Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Nauka bezdźwięku
#1
mieliśmy uczyć się ciszy
powoli
jak ślimak uczy się
ziemi

ale wtedy nie wiedziałam
o spiralnej skorupie która zakręca w głowie
mimo że oddziela
od wnętrza – jest mięsiste
(a mięsem się nie rzuca
- a więc sobą też nie wolno częstować
spontanicznie)

a ty wbrew temu pokazałeś rogi
leniwie jakbyś nie był pewny
czy to już
wolno
obnażyć nieciekawość siebie

zaczynam powoli rozumieć
że cisza nie czeka
ona na karku usypia
jak winniczek na liściu sałaty

syta
chrapie mi do ucha

to wtedy słucham jej tak chciwie
nawet gdy wadliwie niepozorna
Odpowiedz
#2
Luthien - Ty coś się czepiasz tych ślimaków Tongue
A tak poważniej - z Twoimi wierszami jest taki problem,że są bardzo osobiste. Albo ich nie kumam,ale to już by był problem ze mną Smile
Więc ciężko napisać coś mądrego o ich treści - przynajmniej mnie. Napiszę tylko tradycyjnie,że pięknie się je czyta - a ten w szczególmości. Nawet myślę,że zrozumiałem jakąś część tego wiersza (mam nadzieję Smile ) i mogę powiedzieć tyle,że bardzo mądrze i lirycznie wszystko ujęłaś...
Pozdrawiam urzeczony...

Aha - ze swej strony dodam,że ja nie lubię ślimaków Tongue tylko ten w avatarku wydał mi się taki dobrodusznie ciamajdowaty - i pomyślałem,że nawet fajnie takim być...
Odpowiedz
#3
dopiero drugi raz zachaczyłam o ślimaki Big Grin to nie jest osobisty wiersz-tzn można mu wetknać miedzy uszy (wersy) spor uniwersalizmu Smile
Dziękuje za ciepłe odwiedziny

POzdrawiam
Agata
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Nauka bezdźwięku Luthien Alcarin 0 759 02-14-2006, 02:38 PM
Ostatni post: Luthien Alcarin

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości