Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Przyżyjmy to jeszcze raz... List do W. Łysiaka
#31
nerval napisał(a):http://www.lysiak.chrzani...pBB2&file=index
Wszedłem tam, zacząłem przeglądać forum i jestem, delikastnie rzecz nazywając, zniesmaczony...
Przemek napisał(a):Czemu tylko Mocnych, wszystkie fajki śmierdzą...
Przemek, mówisz o papierosach, czy o fajce?
Apokalypsy horký dech
nevidíš slunce naposled
teď čekají nová převtělení
amulet v kruhu tváře mění
Odpowiedz
#32
Fajki to oczywiście slangowo papierosy Smile Fajka, jako fajka raczej ładnie pachnie, choc palaczowi fajki wali pewnie z gęby, tak samo jak po papierosach...
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
#33
Mylisz się Przemku.
śni inny byt jurajski gad
Odpowiedz
#34
Przemek napisał(a):choc palaczowi fajki wali pewnie z gęby, tak samo jak po papierosach...
Nie bo zasadniczo palisz co innego najczęściej
[b][size=80]"Ty przed Tobą świat,
za Tobą ja,
a za mna już nikt."[/size][/b]
Odpowiedz
#35
Hm, Łysiak i fajki, to jest liga która nasz Smile) interesuje Smile

[ Dodano: 7 Lipiec 2006, 00:12 ]
byle nie w kontekście "popularne") Smile)

[ Dodano: 7 Lipiec 2006, 00:17 ]
Multan napisał(a):
nerval napisał(a):http://www.lysiak.chrzani...pBB2&file=index
Wszedłem tam, zacząłem przeglądać forum i jestem, delikastnie rzecz nazywając, zniesmaczony...
Przemek napisał(a):Czemu tylko Mocnych, wszystkie fajki śmierdzą...
Przemek, mówisz o papierosach, czy o fajce?
mi scusi, nie chodziło mi o "zesmaczenie" tylko o pewien swąd okołołysiakowy...i co? wyraziste? wyraźne? doraźne? zaraźliwe? mam dalej ciągnąć swój ciąg okołosłowny Smile ?
jak rzekłem, zamiast bić pianę na tym forum, lepiej rozpirzyć forum łysiakowe od śroka, jeśli ma to powstanie umysłów czemuś służyc...
brawa,oklaski...

[ Dodano: 7 Lipiec 2006, 00:18 ]
środka, natural Smile ment....
Odpowiedz
#36
nerval napisał(a):I nie do końca brzmi dla mnie przekonującą fraza "lecz jest jasne, że ustami Heldbauma przemiawia Łysiak" - na jakiej podstawie tak kolega myśli.
Na podstawie treści i formy. Treść wypowiedzi Heldbauma bardzo przypomina treści wypowiadane przez Łysiaka w jego książkach publicystycznych (np. te o Kaczmarskim, cytowane wyżej). Co do formy - Heldbaum mówi językiem Łysiaka.

Recenzenci tej książki mają takie samo zdanie w tej kwestii:
Cytat:Świat jednakże zmienia się dynamicznie i zmieniają się marionetki sterujące śmietniskiem ludzkim o czym ustami starego Żyda niezgorzej opowiada autor.
Cytat:Zawiedzeni będą więc czytelnicy, którzy liczą na kontynuację przygód bohaterów znanych z części poprzednich. Zamiast tego otrzymujemy wywiad – rzekę, w którym autor ustami swego bohatera wypowiada się na szereg tematów z historii i współczesności państwa polskiego.
Pozdrawiam
Dauri
Odpowiedz
#37
"... bez honoru tchórz, co do winy przyznać boi się, myślac że ten człowiek mysli się, choć niby rację ma", jakoś tak mi to do Łysiaka pasuje...
Odpowiedz
#38
Ale czy ktoś w ogóle go pytał o szczegóły? Łysiaka znaczy?
Odpowiedz
#39
Uuuuuu :rotfl: :rotfl: . Dawno mnie tu nie było i widzę, że przyschniete gówno znów rozkopane i smierdzi. O panu WŁ było tu juz duzo powiedziane, wiec nie ma co powtarzać. Sprawa jest jasna a jak akolici WŁ nie przekonali sie o swych i mistrza błedach, to ich problem. To nie jesteśmy od leczenia z urojeń, od tego sa specjaliści. W dyskusji nad listem otwartym najbardziej mnie rozśmieszył swoisty argument. Ktoś napisał, ze dziwi go ten list, bo przecież Salon wyszedł dość dawno temu, wiec to jakieś spóźnione oburzenie.
Cóz, argument w stylu"Wojna tak dawno sie skończyła a tu znowu sadza jakiegos ss-mana. Przecie juz wszyscy o tym zapomnieli."
Moze wszyscy zapomnieli, ale chamska potwarz, draństwo ( stosowano tu bardziej stosowne nazewnictwo Big Grin ), i prostacka, tak! prostacka podłość zapada w pamiec i to dobrze, że niektórych rusza nawet po kilku latach. A co? Przecież Łysiak to nie Mickiewicz, nie kazdy musiał go "przerabiac" i odkrywac w szkole. I całe szczęście.
Marzę o wehikule czasu, zeby zobaczyć za 100 lat, kto pozostanie w annałach kultury i sztuki. Nie mam złudzeń, ale chciałbym.. Łysiak co najwyżej pojawi się w antologiach sztuki podłej propagandy i szowinistycznej publicystyki jako kuriozum.
Odpowiedz
#40
Ech, pasjonujące teksty piszecie. To optymistyczne, że są jeszce myślący (czytaj:"myślący podobnie") ludzie. Nic dodac. Szczególne pozdro dla Nervala - świetne pióro i rozległa wiedza humanistyczna. Pierwszy raz udało mi się zalogowac, ale- przyznam - zabawa z komputerem to nie moja domena. Wolę czyytac i słuchac - oczywiście JK.

[ Dodano: 5 Sierpień 2006, 19:56 ]
Udało się - tekst się ukazał (co uważam za sukces, bo od pół roku mi nie wychodziło). Kontynuując wątek - jest mi szczególnie przykro, że 20 i więcej lat temu pochłaniałam Łysiaka "jak leci". "Flet" uznałam za kultowy. "MW" pogłębiło moją fascynację malarstwem dawnych mistrzów. Ja byłam taka głupia, czy to "miszczowi" odp......ło? Od kiedy jednak natknęłam się na próbki "publicystyki" WŁ, schowałam jego książki na najwyższą, niewidoczną półkę (czas wywalic). Wielotomowe dzieło pt. "Malarstwo białego człowieka" zasługuje na banicję - za sam tytuł, chociaż moja znajoma mówi, że są w nim świetne eseje. Nie tknę! Gratulacje dla autora listu otwartego. Dziękuję. A propos niby antyreligijności Jacka - pięknie na ten temat pisze Krzysztof Gajda w książce "Jacek Kaczmarski w świecie tekstów". Prawie cała Jego twórczośc to "błaganie o mit", rozpaczliwe poszukiwanie wyższego Sensu, jakiegoś Absolutu (który inni czsem nazywają Bogiem) . Zacytuję fragment: "Powszechne odrzucenie pamięci o Bogu, czy może "bogach", niesie ze sobą pustkę, marazm i chłód. Odejście od mitu - który porządkuje, scala, nadaje ład i harmonię (...) jest przyczyną tragedii ludzkości i destrukcji świata". Więc szukał usilnie Źródła, wierzył, że trzeba strzec Zbroi - wykutej z mitów i wiecznej jak mit, mimo że życie to "jedna chwila między wschodem i zachodem". Ale "tych, co gadac umieją, mało kto zresztą pojmie"...
I, jako osoba wierząca, jestem pełna nadziei, że Jacek w końcu Boga odnalazł (ale zgadzam się z kimś, kto tu napisał, że to najbardziej intymna sfera i innym wara od tego).
P.S. A "Szukamy stajenki" to najbardziej tkliwy i wzruszający hołd złożony w sztuce Jezusowi, jaki znam.
gocha
Odpowiedz
#41
MałGo napisał(a):To optymistyczne, że są jeszce myślący (czytaj:"myślący podobnie") ludzie.
Witamy na forum Big Grin
MałGo napisał(a):Udało się - tekst się ukazał (co uważam za sukces, bo od pół roku mi nie wychodziło).
W takich wypadkach wystarczy zgłosić problem administratorom lub moderatorom forum (choćby na maila) - chętnie pomożemy Smile

Pozdrawiam
Zeratul
[size=85][i]Znaczyło słowo - słowo, sprawa zaś gardłowa
Kończyła się na gardle - które ma się jedno;
Wtedy się wie jak życie w pełni posmakować,
A ci, w których krew krąży - przed śmiercią nie bledną.[/i][/size]
Odpowiedz
#42
MałGo napisał(a):Od kiedy jednak natknęłam się na próbki "publicystyki" WŁ, schowałam jego książki na najwyższą, niewidoczną półkę (czas wywalic). Wielotomowe dzieło pt. "Malarstwo białego człowieka" zasługuje na banicję - za sam tytuł, chociaż moja znajoma mówi, że są w nim świetne eseje. Nie tknę!
Witam!
Spokojnie i bez popadania w szowinizm łysiakowcopodobny. Fakt, ze jakiś autor zboczył na manowce i nam się przestaje podobać, nie znaczy to, że trza od razu oddawać jego dziełka na makulaturę. Wiekszość twórców ma dzieła, dziełka i byle co w swojej twórczości. Jeśli Ł. skompromitował sie w Twoich oczach, wyrzuć jego podła publicystyke na smietnik, ale utwory dobre mogą być nadal ozdobą Twojej półki. Kaczmarski też pisał rzeczy gorsze i niekoniecznie godne ciagłego słuchania, sam o tym niejednokrotnie mówił. Czy to powód, zeby od razu wyrzucać "Muzeum" czy "Raj"? No, oczywiście, że nie.
Pozdrawiam.
Odpowiedz
#43
Róozumiem MalGo, że w tej sytuacji, wywaliłaś także wiersze Szymborskiej czy Tuwima, za ich "dzieła" na cześć m.in.Józefa Wisarionowicza z lat 50tych.
Odpowiedz
#44
Kuba Mędrzycki napisał(a):Róozumiem MalGo, że w tej sytuacji, wywaliłaś także wiersze Szymborskiej czy Tuwima, za ich "dzieła" na cześć m.in.Józefa Wisarionowicza z lat 50tych.
Porównanie chyba niezbyt stosowne. Owi poeci (i wielu innych też) uprawiali lizusostwo polityczne i włazenie w d... komuchom w wielu przypadkach, żeby w ogóle przeżyć. Jak ktoś chciał byc nadal poetą, pisać wiersze choćby o kwiatkach i motylkach i byc wydawanym, musiał pisać uniżone peany do Słoneczka. Mozna uznawać to za koniunkturalizm, ale łatwo nam to teraz mówić, kiedy (póki co Wink ) za obsmiewanie Kaczyńskich nie grozi nóż na gardle. No i duże szanse, że następnej kadencji juz nie zdobedą. Stalin z reżimem wygladali na niemal wiecznych.
Łysiakowi nie groził stryczek ( chyba, że ubiłby go ów agent w Angoli - pewnie chłopaki popili sobie i wygarneli szczerze) i teraz nie grozi. On nie pisze peanów na cześć kogokolwiek lecz opluwa wszystkich. Wielu wierszom wiernopoddańczym o Stalinie nie mozna odmówić całkiem niezłego warsztatu, czego o najnowszej publicystyce Łysiaka powiedzieć nie mozna.
Odpowiedz
#45
piotru napisał(a):Porównanie chyba niezbyt stosowne
Miałem na mysli "palenie na stosie" za jakiś tam etap twórczości.
piotru napisał(a):Owi poeci (i wielu innych też) uprawiali lizusostwo polityczne i włazenie w d... komuchom w wielu przypadkach, żeby w ogóle przeżyć
Jak to musieli ?? Tak najłatwiej jest tłumaczyć. Wiele osób na ich miejscu, wolałoby grzebac po śmietnikach niż się tak szmacić.
Herbert nie pisał laurek dla Bieruta i jakoś z głodu nie umarł.
Odpowiedz
#46
Kuba Mędrzycki napisał(a):Róozumiem MalGo, że w tej sytuacji, wywaliłaś także wiersze Szymborskiej czy Tuwima, za ich "dzieła" na cześć m.in.Józefa Wisarionowicza z lat 50tych.
piotru napisał(a):Porównanie chyba niezbyt stosowne. Owi poeci (i wielu innych też) uprawiali lizusostwo polityczne i włazenie w d... komuchom w wielu przypadkach, żeby w ogóle przeżyć.
Dzięki Piotru - nie mamy chyba prawa oceniac ludzi za okres stalinowski. Herbert, Tyrmand, Miłosz - nie pamietam, komu jeszcze odało się nie sprostytuowac. Nawet we wczesnych opowiadaniach Hłaski pobrzmiewają tony socrealistyczne. Niektórzy, jak chocby Szymborska, chyba szczerze zachłysnęli się wolnością i uwierzyli w system.
Wracając do sprawy - moja reakcja jest, byc może, infantylna i emocjonalna, ale mam coś w sobie, co można by nazwac genem przeciw antysemityzmowi. Jak byłam młodą studentką, to obraziłam się na mojego ukochanego poetę z czasów licealnych - K.I. Gałczyńskiego. Dlaczego? Otóż miałam okazję dotrzec w Ossolineum do jego niepublikowanej po wojnie twórczości i publicystyki. A pisał głównie w endeckim "Prosto z mostu". Co to były za pomyje! Dziś pamiętam tylko jeden fragment: "bo kiedyśmy Icki, to swojej ławki pilnujmy, ze swoim brudem".
Ale wrócmy do Jacka - jak się napisało ponad tysiąc (?) piosenek, to trudno, żeby wszystkie były arcydziełami. Nie lubię jego śpiewanej publicystyki. Akceptuję za to knajackie i wulgarne piosenki. Czuję kontekst - po czwartej godzinie grania i czwartej flaszce "Źródło" nie chwyciłoby (zapewne znacie koncert z Monachium "Jacek Kaczmarski ineczej"?). Żadna jednak z piosenek JK mnie nie zmierziła, żadna nie kłóciła się z moim światopoglądem i poczuciem przyzwoitości. I dlatego Kaczmarski jest MOIM poetą. Pozdrowienia. Cieszę się, że jesteście. :rotfl:

[ Dodano: 6 Sierpień 2006, 18:25 ]
:wstyd: Smile Big Grin Wink :Smile Smile) :rotfl: Sad :' ;( Sad( :o :wstyd:
gocha
Odpowiedz
#47
MałGo napisał(a):we wczesnych opowiadaniach Hłaski pobrzmiewają tony socrealistyczne
A taka "Baza Sokołowska" to nawet socrealizm destylowany.
MałGo napisał(a):obraziłam się na mojego ukochanego poetę z czasów licealnych - K.I. Gałczyńskiego.
o którym to nawet Lechoń wypowiedział się w swym dzienniku (pod datą 18.02.1952r.) - zbydlęciały Gałczyński i który wypisywał takie kwiatki jak np.
UMARŁ STALIN
Do pół masztu zwieszona flaga,
flagę wiatr przedwiosenny targa.
To nie wiatr, to szloch na wszystkich kontynentach i archipelagach.
Umarł Stalin.
Jakby nagły grad zboża pogiął,
jakby w biały dzień noc w okno.
Dzisiaj słońce jest żałobną chorągwią.
Umarł Stalin.
Płaczą ludzie na ulicach. Ciężko.
Taki ciężar zwalił się na ręce.
Płaczą ludzie zwyczajni jak ziarnko piasku.
a ci go kochają najgoręcej.
Krzyczy Wołga, szlocha Sekwana.
Woła Dunaj, jęczą rzeki chińskie.
Broczy Wisła jak otwarta rana.
Lamentują potoki gruzińskie.
Krzyczy Aragwa: Stalin! Chmury całego globu
wiatr zeszył w jedną chorągiew żałobną.
O, poeci rozpowiadajcie
W każdej wiosce, w każdej krainie
ból nasz wielki po wielkim Stalinie.
Umarł Przyjaciel.
Cień padł na ziemię od tej śmierci,
od oceanu do oceanu,
od Gibraltaru do Uralu.
Ale niech wróg nie liczy na cień i nieszczęście.
Ale niech wróg nie myśli, że przez ten cień przejdzie.
Nie pożywi się wróg na naszym bólu i żalu.


Niestety, wszystko to nie przeszkodziło ogłosić w Polsce 2003 rok... Rokiem Gałczyńskiego... :'
Odpowiedz
#48
Sorry. Wychodzi moja niekompetencja komputerowa. Zacytowałam nie to co trzeba i miałam napisac:"Dzięki Piotru" :Smile
gocha
Odpowiedz
#49
MałGo napisał(a):miałam napisac; "Dzięki Piotru"
MałGo - możesz zawsze skorzystać z opcji "edytuj". U góry każdego Twojego posta, po prawej stronie, masz odpowiedni przycisk. Wtedy możesz do woli zmieniać treść swojej wypowiedzi w razie pomyłki, literówki czy wreszcie - by coś dodać. Smile
Odpowiedz
#50
Dzięki, Simon, za tego kwiatka. A może on to dla jaj napisał? KIG potrafił się wznieśc na prawdziwe wyżyny sztuki słowa (chocby "Bal u Salomona", "Zaczarowana dorożka"itd). Tworząc "łańcuchy tautulogii, pary pojęc jak cepy" może celowo pokazał, jak ceni i kocha Józka?
gocha
Odpowiedz
#51
MałGo napisał(a):A może on to dla jaj napisał?
Małgoś - wiersz datowany jest na marzec 1953...
Łudzisz się, że był z Ildefonsa taki gieroj-kamikadze, że napisałby to akurat wtedy dla jaj? Wink
Odpowiedz
#52
No łudzę się, łudzę się... Jestem naiwna. Trudno mi pogodzic się z kurewstwem. To "bądź wierny, idź" to najważniejsze przykazanie w dekalogu mojego pokolenia. Dzięki za instrukcję. Pojęłam i zastosowałam! :Smile
gocha
Odpowiedz
#53
"Jaśminu kwitnie kwiat
słowika słychac trele.
Ach jaki piękny jest świat
Ze Związkiem Radzieckim na czele."

Pisałem z pamięci, ale to chyba też Gałczyńskiego Smile)
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
#54
Przemek napisał(a):Pisałem z pamięci, ale to chyba też Gałczyńskiego
Tego nie wiem, nie pomnę...
Ale fakt faktem - Kostek należy do mojej czołówki, jeśli chodzi o grafomanów w polskiej literaturze. :powieka:
Odpowiedz
#55
MałGo (nawiązując do Z. Herberta) napisał(a):łańcuchy tautulogii, pary pojęc jak cepy
Skoro już tu sobie o potędze Słowa rozmawiamy, to czy w oryginale nie chodziło bardziej o "kilka"? Wink

Tak w ogóle, to witaj MałGo i nie przejmuj się - ja tak czasem się czepię, ale bez złości Smile
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
#56
Nie "Potęga Słowa", ale "Potęga smaku". Sorry za wymądrzanie się - ja też tak, z sympatii. Słowa "kilka" tam nie było. A to mój ukochany wiersz Herberta. Mam nadzieję, że znasz "Kwestię odwagi" Jacka. Pierwszorzędna polemika. Pozdrawiam.
gocha
Odpowiedz
#57
By już w takim razie wyjaśnić do końca pewne narosłe nieporozumienia - uściślę.
Po pierwsze doskonale zdaję sobie sprawę, że wiersz Herberta nosi tytuł "Potęga smaku". Moja potęga Słowa odnosiła się raczej do tematu tego wątku; do tego, że Słowo mocarne jest, i tylko w kontekście oczywistych cytatów pozwoliłem sobie na to określenie, będące - jak słusznie zauważyłaś - nawiązaniem do tytułu (nawiązaniem tylko!) wiersza.
Po drugie - wyjaśnię to nieszczęsne "kilka
"
Zbigniew Herbert napisał(a):Zaiste ich retoryka była aż nazbyt parciana
(Marek Tuliusz obracał się w grobie)
łańcuchy tautologii parę pojęć jak cepy
dialektyka oprawców żadnej dystynkcji w rozumowaniu
składnia pozbawiona urody koniunktiwu
MałGo napisał(a):Tworząc "łańcuchy tautulogii, pary pojęc jak cepy" może celowo...
Czy teraz już czytelnie?
Zasugerowałaś po prostu, że w wierszu są "pary" (takie dwójki), podczas, gdy jest tam "parę" (czyli kilka).
Idę już spać.
Do jutra!
Maciek
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
#58
Kuba Mędrzycki napisał(a):Jak to musieli Tak najłatwiej jest tłumaczyć. Wiele osób na ich miejscu, wolałoby grzebac po śmietnikach niż się tak szmacić.
Herbert nie pisał laurek dla Bieruta i jakoś z głodu nie umarł.
Nie znam kazdego z życiorysów z osobna, ale nie każdy był Herbertem, nie? A i trza dodać, że na pewno niektórzy musieli pisać, bo im kazano. Czyste lizusostwo to jedno a pisanie pod przymusem, kiedy był wybór wiersz albo rodzina na białe niedźwiedzie to drugie. Daleki jestem od takiego prostego oceniania nie tylko samej twórczości ( o czym własnie mówimy), ale i samego życiorysu autora. Nam łatwo teraz oceniać, kto okazał się niezłomnym, a kto zeszmacił.
No i kwestia własnie tego, o czym pisałem, że trudno porównywać Łysiaka, któremu nie było wcale tak źle za komuny, mimo, ze był jakoby "strrrrasznie" represjonowany aż po wyjazdy do USA Big Grin Big Grin Big Grin , z ludźmi, którzy byli represjonowani czy wykazali słaby charakter w wiadomych czasach lub też nie przewidzieli konsekwencji swego działania. Porównywanie czasów stalinowskich z gierkowskimi to jak porównywać słonia ze szczurem. Nie oszukujmy się, wielu twórców nie ( i nie tylko) było przekonanych przez nową ideoligię i zauroczonych nią. Jedni zrozumieli, że pobładzili, inni stoczyli sie do reszty. No i to co najwazniejsze chyba: faktycznie wielu ludzi było przekonanych, że Sowiety sa wieczne. W końcu Zachód nie tylko wypiął d... na nas w 1939 ale i parę razy potem. Wszak "po co umierać za Gdańsk...".
Odpowiedz
#59
Odpowiedź dla MacB. (wkurzam się, bo nie umiem cytowac, tak jak wy to robicie, może ktoś mi podpowie?)
Zwracam honor. Dziś na zakupach usilnie myślałam na ten temat i wydedukowałam, skąd wziąłeś to "kilka". To ja się pomyliłam - owszem, ma byc "parę". Po pólnocy nie ta "myślówa". Pozdrowienia.
gocha
Odpowiedz
#60
Przy każdym poście , na górze masz "cytuj" , klikasz na to i pojawia ci się :[quote=imie kogoś , kogo cytujesz] treść cytatu [ /quote] - to na końcu cytatu . W treści cytatu możesz wybrać tylko fragment, a reszte wykasować. Chyba proste. Pozdrawiam.
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Jeszcze jeden wywiad z 1987 roku. Adam 3 1,936 01-29-2010, 04:48 PM
Ostatni post: basiab

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości