Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Zbych vs Szymon (+ Paweł gościnnie)
#31
zbych napisał(a):Chamstwem może posłużyć się zarówno hrabia Tyszkiewicz, jak i baba sprzedająca pietruszkę. Ale różnica jest wyczuwalna. Otóż to, co zaprezentował Olaf, to absolutne buractwo treści i formy, przekraczające granicę autokompromitacji.
Ja z Tobą, Zbyszeczku, postąpiłem (i będę postępował zawsze) według prostej zasady, która brzmi: "Cham, jak mu nie dasz w mordę, gotów pomyśleć, że go nie doceniasz". Tak jest, Synku, z burakiem trzeba po buracku, z chamem po chamsku. Inaczej jeszcze byś pomyślał, że Tobą pogardzam. Poziom wypowiedzi należy dostosować do poziomu adwersarza.

pozdrawiam Cię niezwykle serdecznie w ten piękny słoneczny dzionek.
Odpowiedz
#32
zbych napisał(a):Zgadzam się z Tobą – także w tym, że ponoszą mnie czasem nerwy (i że nie mogę spokojnie patrzeć na głupotę, która moim zdaniem psuje forum). Ale też dlatego - wbrew temu, co mówisz - nie bawię się w „podsrywanie”, tylko wypowiadam się wprost i po imieniu.
No tak masz rację Zbychu. Oczywiście, że wypowiadasz się wprost, a ja słowa "podsrywanie" użyłem być może nienajszczęśliwiej w tym przypadku bo sugeruje ono rzeczywiście jakieś działanie w gumowych (niekoniecznie białych)rękawiczkach. Twoją jedyną winą w moim przekonaniu jest to, że parę razy dałeś się Szymonowi sprowokować i stąd też wysnułem wniosek o podzielonej winie. Ja wiem, że forumowi puryści, najsprawiedliwsi wśród sprawiedliwych ze świętym oburzeniem konstatują, że za swoje wypowiedzi nie dostałeś ostrzeżenia, że są równi i równiejsi a ci najrówniejsi to w szczególności wszyscy funkcyjni i ich "kolesie". Mnie jednak śmieszy takie podejście do sprawy bo ta cała rzekoma stronniczość polega na tym, że ... nikt żadnego ostrzeżenia nie otrzymał.
Jestem zwolennikiem tezy, żeby zainteresowani, pozostający ze sobą w sporze, sami w końcu załatwili swój problem między sobą. Wtedy jest szansa na porozumienie rokujące spokój i zgodę na dłuższą metę. Dlatego karanie ostrzeżeniami osób, które zbyt zacietrzewią się w dyskusji, uważam za chybiony pomysł. Tym bardziej, jeśli spór dotyczy tylko ich. Nie widzę też sensu żeby naopominać obie strony jak się mają zachowywać. Probowałem parę razy i przynosi to marne skutki, bo emocje u zainteresowanych przeważnie biorą górę. Mnie też jednak czasami ponosi i język mnie zaświerzbi, w nadziei, że może jednak coś zaskoczy...
Natomiast innej reakcji moim zdaniem wymaga sytuacja, gdy jeden z userów wchodzi w konflikt z wieloma osobami lub swoim zachowaniem na forum powoduje ferment, psuje atmosferę, zachowuje się prowokacyjnie etc. I jak wiadomo wcale nie trzeba przy tym wypowiadać słów uważanych powszechnie za obelżywe. I to jest moim zdaniem często ostatnimi czasy przypadek Szymona, na co starałem mu się parokrotnie zwrócić uwagę.
Co do Pawła, to jego zachowania kompletnie nie rozumiem, ale on od zawsze wymykał się wszelkim schematom. Jedyne co chyba można zrobić w tej syuacji, to być ponad to.
Również serdecznie pozdrawiam
Być wciąż spragnionym - to nektar istnienia.
Odpowiedz
#33
Szymon napisał(a):Wątpię też w podzieloną winę – bo jaka jest alternatywa? Przemilczeć, kiedy Szymon produkuje około stu postów dziennie? Czy też sto razy dziennie napominać go łagodnie, że jest mądrym chłopcem, ale brzydko się bawi? Nazwałem go trollem dawno temu, kiedy jeszcze prawie nikt by tego nie potwierdził. Zdaje mi się, że od tego czasu świadomość ogólna wzrosła.
Troll (definicja zaczerpnięta ze Słownika Języka Polskiego): w wierzeniach ludów skandynawskich: olbrzym lub karzeł zamieszkujący najczęściej górskie pieczary, zwykle nieprzychylny ludziom.

Zbychu - jeśli naprawdę sądzisz, że mieszkam w górskiej pieczarze i że występowałem w wierzeniach ludów skandynawskich tudzież że jestem olbrzymem lub karłem to zapewniam Cię, że obiektywnie rzecz ujmując grubo się mylisz.Innymi słowy - znów wypisujesz brednie, które zaiste kompromitują Cię niebywale.
A może w Twoim rozumieniu troll to coś zupełnie innego ? Jeśli tak to zechciej przedstawić swoją własną, zbychową definicję słowa "troll".
zbych napisał(a):Nie przepadam za nim, ale kiedy wypowiada się rzeczowo – może liczyć na moją rzeczową odpowiedź, tak jak np. wczoraj.
Która Twoja odpowiedź wczorajsza była rzeczowa ? Z całym szacunkiem, ale nie zauważyłem takowej. Przytocz ją z łaski swojej.
Lodbrok napisał(a):ale on od zawsze wymykał się wszelkim schematom. Jedyne co chyba można zrobić w tej syuacji, to być ponad to.
Lodbroku - z Twojej wypowiedzi wynika, że jedyne co można zrobić z tymi, którzy wymykają się schematom (tutaj przypomina mi się pewien, znany Ci zapewne wiersz Stachury), to, mówiąc kolokwialnie, olanie ich. A chyba nie to miałeś na myśli ?

Pozdrawiam serdecznie
[b][i]
Z wiekiem człowiek myślący widzi, że wszystko jest śmieszne i przestaje się rzeczami przejmować.
[/i][/b]
JK
Odpowiedz
#34
lodbrok napisał(a):Mnie jednak śmieszy takie podejście do sprawy bo ta cała rzekoma stronniczość polega na tym, że ... nikt żadnego ostrzeżenia nie otrzymał.
Nie usiłuj wmówić Lodbroku, że zarzut stronniczości, jaki wobec Ciebie sformułowałem, sprowadza się do pretensji, ze nie dałeś zbychowi ostrzeżenia.
lodbrok napisał(a):Tym bardziej, jeśli spór dotyczy tylko ich. Nie widzę też sensu żeby naopominać obie strony jak się mają zachowywać.
Oczywiście, nie widzisz. Dlatego zawsze będziesz napominałtylko jedną stronę - zazwyczaj tych, którzy są w mniejszości, tych, których i tak wszyscy napominają, tych którzy za to, że są sobą, dostają po dupie. Zawsze wybierzesz z dwóch stron konfliktu, stronę słabszą.

Oczywiście, dalej nie wiesz, o co mi chodzi. A mnie zawsze chodziło o to samo: o upier...alanie ludzi za to, że śmią być inni niż stado.
lodbrok napisał(a):Natomiast innej reakcji moim zdaniem wymaga sytuacja, gdy jeden z userów wchodzi w konflikt z wieloma osobami lub swoim zachowaniem na forum powoduje ferment, psuje atmosferę, zachowuje się prowokacyjnie etc.
A co to znaczy "powoduje ferment, psuje atmosferę, zachowuje się prowokacyjnie". Czy sianiem fermentu należy określać swobodą artykulację swoich poglądów - niekonicznie zgodnych z poglądami większości? Dlaczego Szymon ma beczeć tak, jak inni?
Ja też nie popieram np. częsci politycznych zapatrywań Szymona. Był czas, jesienią zeszłego roku, że się z nim mocno ściąłem. Ale mimo wszystko nigdy w życiu nie zarzuciłbym mu, że sieje ferment. Bo jeśli on sieje ferment, to w takim razie równie dobrze artykulację jakiegokolwiek poglądu niezgodnego z poglądami większości dyskutantów, można uznać za prowokację.

Nie chciałbym odwoływać się do kwestii wieku. Ale nie jest ona bez znaczenia. Jeśli bowiem Szymon ma lat 17 i tak ostentacyjnie manifestuje swoją indywidualność, to jego zachowanie jest absolutnie zrozumiałe i - co więcej - absolutnie prawidłowe.
Jeśli teraz jakaś anonimowa miernota będzie wymyślać Szymonowi od intelektualnych nędzników, to najpewniej za parę lat indywidualista Szymon stanie się jeszcze jednym bęczącm w stadzie baranem. Dokładnie takim samym, jak Ci, przeciwko którym teraz występuje.
Odpowiedz
#35
Szymon napisał(a):Lodbroku - z Twojej wypowiedzi wynika, że jedyne co można zrobić z tymi, którzy wymykają się schematom (tutaj przypomina mi się pewien, znany Ci zapewne wiersz Stachury), to, mówiąc kolokwialnie, olanie ich. A chyba nie to miałeś na myśli ?
A co proponujesz Szymonie? Uważasz, że dyskusja w takim stylu jaką zaproponował Paweł Zbychowi ma sens? Dla mnie nie ma, to do niczego nie prowadzi. Ja póki co rozmawiam z Pawłem na argumenty i dopóki tak będzie, dialog będę kontynuował.
Paweł Konopacki napisał(a):Dlatego zawsze będziesz napominał tylko jedną stronę - zazwyczaj tych, którzy są w mniejszości, tych, których i tak wszyscy napominają, tych którzy za to, że są sobą, dostają po dupie. Zawsze wybierzesz z dwóch stron konfliktu, stronę słabszą.
Twierdzisz tak na podstawie tych kilku razy w których zwróciłem Szymonowi uwagę na pewne rzeczy? W kilku przypadkach on sam przyznał się do błędu i przeprosił, więc jak mniemam jakiś sens interwencji z mojej strony był. Tym bardziej, że przeważnie występowałem w interesie innych a nie swoim (jedynie ostatnia dyskusja przy Swiadectwie dotyczyła tylko mnie i Szymona)., jak np. Markowej, którą Szymon parę razy obraził. Na pewno też w ramach gnębienia Szymona, on dał mi "Pomógł", gdy sam zostal personalnie zaatakowany przez innego usera, na co zareagowałem bo uważałem, że atak był nieusprawiedliwony. Wiem, wiem wygląda to na samochwalstwo, ale rzuciłeś wobec mnie poważne oskarżenie, więc podaję konkretne fakty.
Kipisz straszną złością Pawle i strzelasz na oślep. Ciekawe czego jeszcze się o sobie dowiem od Ciebie.
Paweł Konopacki napisał(a):A co to znaczy "powoduje ferment, psuje atmosferę, zachowuje się prowokacyjnie". Czy sianiem fermentu należy określać swobodą artykulację swoich poglądów - niekonicznie zgodnych z poglądami większości? Dlaczego Szymon ma beczeć tak, jak inni?
Pawle mam wrażenie, że jakoś niedokładnie czytasz forum. Nikt bowiem nie piętnuje poglądów Szymona. W którym miejscu, ktoś go spostponował za ich wyrażanie :o
W jego przypadku chodzi raczej o kwestie sensus stricto kontaktów międzyludzkich. Mam wrazenie, że Szymon jako urodzony indywidualista za bardzo ludzi nie lubi. A już na pewno grupy jako takiej. Jego prawo, ale lekceważący stosunek do koleżanek forumowiczek czy specyficzny sposób prowadzenia dyskusji nie przysparza mu sympatii. Jeśli to się nie zmieni, będzie mu tu ciężko.
Natomiast kogo zaliczasz do "beczących" to nie wiem (z pewnością ja zajmuję czołowe miejsce na tej liście Big Grin ), ale ja w takim razie chętnie w tym gronie zostanę, w opozycji do tych, którzy tak jak Ty zieją złośliwością i jadem.
Paweł Konopacki napisał(a):Jeśli teraz jakaś anonimowa miernota będzie wymyślać Szymonowi od intelektualnych nędzników, to najpewniej za parę lat indywidualista Szymon stanie się jeszcze jednym bęczącm w stadzie baranem. Dokładnie takim samym, jak Ci, przeciwko którym teraz występuje.
Sam sobie wystawiasz świadectwo Pawle takimi wypowiedziami. Tyle tu egzaltacji i niechęci, że odechciewa się jakiejkolwiek dyskusji... Robienie przez Ciebie z Szymona świętej krowy, zakrawa na jakąś paranoję.

Baran - Lodbrok
Być wciąż spragnionym - to nektar istnienia.
Odpowiedz
#36
Zgadzam się, Olafie. Dokładnie o tym pisałem - że z powodu swoich uwarunkowań mentalnych (które nazwałem) będziesz się starał dosotosowywać do mojego poziomu (lub innego adwersarza) - tak jak sobie ów poziom wyobrażasz przy swoich możliwościach intelektualnych, a zwłaszcza osobowościowych. W związku z czym będziesz się kompromitował czyli, cytuję, "dawał w mordę" - w zasadzie samemu sobie - święcie przekonany, że wywijasz szpadą jak Zorro.

Natomiast ja ze swojej strony odmówiłem dostosowania się do Twego poziomu i Twego zasobu mądrości życiowych, co jak może zauważyłeś napisałem wprost.

Czyli jest dokładnie tak jak po raz kolejny streściłeś, aczkolwiek można to ująć takimi lub innymi słowami. Ty ująłeś innymi.

PS. Widziałem paru takich, którzy wygarniali rozmówcom z buracka pod pretekstem, że muszą się dostosować, żeby zostać zrozumianymi i zwycięskimi. Szło im to całkiem dobrze. Gorzej im szło, gdy z kolei mieli się dostosować do rozmówcy na subtelniejszym poziomie. Aż tak wygimnastykowani nie byli i wciąz zatrącali tym samym, więc można zakladać, że to wygodny mit. O czym zresztą wiesz, chyba że mydlisz oczy samemu sobie.
Z czego też wynika, że pod pozorem nieokiełznanego indywidualizmu stosujesz metody powszechne do bólu. Statystyczne.
Odpowiedz
#37
zbych napisał(a):Widziałem paru takich, którzy wygarniali rozmówcom z buracka pod pretekstem, że muszą się dostosować, żeby zostać zrozumianymi i zwycięskimi.
Za pewne widziałeś nie jednego takiego.
Ja wcale nie twierdzę, że moja strategia wobec Ciebie jest pomysłem nowym, czy odkrywczym. Sądzę, że, tak jak przeze mnie, jesteś traktowany powszechnie.

Idź orać, Synu!
Odpowiedz
#38
Szymon napisał(a):Do Zbycha:
A może w Twoim rozumieniu troll to coś zupełnie innego ? Jeśli tak to zechciej przedstawić swoją własną, zbychową definicję słowa "troll".
Szymonie, wpisz sobie w google słowo troll i znajdziesz opis trolowania i charakterystykę trolla związaną ze slangiem internetowym. Zbych nie ma własnej definicji trolla, o czym na pewno doskonale wiesz, a jeżeli nie wiesz to powinienes się dokształcic, bo to jedno z podstawowych pojęc w internecie....
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
#39
Szymon napisał(a):Troll (definicja zaczerpnięta ze Słownika Języka Polskiego): w wierzeniach ludów skandynawskich: olbrzym lub karzeł zamieszkujący najczęściej górskie pieczary, zwykle nieprzychylny ludziom.

A może w Twoim rozumieniu troll to coś zupełnie innego ? Jeśli tak to zechciej przedstawić swoją własną, zbychową definicję słowa "troll".
Ryzykując dołączenie do skrzętnie tworzonej przez Pawła listy apologetów zbycha, pozwolę sobie zamieścić link z definicją trolla w rozumieniu internetowym: <!-- m --><a class="postlink" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Trolling">http://pl.wikipedia.org/wiki/Trolling</a><!-- m -->

Pozdrawiam
Zeratul
[size=85][i]Znaczyło słowo - słowo, sprawa zaś gardłowa
Kończyła się na gardle - które ma się jedno;
Wtedy się wie jak życie w pełni posmakować,
A ci, w których krew krąży - przed śmiercią nie bledną.[/i][/size]
Odpowiedz
#40
Wikipedia napisał(a):Trolling to wysyłanie wrogich, obraźliwych lub kontrowersyjnych wiadomości na jedno z publicznych "miejsc" w Internecie (grupy i listy dyskusyjne, fora internetowe, czaty itp.) w celu wzniecenia kłótni. Często też podaje linki do stron z obrzydliwą zawartością, najczęściej tak zamaskowane, że niczego nieświadomy użytkownik widzi nagle zdjęcia zmasakrowanych zwłok, wypróżniających się ludzi, itd. Zobacz goatse.cx. Inną metodą trollingu jest podawanie linków do screamerów bez ostrzeżenia.
:rotfl: :rotfl: :rotfl:
Wiedziałem, że Zbych musi się mylić Wink Dzięki - Przemku i Zeratulu - za wyjaśnienia.
Nota bene - nie uważam znajomości slangu internetowego za kanon wykształcenia :Smile

Pozdrawiam serdecznie
[b][i]
Z wiekiem człowiek myślący widzi, że wszystko jest śmieszne i przestaje się rzeczami przejmować.
[/i][/b]
JK
Odpowiedz
#41
Szymon napisał(a):Wiedziałem, że Zbych musi się mylić
Taaaa, jasne...
Szymon napisał(a):Nota bene - nie uważam znajomości slangu internetowego za kanon wykształcenia
Ale korzystając z internetu, z forów, grup i list dyskusyjnych, wypada wiedziec o co biega i w tej sytuacji podstawy znajomości slangu są kanonem wykształcenia, czy tego chcesz czy nie.
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
#42
W takim razie tym bardziej dziękuję za wyjaśnienia.

Pozdrawiam
[b][i]
Z wiekiem człowiek myślący widzi, że wszystko jest śmieszne i przestaje się rzeczami przejmować.
[/i][/b]
JK
Odpowiedz
#43
No to się wyjaśniło.
W ramach eksperymentu na kanwie poprzednich wywodów Indywidualistycznego Mistrza Mimikry napisałem list, w którym nie użyłem ani jednego należnego "olafa skurwysynka" ani "elvisa", w ogóle sam miód z dodatkiem szpinaku.

Odpowiedź do mnie Olaf zakończył zwrotem powszechnie używanym w jego obejściu.
Wiedziałem, że tu się już nie da rady dostosować i nadal poleci burakiem!
A w razie czego powie "bo ja tak właśnie że chciałem specjalnie!"

cbdo

PS. Szymon, a może Ty nie tylko to jedno błędnie rozumiesz z moich wypowiedzi?
Odpowiedz
#44
zbych napisał(a):Odpowiedź do mnie Olaf zakończył zwrotem powszechnie używanym w jego obejściu.
Jakim ? Może byś nie obrzucał innych znowu kalumniami, Drogi Anonimowy Frustracie ?
zbych napisał(a):Szymon, a może Ty nie tylko to jedno błędnie rozumiesz z moich wypowiedzi?
A może Ty znowu coś bredzisz ?

Jako komentarz do Twoich wypowiedzi w tym wątku, tudzież wątkach pokrewnych niech posłuży pewna znana Ci zapewne opinia:
Cham chamem pozostanie
A może tam u Was teraz panuje Przy...przepraszam posucha pokarmowa - wszakże zima już długo trwa, a zapasy się kończą - co Zbyniu ?
[b][i]
Z wiekiem człowiek myślący widzi, że wszystko jest śmieszne i przestaje się rzeczami przejmować.
[/i][/b]
JK
Odpowiedz
#45
Szymon, strasznie się rozochociłeś, od kiedy zostawiłem Cię na uboczu. Zazdrość zazdrością - ale przecież możesz się doirgać.
Natomiast główną myśl z mojego listu skierowanego do Olafa wychwyciłeś prawidłowo.
Odpowiedz
#46
zbych napisał(a):ale przecież możesz się doirgać
Obawiam się, że moja powyższa wypowiedź zasługuje na ostrzeżenie w podobnej mierze co Twoje niedawne "kfiatki". Czyżbyście mi grozili, Kmieciu ?

Pozdrawiam

P.S. Proponuję ostatnie cztery strony tego wątku przerzucić do Karczmy...
[b][i]
Z wiekiem człowiek myślący widzi, że wszystko jest śmieszne i przestaje się rzeczami przejmować.
[/i][/b]
JK
Odpowiedz
#47
Zachowujesz się jak mały piesek, który zwąchał, że za nim stoi większy.
To cię nie peszy?

[ Dodano: 6 Luty 2006, 17:08 ]
Nie grożę ci ostrzeżeniem, bo nie mam takich uprawnień. Mówię tylko w swoim imieniu.
Odpowiedz
#48
To jak w takim razie mogę się doigrać Twoim zdaniem, Zbyniu ? Z wyżyn anonimowości zstąpisz na ziemię, aby "dać mi w mordę" (wybacz określenie, ale idealnie się wkomponowuje w styl i ton Twoich ostatnich wypowiedzi)? :Smile To by było zaiste doskonałe dopełnienie Twojej rzekomo intelektualno-refleksyjnej postawy w stosunku do otaczającej Cię rzeczywistości (przynajmniej wirtualnej).

Pozdrawiam
[b][i]
Z wiekiem człowiek myślący widzi, że wszystko jest śmieszne i przestaje się rzeczami przejmować.
[/i][/b]
JK
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Paweł gosiafar 15 3,632 06-01-2009, 06:13 AM
Ostatni post: berseis13
  Jan Paweł II - dziś rocznica śmierci papieża. Niktważny 52 9,116 04-07-2008, 07:47 PM
Ostatni post: ann
  Paweł Konopacki - wspominki Edyta 5 2,102 02-08-2007, 05:02 PM
Ostatni post: Niktważny
  Audycja w Jedynce - Kuba vs Paweł Kapitan Nemo 136 20,768 11-11-2006, 07:54 PM
Ostatni post: Nowhere Woman
  Obelżywości (Szymon vs Lodbrok) Szymon 52 10,382 09-23-2006, 07:27 PM
Ostatni post: ann
  Ojciec Święty Jan Paweł II - nie na temat Zeratul 104 15,902 05-31-2005, 08:57 AM
Ostatni post: Zeratul
  Ojciec Święty Jan Paweł II Tomasz Susmęd 76 15,342 04-17-2005, 10:32 AM
Ostatni post: SzAMaN
  Paweł Berger nie zyje!! Mat 16 5,022 01-29-2005, 08:11 PM
Ostatni post: qba79

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości