Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Nadzieja III - refleksje pokoncertowe...
#61
Kuba ma rację.
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
#62
MacB napisał(a):Kuba ma rację.
Dodam jeszcze, że ftp nie jest z gumy i ma jednak pewną ograniczona pojemnośc i przepustowośc...
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
#63
Kuba Mędrzycki napisał(a):przed udostępnieniem zdjęć, zmniejszajmy je do "wagi" pozwalającej na szybsze otwarcie tudzież sciąnięcie danego pliku, tak żeby przy trzeciej fotce nie odechciewało się dalszego przeglądania Podobna uwaga tyczy się także ostrości niektórych zdjęć. Uważam, że należy takie zdjęcia eliminować, o ile nie przedstawiają jakichś sensacyjnych i wyjątkowych ujęć...
Doooookładnie tak!
Mogę się pewnie wypowiedzieć w imieniu tych, którzy nie byli - poza nudą wypełniającą czas na ściągnięcie, często wieje nudą podczas samego oglądania.
Pewna selekcja byłaby wskazana, jak sugeruje Kuba. Nie wrzucajcie wszystkiego, jak leci. Wink
Odpowiedz
#64
Kuba Mędrzycki napisał(a):o ile nie przedstawiają jakichś sensacyjnych i wyjątkowych ujęć...
taa
śni inny byt jurajski gad
Odpowiedz
#65
partycja napisał(a):taa
Bez obaw Pat. Wink
Odpowiedz
#66
Ja jeszcze w sprawie zdjęć ;--)

Melduję, że dorzuciłam (www.grabi.spine.pl) zdjęcia Trio Łódzko-Chojnowskiego i ze Spotkania w porcie.

Na razie tyle, gdyż na innych przeprowadzam postulowaną przez Kubę surową selekcję.

Pozdrawiam!
Grabi
Odpowiedz
#67
Grabi napisał(a):Na razie tyle, gdyż na innych przeprowadzam postulowaną przez Kubę surową selekcję.
Grabi w pierwszej kolejnosci moglas wrzucic z imprez zdjecia, bo z koncertu to w sumie nic nadzwyczajnego. Koncert jak koncert, ale impreza...
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
#68
radziu_88 napisał(a):Dobrze-następnym razem tak zrobie,teraz mi się tego nie chce bo dużo roboty
Tak? Smile

[ Dodano: 4 Sierpień 2006, 22:02 ]
Przemek napisał(a):Grabi w pierwszej kolejnosci moglas wrzucic z imprez zdjecia, bo z koncertu to w sumie nic nadzwyczajnego. Koncert jak koncert, ale impreza...
Koncert rzeczywiście jak koncert, ale za to jakie zdjęcia!!! Smile

[ Dodano: 4 Sierpień 2006, 22:34 ]
A oto porcja fotek ode mnie:

<!-- m --><a class="postlink" href="http://mallorn.ii.uj.edu.pl/kaczmarski/kuba_medrzycki/public/">http://mallorn.ii.uj.edu.pl/kaczmarski/ ... ki/public/</a><!-- m -->
Odpowiedz
#69
Część moich zdjęć jest dostępna pod adresem www.tjd.waw.pl . Inne spoczywają na FTP i niebawem znajdą się w bardziej publicznym miejscu.
Kiedyś byłem [size=134][color=red][b]TJD[/b][/color][/size]
Odpowiedz
#70
Moja relacja. Trochę spóźniona (z Kołobrzegu pojechałem na Mazury), ale mam nadzieję, że ciekawa.


Zaczeło się na stacji kolejowej "warszawa wschodnia". Mieliśmy już zarezerwowane miejsca w przedziale, przez użytkownika kraśnego. na stacji czekał "ja", Filip, Ola użytkownia "ja", oraz kolega użytkownika "ja" z 2 kobietami - siostrą i dziewczyną, czyli była nas spora gromadka. Jednak z całym przedziałem dla nas nie trzebabyło się martwić. Okazało się że w przedziale jest niespodzianka - "Pacia". Okazało się, że jeden przedział to za mało dla 10 osób: "ja", Kraśny, Filip P., Pacia, Ola "ja", Ola Kaczmarek, Dominik (mój kolega) z dwiema dziewczynami, Ula.

Na szczęście 5 litrowy baniak z winem trochę złagodził niedogody (nie było już wolnego przedziału, żeby jakoś towarzystwo rozlokować).

Wśród rozliczynych przygód towarzyszących należy powiedzieć o tej podczas, której prawie uciekł nam pociąg. Zatrzymaliśmy się w szczerym polu, by przepuścić ekspresy. Wyszedłem z kolegą Dominikiem. Krzycząc "jedzie już, jedzie już", okazało się, że nasz pociąg też "już jedzie", na szczęście wytrenowane ciała, jak w amerykańskich filmach, pozwoliły nam wskoczyć do pociągu w biegu.

Po przyjeździe do Kołobrzegu, dotarliśmy na miejsce noclegu (spotykając po drodze kilku listowiczów). Po ciężkiej nocy łóżko było zbawieniem.

Resztę dnia spędziliśmy w Kołobrzegu na plaży. W miarę zbliżania się konkursu zbliżaliśmy się w stronę sceny, zaopatrując się najpierw w najpotrzebniejszy trunek.

Prowadził go znakomity, genialny itd. Andrzej Poniedzielski. Niestety poziom konkursu był dość niski. Niestety. Jednakże konkurs miał kilka jasnych punktów (oprócz występu P. Poniedzielskiego): ruda dziewczynka - ładnie śpiewała; najmłodsza wykonawczyni konkursu, miała świetny głos, ale dość nieoszlifowany; kolesie od "bluesa Odysa" - świetny występ, pokazali oryginalność, byłem pod jej wielkim wrażeniem; oraz moim zdaniem nalepszy wykonawca, chłopiec od podziękowań - wykonywał "Wykopaliska", oraz piosenkę o pociągu o 5 rano. Jestem pod wrażeniem autorskiej piosenki, była super.

Później zaczęły się występy "profesjonalistów". Wszystkie były świetne. Pozytywnie zaskoczył mnie Kuba Sienkiewicz (dawny "idol" z młodości), wyborem utworów i wykonaniem. Ostatnio Elektryczne Gitary grają totalną kaszanę. Z tego co wiedziałem, to Piotr Bukartyk jest fanem Kaczmara i wiedziałem, że zawieść na nim się nie można. Trochę zawiódł mnie Jacek Bończyk, ale tylko doborem piosenek, mógł zagrać coś Kaczmarowego, a nie tylko Staszewskiego. P. Bończyk śpiewa świetnie i jestem fanem Jego solowych płyt, szkoda tylko, że nie śpiewał Kaczmara.

Po nich nastąpili nasi listowi profesjonaliści - Kwartet Pro Forma. Występ był jak zwykle na bardzo wysokim poziomie, jednakże czegoś brakowało. Nie wiem czego, może chłopaki za dużo grają ze sobą ? może się nie lubią ? nie mam pojęcia. Żałować można tylko, że nie pojawili się na imprezie, bo tam zazwyczaj królują grając "pankracego" lub inne awangardowe wykonania dobranocek Smile Na koniec wykonali wspólnie z pozostałymi artystami, piosenkę o ptaku. Bardzo mi się ona podobała gdyby nie 4 panów tańczących pod sceną z bliżej nie określonym trunkiem Smile Ale pewnie był to napój dość gorzki sądząc po minach ;D

Później nastąpiła impreza. Niestety. Jak wspomniałem wyżej nie pojawili się Poznaniacy. Dlaczego nie wiem i mam nadzieję, że powiedzą dlaczego. Udało mi się spotkać Pana Krzystofa Gajdę wmawiając mu, że "ta kobieta jest Jego żoną", któremu pogratulowałem wspaniałego tekstu w prospekcie "nadzieji". Naprawdę rewelacja! Kto nie czytał ten buc. Niestety Krzysztof wraz z pozostałymi Poznaniakami zniknął gdzieś i się nie pojawił. Zabrałko także KN. i paru innych listowiczów. Być może niektórzy (nie wiem kto i nikogo nie oceniam, ale wiem że byli tacy) wolą "lizać się po fiutkach" w hotelu niż imprezować razem z chołotą. Ja tam wolę chołotę.

Niestety nie pamiętam co dokładnie działo się na imprezie (obie mi się zlewają i chyba nie w wyniku upojenia alkoholowego), ale pamiętam że wróciłem koło 4 razem z Grabi i Szymonem, który oprócz tego że nie lubi Michnika, to jest bardzo fajnym kolesiem Big Grin Na tej imprezie na pewno Konop śpiewał razem z Vitem "raz dwa trzy".

Rano na mecz nie udało mi się wstać. Towarzystwo z pokoju wyłączyło mi budzik zanim zdążyłem się obudzić, a zamówionego budzeni nie miałem. Cóż za rok wstanę Big Grin

Dzień spędziłem ze znajomymi "nielistowymi". Biorąc przykład z ludzi sprzedających kukurydzę, piwo i lody na plaży, chodziliśmy i krzyczeliśmy "PIWO, PIWO, ZIMNE PIWO". Ten okrzyk doprowadziliśmy do perfekcji. Hiciorem był okrzyk "OSCYPKI SPOD SAMIUŚKICH TOTER". No i w końcu zaczął się koncert laureatów.

Spalding wypadł świetnie, bo to fajny gość i wypadł świetnie Big Grin Choć na imprezie w zeszłym roku udzielał się więcej (a szkoda).

O konkursie już wspomniałem, a wyniki średnio mi się podobały.

Następnie plebiscyt. Trio jak zwykle się popisało! Gadanie czy wpili dużo, czy nie jest gadaniem poniżej pasa i ludzie, którzy gadają o tym na forum gintka są ludźmi próbującymi się dowartościować, gdyż mają małego penisa i nie śpiewają tak dobrze jak Konop. Jak już napisałem, koncert był na bardzo wysokim poziomie, a na szczególną uwagę zasługuje moim zdaniem "Rublow" by Tomek S. TOMASZU GENIALNE !!! GENIALNE. Dzięki tańcom Kraśnego udało się koncert przedłużyć. Świetnym pomysłem było zagranie "Łazienki zimą", trzeba pokazywać także swoją twórczość.

Na "tunelu" nie byłem (musiałem kupić bilety). Próby nie powaliły mnie, tak więc postanowiłem sobie odpuścić. Problem dość zgrabnie określiła Ula. Muzyka nie zgrała się z tekstem. Nie była zła, ale nie pasowała do tekstów i ja się podpisuję pod tą opinią.

Po powrocie ze stacji (była straszna kolejka do kas) koncertu już nie było, a impreza odbywała się na plaży. Wraz z kilkoma osobami ustawiliśmy stoliki i krzesła, czekając aż Docent zwoła resztę załogi.

Po przybyciu watachy odbyła się akcja o nazwie "biały dym" (ci którzy byli wiedzą). A później "granie, śpiewanie, koncert", rozmowy. Poznałem miły kolegów Tomka Susmęda, który należy dodać nie przyją wyzwania pojedynku na gołe klaty do pierwszego mleka Smile. Zakończyło się wcześniej niż dnia poprzedniego, gdyż mieliśmy z rana pociąg (ruszaliśmy w dalszą trasę).

Około 5 rano opuściliśmy piękne miasto Kołobrzeg. Mam nadzieję, że pojawię się w nim za rok Wink
[img]http://www.challenge-roth.com/img/challengeroth-logo.gif[/img] Unten 10.
Odpowiedz
#71
....................
Odpowiedz
#72
Krasny napisał(a):Użytkowniku 'ja'!
Abstrahując od mało mnie zajmującej dyskusji o rozmiarach genitaliów bliżej bliżej nieokreślonych użytkowników forum, chciałbym zwrócić Ci uwagę na jedną rzecz. Twoja relacja z Kołobrzegu, napisana dość... charakterystycznym stylem, posiada chyba jednak swoją wewnętrzą poetykę. Za ten post dostałeś 10 piw, co jest chyba swoistym rekordem forumowym. Widać ludzie docenili.
jeśli chodzi o mój styl, to nie jest on pisany specjalnie - poprostu tak piszę.

nie pozostaje mi nic innego tylko podziekować Smile Tobie i wszystkim innym za piwa i liczyć na to, że jeśli ktoś nie docenił mojego talentu (???), to wrótce to zrobi Wink
[img]http://www.challenge-roth.com/img/challengeroth-logo.gif[/img] Unten 10.
Odpowiedz
#73
Krasny napisał(a):To nie był tekst Petrvsa, tylko kompozycjja była jego.
Od niedawna już to wiem (zasugerowałem się wypowiedzią Phete w Kołobrzegu) :]
Nie zmienia to jednak mojej "oceny" tekstu, a po przeczytaniu mam niestety wrażenie, że muzyka Petrvsa jeszcze utrudniła odbiór i tak IMHO zagmatwanego tekstu Sad

Pozdrawiam
Zeratul
[size=85][i]Znaczyło słowo - słowo, sprawa zaś gardłowa
Kończyła się na gardle - które ma się jedno;
Wtedy się wie jak życie w pełni posmakować,
A ci, w których krew krąży - przed śmiercią nie bledną.[/i][/size]
Odpowiedz
#74
DuchX napisał(a):Nawet zostawiszy w spokoju tak abstrakcyjne najwyraźniej dla niektórych pojęcia jak szacunek dla artystów, pozostaje kwestia szacunku dla kolegów i koleżanek na widowni. Mnie osobiście bardzo utrudniało wczucie się w klimat wykonywanych na scenie utworów zachowanie dużej grupy osób siedzących z przodu widowni. Trio wykonuje "Naszą klasę", a co robi jakiś listowicz przede mną? Przepycha się z sąsiadem. Przy następnej piosence krzyczy do kogoś siedzącego kilka metrów dalej: "Ssij, bucu!". Kolejna piosenka to czołganie się po piasku i zawodzenie "Poratuj". Cóż poza tym? Taniec pod sceną, głośne komentarze, rozmowy. Artysta produkuje się na scenie, a grupka czterech osób w najlepsze deliberuje o Bóg wie czym.

O ile takie zachowanie w przypadku miejscowych meneli i zblazowanych turystów byłoby zrozumiałe, o tyle takie wybryki w wykonaniu (najwyraźniej, sądząc po prośbach o "Kantyczkę" na bis) "naszych" ludzi i brak reakcji innych kaczmarofilów były dla mnie bardzo brutalnym odarciem pewnej części mojego życia ze złudzeń.
Generalnie Twój styl pisania jest bardzo interesujący, aczkolwiek z wymową postu się nie zgadzam.

Trio wykonuje Naszą Klasę, a co robi pianista? Pokazuje znak Victorii... Czy to jest szacunek dla tego co się robi?
Duch iks napisał(a):były dla mnie bardzo brutalnym odarciem pewnej części mojego życia ze złudzeń.
Bruno Jasieński napisał(a):Złożono do grobu jej krwawiące dziewictwo
Odpowiedz
#75
Filip P. napisał(a):Trio wykonuje Naszą Klasę
Konkretnie to Encore Wink
"In the city od blinding lights..."

--------------------------
http://www.triadapoetica.art.pl
http://www.gentlemanschoice.pl
http://www.krest.pl
Odpowiedz
#76
Fragment dyskusji dotyczący...
małego ego
znalazł się we właściwym dla niego towarzystwie ( <!-- m --><a class="postlink" href="http://www.kaczmarski.art.pl/forum/viewtopic.php?p=56992#56992">http://www.kaczmarski.art.pl/forum/view ... 6992#56992</a><!-- m --> ) :'

Zeratul
[size=85][i]Znaczyło słowo - słowo, sprawa zaś gardłowa
Kończyła się na gardle - które ma się jedno;
Wtedy się wie jak życie w pełni posmakować,
A ci, w których krew krąży - przed śmiercią nie bledną.[/i][/size]
Odpowiedz
#77
.............
Odpowiedz
#78
Filip P. napisał(a):Trio wykonuje Naszą Klasę, a co robi pianista? Pokazuje znak Victorii... Czy to jest szacunek dla tego co się robi?
Trio gra Złotą Dziesiątkę, a co robi Filip P.?? Paraduje przed sceną, przed kamerami TV i przed Marszałkiem Senatu, z wyciagnietą triumfalnie flaszką oznajmiając, że jest fajter Tongue Czy to jest szacunek dla tego co robią koledzy?? Tongue :rotfl:
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
#79
.................
Odpowiedz
#80
Filip P. napisał(a):Trio wykonuje Naszą Klasę, a co robi pianista? Pokazuje znak Victorii... Czy to jest szacunek dla tego co się robi?
Ludzie, nie popadajmy w jakąś paranoję. To nie był koncert pieśni patriotycznych, stypa, albo akademia "ku czci". To była plenerowa impreza, która miała charakter nie tylko rozstrzygnięcia plebiscytu, ale także - po prostu - swobodnego spotkania wykonawców z publicznością.
Okoliczności koncertu, takie jak plaża, piwko, mozliwość swobodnego przemieszczania się pubiczności podczas koncertu (każdy mógł w dowolnym momencie zmienić miejsce, co jest znacznie utrudnione na sali widowiskowej), jakieś tam głośniej artykułowane pozdrowienia, czy nawet....taniec Smile - to wszystko, moim zdaniem, mieściło się w swobodnej konwencji całej imprezy i tego określonego koncertu.
Czepiacie się pierdół! Naprawdę! Ten tego popchnął, tamten coś powiedział, inny się kręcił.. a pianista pokazał znak Victorii...
To nie była gala w Teatrze Narodowym tylko koncert na plaży - nie zapominajcie o tym!
Odpowiedz
#81
Ale nie był to też koncert z cyklu "Urodziny Lata z Radiem".
Swoją drogą, ciekawe że Filip cokolwiek z omawianego wieczoru na plaży, pamięta! Wink
Tam - Apokalipsa,
Nieuchronny kres.
Tu - nie grozi nic nam,
Tu - niezmiennie jest...
Odpowiedz
#82
Przemek napisał(a):Trio gra Złotą Dziesiątkę, a co robi Filip P.?? Paraduje przed sceną, przed kamerami TV i przed Marszałkiem Senatu, z wyciagnietą triumfalnie flaszką oznajmiając, że jest fajter Czy to jest szacunek dla tego co robią koledzy??
Hmmm, nie jest dobrze jak widzę.
Filip P., przede wszystkim słuchał złotej dziesiątki, interesowała go ona, gdyż sam zagłosował na pare utworów z listy. Czynności, o które mnie Przemku posądzasz, jeśli się wydarzyły, to musiały wydarzyć się albo bezpośrednio przed, albo tuż po złotej dziesiątce.
Krasny napisał(a):Jak już ustaliliśmy, być może było spożywane coś.
Czy chodzi tu też o mnie? Ja nic nie ustalałem...
Paweł Konopacki napisał(a):Ludzie, nie popadajmy w jakąś paranoję. To nie był koncert pieśni patriotycznych, stypa, albo akademia "ku czci". To była plenerowa impreza, która miała charakter nie tylko rozstrzygnięcia plebiscytu, ale także - po prostu - swobodnego spotkania wykonawców z publicznością.
Okoliczności koncertu, takie jak plaża, piwko, mozliwość swobodnego przemieszczania się pubiczności podczas koncertu (każdy mógł w dowolnym momencie zmienić miejsce, co jest znacznie utrudnione na sali widowiskowej), jakieś tam głośniej artykułowane pozdrowienia, czy nawet....taniecSmile - to wszystko, moim zdaniem, mieściło się w swobodnej konwencji całej imprezy i tego określonego koncertu.
Czepiacie się pierdół! Naprawdę! Ten tego popchnął, tamten coś powiedział, inny się kręcił.. a pianista pokazał znak Victorii...
To nie była gala w Teatrze Narodowym tylko koncert na plaży - nie zapominajcie o tym!
Miło mi, że mogę sie zgodzić. Jak widać ekscesy, o które posądza forumowiczów Duch Iks nie przeszkadzały zbytnio wykonawcy. A pianista to już wewnętrzny problem zespołu, więc chyba nie warto rozstrząsać tej sprawy na forum.
Kuba Mędrzycki napisał(a):Swoją drogą, ciekawe że Filip cokolwiek z omawianego wieczoru na plaży, pamięta!
Nie pamiętam tylko tego, gdzie są moje sandały.

Pozdrawiam

Ps. piwo dla Przemka Smile
Odpowiedz
#83
Filip P. napisał(a):Ps. piwo dla Przemka
łał, jestem fajter Big Grin
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
#84
Filip P. napisał(a):A pianista to już wewnętrzny problem zespołu, więc chyba nie warto rozstrząsać tej sprawy na forum.
Problem?
Odpowiedz
#85
Paweł Konopacki napisał(a):Problem?
"Problem" Wink
Na następnym koncercie przywiążcie mu ręce do klawiszy, żeby nie mógł machać Tongue
Wtedy będzie godnie, z szacunkiem i w ogóle :]

Pozdrawiam
Zeratul
[size=85][i]Znaczyło słowo - słowo, sprawa zaś gardłowa
Kończyła się na gardle - które ma się jedno;
Wtedy się wie jak życie w pełni posmakować,
A ci, w których krew krąży - przed śmiercią nie bledną.[/i][/size]
Odpowiedz
#86
Paweł Konopacki napisał(a):Problem?
"problem" w sensie "sprawa", bo tak w tym przypadku trzeba interpretowac słowa Filipa. Kiedyś miałem na Liście podobne nieporozumienie (niezrozumienie) z KN Smile
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
#87
Paweł Konopacki napisał(a):Problem?
Wydaje mi sie, że w obecności kamer telewizyjnych, takie zachowanie może wpływać niezbyt korzystnie na obraz ogólny zespołu. Być może Wasz zespół, był obserwowany przez TVP, żeby na przykład zaaranżować coś na podobieństwo koncertu w Antrakcie?
Odpowiedz
#88
Filip P. napisał(a):Wydaje mi sie, że w obecności kamer telewizyjnych, takie zachowanie może wpływać niezbyt korzystnie na obraz ogólny zespołu.
Nie ssssądzę, prawdę mówiąc
Filip P. napisał(a):Być może Wasz zespół, był obserwowany przez TVP, żeby na przykład zaaranżować coś na podobieństwo koncertu w Antrakcie?
chyba raczej nie dlatego były tam kamery TV
Odpowiedz
#89
Ja tam bym zakazał Tomkowi robienia "susminek", przy Takim Repertuarze nie przystoją... A jeszcze w obecności Kamer? Nieee...
[color=maroon][size=84][b]Krokiem adekwatnym do rozwoju zdarzeń
Idę przed siebie i marzę:)[/b][/color][/size]
Odpowiedz
#90
Filip P. napisał(a):Wydaje mi sie, że w obecności kamer telewizyjnych, takie zachowanie może wpływać niezbyt korzystnie na obraz ogólny zespołu. Być może Wasz zespół, był obserwowany przez TVP, żeby na przykład zaaranżować coś na podobieństwo koncertu w Antrakcie?
Tak profilaktycznie dodam, że podmiot liryczny powyższej wypowiedzi ponad wszelką wątpliwość potłukł coś obcasami i wsypał do potrawy.
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  XII Nadzieja - Konkurs wiedzy o Jacku Luter 10 6,474 08-20-2015, 09:01 PM
Ostatni post: Luter
  XI Nadzieja MacB 51 20,656 08-26-2014, 11:05 AM
Ostatni post: Luter
  X Nadzieja Luter 55 15,944 08-10-2013, 08:11 AM
Ostatni post: Kuba Mędrzycki
  IX Nadzieja colt 31 8,892 08-07-2012, 03:28 PM
Ostatni post: radziu_88
  VII Nadzieja colt 209 44,053 08-31-2010, 11:06 AM
Ostatni post: Przemek
  V Nadzieja 1-2 VIII 2008 Andrzej J. 378 65,449 07-27-2010, 06:34 PM
Ostatni post: Marcin Brood K.
  VI Festiwal Nadzieja Kołobrzeg 31.07-1.08 Kołobrzeg OLI 125 25,583 09-01-2009, 02:14 PM
Ostatni post: pkosela
  Nadzieja 2009 - Kwalifikacje w Kraśniku Jacko 20 6,355 03-14-2009, 06:02 PM
Ostatni post: SzymonW
  IV festiwal "Nadzieja" (2007) Andrzej J. 258 61,613 11-28-2007, 04:43 PM
Ostatni post: Przemek Bogusz
  Nadzieja III - konkurs Kuba Mędrzycki 6 2,861 08-17-2007, 10:03 PM
Ostatni post: Zico

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości