Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
"Lekcja miłości"
#1
Nic wielkiego. Taka ciekawostka Smile

Czytałam ostatnio książkę Marka Harnego "Lekcja miłości". A tam natknęłam się na takie oto fragmenty:


"A Barskiej też nie potrafię do końca rozgryźć. Nawet pomijając jej osławione żelazne dziewictwo, to ludzie różnie o niej mówią. Że zadziera nosa. I że jeśli chodzi o jej ukochanego polaka, to nie zna się na żartach. Katuje wszystkich lekturami spoza programu. Nie tylko Sołżenicynem, Miłoszem i Herlingiem-Grudzińskim, ale także na przykład Jackiem Kaczmarskim, bardem Solidarności. I że jeśli ktoś nieostrożnie pokaże, że olewa jej idoli, to ona też potrafi się zawziąć." s. 38


"Tak się składa, że we wtorek kończymy lekcje późno, o piątej po południu, a ostatnią lekcją jest polak. Trzeba było widzieć Żelazną Dziewicę tego dnia. Zrezygnowała z odpytywania i wykładała jak nawiedzona. Czasem jej się to zdarzało, kiedy temat lekcji należał do jej ulubionych. Ale taka świetna jeszcze nie była chyba nigdy wcześniej. W ogóle olała program i wzięła do analizy najbardziej znaną piosenkę swojego idola, Jacka Kaczmarskiego. Niby wszyscy (w tak wybitnej klasie!) musieli znać "Mury". Jednak teraz pokazała nam je od zupełnie innej strony. Takiej, która na pewno nie spodobałaby się Piranii i jej politycznym protektorom. Więc może dlatego zdecydowała się na to akurat w takiej chwili.

Wiedziałem wcześniej, że nasza pani potrafi ładnie recytować poezję. Ale nie sądziłem, że może mieć w sobie taki pauer. Dosłownie dreszcze chodziły, kiedy mówiła:

On natchniony i młody był, ich nie policzyłby nikt
On im dodawał pieśnią sił, śpiewał że blisko już świt.
Świec tysiące palili mu, znad głów podnosił się dym,
Śpiewał, że czas by runął mur...
Oni śpiewali wraz z nim
:

Poczułem takie uderzenie energii, jak ostatni raz chyba na koncercie Heya pod namiotem w Nowym Sączu. Reszta klasy musiała odebrać je także, bo nagle wszyscy, nie umawiając się, zaczęliśmy śpiewać:

Wyrwij murom zęby krat!
Zerwij kajdany, połam bat!


Nie było nikogo, kto nie pamiętałby tych słów, które nasi rodzice śpiewali w stanie wojennym. Nawet ci partyjni, żeby pokazać po której stronie naprawdę biją ich serca. Więc początkowa mruczanka z każdym taktem potężniała i w końcu ryczęliśmy jak banda pijaków przy ognisku, aż drżały mury starej "Kuźni":

A mury runą, runą, runą
I pogrzebią stary świat!

-Jak wiecie, właśnie dzięki tej pieśni Jacek Kaczmarski został uznany za barda Solidarności i całej niepodległościowo nastawionej części społeczeństwa - podjęła Barska swój wykład. - Choć w gruncie rzeczy było to nieporozumienie. Ludzie nie zrozumieli poety. Kuba, wiesz dlaczego?
Po raz drugi tego dnia poczułem się wyróżniony, że nie pytała, kto wie, tylko od razu wybrała mnie.
-Bo nikt nie słuchał dalszego ciągu - powiedziałem
-A ty? Znasz go?
Na szczęście znałem. Nie sprawiłem jej zawodu. Teraz ja mówiłem:

Aż zobaczyli ilu ich, poczuli siłę i czas,
I z pieśnią, że już blisko świt szli ulicami miast;
Zwalali pomniki i rwali bruk - Ten z nami! Ten przeciw nam!
Kto sam ten nasz najgorszy wróg!
A śpiewak także był sam.

W klasie zapanowała totalna cisza. Sprawdziło się. Dalszego ciągu nie znał prawie nikt. Teraz nuciliśmy już tylko w trójkę - Żelazna Dziewica, Czarna i ja:

Patrzył na równy tłumów marsz,
Milczał wsłuchany w kroków huk,
A mury rosły, rosły, rosły
Łańcuch kołysał się u nóg...


Mury starej "Kuźni" tym razem nawet nie drgnęły. " s. 147-149
Jestem egzemplarz człowieka
- diabli, czyśćcowy i boski.
Odpowiedz
#2
Ekstra Smile.

Możesz podać dokładne dane, będzie nastronkę jak znalazł Smile

[ Dodano: 2005-10-22, 19:02 ]
ps. Dam do ciekawostek raczej Smile
Odpowiedz
#3
Nie wiem czemu ale poczułem się miło czytając ten fragment... No i zostałem zmotywowany do przeczytania tej książki Wink
Pozdrawiam!
Bo źródło wciąż bije...
Odpowiedz
#4
Świetne Smile
Odpowiedz
#5
Lekcja miłości / Marek Harny.
Warszawa : G + J Gruner + Jahr Polska Sp. z o.o. & Co. Spółka Komandytowa, [2005]. - 381, [1] s. ; 20 cm.
(Literatura na obcasach)
ISBN 83-89221-38-1

Wcześniej było to też wydane przez wydawnictwo Prószyński i S-ka. To opis z Biblioteki Narodowej:
Cytat:Autor Harny, Marek (1946- )
TytuŁ Lekcja miłości / Marek Harny.
Adres wyd Warszawa : Prószyński i S-ka, 2003.
Opis fiz 381, [1] s. ; 20 cm.
Seria Z Żurawiem
HasŁo przed Powieść polska -- 21 w.
ISBN 8373375147
Artur napisał(a):ps. Dam do ciekawostek raczej
Masz rację - jakoś nie pomyślałam.
Jestem egzemplarz człowieka
- diabli, czyśćcowy i boski.
Odpowiedz
#6
Artur napisał(a):ps. Dam do ciekawostek raczej
Jeśli do Ciekawostek, to trzeba by tam przenieść też to co w swoich mówili o J.K. Janda i Kelus. A także Łysiak i Ziemkiewicz. Robi się tego trochę. Może jakiś poddział?
Być wciąż spragnionym - to nektar istnienia.
Odpowiedz
#7
Dziś widziałam tą książkę w kiosku z jedyne 9:90 Big Grin
Otulajać się duszy swej płaszczem
Co nie chroni przez żadnym urazem...
Odpowiedz
#8
Książki z serii: "Literatura na obcasach", "Literatura w szpilkach" - będą z czasem "wypuszczane" przez wydawcę w reedycjach, być może pojedynczo lub z innym tomem tej samej serii jako pakiet.
Tak więc rozglądajcie się dobrze, a pewnie nań traficie.
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  "Lekcja historii Jacka Kaczmarskiego" (D. Wasilewska, Grabi) Zeratul 40 11,525 01-01-2012, 04:19 PM
Ostatni post: dauri
  Lekcja historii klasycznej z SFP'79 Kuba Mędrzycki 38 8,098 06-18-2007, 09:48 AM
Ostatni post: czapon

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości