny
#28
Markowa <!-- s:) --><img src=\{SMILIES_PATH}/smile.gif\" alt=\":)\" title=\"\" /><!-- s:) --> napisał(a):teraz nie pracuję i nie moge im utrzymać
Pytałem o coś ZUPEŁNIE innego. Odnosiłem się do kwestii:
Markowa <!-- s:) --><img src=\{SMILIES_PATH}/smile.gif\" alt=\":)\" title=\"\" /><!-- s:) --> napisał(a):czy ta laska oddała rodzicom to co włożyli jej utrzymanie kiedy była dzieckiem
To są dwie różne sprawy.
#29
Dla mnie jest to jedna i ta sama kwestia. Jeśli ona uważa, że z tego co sama zarabia dziś nic nie jest winna rodzicom, w sensie pomocy im to jakby zakładała, że ma z nimi rachunki na czysto, bo to jej zarobek, uzyskany tylko przez nią samą. Tyle, że kiedyś to oni oddawali na nia zarobek, powstały tylko ich rękami, a ona, co oczywiste z tego korzystała. Więc skoro chce żyć tylko dla siebie niech spłaci wobec nich dług. To by było sprawiedliwe.
Kobieta to jedyna zdobycz, która zastawia sidła na myśliwego...
#30
Markowa <!-- s:) --><img src=\{SMILIES_PATH}/smile.gif\" alt=\":)\" title=\"\" /><!-- s:) --> napisał(a):Więc skoro chce żyć tylko dla siebie niech spłaci wobec nich dług.
ale to jest zupelnie niewymierne, jak mozna splacic taki dlug? waluta? czasem? zdrowiem? Smile

[ Dodano: 15 Wrzesień 2006, 10:41 ]
Markowa <!-- s:) --><img src=\{SMILIES_PATH}/smile.gif\" alt=\":)\" title=\"\" /><!-- s:) --> napisał(a):Czy tak mało ludzi pracuje dla satysfakcji i rodziny?
z wlasnych obserwacji: bardzo malo
Dajcie żyć po swojemu - grzesznemu, a i świętym żyć będzie przyjemniej!


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  O Naszej klasie... znowu... tmach 87 17,281 07-10-2008, 09:29 PM
Ostatni post: Zbigniew
  Jacek Kaczmarski na "Naszej klasie" Duch77 63 11,803 05-21-2008, 01:38 PM
Ostatni post: DX

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości