Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Gry RPG
#1
Ysabell napisał(a):Czy wiesz, Simonie, że tworzysz muzykę, która świetnie nadaje się do sesji eRPeGie?
A co to takiego to eRPeGie? :niepewny:
#2
RPG - Roll Play Game. Dla zainteresowanych - wyjaśnienia na stronie <!-- m --><a class="postlink" href="http://rpg.polter.pl/Co-to-jest-RPG-c298">http://rpg.polter.pl/Co-to-jest-RPG-c298</a><!-- m --> . Najbardziej znana ( chyba ) to Warhammer. Jest jeszcze jakaś polska, ale nie pamiętam tytułu. Wiem ,ze jest jeszcze Wampir i Monastyr ( ale głowy sobie za to uciąć nie dam Smile )

[ Komentarz dodany przez: Zeratul: 21 Sierpień 2006, 16:17 ]
od Zeratula: pozwoliłem sobie poprawić linka (nikt nie wpadł, żeby kropkę skasować z końca?)
#3
Na grach to ja się nie wyznaję. Owszem, przejadą czasem kilka rajdów samochodowych lub postrzelam do Niemców na monitorze, ale do tego to raczej moja muzyka nie pasuje.
:offtopic2:
#4
Simon nie zrozumiałeś. To jest gra, na żywo. Jak chińczyk (chociaż wspólne są tylko kostki 1k6) Gra się (zwykle) w klimatach fantasy. Odgrywamy krasnoluda, elfa co kto lubi Smile. Jest mistrz gry, i gracze... itd... Gra genialna, mowi się gramy 2 godziny, a gra się do późnej nocy...
#5
Zbigniew napisał(a):Simon nie zrozumiałeś. To jest gra, na żywo.
Nie zrozumiałem, bo nikt tego nie napisał. Ba! Nawet nie dał do zrozumienia.

[ Dodano: 18 Sierpień 2006, 23:16 ]
Usunąłeś swój post: "Tmach dała linka"? :rotfl:
Wyjaśnię, że pod tym linkiem znalazłem:
"Przykro nam, adres który został wpisany w okno przeglądarki (bądź też został kliknięty) nie jest stroną w serwisie Poltergeist. Jeżeli znalazłeś(aś) taki link w serwisie - poinformuj nas o tym."
#6
To ciekawe, bo ten artykuł pod tym adresem jest, tylko jakoś nie da się go podlinkować... :/

Ale skoro już rozpętałam tę dyskusję (choć nie powiem, żeby było mi przykro, bo to przyjemna rozrywka) to kilka słów wyjaśnienia. Mam nadzieję, Simonie, że wybaczysz iż w tym temacie.

RPG, jak już powiedziano Role Playing Games, czyli na polski tłumacząc "gry z odgrywaniem ról", ale mówi się na toto Gry Fabularne.

O co chodzi? Otóż siada sobie kilka osób dookoła stołu (lub na kanapie, lub na dywanie, lub na łódce, lub w środku lasu, lub...) i zaczynają rozmawiać. Jeden z nich (zwany Mistrzem Gry) odpowiada za cały przedstawiony w wyobraźni świat - opisuje co dzieje się, co widać, jak świat reaguje na poczynania postaci. Pozostali zaś - Gracze - wcielają się wpostaci biorące udział w grze. Zatem Gracze mówią co robią ich postaci, Mistrz Gry opowiada czy im się to udało i jaki przyniosło efekt. Na to reagują Gracze, na to Mistrz Gry i tak dalej. W ten sposób snuta jest opowieść o przygodach bohaterów, która w niemal równej mierze tworzona jest przez Graczy jak i przez Mistrza Gry...
Konwencji takiej rozrywki może być wiele, od fantasy w stylu Tolkiena poprzez światy przedstawiające różne kawałki historii naszego świata wraz ze współczesnością (z elementami nadnaturalnymi lub bez) aż po światy sience-fiction.

A ponieważ ostatnio taką rozrywkę prowadzę jako Mistrz(yni) Gry sympatyczne kawałki muzyczne plumkające w tle są mi bardzo potrzebne. Tak jak ilustruje się muzyką film, tak samo ilustrowanie nią sesji daje świetne rezultaty. I właśnie Twoja, Simonie muzyka świetnie się do tego nadaje Smile

Nie będę się rozpisywać, zainteresowani powinni kliknąć na podaną wyżej linkę, potem na "Gry Fabularne" na górnym pasku, a potem po odnalezieniu na podstronie menu na "Co to jest RPG?", które jest trzecią w tym menu pozycją. Polecam. :]
Ys.
___
[size=84]"Patrzysz w gwiazdy - skończysz na drzewie, | albo gorzej - w szkolnym podręczniku..." Jonasz Kofta[/size]
#7
Ysabell napisał(a):Otóż siada sobie kilka osób dookoła stołu (lub na kanapie, lub na dywanie, lub na łódce, lub w środku lasu, lub...) i zaczynają rozmawiać. Jeden z nich (zwany Mistrzem Gry) odpowiada za cały przedstawiony w wyobraźni świat - opisuje co dzieje się, co widać, jak świat reaguje na poczynania postaci. Pozostali zaś - Gracze - wcielają się wpostaci biorące udział w grze. Zatem Gracze mówią co robią ich postaci, Mistrz Gry opowiada czy im się to udało i jaki przyniosło efekt. Na to reagują Gracze, na to Mistrz Gry i tak dalej. W ten sposób snuta jest opowieść o przygodach bohaterów, która w niemal równej mierze tworzona jest przez Graczy jak i przez Mistrza Gry...
Ożeszku...
A wczesniej coś palą, wciągają czy połykają? :rotfl:
#8
Simon napisał(a):Ożeszku...
A wczesniej coś palą, wciągają czy połykają? :rotfl:
No wiesz... To różnie bywa... W sumie to trochę tak jak z pisaniem książek, nie? Niektórzy musieli posilić się czymś mocniejszym inni musieli leżeć, jeszcze inni stać przy pulpicie, a Witkacy... A zresztą nie zagłębiajmy się w temat. Znam i takich, którzy potrafią bawić się na trzeźwo. Big Grin
Ys.
___
[size=84]"Patrzysz w gwiazdy - skończysz na drzewie, | albo gorzej - w szkolnym podręczniku..." Jonasz Kofta[/size]
#9
Simon napisał(a):Usunąłeś swój post: "Tmach dała linka"? :rotfl:
Tak usunąłem. Nie miał sensu.
A co do poprzedniego mego postu "Nie zrozumiałeś" było nieprzemyślane chodziło mi po prostu o to, że w sprawie gry rpg się mylisz (tzn. to nie jest gra komputerowa)

A co do palenia i połykania "czegoś", zwykle się po prostu browar popija.
#10
Zbigniew napisał(a):A co do palenia i połykania "czegoś",
To było pytanie retoryczne...
Po prostu, hm, jakby to rzec - rozrywka nazywana przez Was rpg wielce mnie rozbawiła. Nie sądziłem, że można aż tak się nudzić. Wink
#11
Rzeczywiście ten link nie działa, ale jak dziecko mi go podesłało, to weszłam bez problemu, a tu już nie sprawdzałam. :wstyd: Sorki.
#12
Simon napisał(a):To było pytanie retoryczne...
Wyobraź sobie, jestem w stanie to zauważyć! I jak mogłeś sam łaskawie zauważyć, jedynie odniosłem się do połykania czegoś, nie odpowiadając na pytanie...
Simon napisał(a):Po prostu, hm, jakby to rzec - rozrywka nazywana przez Was rpg wielce mnie rozbawiła. Nie sądziłem, że można aż tak się nudzić.
A tego to ni w kij ni jak nie mogę zrozumieć. O co chodzi z tą nudą (że niby się nudzimy to znajdujemy takie "zabawne" gry, czy może gra jest przeraźliwie nudna?!) No i co Cię tak bawi?! Może coś brałeś i wszystko dla Ciebie jest teraz... zabawne....?

Gwoli wyjaśnień co do RPG ogólnie.... - wolę tworzyć własne historie, głowić się nad zagadkami, przeszukiwać tajemne komnaty, walczyć z hordami goblinów, a nie czytać o tym. (choć fantasy czasem poczytuję, żeby być obeznanym w temacie) Jeśli Cię to bawi (że czasem ktoś znudzony rasą ludzką pragnie sobie przeżyć jakieś przygody "na niby"(w każdym razie, lepsza wersja jak z TV albo książką) to ... cóż, nie chcę kontynuować wątku...

A tak poza tym, sam przedłużasz off-topic! Następnym razem (jeśli takowy będzię) to odpiszę na priv, coby tematu nie zaśmiecać....
#13
Zbigniew napisał(a):O co chodzi z tą nudą
Sam znalazłeś odpowiedź:
Zbigniew napisał(a):że niby się nudzimy to znajdujemy takie "zabawne" gry
Zbigniew napisał(a):No i co Cię tak bawi?! Może coś brałeś i wszystko dla Ciebie jest teraz... zabawne....?
Ty masz prawo brać i grać w co Ci się podoba. Ja mam prawo brać i ryć do rozpuku z tego, w co grasz. Ot co. Wink
Zbigniew napisał(a):Następnym razem odpiszę na priv
O. Zacny pomysł.

P.S. KONIEC rozmów o gierkach. :]
#14
Jeśli ktoś chce, możecie sobie tutaj rozmawiać Smile

Też grywam.
Tylko poczucie humoru nas może ocalić.

"Kaczmar nie wygrałby "Nadziei". Kaczmar nawet by się nie zakwalifikował ze względu na brak elementu autorskiego." - Zeratul
#15
michalf napisał(a):Też grywam.
O. Jak się kiedyś spotkamy - to sobie pogramy: ja Ci pogram na gitarce, a Ty pograsz sobie w rpg. :rotfl:
#16
Już prędzej pogram Ci na nerwach Tongue
Tylko poczucie humoru nas może ocalić.

"Kaczmar nie wygrałby "Nadziei". Kaczmar nawet by się nie zakwalifikował ze względu na brak elementu autorskiego." - Zeratul
#17
Simon napisał(a):Po prostu, hm, jakby to rzec - rozrywka nazywana przez Was rpg wielce mnie rozbawiła. Nie sądziłem, że można aż tak się nudzić. Wink
Moja koleżanka na UWr pisała z tego doktorat...
#18
Karol napisał(a):Moja koleżanka na UWr pisała z tego doktorat...
Doktorat można napisać ze wszystkiego, np. "Rola bobra w polskiej literaturze". :rotfl:
michalf napisał(a):Już prędzej pogram Ci na nerwach
Łeee, to już lepiej mi zostać w domu - oazie spokoju. Wink
#19
RPG... ach i tutaj ten temat poruszony został. Ja gram od 14 roku życia ostatnimi czasy jako MG ( choć wolę grać ). Kilka rzeczy należałoby wyjaśnić. Simon reaguje jak każdy kto tylko usłyszał czym jest RPG i jest to doświadczalnie sprawdzone, że wszyscy ludzie słyszący RPG uważają graczy albo za chorych psychicznie, albo za ludzi z umysłem dziecka bawiących się w rycerzy. I to jest normalne. Ale żeby poczuć ten typ rozrywki trzeba go przeżyć. To jest po prostu najlepsza rozrywka jaką można sobie wymyślić. Nie potrzeba komputera, nie potrzeba prądu, nawet na dobrą sprawę niczego nie potrzeba oprócz ludzi. Bo bez systemu tez można grać. Jedynym ograniczeniem jest wyobraźnia, a to oznacza nieograniczoność gry. A jeżeli mowa o RPG trzeba powiedzieć i o LARP-ach to wyższa forma RPG związana z przebieraniem się w stroje zgodne z odgrywaną epoką i odgrywanie roli na żywo ( nie tylko opowiadanie ). Kocham tę rozrywkę, ale rozumiem podejście Simona. Co do niebezpieczeństw/najlepszych rzeczy - gracze RPG którzy grają długo bądź mają słabą psychikę zaczynają utożsamiać się ze swoim bohaterem co prowadzi do częstych zabójstw ( i w Polsce były takie zdarzenia ) fobii, schizofrenii i innych chorób psychicznych. I za to kocham RPG nie sterujesz swoim bohaterem ty nim jesteś :wredny:

Pozdrawiam Wink

Arch'adiel wampir 12 pokolenia w prostej lini po Kainie urodzony 1874, zabity i przemieniony 1903 ( WOD - Wampir Maskarada czyli to co tygrysy lubią najbardziej )

PS. Alkochol szkodzi sesji ( przynajmniej u mnie tak jest )
Podróżną sakwę zarzuć na ramię
Wyjdź na gościniec do bramy nieba [...]
#20
No, nareszcie jakiś cenny, merytoryczny głos. Smile
Kwarcu napisał(a):Simon reaguje jak każdy kto tylko usłyszał czym jest RPG i jest to doświadczalnie sprawdzone, że wszyscy ludzie słyszący RPG uważają graczy albo za chorych psychicznie, albo za ludzi z umysłem dziecka bawiących się w rycerzy.
Za chorych psychicznie to nie, bez przesady. No chyba, że masz na myśli takie przypadki:
Kwarcu napisał(a):gracze RPG którzy grają długo bądź mają słabą psychikę zaczynają utożsamiać się ze swoim bohaterem co prowadzi do częstych zabójstw
Ja nie narzekam na brak wyobraźni, natomiast taka forma rozrywki nie jest DLA MNIE atrakcyjna w żaden sposób. JA wolę spędzać czas w bardziej konstruktywny sposób. Natomiast cenię sobie ludzi z pasją i jeżeli dla kogoś innego erpegie takową stanowi - cieszę się czyjąś radością.
#21
RPG- i nie są dla mnie. Nie czuję tego. Za to moje dzieci - owszem. Potrafią siedzieć całymi nocami i grać. Nie mam nic przeciwko. Wbrew pozorom, dowiadują się dużo różnych szczegółów, których w innych okolicznościach by nie poznali. Żeby nie być gołosłowną, jak grali w "Dzikie Pola", to "grzebali", gdzie sie tylko dało, żeby poznać jak najwiecej z historii. Oprócz tego, oczywiście rozwijają wyobraźnię.
#22
Dzikie Pola to istny cud polskich RPG. Realia osadzone w czasach Trylogii Sieńkiewicza, Sarmaci, Kozacy itp. Świetny klimat no i zachęca do czytania Sieńkiewicza Wink. Na ostatnim ConQueście miałem przyjemność poznać autorów systemu świetni ludzie chodzą w żupanach po Krakowie i rozbijają się w iście szlachecki sposób po knajpach. Jeśli ktoś miał okazję czytać "Kuzynki" Andrzeja Andrzeja Pilipiuka ( też był ostatnio na ConQueście ) mógł o nich w pewnych fragmentach poczytać ( jak rozbijają się po jednym z barów ).

PS. Piją też jak szlachta czyt. coniemiara :Smile

Simonie- świetnie cię rozumiem ( choć sam jestem zatwardziałym graczem ) bo po kilku latach prób przekonaywania do tej rozrywki różnych ludzi, wiem, że albo się to lubi, albo nie, to dość szczególny sposób spędzania czasu.

Jeszcze jeden Edit po trafiliście w moje tematy to se popisze ;P

Jest jeszcze jedna sprawa częste podejrzenia społeczeństwa, że gracze RPG to różnego rodzaju szataniści tudzież inne pomioty. Dlaczego ? Na sesji ważny jest klimat, co go tworzy zależy od systemu i realiów w jakich się gra, obowiązkowe ( według mnie ) rzeczy to ciemność ( najczęściej załatwia ją noc ) świece ( światło elektryczne mi osobiście burzy klimat ) no i ew. dobry podkład muzyczny. Jak to wygląda z zewnątrz w przypadku mojej grupy ( ostatnimi czasy gramy właśnie w Wampira Maskaradę - świat współczesny gracze wcielają się w wampiry ). Zapada zmrok, grupka 5 osób posuwa się wzdłuż wsi ( tak mieszkam na wsi, ale bez jednego rolnika :rotfl: ). Pierwszy ubrany w czarny garnitur, czarną koszulę i czerwony krawat ( to ja Smile jestem MG ), następny ma na sobie długi prochowiec i kapelusz a'la Van Helsing, następny ubrany jak typowy ( tfu ) skejt, a jeszcze kolejny w porozrywanych łachmanach, jak niedajboże jeden z kumpli chce grać Ghulem ( najniższa forma wampirów ) no to na dokładkę mamy gościa w dredach i dżinsach ( tylko ).
No i idą do piwnicy jednego z nich. A gdy zmrok zapadnie już na dobre, zapalają świece i coś szemrają. No i na drugi dzień spadamy z ambony ( autentyk ), jako podejrzane pomioty szatana.
Gwoli wyjaśnienia uwielbiamy sesje ze strojami o ile to możliwe Big Grin
Podróżną sakwę zarzuć na ramię
Wyjdź na gościniec do bramy nieba [...]
#23
Dzikie Pola to majstersztyk. Jak na pierwszej sesji próbowałem mówić po staropolsku, zacząłem rymować. A w innej przygodzi jeździliśmy po traktach z falkonetem ("kto z Panów Graczy ciągnąłby po traktach Rzeczypospolitej falkonet?" mniej więcej cytat z podręcznika) :rotfl: To były czasy.

Tak, RPG to bardzo specyficzna rozrywka. A co drużyna (a zwłaszcza MG) to inny styl gry.
Tylko poczucie humoru nas może ocalić.

"Kaczmar nie wygrałby "Nadziei". Kaczmar nawet by się nie zakwalifikował ze względu na brak elementu autorskiego." - Zeratul
#24
Czytałam Pilipiuka wszystkie 3 tomy Big Grin . Choć do RPG dzieci mnie nie przekonały, to do polskiego fantasy i owszem. Chociaż nie tylko do polskiego fantasy ( Pratchett - super.)
#25
Simonie strzeż się - ja też grywam w RPG-i :]
Choć stroje, ciemności itp. uważam za pewną przesadę, faktem jest, że i bez nich rpg-owcy wydają się cokolwiek dziwni dla osób postronnych Wink
Doświadczamy tego zwłaszcza my, grając w wydziałowym klubie studenckim podczas dłuższych przerw w zajęciach Wink
Jednak na moim wydziale jest to całkiem popularna rozrywka (oprócz trzaskania w RTCW i AoE po sieci, co jest formalnie zabronione) - my gramy w D&D (niestety, z braku czasu, trochę Hack&Slashowo Cool ), ale sporo zwolenników ma też "karcianka" Magic the Gathering.
Również w LO mojej siostry sporo jest rpg-owców, a ona sama wyraziła ostatnio chęć nauczenia się D&D Wink
Jak dla mnie jest to zresztą całkiem fajny sposób spędzania wolnego czasu - stąd zresztą i sma się tym zainteresowałem: nudziałem się kiedyś na "okienku", gdy kilku znajomych zaczęło tworzyć drużynę D&D, stwierdziłem, że to może być całkiem fajne i się do nich przyłączyłem, a z czasem gra potrafi bardzo wciągnąć Smile

Strzeż się więc, Simonie, albowiem wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują na rosnącą popularność RPG-ów - może kiedyś i Ciebie to dopadnie Wink

Pozdrawiam
Zeratul

P.S.1 Ulubione powiedzonko mojego anglisty, który sam kiedyś grywał (a może i nadal gra?):
MG: A teraz wielki czerwony smok przejdzie przez dziurkę od klucza.
Gracz: A dlaczego???
MG: Bo ja tak chcę!

P.S.2 Poprawiłem linka tmach :]
[size=85][i]Znaczyło słowo - słowo, sprawa zaś gardłowa
Kończyła się na gardle - które ma się jedno;
Wtedy się wie jak życie w pełni posmakować,
A ci, w których krew krąży - przed śmiercią nie bledną.[/i][/size]
#26
Dzięki Zeratul Smile . Wychodzi moja niewiedza internetowa. :wstyd:
#27
Zeratul napisał(a):my gramy w D&D (niestety, z braku czasu, trochę Hack&Slashowo )
A fee :znudzony:
Choć i ja spędziłem godziny na samych pojedynkach w L5k ( realia średniowiecznej jeaponii ), ale D&D dalece mi się nie podoba.

PS. A w D&D da się inaczej grać nisz hack&slashowo ( kierując się ściśle podręcznikiem ) ?

Ale w sumie to tez kwestia gustu, a systemy rpg są jak distra do Linuxa, niby to samo, a jaka o nie kłótnia i zawziętość :rotfl:
Podróżną sakwę zarzuć na ramię
Wyjdź na gościniec do bramy nieba [...]
#28
Ja jestem dumnym posiadaczem podręczników do Dzikich Pól i CP2020. Oprócz tego grałem w Warhammera (a jakże), Zew Cthulhu, Earthdown (mało) i Wampira:Maskaradę (baaardzo mało) i Shadowruna (jedna sesja). Reszta to już tylko widy i słuchy.
Tylko poczucie humoru nas może ocalić.

"Kaczmar nie wygrałby "Nadziei". Kaczmar nawet by się nie zakwalifikował ze względu na brak elementu autorskiego." - Zeratul
#29
Co do tekstów na sesji - standard (w niedwuznacznych sytuacjach) :

Gracze - Szukamy nowego MG
MG(nawet kostką czasem rzuci) - Nie znaleźliście

System? Głównie Warhammer.
#30
tmach napisał(a):Czytałam Pilipiuka wszystkie 3 tomy
To chyba tylko kuzynek, bo Pilipiuk napisał nieco więcej Wink że zejdę z tematu, to mnei Kuzynki mniej odpowiadały niż Wędrowycz ^^


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości