Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Pieśn o śnie
#1
Dzięki uprzejmości i staraniom Strefy Piosenki, otrzymaliśmy cynk, że Jan Poprawa w jednej ze swoich książek ( „Fama grzeje”, pod redakcją Jana Poprawy, Wydawnictwo MCDN, Kraków 2003 - mała encyklopedia poświęcona Festiwalowi Artystycznemu Młodzieży Akademickiej FAMA w Świnoujściu) napisał o przedstawieniu "Pieśń o śnie", które miało miejsce podczas FAMY w 1987 r. Oto fragment na ten temat:

PIEŚŃ O ŚNIE
Spektakl pod tym tytułem, przygotowany w czasie Famy 87 (specjalne wyróżnienie Jury), wystawiony też był w Warszawie, w ramach imprez VII Festiwalu Kultury Studentów. Stanowił przełom po wieloletniej nieobecności utworów Jacka Kaczmarskiego na polskiej estradzie.
Scenariusz, reżyseria i kierownictwo muzyczne: Zbigniew Łapiński. Opieka promocyjna: Sławomir Rogowski. Produkcja: Danuta Tunicka. Teksty Jacka Kaczmarskiego, Zbigniewa Herberta, Krzysztofa M. Sieniawskiego, Marka Tercza i Natana Tenenbauma, z muzyką Przemysława Gintrowskiego, Jacka Kaczmarskiego i Zbigniewa Łapińskiego – wykonali studenci polskich szkół teatralnych: Dariusz Kowalski (Wrocław), Aneta Ziaja (Kraków), Dariusz Kordek (Warszawa), Wojciech Kościelniak (Wrocław), Agnieszka Matysiak (Wrocław), Beata Fido (Kraków), Agata Paleczna (Kraków), Grażyna Misiorowska (Kraków), Witold Szulc (Wrocław), Joanna Kurowska (Łódź), Jarosław Boberek (Wrocław), Konrad Pawicki (Wrocław), Grzegorz Mostowicz-Gerszt (Wrocław) oraz Krystyna Świątecka („Czerwony Tulipan”). Przynajmniej kilkoro z wykonawców należy dziś do grona najpopularniejszych polskich aktorów.
W trakcie prowadzonych przeze mnie przygotowań do FAMY 87 ze strony Jana Poprawy padł pomysł opracowania programu w oparciu o teksty klasyki piosenki studenckiej. Stroną wykonawczą mieli się zająć studenci uczelni aktorskich. Tak się też stało, do współpracy zaprosiłem jeszcze Zbigniewa Łapińskiego, który poprowadził w Świnoujściu Pracownię Interpretacji Piosenki Studenckiej. Owocem ich dwutygodniowej pracy stał się spektakl „Pieśń o śnie”. Spektakl zbudowany z tekstów Jacka Kaczmarskiego, z którym Łapiński i Gintrowski stworzyli wiele niezapomnianych pieśni i wzruszających sytuacji.
Powodów dla których starano się jakby na nowo odczytać Kaczmarskiego jest kilka – piosenka studencka to muza ulotna, ileż to songów przykrył kurz zapomnienia, tylko nieliczne krążą gdzieś w odpisach, trzeszczą na wielokrotnie przegrywanych kasetach.
Poprzez ten program szukamy odpowiedzi na pytanie o aktualność i bliskość twórczości Kaczmarskiego dla kolejnej generacji studentów. Młodzieży, która, kiedy Kaczmarski opuszczał kraj, właśnie kończyła szkołę podstawową.
Sądzę także, że w sytuacji kiedy mówi się od lat o kryzysie kultury studenckiej, zatraceniu przez nią systemu wartości, zagubieniu rodowodu, bez względu na to czy to jest prawda czy nie, powstanie takiego programu, jak „Pieśń o śnie” jest świadectwem przywiązania środowiska akademickiego do źródeł i tradycji tej kultury. Jest pieśnią o potrzebie Kaczmarskich, Wołków i Kleyffów.

Sławomir Rogowski, (z programu spektaklu), 1987

Być może uda się dotrzeć do zapisu tego koncertu (jest ponoć na to szansa!), ale być może ktoś wie coś więcej na temat tego artystycznego przedsięwzięcia. Może udałoby się zdobyć jakiś plakat, program, artykuł z gazety? Myślę też, że ta informacja może się przydać Łukaszowi do uzupełnienia materiałów na stronę Zbigniewa Łapińskiego. Swoją drogą to ciekawe, że takie przedstawienie mogło się odbyć w 1987 r. W końcu FAMA, to był spory, cieszący się znaczną popularnością festiwal kultury studenckiej a jakie były czasy wszyscy wiemy...
P.S. Strefo jeśli możesz napisz słówko w tym temacie a z przyjemnością dam Ci "pomogła" Smile .
Być wciąż spragnionym - to nektar istnienia.
Odpowiedz
#2
lodbrok napisał(a):Wojciech Kościelniak (Wrocław),
nota bene - późniejszy reżyser "Galerii" i do tego roku dyrektor teatru muzycznego we Wrocławiu
TS
"Ale po co męczyć gamę
Gdy się gra akompaniament..."
Odpowiedz
#3
No właśnie, ciekawe czy uczestnictwo w tym spektaklu zainspirowało go później do wystawienia "Galerii".
Być wciąż spragnionym - to nektar istnienia.
Odpowiedz
#4
lodbrok napisał(a):Swoją drogą to ciekawe, że takie przedstawienie mogło się odbyć w 1987 r. W końcu FAMA, to był spory, cieszący się znaczną popularnością festiwal kultury studenckiej a jakie były czasy wszyscy wiemy...
No tak, ale to już był niechybny schyłek "tych czasów". Coraz więcej tego typu działań uchodziło na sucho.
Odpowiedz
#5
Wiesz w 1988 r. kumpel wyleciał ze szkoły za propagowanie podziemnych gazetek a nie uczestniczenie w pochodzie 1-majowym groziło obniżeniem oceny ze sprawowania. Wobec tych bzdetów, przedstawienie do tekstów J.K. (i nie tylko) na ogólnopolskiej imprezie, urasta niemal do wywrotowej rangi.
Być wciąż spragnionym - to nektar istnienia.
Odpowiedz
#6
W 89tym, tuż przed czerwcowymi wyborami w niektórych szkołach, uczniowie którzy rozklejali plakaty wyborcze, też miewali nieprzyjemnosci. Czerwone grono pedagogiczne po prostu się "poczuwało", jednocześnie trzęsąc tyłkami o własne posadki przeczuwając co się zbliża.
Z resztą, "poczuwało się" jeszcze jakiś czas potem. W moim liceum do końca roku szkolnego 89/90 był "stary" dyrektor, który nie mogąc pogodzić się z nowym stanem rzeczy udupiał uczniów, którzy w jakiś sposób wykazywali aprobatę dla "nowych porządków".
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  [Lublin] Pieśń ujdzie cało. Polskie pieśni patriotyczne pkosela 0 871 10-27-2009, 01:14 PM
Ostatni post: pkosela
  "Pieśń młodego anarchisty" fizol 35 10,068 07-03-2005, 10:57 AM
Ostatni post: Tomek

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości