Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Kielce
#1
Pojawił się ktos kto napisałby jak wypadł występ?

Kuba
Odpowiedz
#2
Witam.
Ja mogę powiedzieć tylko jedno.
Było iście genialnie.
o Łodziakach nie będę się rozpisywał bo zrobili wszystko świetnie ( i ta końcówka Tongue )
a co do Poznania, cóż, z każdą kolejną piosenką coraz bardziej szczęka mi opadała Smile
Niezapomniany koncert Smile

Pozdr.

Piotrek
Wenn ist das Nunstuk git und Slotermeyer?
Ja!...
Beiherhund das Oder die Flipperwald gersput!
Odpowiedz
#3
Phete napisał(a):a co do Poznania, cóż, z każdą kolejną piosenką coraz bardziej szczęka mi opadała
Ziewałeś?
A może zastosowałeś stary patent artylerzystów?
Odpowiedz
#4
:lol: nie ziewałem
zdumiony byłem karkołomnym repertuarem Big Grin

a jakiż to patent mają artylerzyści?Tongue
Wenn ist das Nunstuk git und Slotermeyer?
Ja!...
Beiherhund das Oder die Flipperwald gersput!
Odpowiedz
#5
Jakubie konkurencja spisała się na medal :lol: :lol: :wink: Big Grin
Przestań potykać się z tym murem, nie widzisz, że na dobre skrzepł?
Odpowiedz
#6
Phete napisał(a):a jakiż to patent mają artylerzyści?
otwierają "paszczękę", żeby im bębenki nie popękały Tongue
Odpowiedz
#7
Oj tak, TŁCh dali porywający koncert. Pierwszy raz w życiu poczułem te "ciary", o których po Przemyślu pisał Lodbrok. A konkretnie - przy "Ofierze" (to jest jednak wstrząsajacy utwór) i "Epitafium dla W. W.". W ogóle występ zrobił na mnie wrażenie bardzo emocjonalnego i "zaangażowanego" - i przez to, bardzo osobistego.

Niestety, nie mogę tego powiedzieć o Poznaniakach. Przy całej cechującej ich perfekcji wykonawczej zabrakło mi właśnie zaangażowania. Niby technicznie nie ma sie do czego przyczepić, bo zagrali rzeczywiście na profesjonalnym poziomie - cóz z tego, kiedy 1/2 Kwartetu sprawiała wrażenie nieobecnej :?: Sytuację ratował Przemek, bo, mimo chorego gardła, głos miał jak dzwon - no i fantastyczna, pełna polotu gra BroodKi.

Bardzo skrótowo te spostrzeżenia, bo nie bardzo mam możliwość pisania w tym momencie...
[color=maroon][size=84][b]Krokiem adekwatnym do rozwoju zdarzeń
Idę przed siebie i marzę:)[/b][/color][/size]
Odpowiedz
#8
Chyba jednak lepiej wypadła Łódź. Pawłowi i Tomkowi poprzednia noc nie zaszkodził, a Wit był w świetnej formie.

Poznań mam wrażenie zagłuszał sam siebie basem. Nie pasuje mi też muzyka do ostatniego utworu... to chyba powinno być mroczniejsze? Będę musiał tego jeszcze posłuchać
Odpowiedz
#9
TŁCh- zagrali poprawnie, widziałem ich pierwszy raz, ale wywarli na mnie naprawde pozytywne wrażenie, aczkolwiek zastanawia mnie dlaczego Witek tak mało śpiewa (osobiście uważam, że ma lepszy głos od Konopa który momentami sprawiał wrażenie jakby się blokował wokalnie, nie wiem czy dobrze to ująłem)
Artur napisał(a):Pawłowi i Tomkowi poprzednia noc nie zaszkodziła
hmm, weź pod uwage, że oni nie byli "zmuszani" do śpiewanie jak Poznaniacy (co obiło sie na jakości głosu Przemka), a kiedy już Klempicze schowali się w pokoju to Paweł i Tomek byli, delikatnie mówiąc, nie w formie :P

Poznań- sam koncert był nic dodać, nic ująć (tylko tyle że Przemek miał kłopoty z gardłem od czwartku). Druga część zespołu (Wojtek i Piotr) była nie tyle nieobecna, to jest maniera grania (moim zdaniem, bo jeśli ktoś widział np koncert Cannibal Corpse (troche karkołomne porównaie :P) to napewno zwrócił uwage na takiego łysego pana, który wbrew "tradycji" nie macha głowa tylko stoi na scenie i w skupieny szarpie struny). Faktycznie może bas był ciut za głośno, ale patrząc na całość występu uważam (sądząc po reakcjach ludzi siedzących obok mnie), że doskonale przenieśli cały ciężar emocji z piosenek na publikę.

a co do "Dance Macabre" może taką "wesołość" wprowadza tam te pare durów...
ja ten utwór obieram jako bardziej refleksyjny, przecież tu chodzi o tekst a nie o muzykę. W tym wypadku pozwala ona się skupić własnie na tym co jest najistotniejsze- na tekscie.
Artur napisał(a):Nie pasuje mi też muzyka do ostatniego utworu... to chyba powinno być mroczniejsze?
równie dobrze można powiedzieć o piosenkach JK, z tym że nikt nie kwestionuje Jego wyborów muzycznych
Chcę iść do piekła, nie do nieba. W piekle będę miał towarzystwo papieży, królów i książąt, a w niebie są sami żebracy, mnisi, pustelnicy i apostołowie.
Odpowiedz
#10
yeremyash napisał(a):równie dobrze można powiedzieć o piosenkach JK, z tym że nikt nie kwestionuje Jego wyborów muzycznych
Dlatego napisałem, że muszę tego jeszcze pasłuchać.
I jak nikt nie kwestionuje? a "Między Nami"?
Odpowiedz
#11
przepraszam za uogólnienie Smile
Odpowiedz
#12
yeremyash napisał(a):aczkolwiek zastanawia mnie dlaczego Witek tak mało śpiewa
I tu się mylisz!
Gdybyś wziął kartkę i długopis i przy każdym wykonywanym przez TŁCh utworze postawił "P" (śpiewa Paweł), "W" (śpiewa Witek) lub R (śpiewają razem), toby wyszła Ci najprawdopodobniej zadziwiająca równowaga.

KN.
Odpowiedz
#13
yeremyash napisał(a):zastanawia mnie dlaczego Witek tak mało śpiewa
Wydaje mi się, że Witek nie śpiewał ani za mało, ani za dużo - lecz w sam raz. Weźmy zestaw utowrów z ostatniego koncertu i - tak, jak radzi KN - oznaczmy literkami P i W utowry w całości, lub większości śpiewane przez jednego z dwóch wokalistów TŁCh. W trudnych przypadkach, kiedy śpiewamy cały utwór razem - ja i Wit, zmuszony jestem postawić literki PiW. A zatem:
1. Kosmonauci - PiW
2. Zatruta studnia - W
3. Kanapka z człowiekiem - W
4. Kołysanka dla Kleopatry - W
5. Pokolenie - P
6. Arka Noego - W
7. Obława I - P
8. Obława II - P
9. Obława III - W
10. Portret zbiorowy we wnętrzu - dom opieki - W
11 - Kantyczka - P
12 - Epitafium dla Włodzimierza W. - P
13 - Łazienki zimą - P
14 - Tyle złota i purpury - PiW
--na bis ---
15. Ofiara - P
16. Wszystko, co mi się zdarzy - W

Masz oto 16 piosenek z których
7. spiewa w większości Witek
7. śpiewam w większości ja
2. śpiewamy idelanie po równo

Pisząc "w większości" mam na myśli to, że zasadniczy ciężar śpiewanego tekstu jest niesiony przez jednen z dwóch wokali.

Jest dokładnie tak, jak pisze KN. Jest idealna równowaga. Nie można zatem powiedzieć, że Witek "tak mało śpiewa". Połowa piosenek, to nie jest mało.
Odpowiedz
#14
Dla Tria niech będzie pochwałą, że Marcysia jęczała mi przez cały wieczór wczoraj żebym jej podesłała audio z Przemyśla, adres strony, cokooooooolwiek Smile Smile
[size=75][i]Ciągle mam czarny palec od pisania
I w oczach ciągle coś na kształt płomyka
Poetycznego...stąd mię częsciej wita
Poetą - ten, co widzi, niż co czyta.[/i][/size]
Odpowiedz
#15
Artur napisał(a):Nie pasuje mi też muzyka do ostatniego utworu... to chyba powinno być mroczniejsze? Będę musiał tego jeszcze posłuchać
Ja uważam że co najmniej początek powinien by dynamiczniejszy. Było też przekombinowane muzycznie, za dużo tego zwłaszcza na końcu.
adme napisał(a):Dla Tria niech będzie pochwałą, że Marcysia jęczała mi przez cały wieczór wczoraj żebym jej podesłała audio z Przemyśla, adres strony, cokooooooolwiek
Daj adres Marcysi, to ją z chęcią zadowolę Smile Muzycznie oczywiście :] Zreszta mogę też za twoim pośrednictwem to zrobic Smile
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
#16
Artur napisał(a):I jak nikt nie kwestionuje? a "Między Nami"?
Zależy... To subiektywne zdania.. Ja "Między nami" uważam za jeden z lepszych programów JK i ponadto twierdzę, że obecność zespołu Strobla dodala tej płycie smaku. :]
Odpowiedz
#17
Petrvs, tu gadamy o Kielcach, podałem tylko przykład, że nie ma tak, że wszyscy uważają wszystko za doskonałość.
Przemek napisał(a):Ja uważam że co najmniej początek powinien by dynamiczniejszy.
Czy ja wiem. Ja bym tempo chyba zostawił coś zbliżone do recytacji a nie obławy Wink
Odpowiedz
#18
a ja do słów "brniemy, brniemy zaciekle" dodałbym więcej dynamiki, niekoniecznie takiej jak w "Obławie", ale trochę bym dał...
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
#19
Ja co prawda słyszałem tą wersję na innym koncercie ( konkretnie tu: <!-- m --><a class="postlink" href="http://www.kaczmarski.art.pl/forum/viewtopic.php?t=2082">http://www.kaczmarski.art.pl/forum/viewtopic.php?t=2082</a><!-- m --> ), ale również mnie nie zachwyciła (co nie zanczy, że jest zła - po prostu wyobrażałęm to sobie inaczej - jakoś tak mroczniej [© by Artur Wink ]- choć może to kwestia przyzwyczajenia :roll: )

Pozdrawiam
Zeratul

P.S. Czy wy nie mozecie robić tych koncertów gdzieś bliżej, a nie na drugim końcu Polski :| :wink: (na dodatek w roku akademickim Sad )
[size=85][i]Znaczyło słowo - słowo, sprawa zaś gardłowa
Kończyła się na gardle - które ma się jedno;
Wtedy się wie jak życie w pełni posmakować,
A ci, w których krew krąży - przed śmiercią nie bledną.[/i][/size]
Odpowiedz
#20
Zeratul napisał(a):Czy wy nie mozecie robić tych koncertów gdzieś bliżej, a nie na drugim końcu Polski
Jakoś nie przypominam sobie, aby Przemek się skarżył na położenie geograficzne Przemyśla w kontekście zlotów i koncertów Big Grin
Bliżej "wszystkich" to może być tylko Uć.
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
#21
MacB napisał(a):Bliżej "wszystkich" to może być tylko Uć.
Ale w Łodzi nie maani Ciebie ani Roberta, który tak dobrze nam to zorganizował. Brawa dla Dyla Smile

Ps. Dziękuje w swoim i Ann imieniu za mile spędzony czas Smile
Odpowiedz
#22
Artur napisał(a):Ale w Łodzi nie maani Ciebie ani Roberta, który tak dobrze nam to zorganizował. Brawa dla Dyla
W Łodzi przede wszystkim nie ma praktycznie nikogo, kto by był zainteresowany ideą dużego koncertu poświęconego JK. Pamiętam problemy, jakie towarzyszyły zorganizowaniu koncertu pomocowego dla Kaczmara. Jedyną instytucją rzeczywiście zaangazowaną był niewielki "Zapiecek" i studenckie radio "Żak".
Nasz zespół nigdy w Łodzi nie zagrał koncertu w rzeczywiście dużej sali, dla większej (ponad 100 - 150 osób) publiczności.

Zorganizowanie dużego koncertu dla samego JK też - o ile pamiętam - było problemem. Podczas trasy w 1990 roku Kaczmar chyba w Łodzi nie był. Potem pojawił się (wraz z PG i ZŁ ) z jednym koncertem w niedużym Teatrze Studyjnym (1992r) i w ogromnej sali Teatru Muzycznego (Wpzk). Z tym, że ten drugi koncert nie cieszył zbytnim zainteresowaniem. Przyszło może ze 100 osób.
Potem był pamiętny koncert w ŁDK w 1994. Następnie na trzy lata zapadła cisza. Do 1997r Kaczmar w ogóle do Łodzi nie zaglądał, bo nikomu nie chciało się zrobić mu występu (nawet w małej salce). W końcu w 1997 roku przyjechał znów do ŁDK a potem rok później - do Teatru Jaracza (to były duże występy, dla około 300 osób). Kolejny większy koncert odbył się dopiero w 2001 r. W międzyczasie, tzn między rokiem 1997 a 2001 JK był w Łodzi ze dwa razy (W Poleskim Ośrodku Sztuki i w Przechowalni).
W sumie, na przestrzeni 10 lat JK dał w Łodzi może z 8 występów, z czego 2 dla większej publiczności a 3 w dużych salach. Cóż to jest w porównaniu z innymi miastami? Co ciekawe, prawie zawsze (oprócz 1993 r) imprezy te cieszyły się zainteresowaniem, zawsze sprzedawano większość biletów. A jednak, gdy się próbowało rozmawiać z jakimiś instytucjami na temat występu Kaczmara, to z reguły otrzymywało się odpowiedź: "Dobry to artysta, ale ludzie nie chcą go już słuchać". W końcu któraś, najczęsciej maleńka, z bólem się zgadzała.
Odpowiedz
#23
KN. napisał(a):Gdybyś wziął kartkę i długopis i przy każdym wykonywanym przez TŁCh utworze postawił "P" (śpiewa Paweł), "W" (śpiewa Witek) lub R (śpiewają razem), toby wyszła Ci najprawdopodobniej zadziwiająca równowaga.
nie twierdzę, że mam rację, to było tylko takie moje osobiste odczucie. faktycznie patrząc na to co Paweł napisał widać że się myliłem. Może dodam tylko że bardziej podoba mi się głos Witka i na tym zakończe temat. Jeszcze tylko chciałbym pochwalić TŁCh za "Kołysanke dla Kleopatry" i "Zatrutą studnię", genialne wykonanie
Zeratul napisał(a):P.S. Czy wy nie mozecie robić tych koncertów gdzieś bliżej, a nie na drugim końcu Polski (na dodatek w roku akademickim )
nie przesadzaj, mimo że to rok akademicki to jakoś nie przeszkadzało mi to dojechaćdo Kielc, a warto było.. ;) wspaniała atmosfera, świetni ludzie i dobra muzyka
Odpowiedz
#24
yeremyash napisał(a):nie przesadzaj, mimo że to rok akademicki to jakoś nie przeszkadzało mi to dojechaćdo Kielc, a warto było.. Wink wspaniała atmosfera, świetni ludzie i dobra muzyka
Tym lepiej ze to rok akademicki, a nie sesja - można poszalec Smile
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
#25
Przemek napisał(a):Tym lepiej ze to rok akademicki, a nie sesja - można poszalec
I tu się z Tobą zgodzę Smile
Odpowiedz
#26
Strasznie oszczędne te Wasze relacje. I o koncercie i o imprezach towarzyszących... ;/
Być wciąż spragnionym - to nektar istnienia.
Odpowiedz
#27
spis tego co zagrało TŁCh już się pojawił, a to co zagrali Poznaniacy postaram się jutro wklepać, jeśli uda mi się od nich spis z kolejnością wydębić :P
Odpowiedz
#28
Spis spisem - z góry dziękuję Smile . Ale mnie chodzi bardziej o Wasze emocjonalne relacje.
Być wciąż spragnionym - to nektar istnienia.
Odpowiedz
#29
emocje? mogę tylko powiedzieć że do teraz jestm pod wrażeniem jakie wywarły na mnie wszystkie wykonania, szczególnie 'Ja' i 'A my nie chcemy uciekać stąd', pierwszy raz od kiedy siedze w twórczości JK autentucznie się wzruszyłem.. Jednak słuchanie z płyty a słuchanie na żywo, mimo że to już nie Jacek, to dwie nieporównywalne rzeczy. Słowem, potężny ładunek emocji Smile
Odpowiedz
#30
lodbrok napisał(a):Ale mnie chodzi bardziej o Wasze emocjonalne relacje.
Za dużo alkoholu jak na moje Wink
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Trio Łódzko - Chojnowskie - Łódź, Warszawa, Kielce Niktważny 54 11,246 11-07-2008, 12:31 PM
Ostatni post: Kuba Mędrzycki
  10.04.2008 Kielce - Koncert piosenek JK OLI 6 2,919 04-07-2008, 10:26 PM
Ostatni post: Duch77
  Kielce 10.11.2007 - odwołane Robert Siwiec 1 1,184 11-02-2007, 08:25 PM
Ostatni post: Przemek
  Kielce, 10 listopada 2007 Niktważny 11 3,726 09-06-2007, 10:26 PM
Ostatni post: gredler
  Kielce i Sandomierz Dyl 61 15,142 10-09-2006, 07:26 AM
Ostatni post: Elessar

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości